RSS
niedziela, 15 lipca 2012

 

O tym, że sezon ogórkowy w pełni najlepiej przekonuje ogólnomiejskie zamieszanie wokół wyklutej na początku czerwca czwórki łabędziątek w Parku Strzeleckim. Otóż nasi milusińscy magistraccy magikowie od pjaru wymyślili, przy wsparciu Radia Kraków i Gazety Krakowskiej, plebiscyt na wybranie imion dla ptasich maleństw. - Zainteresowanie sondą przerosło nasze oczekiwania. Dostawaliśmy setki propozycji mailowych z nazwami dla młodych ptaków. Kontaktowali się z nami mieszkańcy całego regionu. Zwyciężyły imiona Bima, Gwiazda, Strzelec i Hetman, to one zyskały najwięcej głosów. Cieszymy się, że mieszkańcy tak bardzo interesują się sprawami Tarnowa – mówi Agnieszka Wrońska–Bęben z tarnowskiego studia Radia Kraków. Do samego końca głosowania z Bimą, Gwiazdą, Strzelcem i Hetmanem rywalizowały Pysia, Dyzio, Złotka i Słodziak. O zwycięstwie tych pierwszych przesądziła różnica kilkudziesięciu głosów.  Przypomnijmy, że pierwsze łabędzie pojawiły w tym stawie 15 lat temu. Nie sposób ustalić od jak dawna dokładnie mieszka tu łabędzia mama. Partner dołączył do niej niespełna dwa lata temu. To ptak, który zimą znaleziony został na ulicy i przygarnięty przez miasto. I to ich pociechy stały  się przyczyną obecnych medialno - urzędniczych zawirowań. Autorem imion dla młodych łabędzi jest mieszkaniec Nowego Wiśnicza, pasjonat historii regionu tarnowskiego Tomasz Daniec. A skrzydlaci bohaterowie tego całego zamieszania płci obojga, póki co, mają się dobrze, są zdrowe i można je oglądać pływające po stawie pood czujnym okiem dumnych rodziców. W piątkowe przedpołudnie obok parkowego Mauzoleum odbyło się „plenerowe spotkanie prasowe” -  coś w rodzaju chrzcin z udziałem zainteresowanych z racji funkcji ratuszowych urzędników i prawie zupełnej obojętności tzw. Społeczeństwa. A rzecz całą upamiętniła okolicznościowa tablica w wersji polskiej i angielskiej (!). Oby tylko nie sprawdziły się prorocze gdybania vel gderania, redaktora m. Poświatowskiego, który na tydzień przed ogłoszeniem wyników owego plebiscytu, trafnie przewidział na naszych łamach jego wyniki (tekst obok), opatrując je następującą konkluzją: -  Obawiam się jednak, że w sytuacji łabędzia Bimy, ptaka owego będzie  musiał całodobowo pilnować specjalnie do tego celu zatrudniony strażnik. A to na wypadek sytuacji, gdyby jakiś nawiedzony antysemita, z przyczyn niechybnie antysemickich – no bo przecie nie kulinarnych, tudzież (o zgrozo) „antysemita” żydowskiego pochodzenia – na podobieństwo złapanych w USA Żydów malujących swastyki na synagodze – mógłby na takiego łabędzia zapolować – i wtedy dopiero wybuchłby skandal; i na karze, jako spotkała Figurskiego i Wojewódzkiego za antyukraińskie żarty (no bo przecie nie za wtykanie polskiej flagi w psią kupę) – mogłoby się wtedy nie skończyć! Tzw. „afera Bimy” mogłaby stać się wówczas przyczyną interwencji dyplomatycznych i kolejnej fali publikacji o wyssanym z mlekiem matki antysemityźmie Polaków, co to nawet łabędziowi nie przepuszczą. Może jakiś Gross napisałby kolejny „Strach”, a Sasnal namalował jakieś dzieło... Poza tym, w niedzielę, 8 lipca, zakończył się Wielki Odpust Tuchowski. W tym roku rozpoczął się on 30 czerwca i przeżywany był pod hasłem 'Osiem błogosławieństw drogą Kościoła". Ta myśl nawiązywała do homilii wygłoszonej w 1987 roku przez bł. Jana Pawła II w Tarnowie podczas beatyfikacji Karoliny Kózkówny. Zaś w niedzielę 15 lipca rozpoczął się drugi nie mniej ważny dla mieszkańców naszej małej Ojczyzny tygodniowy odpust w Sanktuarium Matki Bożej Szkaplerznej na Burku,  przebiegający w tym roku po hasłem „W domu naszej Matki”.  W specjalnie budowanej na czas odpustu kaplicy polowej modlą się wierni różnych nacji i stanów, osoby konsekrowane i świeckie, bogaci i biedni, dotknięci chorobą i starością, samotni i odrzuceni… Temu  ważnemu wydarzeniu poświęcamy odrębny tekst. A w tzw. międzyczasie, w sobotę, 14 lipca o godzinie 20.30 odbyło się pierwsze Wakacyjne Kino w Parku Sanguszków. Organizatorzy dla miłośników kina na wolnym powietrzu przygotowali cztery filmowe wieczory. Podczas pierwszego z nich pokazano „Wieczór francuski”, a w następnych będzie można obejrzeć takie filmy jak Zakochany Paryż i Leon Zawodowiec. Także w sobotę w tarnowskim Klubie Kotłownia (ul. Urszulańska 16) odbyła się impreza pod hasłem „Nowa Epopeja Rap Night Vol. I”, z udziałem reprezentantów tarnowskiej sceny hip-hopowej: MD & Cristianus i Lajt wspieranych na majku przez Dziunka, a także gości Rybnik Tijo. Całość poprowadził Dj Kozak znany z wielu tarnowskich imprez. Tydzień domknął spektakl „Agatka, czyli przyjazd Pana" - opera komiczna w trzech aktach J.D. Hollanda, w reżyserii Eweliny Pietrowiak, pod kierownictwem muzycznym Marka Toporowskiego, jaki w Tarnowskim Teatrze zaprezentowali studenci Wrocławskiej Akademii Muzycznej.


Podczas 9 dni odpustu do Tuchowa przybyło ponad 70 000 pielgrzymów. Rozdano ponad 50 000 Komunii Świętych. Każdego dnia od samego rana do wieczora sprawowany był sakrament pojednania i pokuty. Podczas całego odpustu jego szafarzami było 40 spowiedników. Dla osób przeżywających szczególne trudności zapewniona była możliwość rozmowy i spowiedzi u ojca psychologa. Codziennie odbywały się również nabożeństwa: Godzinki o Niepokalanym Poczęciu NMP, modlitwa o powołania, koronka do miłosierdzia Bożego, różaniec na dróżkach różańcowych, droga krzyżowa i nieszpory maryjne. Bazylika w tym czasie gościła czterech biskupów – ordynariusza diecezji tarnowskiej, ks. bp. Andrzeja Jeża, biskupów pomocniczych diecezji tarnowskiej – ks. bp. Władysława Bobowskiego i ks. bp. Wiesława Lechowicza oraz ojca bp Czesława Stanulę, redemptorystę, biskupa diecezji Itabuna w Brazylii. Do Tuchowa przybył także o. Janusz Sok, prowincjał Prowincji Warszawskiej Redemptorystów.
Szczególnym momentem podczas tegorocznego odpustu była uroczystość Matki Bożej Tuchowskiej, 2 lipca, kiedy to uroczyście do bazyliki wprowadzono relikwie bł. Jana Pawła II. Wydarzenie to było transmitowane przez Radio Maryja i Telewizję Trwam, a 'Rozmowy Niedokończone" poświęcone były kultowi Matki Bożej Tuchowskiej.
Przed oblicze Matki Bożej Tuchowskiej ze swoją pielgrzymką przybyli strażacy, samorządowcy, uczestnicy Pieszej Pielgrzymki Tarnowskiej na Jasną Górę, Akcja Katolicka, kapłani obchodzący jubileusz święceń kapłańskich, osoby konsekrowane, słuchacze Radia Maryja i Telewizji Trwam, rolnicy, pszczelarze, Dziewczęca Służba Maryjna, ministranci, Stowarzyszenie Rodzin Katolickich, Kręgi Domowego Kościoła, małżeństwa obchodzące jubileusze, Rycerstwo Niepokalanej, Trzeci Zakon Franciszkański, czciciele Matki Bożej Nieustającej Pomocy, emeryci i renciści, żołnierze Armii Krajowej, dzieci, nauczyciele, przyjaciele misji zagranicznych, chorzy i niepełnosprawni, pracownicy Caritas, lekarze i pracownicy służby zdrowia, czciciele Niepokalanego Serca NMP, Róże Różańcowe, leśnicy, myśliwi, pracownicy parków krajobrazowych, osoby bezrobotne, osoby pracujące za granicą oraz kolejarze. Do Tuchowa przybyły także piesze pielgrzymki z 25 miejscowości i kilkadziesiąt pielgrzymek autokarowych z całej Małopolski.

Wakacyjne Kino to propozycja spędzenia wolnych letnich wieczorów dla wszystkich mieszkańców Tarnowa i okolic. Impreza odbywa się w Parku Sanguszków. Wybrana lokalizacja dodatkowo podkreśla niepowtarzalny klimat przedsięwzięcia. Jest to miejsce, gdzie można wybrać się z rodzina, znajomymi, czy sympatią. Wszystko po to, by spędzić niezwykły wieczór pod gwiazdami. 20 sierpnia 2011r. miała miejsce inauguracja tego wyjątkowego wydarzenia. Przy kultowych polskich komediach kino w Parku Sanguszków zgromadziło ponad 600 widzów.
- Pierwsze kino cieszyło się ogromnym zainteresowaniem. Nie mogliśmy przejść obok tego obojętnie. Postanowiliśmy kontynuować tę inicjatywę – mówi Karolina Mochylska, organizatorka kina.
Poza „Wieczorem francuskim” zaplanowano spotkania o innej tematyce. Osoby, które zdecydują się spędzić wieczór w Parku Sanguszków będą miały okazję obejrzeć filmy o różnorodnej tematyce. Już dwa tygodnie po tegorocznej inauguracji organizatorzy zapewnili pojedynek między odwiecznie walczącymi kobietami i mężczyznami. Zdecydowaliśmy się nazwać tę konfrontację „Wojną płci”. Widzowie przy tej okazji będą mogli bawić się przy polskich komediach, tj. Lejdis i Testosteron. 11 sierpnia zapewni dużą dawkę adrenaliny. Zapraszamy na wieczór „W akcji”, podczas którego będą wyświetlane Cztery pokoje oraz Biegnij, Lola, biegnij. Ostatni wieczór to nie tylko zwieńczenie naszego przedsięwzięcia, ale również zakończenie wakacji. 1 września postawiliśmy na narodowe akcenty. „Witamy w Polsce”- tak zatytułowano ostatnie spotkanie w Parku Sanguszków. Liczymy, że podczas projekcji Pieniądze to nie wszystko oraz Wesela widzowie licznie przybędą świętować z nami koniec udanego cyklu Kina Plenerowego.
Dodajmy, że wstęp na wszystkie projekcje jest wolny. Wystarczy przynieść koc lub karimatę, by móc wygodnie spędzić ten niezwykły wieczór z gwiazdami kina.

14 lipca 2012 w tarnowskim Klubie Kotłownia odbyła się impreza pod hasłem „Nowa Epopeja Rap Night Vol. I”. Na scenie pojawili się reprezentanci tarnowskiej sceny hip-hopowej: MD &Cristianus i Lajt wspierani na majku przez Dziunka, który wyprodukował i zmiksował sporą część materiału z jego ostatniej płyty, a także gościnnie pojawił się reprezentant Rybnika Tijo. Całość poprowadził Dj Kozak znany z wielu tarnowskich imprez.
 Lajt zagrał podczas imprezy premierowe utwory ze swojej nowej płyty „To co nazywam jazzem” Album ten był do nabycia podczas imprezy podobnie zresztą jak płyta „MD &Cristianus – Nowa Epopeja”.

MD i Cristianus to dwaj bracia pochodzący z Tarnowa. Ich przygoda z muzyką rap rozpoczęła się wiele lat temu, kiedy to starszy z braci (Cristianus) zafascynowany kulturą Hip-Hop a przede wszystkim nagraniami wykonawców takich jak N.W.A, Ice t, Naughty by nature, Krs one, Digital underground, 2pac, Cypresshill oraz wielu innych rozpoczął pod koniec lat 90’ pierwsze samodzielne nagrania.
Cristianus od dziecka kochał muzykę, jednak to Hip-Hop zważywszy na siłę ekspresji stał się w owym czasie jego ulubionym gatunkiem. Swą miłość do tej kultury zaszczepił młodszemu bratu, który już po kilku latach stał się jego kompanem w muzycznej podróży. W 2000 r do muzycznych fascynacji Cristianus’a dołączyła muzyka reggae pełna pozytywnych wibracji. W latach 2004-2005 powstały pierwsze wspólne nagrania braci a lata 2006-2008 przyniosły dziesiątki taśm magnetofonowych zapisanych utworami wciąż rozwijającego się Mad Dog’a.
W 2009r. bracia wydali nielegal pt. „ MD &Cristianus – Po godzinach mroku „ który spotkał się z bardzo pozytywnym odbiorem wśród słuchaczy, kolejne lata 2010 i 2011 przyniosły nowe projekty w tym trzy solowe epki ( MD Ep. Vol I, Cristianus – Czarny Listopad oraz MD Ep. Vol II ) a także dwa wspólne albumy ( MD &Cristianus – Nietykalni i MD &Cristianus – Przed godziną blasku ). Dzisiaj bracia tworzą zgrany duet, razem piszą i wykonują piosenki, czerpiąc inspiracje z otaczającego świata. Cristianus prócz muzyki rap śpiewa także utwory reggae, niekiedy r’n’b a nawet Funk. Obaj bracia przywiązują dużą wagę do oryginalności, w swej twórczości starają się cały czas poszukiwać nowych środków wyrazu przez co ich pasja nigdy nie straciła na znaczeniu.
Duet ten odpowiedzialny jest za powstanie niezależnej inicjatywy „Nowa Epopeja" stanowiącej alternatywę dla wielu młodych ludzi z całej Polski w ramach której to realizowane są projekty graficzne, i nie tylko, stanowiące oprawę dla wielu produkcji powstających w podziemiu.

15 lipca na scenie tarnowskiego teatru zaprezentowana została opera komiczna „Agatka, czyli przyjazd pana”, w wykonaniu studentów Wrocławskiej Akademii Muzycznej. - To pierwsza polska opera klasyczna, a wystawienie w ramach dyplomu Wrocławskiej Akademii Muzycznej jest pierwszym od XIX wieku - mówi Ewelina Pietrowiak, reżyserka spektaklu. - W obsadzie znaleźli się studenci wydziału wokalnego. Akcja w oryginalnym dziele ma miejsce na wsi. W naszej realizacji przenieśliśmy ją do PGR. Co ważne, studenci mieli szanse zagrania pełnych ról, poza partiami śpiewanymi w spektaklu znajdują się też partie mówione, więc jest to również solidny kawałek teatru dramatycznego. Chociaż opera zwykłemu widzowi może kojarzyć się z powagą - „Agatka...” jest przedstawieniem pełnym humoru, energetycznym. Aktorzy mówią wiejską gwarą, przełożoną na współczesny język ze staropolskiego. To niepowtarzalna okazja zobaczenia opery z orkiestrą i świetnymi śpiewakami na scenie teatru im. Solskiego. Każdy z widzów na pewno znajdzie swój hitowy numer, który będzie nucił jeszcze długo po zakończeniu spektaklu.
Autorem libretta jest książę Maciej Radziwiłł, magnat żyjący w latach 1749-1800, autorem muzyki Jan Dawid Holland (1746-1827), pochodzący z Hamburga kapelmistrz nieświeski, nadworny muzyk Radziwiłłów. Sztuka została skomponowana na uświetnienie pobytu w Nieświeżu ostatniego króla Polski Stanisława Augusta Poniatowskiego. Jej prawykonanie odbyło się 17 września 1784 roku, w Nieświeżu, pod dyrekcją Gioacchino Albertiniego, włoskiego kompozytora, dyrygenta kapeli dworskiej Stanisława Augusta Poniatowskiego.
Rękopis dzieła był przechowywany w Teatrze Wielkim w Warszawie, jednakże spłonął w trakcie pożaru teatru we wrześniu 1939 r. W Nieświeżu zachował się jednak odpis partytury, na podstawie którego wydano na Białorusi partyturę oraz wyciąg fortepianowy w języku białoruskim z dodanym librettem w języku polskim.
Na scenie wystąpili studenci Wydział Wokalnego Akademii Muzycznej im. K. Lipińskiego we Wrocławiu i Orkiestra Trybunału Koronnego w Lublinie.

Ryszard Zaprzałka


21:55, tarnowski_kurier_kulturalny
Link Dodaj komentarz »
niedziela, 08 lipca 2012

Uf!  Jak gorąco… Na Polskim Biegunie Ciepła padł w piątek tegoroczny rekord temperatury – 36 stopni Celsjusza. Miasto zdecydowało się przynajmniej trochę ulżyć mieszkańcom i częstuje ich darmową wodą do picia uruchomiając kurtynę wodną na płycie Rynku. Największy w mieście prysznic to wielka frajda dla najmłodszych, ale do gustu przypadła też dorosłym. - Nie chcę się całkiem przemoczyć, ale unosząca się dookoła mgiełka działa naprawdę orzeźwiająco - mówiła Teresa Wojewoda, która w pobliżu tryskającego wodą strażackiego węża przystanęła na kilka minut. - Jeśli pogoda podobna do dzisiejszej będzie się utrzymywała, na weekend kurtyna także będzie włączana - zapowiadała Katarzyna Łącka-Sutkowska, dyrektor Wydziału Bezpieczeństwa Publicznego w UMT. Miejsce na Rynku wybrano nieprzypadkowo - w pobliżu nie ma fontann, a szeroki zasięg prysznica z kurtyny uniemożliwia jej zainstalowanie na ulicach. Miasto po raz pierwszy w historii zdecydowało się także na dystrybucję darmowej wody do picia. Tysiąclitrowe pojemniki stanęły w pobliżu Domu Handlowego "Świt" oraz obok Powiatowego Urzędu Pracy. Chwilami przy zbiorniku obok "pośredniaka" tworzył się ogonek spragnionych. Komu nie wystarczał kubek wody albo prysznic na Rynku, ten obierał kierunek na baseny. Najbardziej oblegany jest ten na Górze Św. Marcina. Tłoczno jest jednak również na basenie w Mościcach oraz w Parku Wodnym. Pozostając jeszcze przez chwilę w tych upalnych okolicznościach przyrody odnotujmy obchodzony w ubiegły piątek… Światowy Dzień Pocałunku. Nie można przy tej okazji nie zadać sobie pytania: Czemu warto się całować? Chociażby dla zdrowia – odpowiada znany seksuolog prof. Zbigniew Izdebski. I dywaguje – Przy pocałunku uwalniają się endorfiny, zwane hormonami szczęścia. Poza tym wydzielająca się przy pocałunku ślina ma oddziaływanie antybakteryjne, co dobrze wpływa na nasze uzębienie. No i namiętny, głęboki pocałunek jest forma wysiłku fizycznego… Aliści pocałunek to przede wszystkim jedna z najpiękniejszych form wyrażania emocji. Buduje więź między dwojgiem żyjących w związku ludzi. To bardzo intymna forma komunikacji. Nasze ciało mówi wtedy: kocham cię, ufam cię, podniecasz mnie… Być może nie mniejsze emocje wzbudzi konkurs na film lub prezentację multimedialną ogłaszany właśnie przez Tarnowskie Centrum Kultury. Autorzy trzech najlepszych prac będą mieli możliwość uczestniczenia we wszystkich koncertach organizowanych w klubie festiwalowym 12. Międzynarodowego Festiwalu Filmowego T- Mobile Nowe Horyzonty we Wrocławiu. Czasu jest bardzo mało, więc zainteresowani muszą szybko zabrać się do pracy. Pomimo upałów warto także zajrzeć chociaż na chwilę do okazałego namiotu ustawionego obok delegatury Urzędu Wojewódzkiego, gdzie można bezpłatnie zwiedzać papieską ciekawą wystawę  „Nie lękajcie się młodości! Karol Wojtyła - Jan Paweł II i młodzi'. Obecna w Tarnowie papieska wystawa pokazuje, że bł. Jan Paweł II był przyjacielem młodzieży - jako kapłan, biskup, kardynał i papież. Na wystawie można zobaczyć fotografie, filmy oraz osobiste pamiątki związane z osobą Karola Wojtyły. Ciekawostką ekspozycji jest archiwalny unikalny zapis audio piosenki ,,Czerwony pas", śpiewanej przez ks. Wojtyłę. Był on wielkim orędownikiem przywracania pamięci o Kresach Wschodnich – tej jedynej w swoim rodzaju Golgoty Wschodu. Właśnie w ostatnim tygodniu czerwca obchodziliśmy w Tarnowie kolejne Dni Lwowa, zorganizowane przez prężnie, pomimo piętrzących się trudności, działające Towarzystwo Miłośników Lwowa i Kresów Południowo – Wschodnich. Poza tym obchodziliśmy okrągłą 20. rocznicę działalności tarnowskiego studia Radia Kraków. No i nastał nam czas letnich festiwali: piąte edycje „Muzycznych Tarasów” w Centrum Sztuki Mościce (inauguracja w czwartek 5 lipca) i „Letniego Festiwalu Jazzu Tradycyjnego” na Rynku (otwarcie: piątek 6 lipca) oraz organizowana przez Pałac Młodzieży „Muzyka Lata”  na zamku w Dębnie (start – niedziela 8 lipca). Wszystkie je opisujemy oddzielnie. I jeszcze jedno, w miniony weekend nawiedziły nasze galicyjskie miasteczko Trolle…

Tarnowskie Centrum Kultury ogłasza konkurs na film lub prezentację multimedialną stworzone dowolną techniką i w dowolnej konwencji, które stanowić będą ilustrację do koncertu zespołu SAYES 20 lipca, podczas 12 Międzynarodowego Festiwalu Filmowego T-Mobile Nowe Horyzonty we Wrocławiu  Z utworów zgłoszonych do konkursu wybrane zostaną trzy najlepsze, a ich autorzy nagrodzeni zostaną karnetem na wszystkie koncerty w klubie festiwalowym. Koncerty odbywać się będą w dniach 19-29 lipca. Film zgłoszony do konkursu musi spełniać następujące warunki.
1.    temat: film zawierać musi elementy związane z Tarnowem, z Tarnowskim Centrum Kultury i festiwalem Tarnowska Nagroda Filmowa
2.    czas trwania: od 3 do 7 minut
3.    technika: dowolna
4.    format pliku: dowolny (mov, avi, etc.)
Filmy lub prezentacje na płycie DVD, wraz z wypełnioną i podpisaną metryczką oraz oświadczeniem (pobranymi ze strony konkursu) należy składać w Biurze Obsługi Tarnowskiego Centrum Kultury (poniedziałek-piątek od 10.00 do 18.00) lub przesłać pocztą.

Obchody Dni Lwowa są zawsze okazją do spotkań w sympatycznej atmosferze, wspomnień i rozmów, z których czasem wynikają kolejne inicjatywy i działania – mówi Halina Żmuda, prezes Tarnowskiego Towarzystwa Miłośników Lwowa i Kresów Południowo – Wschodnich. W tym roku przyjechali do nas Polacy ze Lwowa, a także m.in. przedstawiciele Towarzystw z Wrocławia i Krakowa – Andrzej Kamiński i Adam Gyurkovich. Ten ostatni przywiózł nam numer „Kuriera Galicyjskiego”, w którym niedawno przypomniano postać Romualda Wowkonowicza – tarnowskiego inżyniera o lwowskim rodowodzie, bardzo zasłużonego dla naszego miasta, który spoczywa na Cmentarzu Łyczakowskim we Lwowie.  Właśnie na renowację jego nagrobka kwestujemy w tym roku… O Romualdzie Wowkonowiczu ceniony tarnowski historyk Antoni Sypek pisze, jako o jednej z najbardziej zasłużonych w XX wieku historii Tarnowa postaci – niestety, dziś zapomnianej. Urodził on się w 1884 r,. studiował chemię na Politechnice Lwowskiej, a po studiach pracował w Gazowni Miejskiej we Lwowie –  do czasu, gdy tarnowska Rada Miejska (za rządów burmistrza Tadeusza Tertila) powierzyła mu dyrekcję gazowni tarnowskiej i 26 – letni wówczas chemik związał swoje życie z Tarnowem. Był m.in. dyrektorem miejskiej gazowni i elektrowni, pełnił też obowiązki naczelnika wydziału komunalnego w mieście. Gdy w 1027 roku podjęto decyzję o budowie w Tarnowie nowoczesnej fabryki związków azotowych, Wowkonowicz został jej dyrektorem technicznym, którą to funkcję pełnił aż do wybuchu II wojny światowej. Po jej wybuchu inżynier wraz z córką wyjechał do Lwowa. Był już wówczas poważnie chory i w krótkim czasie, w październiku 1939 roku zmarł. Właśnie na kompleksową renowację jego, bardzo obecnie zaniedbanego, nagrobka Tarnowskie Towarzystwo Przyjaciół Lwowa gromadzi od kilku lat fundusze. Ale nie tylko. Z inicjatywy i dzięki  konkretnemu wsparciu finansowemu Towarzystwa odnowiono i trwale uporządkowano np. grobowce Tadeusza Rutowskiego, tarnowianina - zasłużonego wiceprezydenta Tarnowa, Michała Michalskiego -  powstańca styczniowego i prezydenta Lwowa czy generała-majora Antoniego Amora Tarnowskiego, a także żołnierskie groby na cmentarzu w Mościskach i Grotę Pamięci w miejscu kaźni w Wolnicy. Tarnowscy Lwowiacy wspierali także odbudowę cmentarza Obrońców Lwowa.
Niezależnie od tych działań Tarnowskie Towarzystwo Przyjaciół Lwowa stara się na bieżąco podtrzymywać kontakty tarnowsko – lwowskie, łącząc losy i tradycję z przyszłością. I tak, np. w lipcu gości w Tarnowie pięćdziesięcioosobowa grupa dzieci i młodzieży z polskich rodzin ze Stanisławowa, Sambora, Kołomyi, Strzelczysk, Prikuta, Szczerzca i innych wokół lwowskich miejscowości. Młodzi polonusi zwiedzając Tarnów i okolicę oraz inne znane miejsca w ojczynie ich ojców i dziadów, mają okazję odkryć swoje polskie korzenie i być żywymi świadkami - ambasadorami Polski na Kresach Wschodnich. 

3 lipca 1992 roku - tę datę przyjmuje się za rozpoczynającą działalność tarnowskiego studia Radia Kraków i stałej obecności krakowskiego radia w naszym mieście.
Studio mogło zostać uruchomione dzięki pomocy ówczesnego prezydenta miasta Tarnowa Mieczysława Bienia. Wahał się on długo, czy skorzystać z oferty Radia Kraków, które było jeszcze radiem państwowym, czy oferty konkurencyjnej radia franciszkańskiego. Ostatecznie postawił na Kraków. Oficjalną inaugurację Studia uświetnił w kinie Marzenie koncert dla tarnowian w wykonaniu Andrzeja Sikorowskiego i grupy "Pod Budą".

Prezydent przydzielił tarnowskiemu oddziałowi Radia Kraków mały lokal z narożnym balkonem przy ulicy Rynek 17 na pierwszym piętrze. W tym miejscu ówczesny dyrektor Radia Bronisław Wildstein dokonał przesłuchania kandydatów na dziennikarzy redakcji tarnowskiej, którzy mieli wesprzeć znanego dziennikarza i reportażystę red. Pawła Srokę (pozyskanego z redakcji tygodnika "TEMI") - pierwszego kierownika studia Tarnów.

Kandydatów było wielu, od aktorek tarnowskiego teatru po ślusarzy z fabryki "Tamel". Ostatecznie zespół dziennikarski utworzyli: znaleziony w szkolnym radiowęźle I LO Mirosław Biedroń (pracował w Radiu Kraków przez 12 lat), Agnieszka Kępa-Borzęcka (później dziennikarka "Gazety Krakowskiej" i rzecznik prasowy prezydenta miasta Tarnowa) oraz od lipca 1995 r. red. Marcin Pulit - obecny Prezes Zarządu Radia Kraków, który przeszedł z diecezjalnego radia RDN.

W początkach działalności tarnowskiego studia, współpracownikami byli: Agnieszka Kukułka-Mirek (dziś pracownik Muzeum Okręgowego w Tarnowie), Krzysztof Wanio (nauczyciel języka angielskiego, obecnie znany prezenter sportowy Telewizji Polsat), Grzegorz Światłowski (dziennikarz, przedsiębiorca, Przewodniczący Rady Miasta Tarnowa), Tomasz Kapturkiewicz (dziś dyrektor Tarnowskiego Centrum Kultury) oraz nieodżałowany dyrektor BWA Bogusław Wojtowicz (prowadził audycje jazzowe). Sprawami administracji Studia zajmowały się w pierwszych latach Bogusława Łysoń-Kynczew oraz Anna Rzeźnik-Pulit, a pozyskiwaniem reklam przejściowo Renata Wajdowicz (mistrzyni międzynarodowa w brydżu sportowym).

Z czasem tarnowskie studio przeniosło się do większego lokalu, także z balkonem, przy ulicy Rynek 9, gdzie mieści się do dziś. Etatową ekipę dziennikarską Studia Tarnów tworzą obecnie: red. Agnieszka Wrońska-Bęben oraz red. Bartek Maziarz, którzy poza programem regionalnym obsługują także serwisy i programy lokalne nadawane dla słuchaczy Tarnowa i okolic przez nadajnik 101 FM na Górze św. Marcina.

W pierwszy weekend lipca Tarnów był świadkiem niezwykłego zlotu stworzeń z baśni wyjętych, zorganizowanego w ramach kolejnego konwentu miłośników fantastyki – Imagicon, działającego przy WSB wydziału National Louis University i Stowarzyszeniu Innowacyjny – Ośrodek Twórczy ETHER. Na terenie tarnowskiego kampusu WSB odbyło się szereg imprez, m.in. sesja RPG, prelekcje, konkursy, pokazy graffiti i warsztaty.

Ryszard Zaprzałka



12:46, tarnowski_kurier_kulturalny
Link Dodaj komentarz »
niedziela, 01 lipca 2012

 

Teatr im. L. Solskiego w Tarnowie zaprezentował podsumowanie kończącego się właśnie 58. sezonu artystycznego. Jak ogłoszono wszem i wobec na specjalnie zwołanej w tym celu konferencji prasowej teatr przygotował w tym czasie 7 premier i dwa pokazy muzyczne w cyklu „Solski o…”. Po powrocie do swojej wyremontowanej siedziby podwoiła się liczba widzów sięgając 50 tysięcy osób. I bardzo dobrze. Tyle, że to tylko jedna strona medalu. Szkoda, że nikt nie pokusił się o artystyczne podsumowanie zakończonego sezonu, bo to dopiero dałoby pełny obraz osiągnięć starej – nowej dyrekcji Solskiego. Ruszyła 27. edycja cyklu "Muzycznych spotkań u Paderewskiego". Inauguracyjny koncert odbył się w ostatni piątek 29 czerwca w dworku w Kąśnej Dolnej. Coroczne, letnie koncertowanie w dworku Ignacego Paderewskiego rozpoczął recital na cztery ręce. Na inauguracji wystąpił Stanisław Drzewiecki, znakomity polski pianista młodego pokolenia. Muzyk, który w lipcu skończy 25 lat, ma na swoim koncie m.in. zwycięstwo w Moskiewskim Konkursie Pianistycznym, nominacje do Fryderyka i Paszport "Polityki" za 2000 rok. W drugiej części koncertu utytułowanemu pianiście towarzyszyła jego pochodząca z Łotwy małżonka - Jekaterina. Publiczność usłyszała utwory Fryderyka Chopina, Sergiusza Rachmaninowa oraz dzieła Paderewskiego z "Albumu Tatrzańskiego". Przypomnijmy, że  na cenione przez melomanów "Muzyczne spotkania" składają się koncerty, recitale oraz występy solistów i kameralistów. Do Centrum Paderewskiego są zapraszani artyści zarówno krajowi, jak i zagraniczni. Koncertują nie tylko uznani muzycy, ale i ci rozpoczynający muzyczne kariery. Wypada tylko żałować, że postępująca mizeria finansów przeznaczanych na kulturę znacznie ogranicza koncertowe plany także naszego Centrum Paderewskiego. Jestem szczęśliwy, że żyję w kraju, w którym „nasza władza nam dogadza”, a kościół „strzeże nas przed złem” – to artystyczne motto Krzysztofa Wałaszka, autora wystawy opatrzonej tytułem -   "Polacy nie muszą się już bać", kolejnej ekspozycji  zorganizowanej w trwającym już od 2009 roku cyklu „Tarnowscy Artyści w Galerii Muzealnej”. Głównym założeniem i celem cyklu jest promowanie dorobku artystów związanych z Tarnowem. Jest on organizowany w ramach współpracy Muzeum Okręgowego  i Związku Artystów Plastyków, Oddział w Tarnowie. Otwarcie wystawy odbyło się 11.06.2012 w Galerii „Piwnica” MOT, ul. Rynek 21. Krzysztof Walaszek  urodził się w 1960 r. Tarnowie. Jest absolwentem Liceum Plastycznego w Tarnowie. W latach 1984-1989 studiował w PWSSP we Wrocławiu na Wydziale Malarstwa i Rzeźby w pracowni prof. Stanisława Kortyki. Obecnie na ASP we Wrocławiu prowadzi zajęcia z rysunku. W swojej pracy twórczej posługuje się różnymi technikami, od malarstwa, po przez ceramikę aż do obiektów przestrzennych. W jego twórczości ważną rolę odgrywa tekst. Podejmuje tematykę współczesnej komercjalizacji życia społecznego oraz spłycenia czy wyczerpania takich pojęć jak, wiara, patriotyzm, czy rodzina.  Jest autorem kilkudziesięciu wystaw indywidualnych, uczestniczył w kilkudziesięciu zbiorowych. Przy okazji odnotujmy dubeltowy (Centrum Sztuki Mościce i Pub przy ul. Żydowskiej) wernisaż Piotra Kukli vel Qkli, czemu poświęciliśmy odrębny tekst. Wraz z kalendarzowym latem dobre wiadomści nadeszły z Urzędu Marszałkowskiego, który zrefunduje miastu koszty modernizacji budynku Warsztatów Terapii Zajęciowej przy ul. Klikowskiej. Placówki niezwykle potrzebnej i prężnie zarządzanej. Na koniec odnotujme jeszcze ukazanie się dwóch interesujących tarnovianów. Pierwsza to  „Ojciec święty w Tarnowie. Niezapomniane przeżycia sprzed 25 lat” , publikacja wydana staraniem tarnowskiego oddziału Polskiego Zrzeszenia Inżynierów i Techników Sanitarnych. Jej autorem jest tarnowianin dr inż. Mieczysław Menżyński. Druga to „Obrazy i barwy. O wynalazkach i życiu Jana Szczepanika” autorstwa Anny Pragłowskiej, jaka ukazała się nakładem wydawnictwa S-CAN.  Książka wydana została z okazji 140 rocznicy urodzin Szczepanika i dostępna jest w księgarniach od 18 czerwca. Tydzień domknęły Zdearzenia 2012, święto miasta, którego muzyczną dominantą były koncerty Perfektu i Myslovitz,  ale to wydarzenie opisujemy oddzielnie.

  
Satysfakcja, to słowo które mogę powiedzieć po tych dziesięciu miesiącach: udane premiery, bardzo dobry zespół artystyczny, pełne sale – mówił Rafał Balawejder, dyrektor naczelny teatru.Zaczynałem sezon sam, czekając na decyzję ministra kultury dotyczącą prowadzenia teatru, ale już przed poprzednimi wakacjami rozpocząłem poszukiwania dyrektora artystycznego. Pojawienie się w Tarnowie Eweliny Pietrowiak, to znak dobrej passy dla środowiska teatralnego w Tarnowie na wiele następnych lat. Sezon rozpoczął się od kameralnej premiery „Kolegi Mela Gibsona” autorstwa Tomasza Jachimka. Później przyszedł czas na farsę „Czego nie widać” przygotowaną na festiwal komedii Talia. Wiele emocji wzbudziła tarnowska inscenizacja „Makbeta” w reżyserii Rafała Matusza, ze świetną rolą Ireneusza Pastuszaka oraz przenikliwą muzyką Łukasza Borowieckiego. Końcem roku zaprezentowano spektakl dla najmłodszych widzów czyli „Powrót krasnoludków” Ziny Zagner, wyreżyserowany także przez autorkę tekstu. Rozpoczęto cykl spotkań muzycznych tarnowskich aktorów pod wspólnym tytułem „Solski o” czyli Solski o miłości” oraz „Solski dla Gaertner” o charakterze charytatywnym.
To miała być próba dla naszego zespołu. Byłam ciekawa jak poradzą sobie z występami, gdzie całą siłą aktora ma być jego śpiew i interpretacja tekstu – mówi Ewelina Pietrowiak, dyrektor artystyczna w Teatrze im. L. Solskiego. Wypadło to na tyle obiecująco, że już podczas mojej premiery mogłam pokazać potencjał drzemiący w zespole.
W kwietniu teatr zaprezentował „Trzy siotry” Czechowa w reżyserii Eweliny Pietrowiak. W praktyce można było zobaczyć w tym spektaklu prawie wszystkich aktorów, z wyróżniającymi się kreacjami żeńskimi Matyldy Baczyńskiej oraz Kingi Piąty i Zofii Zoń (to nowe osoby w zespole). W ramach projektu „Cztery Talie Roku” kontynuowano także Małą Talię dla dzieci, gdzie prapremierowy spektakl „Babcia mówi pa, pa” wbił się w pamięć ze względu na ciekawy tekst Agaty Biziuk - reżyserki przedstawienia, intrygującą scenografię oraz wokal Tomasza Wiśniewskiego w roli anioła stróża. Koniec sezonu to kameralny, ale spektakularny „Blackbird” w reżyserii Tomasza Gawrona. Matylda Baczyńska i Ireneusz Pastuszak udowodnili, że scena underground mimo swojego industrialnego wyglądu potrafi stworzyć wyśmienite warunki, dla prezentowania najprawdziwszych emocji.
Otwarcie sceny underground tworzy tym samym możliwość wystawiania spektakli w pięciu przestrzeniach: dużej sceny, małej, underground, foyer oraz incydentach artystycznych prezentowanych na naszych schodach. Oddaję tę przestrzeń Ewelinie i wiem, że zrobi wszystko, by teatr na powrót stał się miejscem kojarzonym z najszlachetniejszą rozrywką – dodaje Rafał Balawejder.
Teatr realizował w ciągu całego roku projekt „Cztery Talie Roku – Talia Bez Barier, Mała Talia, Festiwal Komedii Talia oraz Talia Korzenie, a w ramach „Solski – trzecia generacja” doposażył mała scenę.
Teatralne foyer na stało się miejscem sześciu wernisaży sztuk plastycznych m. in. Szymona Wojtanowskiego „Kolombina i malarz”, Anny Śliwińskiej-Kukli „ Kompozycje” czy Piotra Barszczowskiego vel Adama Peruna – „Plakaty”.
Podczas konferencji prasowej zaprezentowano także dane statystyczne dotyczące ilości widzów, wydarzeń mających miejsce w teatrze oraz wpływów. I tak w sezonie teatr odwiedziło 49153 widzów podczas 262 wydarzeń mających miejsce w teatrze(w sezonie poprzednim 21 tys., 2009/2010 – 19 tys., a 2008/2009 - 36 tys.). Wpływy wzrosły do 725 tysięcy złotych (w sezonach poprzednich: 270 tys., 221 tys., oraz 467 tys.). Do tego dochodzi – w roku 2011 i 2012 - 1 mln 25 tys. ze środków zewnętrznych na prowadzone projekty.
Poinformowano także, że w związku ze zmianą statutu oficjalnie od 5 lipca teatr zmienia nazwę na Teatr im. Ludwika Solskiego w Tarnowie.

Urząd Marszałkowski zrefunduje miastu koszty modernizacji budynku Warsztatów Terapii Zajęciowej przy ul. Klikowskiej. Umowę z przedstawicielami samorządu województwa w tej sprawie podpisali prezydent Ryszard Ścigała, zastępca prezydenta Dorota Skrzyniarz oraz skarbnik Sławomir Kolasiński. Urząd Marszałkowski reprezentowali wicemarszałek Roman Ciepiela oraz członek zarządu Stanisław Sorys. Całkowita wartość zrealizowanej inwestycji wyniosła ponad 700 tysięcy złotych, dzięki wsparciu z Małopolskiego Regionalnego Programu Operacyjnego do miejskiej kasy wróci ok. 400 tysięcy złotych.
Przypomnijmy, w ramach modernizacji wykonane zostały nowe pomieszczenia, które w zdecydowany sposób polepszyły funkcjonalność oraz standard użytkowania budynku. W ramach inwestycji zmieniono przeznaczenie i układ niektórych pomieszczeń parteru, wykonano schody na poddasze, które przystosowano na cele użytkowe. Natomiast, w dobudowanej części zlokalizowano pracownię rękodzieła i pracownię zajęć plastycznych. Nie zapomniano także o niepełnosprawnych ruchowo. Dostęp na poddasze zapewniono bezpośrednio z holu poprzez zastosowanie dźwigu platformowego.
Efektem działań jest wzbogacenie oferty terapeutycznej warsztatów. Dostosowanie do obowiązujących przepisów i standardów pomieszczeń pozwoliło również na racjonalne wykorzystanie istniejącego obiektu oraz rozszerzenie grup objętych terapią o kolejnych uczestników – mówi zastępca prezydenta Dorota Skrzyniarz. Powstające pracownie będą miały za główny cel pomoc w bezpośrednim wsparciu niepełnosprawnym w pozyskiwaniu zatrudnienia na rynku pracy oraz rozszerzenie rehabilitacji o kolejne zajęcia poprawiające samodzielność uczestników. Częściowe przeprofilowanie i przebudowanie warsztatu pozwala wziąć udział w zajęciach osobom niepełnosprawnym z znacznymi dysfunkcjami w zakresie narządu ruchu, chorób układu nerwowego, które do tej pory z takiej formy rehabilitacji skorzystać nie mogły. Przypomnijmy, że Warsztaty Terapii Zajęciowej w Tarnowie przy ul. Klikowskiej 190 zostały powołane do życia w 1994 roku jako pierwszy ośrodek tego profilu w byłym woj. tarnowskim. Specjalny Ośrodek Szkolno-Wychowawczy w Tarnowie powołał je jako kolejny element tworzącego się zintegrowanego systemu rehabilitacji osób niepełnosprawnych , którego zadaniem jest kontynuacja rozwoju społecznego, a docelowo zawodowego podopiecznych SOSW kończących edukację szkolną ,a nie posiadających jeszcze umiejętności psychospołecznych umożliwiających samodzielność w życiu społecznym środowiska lokalnego lub zatrudnienie na chronionym lub wolnym rynku pracy.

Archiwalne artykuły prasowe i zdjęcia oraz osobiste wspomnienia znalazły się w książce poświęconej wizycie Jana Pawła II w Tarnowie w czerwcu 1987 roku. O przygotowaniach do pobytu papieża w Tarnowie i uroczystościach sprzed 25 lat pisze tarnowianin Mieczysław Menżyński. „Ojciec święty w Tarnowie. Niezapomniane przeżycia sprzed 25 lat” to tytuł publikacji wydanej staraniem tarnowskiego oddziału Polskiego Zrzeszenia Inżynierów i Techników Sanitarnych. Jej autorem jest dr inż. Mieczysław Menżyński, tarnowianin.
Książka łączy rzetelną relację z osobistymi przeżyciami. Publikacja ukazała się pod koniec maja, na kilka dni przed uroczystościami 25 lecia pobytu Jana Pawła II w Tarnowie i beatyfikacji Karoliny Kózkówny. – Taki był cel prac nad książką, by zdążyć z jej przygotowaniem i wydaniem właśnie na tę okazję. I to się udało. Chciałem przypomnieć i w formie publikacji uczcić też tamte wydarzenia. Są w życiu takie chwile, których się nie zapomina, które głęboko pozostają w w pamięci na całe życie. Wizyta Jana Pawła II w Tarnowie była takim niepowtarzalnym, wyjątkowym wydarzeniem i pisząc tę książkę, chciałem się z mieszkańcami ziemi tarnowskiej podzielić swoimi wspomnieniami – mówi Mieczysław Menżyński.
Autor był w latach 1984 1990 przewodniczącym ówczesnej Wojewódzkiej Rady Narodowej w Tarnowie i znalazł się w niewielkim gronie osób, które osobiście witały, a później żegnały Jana Pawła II w Tarnowie.
Przygotowanie książki zajęło autorowi blisko dwa lata. Efektem pracy jest pozycja o ciekawej szacie graficznej, cennym elementem są archiwalne zdjęcia, które przekazali m.in. Arturo Mari (osobisty fotograf papieża Jana Pawła II), Jan Pękala i Wojciech Podleśny. Relację i osobiste refleksje uzupełniają nie tylko archiwalne zdjęcia, ale także wycinki prasowe i inne dokumenty, opowiadające o tamtym wydarzeniu.
Jak podkreśla Mieczysław Menżyński, ważne dla niego było pokazanie także strony organizacyjnej, logistycznej całego przedsięwzięcia. Stąd też znajdziemy w publikacji relację Mariana Chudzika,  ówczesnego wicewojewody tarnowskiego, który był wtedy przewodniczącym sztabu wojewódzkiego, odpowiedzialnego za sprawny przebieg papieskiej wizyty w Tarnowie. Opisuje przygotowania do wizyty papieża, wspomina o zrealizowanych w związku z wizytą inwestycjach i remontach. Bardzo szczegółowo opisano pobyt Jana Pawła II w Tarnowie – od momentu przylotu 9 czerwca wieczorem po odlot do Krakowa dzień później.

Z okazji 140 rocznicy urodzin Jana Szczepanika ukazała się na rynku książka Anny Pragłowskiej „Obrazy i barwy. O wynalazkach i życiu Jana Szczepanika”. Liczącą blisko 200 stron pracę wydało tarnowskie wydawnictwo S-CAN. Honorowymi patronami wydania są Prezydent Miasta Tarnowa, Dyrektor Muzeum Techniki w Warszawie oraz Fundacja im. Jana Szczepanika. Książka zawiera nie tylko informacje o życiu i pracy Szczepanika, ale też bogaty zbiór fotografii, kalendarium życia i informacje o losach członków najbliższej rodziny wynalazcy.

Ryszard Zaprzałka

 




22:55, tarnowski_kurier_kulturalny
Link Dodaj komentarz »
niedziela, 24 czerwca 2012

 

Tym razem naszą kulturalną przebieżkę zaczynamy od…skandalu. A jest nim grzech zaniechania naszych kulturalnych zawiadowców, którzy zapomnieli o Święcie Muzyki (fr. Fête de la Musique) - cyklicznej imprezy odbywającej się na całym świecie 21 czerwca, pierwszego dnia lata, podczas przesilenia letniego (najkrótsza noc w roku). Święto to obchodzone jest w  ponad 300 miastach, 100 krajach i na 5 kontynentach. W takiej np. Francji dzień 21 czerwca jest jednym z dwóch dni w roku (poza 31 grudnia), w którym nie obowiązuje "cisza nocna", a muzycy mogą występować spontanicznie na ulicy nie będąc niepokojonymi przez sąsiadów. Żałować tylko wypada, że nie miał to jej zakłócić w naszym galicyjskim miasteczku, gdzie Święto Muzyki przeszło zupełnie niezauważenie, całkowicie zignorowane przez lokalne instytucje muzyczne, tak jak chociażby Centrum Paderewskiego czy Tarnowską Orkiestrę Kameralną. Więc niejako nadrabiając te zaległości przypominamy obok, piórem nieodżałowanego Jerzego Reutera, całkowicie zapomnianą postać tarnowskiego Chopina – Józefa Krogulskiego, znakomitego pianisty i kompozytora, najznamienitszej wizytówki Tarnowa pierwszej połowy XIX wieku. A skoro o Nocy Kupały mowa, to warto przypomnieć, że ten magiczny wieczór przesilenia letniego, kiedy dzień jest najdłuższy a noc najkrótsza w roku, dla Słowian był jednym z najważniejszych świąt. Wedle tradycji było to święto wody i ognia, miłości i płodności. Tej nocy dozwolone były tańce i swawole, które na co dzień uważane były za naganne. Obchody miały przynieść urodzaj podczas zbiorów, dobrobyt w domostwach. W tym celu stare kobiety wrzucały do wody zioła, między innymi bylicę i szałwię. Nie wiadomo, jak nazywano to święto dawniej. Obecnie używa się kilku nazw: Noc Kupały, Noc Jana Chrzciciela, Sobótka, Kupalnocka, lub po prostu Kupała. Obchodzone jest zazwyczaj w nocy z 21 na 22 czerwca. Wpisując się niejako w tę pradawną tradycję,  w niedzielę 24 czerwca malowniczy gotycki zamek w Dębnie otworzył swoje podwoje, organizując VIII już Świętojańską Nocy Muzealną. W tegorocznej jej edycji można było upleść własnoręcznie sobótkowy wianek, przyozdobić się świętojańskim make up, wykonać pamiątkową fotografię, wziąć udział w konkursie na „Najpiękniejszy Sobótkowy Wianek”, a także skorzystać z cennych rad na temat stosowania ziół i talizmanów nabierających szczególnej mocy w Noc Świętojańską oraz  zakosztować świętojańskich potraw i napojów. Tego dnia dokonał tamże żywota interesujący projekt „Jesień średniowiecza – wiosna renesansu – cykl wydarzeń kulturalnych i naukowych. Również Parafia Miłosierdzia Bożego w Tarnowie przy ul. Klikowskiej zorganizowała w sobotę 23 czerwca  Koncert Świętojański. Wystąpili Tarnowska Orkiestra Miłosierdzia Bożego pod dyrekcją Grzegorza Majki, dziecięcy zespół Esperanza oraz zespół wokalny Vitis, który zaprezentował swoją debiutancką płytę „Życie jest piękne”. Wraz z letnim przesileniem nabiera tempa rewitalizacja ulicy Wałowej. Dobiega końca remont elewacji popularnej Lustrzanki i zaczyna się porządkowanie jednego z najbardziej uroczych zakątków naszej starówki – renesansowej półbaszty przy ul. Wałowej 25. A propos zabytków, to do  tarnowskiego sądu wpłynęły dwa wnioski żydowskich spadkobierców rodziny Drillichów w sprawie ponownego rozważenia kwestii własności działek przy ulicy Gumniskiej. Chodzi o Pałac Ślubów i pobliski Kościół parafii M.B. Szkaplerznej. Poza tym w piątek 22 czerwca w Centrum Sztuki Mościce odbyło się kolejne spotkanie z cyklu  „..za horyzont domu”, z udziałem Piotra Kuryło, który w „Biegu dla Pokoju” przebiegł trzy kontynenty (czytaj obok). Tego samego dnia Klub Odkrywców Historii zaprosił do  klasztoru Sióstr Sacre Coeur przy ul. Pszennej 3 na film z cyklu „Kroniki zapowiedzianej śmierci” część II pt. „Panowie ze służby bezpieczeństwa” Piotra Litki, po którym odbyło się spotkanie z reżyserem i Adamem Kalitą z krakowskiego IPN. Film to rekonstrukcja zabójstwa ks. Stanisława Suchowolca, jednego z kilku kapłanów zamordowanych w niewyjaśnionych dotychczas okolicznościach w roku 1989. Tydzień domknął powrót od dawna oczekiwanego Salonu Poezji, tym razem przypominającego postać tarnowskiego poety i prozaika Jana Rybowicza.


W niedzielę, 24 czerwca o godzinie 19.00 w zamku w Dębnie miało miejsce ostatnie wydarzenie w ramach projektu „Jesień średniowiecza – wiosna renesansu – cykl wydarzeń kulturalno – naukowych” realizowanego przez Muzeum Okręgowe w Tarnowie. Na zamkowym dziedzińcu wystąpił Zespół Muzyki Dawnej „Allegro”, wykonując „Pieśni miłosne i nie tylko... - Muzyka Renesansu”. Zespół założony został w 1983 roku przez Ryszarda Kleina. Obecnie prowadzony jest przez Grażynę Klein-Jarasz i działa przy Młodzieżowym Domu Kultury nr 2 w Zabrzu. Grupa koncertująca to dwa kwintety, a całość zespołu skupia 25 osób. Zespół podczas swojej wieloletniej działalności występował na wielu festiwalach, zdobywając szereg nagród, koncertował w Polsce oraz wielu krajach Europy, m.in. w Austrii, Belgii, Francji i na Węgrzech. W instrumentarium zespołu znajdują się tradycyjne instrumenty odpowiednie dla prezentowanego repertuaru: flety proste, cornamuse, flet traverso, wiola da gamba, szałamaje, lutnia renesansowa gitara barokowa, instrumenty perkusyjne oraz śpiew. Na dyskografię zespołu składa się tryptyk płyt kompaktowych „Modlitwy Roku Jubileuszowego” (płyty: „Pokuta”, „Pojednanie”, „Pokój”). oraz płyta „Tańce, śpiewy, melodie na kopiach dawnych instrumentów”.


Remont kamienicy przy ul. Wałowej 10, w której mieści się zabytkowa Sala Lustrzana wkroczył w decydującą fazę – poinformował tarnowski magistrat. Po zakończeniu prac główny deptak miejski zyska kolejny reprezentacyjny budynek. Będzie on nawiązywał do pierwotnej estetyki tego pięknego, tarnowskiego obiektu. Remont rozpoczął się już pod koniec ubiegłego roku, kiedy to kosztem prawie 170 tys. zł wymieniono stolarkę okienną. Obecnie prowadzone są prace przy renowacji tynków oraz konserwacji sztukaterii, kamieniarki i stolarki drzwiowej. Zamontowana zostanie również iluminacja budynku. Remont w całości jest finansowany ze środków własnych Miejskiego Zarządu Budynków. Jego koszt to ponad 1,5 mln zł. Warto dodać, że wszystkie szczegóły renowacji zostały uzgodnione i zatwierdzone przez Wojewódzki Urząd Ochrony Zabytków.
Jest plan odsłonięcia kolejnej miejskiej przestrzeni – wyeksponowania zabytkowego miejsca i uczynienia z niego następnej atrakcji turystycznej. Mowa o zakątku przy ul. Wałowej 25, gdzie znajduje się renesansowa półbaszta – informuje tarnowski magistrat. Trwają formalne czynności w celu przejęcia zasłaniającej ją kamienicy i realizacji określonych w zarysowanym projekcie, działań. Przygotowywana jest dokumentacja techniczna w tej sprawie. Istotnym elementem ma być nie tylko odsłonięcie historycznej półbaszty, ale i zagospodarowanie niezwykle ciekawych i dobrze zachowanych piwnic budynku. Do ustalenia pozostaje również kwestia ich udostępnienia oraz przeznaczenia.  Jest pomysł, aby o wyglądzie tego miejsca zdecydowali sami mieszkańcy. -Rozważamy ogłoszenie otwartego konkursu dla studentów uczelni technicznych na projekt zagospodarowania zakątka przy ul. Wałowej 25 – mówi dyrektor Centrum Rozwoju Krzysztof Madej.

Spadkobiercy żydowskiej rodziny Goldmanów chcą odzyskać działki na terenie Tarnowa, które kiedyś były ich własnością. Chodzi między innymi o teren pod obecnym Pałacem Ślubów, czyli Urzędem Stanu Cywilnego. Rodzina Drillichów złożyła w tarnowskim sądzie wniosek o uchylenie decyzji, która przez zasiedzenie dała prawo do tego majątku Skarbowi Państwa. Sąd rozważając wnioski wydał postanowienie, w którym przyznał, że w latach 80-tych nieprawidłowo stwierdzono nabycie prawa własności tych nieruchomości przez Skarb Państwa. Od tej decyzji stronom przysługuje odwołanie. Jeśli nie będzie zażaleń rodzina będzie mogła rozpocząć procedury zmierzające do nadania im prawa własności tych terenów i mieszczącego się tam Pałacu Ślubów. Rodzina Drillichów stara się także o odzyskanie terenów pod parafią Matki Bożej Szkaplerznej, sprzedane zostały one Kościołowi przez osobę prywatną, która także nabyła je przez zasiedzenie - sąd sprawdzi czy miała do tego prawo.

Czy Tarnów ma swoich nieodkrytych poetów? Owszem. Jednym z nich był Jan Rybowicz- poeta i prozaik, który żył bardzo niedaleko naszego miasta- w Lisiej Górze. To właśnie jemu poświęcony został ostatni Salon Poezji, który otworzył swe podwoje 24 czerwca o godz. 11:00 na Scenie Underground Tarnowskiego Teatru im. L. Solskiego. Fragmenty wspomnień czytała Matylda Baczyńska,  poezje Tomasz Piasecki. Muzyczne interpretacje tekstów Jana Rybowicza wykonał Tomasz Lewandowski (Teatr Nie Teraz). Przypomnijmy, że Jan Rybowicz debiutował w 1976 r. na łamach Gazety Południowej wierszem "Wyobraźnia". Debiut prozatorski to opowiadanie pt. "Jak zostałem pisarzem" opublikowane w Miesięczniku Literackim Młodych Nowy Wyraz. Wydał kilka tomów opowiadań: "Samokontrola i inne opowiadania", "Inne opowiadania", "Wiocha Chodaków", "Czekając na Becketta" oraz trzy tomy wierszy: "Być może to", "Wiersze" i "O kay". W 15 lat po jego śmierci postać tę przypomniał swoim spektaklem „Rybowicz, czyli głowa pełna lalek” Teatr Nie Teraz. Jego postać przypomniana została również na łamach wydawanych przez TNT „Intuicji”; było też spotkanie przy jego grobie. Był konkurs recytatorski, była wystawa w Miejskiej Bibliotece Publicznej w Tarnowie. Nieco później płytę z poezjami Jana Rybowicza wydało Stare Dobre Małżeństwo („Tabletki ze słów”). W 2009 roku TNT Rybowiczowi poświęcił „Czytanie Nocą”. W tym samy roku przy „Ławeczce poetów” miał też miejsce happenning w ramach festiwalu „4 Pory Książki – Pora Poezji” organizowany przez MBP, a z udziałem prowadzącego Grupę Młodych Autorów poety Zbigniewa Mirosławskiego i Mirosława Poświatowskiego; rozdawano wówczas ulotki z fragmentami wierszy, opatrzone zaczerpniętym z Jana Rybowicza tytułem „Tabletki ze słów”. W 2010 roku w ramach drugiej edycji projektu Tarnowskiej Artystycznej Konfraterni „Uwaga, Człowiek”, w którym braliśmy udział, powstało słuchowisko poświęcone „kaskaderowi z Lisiej Góry”, według scenariusza zmarłego niedawno Jerzego Reutera, a we wspólnej reżyserii z Krystyną Drozd. W obsadzie znaleźli się aktorzy Tarnowskiego Teatru im. L. Solskiego: Anna Lenczewska, Przemysław Sejmicki i Robert Żurek.

Ryszard Zaprzałka



14:46, tarnowski_kurier_kulturalny
Link Dodaj komentarz »
niedziela, 17 czerwca 2012
Tym razem zacznijmy od personaliów. Wydarzeniem tygodnia był z pewnością piątkowy ingres 16 biskupa ordynariusza diecezji tarnowskiej Andrzeja Jeża. Przypomnijmy, że Ojciec Święty Benedykt XVI mianował 12 maja br. biskupem diecezji tarnowskiej dotychczasowego jej biskupa pomocniczego, hierarchę z zaledwie trzyletnim stażem. Historycznej wagi temu wydarzeniu przysparza fakt, że po raz pierwszy w dziejach diecezji jej biskupem został kapłan wywodzący się z duchowieństwa tarnowskiego. Uroczysty ingres nowego biskupa tarnowskiego Andrzeja Jeża odbył się z udziałem m.in. abp Celestino Migliore nuncjusza apostolskiego w Polsce, kardynałów K.  Nycza z Warszawy i S. Dziwisza z Krakowa, a także ok. 30 arcybiskupów (wśród nich m.in. W. Skworca i S. Budzika)  i biskupów, z kraju i z zagranicy, a także ponad 400 kapłanów. Licznie w katedrze zgromadzili się mieszkańcy diecezji, oraz parlamentarzyści, samorządowcy, ludzie nauki, kultury i biznesu.  Ci którzy nie zmieścili się w katedrze, łącznie w licznymi pocztami sztandarowymi, szczelnie wypełnili  plac przed nią, uczestnicząc w tym historycznym wydarzeniu za pomocą ogromnego telebimu ustawionego przed  pomnikiem Jana Pawła II.  Ingres transmitowała ogólnopolska Telewizja Trwam, Radio Maryja i RDN Małopolska, a my poświęcamy mu odrębny tekst. Bardzo uroczyście obchodzono też 140. rocznicę urodzin Jana Szczepanika nazywanego „polskim Edisonem”, o czym pisaliśmy oddzielnie. Z kolei Andrzej Szpunar, dotychczasowy zastępca i p.o. dyrektora   wygrał konkurs na stanowisko dyrektora Muzeum Okręgowego w Tarnowie. Pokonał dwóch rywali: Ryszarda Żądłę, dyrektora Wydziału Kultury w Starostwie Powiatowym i Wojciecha Kaczmarczyka, który startował z województwa świętokrzyskiego i nie był do tej pory związany z muzealnictwem. Andrzej Szpunar zamierza w swojej pracy kontynuować założenia swego poprzednika, Adama Bartosza, który nadal będzie pracował w muzeum. Nowy dyrektor zapowiada m.in. modernizację kamienicę, w której teraz jest administracja, a samą administrację przenieść do kamienicy na Rynku 3. A, a propos muzeum, to w jego oddziale etnograficznym przy ulicy Krakowskiej w czwartek 14 czerwca rozstrzygnięto niezwykły konkurs plastyczny pt. „Muzeum w oczach dziecka”, wręczając małym artystom nagrody i wyróżnienia. W ten sposób podsumowano zajęcia edukacyjne prowadzone w ramach Dziecięcego Uniwersytetu Muzealnego.  Uczestniczyły w nich przedszkolaki i dzieci z klas I-III szkół podstawowych. 33 prace konkursowe wykonane w różnych technikach, pokazały nieograniczoną wyobraźnię małych artystów i udowodniły, że dziecięcy świat jest rzeczywiście ogromnie kolorowy. Jury w składzie Jolanta Adamczyk, Katarzyna Lasko i Maja Swarowska, nie mogąc zdecydować się na wybór pierwszego, drugiego i trzeciego miejsca postanowiło równorzędnie nagrodzić 10 prac, co świadczyć może nie tyle o niezdecydowaniu jury, ale o wysokim poziomie przedstawionych prac. Przy wyborze kierowano się oceną stopnia samodzielności, pomysłem oraz ogólną estetyką i techniką wykonania.  No cóż, od jakiegoś czasu działają Uniwersytety Trzeciego Wieku, teraz widać przyszła pora na Uniwersytety Dziecięce… W ubiegłym tygodniu, także 14 czerwca, minęła 72 rocznica jednego z najtragiczniejszych i najsmutniejszych wydarzeń XX wieku. To tutaj, w Tarnowie, pierwszym transportem polskich więźniów do obozu KL Auschwitz, rozpoczęła się tragiczna historia obozów koncentracyjnych. Zaś dzień później, w piątek 15 czerwca, w tarnowskim Teatrze odbył się Drugi Koncert Nadziei – niezwykła inicjatywa tarnowskiego środowiska medycznego na rzecz utworzenia w Tarnowie pierwszego hospicjum stacjonarnego Via Spei. Dochód z tego charytatywnego koncertowania, pochodzący ze sprzedaży cegiełek-wejściówek, zostanie w całości przeznaczony na rzecz budowy nowego tarnowskiego hospicjum. Tarnów po raz kolejny okazał się bardzo skuteczny w pozyskiwaniu środków zewnętrznych na projekty i przedsięwzięcia kulturalne. Ich głównym beneficjentem będzie Tarnowski Teatr i Galeria Miejska BWA. Właśnie tam, w tymczasowej siedzibie BWA na tarnowskim dworcu PKP, od środy 13 czerwca oglądać można… pociągi. Autorem wystawy „Live Show” jest Igor Przybylski, od lat malujący kolejowe pejzaże.  Poza tym  zakończył się ogólnopolski zjazd filatelistów i ukazała się kartka pocztowa z naszym Ratuszem.

Przypomnijmy: 14 czerwca 1940 roku 728 więźniów na tarnowskim dworcu zmuszono do stłoczenia się w towarowych wagonach, które ruszyły później w kierunku Oświęcimia. Wśród wywiezionych więźniów było wielu wybitnych tarnowian. Wystarczy wspomnieć chociażby Tadeusza Kołodzieja, wiceprezydenta Tarnowa wybranego w 1934 roku, Zdzisława Simche – geografa, nauczyciela i autora pierwszego przewodnika po naszym mieście pt. „Tarnów i jego okolice”, czy Stefana Syrka – pochodzącego z Tarnowa wybitnego żołnierza I Kompanii Kadrowej. I  choć transport ten składał się niemal z samych Polaków, nie jest żadna próbą dzielenia ofiar ludobójstwa na „lepsze” i „gorsze”. Z pewnością jest natomiast dobrą okazją do przypominania światu, kto był katem, a kto ofiarą; jest dobrą okazją do przypomnienia, że wciąż na całym świecie bezkarnie powtarzane są określenia „polskie obozy koncentracyjne” i że nie słabną – inspirowane lub wywodzące się wprost z niektórych środowisk żydowskich – haniebne próby uczynienia z Polski i Polaków odpowiedzialnymi za holokaust. Wciąż też próbuje się zdyskredytować różne osoby – z braku merytorycznych argumentów – uderzając w nie pałką „antysemityzmu”. W tle widnieją zaś gigantyczne, bezpodstawne roszczenia np. ze strony Światowego Kongresu Żydowskiego, czy wręcz przedstawicieli władz Izraela, czujących się spadkobiercami pomordowanych Żydów (słynna wypowiedź sprzed wielu, wielu lat, że tak długo jak Polska nie uczyni zadość tym żądaniom, tak długo będzie upokarzana na arenie międzynarodowej).

Koncert Nadziei to wyjątkowe wielowymiarowe przedsięwzięcia artystyczne, w którym rozmaite talenty i pasje prezentują osoby związane ze środowiskiem medycznym Tarnowa. Wśród wykonawców zaprezentują się lekarze, pielęgniarki, rehabilitanci, analitycy, a także studenci kierunków medycznych. To kontynuacja zakończonego wielkim sukcesem styczniowego przedsięwzięcia. Osoby, które na co dzień związane są ze sztuką lekarską, tym razem przedstawili swoje umiejętności i zdolności w innym rodzaju sztuki: utwory wokalne i instrumentalne, występy chóralne, twórczość literacka, malarstwo, fotografia, taniec.
- Koncert Nadziei ma tak unikatowy charakter, ponieważ nie tylko obejmuje szeroką gamę prezentowanej twórczości, ale także jest dowodem wielkiego zaangażowania, poświęcenia i bezinteresowności tarnowskich medyków na rzecz ważnej inicjatywy jaką jest rozpoczęta w ubiegłym roku budowa pierwszego pełnoprofilowego ośrodka opieki paliatywnej w naszym mieście - mówi Antoni Sydor, prezes zarządu Polskiego Towarzystwa Lekarskiego w Tarnowie i pomysłodawca przedsięwzięcia. 
- Drugi Koncert Nadziei jest odpowiedzią na bardzo duże zainteresowanie jakim cieszył się ubiegłoroczny Pierwszy Koncert Nadziei, oraz licznymi głosami, iż należy to wyjątkowe widowisko powtórzyć - dodaje Anna Czech, prezes Fundacji Kromka Chleba.
Koncert powstał dzięki współpracy wielu znakomitych ludzi:
Stanisława Świdra – reżyseria, Antoniego Sydora i S. Świdra – scenariusz,
Andrzeja Maciejczaka, Matyldę Baczyńską i Mariusza Szaforza – prowadzenie,
M. Baczyńską i M. Szaforza – recytacje.
Okolicznościowy Chór Panaceum wystąpi pod dyrekcją Włodzimierza Siedlika, natomiast ks. Przemysław Pasternak poprowadzi Chór Capella Tarnoviensis.

Tarnowska kultura skuteczna. Mowa o pozyskiwaniu środków zewnętrznych na projekty i przedsięwzięcia kulturalne. Tarnowski teatr zrealizuje projekt „Tarnów stolicą komedii”, a Galeria Miejska BWA aż trzy wydarzenia, w tym cykl wystaw inaugurujących działalność w nowej siedzibie w Pałacyku w Parku Strzeleckim.
„Tarnów stolicą komedii” to m.in. przegląd spektakli komediowych teatrów nieinstytucjonalnych, przegląd spektakli komediowych grup studenckich, spektakle promujące Ogólnopolski Festiwal Komedii „Talia” na terenach mniejszych miejscowości oraz sam festiwal, na którym zostanie zaprezentowany wybrany w trakcie przeglądu jeden spektakl teatru nieinstytucjonalnego i jeden spektakl grupy studenckiej. Nie zabraknie oczywiście spektakli teatrów zawodowych. Celów, które chcemy osiągnąć jest kilka. To przede wszystkim wsparcie twórczości teatrów nieinstytucjonalnych, promocja miasta i Małopolski jako stolicy komedii, a także popularyzacja teatru jako sposobu spędzania wolnego czasu. Całe przedsięwzięcie kosztować będzie ponad dwa mln zł. Dofinansowanie z Małopolskiego Regionalnego Programu Operacyjnego wynosi prawie milion zł. – mówi zastępca prezydenta Dorota Skrzyniarz.
 Najważniejszym wydarzeniem zainaugurowanym w bieżącym roku przez Galerię Miejską będzie projekt „Czego oczy nie widzą, tego sercu nie żal. Cykl wystaw sztuki współczesnej artystów międzynarodowych odnoszący się do dziedzictwa kultury Małopolski”. Składać na niego będą się ,zaplanowane na lata 2012 – 2014, cztery wystawy i działania towarzyszące inaugurujące działalność galerii w jej nowej siedzibie. Koszt tego projektu to ponad 700 tys. zł, z czego prawie 370 tys. pochodzi Małopolskiego Regionalnego Programu Operacyjnego.
Pozostałe dwa wydarzenia organizowane przez BWA przy pomocy środków zewnętrznych, w tym przypadku przekazanych przez Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego, to „Zapnij płaszcz. O tym, jak dworzec organizuje doświadczenie” (20 tys. zł dofinansowania) oraz „Sen jest drugim życiem” (70 tys. zł dofinansowania). Pierwsze z nich przeznaczone jest dla tarnowskich licealistów, a dotyczy subkultur i ich wpływu na kształtowanie kultury wysokiej. Jak wskazuje tytuł, został bezpośrednio zainspirowany tymczasową lokalizacją BWA – Dworcem PKP oraz zjawiskiem trainspotting znanym z głośnego filmu Dany’ego Bowle’a. Projekt będzie realizowany w drugiej połowie roku. Drugie z kolei to wystawa, która będzie częścią składową 9. Festiwalu Sztuki ArtFest im. Bogusława Wojtowicza. Zgodnie z założeniami festiwalu zakłada ona interdyscyplinarność - połączenie sztuk wizualnych z literaturą, teatrem i muzyką. Jej motywem przewodnim będą podróże pociągiem i sny – całość zainspirowana jest niecodzienną siedzibą BWA na czynnym dworcu PKP. Będzie to również okazja do zaproszenia do Tarnowa znakomitych artystów – z współautorką koncepcji wystawy Jadwigą Sawicką na czele.

Artysta Igor Przybylski od wielu lat maluje pociągi. Tymczasowa siedziba BWA w Tarnowie na czynnym Dworcu PKP stała się dla artysty mocnym impulsem. Efekty oglądać będzie można na wystawie „Live Show”, której otwarcie odbędzie się 13 czerwca o godz. 18:30. Dzień przed wystawą artysta poprowadzi warsztaty dla dzieci „Lokomotywy Europy”, dzieląc się swoim archiwum fotograficznym, które powstaje przy okazji jego sztuki. Z kolei w niedzielę 17 czerwca o godz. 16:00 I. Przybylski oprowadzał po swojej wystawie wszystkich zainteresowanych.
Igor Przybylski (ur. 1974 w Warszawie) – studiował malarstwo na warszawskiej Akademii Sztuk Pięknych w pracowni prof. Jarosława Modzelewskiego (2002), gdzie obecnie pracuje. Zajmuje się malarstwem, fotografią, filmem, fotomontażem, performensem, a także mozaiką. Tworzył elementy grafiki do komputerowego symulatora lokomotywy EU07. Współpracuje z galerią m2. Mieszka i pracuje w Warszawie.
Istotną część jego twórczości zajmują obrazy dotyczące kolei. Wystawa przygotowana dla BWA w Tarnowie jest nowym projektem, zainspirowanym aktualną siedzibą BWA – Dworcem PKP.
-Malarstwo to najważniejsza dla mnie forma wypowiedzi artystycznej, prócz tego często sięgam po fotografie, wideo czy performance. Moja sztuka jest silnie związana z komunikacją. Szczególnie intryguje mnie naziemna komunikacja zbiorowa – autobusy, kolej, samochody. Wzornictwo pojazdów, ich kolorystyka czy różnorodność, są dla mnie nieskończoną kopalnią tematów. Indywidualność pojazdów produkowanych masowo jest dla mnie bardzo istotna. Przez lata użytkowania nabierają one niepowtarzalnych cech. Każdy pojazd ma za sobą bogatą historię napraw, wypadków, przebytych tras czy przewożonych osobistości. Fascynująca jest także infrastruktura transportowa, bez której komunikacja nie mogłaby istnieć… - pisze Igor Przybylski.

W dniach 7-10 czerwca 2012 roku Tarnów gościł filatelistyczną dziatwę z całego kraju. Tym razem adepci „hobby z ząbkami” zmierzyli się z tematem „Szlakiem renesansu”. Nieprzypadkowo Tarnów już po raz drugi był gospodarzem Ogólnopolskiego Młodzieżowego Konkursu Filatelistycznego. Wszak jego renesansowe piękno jest godne największego podziwu i propagowania, a unikalne XVI-wieczne zabytki to wspaniała wizytówka miasta Leliwitów.  Pierwszy raz działo się to w roku 1986, gdy młodzi filateliści zjechali się do grodu nad Białą rywalizując w konkurencjach rozgrywanych pod hasłem „Pokój dzieciom”.
Charakter przedsięwzięcia podkreśla fakt, iż był to pięćdziesiąty, jubileuszowy, oraz wyjątkowy w skali świata konkurs dla młodzieży. Towarzyszyła mu Krajowa Młodzieżowa Wystawa Filatelistyczna. Cele konkursu są zarówno edukacyjne, jak i wychowawcze. Organizowany już od pół wieku konkurs służy kształtowaniu młodych pokoleń filatelistów, którzy podczas przygotowań do finału pogłębiają swoją teoretyczną i praktyczną wiedzę z zakresu swego hobby, ale także z tematu przewodniego. Ten zaś, co roku, dotyczy innej dziedziny wiedzy o Polsce w zakresie geografii, historii, krajoznawstwa, czy też wielkich Polaków, bądź zjawisk kulturowych – mówi szef tarnowskich filatelistów, dyrektor Zespołu Szkół Ogólnokształcących nr 1 Marek Smoła. Wyłonieni zostali najlepsi spośród uczestników w kategoriach wiekowych oraz najlepsza drużyna.
W świetle tego co wyżej, chyba nie przypadkowo ukazała się okolicznościowa kartka pocztowa z miniaturą tarnowskiego ratusza. Przedstawiono na niej znak opłaty o wartości 1,55zł i namalowaną mapę Polski z miniaturą ratusza oraz pióro i lakowy odcisk pieczęci. Kartkę o wymiarach 148 x 105 mm, wydrukowano jednostronnie, techniką offsetową, na kartonie białym, w nakładzie 37 tysięcy sztuk. Kartkę zaprojektowała Blanka Dzwonkiewicz.

Ryszard Zaprzałka



14:36, tarnowski_kurier_kulturalny
Link Dodaj komentarz »








NOWA ODSŁONA!






tarnowski kurier kulturalny: