RSS
niedziela, 23 września 2012

Początek ubiegłego tygodnia naznaczyły obchody 73. rocznicy inwazji sowieckiej na Polskę, w Tarnowie dodatkowo połączone z Dniem Sybiraka i Ofiar Stalinizmu. Poniedziałkowe (17 września)  uroczystości rozpoczęły się od zapalenia o godz.15.00  zniczy i modlitwy różańcowej przy Symbolicznym Grobie Sybiraka na Starym Cmentarzu w Tarnowie, o godz. 16.00 w Kościele XX Filipinów odprawiono uroczystą Mszę Świętą w intencji poległych i pomordowanych na Wschodzie, a zakończył je przemarsz pod Pomnik Ofiar Stalinizmu przy. ul. Lwowskiej. Wypada tylko żałować, ze tak mało młodych ludzi wzięło w nich udział, wszak była to znakomita lekcja historii, nie odrabiana, bo zakazana przez wiele poprzednich dekad. Bardzo dobrze korespondowały z tą wymowną nieobecnością wykłady „II Tygodnia Wychowania”, jaki rozpoczął się we wtorek 18 września w Sali Lustrzanej konferencją Historia magistra vitae est – Historia jest nauczycielką życia – jak realizować wychowanie patriotyczne dzisiaj? Ten wartościowy panel pedagogiczny trwający od 18 do 21 września wypełniły m. in. ciekawe  prelekcje: "Współzależność myśli historycznej i mądrości życiowej" – ks. prof. dr hab. Adam Solak; "Pamięć o przeszłości jako element tożsamości polskich emigrantów" – dr Marcin Borys; "Bohaterzy Szlaku Partyzanckiego jako przykład wartości patriotycznych" – mgr Maciej Małozięć; "Patron i wpływ głoszonych przez niego wartości na prace dydaktyczno-wychowawczą szkoły" – mgr Mieczysław Czosnyka, a także liczne otwarte spotkania i konferencje dla nauczycieli, wychowawców i rodziców.  - Całe wydarzenie to doskonała okazja do refleksji w jaki sposób skutecznie pomóc dzieciom i młodzieży w ich drodze ku dorosłemu, dojrzałemu życiu? Na co położyć nacisk, jakich błędów się wystrzegać? Jakim wyzwaniom stawić czoła? Żeby mieć świadomość, czym żyją dzieci i by móc na czas zdiagnozować ich problemy, ważne jest być z nimi jak najczęściej i wsłuchiwać się w ich głosy – mówili uczestniczący w II Tygodniu Wychowania. Bez wątpienia historycznej edukacji naszej młodzieży służą także działania tarnowskiego Teatru Nie Teraz, zespołu absolutnie wyjątkowego na teatralnej mapie Polski, który swoimi najnowszymi premierami odkrywa kolejne białe plamy naszej najnowszej historii. Tak było chociażby z „Balladą o Wołyniu”, czy najnowszą premierą „Wyklęci”, autorskimi spektaklami twórcy teatru Tomasza A. Żaka, które w prestiżowym rankingu miesięcznika „Teatr”. Już po raz drugi nagrodzone zostały w kategoriach: „Najlepszy teatr”, „Najlepsza reżyseria” oraz  „Najlepsze przedstawienie teatru alternatywnego". W uzasadnieniach wyboru przeczytać można m.in. : "Teatr Nie Teraz w Tarnowie swoje doskonałe spektakle opiera na podstawowych wartościach, które definiują człowieka, i pokazuje, iż teatr ma do spełnienia prócz funkcji artystycznej także ważną misję społeczną, moralną, edukacyjną i historyczną." Przypomnijmy, że ubiegłoroczny hit TNT „Ballada o Wołyniu” miał  swoją premierę w Muzeum Niepodległości w Warszawie, zaś spektakl  „Wyklęci” 25 i 26 maja 2012 r., w murach Aresztu Śledczego Warszawa-Mokotów. Oba spektakle grane są z sukcesem w całej Polsce, a „Balladę o Wołyniu” zarejestrowała TV Trwam.  Aliści ubiegły tydzień to również, zupełnie nie obecna w lokalnych mediach, XXII Międzynarodowa Galicyjska Jesień Literacka, odbywająca się w dniach 17 – 23 września, unikalny projekt ciężkowickiego poety Andrzeja Grabowskiego oraz nowa odsłona (piątek 21.09.) cenionego cyklu „…za horyzont domu” realizowanego przez Centrum Sztuki Moście, tym razem poświęcona Indonezji, o której interesująco opowiadali znani podróżnicy Małgorzata Jarmołowicz i Zygmunt Leśniak. Obu tym zdarzeniom poświęcamy odrębne teksty. Po za tym w Galerii Kopczyńskich „Hortar”, odbył się wernisaż gobelinów Natalii Babicz-Bereźnickiej. Zaś w kinie „Marzenie” w dniach 18 – 21.09. zorganizowano Przegląd Filmów Ekologicznych „Ekoświat”, na którym pokazano m.in. „Po rozum do mrówek” oraz „Życie Jane”. A w tzw. terenie: w Dunajcu znaleziono ząb i kość śródstopia nosorożca włochatego, a Żukowice najechali stołeczni artyści… . Za nami również sobotni początek (16.49)  astronomicznej jesieni, na Rynku „Czerwone Gitary” i „Dżem”, w Sali Lustrzanej Jan Pospieszalski, a przed nami 100 dni do końca roku.

Artystyczna tułaczka Teatru Nie Teraz, poza niewątpliwymi korzyściami (wymiana doświadczeń, konfrontacja i wizerunkowa kreacja), wymuszona jest m. in. permanentnym brakiem stałej siedziby teatru, czego od kilkudziesięciu lat z zupełnie nie zrozumianą konsekwencją nie „dostrzegają” władze Tarnowa.  Dziwniejsze to tym bardziej, że Teatr Nie Teraz to od dawna kulturalna wizytówka miasta i ważny element jego promocji. Świadczy o tym chociażby ostatnia inicjatywa Tomka Żaka, a mianowicie   międzynarodowe warsztaty z udziałem japońskiego mistrza teatru butoh Daisuke Yoshimoto, zaplanowane od 27 do 30 października tego roku, będące częścią jego europejskiego tourne . Światowej sławy teatralny guru nie tylko poprowadzi zajęcia warsztatowe ale także pokaże swoje ostatnie przedstawienie Kyoukatabira of Body. Wraz z nim do Tarnowa przybędą Kei Ishikawa i Ritsuko Takahashi, które także dadzą pokazy solowe. Istotą butoh jest próba zaproszenia widzów do odzwierciedlenia swojego serca, a ekstremalne zwolnienie ruchu zmusza ich do zagłębienia się w nie, nie pozwalając na zatrzymanie się na powierzchni. Butoh odrzuca kanony współczesnej sztuki tańca. Nazywany jest często tańcem ciemności, wyraża bunt. Typowym dla niego jest biały makijaż, który ma oczyścić tancerza-aktora względem treści, jakie mają zaistnieć na scenie.

Natalia Babicz – Bereźnicka – dyplom 1970 r. z malarstwa w pracowni prof. J. Żuławskiego oraz specjalizacja z tkaniny u prof. J. Wnukowej. Artystka, prywatnie żona jednego z najwybitniejszych polskich malarzy, Kiejstuta Bereźnickiego tworzy prace – gobeliny z wełny, sizalu, jedwabiu sztucznego itp. Traktuje gobelin jak obraz, kolor odgrywa rolę waloru malarskiego. Często faktura materialna sugeruje tematykę, ale zdarza się i tak, że tkaniny artystki są przejawem jej napięcia wewnętrznego, ekspresji i wyobraźni. Źródłem inspiracji artystycznej w przypadku Natalii Babicz- Bereźnickiej, jest sama natura. Nie jest to jednak twórczość realistyczna, a raczej abstrakcyjna, a tylko korzeniami swymi sięgająca realnych rzeczy, które ulegają przetworzeniu w umyśle artystki. Od roku 1975 artystka wystawia swe prace w kraju i zagranicą m.in. I Międzynarodowe Triennale Tkaniny Unikatowej w Łódź; Wystawa Tkaniny Młodych we Francji; Tkanina Polska w Glasgow, Anglia Wystawy zbiorowe w Niemczech; III i IV Biennale Sztuki Gdańskiej w których otrzymała nagrody; Wystawa Poplenerowa w Pile Biennale Tkaniny Współczesnej w Muzeum Narodowym w Gdańsku – Oliwie, 2008 r. Wystawa indywidualna „Impresje z podróży” w Muzeum w Lęborku, 2010 r. Prace jej znajdują się w zbiorach Galerii B.W. A. ( obecnie P.G.S. ) w Sopocie i w prywatnych zbiorach w Norwegii, Niemczech, U.S.A. i we Francji. Artystka czerpie inspiracje z natury, ale wszystkie jej dzieła są abstrakcyjne. Nie są to typowe tkane gobeliny. Materiałami wykorzystanymi w pracy są sizal, wełna czy jedwab. W swoich dywanach-obrazach portretuje naturę - rośliny, drzewa, kwiaty pochodzące z różnych stron świata: Japonii, Toskanii, Afryki, Tajlandii. Nie tka ich realistycznie, naturalne piękno zamienia w abstrakcyjne, dekoracyjne formy. Dominującą rolę w jej pracach odgrywają tworzywo i kolor. Tka wełną, sizalem czy sztucznym jedwabiem, a atrakcyjna intensywna kolorystyka dodaje pracom walorów dekoracyjnych.

Bardzo dobrze zachowane: ząb i kość śródstopia, należące prawdopodobnie do nosorożca włochatego, znalazł nad Dunajcem Franciszek Lepa z Siedliszowic. To dowód na to, że pod Tarnowem występowały kiedyś te ogromne prehistoryczne ssaki. Sporych rozmiarów ząb i kość dołączyły do biologicznych niezwykłości w zbiorach tarnowskiego Muzeum Okręgowego. Placówce podarował je nastoletni krewny mieszkańca Siedliszowic - Adrian Czajkowski. - Wujek lubi spacerować wzdłuż Dunajca. Interesują go różnego rodzaju skamieniałości. W tym wypadku jednak nie miał żadnych wątpliwości co do tego, że nie są to kamienie - opowiada Adrian.  Cztery lata temu w podobnych okolicznościach pan Franciszek znalazł nad Dunajcem szczątki mamuta. Wtedy również przekazał je do muzeum. - To żadna atrakcja trzymać je w domu, tylko dla siebie. Tutaj przynajmniej mogą posłużyć do badań i być prezentowane publicznie - przekonuje Adrian.  W zbiorach muzeum jest już kilkanaście kości i zębów prehistorycznych ssaków. W większości są to pozostałości mamucie, ale jest też fragment żuchwy nosorożca.  - Z tego, co mamy nie da się niestety jeszcze odtworzyć całego szkieletu, ale niewykluczone, że za jakiś czas się to zmieni. W regionie odnajdywanych jest bowiem sporo tego typu śladów zwierząt, które nie przetrwały do naszych czasów - zauważa Barbara Szpunar z działu archeologii muzeum.  Najwięcej w rejonie koryt Dunajca i Wisłoki, ale także na wyrobiskach koło Radłowa i Wierzchosławic, a nawet w samym Tarnowie. Kilka lat temu spore fragmenty mamuta znalazł podczas budowy domu właściciel działki na os. Nauczycielskim.  Część eksponatów oglądać można w gablocie na strychu tarnowskiego ratusza. Niewykluczone, że prehistoryczne znaleziska znajdą się także w stałej ekspozycji poświęconej dziejom Tarnowa i regionu, która przygotowywana jest w nowej siedzibie muzeum przy Rynku 3. - Postawa Adriana i jego wujka, którzy automatycznie, już drugi raz, zdecydowali o przekazaniu nietypowego znaleziska do muzeum jest godna pochwały. Niestety, nie wszyscy tak postępują - przyznaje Barbara Szpunar. Ofiarodawcy nie mają co liczyć na nagrodę. Jeśli jednak kość i ząb będą eksponowane publicznie, umieszczona zostanie przy gablocie tabliczka z ich nazwiskami.  Szczątki nosorożca to kolejne w ostatnich miesiącach spektakularne odkrycie śladów przeszłości pod Tarnowem.  W maju 17-letni Piotr Warzała z Biskupic Radłowskich przekazał do muzeum bardzo dobrze zachowany średniowieczny miecz. Niewykluczone, że była to własność rycerza walczącego pod Grunwaldem. Miecz, po szczegółowo wykonanej dokumentacji, trafił do specjalistycznej konserwacji, która może potrwać nawet rok. Konserwator zabytków wystąpił do ministra kultury o nagrodzenie nastolatka. Muzeum - własną drogą - podziękowało znalazcy za przekazany przedmiot, wręczając mu m.in. specjalny dyplom na forum całej klasy.

Takiej plejady gwiazd w niewielkich Starych Żukowicach (gmina Lisia Góra) jeszcze nigdy nie widziano. Wieś odwiedzili bowiem znakomici aktorzy z warszawskiego Teatru Ateneum. Znani i popularni aktorzy: Krzysztof Tyniec, Marzena Trybała, Sylwia Zmitrowicz, Sławomir Holland, Marek Lewandowski i Tomasz Kozłowicz zahaczyli o Stare Żukowice jadąc do Tarnowa, gdzie w niedzielę w Centrum Sztuki Mościce wystawili sztukę "Kolacja dla głupca". Artyści złożyli hołd Stefanowi Jaraczowi. Patron i założyciel Teatru Ateneum urodził się w Starych Żukowicach. - Aktorzy Ateneum spotkali się z mieszkańcami naszej wsi, złożyli kwiaty pod pomnikiem i zwiedzili rodzinne strony Stefana Jaracza - mówi Zbigniew Kuta, prezes Stowarzyszenia Przyjaciół Starych Żukowic, który zaprosił do tej wioski artystów ze stolicy. Pomnik odsłonięto pod koniec czerwca. Wtedy do Starych Żukowic po raz pierwszy przyjechali przedstawiciele najważniejszych instytucji kulturalnych w regionie. We wsi pojawiły się także wnuczka aktora Magda Jaraczówna oraz Sławomira Łozińska, dyrektora Teatru Ateneum. - Stefan Jaracz kojarzy się z warszawskim Powiślem i tragedią swoich losów w czasie okupacji. Stare Żukowice są z pewnością zaskoczeniem dla większości ludzi. To jest bardzo miłe, że ta pamięć w postaci pomnika istnieje - powiedziała nam Sławomira Łozińska podczas odsłonięcia pomnika.

Ryszard Zaprzałka




12:29, tarnowski_kurier_kulturalny
Link Dodaj komentarz »
niedziela, 16 września 2012

 

Otwarto nowy oddział tarnowskiego Muzeum Okręgowego - Muzeum Armii Krajowej. Placówka mieści się przy ul. Mościckiego. Zbiór powstał z mieszczącej się tam od kilku lat Izby Pamięci. Znajdują się tam eksponaty związane z historią żołnierzy AK z regionu tarnowskiego. Kolekcja nowego muzeum to zdjęcia, dokumenty, pamiątki i eksponaty zgromadzone przez przedstawicieli i rodziny żołnierzy Armii Krajowej z regionu tarnowskiego. Twórcą i opiekunem zbiorów przez lata był pułkownik Zdzisław Baszak, pełniący w okresie II wojny światowej funkcję zastępcy Komendanta Obwodu Dąbrowa Tarnowska ZWZ-AK "Drewniak". Jeden z niewielu żyjących dziś świadków tragicznych wydarzeń wojennych. Od września w Muzeum prowadzone będą także warsztaty historyczne dla uczniów szkół podstawowych i gimnazjalnych. Równie ambitne plany edukacyjne ma Tarnowskie Centrum Kultury zapraszając do swojej galerii wystawienniczej na wystawę najlepszych polskich fotografii prasowych „Press Foto”, której wernisaż odbył się we środę 12 września, a co opisujemy oddzielnie. Bardzo trafnie wpisuje się w nadchodzącą jesień Biuro Wystaw Artystycznych Galeria Miejska w Tarnowie zapraszając na cykl spotkań i działań edukacyjno-artystycznych pod wymownym tytułem „Zapnij płaszcz”. Pierwsze spotkanie w ramach tego rozpisanego na jesienne tygodnie projektu odbyło się 13 września.  Zakończenie cyklu zaplanowano na 27 października. Również kalendarz Tarnowskiego Centrum Kultury zapełniony już wydarzeniami zaplanowanymi na najbliższe miesiące (szczegóły poniżej). Równie ambitne plany na nadchodzącą jesień ma prowadzone z powodzeniem od wielu lat przez znanego krytyka i publicystę Łukasza Maciejewskiego Kino Millenium w Mościcach. Będą: zarówno typowa komercja (Pamięć absolutna, Ted, Zakochani w Rzymie) jak i sporo kina studyjnego (Siostra twojej siostry, Kochanek królowej, Hasta la Vista, Wrong, Zakochana bez pamięci, Miłość, W drodze), powtórki (Mroczny Rycerz powstaje, Łowcy głów) oraz premiery; filmy polskie (Bez wstydu, Yuma, Jesteś Bogiem, W sypialni) i kino familijne (Na tropie Marsupilami, Dzwoneczek). Na jednorazowych seansach w cyklu "Millennium Studio": Oburzeni, Alpy, Misiaczek, Raj: Miłość, Długie dzieciństwo; w "Millennium Classic" - m.in. "Idol" Haynesa i "Kod nieznany" Haneke. W nowym sezonie także premierowo m.in. "Bitwa pod Wiedniem", nowy Bond, Pokłosie, Hotel Transylwania, Anna Karenina, Frankenweenie i oczywiście Hobbit. U progu jesieni z prawdziwą przyjemnością odnotowujemy powrót Salonów Poezji, imprezy mającej od początku swoją wierną i, co nie mniej ważne, liczną publiczność. Pierwszy w tym sezonie Salon odbył się w niedzielne przedpołudnie 16 września w Sali Lustrzanej. Tym razem jego wyłącznym organizatorem była Miejska Biblioteka Publiczna im. J. Słowackiego, co nieco dziwi, wszak poprzednie powstawały w koprodukcji Muzeum Okręgowego i Tarnowskiego Teatru.  najnowszy Salon Poezji, poświęcony był tym razem poezji Romana Brandstaettera i nosił tytuł „Ars poetica" zaczerpnięty z jego twórczości. Właśnie mija 25. rocznica śmierci tego wybitnego, związanego z Tarnowem twórcy. Wiersze Brandstaettera czytał wywodzący się z Tarnowa Marcin Hycnar, znany warszawski aktor serialowy, a o oprawę muzyczną zadbali: Monika Zębaty (gitara) i Bogdan Kołodziejczyk (wiolonczela). Usłyszeliśmy m.in. takie utwory jak: Modlitwa bez słów, Hymn do czarnej Madonny, Psalm bezsilności, Appassionata, Dnie i noce Chopina, Wariacje na temat Dantego, Ars poetica i in. Tego samego dnia Górze Świętego Marcina w Tarnowie, obok restauracji „Podzamcze” odbyła też inauguracja rozpisanego na jesienne tygodnie festiwalu muzycznego „ odNowa”.  Festiwal to pierwsza z cyklu imprez, które mają być szansą zaistnienia na scenie dla młodych wykonawców oraz próbą odszukania nowej przestrzeni miejskiej na działania kulturalne. Zagrali m.in. Czwarta Brygada Rowerów Podwodnych, Brain's All Gone, Net Force, Suchy Chleb Dla Konia. Na koniec odnotujmy cenną inicjatywę Szpitala Wojewódzkiego  im. św. Łukasza w Tarnowie, który bardzo konkretnie pomaga katolickiej misji w Bagandou, w Republice Środkowoafrykańskiej, gdzie m.in. leczeni są Pigmeje.

Mariaż tarnowskiego dworca PKP z Biurem Wystaw Artystycznych Galerii Miejskiej daje wielkie możliwości. Jakie? Każdy może to sprawdzić w ramach cyklu „Zapnij płaszcz”. Właśnie 13 września rozpoczęła się realizacja tego interesującego projektu. Obejmuje on cykl spotkań i działań, które przyglądają się bliskości terytoriów artystycznych i kolejarskich. Punktem wyjścia projektu jest budynek tarnowskiego dworca. Dworzec to szczególny rodzaj przestrzeni - takiej, w której zbiega się wiele punktów i która wykształciła system szczególnych reguł. Przebywanie w niej poddawane jest czasowemu rygorowi rozkładu jazdy. Dodatkowo to przestrzeń wspólna, a jednocześnie taka, w której każdy przebywa przede wszystkim dla siebie. Dworzec generuje nowe zjawiska społeczne, coś, co określić można jako „czasową grupę społeczną". W Wielkiej Brytanii wykształcił się specjalistyczny termin na osoby, które spędzają czas na dworcu, tworząc „chwilową wspólnotę" - to „anorak men" - ludzie w szczelnie zapiętych przeciwdeszczowych płaszczach. Ich obecność na dworcu ma pretekst - to rozkład jazdy. Anorak meni stoją z harmonogramem przyjazdów i odjazdów na peronach i sprawdzają, czy wszystko przebiega zgodnie z planem. W polskich warunkach anorak meni nie tworzą zwartej grupy. Ale ten typ dworcowego doświadczenia potraktować można jako model do postawienia kilku pytań - jak zawiązuje się mała wspólnota subkulturowa? Jak wspólnota strukturyzuje działanie i postrzeganie świata? Jaką rolę odgrywa tarnowski dworzec dla jego mieszkańców? W jaki sposób subkulturowość może być wykorzystywana w sztuce? Wokół tych pytań będą poruszać się artyści, badacze, performerzy zaproszeni do Tarnowa. W ramach projektu pokazane zostaną filmy podnoszące temat czasowych wspólnot - anorak menów, ale też np. subkultury modsów. Równolegle z cyklem spotkań i cyklem filmowym prowadzony będzie projekt badawczy. „Zapnij płaszcz" zakończy się warsztatami designerskimi i wystawą prezentującą te prace. Oto szczegółowy afisz imprezy:
13 września, 18:00 - „Nerd, podróżnik, flaneur” - o tym, po co jest dworzec - Anna Theiss BWA, Dworzec PKP, Plac Dworcowy 4
13 września, 20:00 - „Trainspotting” - projekcja filmu Danny'ego Boyle'a  - CSM, ul. Traugutta 1
20 września,18:00 -„Bring Your Own Story” - o tym, jak zbierać historię - Malwina Konopacka i Olga Szczepańska - BWA, Dworzec PKP, Plac Dworcowy 4
27 września, 20:00 - „Wszystko, co kocham” - projekcja filmu Jacka Borcucha -CSM, ul. Traugutta 1
4 października, 20:00 - „Kwadrofonia” - projekcja filmu Franca Roddama - CSM, ul. Traugutta 1
6 października,18:00 - „Nowe subkultury młodzieży?” - o tym, jak się bada młodzież - Robert Zydel i Tomek Jędrkiewicz. Consumer Manager, Saatchi & Saatchi - Dworzec PKP, Plac Dworcowy 4
11 października, 19:00 - koncert zespołu Niwea - Dworzec PKP, Plac Dworcowy 4
25 października, 11:00 - 18:00 - Przynieś swoją opowieść na dworzec”, okienko otwarte - BWA, Dworzec PKP, Plac Dworcowy 4
27 października, 13:00 - warsztaty designerskie, Robert Pludra - BWA, Dworzec PKP, Plac Dworcowy 4

Co zatem w nowym sezonie zobaczą, kogo usłyszą tarnowianie w Tarnowskim centrum Kultury? Po długiej, bo blisko dwuletniej przerwie wraca Kultura Be. To cykl koncertów dedykowany młodym zespołom z naszego regionu. W międzyczasie powstało sporo nowych muzycznych projektów, nowe ciekawe zespoły. Teraz Kultura Be w trochę nowej odsłonie, bo urozmaicamy jej formułę i w pierwszym koncercie wystąpi grupa z Krakowa. Mamy propozycję współpracy z Krakowską Sceną Muzyczną, być może będzie to jakaś wymiana zespołów, szczegóły jeszcze ustalamy. Kultura Be gościć będzie w naszych piwnicach co dwa miesiące. Szykują się też wielkie muzyczne powroty. Wkrótce zaprosimy na koncert dawno niesłyszanej Magdy Piwowarczyk z grupy Siedem, która z nowym zespołem Mano nagrała właśnie płytę i na październik planowana jest promocja tego krążka– mówi Tomasz Kapturkiewicz, dyrektor TCK. Na liście wykonawców, którzy w najbliższych tygodniach zagoszczą w Tarnowskim Centrum Kultury, jest m.in. zespół Armia, powracający z płytą „Legenda”, oraz trio Marcina Wasilewskiego, złożone z muzyków towarzyszących Tomaszowi Stańce. Ponownie w Tarnowie wystąpi grupa Sofa; będą też Dżemowe Zaduszki i Rockowe O! płateczki. Po wakacyjnej przerwie wracają cykliczne zajęcia – te prowadzone przez Elżbietę i Witolda Pazerów w ich artystycznej pracowni i te muzyczne, gdzie nauczycielami przyszłych gwiazd rocka są tarnowscy muzycy. Od jesieni zmieni się nieznacznie skład kadry Szkoły Muzyków Rockowych, a lista prowadzących naukę gry na poszczególnych instrumentach jest właśnie ustalana. Tarnowskie Centrum Kultury nadal prezentować będzie wystawy fotograficzne. – W połowie września pokażemy najciekawsze polskie fotografie prasowe, a potem wystawę jubileuszową, przygotowaną z okazji 80 lecia Tarnowskiego Towarzystwa Fotograficznego. W listopadzie będzie wystawa pod tytułem „Wszechświat z Ziemi”. Rok zamkniemy wystawą o prawosławiu w Polsce – dodaje dyrektor Kapturkiewicz. TCK nie zapomina o kabaretowej scenie i w tym roku organizować będzie Listopadową Noc Kabaretową, transmitowaną przez telewizję. Do Tarnowa powróci stand up w najlepszym wydaniu, czyli Abelard Giza, Kacper Ruciński i Katarzyna Piasecka, tym razem w programie dla dorosłej widowni. W kinie Marzenie, poza nowościami, pojawią się też seanse specjalne. W każdą niedzielę do „Cinemarzenie” zapraszać będzie Joanna Chludzińska. Zwyczajowo już będą projekcje i dyskusje filmowe, na początek m.in. o filmach „Chwała dziwkom” i „Oburzeni”. W 2013 roku TCK chce też zorganizować kilka koncertów. Jednak zależeć to będzie od finansów. Jak mówi Tomasz Kapturkiewicz, koncerty z reguły nie są wydarzeniami dochodowymi, a bilety nie mogą mieć cen zaporowych. W planach są koncerty Katarzyny Groniec i Piotra Bukartyka, a także promocja nowej płyty Marii Peszek.

Szpital Wojewódzki im. św. Łukasza w Tarnowie pomoże katolickiej misji w Bagandou, w Republice Środkowoafrykańskiej. Pacjenci tamtejszego szpitala otrzymają trzydzieści łóżek, które ufundowali pracownicy z Tarnowa. Inicjatywa przekazania łóżek do placówki, w której leczeni są Pigmeje, najbiedniejsi mieszkańcy Afryki, zrodziła się w tarnowskim szpitalu już po raz drugi. Część wycofanych z sal łóżek trafiła dwa lata temu do Afryki, do szpitala wybudowanego przez diecezję tarnowską. Tygodniowo diagnozuje się tam około dwustu osób, większość wymaga hospitalizacji. Teraz pomoc organizowana jest ponownie.  - Z wielką radością po raz kolejny podjęliśmy inicjatywę na rzecz szpitala w Bagandou. Cieszę się, że nasi pracownicy wykazali się wrażliwością i chęcią pomocy najuboższym mieszkańcom, którzy żyją w bardzo prymitywnych warunkach. Ponieważ prawo nie pozwala nam na przekazanie łóżek za darmo, personel szpitala po prostu je wykupił i podaruje Afrykańczykom - podkreśla Anna Czech, dyrektor Szpitala Wojewódzkiego im. św. Łukasza w Tarnowie. Łóżka, które trafią do afrykańskiej dżungli poddane zostały modernizacji i będą dobrze służyć przez najbliższych kilka lat. Katolicka misja znajduje się w Bagandou na południu Republiki Środkowoafrykańskiej. Przed sześcioma laty na jej terenie diecezji tarnowskiej, za pieniądze zebrane przez kolędników misyjnych, wybudowała szpital, który również został częściowo wyposażony w sprzęt pochodzący ze szpitala im. św. Łukasza w Tarnowie. W placówce w Afryce pracują lekarze i pielęgniarki z Polski, dyrektorem jest pochodząca z diecezji tarnowskiej Elżbieta Wryk. Łóżka z tarnowskiego szpitala zostały już zabrane. W pierwszych tygodniach września zostały zapakowane w specjalny kontener z pozostałymi rzeczami, które trafią do Bagandou: odzieżą, przyborami szkolnymi, itp. Prezenty z Polski, w tym również ze szpitala im. św. Łukasza w Tarnowie, mają trafić do Afrykańczyków na Gwiazdkę.

Ryszard Zaprzałka



10:53, tarnowski_kurier_kulturalny
Link Dodaj komentarz »
niedziela, 09 września 2012

 

Zjechali, pogadali, pojedli, popili i…No właśnie. I co dalej? Jakie są efekty spotkania polityków i biznesmenów w ramach tarnowskiego Forum Inwestycyjnego, które w ubiegłym tygodniu odbywało się w naszym galicyjskim miasteczku?  Gołym okiem widać, że tak jak i w poprzednich latach, tak i teraz są one dla zwykłego Kowalskiego żadne. Na szczęście ten snobistyczno – polityczno – biznesowy spęd nie zdołał sparaliżować miasta i przeszedł prawie nie zauważony przez tzw. ogół obywateli. Bardziej interesują ich ceny w sklepach, pardon – w marketach lub dyskontach, i oferty pracy w pośredniaku, niż  inwestycyjne targowisko próżności zorganizowane w teatrze. Na szczęście są i tacy którzy na tym zarobili co nie co. W opinii magistratu są to hotelarze, restauratorzy i właściciele firm cateringowych. Nie straciło i miasto, bowiem  ponoć do Forum nie dokłada. Aliści po pięciu latach jego funkcjonowania w Tarnowie czas chyba najwyższy, aby „austriackie gadanie”  uczestników Forum zaczęło przynosić wymierne korzyści miastu, a nie być kolejna wisienką w magistrackim torcie samozadowolenia.  Wszak wiele znanych z telewizji i okładek politycznych tabloidów twarzy przewinęło się w ubiegłym tygodniu przez Tarnów, któremu potrzeba prawdziwej promocji i rzeczywistych,  nie śmieciowych miejsc pracy, a nie towarzyskiego lansu. To wszystko bardzo dobrze koresponduje z kolejną mega imprezą, czyli kolejnym Forum Mediów Polonijnych, jakie właśnie przetacza się przez  Tarnów. Pewnie dlatego nasi stróże prawa, różnych formacji i kompetencji, strzegąc strategicznych dla Forum miejsc nie zauważyli pospolitych wandali metodycznie niszczących sporej wielkości pancerną szybę zabezpieczającą (!) tzw. „dół złoczyńców” przy północnej ścianie tarnowskiego Ratusza. I jak na historyczne miejsce przystało użyli do tego wydartych z zabytkowego bruku kamieni otoczaków i walili nimi w specjalnie zbrojone szkło, że aż echo dudniło…Tyle, że nikt go nie usłyszał, nie przybiegł i nie zapobiegł. A to samo centrum miasta, ponoć bardzo często patrolowane i monitorowane. Czyżby z racji narzucanych z centrali reżimów oszczędnościowych nasi dzielni strażnicy i policjanci oraz pozostali funkcjonariusze używali do monitoringu jeno atrap kamer… A może w poczuciu winy za inne swoje sprawki, sfrustrowani opieszałością naszej Temidy, postanowili sami zamknąć się w rzeczonym lochu i tam odbywać pokutę, ku uciesze gawiedzi i dyrektora Muzeum A. Szpunara, który mógłby tę dodatkowa atrakcję turystyczną… biletować. Zaistniała sytuacja jako żywo przypomina zdarzenie sprzed kilku lat, kiedy to z kawiarnianego ogródka na Rynku skradziono sporych rozmiarów i wagi parasol. Wtedy także monitoring nic nie zauważył. A nic w tamtym przypadku oznaczało co najmniej dwóch osiłków taszczących przez środek najważniejszego palcu w mieście kilkumetrowego przedmiotu. A zupełnie niedawno, bo bodaj dwa miesiące temu inni wandale strącili z cokołu kamiennego Maszkarona na Wielkich Schodach. Za to my z Pegazem monitorujemy, jak najbardziej i jak najlepiej potrafimy. Oto co zauważyliśmy. Nasz kulturalny ambasador - Dziewczęcy Chór Katedralny „Puellae Orantes” wydał ósmą płytę CD pt. „Ave Maria”. W albumie znalazło się 15 najpiękniejszych utworów „Ave Maria”. Płyta została nagrana we wnętrzach zamku w Nowym Wiśniczu. Właśnie tam we czwartek 6 września w Sali Balowej Zamku Lubomirskich odbył się pierwszy z koncertów promujących nową płytę zespołu. A tarnowski koncert z tej serii odbędzie się w Bazylice Katedralnej 15 września o godz.19.30.  Tego samego dnia Galeria Miejska BWA zaprosiła na interesujący wernisaż rzeźb i obrazów ceramicznych Stanisława Bracha „Przestrzenie”,  to pierwsza tak obszerna prezentacja sztuki  tego artysty w Tarnowie.  Z kolei dzień później w piąstek 7 września w „Galerii Lamus" Muzeum Etnograficznym przy ul. Krakowskiej otwarto  wystawę „Tam, gdzie cygańskie wiodły szlaki…", na której zobaczyć można prace 6 malarzy amatorów z Robotniczego Stowarzyszenia Twórców Kultury. A od soboty 8 września w foyer tarnowskiego teatru oglądać można „Akt w2 pięciu aktach”, artystyczne akty autorstwa : A. Ksieniewicza, M. i S. Kusiaków, D. Mroza, B. Połcia oraz T. Sobczaka – kuratora wystawy. Muzycznie tydzień dopełnił piątkowy koncert tarnowskiej grupy UWAGA NA JEŻE oraz krakowskiego zespołu RUSTY CAGE w piwnicach TCK oraz sobotnie granie młodej tarnowskiej formacji „Finders” w Pubie  Prym  przy ul. Żydowskiej. No i czytano „Pana Tadeusza” oraz szukano śladów Le Corbusiera…ale to temat na większy materiał.

Dziewczęcy Chór Katedralny „Puellae Orantes” wydał ósmą płytę CD pt. „Ave Maria”. W albumie znalazło się 15 najpiękniejszych utworów „Ave Maria”. Repertuar jest przekrojowy od chorału gregoriańskiego poprzez renesans, romantyzm, neoromantyzm aż po muzykę współczesną. Na płycie znajdują się m.in. najsłynniejsze i najbardziej znane dzieła skomponowane przez: J.S. Bacha/ Ch. Gounoda i F. Schuberta, zaaranżowane specjalnie dla chóru. Płyta „Ave Maria” zawiera również utwory skomponowane specjalnie na zamówienie chóru „Puellae Orantes” przez polskich kompozytorów: Pawła Łukaszewskiego, Pawła Sydora, Miłosza Bembinowa, a także opracowanie utworu Michała Lorenca – wybitnego kompozytora muzyki filmowej. Repertuar dobierany był wyjątkowo starannie, dzięki czemu powstał krążek o ciepłym, lirycznym charakterze. Projekt ten realizowany był we współpracy z kwartetem smyczkowym „AIRIS” i harfistką Elżbietą Baklarz. Partie solowe wykonuje Aleksandra Topor. Płyta została nagrana we wnętrzach zamku w Nowym Wiśniczu. Wydawcą albumu jest wydawnictwo „Musica Sacra Edition”, którego dyrektorem jest kompozytor – Paweł Łukaszewski.

W piątek 7 września 2012 roku, o godzinie 18. w "Galerii Lamus", w Muzeum Etnograficznym przy ul. Krakowskiej 10 w Tarnowie odbył się wernisaż wystawy "Tam, gdzie cygańskie wiodły szlaki…". Na wystawie, która prezentowana będzie do połowy października 2012 roku zobaczyć można prace 6 malarzy amatorów z Robotniczego Stowarzyszenia Twórców Kultury. Każdy z twórców posiada swój indywidualny styl i malarski warsztat, ulubioną tematykę i technikę malarską, lecz łączy ich zamiłowanie do uprawiania sztuki - potrzeba i pasja tworzenia. Z bogatego wachlarza możliwości uprawianych przez nich technik malarskich i tematycznych na ekspozycję wybrane zostały prace wykonane w technice olejnej na płótnie, o tematyce z życia wsi i romskiej - czytamy w okolicznościowym zaproszeniu.
Swoje prace w Muzeum Etnograficznym prezentują :
Jadwiga Kłosińska – prezes stowarzyszenia, artysta malarz, amator (maluje portrety, martwą naturę, zwierzęta, sceny rodzajowe, przyrodę)
Anna Celska- Słowik – artysta-malarz, amator (maluje pejzaże, architekturę wiejską i sakralną, kwiaty)
Jolanta Korpanty – artysta malarz, amator (maluje kwiaty, pejzaże, wieś, martwą naturę)
Jadwiga Sokołowska – artysta malarz, amator (maluje portrety, pejzaż, kwiaty, sceny rodzajowe)
Adam Janiec – artysta malarz, amator (maluje architekturę wiejską i miejską, sceny rodzajowe, pejzaż, kwiaty, zwierzęta, martwą naturę)
Zygmunt Sokołowski – artysta malarz, amator (maluje architekturę zabytkową miejską, wiejską i sakralną , ikony).

„Przestrzenie” to tytuł wystawy rzeźby i obrazów ceramicznych Stanisława Bracha. Na wernisaż zaprosiło Biuro Wystaw Artystycznych Galeria Miejska w Tarnowie 6 września o godzinie 19.00. Spotkanie z artystą odbyło się w dniu wernisażu o godzinie 12.00 w Zespole Szkół Plastycznych, a oprowadzanie po wystawie zaplanowano w niedzielę 9 września o godzinie 16.00. Wystawa jest pierwszą obszerną prezentacją sztuki Stanisława Bracha w Tarnowie. Eksponowane prace pochodzą z lat 2005-2012. - Stanisław Brach to przede wszystkim wrażliwe oko rzeźbiarza patrzącego na świat poprzez analizę wycinków przestrzeni trójwymiarowej, szukające wzajemnych relacji między wypornością a proporcją, konstruowaniem idealnych zależności pomiędzy materią a otaczającą ją przestrzenią. Prace rzeźbiarskie Bracha w okresie kilkunastu ostatnich lat przeszły daleko idąca metamorfozę formalną i można powiedzieć, że występują tutaj dwa wyraźne nurty, jeden z nich nawiązujący bezpośrednio do klasycznego pojmowania formy rzeźbiarskiej jako zwartego monolitu a drugi to eksperymenty z ażurem. Monolity Bracha to przeważnie wariacje na temat postaci ludzkiej a dokładniej korpusu i głowy. Postaci są groźne, niepokojące, pozbawione cech indywidualnych, wszystkie z głowami gwałtownie pochylonymi, nie do końca wiadomo czy to gest rozpaczy, bezsilności a może chwila odpoczynku i wytchnienia po heroicznym wysiłku, właściwie tylko tytuły kompozycji podpowiadają nam w którym kierunku mamy skierować swoją wyobraźnię. Rzeźby te poprzez swoją unifikację są dla mnie portretem symbolicznego Everymana przemawiającego do odczuć uniwersalnego odbiorcy, nastawionego na emocjonalny a nie analityczny kontakt z dziełem sztuki – napisał Piotr Kukla w katalogu wystawy. Stanisław Brach (ur. 1972 w Gorlicach) jest absolwentem Technikum Ceramicznego w Łysej Górze oraz Wydziału Rzeźby Akademii Sztuk Pięknych w Krakowie (dyplom w pracowni prof. Mariana Koniecznego w roku 2000). W 2008 roku uzyskał tytuł doktora w dziedzinie sztuk pięknych na Wydziale Rzeźby ASP w Krakowie. Od 2010 roku jest adiunktem na Wydziale Rzeźby Akademii Sztuk Pięknych w Warszawie. W latach 2002-2005 oraz 2009-2010 prowadził zajęcia dydaktyczne w dziedzinie rzeźby w Instytucie Sztuki Uniwersytetu Pedagogicznego w Krakowie. Uprawia rzeźbę, ceramikę artystyczną i rysunek.

8 września o godzinie 19.30 w tarnowskim teatrze otwarta została wystawa fotografii „Akt w pięciu aktach”. Autorami prac są Adam Ksieniewicz, Michał Kusiak, Stanisław Kusiak, Daniel Mróz, Bartosz Połeć oraz Tomasz Sobczak. Pomysłodawcą wystawy i jej kuratorem jest Tomasz Sobczak, który w ostatnich miesiącach został odznaczony przez Międzynarodową Federacja Sztuki Fotograficznej FIAP tytułem AFIAP (artysta FIAP). - Pomysł na wystawę zrodził się po otrzymaniu tego zaszczytnego tytułu po to, aby pokazać tarnowskiej publiczności zdjęcia, które na międzynarodowych wystawach mogli oglądać ludzie niemal na każdym kontynencie. Do udziału w wystawie zaprosiłem kolegów, którzy także fotografują akt, jednak jego piękno widzą w inny sposób – mówi Tomasz Sobczak. - Widz będzie miał możliwość zobaczenia w jednym miejscu różnych spojrzeń na tę piękną ale jakże trudną dziedzinę fotografii.

KULTURA Be, czyli Niezależna Scena Młodych powraca po ponad dwuletniej przerwie do Piwnic TCK. To cykl koncertów, podczas których swoją twórczość przed tarnowską publicznością prezentują młodzi wykonawcy z Tarnowa i regionu. Podczas koncertu inaugurującego nowy sezon (7 września), organizowanego wspólnie z platformą muzyczną Other Space było można posłuchać rockowych dźwięków w wykonaniu tarnowskiej grupy UWAGA NA JEŻE oraz krakowskiego zespołu RUSTY CAGE.
RUSTY CAGE - krakowski zespół, którego korzenie sięgają 2007 roku. Początkowo grupa pracowała w trzyosobowym składzie: Arkadiusz Żurecki (gitara), Paweł Badziński (gitara),Arkadiusz Kołodziej(perkusja). Szybko jednak szeregi Rusty Cage zasilił Basik (bas). UWAGA NA JEŻE – zespół powstał w 2008 r początkowo pod nazwą „Awaits”, a założycielem był Bartek Kisała (gitara) – mimo licznych koncertów ciągle następowały zmiany muzyków w zespole. Sytuacje udało się ustabilizować pod koniec 2010 roku kiedy to stery przejął Grzegorz Dzierwa (bas). Muzyka zespołu to mieszanka w stylu Bigbit, Rock & Blues i elementy Jazzu. Grupa ma za sobą dużo koncertów charytatywnych i promocyjnych. Skład uzupełniają: Mateusz Wyczesany (perkusja) oraz Łukasz Chmiel (klawisze).

Mija 200 lat od momentu, w którym zakończyła się akcja „ostatniego zajazdu na Litwie”. Z tej okazji, 8 września, z inicjatywy Bronisława Komorowskiego, Prezydenta RP, zostanie zainaugurowane „Narodowe czytanie Pana Tadeusza”. Akcję zainaugurował w sobotę w stołecznym Ogrodzie Saskim prezydent Bronisław Komorowski. Poemat Mickiewicza czytali m.in. Janda, Seweryn, Chyra i Trela. W Tarnowie zaś – znani tarnowianie oraz wszyscy zainteresowani mieszkańcy. Akcję zorganizował Pałac Młodzieży w Tarnowie przy udziale UMT, III LO i Miejskiej Biblioteki Publicznej. Wspólnie czytano przy ul. Wałowej (obok Ławki Poetów), gdzie stanęło m.in. „Drzewo Pana Tadeusza” i stylizowany tramwaj a wzdłuż ulicy przechadzały się postaci z „Pana Tadeusza” (ubrane w epokowe stroje), które zapraszały do wspólnego czytania fragmentów poematu. Dodatkowo wewnątrz stylizowanego tramwaju prezentowano wystawę: „Pan Tadeusz” w ilustracjach Michała E. Andriollego. Czytano także pod pomnikiem Mickiewicza przy placu Kazimierza. Ale nie tylko czytano, ale np. przy Skwerze Łokietka uczono  kroków i figur do Poloneza. Szkoda, że nie pomyślano o nauce gry na rogu…

Ryszard Zaprzałka




10:40, tarnowski_kurier_kulturalny
Link Dodaj komentarz »
niedziela, 02 września 2012

Pierwszy dzień września jest dla Polaków dniem szczególnym, dniem zadumy nad początkiem wojny jakiej nigdy wcześniej nie było w dziejach Polski i ludzkości. Wojny, która przyoblekła się w postać fanatycznej eksterminacji narodów dokonywanej przez wyspecjalizowane struktury państwa totalitarnego: niemieckiego i sowieckiego.  Ale nie w Tarnowie, gdzie nawet tak wyjątkową rocznicę zdominowała partykularnie pojmowana poprawność polityczna. Słowem:  jedna rocznica - dwie  różnych uroczystości. Tę oficjalną zorganizowały Komenda Hufca ZHP i Urząd Miasta. Tę drugą przygotowało   Obywatelskie  Porozumienie  Osób i  Organizacji  na Rzecz Tradycji i niepodległości.  I jedni i drudzy uczestniczyli  w specjalnych mszach świętych,  maszerowali, przemawiali, składali kwiaty i palili znicze… oddzielnie. I tak Władza świętowała dzień wcześniej, ostatniego dnia sierpnia, pod hasłem „Ostatni Dzień Wolności”. Uroczystość rozpoczęła  msza święta w Kościele Najświętszej Marii Panny, na Burku, o godzinie 18.30. Po niej uczestnicy spotkali się przy Pomniku Ofiar Faszyzmu, koło Starego Cmentarza. Zaś Obywatele spotkali się 1 września  przy ulicy Urszulańskiej 18  przed budynkiem, w którym podczas okupacji  mieściła się siedziba - katownia Gestapo. Po czym przemaszerowali do kościoła księży filipinów na specjalną mszę św.   A powód tego dubeltowego świętowania czyli wybuch II wojny światowej miał miejsce w Tarnowie na… dworcu kolejowym, gdzie doszło do spektakularnej potężnej eksplozji, o czym szczegółowo piszemy obok. A propos dworca, to teraz po gruntownej jego rewitalizacji odzyskał przedwojenny blask i znalazł się w   internetowym rankingu serwisu Bryla.pl  w pierwszej dziesiątce Pereł Polskich Kolei Państwowych. Tarnowski dworzec obok takich budynków jak dworzec we Wrocławiu, Gdyni, czy Poznaniu został uznany za jeden z najlepiej i najpiękniej odrestaurowanych. Gmach w Tarnowie powstał w latach 1906-1910. Przeszedł gruntowny remont w latach 2007-2010. Wymieniono m. in. instalacje i urządzenia, stropy i stolarkę. Po remoncie tarnowski dworzec zadebiutował w telewizji. Nakręcono tu reklamę. Mieści się tam również przejściowo Galeria Miejska BWA. Idąc niejako za ciosem tarnowski poseł Michał Wojtkiewicz przedstawił imponującą wizję rozwoju „Nowego Tarnowa za torami”. Tylko nieco młodszy od naszego dworca PKP jest niezwykle zasłużony dla miasta Klub Sportowy Metal Tarnów, któremu właśnie „stuknęło” 90 lat, a który w nowy, po jubileuszowy okres wkracza z piętnem bankruta… Może zanim zostanie przez deweloperów  zrównany z ziemią warto byłoby pozwolić pogrzebać w niej naszym archeologom, a nuż odkryją coś ciekawego. Tak jak miało to miejsce w podtarnowskich Gosławicach, gdzie podczas rutynowych wykopalisk natrafiono na cenne znalezisko – grób sprzed 2,5 tysiąca lat. Poza tym na małej scenie tarnowskiego teatru odbył się pokaz podsumowujący drugą turę warsztatów teatralnych dla dzieci i młodzieży „Słońce w teatrze", a w nowej (ponad 300m kwadratowych )siedzibie Stowarzyszenia „Ich lepsze jutro” przy ul. Kochanowskiego rozpoczęły się zapisy dzieci (może być ich dwukrotnie więcej niż dotychczas) na zajęcia w nowym roku szkolnym. Spotkania terapeutyczno-rehabilitacyjne są adresowane do dzieci z niepełną sprawnością intelektualną w wieku do 16 lat. Oprócz zajęć psychologicznych, logopedycznych, dogoterapii i arteterapii, Stowarzyszenie wprowadza od nowego roku szkolnego zajęcia w gabinecie światła, muzykoterapię, gimnastykę korekcyjną, terapię behawioralną, pedagogikę leczniczą Marii Montessori i zajęcia integracyjne. Tydzień zwieńczyła premiera nowej płyty AnVision „AstralPhase" , jaka miała miejsce 31 sierpnia w Tarnowskim centrum Kultury. Warto było tam wpaść w piątkowy wieczór bowiem wraz z pojawieniem się nowych muzyków, zmianie uległ nieco styl i brzmienie grupy. Wprawdzie to już koniec lata i jesień puka do drzwi, nie mniej warto odnotować, że jeżeli wszystko pójdzie zgodnie z planem to za dwa, góra trzy lata będziemy kąpać się w basenach geotermalnych w Lasach Wierzchosławickich.  Odwiert, który wykonany zostanie w Bobrownikach Małych, w miejscu, które dokładnie wytypowali pracownicy Polskiej Akademii Nauk, będzie jednym z najgłębszych w Polsce, dotrze 3600 metrów w głąb ziemi.

Wielopoziomowy parking na około 650 samochodów po południowej stronie dworca kolejowego, zajezdnia dla miejskich autobusów, plac postojowy dla taksówek, kasy biletowe…– to już nie przedwyborcza wizja rozwoju Tarnowa „za torami”, ale konkretny plan, którego realizację rozpoczynają władze miejskie przy udziale Urzędu Marszałkowskiego w Krakowie. Zmodernizowana zostanie również ul. Droga do Huty, tak by do zagospodarowanego terenu po drugiej stronie dworca dojechać można było od ul. Krakowskiej. Na razie miasto porozumiało się z PKP w sprawie przekazania około 1,5 hektarowej nieruchomości. Wstępnie koszt budowy dróg dojazdowych i miejsc postojowych przed dworcami w czterech miastach oszacowano na przeszło 30 mln zł. Osiemdziesiąt procent kosztów pokryć ma Urząd Marszałkowski w Krakowie, resztę dołożą samorządy. W Tarnowie zagospodarowywanie terenu „za torami” rozpocząć się ma po przedłużeniu tunelów pod peronami, by dworzec dostępny był również od tamtej strony. A kolej zapewnia, że nowe perony i wejścia na nie będą gotowe do końca 2014 roku. – 2015 rok to realny termin oddania do użytku nowej przestrzeni w sąsiedztwie dworca – mówi wiceprezydent Słomka-Narożański. – To może być początek ekspansji miasta w tamtą stronę…

Klubowi Sportowemu Metal Tarnów„stuknęło” 90 lat. Z tej zorganizowano  w piątek 24 sierpnia jubileuszową akademię w auli Wyższej Szkoły Biznesu. Działacze, sympatycy i byli zawodnicy tego zasłużonego dla polskiego sportu klubu nie mieli jednak specjalnych powodów do radości. Z klubowej świetności  pozostały jeno wspomnienia... Aktualna sytuacja klubu jest tragiczna. Funkcjonuje zaledwie jedna sekcja – piłki nożnej. Zawodnicy Metalu hasają po boiskach klasy B. Ze sportowych obiektów pozostało tylko piłkarskie boisko. Sportowa hala już dawno została wynajęta na cele komercyjne. Ten jeden z najstarszych tarnowskich klubów został założony w roku 1922 przy Zakładach Naprawczych Taboru Kolejowego jako Kolejowy Klub Sportowy „Metal”. W latach 1931-1939 funkcjonował jako Kolejowe Przysposobienie Wojskowe Metal, od roku 1945 jako Kolejarz, od 1951 do 1957 jako Stal. W latach 1979-1981 decyzja władz województwa tarnowskiego został włączony do struktur Tarnovii. Wznowienie działalności  nastąpiło w roku 1981. Jeszcze przed wojną w Metalu uprawiano sport w sekcjach piłki nożnej, boksu, kolarstwa lekkiej atletyki, siatkówki, koszykówki, piłki ręcznej, strzelectwa i kręglarstwa. W latach pięćdziesiątych w klubie działało aż 14 sekcji! W tarnowskim klubie rozpoczynało karierę wielu świetnych sportowców. Członkiem klubu był Jerzy Nowak, późniejszy olimpijczyk z Amsterdamu (1928), uczestnik Akademickich Mistrzostw Świata. W Metalu stawiała pierwsze kroki dwukrotna olimpijka z Melbourne (1956) i Rzymu, medalistka Mistrzostw Europy, wielokrotna mistrzyni i reprezentantka kraju, rekordzistka Polski w skoku w dal Maria Kusion - Pokorny. Największe sukcesy odnosili jednak bokserzy. Podczas pięściarskich pojedynków hala Pałacu Młodzieży pękała w szwach. Asem atutowym był Stanisław Żydaczek. Zdobywał medale w mistrzostwach Polski, walczył w reprezentacji kraju pod okiem słynnego Feliksa Stamma, pokonał m.in. mistrza olimpijskiego, Węgra Gyule Toroka. Medale w MP seniorów zdobywali: Józef  Maternowski, Eugeniusz Baca i Antoni Banda, a w kategoriach młodzieżowych m.in. Janusz Kołodziej, bracia Włodykowie, Marcin Porosło, Marek Janis. Najbardziej znanym piłkarzem był Stanisław Gonet, później wieloletni bramkarz krakowskiej Wisły. Zawodnikiem, a później trenerem hokeistów Metalu był dwukrotny olimpijczyk Kazimierz Sokołowski. Dziś z tamtych, dobrych czasów pozostały już tylko wspomnienia i grono zapaleńców z niezmordowanym Emilem Pabianem na czele, którzy historię tarnowskiego klubu chcą ocalić od zapomnienia.

Podczas badań archeologicznych w Gosławicach natrafiono na cenne znalezisko – grób sprzed 2,5 tysiąca lat. Cmentarzysko w Gosławicach odkryte zostało w 1982 roku. W 1996 roku przeprowadzono wstępne badania sondażowe, odkryto jeden grób ciałopalny. W trakcie kolejnych badań w przebadano kilkanaście arów powierzchni cmentarzyska odkrywając 18 obiektów archeologicznych w tym 15 grobów. Większość grobów to były pochówki ciałopalne, w których spalone szczątki zmarłych zsypywano do glinianej urny, natomiast jeden – pochówkiem jamowym, gdzie prochy zmarłego wsypano do jamy wygrzebanej w ziemi. Naczynia w których znajdowały się kości posiadały różne kształty i wielkości. W grobach znajdowały się też pojedyncze maleńkie naczyńka, a w dwóch z nich znaleziono szpile żelazne. Cmentarzysko w Gosławicach jest jedynym takim obiektem w środkowym biegu Dunajca leżącym na pograniczu dwóch wielkich grup kultury łużyckiej. Użytkowane było w początkach epoki żelaza, od VII w. p.n.e. W pierwszych wiekach naszej ery na miejscu cmentarzyska postała osada, po której do dziś zachowały się pozostałości w postaci jam z fragmentami naczyń. Urna odnaleziona w Gosławicach trafi do pracownio archeologicznej tarnowskiego muzeum, gdzie prowadzone będą dalsze badania.

27 sierpnia na małej scenie tarnowskiego teatru odbył się pokaz podsumowujący drugą turę warsztatów teatralnych dla dzieci i młodzieży „Słońce w teatrze". Uczestnicy warsztatów prezentowali efekty swojej pracy w dwóch grupach. Grupa młodszych dzieci pod opieką Matyldy Baczyńskiej i Mariusza Szaforza zaprezentowała fragment sztuki „W moim domu z papieru piszę wiersze na płomieniu" Phillippe`a Dorina, nad którą pracowali przez tydzień. Zajęcia polegały zarówno na analizie tekstu, jak i elementach pracy nad głosem i ciałem. Były też momenty, w których dzieci mogły sprawdzić swoje zdolności plastyczne, a efekty można było obejrzeć na wystawie w górnym foyer teatru. Pokaz grupy, która pracowała pod opieką Eweliny Pietrowiak i Anny Wakulik, bazował na twórczości dzieci - na tym, co same napisały podczas warsztatów i na ulubionych wierszach, których interpretację sceniczną ćwiczyły w ciągu kilku dni. Wśród pokazanych etiud znalazły się m.in. sceny na bazie komiksów stworzonych przez uczestników czy monologi ożywionych przedmiotów - jednego z wielu ćwiczeń pomagających ożywiać wyobraźnię dramatopisarza. W obu grupach uczestnicy zgodnie przyznali, że większość z nich marzy o karierze aktorskiej. - Z pewnością są tu osoby, które powinny kontynuować przygotowania w tym kierunku, osoby wrażliwe, umiejące korzystać ze swoich emocji na scenie. Potrzeba im oczywiście kilku lat, żeby do pewnych rzeczy dojrzeć, ale zdecydowanie mają zadatki na artystów - mówi Ewelina Pietrowiak.

Nowa płyta AnVision „AstralPhase" miała swoją premierę  miała 31 sierpnia 2012r. Wraz z pojawieniem się nowych muzyków, zmianie uległ nieco styl i brzmienie grupy. Tuż po zmianach personalnych, AnVision rozpoczął pracę nad nowym materiałem, który nagrany został w okresie od listopada 2011 roku do marca 2012 roku i wydany na nowej płycie zatytułowanej „AstralPhase”. Z początkiem 2012 roku ukazał się pierwszy singiel promujący nowe wydawnictwo, na którym znalazł się utwór pt. „Mental Suicide”, w marcu 2012 roku wydany został drugi singiel z utworem „I Can’t Live Without My Love”. - AstralPhase to muzyczna podróż Astronauty, który podczas tytułowej Fazy Astralnej porusza się w czasie i przestrzeni, pomiędzy życiem i śmiercią docierając do naszych uczuć, głębokich przemyśleń, ukrytych marzeń i wspomnień. W jednym momencie opowiada o trudnych wyborach, cierpieniach i codziennych problemach by za chwilę przenieść się w świat iluzji i metafizycznych doznań. W taką właśnie podróż pełną rockowych, mocnych riffów i nastrojowych pejzaży, chcemy Was zabrać i sprawić by te 50 minut muzyki zawartej na ”AstralPhase” było czymś wyjątkowym i niezapomnianym. Dla nas na pewno wyjątkowe i niezapomniane pozostaną wrażenia i chwile które przeżyliśmy podczas tworzenia tej płyty - wspominają członkowie zespołu AnVision.
Album AstraPhase w całości został skomponowany i zaaranżowany wspólnie przez muzyków AnVision. Teksty napisali Marek „MarQus” Ostrowski, Adrian „Adik” Bogacz i Marcin Gądek (pierwszy wokalista AnVision). Cały materiał został nagrany i zmiksowany w Raven Studio w podtarnowskim Skrzyszowie. Realizacją nagrań zajął się Krzysztof „Flipper” Krupa, zaś miksem i masteringiem Marcin Szwajcer. Oprawa graficzna albumu to dzieło Piotra Szafrańca, a zdjęcia wykonał Maciej Kisiel.
AstralPhase to nieco ponad 50 minut muzyki zawartej w siedmiu kompozycjach zatytułowanych:
1. The Astronaut
2. S.O.D.
3. Family Ties
4. Mental Suicide
5. Mercitron
6. I Can’t Live Without My Love
7. I Have No Fear

Ryszard Zaprzałka

 




11:11, tarnowski_kurier_kulturalny
Link Dodaj komentarz »
niedziela, 26 sierpnia 2012

 

Amerykańscy naukowcy dowiedli, że wbrew obiegowej opinii poniedziałek nie jest najbardziej znienawidzonym dniem tygodnia, a jego zła opinia bierze się przede wszystkim z faktu, że źle wypada w porównaniu z weekendem - donosi w poniedziałek BBC. Badacze ze Stony Brook University w stanie Nowy Jork przeanalizowali wypowiedzi 340 tys. osób, uzyskane w wywiadach telefonicznych. Wynika z nich, że z równą niechęcią odnosimy się zarówno do poniedziałku, jak i wtorku, środy czy czwartku, a we wszystkich tych dniach zazwyczaj cierpimy na podobną zniżkę nastroju. Wyjątkiem jest tylko piątek, od którego zaczyna się weekend. To właśnie w piątki, soboty i niedziele - jak zgodnie przyznawali badani - czują się oni szczęśliwsi i odczuwają więcej przyjemności oraz mniej stresu w porównaniu z resztą tygodnia. - Doszliśmy do wniosku, że należy zerwać z obowiązującą powszechnie opinią o kiepskich poniedziałkach - podkreśla prof. Arthur Stone z grupy badawczej. Winę za mit poniedziałku jako najgorszego dnia tygodnia ponosi jego bezpośrednie sąsiedztwo z weekendem; poniedziałek po prostu źle wypada w porównaniu - wskazuje. Aby powrócić do jakiej takiej równowagi warto wybrać się na spacer, najlepiej do Parku Strzeleckiego. A tam zaskoczenie, bowiem kolejny już rok z rzędu, tamtejszy staw - zamienia się w bajoro. Czyniąc z tej wizytówki Tarnowa jego antyreklamę, i znacznie utrudniając życie stacjonującym tak od jakiegoś czasu łabędziom. (Czyżby po hucznym nadaniu im imion popadły w niełaskę?) To przez moczarkę kanadyjską, która nadmiernie się rozrosła – twierdzą w magistracie, licząc, że wypuszczone do wody amury rozwiążą problem. Urzędnicy zaprzeczają natomiast, że zapomnieli o łabędziach, które się w stawie rozmnożyły i wbrew pozorom nie są głodne, gdyż codziennie rano dostają specjalnie dla nich przygotowywaną mieszankę pasz, a ich domek jest systematycznie czyszczony. Z kolei w innym miejskim parku, tym przy gumniskim pałacu, w kaplicy przylegającej do mieszczącego się tam budynku Zespołu Szkół Ekonomiczno - Ogrodniczych w Tarnowie zaczyna się długo wyczekiwany remont. Wprawdzie tylko częściowy, ale wymiana dachu i rynien uchroni ten zabytkowy obiekt przed niszczącym działaniem deszczu. Niewielka neogotycka kaplica usytuowana  od strony zachodniej  Pałacu Sanguszków, została wzniesiona ok. 1870 r., mimo upływu lat i różnych dziejów tego miejsca nadal spełnia swoją pierwotną funkcję, chociaż już tylko okazjonalnie. Wewnątrz znajdują się ławki i ołtarz, odbywają się tutaj m.in. nabożeństwa majowe, sprawowane są też msze z okazji rozpoczęcia czy zakończenia roku szkolnego. Z kolei, jak donoszą z Galerii Miejskiej Krystyna Czerni została nominowana do tegorocznej Nagrody Nike 2012, za znakomitą biografię Jerzego Nowosielskiego „Nietoperz w świątyni”. Autorka była gościem BWA  w związku z wystawą Jerzego Nowosielskiego, która prezentowana była na Dworcu PKP  w dniach 26.11.2011-31.01.2012. 28 listopada. Krystyna Czerni wygłosiła tam wykład dotyczący życia i twórczości Jerzego Nowosielskiego, połączony z prezentacją książki i rozdawaniem autografów. Autorce gratulujemy nominacji i trzymamy kciuki za wygraną! A wszystkim polecamy lekturę książki! A propos wystaw, to w Muzeum Okręgowym od 20 sierpnia oglądać można kolejną z cyklu „Tarnowscy artyści w Galerii Muzealnej”. Ekspozycja „…Jabłko od jabłoni" prezentuje prace artystów rzeźbiarzy Pawła Rybczyńskiego i Dominika Krawca oraz uczniów Zespołu Szkół Plastycznych w Tarnowie. A w wieńczący wakacje weekend (25 i 26 sierpnia) w Klikowej na terenie Ludowego Klubu Jeździeckiego odbył się piknik rodzinny, z całym mnóstwem atrakcji dla mieszkańców Tarnowa.  W bogatym programie imprezy nie zabrakło pokazów jeździeckich( w tym przejażdżek  zabytkowymi pojazdami), konkursów, koncertów grup hip-hopowych ( gwiazdą sobotniego wieczoru był raper Borixon), i zawodów Pucharu Polski Strongman. Były pokazy tańca, karate i konkursy sprawnościowe, a na finał zagrał The Cotton Koncert Szanty & Country. Dwudniowe świętowanie zwieńczyła ludowa zabawa taneczna. To największa w tym roku impreza w Klikowej, mówi Mariola Dalczyńska – Wardzała prezes L. K. J w Klikowej...  A na koniec, ponieważ Pegaz ciągle w drodze, będzie o tarnowskich drogach…

Muzeum Okręgowe w Tarnowie zaprosiło 20 sierpnia na wernisaż kolejnej wystawy z cyklu „Tarnowscy artyści w Galerii Muzealnej”. Ekspozycja „…Jabłko od jabłoni" prezentuje prace artystów rzeźbiarzy Pawła Rybczyńskiego i Dominika Krawca oraz uczniów Zespołu Szkół Plastycznych w Tarnowie. Wystawę będzie można oglądać do 16 września. Wystawa ma na celu pokazanie szerszemu gronu odbiorców, osiągnięć uczniów ZSP w Tarnowie w dziedzinie rzeźby. Wspólna ekspozycja prac nauczycieli i uczniów unaocznia duży potencjał kreatywności młodzieży i, mimo młodego wieku, spory indywidualizm i dojrzałość w eksplikacji własnych wizji twórczych. Paweł Rybczyński urodził się w roku 1964, jest absolwentem PLSP im. A. Kenara w Zakopanem i Akademii Sztuk Pięknych w Gdańsku, gdzie w 1988 roku uzyskał dyplom w pracowni profesora E. Sitka. Obecnie jest nauczycielem rzeźby w ZSP w Tarnowie. Dominik Krawiec, urodzony w roku 1978 jest absolwentem PLSP w Tarnowie. W roku 2004 ukończył studia na wydziale rzeźby ASP w Krakowie. Pracuje jako nauczyciel rzeźby w ZSP w Tarnowie. W wystawie borą udział uczniowie: Maria Patyna, Monika Brożek, Wioletta Bijak, Grzegorz Stokłosa, Sylwia Zdeb, Izabela Moskal, Ewelina Gmyr, Ewelina Świąder, Klaudia Szot, Katarzyna Szwed i Barbara Sikora.

Uwaga! Uwaga! Kierowcy mogą już korzystać z ronda na skrzyżowaniu al. Jana Pawła II i ulicy Błonie wraz z odcinkiem drogi krajowej nr 73 w nowym przebiegu. Kierujący pojazdami proszeni są o zachowanie szczególnej ostrożności i zwrócenie uwagi na zastosowane oznakowanie. Nowe skrzyżowanie część kluczowej dla miasta inwestycji, czyli połączenia z węzłem autostrady A4 Tarnów-Północ.
Równocześnie, jak  informuje magistrat, od dnia 28 sierpnia 2012 r. DRAGADOS S.A. w ramach budowy autostrady A4 na około miesiąc planuje się zamknięcie ruchu i przebudowę skrzyżowania ulicy Nowodąbrowskiej w rejonie ulicy Wilczej (na wiadukt drogowy nad autostradą). Przejazd w kierunku Kielc będzie możliwy po nowo otwartym dla ruchu odcinku drogi krajowej nr 73. Dla odcinka ulicy Nowodąbrowskiej od ul. Wilczej do zamknięcia przy autostradzie dojazd skierowany zostanie objazdem przez ulice Modrzejewskiej, Krzyską i Modrzewiową. Prosimy o ostrożną jadę ze względu na zmiany w organizacji ruchu.
A wspomniane wyżej rondo ma 55 m średnicy zewnętrznej i 37 m wewnętrznej i składa się z dwupasmowej jezdni o szerokości 9 m. Budowa całego połączenia była dla miasta ogromnym wysiłkiem finansowym. Cała inwestycja (włącznie z rondem) kosztowała ponad 90 mln zł. Nie bylibyśmy w stanie jej udźwignąć bez wsparcia z zewnątrz. Na pozostałe odcinki otrzymaliśmy w sumie ponad 50 mln zł z Małopolskiego Regionalnego Programu Operacyjnego. Samo rondo zostało wybudowane kosztem prawie sześciu mln złotych. Kiedy tylko zakończy się jego odbiór, Tarnów i południe regionu uzyskają dogodny dojazd do powstającej autostrady – mówi dyrektor Centrum Rozwoju Krzysztof Madej. Koszt dofinansowania z Programu Operacyjnego Infrastruktura i Środowisko to ok. 3,5 mln zł.

Komentując niejako, to co wyżej, z satysfakcją odnotowujemy informację jaka ukazała sie na oficjalnym portalu miasta, będącą jakby odpowiedzią na nasz krytyczny tekst w ostatnim Pegazie.
Dobiega końca kolejny etap termomodernizacji obiektów użyteczności publicznej oraz rozbudowa Strefy Aktywności Gospodarczej przy Zakładach Mechanicznych. Nowej siedziby doczeka się wkrótce Galeria Miejska. To tylko niektóre z trwających w mieście inwestycji.
Na miejscu realizowanych prac, z wykonawcami poszczególnych zadań, spotkał się prezydent Ryszard Ścigała. - W Urzędzie powstaje specjalna lista poddostawców. To wykaz firm, które bez zastrzeżeń – terminowo i w odpowiedniej, wysokiej jakości, realizują miejskie inwestycje. To rodzaj rekomendacji dla przedsiębiorców, z którymi chcemy współpracować - mówi prezydent.
Przypomnijmy, miejski program termomodernizacji obiektów użyteczności publicznej zaplanowany został na lata 2008-2013 i przewiduje kompleksową modernizację ponad 40 budynków żłobków, szkół, przedszkoli oraz domów pomocy społecznej. W roku bieżącym prace zostaną wykonane w Przedszkolach Publicznych nr 12, 13, 21, 31, 32 i 34, Szkołach Podstawowych nr 3, 5, 9, 15 i 19, Zespole Szkół Ogólnokształcących nr 4, Zespole Szkół Mechaniczno- Elektrycznych, Zespole Szkół Techniczno-Zawodowych z nowym budynkiem i salą gimnastyczną, a także w domach pomocy społecznej przy ul. Szpitalnej i Czarna Droga. W placówkach oświatowych wykonawcy rozpoczęli prace wraz z zakończeniem roku szkolnego. Wszystkie remonty wewnątrz szkół i przedszkoli zakończą się przed końcem wakacji. Natomiast prace przy elewacjach potrwają do listopada. Ich wartość w roku bieżącym to ok. 16 mln zł. Remonty są dofinansowane z Małopolskiego Regionalnego Programu Operacyjnego oraz Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej.
Rondo na skrzyżowaniu ulic Czystej i Mościckiego to niezwykle ważna inwestycja w miejską infrastrukturę drogową. - Nie tylko powstają nowe rondo oraz nowe drogi. To tylko część, wprawdzie niezbędna, większej inwestycji, czyli rozbudowy Strefy Aktywności Gospodarczej. Naszym celem jest stworzenie dogodnych warunków dla inwestorów. Dzięki temu połączeniu drogowemu możliwy będzie łatwiejszy dojazd do nowych terenów pod inwestycje. W sumie zwiększmy ich powierzchnię z 68 do 104 ha. Powstaną nowe tereny przeznaczone dla przedsiębiorców z dogodnym dojazdem. W przyszłości, ale już podpisaliśmy pierwsze porozumienia, te tereny zostaną połączone z węzłem autostrady w Wierzchosławicach – podkreśla prezydent Ryszard Ścigała. Koszt inwestycji to prawie 19 mln zł. Zadanie dofinansowuje Małopolski Regionalny Program Operacyjny.
W 2013 roku do nowej siedziby przeprowadzi się Biuro Wystaw Artystycznych - Galeria Miejska. Obecnie trwa remont pałacyku zlokalizowanego w Parku Strzeleckim. Po zakończeniu modernizacji powstanie znakomicie wyposażone centrum sztuki dysponujące pełną ofertą edukacyjno-kulturalną. - Zainstalowane zostaną systemy teletechniczne i audio-video, wymieniona będzie również instalacja elektryczna i wodno-kanalizacyjna. Budynek zostanie wyposażony m.in. w system wystawienniczy do ekspozycji wewnątrz i na zewnątrz obiektu, mobilną scenę, projektory multimedialne, a także ekran oraz pełen system nagłośnienia i oświetlenia. Dzięki kompleksowemu wyposażeniu, po zakończeniu modernizacji w pałacyku będzie dodatkowo można organizować wykłady, prelekcje, festiwale, konferencje oraz zajęcia edukacyjne – mówi dyrektor Centrum Rozwoju Miasta Krzysztof Madej. Remont kosztuje prawie cztery mln zł. Ta inwestycja również jest dofinansowana z Małopolskiego Regionalnego Programu Operacyjnego.
Tylko w tym roku na wszystkie inwestycje miasto przeznaczy ponad 110 mln zł. To dużo więcej niż w innych miastach o podobnej wielkości.
Skoro jest tak dobrze, to dlaczego jest tak źle. Oto bowiem znowu rozkopano ul. Krakowską, kontynuując jej niesławny remont i cały serial poprawek tej prestiżowej dla miasta inwestycji. Tym razem roboty dotyczą odcinka od ul. Krasińskiego do ul. Targowej i są związane z usuwaniem usterek nawierzchni. Nastąpi zwężenie ulicy w miejscach realizacji prac, ale utrzymana zostanie przejezdność i obecna organizacja ruchu. Ograniczony będzie postój w bezpośredniej bliskości prowadzonych robót. Prace ruszają w najbliższy czwartek, 16 sierpnia.
Kierowców prosimy o zachowanie ostrożności i zwrócenie uwagi na zastosowane oznakowanie, a w szczególności nie urządzanie postoju w miejscach zabronionych znakami. Jak informowaliśmy, prace są związane z przeglądem pogwarancyjnym remontu ulicy Krakowskiej i wskazaniem przez miasto niedociągnięć. Na własny koszt ma je zrealizować wykonawca modernizacji – firma MK-BUD.
Ciekawe tylko dlaczego ten oficjalny objazd odbywa sie w błysku fleszy i kamer, wszak takie gospodarskie objazdy winny być prezydencka codziennością. Jak wiadomo, pańskie oko konia tuczy...

Ryszard Zaprzałka



21:44, tarnowski_kurier_kulturalny
Link Dodaj komentarz »
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 50








NOWA ODSŁONA!






tarnowski kurier kulturalny: