RSS
niedziela, 30 października 2011

 

Wszyscy Święci podpalili cmentarze i zwołują nas na Dziady. Zniewoleni tradycją wędrujemy do miejsc ostatnich. Słowa opadają z nas jak liście. Szeleszcząc pod stopami wspominają imiona zmarłych. Chociażby Bogusia Wojtowicza, Edwarda Żentary, Janiny Kani czy Jurka Wróbla… Byli cząstką tarnowskiej kultury, naszego życia. Po ich odejściu świat jest inny i my jesteśmy już nie ci sami. Często nie zdajemy sobie sprawy, że stale nosimy w sobie śmierć tych, których kochaliśmy. Z ich śmiercią i my trochę umarliśmy… . Niczego już się nie da naprawić, niczego odwołać, nie da się powiedzieć tego, z powiedzeniem czego się zwlekało. Za późno na skąpioną – nie wiedzieć czemu – czułość. Teraz to niewykonane, nieopowiedziane, nienaprawione trzeba nosić w sobie. „Śpieszmy się kochać ludzi…”. Śpieszmy się, żeby zdążyć powiedzieć o miłości. Naszym najbliższym, i nie tylko. I nie ma sensu tamtych niespełnień spychać na dno niepamięci. Prędzej czy później wypłyną. Są gorzką prawda o nas samych. Wprawdzie wypadki zdarzają się tym innym i nawet choroba, otarcie się o śmierć nie wzbudza w nas refleksji, że mogłem to być ja. Pierwszym sygnałem, który wwierca się w naszą świadomość to odchodzenie kolegów z naszej klasy, także tej „pl”. Potem pozostaje już prosty rachunek – np. chrzest dziecka i myśl: mogę nie być na jego ślubie. Można o tym nie myśleć, zanurzyć się w wir codziennych zajęć, być intensywnie potrzebnym, można się w przeróżny sposób „sprawdzać” i mruczeć do siebie: nie jest jeszcze tak źle. Ale tak naprawdę czas najwyższy zacząć selekcję tego co ważne i niezbędne - zatrzymywać, co pozorne i doraźne – odpuszczać sobie. Święto Wszystkich Świętych wprowadził dla całego kościoła Grzegorz IV w 834r. jako pamięć o zmarłych. Tradycja Wszystkich Świętych albo Święta Zmarłych ma swój początek w starym celtyckim święcie "Samhain" czyli śmierci ciała.. Samhain oznaczał dla naszych przodków początek nowego roku. Zaczynał się on 1 listopada dlatego, że Celtowie byli rolnikami i dla nich żniwa zaczynały się sianiem ozimin, czyli obdarowywaniem pierwiastkiem życia śpiących jeszcze pól. Drugim nie mniej ważnym powodem obchodzenia tego święta właśnie w tym dniu było to, że najprawdopodobniej 1 listopada według przekazu Mojżeszowego rozpoczął się Potop. Tak więc w rzeczywistości początek temu świętu dało składanie hołdu ludziom, którzy zginęli w tamtym biblijnym kataklizmie. Ale są też i tacy, szczególnie w Stanach Zjednoczonych i na tzw. Zachodzie, którzy  korzenie tego święta wywodzą się z czarnej magii, nawet satanizmu. A stąd już tylko krok do oswajania, szczególnie najmłodszych z Halloween, a nieco starszych z modną ostatnio „kulturą śmierci”.  Aliści od spraw ostatecznych przejdźmy do naszej kulturalnej teraźniejszości. Oto w piątek 28 października ogłoszono laureatów Nagród im. Tadeusza Tertila, jednego z najwybitniejszych tarnowskich burmistrzów. Jak co roku przyznano je autorom najlepszych prac magisterskich i licencjackich poświeconych naszej Małej Ojczyźnie (szczegóły poniżej). Również w piątek miał miejsce w Tarnowskim Centrum Kultury wernisaż pokonkursowej wystawy fotograficznej Wildlife Photographer of the Year "Fotografia Dzikiej Przyrody". Na ostatnią edycję tego najbardziej prestiżowego konkursu fotografii przyrody nadeszło ponad 31 tys. prac przesłanych przez 3 tys. uczestników, amatorów i profesjonalistów, z 83 krajów. Tamże, dzień później w sobotę 29 października, odbył się koncert dobrze znanego się w Tarnowie Wojtka Pilichowskiego, jednego z najlepszych polskich basistów, który w piwnicach TCK wystąpił wraz ze swoim trio, promując kolejną płytę. Tego samego dnia w Tarnowskim Teatrze, a raczej Miejskim Domu Kultury (!), klimatyczny koncert dał wraz z zespołem znany muzyk Stanisława Soyka, wykonując „Tryptyk rzymski” – poemat Jana Pawła II. Wraz z końcem tygodnia weszliśmy w klimat Święta Zmarłych i Zaduszek, także tych Dżemowych, o czym napiszemy oddzielnie. Przed nami kolejny 4th Azoty Tarnów International Jazz Contest (to wydarzenie też opiszemy). Teraz więc tylko odnotujmy kolejny Jazzowy Czwartek, jaki odbył się w restauracji "Bombay Music" gdzie posłuchać można było zespołu "Przemysław Strączek Group".

Obchodzona cztery lata temu 100. rocznica objęcia urzędu przez Tadeusza Tertila – burmistrza, który na początku XX wieku wprowadził Tarnów w nowoczesność, stworzyła doskonałą okazję do ustanowienia roku 2007 „Rokiem Tadeusza Tertila” oraz nagrody jego imienia dla autorów prac licencjackich i magisterskich tematycznie związanych z Tarnowem lub powiatem tarnowskim.W tym roku na konkurs napłynęło siedem prac (pięć magisterskich i dwie licencjackie) z sześciu małopolskich uczelni wyższych: dwóch tarnowskich: Małopolskiej Wyższej Szkoły Ekonomicznej i Państwowej Wyższej Szkoły Zawodowej oraz czterech krakowskich: Uniwersytetu Jagiellońskiego, Uniwersytetu Pedagogicznego, Akademii Górniczo-Hutniczej i Politechniki Krakowskiej. Dotyczą dziedzin humanistyczno-społecznej i techniczno-przyrodniczej, są ściśle powiązane z naszym regionem.Podczas posiedzenia członkowie Kapituły wybrali przewodniczącego prof. Leszka Kozioła, Kierownika Katedry Zarządzania Małopolskiej Wyższej Szkoły Ekonomicznej w Tarnowie, oraz określili kryteria oceniania prac konkursowych; punktowano użyteczność, innowacyjność oraz badawczość pracy.W skład Kapituły weszli:1. Dorota Skrzyniarz, Zastępca Prezydenta Miasta Tarnowa2. Grzegorz Światłowski, Przewodniczący Rady Miejskiej3. Wojciech Skruch, Przewodniczący Rady Powiatu4. Magdalena Szybilska, Przewodnicząca Komisji Oświaty Rady Powiatu5. prof. zw. dr hab. Leszek Kozioł6. dr hab. inż. Jadwiga Laska, prof. AGH12 października Kapituła podjęła decyzję w sprawie przyznania „Nagrody im. Tadeusza Tertila”, zaś wręczono je w piątek 28 października w tarnowskim ratuszu podczas uroczystej, wspólnej sesji Rady Miejskiej w Tarnowie i Rady Powiatu Tarnowskiego.Nagrodę w kategorii „najlepsza praca magisterska” z dziedziny „humanistyczno-społecznej” otrzymała Magdalena Madeja, autorka pracy „Etymologia ludowa oraz naukowa nazw miejscowych i terenowych gminy Skrzyszów w powiecie”. W dziedzinie „techniczno – przyrodniczej” nagroda trafiła do Szczepana Szymona Barana, autora pracy „Tarnów – miasto sieć – koncepcja rozwoju”.Z kolei Magdalena Drozdowicz, autorka pracy licencjackiej „Rekreacja ruchowa kobiet po 50 roku życia z Tarnowa” została otrzymała nagrodę w kategorii „najlepsza praca licencjacka”. Kapituła przyznała również wyróżnienie Agnieszce Bogusz za pracę „Opracowanie skutecznej metody mieszania rudy magnetytowej z aktywatorami”.Laureaci najlepszej pracy magisterskiej otrzymali po trzy tysiące złotych, a laureat najlepszej pracy licencjackiej – 1 500 złotych. Natomiast wyróżniona praca otrzymała nagrodę w wysokości 500 złotych. Oprócz nagród pieniężnych zwycięzcy Konkursu odebrali dyplomy i statuetki. Zwycięskie prace zostały również opublikowane na stronach internetowych Tarnowa i powiatu tarnowskiego.

W piątek o godz. 18 w Galerii Tarnowskiego Centrum Kultury odbył się wernisaż wystawy fotograficznej "Fotografia Dzikiej Przyrody". Wildlife Photographer of the Year to coroczna ekspozycja pokonkursowa prezentująca najlepsze na świecie fotograficzne prace o tematyce przyrodniczej. Organizatorem konkursu jest Natural History Museum i BBC Wildlife Magazine. Te dwie brytyjskie instytucje znane są ze swojego zaangażowania w propagowanie ochrony życia na ziemi. Swoim patronatem honorowym wystawę objęli: Minister Kultury i Dziedzictwa Narodowego oraz Minister Środowiska. Na znakomitych pod względem profesjonalizmu zdjęciach zobaczyć można wspaniałe ujęcia nie tylko zwierząt, ale także bogactwo otaczającego nas świata, jego ogromu i piękna. Wykonanie zdjęć o takiej tematyce wymaga nie tylko talentu, ale niewiarygodnej cierpliwości. Efekty są zachwycające i pomagają w budowaniu większej świadomości o życiu w harmonii z naturą i środowiskiem. Wystawa cieszy się ogromną popularnością, a każde pokazane na niej zdjęcie ukazuje inny obraz natury.Polska edycja wystawy nosi tytuł "Fotografia Dzikiej Przyrody 2002-2010" i przygotowana jest przez Agencję Zegart. Możemy zobaczyć na niej około 70 prac, które zostały wyselekcjonowane z dziewięciu ostatnich edycji tego popularnego konkursu. Zdjęcia pochodzą z ponad 20 krajów i są dziełami prawie 70 fotografów.

W  ostatnią sobotę o 19.30 w Piwnicach TCK odbył się koncert trio jednego z najlepszych polskich basistów - Wojtka Pilichowskiego."TTr2" (lub też ΠR2, Pi-eR-2), bo taką nazwę nosi założony przez niego zespół, odbywa trasę koncertową z najnowszym wydawnictwem DVD "TTR2 Koncert w Muzycznej Owczarni". Projekt ten jest obrazem ośmioletniej muzycznej kariery jazzowej formacji. Premiery płyt basisty już tradycyjnie mają miejsce w Piwnicach TCK i tak też jest tym razem.W 2005 formacja Wojtka Pilichowskiego nagrała album "Transporter", na którym znajduje się w sumie 10 utworów, w tym bonus w postaci utworu nagranego "na żywo". Przy realizacji płyty, wydanej przez firmę Fonografika, pracowali Krzysztof Maszota, Tomasz Bidiuk i Wojtek Olszak, a w jednym z utworów zagrał gościnnie właśnie Wojtek Olszak na instrumentach klawiszowych i Adam Bałdych grający na skrzypcach elektrycznych. Płyta spotkała się z bardzo przychylnym przyjęciem ze strony słuchaczy.Na początku 2010 roku światło dzienne ujrzał dziewiąty, studyjny projekt Wojtka Pilichowskiego, noszący tytuł "Fair of Noise". Natomiast rok później ukazała się koncertowa płyta basisty, będąca zapisem koncertu ze studia im. Agnieszki Osieckiej Programu Trzeciego Polskiego Radia.W skład jazzowego trio "TTr2" wchodzą: Wojtek Pilichowski - gitarzysta basowy, muzyk i kompozytor, Marek Raduli - gitarzysta, kompozytor i aranżer z wieloletnim doświadczeniem i Tomasz Łosowski - wirtuoz - perkusista. W czasie tarnowskiego koncertu zaprezentują odświeżony materiał.

Tarnowski Teatr im. Ludwika Solskiego zaprosił w sobotę 29 października na koncert Stanisława Soyki, na który złożył się  „Tryptyk rzymski” – poemat Jana Pawła II w muzycznej interpretacji Stanisława Soyki oraz jego zespołu. Na scenie zobaczyliśmy Soyka Kwintet w składzie: Stanisław Soyka – wokal, piano, Przemek Greger – gitara, Marcin Lamch – kontrabas, Kuba Sojka – wokal, perkusja, Zbyszek Brysiak – perkusjonalia. Według Soyki „Tryptyk Rzymski” Jana Pawła II to wspaniałe świadectwo wypowiedziane niezwykłą poetycką wrażliwością autora. - Mam uczucie, wręcz przekonanie, że to nie ja pisałem muzykę. Prowadziło mnie słowo za słowem, zdanie za zdaniem – podkreśla artysta.W roku 2002 wielki papież Jan Paweł napisał testament-poemat o tym, co w całym jego życiu było najważniejsze. Trzy części tego poematu, pozornie niezależne od siebie, mówią o tym samym: o Bogu – Stwórcy wszechrzeczy, Niewypowiedzianym, Samoistnym – i o człowieku: ostatnim Jego dziele, o człowieku, który szuka sensu własnego istnienia i, co za tym idzie – wypatruje drogi ku Jedynemu, który Jest. Wszelka działalność artystyczna – wcześniej aktorstwo, później twórczość literacka i poetycka Karola Wojtyły, zakończyła się z chwilą Jego wyboru na Stolicę Piotrową. Jedynym wyjątkiem jest wydany 6 marca 2003 roku poemat „Tryptyk rzymski”, który sygnował już jako Jan Paweł II. Dzieło to jest wspaniałym świadectwem poetyckiej wrażliwości autora. Jak twierdzi wokalista jazzowy, pianista i kompozytor, Stanisław Soyka, „...jest to wspaniały dar, który otrzymaliśmy od Naszego Papy”. W 2003 roku Stanisław Soyka postanowił uczcić 25-lecie pontyfikatu papieża Jana Pawła II i wydał płytę z utworami, które skomponował do jego poematu. Artysta zaprezentował fragmenty płyty na specjalnym koncercie z okazji imienin papieża Jana Pawła II. Album z tym materiałem został nagrodzony statuetką Fryderyk za najlepszy album 2003 roku z muzyką poetycką i zdobył status Złotej Płyty.

Bardzo dobrze, że powróciła tradycja Jazzowych Czwartków, jakie odbywały się w restauracji "Bombay Music". Tym razem mogliśmy usłyszeć koncert zespołu "Przemysław Strączek Group".Przemysław Strączek jest nie tylko wspaniałym gitarzystą, ale również kompozytorem, producentem, aranżerem i pedagogiem. Jest absolwentem studiów pedagogiczno - muzycznych na Uniwersytecie Śląskim w Cieszynie oraz Instytutu Jazzu na Akademii Muzycznej im. Karola Szymanowskiego w Katowicach.Jego muzyka to głównie połączenie muzyki modalnej, latynoamerykańskiej, bluesowej a także klasycznej. Inspiracją są dla niego: Jim Hall, Charlie Parker, Bill Evans, Kurt Rosenwinkel, Jan Sebastian Bach, Mark Turner, Brad Mehldau, Gilad Hekselman, Lage Lund i Adam Rogers.Przemysław Strączek gra wiele koncertów, m.in. na festiwalach jazzowych w Warszawie, Krakowie, a także za granicą: w Pradze, Madrycie, Londynie, Nowym Jorku i Bangkoku.Na swoim koncie ma dwa albumy: "Earthly Room" (wydany w 2007 roku) oraz "Light & Shadow" (wydany w 2010 roku), a także jest autorem podręcznika dla gitarzystów zatytułowanego "Elementarne zasady improwizacji jazzowej na gitarze".Artysta jest laureatem Mistrzowskiego Konkursu Gitarzystów Jazzowych w Warszawie, a także finalistą ogólnoświatowego konkursu solistycznego Thailand International Jazz Conference Solo Competition organizowanego przez College of Music, Mahidol University of Salaya. W 2008 roku otrzymał nagrodę prezydenta miasta Jastrzębie Zdrój za szczególne osiągnięcia w dziedzinie kultury, a w tym roku otrzymał też odznakę "Zasłużony dla Kultury Polskiej" przyznawaną przez Ministra Kultury.W tarnowskim koncercie wezmą udział: Przemysław Strączek - gitara, Piotr Schmidt - trąbka, Francesco Angiuli (Włochy/Holandia) - kontrabas, Jakub Mielcarek - kontrabas, Flavio Li Vigni (Włochy/Wielka Brytania) - perkusja. 


Ryszard Zaprzałka








12:56, tarnowski_kurier_kulturalny
Link Dodaj komentarz »
poniedziałek, 24 października 2011

 

Nieco w cieniu innych, głównie festiwalowych, wydarzeń odbyła się w restauracji "Pasaż"  promocja unikalnego albumu "Tarnów. Wędrówka w przeszłość z kartą pocztową" autorstwa Marka Tomaszewskiego, zawierającego  kilkaset kart pocztowych prezentujących Tarnów przełomu XIX i XX wieku. Album składa się z trzech części, pierwsza dotyczy historii poczty, druga część to historia pocztówki, trzecia część to wędrówka w przeszłość po dawnym Tarnowie. Prezentowane w albumie pocztówki, kart i dokumenty są bogato opisane. Znajduje się w nim ponad czterysta reprodukcji tarnowskich kart pocztowych i listów opublikowanych do 1939 roku. - Jest to album szczególny. Zrobiony przez jednego człowieka Marka Tomaszewskiego, tarnowskiego biznesmena oraz kolekcjonera pocztówek i starych dokumentów. Zapragnął aby pokazać swą kolekcję innym, sam zebrał materiały, ułożył, napisał treść. Album jest efektem tej pracy - mówił Dariusz Kobylański szef Wydawnictwa S-Can, które wydało album. Jest to publikacja historyczno-dokumentalna ukazująca część bogatej kolekcji Marka Tomaszewskiego. Autor w czasie konferencji przytoczył historię pomysłu na album, zbierania i opracowywania materiałów oraz motywacji, która skłoniła go do wydania publikacji. - Za każdym razem kiedy dostaję jakąś nową pocztówkę, kartkę jest to dla mnie niesamowita radość. Cieszę się, że udało się wydać ten album - mówił autor Marek Tomaszewski. A we wstępie do swojego dzieła autor pisze: - Jednym z „wynalazków” rewolucji przemysłowej była karta pocztowa. Najpierw prosta, surowa, a z biegiem czasu udoskonalana i upiększana różnymi, opisywanymi w książce sposobami. To dzięki widokówce, dzięki tarnowskim fotografom i wydawcom przeniesiemy się na chwilę w przeszłość, by pospacerować brukowanymi, wąskimi uliczkami starego Tarnowa – pisze autor we wstępie do albumu. Dopowiedzmy, że ten starannie wydana książka liczy blisko 250 stron oraz że, każda pocztówka i zdjęcie opisane jest w języku polskim i angielskim. Równie interesującym przyczynkiem do najnowszej historii Tarnowa jest książka Barbary Sawczyk „Karol Wojtyła w diecezji tarnowskiej. Kalendarium z wyborem tekstów”, której promocja miała miejsce we czwartek 20 października w ramach zakończonego właśnie XXVI Tygodnia Kultury Chrześcijańskiej. Przypomnijmy, że Jan Paweł II pielgrzymował do swojej Ojczyzny osiem razy. Jako papież odwiedził Diecezję Tarnowską dwukrotnie: podczas trzeciej (w 1987 roku) i siódmej (1999) wizyty w Polsce. Gościł też w diecezji wielokrotnie wcześniej, jeszcze przed wyborem na Stolicę Piotrową. W październikowy kontekst rocznic związanych z Janem Pawłem Wielkim wpisał się również Tarnowski Teatr, który w pierwsze liturgiczne wspomnienie naszego błogosławionego, w sobotę 22 października wystawił „Brata naszego Boga” Karola Wojtyły. I tylko żal, że w obsadzie spektaklu, którego premiera miała miejsce 8 maja nie ma już śp. Edwarda Żentary – ostatniego dyrektora tarnowskiej sceny. W ramach XXVI T.K.Ch. jego poprzednik  Wojciech Markiewicz (scenariusz i reżyseria) wystawił w poniedziałek 17 października w tarnowskim Ratuszu „Pieśń Wawelu” - spektakl powstały w oparciu o teksty Karola Wojtyły i Stanisława Wyspiańskiego, z udziałem Haliny Łabonarskiej i Wojciecha Markiewicza oraz Piotra Gładysz i Grzegorza Komorowskiego, a także chóru kameralnego „Vox Animae” pod dyrekcją Grzegorza Majki z GCK w Żabnie, któremu obecnie szefuje dyr. Markiewicz. Muzycznie tydzień domknął jazzowy koncert Tubis Trio, jaki w Centrum Sztuki Mościce odbył się w niedzielę 23 października. 

Maciej Tubis (pianista klasyczny i jazzowy, kompozytor),Marcin Lamch (kontrabasista jazzowy, basista, kompozytor, aranżer) oraz Przemek Pacan (perkusista jazzowy), czyli Tubis Trio wystąpiło w ostatni niedzielny wieczór na Scenie na Antresoli Centrum Sztuki Mościcie. Zespół został założony przez łódzkiego pianistę Macieja Tubisa w 2004 roku. W programie tarnowskiego koncertu znalazły się zatem głównie własne kompozycje Tubis Trio, ale także utwory Krzysztofa Komedy. Pretekstem do takich wykonań jest osiemdziesiąta rocznica urodzin kompozytora. Inspiracje płyną z nurtu jazzu i muzyki klasycznej, z muzyki Coltrane'a, ale i Prokofiewa, z nieodżałowanego tria E.S.T. po rockowy jazz w wykonaniu The Bad Plus. Ale to tylko inspiracje, które powodują bodźce do tworzenia własnych dźwięków i nie trzymania się utartych stylów. - Podczas koncertu staramy się zaskoczyć nie tylko publiczność, ale i samych siebie, stąd utwory pod tym samym tytułem brzmią na kolejnych koncertach zupełnie inaczej. Po jednym z koncertów ktoś powiedział: „Podobało mi się! Ale to chyba nie był jazz? Bo ja jazzu to nie lubię! - mówi Maciej Tubis.Debiutancka płyta zespołu „Live In Luxembourg" została umieszczona w brytyjskim magazynie Jazzwise, przez uznanego krytyka Stuarta Nicholsona, na 5 miejscu w zestawieniu najlepszych płyt jazzowych 2009 roku na świecie.W tarnowskim koncercie wystąpili: Maciej Tubis - pianista klasyczny i jazzowy, kompozytor, Marcin Lamch - kontrabasista jazzowy, basista, kompozytor, aranżer i Przemek Pacan - perkusista jazzowy. 

Nie lękajcie się iść za Chrystusem  -  to wymowne hasło – przesłanie  błogosławionego Jana Pawła II tegorocznego, odbywającego się w dniach 16 – 23 października, a zorganizowanego przez  tarnowski Klub Inteligencji Katolickiej XXVI Tygodnia Kultury Chrześcijańskiej. Poniżej prezentujemy szczegółowy program tej wyjątkowej imprezy, od dawna mającej swoje stałe miejsce w jesiennym kalendarzu imprez kulturalnych Tarnowa.    15 października (sobota)  W sobotę odbyła się pielgrzymka dziękczynna za beatyfikację Jana Pawła II. Pielgrzymka miała również na celu wstęp do niedzielnego rozpoczęcia XXVI Tygodnia Kultury Chrześcijańskiej. Prowadzącym pielgrzymkę był ks. Prałat Kazimierz Góral, zaś trasa jej rozpoczęta w Lipnicy Murowanej przez Rajbrot, gdzie odbyła się Msza Święta w kościele pod wezwaniem bł. Jana Pawła II zakończyła się w Pasierbcu.  

16 października (niedziela)W tarnowskiej Bazylice Katedralnej Tydzień Kultury Chrześcijańskiej został oficjalnie zainaugurowany mszą świętą pod przewodnictwem ks. prałata Kazimierza Górala. Piękną oprawą muzyczną mszy św. zajął się dziewczęcy chór "Puellae Orantes" pod dyrekcją ks. Władysława Pachoty. Po mszy uczestnicy przeszli do Klubu Inteligencji Katolickiej znajdującego się przy tarnowskim Rynku, na wernisaż wystawy malarskiej pt. "Sacrum 2011". O wystawie opowiedział ks. Prałat Tadeusz Bukowski. W trakcie wernisażu wystawy uczestnicy mogli posłuchać recytacji wybranych tekstów Jana Pawła II przez Piotra Gładysza oraz Grzegorza Komorowskiego. Oprawą muzyczną zajęli się uczniowie Zespołu Szkół Muzycznych w Tarnowie. Dalszy ciąg pierwszego dnia Tygodnia Kultury Chrześcijańskiej odbył się w Wyższym Seminarium Duchownym, gdzie o godz. 19.30 rozpoczął się koncert muzyki poważnej w wykonaniu warszawskiego zespołu Pawła Krupskiego "Univarious". Tydzień Kultury Chrześcijańskiej potrwa do 23 października br. 

17 października (poniedziałek)- godz. 17:00, KIK, Rynek 24„Wychowanie w kulturze i poprzez kulturę” - wykład: ks. dr Bogusław Połeć, dyrektor Wydziału Katechetycznego Kurii Diecezjalnej w Tarnowie.- godz. 18:30, Ratusz„Pieśń Wawelu” - spektakl w oparciu o teksty Karola Wojtyły, Stanisława Wyspiańskiego. Scenariusz i reżyseria: Wojciech Markiewicz, wykonawcy: Halina Łabonarska oraz Wojciech Markiewicz, Piotr Gładysz i Grzegorz Komorowski; chór kameralny „Vox Animae” pod dyrekcją Grzegorza Majki z GCK w Żabnie, muzyka: Juliusz Łuciuk, Grzegorz Majka, Stanisław Radwan. 

18 października (wtorek)- godz. 17:00, KIK, Rynek 24„Rozumienie kultury chrześcijańskiej” - wykład: prof. Włodzimierz Dłubacz, dyrektor Studium Filozofii KUL. 

19 października (środa)- godz. 17:00, KIK, Rynek 24„Nie lękajcie się…” - sens papieskiego wezwania dzisiaj - wykład: ks. prof. dr hab. Janusz Królikowski, Uniwersytet Papieski Jana Pawła II- godz. 18:30, Wyższe Seminarium Duchowne w Tarnowie, ul. Piłsudskiego 6, nowa AulaSpotkanie z Pawłem Woldanem, reżyserem filmu „Prymas w Komańczy”- godz. 19:30, kościół XX Filipinów, ul. Piłsudskiego 9Recital akordeonowy Macieja Frąckiewicza, w programie m.in. utwory J.S. Bacha i C. Francka. 

20 października (czwartek)- godz. 16:00, Miejska Biblioteka Publiczna Filia nr 13, ul. Starodąbrowska 4„Największą mądrością jest umieć jednoczyć, nie rozbijać…” - w 110. rocznicę urodzin i 30. rocznicę śmierci Prymasa Stefana Wyszyńskiego; prelekcja: Urszula Szuster.- godz. 18:00, Miejska Biblioteka Publiczna, ul. Krakowska 4225 lat Diecezji Tarnowskiej- wykład: ks. dr Ryszard Banach, promocja książki Barbary Sawczyk „Karol Wojtyła w diecezji tarnowskiej. Kalendarium z wyborem tekstów”.  O okolicznościach tych odwiedzin można przeczytać w najnowszej publikacji (wydanej przez Miejską Bibliotekę Publiczną) pod tytułem: "Karol Wojtyła w Diecezji Tarnowskiej. Kalendarium z wyborem tekstów". Stanowi one drugie, zaktualizowane i poszerzone wydanie Kalendarium z 1999 roku. Obecnej promocji towarzyszył wykład ks. Ryszarda Banacha poświęcony 225-leciu Diecezji Tarnowskiej. Drugie wydanie, w liczbie sześciuset egzemplarzy, jest uzupełnione m.in. o pełny życiorys Jana Pawła II, kilka niepublikowanych wcześniej tekstów, homilii papieskich, fotografii. - Nowością jest dodanie rysu historycznego Diecezji Tarnowskiej, opracowanie biogramów świętych i błogosławionych związanych z diecezją, a wyniesionych na ołtarze przez papieża Jana Pawła II oraz sporządzenie wykazów: pomników Ojca Świętego wzniesionych na terenie naszej diecezji (z krótkimi opisami zawierającymi podstawowe informacje) i placówek edukacyjno-wychowawczych w diecezji noszących Jego imię - wylicza pani Barbara. Obecne "Kalendarium" kończy się podobnie jak poprzednie, czyli na ostatniej wizycie papieża w Diecezji Tarnowskiej - w czerwcu 1999 w Starym Sączu. Ojciec Święty Jan Paweł II pielgrzymował do swojej Ojczyzny osiem razy. Diecezję Tarnowską odwiedził podczas trzeciej (w 1987 roku) i siódmej (1999) oficjalnej wizyty w Polsce. - Ale związki Karola Wojtyły z Tarnowem i Diecezją Tarnowską to nie tylko te dwa dziejowe wydarzenia. Owe związki sięgają swymi korzeniami daleko w przeszłość i datują się na rok 1958. Wtedy to po raz pierwszy odnotowano oficjalną wizytę nowo mianowanego sufragana metropolii krakowskiej bpa Karola Wojtyły - zwraca uwagę B. Sawczyk we wstępie do "Kalendarium". - Przybył on do Tarnowa na spotkanie z ordynariuszem tarnowskim bp Janem Stepą. Odtąd kontakty K. Wojtyły z naszą Diecezją były częste. W miarę możliwości był zawsze obecny na wielkich diecezjalnych uroczystościach, koronacjach obrazów, konsekracji biskupiej, jubileuszu seminarium, czy na pogrzebach dostojników Kościoła tarnowskiego, ale bywał też na "zwyczajnych" parafialnych odpustach, czy prywatnie, na spotkaniach ze swoim wielkim przyjacielem, ordynariuszem bp Jerzym Ablewiczem. 

21 października (piątek)- godz. 19:30, Wyższe Seminarium Duchowne, ul. Piłsudskiego 6, Nowa aulaRecital fortepianowy prof. Andrzeja Jasińskiego, Akademia Muzyczna w Katowicach; w programie utwory Fryderyka Chopina. 

22 października (sobota)- godz. 17:00, Kościół pw. Matki Bożej Szkaplerznej, ul. Panny Marii 1W dniu liturgicznego wspomnienia błogosławionego Jana Pawła II: „Jan Paweł II – droga do świętości” - program słowno-muzyczny w wykonaniu młodzieży licealnej. Także Tarnowski Teatr  zaprosił tego dnia  na sztukę Karola Wojtyły „Brat naszego Boga” w reżyserii Tomasza Piaseckiego. Dramat Wojtyły powstały w latach 1944 – 50, jest utworem o istnieniu dwóch powołań w jednym człowieku. Przedstawia losy polskiego powstańca i malarza Adama Chmielowskiego (1845 – 1916), który wybiera drogę życia zakonnego i jako brat Albert poświęca się pracy dla biednych i bezdomnych. Data prezentacji spektaklu ma symboliczne znaczenie - 22 października to dzień wspomnienia liturgicznego błogosławionego Jana Pawła II a także rocznica inauguracji Jego pontyfikatu. "Brat naszego Boga" to dramat pisany w drugiej połowie lat 50., jednak doczekał się premiery dopiero w grudniu 1980 roku. Była to pierwsza sztuka Karola Wojtyły wystawiona w Polsce. Chmielowski, malarz i teoretyk sztuki, stał się założycielem zgromadzenia albertynów i jako brat Albert zajmował się w Krakowie pomocą biednym, upośledzonym i chorym. Zarówno reżyser Tomasz Piasecki jak i odtwórca głównej roli, Ireneusz Pastuszak, podkreślają aktualność tematu sztuki, mimo upływu ponad 60 lat od jej napisania. "Dzisiaj często przechodzimy obok biedy obojętnie" - ocenił Tomasz Piasecki - "Jedna z ważniejszych myśli tego spektaklu jest pytanie: co mogę dla tych najbiedniejszych zrobić ja, co możesz zrobić ty? I jeśli ktoś po przedstawieniu dojdzie do wniosku, że coś może zrobić dla najbiedniejszych, to już będzie jakiś sukces" - dodaje.

23 października (niedziela)- godz. 10:30, Bazylika KatedralnaZakończenie XXVI TKCh: Msza św. z homilią pod przewodnictwem ks. dr. Jacka Nowaka, rektora WSD w Tarnowie. Oprawa liturgiczna – Alumni Wyższego Seminarium Duchownego w Tarnowie. Oprawa muzyczna – Chór Katedralny „Pueri Cantores Tarnovienses” pod dyrekcją ks. dr. Grzegorza Piekarza. 

16-23 października- Muzeum Diecezjalne, pl. Katedralny 6Wystawa z cyklu: „Poznajmy Nieznane” - obraz Piotra Stachiewicza „Krakowska Madonna”. 

Ryszard Zaprzałka


09:38, tarnowski_kurier_kulturalny
Link Komentarze (1) »
niedziela, 16 października 2011

Kończy się Festiwal Komedii TALIA, a wraz z nim nasze codzienne relacje pisane przez Krysię Drozd. Obok głównego konkursu, odbywały się także, niestety nie liczne, imprezy towarzyszące, a wśród nich warta odnotowania ciekawa wystawa rysunków Szymona Wojtanowskiego, jakie wyeksponowano w teatralnym foyer. – Moje rysunki powstają szybko, są w pewnej mierze improwizowane. Improwizacja  narasta jednak wokół próby przedstawienia postaci, której scharakteryzowanie, pomimo lapidarności formy, jest dla mnie ważne. Charakterystyka, jakkolwiek nie dąży do obiektywności, bo ta wymagałaby równie obiektywnego wystudiowania, ma konkretne zadania. Te notatki robione tuszem na papierze mają być pomocne w przywoływaniu pamięci osoby, która pozowała. Nadaję jej imię Kolombina. Tutaj powołam się na pewna cechę komedii dell arte. Chodzi mi o sposób pracy aktorów będący połączeniem improwizowania i swobody z zachowaniem myśli przewodniej, która jest stała i określa przebieg akcji oraz odgrywane role. Przyznaję, że kiedy rysuję też ufam chwili. Pędzel, zasychający tusz i krótki seans pozowania powodują, że oczekując portretu nadzieję odnajduję w spontaniczności. Do historii przeszedł również Międzynarodowy Festiwal Teatrów Tańca, wydarzenie niezwykłe, plasujące nasze  miasto wysoko w rankingach imprez tego typu, o którym obszernie pisaliśmy. Pegaz pozostaje przy nadziei, że nie było to jednorazowe mościckiej sceny otwarcie na taniec… W kraju i po jego granicami promują nas także inni, np. W. Sasnal, Ewa Łączyńska-Widz, nowa dyrektor Galerii Miejskiej BWA, czy Łukasz Maciejewski, znany dziennikarz i krytyk filmowy. Miniony tydzień otworzyła poniedziałkowa wystawa Batików, i nie tylko, interesującej tarnowskiej artystki Stanisławy Kumorek w piwnicznej galerii Muzeum Okręgowego, o czym sprawozdajemy oddzielnie. Z kolei we wtorek 12 października w Pałacu Młodzieży w Tarnowie otwarta została wystawa ikon wykonanych przez Beatę Olszewską - „Ikona. Inna przestrzeń”. A dzień później, 13.10.  w Galerii Miejskiej BWA (Dworzec PKP) odbył się wernisaż aż dwóch indywidualnych wystaw. Pierwsza to „Poczekalnia – Waiting Room” będąca artystycznym powrotem autorki Kingi Araya do rodzinnego Tarnowa. Po wielu latach nieustannej podróży Araya wraca do Tarnowa, gdzie spędziła pierwsze lata swojego życia. Przestrzeń galerii – skrzydło Dworca PKP – została zamieniona w poczekalnię – przystanek na trasie pracy artystki nad nowym projektem Walking with Kinga. Z kolei Aneta Grzeszykowska zaprezentowała swoje premierowe „czarne filmy”, wraz z albumem  „Love Book”, szeroko opisującym prace artystki. Całość spięta tytułem „12 godzin, 19 minut i 18 sekund" rozwija tematy i wątki podejmowane we wcześniejszych pracach artystki - fotografiach i lalkach. Za pomocą prostych, minimalnych środków Grzeszykowska buduje nierealne wizje snu. Oba te zdarzenia opiszemy oddzielnie. Natomiast przez dwa dni 12 – 13 października w Muzeum Etnograficznym odbywały się ciekawie pomyślane warsztaty płatnerskie, będące kontynuacją projektu "Jesień średniowiecza - wiosna renesansu”.  Podczas warsztatów uczestnicy mogli zapoznać się z tajnikami pracy płatnerza, czyli wyjątkowego rzemieślnika z epoki późnego średniowiecza. Młodzieży przypominamy, że był to specjalista wyrabiający rycerskie pancerze i inne ówczesne uzbrojenie. Muzycznie tydzień miały domknąć dwa koncerty. Pierwszy, piątkowy w piwnicach Tarnowskiego Centrum Kultury – geniusza fortepianu Marcina Maseckiego, który zaprezentował swój nowy zespół  sekstet jazzowy „Profesjonalizm” i płytę „Chopin Chopin Chopin”. Ten wyjątkowy koncert, tyleż przykuwający uwagę co i budzący kontrowersje, to znakomite otwarcie nowego sezonu muzycznego w Tarnowie. Drugi, sobotni, także w TCK, którego gwiazdą miała być Julia Marcell z zespołem promująca swoją drugą płytę „June”. Niestety względy zdrowotne (zespół) pokrzyżowały te plany i koncert pięknej i utalentowanej Julii został odwołany…  


Wszystkim śledzącym twórczość Wilhelma Sasnala Galeria Miejska BWA poleca retrospektywną wystawę Wilhelma Sasnala w prestiżowej londyńskiej Whitechapel Gallery, od 14.11-1.01.2012. Wystawa, jak dotąd najszersza, zorganizowana jest w ramach Zagranicznego Programu Kulturalnego Polskiej Prezydencji 2011. Po Londynie zostanie przeniesiona do Monachium. W listopadzie nakładem wydawnictwa Phaidon ukaże się monografia artysty, w której nie zabraknie „kanalizacyjnego” pomnika z Mościc.


Nowa dyrektor Galerii Miejskiej BWA Ewa Łączyńska - Widz,  zaproszona została do jury piątej edycji konkursu „Spojrzenia 2011” . Jest to najważniejszy konkurs dla młodych polskich artystów. Do tego zacnego grona zaproszeni zostali również Fabio Cavallucci, Leonida Kovač, Angelika Sepken, Dorota Monkiewicz, Joanna Mytkowska oraz Wojciech Bąkowski laureat IV edycji konkursu. Jury obradować będzie 20 października i tego dnia poznamy zwycięzcę, który otrzyma 14 000€. A nominowani artyści tegorocznego konkursu to: Artur Malewski, Anna Okrasko, Konrad Smoleński, Ania i Adam Witkowscy, Piotr Wysocki, Honza Zamojski, Anna Zaradny. Z kolei Łukasz Maciejewski, związany z Tarnowem krytyk filmowy i teatralny, coraz wyraźniej zaznacza swoją obecność również poza granicami Polski. Dziennikarz ma już na koncie kilka publikacji w języku rosyjskim, angielskim i niemieckim, a na początku 2012 roku, nakładem prestiżowego Uniwersytetu Yale (Yale Duke University Press) ukaże się pierwszy amerykański tom poświęcony twórczości Krystiana Lupy, zawierający dwie rozmowy tarnowianina z tym wybitnym reżyserem teatralnym.  Teraz red. Maciejewski zadebiutował  na rynku włoskim. Niedawno ukazała się jego publikacja zatytułowana „Il Nuovo Cinema Polacco. Recuperare Il Ritardo” („Nowe polskie kino. Nadrabianie zaległości”). Autor opisuje twórczość najciekawszych polskich reżyserów młodego pokolenia: m.in. Pawła Sali, Jacka Borcucha i Marka Lechkiego, wpisując ją w szerszy kontekst historii polskiego kina. Publikacja spotkała się we Włoszech z bardzo ciepłym przyjęciem.  W drugiej połowie października, nasz krytyk odwiedzi natomiast Królestwo Maroka, żeby na tamtejszych uniwersytetach (wydziały filmoznawcze), opowiedzieć arabskim studentom o polskim kinie. Ubiegłoroczne wykłady Łukasza Maciejewskiego wygłaszane w języku francuskim m.in. w Casablance, Rabacie i Tetuanie, spotkały się z tak ciepłym przyjęciem, że organizatorzy przeglądu „Ouvrez vos yeux sur le cinéma polonais!” ponowili zaproszenie. W tym roku, Maciejewski spotka się ze studentami m.in. Agadiru, Meknes i Rabatu.  Prosto z Maroka, Łukasz wyrusza do Niemiec, gdzie na prestiżowym festiwalu młodego kina europejskiego w Cottbus weźmie udział w obradach jury FIPRESCI, organizacji zrzeszającej najlepszych krytyków filmowych na świecie. Maciejewski, obok niemieckiej publicystki, Kiry Taszman, oraz cenionej krytyk filmowej z Turcji, Aylin Sayin, będzie nie tylko oceniał filmy konkursowe i wybierał laureata krytyków, opublikuje także swoją relację na portalu FIPRESCI, grupującym teksty najwybitniejszych międzynarodowych krytyków filmowych. Na szczęście dziennikarz nie zapomina  o rodzinnym Tarnowie, realizując w Mościckim Centrum Sztuki popularny cykl  „Goście Łukasza Maciejewskiego”.


W ramach realizacji projektu "Jesień średniowiecza - wiosna renesansu - cykl wydarzeń kulturalno-naukowych" Muzeum Okręgowe w Tarnowie zaprosiło na dwudniowe warsztaty płatnerskie, które odbywały się w dniach 12-13 października w Muzeum Etnograficznym przy ul. Krakowskiej 10. Aby pokazać prawdziwe realia tego zawodu, warsztaty odbywały się  bez wykorzystania energii elektrycznej. Zarówno ubiór płatnerza jak i wykorzystane przez niego narzędzia wzorowane były na znaleziskach archeologicznych i źródłach ikonograficznych z epoki. Uczestnicy warsztatów mieli możliwość samodzielnego wykonania podstawowych czynności kowalskich.Płatnerstwo – rzemiosło, którego przedstawiciele zajmowali się produkcją oraz naprawą uszkodzonych elementów uzbrojenia ochronnego. Pierwotnie stanowiło ono część składowa kowalstwa z którego wyodrębniło się ok XIV w. W odróżnieniu od pancerników zajmujących się produkcją miękkich elementów uzbrojenia ochronnego czyli np. kolczug, płatnerze trudnili się wyrobem zbroi płytowych, lub ich poszczególnych części składowych, kirysów (napierśnik i naplecznik), hełmów, naręczaków, nogawic (bigwantów) itp. Najstarsze wzmianki dotyczące płatnerzy wskazują na ich działalność we Wrocławiu (1307 r.), Lwowie (1359), Krakowie (1375), czy Gdańsku (1387). Co ciekawe rzemiosło to choć niezwykle cenione przez cały niemal okres swego funkcjonowania nie wytworzyło własnego cechu i wchodziło w skład cechów metalowo-zbrojeniowych lub metalowych (np. cechu kowalskiego). Warsztaty płatnerskie ulokowane w większych ośrodkach miejskich na terenie całego kraju, współpracowały zazwyczaj z warsztatami kowali, mieczników, nożowników i przede wszystkim szlifierzy. Obecnie w związku z żywym zainteresowaniem szeroko rozumianą kulturą rycerską, którego przejawem są coraz liczniej powstające bractwa rycerskie i stowarzyszenia odtwórstwa historycznego, płatnerstwo przeżywa obecnie swego rodzaju renesans, choć na zupełnie innych już zasadach. 


"Chopin Chopin Chopin" to pierwsza płyta zespołu PROFESJONALIZM - nowego sekstetu jazzowego Marcina Maseckiego, którą na żywo mogliśmy usłyszeć 14 października, podczas otwarcia nowego sezonu koncertów jazzowych w TCK. W skład zespołu wchodzi trąbka, dwa saksofony na zmianę z klarnetami, oraz klasyczna sekcja rytmiczna z pianinem na czele. Jego skład to creme de la creme warszawskiej sceny niezależnej. Sami wyjadacze: Masecki, Szuszkiewicz, Górczyński, Duda, Domagalski i Rogiewicz. Jest to pierwszy autorski projekt Maseckiego, w którym prezentuje się, jako dojrzały kompozytor. Wcześniejsze nagrania polegały raczej na improwizacji lub kompozycji zbiorowej.  Premierowe wykonanie miało miejsce 22 sierpnia 2010 w Parku im. Marszałka Edwarda Śmigłego-Rydza podczas festiwalu ArtPark. Marcin Masecki - rocznik 1982, warszawiak, pianista, kompozytor. Pierwszych lekcji muzyki udzielał mu ojciec i babcia. W wieku 12 lat zaczął chodzić na jam sessions do nieistniejącego juz Akwarium gdzie poznał muzyków, z którymi założył pierwszy zespół. Kilka lat później zdał do średniej szkoły muzycznej i poznał członków grupy Alchemik, do których dołączył w 1997. W 2000 Masecki otrzymał stypendium na studia w Berklee Colege of Music w Bostonie, gdzie spędził 2 lata. Tam poznał m.in. muzyków, z którymi założył trio TAQ, oraz wokalistkę, malarkę i pisarkę, oraz przyszłą żonę, Candelarie Saenz Valiente. Po ukończeniu studiów w 2002 wrócił do Polski i silnie związał się ze stołeczną sceną improwizowano-alternatywną. Współpracuje/ował z wieloma artystami, laureat wielu nagród. Jego równoległą pasją jest muzyka klasyczna XVIII wieku, którą regularnie gra głównie w warszawskich klubokawiarniach. Mieszka w Warszawie i w Buenos Aires. 


Przy pisaniu korzystałem m.in. z materiałów TCK.

Ryszard Zaprzałka



11:24, tarnowski_kurier_kulturalny
Link Dodaj komentarz »
niedziela, 09 października 2011

 

Zanosi się proszę szanownej publiki na swoisty „damski comber” w tarnowskiej kulturze, którą zdominowały panie, wypełniając aż nadto wymogi politycznych priorytetów. Oto, bowiem po dwóch paniach wice prezydentkach: Dorocie Skrzyniarz i Krystynie Latałowej, dyrektor Mościckiego Centrum Kultury Agnieszce Kawie i dyrektor Centrum Paderewskiego "Tarnów - Kąśna Dolna", kolejne dwie białogłowy po wygraniu konkursów obejmują kulturalny rząd dusz. I tak  szefową BWA Galerii Miejskiej została Ewa Łączyńska–Widz, która od czasu śmierci poprzedniego dyrektora pełniła jego obowiązki, zaś dyrektorką Miejskiej Biblioteki Publicznej została Ewa Stańczyk. Do tej czołowej piątki brakuje jeszcze tylko kobiety – dyrektor artystycznej tarnowskiego teatru, o czym od jakiegoś czasu ćwierkają warszawsko – tarnowskie wróble… Póki co, w Solskim gości bogini komedii Talia, o czym obszernie pisaliśmy i jeszcze będziemy, także piórem Krystyny Drozd w codziennej mini festiwalowej relacji. Teraz tylko odnotujmy estetyczną siurpryzę, jakiej doznają autochtoni i przyjezdni przechodząc obok Tarnowskiego Teatru, który reklamuje wszystko, m.in. Azoty, gazownie, elektrownię i browar, tylko nie swój Festiwal Komedii TALIA 2011 (!). A otwarcie Festiwalu uświetniła  m.in. wystawa fotografii Tadeusza Koniarza  opatrzona tytułem „Zezem” w… restauracji Soprano.  Autor kontynuuje cykl „Fotograficznej Fraszki” i nawiązując do festiwalowej atmosfery, bawi publiczność prezentowanymi fotogramami. Każde zdjęcie to migawka z ulicznego spektaklu, scenka z tragikomicznego kabaretu życia. Wystawę oglądać można do końca trwania „Talii”, czyli do 16 października w restauracji „Soprano” przy ulicy Mościckiego 6. Tadeusz Koniarz - rocznik 1959, wykształcenie wyższe pedagogiczne, wykonuje zawód fotoreportera i filmowca. Jest nauczycielem fotografii i filmu w Pałacu Młodzieży w Tarnowie. Od 1990 roku pracuje jako fotoreporter. Aktualnie współpracuje z Agencją Fotograficzną REPORTER. Publikuje zdjęcia w ogólnopolskich gazetach codziennych i tygodnikach. Należy do Klubu Fotografii Prasowej Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich w Warszawie.Od 1987 roku prowadzi Amatorski Klub Filmowy „Szwenk”, którego był jednym z głównych założycieli. Obok Festiwalu Komedii  trwa także Międzynarodowy Festiwal Tańca w Mościcach – to również temat odrębnie przez nas relacjonowany. Nieco w cieniu tych niewątpliwych wydarzeń odbyło się otwarcie nowych pomieszczeń biblioteki i czytelni Wyższego Seminarium Duchownego i Wydziału Teologicznego, co sprawia, że Tarnów wzbogacił się o jeden z najnowocześniejszych obiektów tego typu w kraju. Poza tym w klubie „Przepraszam” zagrała legenda punk rocka lat osiemdziesiątych – zespół „Cela nr 3” z Grudziądza. A Muzeum Okręgowe wciąż nie ma może należycie wyeksponować "Panoramy Siedmiogrodzkiej" Jana Styki, pomimo, że udaje się lokalizować kolejne jej fragmenty, ostatnio w Ameryce..

   
Pierwsza z naszych Ew pracuje w Galerii Miejskiej od trzech lat. Była zastępcą dyrektora tej placówki, a od niemal roku pełniącą obowiązki dyrektora. Jej najważniejszym zadaniem będzie pokierowanie BWA w nowym budynku – zmodernizowanym dla potrzeb Galerii pałacyku w Parku Strzeleckim, którego otwarcie planowane jest na 2013 rok. Chciałabym, mówi nowa szefowa placówki – aby było to  miejsce pełne ludzi, tętniące życiem nie tylko w dniu wernisażu, realizującym szeroki program interdyscyplinarny i edukacyjny. Chciałabym, aby był to ważny punkt na mapie kulturalnej Tarnowa. Aby wystawy, które będziemy pokazywać były nie tylko ładne, ale inspirujące, ważne; aby podejmowały aktualne dyskusje; aby nowa galeria miała mocny program, nieróżniący się od tych w galeriach w Warszawie, Wrocławiu, Berlinie. Nowa pani dyrektor zwraca również uwagę na zamierzenia, które będą realizowane jeszcze przez kolejny rok, kiedy siedziba galerii mieści się na dworcu PKP. Będą to projekty związane z kontekstem tego miejsca - poświęcone podróży. Pasją nowej szefowej jest sztuka nowoczesna. Ukończyła historię sztuki na Uniwersytecie Jagiellońskim. Druga Ewa pracuje w bibliotece od piętnastu lat. Specjalizuje się w programach cyfryzacji i zdobywania środków unijnych na poszczególne projekty. Zamierza dążyć do dalszej digitalizacji zbiorów i unowocześniania pracy miejskiej biblioteki. - Bardzo zależy mi na tym, aby tarnowska biblioteka stała się nowoczesnym ośrodkiem informacji, wiedzy, kultury. Nastawionym nie tylko na formy tradycyjne, ale też nowoczesne rozwiązania. Wśród celów strategicznych na najbliższe lata postawiłam sobie dalszy rozwój biblioteki cyfrowej, w więc cyfryzację zbiorów, wymianę przestarzałego programu bibliotecznego na nowoczesny system informacji bibliotecznej i bibliograficznej, który pozwoliłby czytelnikom na dostęp on-line do baz, własnego konta, sprawdzenia dostępności zbiorów - mówi nowa dyrektorka Miejskiej Biblioteki Publicznej. Zamierza kontynuować sprawdzone formy działalności kulturalnej biblioteki: kluby dyskusyjne, spotkania autorskie, zajęcia edukacyjne, lekcje biblioteczne. Wśród ważnych wyzwań wymienia również budowę nowej siedziby biblioteki, funkcjonalnej, bez barier architektonicznych, nowoczesnej. Teraz obie dyrektorki mają za zadanie przygotować program funkcjonowania na najbliższe cztery lata. Ten program będzie podstawą do zawarcia kontraktu na czas określony. Program będzie podlegał rocznej ocenie co do jego realizacji, skutków i efektów. 


5 października o godzinie 11.15 nuncjusz apostolski w Polsce abp Celestino Migliore poświęcił nową bibliotekę i czytelnię Wyższego Seminarium Duchownego w Tarnowie i Wydziału Teologicznego. Wcześniej spotka się z wykładowcami Wydziału Teologicznego, rektorem i moderatorami WSD. Natomiast o godzinie 10.00 nastąpi uroczysta inauguracja roku akademickiego, podczas której nuncjusz wygłosi wykład poświęcony obecności i aktywności Stolicy Apostolskiej w strukturach ONZ. -To bardzo ważne wydarzenie, które może mieć wpływ na kulturę i tworzenie klimatu naukowego w Tarnowie. Biblioteka to skarbnica wiedzy. Będzie ona dostępna dla wszystkich mieszkańców miasta i regionu – mówi biskup tarnowski Wiktor Skworc.Część budynku dydaktycznego seminarium, w którym przed laty były mieszkania dla kleryków, aula oraz niezagospodarowany strych przerobiono na nowoczesną bibliotekę. Powstały magazyny do przechowywania książek i czasopism, magazyn zbiorów specjalnych, pracownia digitalizacji zbiorów. Natomiast w nowej czytelni przygotowano ponad 100 miejsc, dotychczas było ich zaledwie 20. W bibliotece jest winda i podjazdy dla niepełnosprawnych. Nowością jest urządzenie umożliwiające zwrot książek po godzinach otwarcia biblioteki. - W nowych magazynach mamy dużo miejsca, poprawią się znacząco warunki przechowywania i bezpieczeństwo książek. Bardzo cieszymy się z nowej czytelni. Dostęp do Internetu, duża ilość światła, cisza i oryginalna estetyka wnętrz sprzyjać będą dobrej atmosferze pracy. Niezależnie od projektu zakupiliśmy nowoczesny system biblioteczny Prolib, który umożliwi nie tylko szybsze odnajdywanie publikacji przez Internet, ale także ich zamawianie lub rezerwację – mówi ksiądz Tomasz Kudroń, dyrektor biblioteki. - Prace budowlane w obiekcie zostały już zakończone, koordynacja systemów elektronicznych i zakończenie projektu potrwają do końca miesiąca. Pozostaje mieć nadzieję, że ostateczne przeniesienie ponad 120 tysięcy książek nie potrwa zbyt długo.Projekt pod nazwą „Adaptacja segmentu środkowego budynku Wyższego Seminarium Duchownego w Tarnowie na bibliotekę i czytelnię”, został realizowany jako jedno z działań schematu dotyczącego rozwoju infrastruktury dydaktycznej szkolnictwa wyższego, finansowanego z Małopolskiego Regionalnego Programu Operacyjnego na lata 2007-2013. Planowany koszt realizacji projektu to 8,6 mln złotych; dofinansowanie w ramach MRPO wyniosło 70 %, czyli ponad sześć milionów złotych.Podczas wizyty w diecezji tarnowskiej, abp Celestino Migliore odwiedził także tarnowski Karmel, Ośródek Opiekuńczo – Rehabilitacyjny Caritas Diecezji Tarnowskiej dla Dzieci i Młodzieży Niepełnosprawnej w Jadownikach Mokrych, klasztor sióstr klarysek w Starym Sączu. Nuncjusz spotkał sie także  z maturzystami, którzy w Gródku nad Dunajcem odbywają rekolekcje zamknięte. Abp Celestino Migliore wysłuchal także koncertu chóru Pueri Cantores Tarnovienses w bazylice katedralnej w Tarnowie. 


7 października w tarnowskim klubie „Przepraszam” wystąpiła legenda punk rocka lat osiemdziesiątych – zespół „Cela nr 3” z Grudziądza. Zespół „Cela nr 3” powstał w 1985 roku w Grudziądzu i pierwotnie nosił nazwę „Zanik Pamięci”. Ostatecznie przybrali nazwę „Cela nr 3”, by upamiętnić wydarzenia z 1986 roku, kiedy to wyprawa na koncert do Torunia zakończyła się spacyfikowaniem przez milicję pociągu, którym podróżowali muzycy i przymusowym pobytem w grudziądzkim areszcie. Rok później zakwalifikowali się na małą scenę w Jarocinie i od tej pory prowadzili wzmożoną działalność koncertową. Mimo wielu zawirowań personalnych, przetrwali do 1990 roku, kiedy grupa zawiesiła działalność. Pomysł by powrócić do wspólnego grania, pojawił się po pięciu latach i od tej pory „Cela nr 3” gra w składzie: Wiesław Panter (bas, wokal),Krzysztof Panter (gitara, wokal) oraz Jarosław Bielski (perkusja).Jako support zagrały dwa młode zespoły - „Prewencja” z Rzeszowa oraz krakowski „Skandal”.


Obraz Jana Styki miał 120 m obwodu i 15 m wysokości. Niedługo po namalowaniu został pocięty w celach komercyjnych - podobno na około 100 fragmentów. Trafiły one potem do wielu zakątków świata. Także do Tarnowa. Muzeum Okręgowe wciąż nie ma możliwości, by wyeksponować posiadane przez siebie fragmenty sławnej "Panoramy Siedmiogrodzkiej" mistrza Styki. Traci na tym miasto, które zyskałoby niespotykaną gdzie indziej atrakcję i tym samym rozgłos wśród turystów. Muzeum, które znajduje się w ratuszu i dwóch kamienicach w rynku, nie mieści się ze swoimi zbiorami. Nie ma miejsca między innymi na "Panoramę Siedmiogrodzką", którą tarnowska placówka kompletuje od ponad 30 lat. To ambitne zadanie wiele razy kończyło się już sukcesem, ale wciąż nie ma możliwości jego "skonsumowania". - Fragmenty obrazu nie są eksponowane, gdyż brakuje na ten cel powierzchni - wyjaśnia Adam Bartosz, dyrektor Muzeum Okręgowego w Tarnowie. - Niedawno proponowaliśmy, aby można było wykorzystać salę dawnego BWA w rynku, lecz miasto ma inne plany. Co prawda niedługo będziemy mieli do dyspozycji pomieszczenia w remontowanej kamienicy nr 3, lecz i tam nie uda się pomieścić "Panoramy".Tarnów ma "Panoramę", lecz - jak na razie - nie umie zrobić z tego użytku. Turyści i miłośnicy zbiorów muzealnych tylko słyszą o obrazie, lecz nie mogą go obejrzeć. Często dopytują o niego - ze zrozumiałych powodów - Węgrzy goszczący w Tarnowie. Interesujący jest nie tylko sam obraz, ale również jego dzieje i legenda.Słynny obraz powstał w 1897 r. Polski malarz Jan Styka i jego trzej współpracownicy (Rozwadowski, Wywiórski, Popiel) namalowali "Panoramę Siedmiogrodzką" (znaną też pod innymi nazwami) dla uczczenia 50. rocznicy powstania narodowego na Węgrzech, podczas którego wojskami powstańczymi dowodził urodzony w Tarnowie gen. Józef Bem. W latach 70. minionego stulecia Muzeum Okręgowe w Tarnowie postanowiło skompletować fragmenty obrazu Styki. Rozpoczęły się wielkie poszukiwania, które trwają do dzisiaj. Pierwszy fragment trafił do Tarnowa w 1977 r.; kolejne w późniejszych latach, dzięki zawodowym i prywatnym kontaktom pracowników muzeum. Dzisiaj w muzeum jest 14 fragmentów, wiadomo też o 34 innych. Jak się dowiadujemy, obecnie muzeum pertraktuje z właścicielami jednego z fragmentów "Panoramy" zamieszkałymi w Ameryce.- Na razie nie mogę zdradzić szczegółów tej sprawy - mówi dyrektor Bartosz. - Są w ofercie jeszcze fragmenty obrazu w Anglii i w Niemczech. Cały czas śledzimy oferty, ale wiadomo nam, że niektóre z nich nigdy nie będą dostępne, gdyż nie ma woli ich sprzedaży.


Ryszard Zaprzałka

 


13:39, tarnowski_kurier_kulturalny
Link Dodaj komentarz »
poniedziałek, 03 października 2011

Alleluja! Wesoły nam dzień nastał…Oto biskup Stanisław Budzik został decyzją papieża Benedykta XVI nowym metropolitą lubelskim, obejmując tym samym miejsce po zmarłym nagle w Rzymie arcybiskupie Józefie Życińskim. Równocześnie biskup Budzik będzie pełnił także obowiązki Wielkiego Kanclerza Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego. Ks. Stanisław Budzik urodził się 25 kwietnia 1952 r. w Łękawicy k. Tarnowa. Święcenia kapłańskie otrzymał 29 maja 1977 r. z rąk abpa Jerzego Ablewicza. Pracował jako wikariusz w parafiach Limanowa i Tarnów-Katedra. Następnie odbył specjalistyczne studia teologiczne w Innsbrucku, które uwieńczył doktoratem. Po powrocie do diecezji pełnił m.in. obowiązki dyrektora Caritas Diecezji Tarnowskiej, dyrektora Wydawnictwa Diecezji Tarnowskiej Biblos. Był wykładowcą w Wyższym Seminarium Duchownym, a od roku 1998 także jego rektorem. Papież Jan Paweł II mianował go 24 lutego 2004 r. biskupem pomocniczym diecezji tarnowskiej i biskupem tytularnym Hólar (Islandia). Święcenia biskupie przyjął w dniu 3 kwietnia 2004 r. w bazylice katedralnej w Tarnowie z rąk Biskupa Tarnowskiego. Współkonsekratorami byli abp metropolita lubelski Józef Życiński i nuncjusz apostolski w Polsce, abp Józef Kowalczyk. W czerwcu 2007r. Zebranie Plenarne Konferencji Episkopatu Polski powierzyło mu urząd Sekretarza Generalnego. Decyzja Benedykta XVI nie wywołała jednak większego zaskoczenia bowiem bp Budzik przez długi okres czasu współpracował ze zmarłym w lutym abp Józefem Życińskim, byłym ordynariuszem diecezji Tarnowskiej, będąc m.in. jego rzecznikiem prasowym. To kolejny znaczący awans kolejnego hierarchy z Tarnowa. Gratulujemy! W sobotę 24 września odbyła się w Mościckim Centrum Sztuki uroczysta inauguracja szóstego roku działalności Uniwersytetu Trzeciego Wieku przy Małopolskiej Wyższej Szkole Ekonomicznej w Tarnowie. Był koncert „Symfonia wszechświata” i  wykład ks. prof. Hellera, o czym sprawozdajemy oddzielnie. Z tej okazji ukazała się na rodzimym rynku wydawniczym monografia autorstwa Mieczysława Czosnyki zatytułowana ,,Uniwersytet Trzeciego wieku przy Małopolskiej Wyższej Szkole Ekonomicznej w Tarnowie 2006 -2011". - Publikacja ta obrazuje pięć lat działalności Uniwersytetu. Na 124 stronach mogą Państwo znaleźć szczegółowe dane statystyczne, informacje - wyjaśnia autor monografii Mieczysław Czosnyka. Przez te lata przez Uniwersytet przewinęło się około 500 słuchaczy w różnym wieku. Uczestniczyli oni w rozmaitych wykładach, seminariach oraz wycieczkach. Wśród jego założycieli warto wymienić zmarłego w lutym tego roku Zbigniewa Tumiłowicza, a także Marię Kanior, Ludwikę Gawron oraz Stanisława Wiatra. W Tarnowie działają trzy tego typu uniwersytety, z których ten przy MWSE jest najstarszy i prawdopodobnie największy w Małopolsce. A żeby być na bieżąco odnotujmy jeszcze pojawienie się na lokalnym rynku wydawniczym interesującej książki dr Marcina Borysa pt.”Polska emigracja do Stanów Zjednoczonych do 1914 roku” oraz zorganizowanie w Ratuszu kolejnego wieczoru autorskiego znanego tarnowskiego poety i pedagoga Zbigniewa Mirosławskiego (o jego najnowszym tomiku pisaliśmy oddzielnie), połączonego z koncertem muzyki barokowej w wykonaniuBaroque Esamble, jaki odbył się w piątek 30 września, a także dworcowy finisaż wystawy „Tarnów. 1000 lat nowoczesności”(piszemy o tym obok). Dzień wcześniej w znanej tarnowskiej Galerii Hortar miał miejsce pierwszy po wakacyjnej przerwie poplenerowy wernisaż, będący plonem wrześniowego pleneru w Zakopanem, na którym kilkunastu młodych malarzy pokazało swoje postrzeganie górskiej przyrody. Również tego samego dnia, tym razem w Dąbrowie Tarnowskiej, otwarto po gruntownym remoncie Miejską Bibliotekę Publiczną, którą to uroczystość artystycznie oprawiła m.in. wystawa malarstwa tarnowskiej artystki Marty Odbierzychleb, zaprzyjaźnionej z Pegazem. Poza tym w Mościcach trwa Międzynarodowy Festiwal Teatrów Tańca (relacja wkrótce), a tarnowskie niebo opanowały szpaki i…żurawie, co interesująco zauważa na łamach Dziennika Polskiego znany tarnowski dziennikarz i ornitolog Zygmunt Szych, zgrabnie wpisując się w obchodzony w poniedziałek 26 września Europejski Dzień Ptaków. 

Na rynku wydawniczym ukazała się publikacja, której autorem jest Wiceprezes Tarnowskiego Oddziału Polskiego Towarzystwa Historycznego, dr Marcin Borys, pt. „Polska emigracja do Stanów Zjednoczonych do 1914 roku”. Opracowanie ukazało się nakładem cieszącego się dużym prestiżem Wydawnictwa Adam Marszałek z Torunia. Jego recenzentami byli prof. dr hab. Jan Konefał (Katolicki Uniwersytet Lubelski Jana Pawła II) oraz dr hab. Andrzej Bonusiak, prof. Uniwersytetu Rzeszowskiego. Impulsem do powstania publikacji była obchodzona stosunkowo niedawno czterech-setna rocznica przybycia pierwszych polskich osadników na kontynent amerykański. Autor ukazał w niej historię polskich wędrówek na terytorium dzisiejszych Stanów Zjednoczonych począwszy od sporadycznych wypraw mających miejsce jeszcze w okresie kolonialnym, poprzez bardziej liczne i mające większe znaczenie wychodźstwo polityczne pierwszej połowy XIX stulecia, aż po najliczniejszą i najaktywniejszą emigrację zarobkową przełomu XIX i XX w. Czytelnik znajdzie w niej wiele informacji na temat przebiegu migracji z ziem polskich, faktów dotyczących najważniejszych polskich postaci w USA, danych związanych z największymi skupiskami i najważniejszymi instytucjami oraz organizacjami polonijnymi w Stanach Zjednoczonych Ameryki.


Nowoczesne wnętrza, estetyczne i przyjazne czytelnikom - taka jest Miejska Biblioteka Publiczna im. Marii Kozaczkowej po remoncie. W programie  uroczystości ponownego otwarcia dąbrowskiej placówki,  znalazły się m.in. wręczenie odznaczeń, prezentacja multimedialna "65 lat z życia Miejskiej Biblioteki Publicznej im. Marii Kozaczkowej w Dąbrowie Tarnowskiej", promocja książki "Ziemio, poezjo mojego życia... Antologia współczesnej poezji dąbrowskiej" wydanej przez MBP oraz w części artystycznej koncert poezji śpiewanej Roberta Żurawskiego i wystawa malarstwa Marty Odbierzychleb. Nasza artystka jest absolwentka Wyższej Szkoły Pedagogicznej - kierunek wychowanie plastyczne w Krakowie. Ukończyła również studia podyplomowe na Uniwersytecie Marii Skłodowskiej-Curie w Lublinie oraz otrzymała specjalizacje drugiego stopnia z plastyki. Nauczyciel dyplomowany od roku 2001. Wzięła udział w ponad pięćdziesięciu wystawach w Polsce, siedmiu w USA, oraz na Słowacji. Jest członkiem Polish Arts Club i grupy plastycznej ARTPO w Chicago. Otrzymała kilka nagród i wyróżnień za swoje prace: 2005 USA (Chicago) Polish Museum of America – wyróżnienie, 2003 Tarnów 2 Międzynarodowe Biennale Twórczości artystycznej nauczycieli - nagroda Senatora Rzeczypospolitej, 2001 Leszno Ogólnopolska wystawa "Konfrontacje 2001" – wyróżnienie, 2000 Tarnów wystawa nauczycieli plastyki – nagroda. Pasjonuje ją kolor który wyraża nastrój i ekspresje w jej pracach. Obrazy maluje w konwencji realistycznej. Ulubionymi tematami są pejzaż i kwiaty. Maluje również portrety w których stara się ukazać wewnętrzny charakter osoby. Najczęściej stosowane techniki to: akwarela, pastel, olej, technika mieszana, rysunek oraz malarstwo na szkle. Jej prace znajdują się w zbiorach prywatnych w Polsce, Australii, Francji oraz USA.


Stada szpaków, liczące nawet do tysiąca sztuk opanowały niebo nad Tarnowem i okolicami najcieplejszego miasta w Polsce. W popołudniowych godzinach gromadzą się w wielkie stada i z dużą szybkością, dochodzącą do 70 km na godzinę przenoszą się z miejsca na miejsce. To najbardziej niezwykłe widowisko w ptasim światku: tylko szpaki potrafią w zbitej gromadzie dokonywać prawdziwych podniebnych piruetów, a często wykonują zbiorowo nagłe zwroty, jakby na komendę jakiegoś niewidzialnego wodza. Obserwacja takiej "latającej chmury" to niezwykłe przeżycie i zawsze zadajemy sobie wtedy pytanie, jak to jest, że w liczącym kilkaset osobników stadzie nie powpadają jeden na drugiego, kiedy nagle cała ta gromada zmienia kierunek lotu, by nagle opaść na drzewa w jakimś sadzie. Takie podniebne widowiska będziemy mogli podziwiać jeszcze przez najbliższy miesiąc: potem, z pierwszymi przymrozkami, szpaki nagle znikną z naszego nieba, przenosząc się na południe. Tam będą starały się przezimować, choć czeka je ciężki los, zwłaszcza we Włoszech. Żarłoczni makaroniarze są bowiem smakoszami szpaczego mięsa. Chwytają je tysiącami w specjalne pułapki, wyrabiają pasztety albo jedzą w całości, pieczone. Najprawdopodobniej także w Polce kiedyś je jedzono, skoro zostało po tym przysłowie "szpakami karmiony", na określenie człowieka, który potrafi sobie radzić w każdej sytuacji. Ale także u nas teraz tłuste, najedzone przed podróżą szpaki padają ofiarami kobuzów, krogulców i jastrzębi, które zawzięcie na nie polują. Z tego także powodu zbijają się w wielkie chmary, w których czują się bezpiecznie. Przed kilkoma dniami widziałem w północnej dzielnicy Tarnowa, w okolicy osiedla Legionów, jak kilku osobnicze zaledwie stadko tych ptaków, nim przyłączyło się do większej gromady z trudem odganiało się od krogulca, który pilnie im towarzyszył i w końcu zdołał wyrwać jednego nieszczęśnika ze stada. Nie wszystkie szpaki odlecą z Tarnowa na południe Europy: od kilkudziesięcioleciu lat kilkadziesiąt tych ptaków trzyma się wiernie okolic dzielnicy Mościce, gdzie najwyraźniej znajdują dostatek pożywienia zimą. Mają tu pod dostatkiem przede wszystkim jarzębiny, ale w czasie trudnych dni zaglądają z zapałem do śmietników. Przed rokiem w Mościcach właśnie jeden ze szpaków nieomal nie przyczynił się do... "cudu". Przy ul. Akacjowej znajduje się tu kamienna figurka Marki Boskiej. Pewien 40 latek z tej dzielnicy zauważył, że z jej oka leci krwawa łza i podzielił się tą informacją z najbliższymi. Zanosiło się na "cud", ale po bliższych oględzinach okazało się, że to niestrawione resztki owocu jarzębiny, które szpak zostawił w niecodziennym miejscu. Cudu nie było, a figurkę od tej pory osłonięto od góry metalową poręczą.

Nad Tarnowem pojawiły się  również klucze żurawi, odlatujących na zimowiska do północnej Afryki i dalej, w dolinę Nilu. Apogeum przelotów nastąpi w połowie października i będzie można wówczas dostrzec interesujące zjawisko przyrodnicze: zwykle trzy dni po przelocie ptaków pogoda gwałtownie się zmienia, następuje czas jesiennych chłodów i deszczy. Ostatnie żurawie lecieć będą jeszcze w grudniu. W przeciwieństwie do bocianów, żurawie mają silnie wykształcone mięśnie piersiowe, co pozwala im wytrwale latać. Nie posługują się lotem szybowcowym i nie są też uzależnione od ciepłych prądów powietrza, mogą więc pokonywać wielkie przestrzenie o każdej porze dnia, bywa że lecą także nocą. Nie trzymają się drogi lądowej jak bociany, a osobniki gnieżdżące się w naszym kraju wędrują w kierunku południowym ponad Półwyspem Bałkańskim i nie omijają Morza Śródziemnego, lecz lecą w linii prostej do wybrzeży Afryki. Nawiasem mówiąc Słowacki w swym poemacie "Smutno mi, Boże" pomylił się, pisząc, że w czasie rejsu po tym morzu widział "lotne w powietrzu bociany długim szeregiem". Z całą pewnością były to żurawie właśnie, bociany je omijają bo nie ma prądów wstępujących, pozwalających na lot szybowcowy...I nigdy nie formują kluczy, jak żurawie podczas wędrówek kilkadziesiąt żurawi skupia się w jedno stado i układa w klucz złożony z dwóch ramion, ustawionych pod kątem ostrym. W naszych stronach żurawie z północy Polski odpoczywają zwykle przez kilka dni na podmokłych łąkach w rejonie Lasów Wierzchosławickich. Obserwowałem je z grobli we wczesnych godzinach popołudniowych. Za koron sosnowego lasu dobiegało ostre "trąbienie", ów słynny klangor, którym ptaki te porozumiewają się w czasie przelotów. Nad bagniskiem wirował krąg tych wielkich ptaków, powoli przechodzący w olbrzymią spiralę, stopniowo wijącą się ku dołowi. Słychać było przenikliwe mruczenie i ogłuszające trąbienie: ptaków było tu ponad dwieście! Cała ta armia opadła na chwilę na ziemie, ale czujne oko trójki "zwiadowców" dostrzegło człowieka i cała spirala wirowym ruchem wzniosła się coraz wyżej. Bagnisko zostało dokładnie zbadane przez ptasie patrole, żurawie zatoczyły kilka kręgów, jak na komendę rozbiły się na mniejsze grupy i zniknęły mi z oczu. Nazajutrz wstały wczesnym rankiem i po starannej toalecie znowu wzbiły się w powietrze. Najpierw krążyły nad okolicą z oszałamiającym klangorem i pomrukiwaniem, aż wreszcie, już na sporej wysokości uformowały dwa klucze i odleciały w kierunku Dunajca. Powrócą w marcu.


Ryszard Zaprzałka

 



10:33, tarnowski_kurier_kulturalny
Link Dodaj komentarz »








NOWA ODSŁONA!






tarnowski kurier kulturalny: