RSS
poniedziałek, 28 września 2009

Miniony tydzień rozpoczął się w… Dębnie, gdzie w niedzielę 20 września w cieniu tamtejszego zamku  odbył się XIV Międzynarodowy Turniej Rycerski „O Złoty Warkocz Tarłówny”. Turniej rycerski w Dębnie uznawany jest za jedną z największych imprez plenerowych w Małopolsce. W tym roku oglądało go ponad 20 tysięcy widzów, niestety w zdecydowanej większości zmotoryzowanych, dla których tradycyjnie już organizatorzy nie przygotowali parkingów, co podobnie jak w latach poprzednich spowodowało małą katastrofę komunikacyjną. Na szczęście, w odróżnieniu od roku ubiegłego, dopisała pogoda i uczestnicy tego rodzinnego pikniku, czy też rycerskiego odpustu, mogli podziwiać liczne zastępy dzielnych wojów krajowych i zagranicznych, m.in. Bractwa Rycerskiego Świętego Jerzego z Węgier. Już same ich nazwy to swoista lekcja historii: Hufiec Rycerstwa Małopolskiego "Leliwa", Czerwony Najemny Regiment, Drużyna Rycerska Jakuba Odrowąża z Dębna, Zaciężna Kompania Rycerska Ziem Południowych, Trzeci Najemny Oddział Piechoty Japońskiej, Bractwo Rycerskie „Kruk” Starostwa Rabsztyńskiego, Bractwo Rycerskie Ziemi Zamojskiej, Bractwo Rycerskie Zamku Lipowiec, Bracia Dobrzyńscy Fratres Milites Christi de Dobryn, Najemnicy Bocheńscy, Grupa Kaskaderów Konnych ze Słupna, Pro Antica Legio XIII GMV, Bractwo Rycerskie Ziemi Miechowskiej, Kompania Czerwonego Smoka, Zakon Rycerzy Boju Dnia Ostatniego. Dodatkową atrakcją były występy artystyczne nawiązujące do historycznego tła turnieju. Na placu turniejowym odbywały się pokazy tańców, natomiast na zamkowym dziedzińcu posłuchać można było muzyki dawnej, zaś w samym zamku koncert chopinowski dał pianista Marcin Koziak. Wszystko zaczęło się od salwy armatniej, która swym brzmieniem ogłosiła o godz. 13 otwarcie widowiska. W dalszej części można było zobaczyć imponujące, konne pokazy zawodowych kaskaderów, walki Wikingów i Słowian oraz  b. widowiskową musztrę Legionów Rzymskich. Bardzo podobał się min. Turniej Bojowy "Samojeden", którego zwieńczeniem było wręczenie głównego trofeum turniejowego – „Złotego Warkocza Tarłówny, oraz "Pipes & Drums" - występ zespołu grającego na dudach szkockich połączonego z musztrą paradną. Kulminacyjnym momentem była wieczorna inscenizacja oblężenia Orleanu oraz tańce z ogniem w wykonaniu Teatru Dzieci Ognia. Tegoroczny XIV Międzynarodowy Turniej Rycerski zakończyła imponująca bitwa z udziałem wszystkich wojsk, artylerii i konnicy, której finałem był efektowny pokaz… sztucznych ogni. Imprezie towarzyszył całodzienny jarmark, którego atrakcją były min. spotykane na każdym niemal kroku grupki rycerzy, łuczników i mieszczan oraz białogłów… . Wielkie brawa należą się organizatorom turnieju: Dębińskiemu Centrum Kultury i Muzeum Okręgowemu w Tarnowie, którego dyrektor Adam Bartosz otrzymał właśnie prestiżową nagrodę „Kalo Čangalo” (Czarny Bocian), przyznaną mu przez Uniwersytet Konstantina Filozofa w Nitrze. Gratulując sympatycznemu panu Adamowi, pozostańmy jeszcze przez chwilę w Dębnie, gdzie kilka dni później odbyła się promocja monograficznej książki Lidii Luchter-Krupińskiej, do niedawna kustosza Dębińskiego kasztelu, „Dębno – niezwykła wieś”. Zaś w samym Tarnowie ubiegły tydzień zdominowały dwa festiwale: Festiwal Filmów Dziecięcych „Galicja”, odbywający się w mościckim kinie „Millennium w dniach 21 – 24 września oraz  "Alchemikon", czyli IX Tarnowskie Spotkania z Fantastyką, tradycyjnie zorganizowany w modnej tarnowskiej kawiarni „Alchemik” w dnach  od 25 do 27 września. Muzycznie przedzielił je „Fortepian”, interesujący koncert w Sali Lustrzanej, z jakim w piątek 25 września wystąpili  uczniowie Zespołu Szkół Muzycznych w Tarnowie. Kończąc nasz kulturalny galop zatrzymaliśmy się na skrzyżowaniu ulic Tuchowskiej i Ziaji, gdzie konserwatorskim zabiegom poddawany jest święty Walenty, od ponad dwustu lat patronujący tam tarnowskim zakochanym.


22 września prestiżową nagrodą „Kalo Čangalo” (Czarny Bocian) uhonorowany został Adam Bartosz, dyrektor Muzeum Okręgowego w Tarnowie. Nagroda ustanowiona została przez Słowacki Instytut Dokumentacji Romskiej Kultury, dla osób które w szczególny sposób zasłużyły się dla promocji kultury romskiej w środkach masowego przekazu, zarówno w republice Słowackiej, jak i za jej granicami. Nagroda wręczana jest raz w roku podczas Romskiego Festiwalu im. Martina Slivka, który odbywa się w Spiskiej Nowej Wsi. Pomysłodawcą festiwalu i jego dyrektorem jest kierujący Instytutem dr Pavol Sika.
W słowackich mediach opublikowano wiele opracowań autorstwa Adama Bartosza, ale niezwykle ceniona jest tam jego książka „Nie bój się Cygana”, która po przetłumaczeniu na język słowacki stała się podręcznikiem dla tamtejszych studentów etnografii.
Dyrektor tarnowskiego muzeum odebrał nagrodę z rąk Ludovita Galbavy, pełnomocnika rządu Republiki Słowackiej ds. społeczności romskiej.

Z kolei na zamku w Dębnie odbyła się w ubiegłym tygodniu promocja monograficznej książki Lidii Luchter-Krupińskiej „Dębno – niezwykła wieś”. Kilkudziesięciostronicowa publikacja zawiera dziesiątki niezwykłych  zdjęć ilustrujących historię wsi, która pod względem atrakcji architektonicznych jest ewenementem na skalę województwa, a nawet kraju. Prezentując sfinansowaną z budżetu gminy książkę wójt Grzegorz Brach nie szczędził pochwał autorce. – Z wielką przyjemnością pragnę państwu zarekomendować tę monografię, bo trudno sobie wyobrazić lepsze opracowanie. Historia Dębna jest tu równocześnie częścią historii kraju – podkreślał.
Na niespełna 50 stronach, bogato ilustrowanej publikacji znajdziemy informacje o najważniejszych zabytkach, o ludziach tworzących historię i wydarzeniach, którymi żyły wcześniejsze pokolenia. Spora część zdjęć dotąd nie była publikowana. Autorka, która 30 lat spędziła na zamku jako jego kustosz, zgromadziła bardzo obszerny materiał faktograficzny pomocny w odtworzeniu historii Dębna i losów ludzi z nim związanych. Obok źródeł pisanych Lidia Luchter – Krupińska korzystała także z przekazów ustnych prowadząc liczne rozmowy z mieszkańcami, będącymi często świadkami ważnych wydarzeń sprzed lat.

Już po raz drugi, tym razem w Kinie „Millennium” zorganizowano  Festiwal Filmów Dziecięcych „Galicja”. Impreza odbywała się równolegle w Krakowie, Nowym Sączu i Tarnowie. Przed rokiem pierwsza edycja festiwalu zgromadziła aż 12 tysięcy młodych widzów. W programie Festiwalu znalazło się kilkadziesiąt projekcji filmowych adresowanych do dzieci i młodzieży w różnym wieku. Wszystkie filmy zostały specjalnie na potrzeby festiwalu zdubbingowane tak, aby najmłodsi widzowie nie mieli żadnych problemów z ich zrozumieniem. W powszechne opinii na konkursach pokazach znalazło się kilka prawdziwych filmowych perełek takich, jak „Zimowe wróżki”, „Różowy nanuk", „Legenda o nietoperzu", szkoda tylko, że animacje dominowały jedynie w konkursie dla najmłodszych. Można było również pokazać więcej filmów w konkursie dla dzieci starszych, kosztem bardzo długich i „nieprzystępnych” obrazów.  Zdaniem niektórych wybór konkursowych filmów wymaga nieco dopracowania, jednak jest to jednak dopiero II edycja festiwalu, o którym robi się coraz głośniej, ma coraz więcej pomysłów i można mieć nadzieję, że z roku na rok będzie coraz lepszy. Sądząc po żywej reakcji na sali kinowej młodej publiczności z pewnością jest to impreza bardzo wartościowa . Specjalne siedmioosobowe Jury Dziecięce przyznało własną nagrodę podczas oficjalnego zakończenie Festiwalu, które odbyło się 25 września w Nowym Sączu. Oto oficjalny werdykt:
- Grand Prix jury profesjonalnego i I nagroda jury dziecięcego dla serbskiego filmu „Papierowy Księżyc" Marco Kotnica,
- II nagroda  przypadła Lucii Margan za „Legendy o nietoperzu”,
- III nagrodę dostały „Zimowe wróżki" Anny Dudek,
- Nagroda Marszałka dla najlepszego familijnego filmu dla „Magicznego drzewa"  Andrzeja Maleszki
- Nagroda Specjalna przyznana przez dzieci ze Szpitala Uniwersyteckiego w Prokocimiu trafiła do Davida Rubina za „Ducha lasu”
Warte szczególnego podkreślenia jest to, iż całkowity dochód ze sprzedaży biletów na wszystkie festiwalowe projekcje był przeznaczony właśnie dla leczonych tam dzieci.

Chyba nie ma osoby, która nigdy nie zachłysnęła się baśniowym światem w całym jego ogromie. Począwszy od wysłuchiwania bajek o Czerwonym Kapturku, przez dziecięce zabawy z odgrywaniem wymarzonych ról, aż do poważniejszej literatury czy filmów fantastyczno-naukowych. Wiele osób wspomina pierwsze zetknięcie z herosami z książek, czytanych często przy świetle latarki w przytulnym domku pod kołdrą. Wspomina z łezką rozrzewnienia w oku i z żalem, że ten rumieniec ekscytacji na twarzy to już przeszłość, to nie wróci...Są też inne osoby - te, przed którymi jeszcze nie otworzyły się wrota królestwa wyobraźni. Ci, którzy na razie dosyć nieśmiało próbują badać olbrzymi, baśniowy świat. Przed nimi wiele wzruszeń, kilometry nieprzeczytanych jeszcze książek, nieobejrzanych filmów i przede wszystkim specyficzne emocje, dostępne tylko „tym, co pierwszy raz..." Tych, którzy uwielbiają fantastykę i tych, którzy się jeszcze z nią nie spotkali, zgromadziła 9. edycję trzydniowych %u201ETarnowskich Spotkań z Fantastyką. ALCHEMIKON%u201D. tradycyjnie odbywająca się na tarnowskiej Starówce w kultowej kawiarni Alchemik. W programie tej interesującej imprezy znalazły się min.: prelekcje ( "Tajemnice alchemików", "Szamańskie tradycje", "Rzeczpospolita odrodzona", "Anegdoty sarmackie", "Kabała" (Janusz Kozioł - Tarnowskie Muzeum Okręgowe); gry RPG (także dla początkujących), gry bitewne, gry karciane, - LARPy; gry Old Schoolowe;  warsztaty - m.in. warsztaty Mistrzów Gry, poprowadzone przez jedynego w Polsce, trzykrotnego zdobywcę Pucharu Mistrza Mistrzów, Wojciecha Rzadka;  konkursy z nagrodami; spotkania z zaproszonymi gośćmi, oraz  wiele innych atrakcji!

Stowarzyszenie „Tarnowianie” zorganizowało kolejny, siódmy już, koncert z cyklu „Fortepian”. Impreza odbyła się 25 września o 18.00 w Sali Lustrzanej. Organizatorzy zbierali w ten sposób fundusze na zakup fortepianu dla Zespołu Szkół Muzycznych w Tarnowie. W ubiegłym roku, podczas koncertów organizowanych przez to Stowarzyszenie zebrano ponad 12 tysięcy złotych. W piątkowym koncercie zaprezentowało się ośmioro uczniów tarnowskiej szkół, wykonując utwory min.: Karola Szymanowskiego, Ignacego Jana Paderewskiego, Fryderyka Chopina, Stanisława Moniuszki.  A wystąpili: Michał Chrobak – fortepian – klasa V OSM II stopnia; Gabriela Baran – skrzypce – klasa VI OSM II stopnia,
Przy fortepianie –  Ewelina Parocha; Iga Cyz – uczennica 2 roku śpiewu solowego, Przy fortepianie – Joanna Kurek z klasy mgr Jarosława Iwaneczko; Barbara Doroszuk –fortepian, klasa 1 OSM II stopnia; Sylwia Nowak – gitara – klasa 4 OSM I stopnia; Tomasz Kumięga – uczeń 4 roku śpiewu solowego, Przy fortepianie – Joanna Kurek; Marcin Krysa – fortepian, klasa V OSM II stopnia.
Kolejne koncerty zaplanowano na październik i listopad.

Jedna z najstarszych tarnowskich kapliczek - św. Walentego, trafiła w ręce konserwatora zabytków. Prowadzone właśnie prace mają przywrócić pierwotny wygląd tej charakterystycznej, barokowej budowli na skrzyżowaniu ulic Tuchowskiej i Ziaji.
Konserwator Barbara Dworaczyńska, która wzięła sobie za cel odrestaurowanie tarnowskiej figury patrona zakochanych, nie ukrywa, że stan rzeźby jest fatalny. - Święty chyba nigdy dotąd nie był fachowo restaurowany - mówi, zauważając, że ludzie wprawdzie wielokrotnie, z potrzeby serca, starali się doraźnie zabezpieczyć figurę, ale choć chcieli dobrze, swoimi działaniami wyrządzali jej więcej złego niż dobrego. - Rzeźba i cała kapliczka była przynajmniej kilkakrotnie białkowana, a co gorsze, często do uzupełniania ubytków wykorzystywano zaprawę cementową, szkodliwą dla wapienia pińczowskiego, z którego wykonana jest figura świętego - zauważa.
Kapliczka najprawdopodobniej jest autorstwa Franza von Grottgera (dziadka Artura Grottgera) - powstała w czasie jego urzędowania w Tarnowie. Wyraźne są pewne analogie do elementów stojącego obok muru Cmentarza Starego, bezsprzecznie jego autorstwa. Na cokole kapliczki widnieje data 1798. - Po tym, jak dokopaliśmy się do pokaźnych fundamentów, nie mam już żadnych złudzeń co do tego, że kapliczka liczy ponad dwieście lat i od zawsze stała właśnie w tym miejscu - twierdzi Barbara Dworaczyńska. W ramach prowadzonych właśnie prac, odnowiona zostanie nie tylko sama figura i kapliczka, w której jest na co dzień eksponowana, ale także okalające ją ogrodzenie. - Kilka lat temu doszło w tym miejscu do wypadku, w efekcie którego część barierek przepadła bez śladu. Musimy je uzupełnić - dodają prowadzący renowację zabytku. Święty wróci do odnowionej kapliczki najprawdopodobniej pod koniec roku.
I to by było w tym tygodniu na tyle.


Ryszard Zaprzałka


By powrócić na stronę główną kuriera kliknij powrót.



21:55, tarnowski_kurier_kulturalny
Link Dodaj komentarz »
wtorek, 22 września 2009

W otaczającej nas przyrodzie widać już wyraźnie zbliżającą się jesień, co sprzyja refleksjom na temat przemijalności i ulotności rzeczy oraz ludzi, więc i my nostalgii mgłą otuleni zaczynamy nasz cotygodniowy około kulturalny galop od… cmentarza. Oto bowiem podczas prac porządkowych prowadzonych cmentarzu żydowskim w Tarnowie w ramach programu „Atlantyda”, odnaleziono nagrobek obecnie zupełnie zapomnianej, a niegdyś bardzo znanej tarnowskiej filantropki Debory Wechsler.  Była ona m.in. współfundatorką szpitala żydowskiego w Tarnowie, podarowała również budynki, w których do 1939 roku znajdowała się szkoła żydowska. Szpital żydowski powstał w 1982 roku. O jego zbudowanie, a następnie utrzymanie starała się cała gmina żydowska, ale Debora Wechsler była jednym z istotnych sponsorów szpitala, a dochody z jej dóbr pomagały w jego prawidłowym funkcjonowaniu. Filantropka podarowała również w testamencie gminie żydowskiej w Tarnowie kompleks budynków przy ulicy Nowej, gdzie później, aż do wybuchu wojny, mieściła się m.in. szkoła żydowska im. Debory Wechsler i biura gminy. W księdze zgonów zachowała się informacja, że Debora Wechsler zmarła w Tarnowie 12 grudnia 1887 roku. Liczyła wówczas 80 lat, była wdową po Menke Wechslerze, a przyczyną śmierci był rak piersi. Jej pogrzeb odbył się 14 grudnia. - Nagrobek Debory Wechsler wykonany jest z jasnego granitu. Nie wiadomo kiedy i w jakich okolicznościach został powalony ani też kiedy uda się go ustawić ponownie – mówi Adam Bartosz, dyrektor Muzeum Okręgowego w Tarnowie – bowiem nagrobek „wielkiej dobrodziejki świętej gminy żydowskiej w Tarnowie" jest zbyt duży i ciężki, by podnieść go siłami rąk. A propos Żydów, to onegdaj w piątek 18 września rozpoczął się dla wyznawców judaizmu Nowy Rok 5770. W tradycji żydowskiej stworzenie świata nastąpiło w 3761 r.p.n.e., liczonym według kalendarza gregoriańskiego. Podczas tego święta Bóg ocenia ludzi i zapisuje ich losy w Księdze Życia (sprawiedliwi)i Księdze Śmierci (grzesznicy). I co ciekawe, ci, którzy nigdzie nie pasują mają czas do  Jom Kippur, czyli Dnia Pojednania przypadającego 10 dni po Nowym Roku kiedy to znów będą oceniani. Ale cóż, zgodnie z przesłaniem wieszcza: „Trzeba z żywymi naprzód iść, po życie sięgać nowe”. Aliści najpierw hołd oddać trzeba tym, co czwórkami do nieba szli, bohaterom wrześniowej hekatomby z 1939 roku. Strażnikiem pamięci o nich jest w naszym mieście  Związek Sybiraków, który wraz ze Związkiem Więźniów Politycznych Okresu Stalinowskiego zorganizował obchody Dnia Sybiraka i Ofiar Stalinizmu, które odbyły się 17 września br. - w 70. rocznicę agresji Związku Radzieckiego na Polskę. Rozpoczęły je znicze i różaniec przy Symbolicznym Grobie Sybiraka na Starym Cmentarzu, po czym na tarnowskim Rynku otwarto interesującą wystawę „Śladami września. Garnizon Tarnów". Przedstawia ona głównie niepublikowane fotografie pokazujące dzieje stacjonujących w mieście jednostek wojskowych: 16 Pułku Piechoty Ziemi Tarnowskiej i 5 Pułku Strzelców Konnych. Zaś zakończyły, po mszy w kościele księży Filipinów odprawionej w intencji poległych i pomordowanych na wschodzie, pod Pomnikiem Ofiar Stalinizmu: apel pamięci, złożenie wieńców oraz salwa honorowa Pododdziału Honorowego Policji w Tarnowie, po której odśpiewano Hymn Sybiraków i Rotę. Dzień wcześniej w kościele księży Misjonarzy odbył się zorganizowany przez Mościckie Centrum Kultury, także w związku z tą rocznicą, uroczysty koncert Orkiestry Symfonicznej Filharmonii Krakowskiej dedykowany żołnierzom i ofiarom września 1939 r. Krakowskich filharmoników pod dyrekcją  Pawła Przytockiego wsparli soliści: Kuba Jakowicz i Tomasz Kuk oraz aktor Krzysztof Janczar. Podczas tej rocznicowej gali  kilkudziesięciu tarnowskich  uczestników kampanii wrześniowej zostało uhonorowanych okolicznościowymi medalami „Żołnierze września 1939 r. Również w tym roku przypada dwusetna rocznica urodzin Juliusza Słowackiego, którą Miejska Biblioteka Publiczna uczciła okolicznościową  wystawą „Krzemieniec Juliusza Słowackiego”. Tydzień domknął kolejny koncert z cyklu „Muzycznych spotkań u Paderewskiego”, który odbył się w niedzielę 20 września w Sali Lustrzanej staraniem Centrum Paderewskiego Tarnów – Kąśna Dolna, któremu Starosta znów poskąpił grosza -  sypnął za to orkiestrom strażackim…


A w tym „Kameralnym recitalu” w pierwsze części wystąpiły absolwentki tarnowskiej szkoły muzycznej Justyna Pawłowska (skrzypce) i Ewelina Panocha (fortepian), oraz w drugiej gość specjalny pianistka Hisako Hirata, artystka urodzona w Japonii, a mieszkająca obecnie we Francji. Na program koncertu złożyły się m.in. utwory takich mistrzów, jak: J. S. Bach, G. Fauré, M. Ravel, J. Haydn, F. Chopin i F. Liszt.

Justyna Pawłowska ukończyła Szkołę Muzyczną w Tarnowie w klasie skrzypiec Jana Kołodziejczyka. Naukę gry kontynuuje w Akademii Muzycznej im. Karola Szymanowskiego w Katowicach pod kierunkiem Kazimierza Skowronka i Adama Mokrusa. W tym roku z wynikiem celującym ukończyła studia pierwszego stopnia i obecnie jest studentką pierwszego roku studiów magisterskich. W 2003 roku zajęła pierwsze miejsce na Makroregionalnych Przesłuchaniach Uczniów Klas Skrzypiec w Krakowie oraz zakwalifikowała się do Przesłuchań Ogólnopolskich. W roku 2009 uzyskała pierwszą nagrodę na Uczelnianym Konkursie Skrzypcowym w katowickiej akademii. Swoje umiejętności doskonaliła na kursach mistrzowskich w Łańcucie i Zakopanem.
Obecnie przygotowuje się do udziału w VII Międzynarodowym Konkursie Skrzypcowym im. Karola Szymanowskiego w Łodzi, który odbędzie się w listopadzie bieżącego roku.

Ewelina Panocha jest absolwentką tarnowskiej Szkoły Muzycznej w klasie fortepianu Jarosława Iwaneczki. Ukończyła z wyróżnieniem Akademię Muzyczną w Krakowie w klasie fortepianu prof. Ewy Bukojemskiej. Od kilku lat związana jest z Zespołem Szkół Muzycznych w Tarnowie, gdzie pracuje jako pedagog i akompaniator. Jest laureatką drugiej nagrody (pierwszej nie przyznano) na IV Konkursie Pianistycznym „Chopin dla najmłodszych” w Antoninie (1995), wyróżnienia na II Ogólnopolskim Konkursie Pianistycznym dla uczniów Szkół Muzycznych w Krakowie (EPTA - 1997). W latach 1997/1998 była stypendystką naukowego stypendium Prezesa Rady Ministrów. W 2001 roku uzyskała wyróżnienie za wykonanie „Etiud” op.33 K. Szymanowskiego w VIII uczelnianym konkursie o stypendia im. prof. T. Żmudzińskiego.

Hisako Hirata rozpoczęła naukę gry na fortepianie w wieku czterech lat. Urodziła się w Japonii, a po przeprowadzce do Francji w 2005 roku zadebiutowała w Salle Cortot w Paryżu. Dawała liczne recitale na terenie Francji. Występuje z orkiestrami na całym świecie, m.in. z Symphonistes d'Aquitaine, Sofia Philharmonic Orchestra, Sofia Festival Orchestra, Osaka Century Orchestra, Hikarigaoka Orchestra, Ibaraki Symphonic Orchestra, Wrocławską Orkiestrą Symfoniczną.

Wprawdzie w orkiestrach dętych jest jakaś siła, nie mniej nie może być tak, aby to one żywiły się kosztem tak prestiżowej i tak znanej w szerokim świecie instytucji, jak Centrum Paderewskiego. Dotychczas samorząd nie miał praktycznie żadnej możliwości dotowania muzyków grających w orkiestrach. Pozwoliła dopiero na to zmiana ustawy, która dopuszcza wspieranie ich w statutowej działalności. - Najbardziej potrzebne są instrumenty muzyczne. Niektóre są już wysłużone a przecież doskonale wiadomo, że od dobrej trąbki czy bębna zależy jakość granej przez orkiestrę muzyki - podkreśla starosta tarnowski Mieczysław Kras. Strażacy radzą sobie jak mogą. Na bieżące utrzymanie zarabiają np. wynajmując swoje remizy na różnego rodzaju uroczystości. Jednak na luksus, jakim jest zakup nowego instrumentu, już ich nie jest stać. - Cieszymy się z takiej formy pomocy, dotychczas wielu z naszych muzyków sami kupowali sprzęt do grania. A nie są to tanie rzeczy - dodaje Józef Wielgus, prezes Ochotniczej Straży Pożarnej w Siemiechowie w gminie Gromnik. Strażacy-ochotnicy co roku uczestniczą w Powiatowym Przeglądzie Orkiestr Dętych, na którym mogą zaprezentować swój dorobek. Najstarsza orkiestra działająca w powiecie tarnowskim ma już ponad 100 lat. Warto dodać, ze to nie pierwsza pomoc w tym roku dla strażaków-ochotników. Powiat tarnowski przekazał wcześniej 80 tys.zł. Z tych pieniędzy strażacy kupili sprzęt, aby skuteczniej ratować życie ludzi oraz ich dobytek. Wszystko to pięknie, tylko niczego tak naprawdę nie załatwia. Koniecznie, i to jak najszybciej trzeba znaleźć tzw. złoty środek, umożliwiający pokojową, również finansową, koegzystencję i jednym i drugim. A może Centrum Paderewskiego z jego nieco bezradną w tej sytuacji dyrektor powinno rozejrzeć się za innym bardziej przyjaznym wysokiej sztuce muzycznej mecenasem, sponsorem czy też promotorem. Prywatnym bądź państwowym, byle nie z politycznego nadania… .

Ale wróćmy do naszych rocznic. W tym roku przypada dwusetna rocznica urodzin Juliusza Słowackiego. Sejm RP ogłosił rok 2009 Rokiem Juliusza Słowackiego. 4 września – dzień urodzin poety – w Czytelni Naukowej MBP w Tarnowie otwarto wystawę „Krzemieniec Juliusza Słowackiego”.  Dlaczego Krzemieniec?  Właśnie tu urodził się poeta, do Krzemieńca wracał myślami przebywając za granicą, do niego nawiązywał w licznych utworach, których fragmenty zawiera wystawa. Słowacki krótko mieszkał w Krzemieńcu. W jego wspomnieniach to miasto to szczęśliwe dzieciństwo wśród kochających ludzi: matki, ojca, dziadków Januszewskich. Wystawa ukazuje taki właśnie Krzemieniec: jego wielowiekowe dzieje, historię słynnego Liceum Krzemienieckiego, przybliża postaci założycieli słynnej  szkoły Tadeusza Czackiego i Hugona Kołłątaja, sylwetki pedagogów. Informacje są bogato ilustrowane i wzbogacone unikalnymi wydawnictwami, które posiada w swoich zbiorach Biblioteka: „Listy do matki” wydane we Lwowie w latach 1875-76, charakterystyki Krzemieńca zawarte w „Encyklopedyi Powszechnej” z r. 1864, „Słowniku geograficznym Królestwa Polskiego i innych krajów słowiańskich”, 1883, „Dziejach Polski” Jana Długosza, 1867, „Encyklopedji Powszechnej” S.Orgelbranda, 1901 i in. Na wystawie nie zabrakło też miejsca na wydane w czasach międzywojennych i po drugiej wojnie światowej książki i czasopisma „krzemienieckie”, w tym londyńska „Biesiada krzemieniecka”.


Ryszard Zaprzałka


By powrócić na stronę główną kuriera kliknij powrót.



09:25, tarnowski_kurier_kulturalny
Link Dodaj komentarz »
wtorek, 15 września 2009

Tym razem zaczynamy od suplementu do ubiegłotygodniowego felietonu, w którym skomentowaliśmy sprzedaż osławionej tarnowskiej ruiny czyli Młynu Szancera. Wtedy, jeszcze przez kilka dni po sfinalizowaniu transakcji nowy właściciel na własną prośbę pozostawał anonimowy Teraz się ujawnił i ku zaskoczeniu wielu okazała się nim znana tarnowska rodzina przedsiębiorców i restauratorów, z której najbardziej znanym jest cukiernik i mecenas kultury Jan Kudelski, właściciel popularnej w mieście Kawiarni „Tatrzańska”. Po co sympatycznemu panu Janowi taki pseudo biznesowy pasztet, wszak Młynu Sztuki raczej tam nie będzie, wie tylko sam zainteresowany. Ponoć, jak ujawnił Piotr Kudelski ma tam być hotel… . A co z zabytkowym industrialnym wyposażeniem, przedwojennymi, unikalnymi maszynami i urządzeniami? Podobnie intrygująco brzmią deklarację magistrackiego wydziału Marki Miasta, której dyrektor Maria Zawada – Bilik ujawniła, iż miasto nie zamierza zmieniać swoich promocyjnych haseł ani kierunków. I to pomimo wielce niekorzystnego miejsca    zajętego przez Tarnów w kolejnym prestiżowym rankingu dziennika „Rzeczypospolita”, dotyczącego najbardziej przyciągających turystów sloganów i haseł promocyjnych miast, gmin i regionów, w którym nasze galicyjskie miasteczko ze swoim sztandarowym „Polskim Biegunem Ciepła” zajęło „zaszczytne” 27 miejsce na 34 zgłoszone hasła. Półtora tysiąca badanych na tę okoliczność Polaków pierwsze miejsce przyznało Mazurom za „Cud Natury”, zaś kolejne miejsca zajęły: „Magiczny Kraków”, „Gdańsk, tu się żyje” i „Wrocław – miasto spotkań”. A nasz tarnowski „Biegun  ciepła” przegrał m.in. z „Bochnią – miastem soli”. – W dobie szalejących sondaży i rankingów nie traktowałabym tej oceny jak wyroczni – dywaguje pani dyrektor Bilik. Jej zdaniem, slogan promocyjny może odgrywać pewną rolę, ale istotniejsza jest całościowa oferta turystyczna, którą – jej zdaniem – Tarnów systematycznie uatrakcyjnia. Trudno  się z tym nie zgodzić, aliści  co za dużo to nie zdrowo. Ciągle straszy na bilbordach Tarnów, jako pierwsze niepodległe, które to hasło zamiast promować nasze miasta wręcz go skompromitowało, czy osławione, powszechnie wyśmiane acz nadal z uporem lansowane logo Tarnowa, by wymienić tylko te najbardziej znane promocyjne wpadki magistratu. A tu pojawiły się już następne kwiatki na naszej oślej, pardon, promocyjnej łączce, jak chociażby lansowanie Tarnowa, jako miejsca wybuchu II wojny światowej czy jubileusz I Liceum Ogólnokształcącego, jakoby mającego już 450 lat, podczas gdy zatrudniono wtedy jeno… oficjalnego bakałarza miejskiego. Jak by tego wszystkiego jeszcze było mało, o czym właśnie się dowiedzieliśmy, najnowsze PR dziecko magistratu - skwer z pomnikiem króla Władysława Łokietka przy ulicy Wałowej zgłoszony został do konkursu Polskiej Organizacji Turystycznej na najlepszy… produkt turystyczny. No cóż, w tej sytuacji przyjdzie nam jeszcze sporo (może aż do kolejnych wyborów) poczekać na prawdziwe ocieplenie naszego wizerunku. I małym pocieszeniem jest to, że Bochnia leży blisko Tarnowa… . Za to od wtorku 8 września możemy oglądać w Miejskiej Bibliotece publicznej interesującą wystawę „Litografie Salvadora Dali do „Alicji w Krainie Czarów” Lewis Carroll", a w klimatycznych piwnicach Tarnowskiego Centrum Kultury posłuchać dobrego, starego jazzu. W ostatni piątek 11 września odbył się tam koncert znanej formacji JAZZPOSPOLITA, będący muzycznym prologiem nowego sezonu artystycznego tej placówki. Również  we wtorek miał miejsce w Galerii Miejskiej oryginalny wernisaż prac plastycznych seniorów - studentów Uniwersytetu Trzeciego  Wieku działającego przy Fundacji „Kromka chleba”, którzy wraz z wychowankami Domu Dziecka nr 1 uczestniczyli w letnich warsztatach malarskich, o czym piszemy oddzielnie w tekście „Tarnów kromka chleba malowany”. Ani się obejrzeliśmy a tu wraz początkiem nowego roku szkolnego zainaugurował swój 56 sezon artystyczny tarnowski teatr, który przyjdzie spędzić mu z remontowych konieczności na emigracji w Pałacu Młodzieży. Pałac, pałacem, ale nie ma to jak u siebie.



Miejska Biblioteka Publiczna i znana tarnowska artystka malarka Krystyna Baniowska - Stąsiek wraz ze swoim francuskim przyjacielem  Michelem Meyerem przygotowała nie lada gratkę czyli absolutnie wyjątkową wystawę - ekspozycję „Litografii Salvadora Dali do „Alicji w Krainie Czarów” Lewis Carroll". Na wystawie, które wernisaż odbył się we wtorek 8 września  zaprezentowano 14 grafik Salvadora Dali – w tym 1 litografię z akwafortą pt. „Alicja”, pochodząca z wcześniejszego okresu zainteresowań artysty tematem Alicji. Jest to niezwykle rzadko spotykany na świecie egzemplarz pracy Dalego. Do Polski trafił z Australii, poddany został pełnej konserwacji i obecnie będzie przedstawiony w MBP.
A wszystko zaczęło się tak: Pan Charles Lutwidge Dodgson wykładowca matematyki w Oxfordzie, autor książek o matematyce, postanawia wybrać się na przejażdżkę łódką po Tamizie. Dla małej Alicji i jej sióstr przejażdżka jest nudna. Pan Profesor zaczyna opowiadać, dziewczynki okazują się wdzięcznymi słuchaczami i ciepłe lipcowe popołudnie wypełnia się opowieścią o Alicji, która wpada do Krainy Czarów. Był rok 1862, a w 1865 staraniem przyjaciół Pana Profesora Dodgsona opowiadanie zostaje wydane pod pseudonimem Lewis Carroll. Zachwyt czytających zachęca do napisania następnego, jest to „Po drugiej stronie lustra i co tam Alicja znalazła”. Te dwa opowiadania zyskały przyjaciół na całym świecie, a autorowi przyniosły sławę. Pierwsze polskie wydanie można było czytać w 1927 r. Szybko też okazało się, że są one cudownym tekstem inspirującym wielu twórców, takich jak malarze, graficy. Powstało zatem szereg kolejnych wydawnictw ilustrowanych przez takich artystów jak: Olga Siemaszko, Ewa Salamon, Ryszard Kaczmarczyk, Gosia Mosz, Dusan Kallay pokazujących fantastyczną Krainę Alicji. Obecnie wielu animatorów, kreatorów, artystów sięga choćby tylko po tytuł, bo świat Alicji, to świat snu, niczym nie krępowanej wyobraźni, rzeczywistość przepływa i zmienia się w inne przestrzenie. Postaci prawdziwe spotykają się z fantastycznie wymyślonymi stworami i sytuacjami.
„…”Alicja w Krainie Czarów” należy do tych książek, do których warto wracać. Teraz odczytacie ją jako dziwną baśń, pełną niezwykłych, zaskakujących wydarzeń, ale gdy sięgniecie po nią za kilka lat, ukaże Wam wiele nowych treści. Każdego jednak czytelnika zawsze zdumiewać będzie bogactwo fantazji i pomysłowości autora, każdy też podda się urokowi jego niepowtarzalnego humoru” (ze wstępu do Alicji w Krainie Czarów w przekładzie Antoniego Marianowicza, „Nasza Księgarnia” Warszawa 1984).
Wyeksponowane port folio jest wydaniem Lewis Carroll : Alices Adventures In Wonderland. Twelve Illustrations With Original Woodcuts and Original Etching by Salvador Dali Maecenas Press – Random House New York 1969. Ilustracje poprzedziły kompozycje malarsko-rysunkowe akwarelą i tuszem wykonane przez Dalego w 1968 r.(nie prezentowane na wystawie).


Zaś w piątek 11 września koncertem jazzowym zespołu JAZZPOSPOLITA otwiera swój kolejny sezon Tarnowskie Centrum Kultury. W piwnicach TCK wystąpiła znana formacja JAZZPOSPOLITA, którą tworzy czterech młodych, pełnych pomysłów i fascynacji muzycznych ludzi, z pośród których jeden, gitarzysta pochodzi z Tarnowa.
JAZZPOSPOLITA składa się z muzyków kształcących się pod okiem sławnego polskiego jazzu na warszawskim Wydziale Jazzu przy ul. Bednarskiej. Ich muzykę trudno jest przyporządkować do jednego, konkretnego stylu, co jest zresztą jest w pełni zamierzone założeń. Kompozycje zespół czerpie z jazzu, jednocześnie wciąż daleko mu do jazzowego mainstreamu. Najtrafniejsze określenie twórczości Jazzpospolitej, to „nu-jazz”. Cały ten galimatias inspiracji tworzy niezwykle energetyczną i intensywną mieszankę, która sprawia, że trudno być wobec tej muzyki obojętnym. Najnowsza EP-ka zyskała aprobatę tak uznanych muzyków jak Envee, Jurek Zagórski (Natu), Mariusz Mocarski (Kayah), czy Krzysztof Barcik. W 2009 roku zespół został nagrodzony wyróżnieniem na Europejskich Integracjach Muzycznych (Przewodniczący Jury - Włodek Pawlik). Koncerty JAZZPOSPOLITEJ są formą muzycznego show, logicznie skonstruowanej opowieści oprowadzającej słuchaczy po krainach muzycznych poszukiwań członków zespołu grającego w składzie: Michał Przerwa-Tetmajer – gitar, Michał Zaleski - keyboards, synthetizers, Stefan Nowakowski – acoustic, bass i Wojtek Oleksiak – drum.


Także w Tarnowskim Teatrze im. L. Solskiego kierowanym przez Edwarda Żentarę rozpoczął  kolejny, 56. sezon artystyczny. Spektaklem inaugurującym były grane już wcześniej „Rozmowy z katem" Kazimierza Mocarskiego w reżyserii Edwarda Żentary, w adaptacji, ze scenografią i opracowaniem muzycznym Tomasza Piaseckiego, które zostały zastępczo zaprezentowane w piwnicy Tarnowskiego Centrum Kultury 1 września. Na wrzesień zaplanowano również oficjalne otwarcie sali teatralnej w Pałacu Młodzieży, kolejną premierę oraz aż 19 spektakli.
Przedstawienie „Rozmowy z katem" Kazimierza Moczarskiego pokazane zostało w ramach realizacji projektu „Holocaust" dofinansowanego ze środków Urzędu Marszałkowskiego Województwa Małopolskiego. Dodatkowo w ramach tego projektu będzie także można zobaczyć inny spektakl Solskiego, jeszcze z przed remontowych czasów, „Zdążyć przed Panem Bogiem" Hanny Krall. Spektakle zostaną zaprezentowane na terenie całego województwa małopolskiego we współpracy z lokalnymi ośrodkami kultury.
Cieszę się, że będziemy mieć namiastkę stałej sceny w Pałacu Młodzieży - mówi Edward Żentara, dyrektor naczelny i artystyczny teatru. Uroczyście otworzymy ją po modernizacji 21 września znakomitym spektaklem Jana Peszka „Scenariusz dla nieistniejącego lecz możliwego aktora instrumentalnego autorstwa Bogusława Schaeffera. To gratka dla miłośników teatru, tym bardziej, że kameralna scena w Pałacu zapewni lepszy odbiór i bliższy kontakt z aktorem.
Kilka dni później, bo na sobotę 26 września, zaplanowano pierwszą premierę nowego sezonu: sztukę „W windzie" Jana Stępnia w reżyserii Mariusza Szaforza. W tym przedstawieniu realizowanym w ramach Sceny Inicjatyw Aktorskich zobaczyć będzie można - obok reżyserującego Mariusza Szaforza - Jolantę Januszównę oraz Przemysława Sejmickiego.
W wrześniowym repertuarze pojawią się także: cieszące się sporym zainteresowaniem nie tylko damskiej widowni „Wszystko o kobietach", edukacyjny spektakl dla najmłodszych widzów „O królewiczu, co nie umiał nic", „Kaczo, byczy, indyczo", „Przygody Koziołka Matołka" oraz wyjazdowe „Zapiski oficera Armii Czerwonej".
A Pegaz z uporem teatralnego maniaka nadal lansuje tezę, iż zamiast tego, co się wyprawia z pozostałościami dawnego budynku „Sokoła”, należałoby wszystko, łącznie z budynkiem zaplecza, garażami i magazynem dekoracji (wszystko to były wieczne prowizorki), gruntownie wyburzyć i na całej tej wcale nie małej działce wybudować zupełnie nowy , z prawdziwego zdarzenia budynek teatru, na co Tarnów w pełni zasługuje Byłoby na pewno taniej i szybciej!


Ryszard Zaprzałka


By powrócić na stronę główną kuriera kliknij powrót.



20:22, tarnowski_kurier_kulturalny
Link Dodaj komentarz »
poniedziałek, 07 września 2009

Tarnowianie już nie muszą wypatrywać na słupach ogłoszeniowych informacji o najciekawszych imprezach kulturalnych i sportowych organizowanych w mieście. Teraz dowiedzą się o nich za pośrednictwem wiadomości SMS-owych. Taki tarnowski serwis właśnie ruszył. I bardzo szybko doczekał się pierwszych abonentów. Jednym z nich został Pegaz, który zgodnie z instrukcją obsługi nowego magistrackiego ustrojstwa wysłał SMS-a na numer 500 749 808 wpisując interesującą nas kategorię +kultura i otrzymawszy potwierdzenie rejestracji szybko doczekał się: co, gdzie, kiedy. Ale nie tylko o imprach będą nas informować, także podawać adresy tarnowskich stacji benzynowych, gdzie można kupić najtańsze paliwo w regionie. Na starcie uruchomione zostały trzy kategorie tematyczne KULTURA, SPORT, PALIWA. - W tej chwili planujemy przekazywanie serwisów raz w tygodniu, a z czasem będziemy to robić częściej - mówi Janusz Różycki, dyrektor Wydziału Informatyzacji w Urzędzie Miasta Tarnowa.  Miasto zawarło z operatorem usługę na razie do końca roku. Budżet miasta ma to kosztować 34 tys. złotych. - Jeśli zainteresowanie będzie duże, uruchomimy kolejne kategorie tematyczne - mówi Różycki. Ciekawe tylko, kto będzie dokonywał selekcji i wyboru imprez oraz jak będą promowane te poza magistrackie? Czy w przygotowywanym serwisie podano by np. info o udziale pana prezydenta R. Ścigały w wiedeńskim koncercie promującym najnowszą płytę „Klasycy Wiedeńscy” naszego eksportowego Dziewczęcego Chóru Katedralnego Puellae Orantes. Jak się dowiedzieliśmy Prezydent Ryszard Ścigała wręczył w Wiedniu  autorom tego niezwykłego projektu artystycznego cenne pamiątki z Tarnowa. Otwartym pozostaje tylko pytanie – czy musiał specjalnie w tym celu i za nasze podatników pieniądze wyprawiać się do stolicy Austrii? Jak by nie było nasz prezydent dwoi się i troi nie zaniedbując żadnej okazji do promowania Tarnowa i…siebie. Oto ostatnio szef samorządu Ryszard Ścigała gościł u siebie Przewodniczącego Gminy Wyznaniowej Żydowskiej w Krakowie Tadeusza Jakubowicza, któremu towarzyszyła Zofia Radzikowska. Przedstawiciele Gminy Wyznaniowej Żydowskiej oraz Prezydent Tarnowa podpisali porozumienie – akt notarialny darowizny pozostałości po Starej Synagodze, czyli tarnowskiej „Bimie”. W ten sposób zabytek stał się formalnie własnością Gminy Miasta Tarnowa, chociaż praktycznie od dawna tym terenem administrowała. Podobno ma być tam lepiej, niż do tej pory bywało… Zobaczymy tylko za czyje pieniądze, bowiem wygląda na to, iż teraz to za miejskie fundusze będzie tam promowana kultura żydowska. Ale Żydzi od zawsze mieli głowy do interesów… . Szkoda, że podobnym zmysłem nie kierowali się nasi magistraccy magicy sprzedając zakupiony w 2006 za 1,4 mln zł Młyn Szancera, który miał stać się po rewitalizacji Młynem Sztuki. Zabytkowy budynek (spichlerz, młyn i kaszarnia) wraz z działką kupił za 1,8 mln zł. jeden z tarnowskich przedsiębiorców. Aliści pomimo pozornej korzyści to pyrrusowe zwycięstwo. Kolejną straconą szansą dla tarnowskiej kultury był zaniechany w tym roku, a organizowany od  4 lat przez Pałac Młodzieży (vide: Tadeusz Koniarz i Klub Filmowy „Szwenk”), 27 Międzynarodowy Festiwal Filmów Niezależnych „Dozwolone do 21”. Festiwal prezentujący filmy twórców, którzy nie przekroczyli 21 roku życia to jedno z najbardziej prestiżowych w świecie spotkań młodych filmowców. Ponieważ życie nie znosi pustki Światowa Unia Kina Niezależnego działająca pod auspicjami UNESCO festiwal przeniosła do Gdańska, gdzie pokazanych zostanie (początek 4 września) około 150 filmów z ponad 30 krajów z całego świata. Jak widać nasze promocyjne marki z magistrackiego wydziału marki miasta różnymi chadzają drogami… . A tymczasem przebudowywany teatr straszy ruinami tego, co pozostało po jego dotychczasowej siedzibie i zdaniem wielu mieszkańców miasta lepiej byłoby do imentu wyburzyć to, co jeszcze tam się ostało i zbudować na tym miejscu całkiem nowy obiekt. Byłoby taniej i szybciej. Z kolei w Muzeum okręgowym ponoć wkrótce ma wybuchnąć prawdziwa… lustracyjna bomba! Póki co planują tam z rozmachem kolejny sezon.


W połowie sierpnia ukazała się najnowsza płyta Dziewczęcego Chóru Katedralnego "Puellae Orantes", zatytułowana "Klasycy Wiedeńscy". Płyta została nagrana we współpracy z Orkiestrą Kameralną Miasta Tychy "Aukso", pod dyrekcją Marka Mosia. Nagrań dokonano w czerwcu we wnętrzach zamku w Nowym Wiśniczu. Na płycie znalazły się najpiękniejsze utwory sakralne Wolfganga Amadeusa Mozarta, Josepha Haydna i Michaela Haydna. Płyta ma bardzo ciepły, lekki i zarazem radosny klimat.
Pierwszy koncert promujący powyższą płytę odbył się 29 sierpnia o godz. 20.30 w Katedrze Św. Szczepana w Wiedniu. Koncert był wielkim sukcesem polskich wykonawców, którzy zostali gorąco przyjęci przez bardzo licznie zgromadzoną publiczność. Był promocją naszego kraju, regionu i miasta. Sama możliwość wystąpienia z koncertem w wiedeńskiej katedrze przynosi zaszczyt, przy czym warto zaznaczyć, że wykonawcy zostali nagrodzeni brawami na stojąco, co w przypadku niezwykle wymagającej wiedeńskiej publiczności jest ogromnym osiągnięciem. Wśród słuchaczy było wielu znamienitych gości, m.in. Dyrektor Polskiej Akademii Nauk w Wiedniu. Jak skwapliwie doniosły pro prezydenckie lokalne media koncert zaszczycił swoją obecnością Prezydent Miasta Tarnowa Ryszard Ścigała. Organizatorem koncertu była Polska Ambasada i Polski Instytut w Wiedniu.
Tarnowianie mogli usłyszeć „Klasyków Wiedeńskich" podczas koncertu, który odbył się w sobotę, 5 września, o godz. 19.30 w Bazylice Katedralnej. 
Jak już wspominaliśmy album został nagrany we współpracy z Orkiestrą Kameralną Miasta Tychy „Aukso”, pod dyrekcją Marka Mosia. Pomysł na współpracę zrodził się podczas gali wręczania Fryderyków w 2007 roku, kiedy to krążki obu zespołów otrzymały nominację do nagrody fonograficznej.
Chór "Puellae Orantes" powstał w 1985 roku w Tarnowie. Jego założycielem i dyrygentem jest ks. Władysław Pachota. W swoim repertuarze ma utwory religijne i świeckie mistrzów różnych epok. Ma na swoim koncie wiele nagród i wyróżnień. Koncertował m.in. we Włoszech, Holandii, Belgii, Francji i w Stanach Zjednoczonych. Do chóru należą dziewczęta w wieku od 10 do 18 lat. „Klasycy Wiedeńscy” to szósta płyta tego znanego szeroko w  świecie chóru. Pegaz szczerze gratuluje i życzy kolejnych płyt.

Tarnowska „Bima” będzie otoczona szczególną opieką Miasta – zadeklarował onegdaj Prezydent Ryszard Ścigała. Trzy działki, na których znajdują się ruiny żydowskiej Synagogi, stały się na podstawie aktu darowizny własnością miasta Tarnowa. Wraz z podpisaniem stosownych dokumentów z krakowską Gminą Żydowską w bezpośrednim sąsiedztwie Bimy rozpoczęły się prace wykopaliskowe. W najbliższym czasie planuje się odkopanie fundamentów synagogi i rekonstrukcję schodów tzw. siedzisk, co posłuży do organizowania w tym miejscu festiwali żydowskich. Dodajmy, że nieruchomość objęta została Lokalnym Programem Rewitalizacji Miasta Tarnowa 2008 – 2013.
Przypomnijmy, iż Synagoga została zbudowana w 1630 roku, na miejscu starego domu modlitwy. Pierwszy raz uległa zniszczeniu podczas pożaru miasta w 1663 roku. Po pożarze pomiędzy 1815 a 1848 rokiem bóżnica została odbudowana i znacznie powiększona. W 1878 roku przeprowadzono generalny remont oraz renowację synagogi. Swoją modlitewną i estetyczną funkcję spełniała do roku 1935. Podczas II wojny światowej, 8 listopada 1939 roku hitlerowcy spalili synagogę, następnie w 1941 roku wysadzono ją w powietrze i rozebrano jej mury. Do dnia dzisiejszego zachowała się jeno murowana bima w stanie trwałej ruiny. Jakiś czas temu zadaszono ją i uporządkowano teren wokół, aczkolwiek pozostawiono znajdujący się vis a vis urągający wszelkim, nie tylko europejskim standardom estetycznym i sanitarnym miejski szalet!  Od kilku lat Bima ożywa raz w roku podczas organizowanych tam przez Muzeum Okręgowe koncertów muzyki żydowskiej. Często też nawiedzają to symboliczne miejsce zagraniczni turyści i wycieczki młodych Żydów. I to ta nacja winna otoczyć to miejsce stosowną opieką, zaś magistrat powinien raczej pomagać ułatwiając pokonywanie biurokratycznych barier i procedur, a nie finansować planowaną rewitalizację placu.

Skoro zaś wymieniliśmy Muzeum Okręgowe to jej dyrekcja poinformowała niedawno na specjalnej konferencji prasowej o swoich najbliższych planach i zamierzeniach. Oto one:
Ministerstwo Kultury wspiera projekty Muzeum Okręgowego w Tarnowie
Muzeum Okregowe w Tarnowie otrzymało w bieżącym roku wsparcie finansowe na realizację szeregu projektów w ramach Programów Operacyjnych organizowanych przez Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego. Zadania dotyczą konserwacji kluczowych eksponatów, wsparcia działalności naszego muzeum oraz zakupu sprzętu i digitalizacji zbiorów.
Projekty dofinansowano ze środków Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego.
Projekt 1:
Konserwacja siodła z rzędem, w typie orientalnym, z 2 poł. XVII w. ze zbiorów Muzeum Okręgowego w Tarnowie
Projekt dotyczy konserwacji eksponatu muzealnego:
- Siodło z rzędem w typie wschodnim, 2 poł. XVII w., Lwów, wyrób ormiański
Jest to eksponat unikalny, będący skarbem kultury narodowej. Jeden z najpiękniejszych reprezentacyjnych rzędów w typie wschodnim, spośród znajdujących się w polskich zbiorach muzealnych. Uznawany za wybitny przykład dzieła sztuki o wysokiej klasie artystycznej.
Jest to także doskonały przykład dzieła sztuki będącego wyrazem kunsztu ormiańskich warsztatów działających we Lwowie, słynących z luksusowych wyrobów rzemiosła artystycznego. Do jego dekoracji użyto kilkaset rubinów.
Projekt 2:
Rytmy Roku
Rytmy Roku - to cykl zdarzeń odbywających się w Muzeum Etnograficznym w Tarnowie, gdzie znajdują się jedyne w Polsce zbiory kultury i folkloru romskiego (na salach Muzeum prezentowana jest stała wystawa poświęcona Romom, a na podwórzu wystawa plenerowa - Tabor cygański).
W ramach tego wielowątkowego zadania (uwzględniającego także ludową obrzędowość roczną) realizowane są prezentacje, konkursy, warsztaty i lekcje muzealne przekazujące tradycje, wiadomości i umiejętności w zakresie kultury ludowej, romskiej i żydowskiej.
Projekt integruje różne środowiska społeczne i etniczne oraz rozbudza w społeczeństwie poczucie własnej świadomości regionalnej i wartości pochodzenia.
Cykl "Rytmy Roku" składał się z następujących wydarzeń:
- Kiermasz wielkanocny połączony z konkursem na pisankę i plastykę obrzędową - zrealizowany w tarnowskim Muzeum Etnograficznym na początku kwietnia b.r. Głównym celem wydarzenia było podtrzymanie i kontynuowanie tradycji zdobienia jaj i robienia palm wielkanocnych najstarszymi metodami i z tradycyjnych materiałów. Była to niepowtarzalna okazja do uczenia się tej oryginalnej sztuki ludowej od samych twórców, poznawania zwyczajów i obrzędów związanych z okresem Wielkanocnym. Imprezie towarzyszyły występy zespołów regionalnych oraz konsumpcja potraw regionalnych.
- Romska Wiosna - wielokulturowe spotkania przy ognisku mające na celu poznawanie folkloru i tradycyjnego rzemiosła morskiego. Z tej okazji miały miejsce występy zespołów, warsztaty taneczne i muzyczne, pokazy bielenia patelni i wróżby.
- Dni Pamięci Żydów Galicyjskich Galicjaner Sztetl - organizowany corocznie cykl uroczystości upamiętniający galicyjskich Żydów pomordowanych przez hitlerowców. Cykl został zainaugurowany przez uroczystość w lesie Buczyna w Zbylitowskiej Górze koło Tarnowa, w miejscu kaźni tarnowskich Żydów. W ramach Galicjaner Sztetl odbyły się koncerty muzyki żydowskiej realizowane pod bimą starej synagogi w Tarnowie oraz w synagodze w Bobowej.
- Spotkania z tradycją - cykl interaktywnych spotkań przeznaczonych dla dzieci oraz młodzieży z różnych środowisk i w różnym wieku. Spotkania odbywają się w okresach związanych z rocznym cyklem obrzędów ludowych i kościelnych. Ich celem jest zapoznanie dzieci z bogactwem kulturowym regionu, popularyzacją wiedzy, poszanowaniem tradycji i "pamiątek przeszłości", kształtowaniem właściwej postawy wobec kultury i tolerancji wobec odmiennych kultur, wzbogaceniem programu instytucji oświatowych w zakresie problematyki kultury ludowej, rozwijaniem manualnych zdolności oraz kształtowaniem estetyki.
Projekt 3:
Digitalizacja materiałów filmowych, negatywów oraz zbiorów bibliotecznych Muzeum Okręgowego w Tarnowie
W ramach projektu realizowane są następujące działania:
- wykonanie digitalizacji posiadanych w Muzeum Okręgowym w Tarnowie materiałów filmowych;
- prowadzenie bieżącej dokumentacji filmowej zdarzeń i badań prowadzonych przez Muzeum;
- zeskanowanie licznych negatywów szklanych dużego formatu, stanowiących cenny materiał dla badań historycznych;
- wykonanie digitalizacji zawierającej obszerny księgozbiór biblioteki Muzeum Okręgowego w Tarnowie.
Prace digitalizacyjne zostały poprzedzone zakupem sprzętu i oprogramowania niezbędnego do jej przeprowadzenia.


Ryszard Zaprzałka


By powrócić na stronę główną kuriera kliknij powrót



13:19, tarnowski_kurier_kulturalny
Link Dodaj komentarz »








NOWA ODSŁONA!






tarnowski kurier kulturalny: