RSS
niedziela, 29 lipca 2012

 

Czego to ludzie nie wymyślą żeby  wyjechać na zagraniczne wakacje. Niektórzy są gotowi wystawić, a  raczej wstawić, nawet swoją prywatność  na sklepowa wystawę. Oto cztery osoby, wybrane drogą konkursu z pośród 99 chętnych, zamieszkają pomiędzy stoiskami w Gemini Park Tarnów od 5 do 12 sierpnia. Będą jeść, spać, chodzić na zakupy, spotykać się ze swoimi znajomymi, korzystać z całej oferty, którą daje Centrum, czyli po prostu mieszkać w galerii handlowej. Rywalizować będą między sobą o sympatię klientów, szereg atrakcyjnych nagród, a zwycięzca zabawy pojedzie w podróż do Los Angeles. Aliści „Wielki Brat” czuwa także na…cmentarzu. Otóż najstarszy tarnowski cmentarz jest już monitorowany. Inwestycja nie należała do łatwych ze względu na zabytkowy charakter nekropolii. Koszt to 15 tysięcy złotych. Nie ukrywam, że dopiero kolejny projekt wizualizacji usytuowania kamer i urządzeń transmisyjnych na terenie cmentarza zyskał akceptację konserwatora zabytków – przyznaje dyrektor Miejskiego Zarządu Cmentarzy w Tarnowie Maria Wójcik. Monitorowany jest teren cmentarza, wszystkie wejścia wraz z murem znajdującym się na zewnątrz nekropolii oraz Pomnik Ofiar Wojny i Faszyzmu przy ul. Narutowicza. Mamy nadzieję, że ta inwestycja przyczyni się do pełnej ochrony jednego z najcenniejszych dla tarnowian zabytków – uzupełnia dyrektor Wójcik. Dodajmy, że tarnowski Stary Cmentarz jest pierwszym tego typu obiektem objętym monitoringiem w Tarnowie. Ci, którzy permanentnie nie znoszą wszelkiej inwigilacji, schronić się przed nim mogą chociażby w Parku Sanguszków i przy okazji wieczornego spaceru obejrzeć tam kolejny seans plenerowego Kina Letniego. Poza tym zanurzyć się można także w muzyczne klimaty tradycyjnie już organizowanych w czas letniej kanikuły festiwalowych koncertów, w tym Festiwalu Muzyki Lata na zamku w Dębnie, gdzie nawet w największe upały panuje orzeźwiający chłód. A propos występów, to do końca lipca dyrekcja Solskiego obiecywała, że poznamy szczegółowy repertuar tegorocznej Tarnowskiej Talii… No cóż, chciałoby się powiedzieć: lipiec mija, a Talia niczyja. Więc póki co, zapodajemy to, co wiemy. Zaś letnich malkontentów informujemy, że aktualnie w Muzeum Okręgowym można oglądać niewielką wystawę związaną z osobą Jana Szczepanika, przygotowaną z okazji 140 rocznicy jego urodzin. To gobeliny ze zbiorów tarnowskiego muzeum i zbiorów prywatnych wykonane techniką wymyśloną przez genialnego wynalazcę. A od piątku 27 lipca czynna jest w dworcowej siedzibie Galerii Miejskiej 9. wystawa kolekcji Małopolskiej Fundacji Muzeum Sztuki Współczesnej „znaki czasu”. Na tę unikalną ekspozycję składają się prace takich artystów, jak: Mirosław Bałka, Marek Chlanda, Marta Ignerska, Robert Kuśmirowski, Denis Lehocka, Zbigniew Libera, Piotr Lutyński, Robert Maciejuk, David Maljković, Royden Rabinowitch, Zbigniew Sałaj, Wilhelm Sasnal, Monika Sosnowska, Marek Szczęsny, Grzegorz Sztwiertnia, Monika Szwed, Jakub Julian Ziółkowski. Narracja wystawy i wybór prac przygotowane są specjalnie dla BWA w Tarnowie tak, aby korespondowały z tymczasową siedzibą BWA – Dworcem PKP. Natomiast w leżącej nieco na uboczu, obok Pałacu Młodzieży, Galerii Twórczości Artystycznej Nauczycieli „ Tarnowska Paleta” działającej przy Zarządzie Oddziału ZNP w Tarnowie otwarto  jubileuszową piątą wystawę  „Czasoprzestrzeń V”. Prace malarskie, które zostały przedstawione przez 12 artystów – amatorów powstały w  Pracowni Artystycznej dla Dorosłych przy Pałacu Młodzieży, prowadzonej przez Stanisławę Kumorek oraz Małgorzatę Kądziela. A swoje prace prezentują tam: Bendzera Grażyna, Jurek Zuzanna, Jadwiga Drobot, Ziaja Stanisława, Zając Maria, Wołyniec Dagmara, Jacher Janina, Szybka Marcin, Trojak Aleksandra, Wołek Grażyna, Orszula Małgorzata, Nosal Marta. Muzycznie tydzień domknął sobotni (28 lipca) koncert w Klubie Kotłownia przy ulicy Urszulańskiej, gdzie zagrali MD &Cristianus/Lajt/OccisorsCrew/Kulek/Gizmo, a imprezę poprowadził Dj Kozak. Kończąc zapraszamy do Tarnowskiego Centrum Kultury, gdzie w pierwszej połowie sierpnia  corocznie organizowane są wakacje z Autorską Pracownią Plastyczną Elżbiety i Witolda Pazerów.

Siedem spektakli konkursowych, Warszawa, Bydgoszcz, Łódź, premiera Teatru im. L. Solskiego oraz spektakl zagraniczny. To długo wyczekiwane wyniki naboru na spektakle konkursowe tegorocznej 16. edycji Talii. Na przełomie września i października odbędzie się 16. edycja Ogólnopolskiego Festiwalu Komedii Talia 2012. Podczas jesiennych wieczorów publiczność będzie mogła obejrzeć siedem spektakli konkursowych. Pięć z nich zostało wybranych spośród 70 zgłoszeń, które wpłynęły do Teatru im. L. Solskiego. Będą to przedstawienia: - Jerzego Pilcha, MARSZ POLONIA, w reżyserii Jacka Głomba z Teatru Powszechnego w Łodzi, - Michała Bałuckiego, KLUB KAWALERÓW, w reżyserii Łukasz Gajdzisa z Teatru Polskiego im. H. Konieczki w Bydgoszczy, - Mikołaja Grabowskiego, O POŁNOCY PRZYBYŁEM DO WIDAWY, CZYLI OPIS OBYCZAJÓW III, w reżyserii Mikołaja Grabowskiego z Teatru IMKA w Warszawie, - Raya Cooneya, MAYDAY, w reżyserii Krystyny Jandy z OCH-TEATR w Warszawie, - Rona Hutchinsona, KSIĘŻYC I MAGNOLIE, w reżyserii Macieja Englerta z Teatru Współczesnego w Warszawie.
Spektakle te zostaną uzupełnione naszą premierą JEDNORĘKI ZE SPOKANE w reżyserii Zbigniewa Brzozy oraz przedstawieniem zagranicznym. Publiczność uczestniczyć będzie również w imprezach towarzyszących oraz klubie festiwalowym – mówiła jakiś czas temu Ewelina Pietrowiak dyrektor artystyczna Solskiego i Festiwalu. Dyrektor Organizacyjny Festiwalu, Rafał Balawejder zapewnia, że najpóźniej do końca lipca poznamy szczegółowy repertuar Tarnowskiej Talii, a sprzedaż biletów zostanie uruchomiona w połowie sierpnia.

W Muzeum Okręgowym w Tarnowie w kamienicy przy Rynku 21 można oglądać wystawę gobelinów wykonanych techniką opracowaną przez Jana Szczepanika. Wystawa prezentuje jedną z dziedzin, którymi zajmował się tarnowski wynalazca i dotyczy nowatorskiej metody wytwarzania  tkanin. Pragnąc uprościć technologię, czas trwania produkcji, a co za tym idzie cenę wyrobu, zastosował metodę elektryczno-fotograficzno-optyczną, polegającą na wykonywaniu nowych wzorców na drodze optyczno-fotograficznej, wybijaniu kart wzornicowych i zaadoptowaniu maszyny Jacquard`a wprowadzając elektryczne sterowanie.  Wynalazki Szczepanika z dziedziny tkactwa wywołały duże zainteresowanie. Dzięki tej metodzie czas wykonania tkaniny, trwający miesiącami, skrócił się w przypadku gobelinu do kilku godzin.
Na wystawie prezentowany jest m.in. tzw. „Cesarski” gobelin (148x120 cm), utkany z dużą gęstością nitek, wyprodukowany zaledwie w czasie sześciu godzin. Wykonany został na podstawie rysunku Henryka Rauchingera (1858-1942) w wiedeńskiej pracowni gobelinów.  Apoteoza wykonana została z okazji pięćdziesięciolecia panowania cesarza  Franciszka Józefa I. Cesarz  osobiście przybył do Muzeum Przemysłu Artystycznego by przyjąć dar od polskiego wynalazcy. Ten unikatowy gobelin został utkany w czterech egzemplarzach. Jeden z nich został podarowany cesarzowi w 1898 roku (trafił do Muzeum Rzemiosła w Wiedniu), drugi eksponowany był podczas Pierwszej Polskiej Wystawy Fotograficznej w Krakowie w 1902 roku (obecnie w zbiorach Muzeum Narodowego w Krakowie), trzeci otrzymał wspólnik i przyjaciel wynalazcy -  Niemiec inż. architekt Franz Habrich. Czwarty był w posiadaniu samego Szczepanika. Po śmierci męża, Wanda Szczepanikowa ofiarowała go Radzie Miejskiej w Tarnowie .
W zbiorach Muzeum Okręgowego w Tarnowie  znajdują się także inne małe  tkaniny wykonane systemem Jana Szczepanika, z początku XX wieku. Sześć z nich pochodzi z wytwórni Neyret Freres et Cie (Francja, Saint Étienne). Siódmy żakardowy gobelin, anonimowego autora, pochodzi prawdopodobnie  z zachodnio-europejskiej nieznanej wytwórni. Przedstawia on portret króla Zygmunta Augusta i jego żony Barbary Radziwiłłówny.
Obok produkcji zachodnich muzeum w Tarnowie posiada cztery gobeliny wykonane techniką Jana Szczepanika, które wyprodukowane zostały w Polsce w 1928 roku przez firmę Artpol.  Przedstawiają portrety Józefa Piłsudskiego i Ignacego Mościckiego oraz godło Polski z napisem: „Orzeł Biały”. Czwarty ukazuje Matkę Boską Bolesną „Mater Dolorosa” i przypisywany jest także tej wytwórni tkanin. Na wystawie prezentowane są także gobeliny prywatne, wszystkie pochodzące  z wytwórni Neyret Freres et Cie /Francja, Saint Étienne/.

28 lipca miała miejsce w klimatycznym Klubie „kotłownia”  kolejna impreza z cyklu Nowa Epopeja Rap Night, na mikrofonach ponownie wystąpił MD &Cristianus oraz Lajt.
W drugiej edycji koncertu zagrali kolejni wykonawcy z Tarnowa: OccisorsCrew (Zaju i Adri) oraz Kulek i Gizmo.
„Nowa Epopeja Rap Night – piszą w nadesłanej informacji o imprezie -  to nowa pozycja dla fanów Hip Hop'u. Mamy ambicje stworzyć cykl imprez gdzie prezentować będziemy różne ciekawe postacie ze świata Hip-Hop'u, także z innych miast jak miało to już miejsce choćby podczas pierwszej edycji, gdzie gościnnie pojawili się Tijo oraz Sillwest. Zachęcamy do dobrej wspólnej zabawy, Hip-Hop to przede wszystkim ludzie, którzy tworzą tą kulturę, pokażcie że Tarnów stać na dobrą zabawę w dobrym klimacie. Zarówno wykonawcy jak i organizatorzy zapewniają iż dołożą wszelkich starań by nikt kto przyjdzie na koncert nie żałował swojej decyzji!”.

Tarnowskie Centrum Kultury zaprasza w pierwszej połowie sierpnia na wakacje z Autorską Pracownią Plastyczną Elżbiety i Witolda Pazerów.
Zajęcia odbywać będą się w dniach 2 - 11 sierpnia 2012 (z wyłączeniem 5.08 niedziela), w godzinach 10.00 – 13.00. Program, który przygotowali prowadzący przestawia się bardzo atrakcyjnie. Obejmuje on, podczas trzydniowych zajęć, w każdej z trzech grup, dwa spotkania w plenerze oraz jedno spotkanie w pracowni plastycznej TCK.
Spotkania plenerowe zaplanowane są pod hasłem "Natura i architektura" i w ramach tych zajęć w programie; analityczna i syntetyczna obserwacja pleneru, postrzeganie związków koloru ze światłem i przestrzenią, perspektywa liniowa i powietrzna, nabywanie umiejętności świadomego widzenia i interpretacji natury oraz praca w technice farb temperowych i plakatowych.
Natomiast w pracowni plastycznej działania skupione będą na temacie "Postacie i przedmioty w stylizacji XVIII i XIX wiecznej" - korzystanie z wybranej techniki: rysunek, malarstwo, kolaż". W programie tych zajęć przewidziane są; "Kobieta z epoki, suknie i kapelusze", "Martwa natura w starym stylu" - studium z natury oraz "Europejski portret arystokraty, szlachcica" - dowolność wyobrażeń w oparciu o dostępne materiały, reprodukcje. W ramach zajęć w pracowni praca nad podstawami warsztatu plastycznego, właściwym komponowaniem płaszczyzny, umiejętnym wykorzystaniem wybranej techniki, swobodną kreacją twórczą w przedstawianiu podanych tematów, indywidualną i fantazyjną interpretacją zaproponowanych tematów.
Na zajęcia letniej Autorskiej Pracowni Plastycznej, zapraszamy wszystkie dzieci i młodzież szkolną, w wieku od 10 lat. Wszystkich, którzy mieliby chęć spędzić czas na plenerowych zajęciach w parku Sanguszków i na tarnowskiej starówce, malując na sztalugach zaobserwowaną przyrodę i zabytkową zabudowę. Również chętnych do zabawy podczas warsztatów, które będą podsumowaniem pleneru i twórczą kreacją w różnych technikach na płaszczyźnie. Podczas zajęć zapewniona jest opieka oraz wszystkie niezbędne materiały plastyczne i pomoce dydaktyczne.
Zapisy od 16 lipca br. w Biurze Obsługi TCK, Rynek 5.
Program zajęć obejmuje trzy grupy, a można się zapisać do każdej z nich, dokonując wpłaty w Biurze Obsługi TCK, od poniedziałku do piątku, wpłaty przyjmowane będą przez pierwsze dwa tygodnie zapisów w dniach 16-31.07 w godzinach 10.00-18.00, a w dniach 1-10.08 w godzinach 10.00-15.00. Jedynie dokonanie wpłaty jest gwarantem miejsca, a liczba miejsc jest ograniczona. Nie ma możliwości wcześniejszej rezerwacji miejsc. Opłata za uczestnictwo w zajęciach, w jednej z wybranych grup 45 zł. Dodatkowo można zapisać się na pojedyncze zajęcia, na kontynuację nauki warsztatu plastycznego w dni kiedy odbywają się zajęcia w pracowni plastycznej, wtedy opłata wynosi 15 zł.

Zaprzała Ryszard



16:09, tarnowski_kurier_kulturalny
Link Dodaj komentarz »
niedziela, 22 lipca 2012

Nasz, choć niemieckojęzyczny, Kopernik, jak powszechnie wiadomo zatrzymał Słońce i ruszył Ziemię. I oto teraz, niemal 500 lat od tego wiekopomnego wydarzenia, Tarnowowi udała się rzecz jeszcze bardziej niezwykła. Otóż Tarnów zatrzymał nie tylko Słońce i Ziemię, ale i całą resztę planet Układu Słonecznego. Kto nie wierzy, niech się łaskawie pofatyguje i przespaceruje w dół świeżo wyremontowaną ulicą Krakowską na plac ks. Popiełuszki, gdzie zlokalizowana jest słynna „kosmiczna” fontanna. Nasza magistracka duma, nagradzana przez wszystkie możliwe gremia konstrukcja, która kosztowała nas okrągły jak słońce milion złotych znów się zepsuła. Stoi i nijak pomimo podejmowanych wysiłków nie może ruszyć z miejsca, czekając widać na swojego Kopernika. Zaś w tzw. międzyczasie, dokładnie 150 lat temu w Tarnowie gościła Helena Modrzejewska. Uważana przez wielu za najwybitniejszą polską aktorkę wszech czasów zatrzymała się w mieście na odpoczynek. W 1862 roku piękna Helena zagrała pierwszy raz we Lwowie, w dramacie romantycznym - jako Skierka w "Balladynie" Słowackiego. W tym samym roku zaangażowała się na cztery lata w Krakowie, a następnie zaczęła występować na deskach teatrów warszawskich. W Tarnowie zatrzymała się więc prawdopodobnie w drodze ze Lwowa do Krakowa. Z początkami kariery Modrzejewskiej związana jest sprawa uczniów, którzy wręczali jej bukiet kwiatów. 17 uczniów gimnazjalnych postanowiło uczcić aktorkę i złożyło się na wieniec dla niej. Bukiet był związany wstążką w kolorach narodowych, na której znajdował się napis w języku polskim: "Helenie Modrzejewskiej od uczniów gimnazjalnych". Kwiaty zostały wręczone aktorce podczas jednego z przedstawień w Warszawie. Gimnazjaliści zostali oskarżeni przez władze o patriotyczną demonstrację. Uczniów ukarano relegowaniem ze szkoły, wręczając im na drogę “wilczy bilet". Historia ma jednak o wiele bardziej dramatyczny finał. Jeden z uczniów, Ignacy Neufeld, zastrzelił się. Modrzejewska brała udział w jego pogrzebie i wygłosiła pożegnalną mowę. Sprawa gimnazjalistów zyskała w owym czasie znaczny rozgłos. Wizyta sprzed 150 lat nie była jedyną, jaką Helena Modrzejewska złożyła w Tarnowie i okolicy. Rok wcześniej, 27 stycznia 1861 roku, w oddalonej od Tarnowa o ok. 40 km Bochni na świat przyszedł syn Modrzejewskiej - Rudolf. To było półtora wieku temu. Za to całkiem niedawno, bo w ostatni czwartek 19 lipca wjechał na tarnowski dworzec PKP  pociąg „Nostalgia”. To specjalny pociąg wyjeżdżający z Budapesztu i kursujący przez kraje Europy. Pociąg do Polski wjechał z Czech. W naszym kraju jedzie trasą: Bielsko Biała – Katowice – Częstochowa – Warszawa – Białystok – Suwałki – Warszawa – Katowice – Oświęcim – Kraków – Tarnów - Nowy Sącz - Muszyna. Z Tarnowa pociąg wyjedzie na Słowację, a następnie na Węgry. Nie jest to pociąg tak znany jak legendarny Orient Express, ale i on posiada w swoim składzie kilka zabytkowych wagonów. Szkoda, że nie będzie kursował np. na trasie Tarnów – Kąśna Dolna, niechby tylko w czasie organizowanych tam przez Centrum Paderewskiego letnich festiwali. Jak się z  Pegazem dowiedzieliśmy trwa tam właśnie długo oczekiwany remont Letniej Sali Koncertowej, mieszczącej się w podworskiej… stodole. Rzeczona stodoła zlokalizowana tuż obok dworku Ignacego Paderewskiego zostanie ocieplona i zmodernizowana akustycznie. Dzięki temu koncerty będą mogły się tam odbywać nie tylko w lecie – mówi Krystyna Szymańska, dyrektor Centrum Paderewskiego. – „Melomani narzekają na to, iż wiosną i jesienią jest jednak dość chłodno. W związku z tym, zdecydowaliśmy się na ocieplenie stodoły i zarazem stworzenie izolacji dźwiękowej. Tak, aby ta sala koncertowa była jak najbardziej komfortowa i aby odbiór muzyki był w niej dobry, porównywalny do sal filharmonicznych.” Jak wszystko dobrze pójdzie (czytaj: starczy kasy) remont zakończy się przed Festiwalem Muzyki Kameralnej Bravo Maestro, który będzie się odbywał między 21 a 25 sierpnia. A skoro o muzyce się zgadało, to w piątek 20 lipca krakowskie Towarzystwem Michała Archanioła dało w plenerach "Hyde Parku" na skwerze Preissów (róg ulicy Kopernika i Nowy Świat), niezwykły koncert pod nazwą "Pielgrzymstwo Polskie". Poza tym w sobotę w klubie Pretekst zorganizowano imprezę w stylu dubstep…, a w muzealnej galerii oglądać można prace M. Gogoli. Tydzień domknęła wizyta w Tarnowie J. Kaczyńskiego, której miało nie być…

Wybudowana za ponad milion złotych kosmiczna fontanna w Tarnowie znowu nie działa. Granitowe kule przedstawiające planety zamiast wirować stoją w miejscu, a woda ze szklanej kuli przedstawiającej słońce tryska bardzo rzadko. Tarnowianie dziwią się, że miasto wyłożyło tak duże pieniądze za inwestycję, która nie spełnia swojej roli. - Fontanna jest ładna, nie powiem. Ale to bubel. Częściej ją naprawiają niż działa - irytuje się Józef Gubernat, który mieszka niedaleko i koło fontanny przechodzi niemal codziennie. Jak mówi, kiedy fontanna była sprawna, to chętnie przyprowadzał do niej wnuczka. - Teraz przychodzimy tu razem rzadko, bo odkąd się popsuła to go już tak nie interesuje jak kiedyś - mówi. Fontanna była "bezużyteczna" m.in. podczas ubiegłotygodniowych upałów. Po interwencji mieszkańców miasto sprowadziło wykonawcę, który w sobotę na nowo uruchomił cały mechanizm. - W sobotę i niedzielę wszystko działało jeszcze bez zarzutów. Sprawdzał to osobiście Jacek Kułaga, dyrektor Centrum Usług Ogólnomiejskich - mówi Dawid Solak z biura prasowego tarnowskiego magistratu. Kilka dni później ogromne granitowe kule - jedna z największych atrakcji fontanny - znowu się nie kręciły, bo zostały odcięte od dopływu wody. Ta tryskała jedynie ze stojącej na środku placu słonecznej kuli, ale słabiej niż wówczas, gdy uruchomiano całą instalację. - Wszelkie naprawy wykonywane są w ramach gwarancji, więc miasto nic za nie płaci - przekonują w magistracie. Fontanna została wybudowana pod koniec 2010 r. Urządzenie ma 28 metrów średnicy, odzwierciedla schemat Układu Słonecznego. Jest głównym elementem odnowionego skweru ks. Jerzego Popiełuszki. Ze sprawnym działaniem fontanny od początku były kłopoty. Nie chciały się kręcić kule odzwierciedlające planety. Przyczyną miały być m.in. szczury, które rzekomo dostały się do podziemnych instalacji i je uszkodziły.

Grupa muzyków związanych z Towarzystwem Michała Archanioła trafiła w piątek do Tarnowa, w ramach niezwykłej trasy koncertowej pod nazwą "Pielgrzymstwo Polskie". Podczas tej swoistej poetycko-muzycznej pielgrzymki krakowscy artyści odwiedzają kolejne miejscowości, gdzie śpiewają dawne pieśni, popularyzując przy tym "Księgi narodu polskiego i pielgrzymstwa polskiego" - dzieło Adama Mickiewicza wydane w Paryżu 180 lat temu. Tarnowski koncert odbył się w ostatni piątek o godzinie 21:00 w plenerach "Hyde Parku" na skwerze Preissów (róg ulicy Kopernika i Nowy Świat). - Z kart tej księgi Mickiewicz woła do nas: "Duszą Narodu polskiego jest pielgrzymstwo polskie." Postanowiliśmy więc pielgrzymować w głąb polskiej duszy, wyjść do ludzi i podzielić się z nimi ponadczasowym przesłaniem "Ksiąg" - wyjaśnia ideę "Pielgrzymstwa Polskiego" Dawid Hallmann, lider TMA. Od wydania "Ksiąg pielgrzymstwa polskiego" minęły blisko dwa wieki, niemniej dzieło to wciąż jest aktualne. Na blisko stu stronach Wieszcz spisał liczne uwagi na temat naszego narodu i powinności tych, którzy "wędrują do wolnej ojczyzny". Te zapomniane prawdy czekają aż Polacy odkryją je na nowo. Taki też cel postawili przed sobą muzycy z TMA. Podczas trasy nie brakuje odwołań do dzieła Mickiewicza. Muzycy śpiewają pieśni, które od czterech lat w ramach Towarzystwa Michała Archanioła wyciągają ze starych, zakurzonych śpiewników. Nie brak też współczesnych utworów odwołujących się do historii Polski. Projekt ruszył 13 lipca br. w Krakowie. W kolejnych dniach koncerty zagrano w Katowicach, Gliwicach, Głogówku i Opolu. - Podczas pierwszego etapu naszej trasy potwierdziła się słuszność naszych założeń - by przekroczyć próg domu, wstać i iść, niosąc ze sobą Ideę. Wyszliśmy do ludzi i spotkała nas niezwykła serdeczność - mówią inicjatorzy "Pielgrzymstwa Polskiego".

Od kilku dni w galerii Piwnica Muzeum Okręgowego w Tarnowie można oglądać prace Mieczysława Gogoli. Wystawa prezentowana jest w ramach cyklu „Tarnowscy Artyści w Galerii Muzealnej”, będącego efektem współpracy Muzeum i Związku Polskich Artystów Plastyków, oddział w Tarnowie. Artysta urodził się 23 I 1959 r w Szerzynach. W roku 1983 ukończył Akademię Sztuk Pięknych w Krakowie, na wydziale rzeźby w pracowni prof. Jerzego Bandury. W latach 1985 – 1987 pracował, jako nauczyciel rzeźby w Liceum Plastycznym w Nowym Wiśniczu. Następnie w latach 1987 – 1988 był pracownikiem Ogniska Plastycznego w Nysie. W roku 1989 został przyjęty na etat nauczyciela rzeźby do Państwowego Liceum Sztuk Plastycznych w Tarnowie. Oprócz pracy zawodowej zajmował się również twórczością artystyczną: ceramiką, rzeźbą plenerową i malarstwem.  Zmarł nagle, 28 VII 2009 roku, będąc z młodzieżą Liceum Plastycznego, na plenerze w Jeżowie.

Już po raz drugi w klubie Pretekst odbyła  się wyjątkowa impreza w stylu dubstep, na której gościła znana na scenie artystycznej nie tylko w Polsce, grupa Junkie Punks. Na swoim koncie mają występy na takich festiwalach jak Heineken Opener Festival, No Border Music Festival, Electric Nights Festival oraz innych dzieląc scenę z takimi artystami jak Flux Pavilion, Steve Aoki, Atari Teenage Riot, Busy P, Borgore, Cyberpunkers, A1 Bassline & others.  A oto informacje otrzymane od organizatorów koncertu.
SELEKCJA I OCHRONA:
Osobom nietrzeźwym i agresywnym mówimy zdecydowane NIE!
To samo tyczy się spodni dresowych. Obowiązuje ubiór adekwatny do imprezy! Nad bezpieczeństwem podczas imprezy czuwać będzie wykwalifikowany personel. Wszystkie osoby agresywne oraz naruszające regulamin będą natychmiast wyprowadzane! Do wejścia na teren imprezy uprawnione są wyłącznie osoby, które ukończyły wymagany wiek i przedstawią dowód tożsamości ze zdjęciem! - piszą organizatorzy.

ODROBINA HISTORII
Biografia:
Kiedyś dwójka obecnie trójka didżejów, promotorów, producentów z południowej części Polski. W przeciągu krótkiego okresu działalności mają na swoim koncie występy na takich festiwalach jak Heineken Opener Festival, No Border Music Festival, Electric Nights Festival, Connection Festival oraz Plener Festival, goszcząc w najróżniejszych zakamarkach naszego kraju dzieląc scenę z takimi artystami jak Flux Pavilion, Steve Aoki, The Bloody Beetroots DC77, Atari Teenage Riot, Busy P, Krazy Baldhead, Borgore, Cyberpunkers, A1 Bassline, Blatta & Inesha, Pelussje, CCC, Gooral, Novika, Kamp!, Rebeka, Rubber Dots, CKOD... Kochają każdy gatunek muzyczny jednak najbliższe są im świeże uderzenia w okolicach 130 bpm w stylistyce electro, electro house, czasami schodząc na brzmienia o o wiele niższej częstotliwości.

Rektor Państwowej Wyższej Szkoły Zawodowej w Tarnowie nie zgodził się na spotkanie Jarosława Kaczyńskiego z wyborcami w murach uczelni, chociaż uczelnia wcześniej zaakceptowała wstępnie niedzielny termin spotkania prezesa Prawa i Sprawiedliwości z wyborcami w swojej auli. Niemniej, w piśmie prof. dr hab. Stanisław Komornicki napisał, że uczelnia nie wynajmuje swoich pomieszczeń na spotkania o charakterze politycznym. A my przypominamy, że wcześniej już odbywały się tam spotkania stricte polityczne, w tym m.in. z… premierem Jarosławem Kaczyńskim. Szef struktur PiS-u w Tarnowie, poseł Edward Czesak jest zaskoczony taką argumentacją rektora. Jak przypomina, na tarnowskiej uczelni organizowano już spotkania z politykami. Poseł Czesak wymienia chociażby ostatnie spotkanie studentów z ministrem sprawiedliwości Jarosławem Gowinem na temat deregulacji. - Przekaz do młodych ludzi z pozycji polityka w pierwszej kolejności posła Jarosława Gowina, a w drugiej dopiero ministra sprawiedliwości ma w sobie podtekst polityczny. Uzasadnienie rektora PWSZ tym bardziej uważam, za dziwne, że jest okres wakacyjny i niedziela, a więc niekolidujący termin nawet ze studentami, jeśli tak bardzo chcemy ich chronić przed politykami - wyjaśniał Radiu Kraków poseł Edward Czesak. A my odsyłamy do obszernego, dwuczęściowego komentarza tej bulwersującej sprawy pióra red. M. Poświatowskiego, jaki zamieszczamy obok. Ostatecznie Jarosław Kaczyński jako poseł oraz prezes Prawa i Sprawiedliwości spotkał się z wyborcami z regionu tarnowskiego w teatrze, w niedzielę o godzinie 17.30.

Ryszard Zaprzałka



20:30, tarnowski_kurier_kulturalny
Link Dodaj komentarz »
niedziela, 15 lipca 2012

 

O tym, że sezon ogórkowy w pełni najlepiej przekonuje ogólnomiejskie zamieszanie wokół wyklutej na początku czerwca czwórki łabędziątek w Parku Strzeleckim. Otóż nasi milusińscy magistraccy magikowie od pjaru wymyślili, przy wsparciu Radia Kraków i Gazety Krakowskiej, plebiscyt na wybranie imion dla ptasich maleństw. - Zainteresowanie sondą przerosło nasze oczekiwania. Dostawaliśmy setki propozycji mailowych z nazwami dla młodych ptaków. Kontaktowali się z nami mieszkańcy całego regionu. Zwyciężyły imiona Bima, Gwiazda, Strzelec i Hetman, to one zyskały najwięcej głosów. Cieszymy się, że mieszkańcy tak bardzo interesują się sprawami Tarnowa – mówi Agnieszka Wrońska–Bęben z tarnowskiego studia Radia Kraków. Do samego końca głosowania z Bimą, Gwiazdą, Strzelcem i Hetmanem rywalizowały Pysia, Dyzio, Złotka i Słodziak. O zwycięstwie tych pierwszych przesądziła różnica kilkudziesięciu głosów.  Przypomnijmy, że pierwsze łabędzie pojawiły w tym stawie 15 lat temu. Nie sposób ustalić od jak dawna dokładnie mieszka tu łabędzia mama. Partner dołączył do niej niespełna dwa lata temu. To ptak, który zimą znaleziony został na ulicy i przygarnięty przez miasto. I to ich pociechy stały  się przyczyną obecnych medialno - urzędniczych zawirowań. Autorem imion dla młodych łabędzi jest mieszkaniec Nowego Wiśnicza, pasjonat historii regionu tarnowskiego Tomasz Daniec. A skrzydlaci bohaterowie tego całego zamieszania płci obojga, póki co, mają się dobrze, są zdrowe i można je oglądać pływające po stawie pood czujnym okiem dumnych rodziców. W piątkowe przedpołudnie obok parkowego Mauzoleum odbyło się „plenerowe spotkanie prasowe” -  coś w rodzaju chrzcin z udziałem zainteresowanych z racji funkcji ratuszowych urzędników i prawie zupełnej obojętności tzw. Społeczeństwa. A rzecz całą upamiętniła okolicznościowa tablica w wersji polskiej i angielskiej (!). Oby tylko nie sprawdziły się prorocze gdybania vel gderania, redaktora m. Poświatowskiego, który na tydzień przed ogłoszeniem wyników owego plebiscytu, trafnie przewidział na naszych łamach jego wyniki (tekst obok), opatrując je następującą konkluzją: -  Obawiam się jednak, że w sytuacji łabędzia Bimy, ptaka owego będzie  musiał całodobowo pilnować specjalnie do tego celu zatrudniony strażnik. A to na wypadek sytuacji, gdyby jakiś nawiedzony antysemita, z przyczyn niechybnie antysemickich – no bo przecie nie kulinarnych, tudzież (o zgrozo) „antysemita” żydowskiego pochodzenia – na podobieństwo złapanych w USA Żydów malujących swastyki na synagodze – mógłby na takiego łabędzia zapolować – i wtedy dopiero wybuchłby skandal; i na karze, jako spotkała Figurskiego i Wojewódzkiego za antyukraińskie żarty (no bo przecie nie za wtykanie polskiej flagi w psią kupę) – mogłoby się wtedy nie skończyć! Tzw. „afera Bimy” mogłaby stać się wówczas przyczyną interwencji dyplomatycznych i kolejnej fali publikacji o wyssanym z mlekiem matki antysemityźmie Polaków, co to nawet łabędziowi nie przepuszczą. Może jakiś Gross napisałby kolejny „Strach”, a Sasnal namalował jakieś dzieło... Poza tym, w niedzielę, 8 lipca, zakończył się Wielki Odpust Tuchowski. W tym roku rozpoczął się on 30 czerwca i przeżywany był pod hasłem 'Osiem błogosławieństw drogą Kościoła". Ta myśl nawiązywała do homilii wygłoszonej w 1987 roku przez bł. Jana Pawła II w Tarnowie podczas beatyfikacji Karoliny Kózkówny. Zaś w niedzielę 15 lipca rozpoczął się drugi nie mniej ważny dla mieszkańców naszej małej Ojczyzny tygodniowy odpust w Sanktuarium Matki Bożej Szkaplerznej na Burku,  przebiegający w tym roku po hasłem „W domu naszej Matki”.  W specjalnie budowanej na czas odpustu kaplicy polowej modlą się wierni różnych nacji i stanów, osoby konsekrowane i świeckie, bogaci i biedni, dotknięci chorobą i starością, samotni i odrzuceni… Temu  ważnemu wydarzeniu poświęcamy odrębny tekst. A w tzw. międzyczasie, w sobotę, 14 lipca o godzinie 20.30 odbyło się pierwsze Wakacyjne Kino w Parku Sanguszków. Organizatorzy dla miłośników kina na wolnym powietrzu przygotowali cztery filmowe wieczory. Podczas pierwszego z nich pokazano „Wieczór francuski”, a w następnych będzie można obejrzeć takie filmy jak Zakochany Paryż i Leon Zawodowiec. Także w sobotę w tarnowskim Klubie Kotłownia (ul. Urszulańska 16) odbyła się impreza pod hasłem „Nowa Epopeja Rap Night Vol. I”, z udziałem reprezentantów tarnowskiej sceny hip-hopowej: MD & Cristianus i Lajt wspieranych na majku przez Dziunka, a także gości Rybnik Tijo. Całość poprowadził Dj Kozak znany z wielu tarnowskich imprez. Tydzień domknął spektakl „Agatka, czyli przyjazd Pana" - opera komiczna w trzech aktach J.D. Hollanda, w reżyserii Eweliny Pietrowiak, pod kierownictwem muzycznym Marka Toporowskiego, jaki w Tarnowskim Teatrze zaprezentowali studenci Wrocławskiej Akademii Muzycznej.


Podczas 9 dni odpustu do Tuchowa przybyło ponad 70 000 pielgrzymów. Rozdano ponad 50 000 Komunii Świętych. Każdego dnia od samego rana do wieczora sprawowany był sakrament pojednania i pokuty. Podczas całego odpustu jego szafarzami było 40 spowiedników. Dla osób przeżywających szczególne trudności zapewniona była możliwość rozmowy i spowiedzi u ojca psychologa. Codziennie odbywały się również nabożeństwa: Godzinki o Niepokalanym Poczęciu NMP, modlitwa o powołania, koronka do miłosierdzia Bożego, różaniec na dróżkach różańcowych, droga krzyżowa i nieszpory maryjne. Bazylika w tym czasie gościła czterech biskupów – ordynariusza diecezji tarnowskiej, ks. bp. Andrzeja Jeża, biskupów pomocniczych diecezji tarnowskiej – ks. bp. Władysława Bobowskiego i ks. bp. Wiesława Lechowicza oraz ojca bp Czesława Stanulę, redemptorystę, biskupa diecezji Itabuna w Brazylii. Do Tuchowa przybył także o. Janusz Sok, prowincjał Prowincji Warszawskiej Redemptorystów.
Szczególnym momentem podczas tegorocznego odpustu była uroczystość Matki Bożej Tuchowskiej, 2 lipca, kiedy to uroczyście do bazyliki wprowadzono relikwie bł. Jana Pawła II. Wydarzenie to było transmitowane przez Radio Maryja i Telewizję Trwam, a 'Rozmowy Niedokończone" poświęcone były kultowi Matki Bożej Tuchowskiej.
Przed oblicze Matki Bożej Tuchowskiej ze swoją pielgrzymką przybyli strażacy, samorządowcy, uczestnicy Pieszej Pielgrzymki Tarnowskiej na Jasną Górę, Akcja Katolicka, kapłani obchodzący jubileusz święceń kapłańskich, osoby konsekrowane, słuchacze Radia Maryja i Telewizji Trwam, rolnicy, pszczelarze, Dziewczęca Służba Maryjna, ministranci, Stowarzyszenie Rodzin Katolickich, Kręgi Domowego Kościoła, małżeństwa obchodzące jubileusze, Rycerstwo Niepokalanej, Trzeci Zakon Franciszkański, czciciele Matki Bożej Nieustającej Pomocy, emeryci i renciści, żołnierze Armii Krajowej, dzieci, nauczyciele, przyjaciele misji zagranicznych, chorzy i niepełnosprawni, pracownicy Caritas, lekarze i pracownicy służby zdrowia, czciciele Niepokalanego Serca NMP, Róże Różańcowe, leśnicy, myśliwi, pracownicy parków krajobrazowych, osoby bezrobotne, osoby pracujące za granicą oraz kolejarze. Do Tuchowa przybyły także piesze pielgrzymki z 25 miejscowości i kilkadziesiąt pielgrzymek autokarowych z całej Małopolski.

Wakacyjne Kino to propozycja spędzenia wolnych letnich wieczorów dla wszystkich mieszkańców Tarnowa i okolic. Impreza odbywa się w Parku Sanguszków. Wybrana lokalizacja dodatkowo podkreśla niepowtarzalny klimat przedsięwzięcia. Jest to miejsce, gdzie można wybrać się z rodzina, znajomymi, czy sympatią. Wszystko po to, by spędzić niezwykły wieczór pod gwiazdami. 20 sierpnia 2011r. miała miejsce inauguracja tego wyjątkowego wydarzenia. Przy kultowych polskich komediach kino w Parku Sanguszków zgromadziło ponad 600 widzów.
- Pierwsze kino cieszyło się ogromnym zainteresowaniem. Nie mogliśmy przejść obok tego obojętnie. Postanowiliśmy kontynuować tę inicjatywę – mówi Karolina Mochylska, organizatorka kina.
Poza „Wieczorem francuskim” zaplanowano spotkania o innej tematyce. Osoby, które zdecydują się spędzić wieczór w Parku Sanguszków będą miały okazję obejrzeć filmy o różnorodnej tematyce. Już dwa tygodnie po tegorocznej inauguracji organizatorzy zapewnili pojedynek między odwiecznie walczącymi kobietami i mężczyznami. Zdecydowaliśmy się nazwać tę konfrontację „Wojną płci”. Widzowie przy tej okazji będą mogli bawić się przy polskich komediach, tj. Lejdis i Testosteron. 11 sierpnia zapewni dużą dawkę adrenaliny. Zapraszamy na wieczór „W akcji”, podczas którego będą wyświetlane Cztery pokoje oraz Biegnij, Lola, biegnij. Ostatni wieczór to nie tylko zwieńczenie naszego przedsięwzięcia, ale również zakończenie wakacji. 1 września postawiliśmy na narodowe akcenty. „Witamy w Polsce”- tak zatytułowano ostatnie spotkanie w Parku Sanguszków. Liczymy, że podczas projekcji Pieniądze to nie wszystko oraz Wesela widzowie licznie przybędą świętować z nami koniec udanego cyklu Kina Plenerowego.
Dodajmy, że wstęp na wszystkie projekcje jest wolny. Wystarczy przynieść koc lub karimatę, by móc wygodnie spędzić ten niezwykły wieczór z gwiazdami kina.

14 lipca 2012 w tarnowskim Klubie Kotłownia odbyła się impreza pod hasłem „Nowa Epopeja Rap Night Vol. I”. Na scenie pojawili się reprezentanci tarnowskiej sceny hip-hopowej: MD &Cristianus i Lajt wspierani na majku przez Dziunka, który wyprodukował i zmiksował sporą część materiału z jego ostatniej płyty, a także gościnnie pojawił się reprezentant Rybnika Tijo. Całość poprowadził Dj Kozak znany z wielu tarnowskich imprez.
 Lajt zagrał podczas imprezy premierowe utwory ze swojej nowej płyty „To co nazywam jazzem” Album ten był do nabycia podczas imprezy podobnie zresztą jak płyta „MD &Cristianus – Nowa Epopeja”.

MD i Cristianus to dwaj bracia pochodzący z Tarnowa. Ich przygoda z muzyką rap rozpoczęła się wiele lat temu, kiedy to starszy z braci (Cristianus) zafascynowany kulturą Hip-Hop a przede wszystkim nagraniami wykonawców takich jak N.W.A, Ice t, Naughty by nature, Krs one, Digital underground, 2pac, Cypresshill oraz wielu innych rozpoczął pod koniec lat 90’ pierwsze samodzielne nagrania.
Cristianus od dziecka kochał muzykę, jednak to Hip-Hop zważywszy na siłę ekspresji stał się w owym czasie jego ulubionym gatunkiem. Swą miłość do tej kultury zaszczepił młodszemu bratu, który już po kilku latach stał się jego kompanem w muzycznej podróży. W 2000 r do muzycznych fascynacji Cristianus’a dołączyła muzyka reggae pełna pozytywnych wibracji. W latach 2004-2005 powstały pierwsze wspólne nagrania braci a lata 2006-2008 przyniosły dziesiątki taśm magnetofonowych zapisanych utworami wciąż rozwijającego się Mad Dog’a.
W 2009r. bracia wydali nielegal pt. „ MD &Cristianus – Po godzinach mroku „ który spotkał się z bardzo pozytywnym odbiorem wśród słuchaczy, kolejne lata 2010 i 2011 przyniosły nowe projekty w tym trzy solowe epki ( MD Ep. Vol I, Cristianus – Czarny Listopad oraz MD Ep. Vol II ) a także dwa wspólne albumy ( MD &Cristianus – Nietykalni i MD &Cristianus – Przed godziną blasku ). Dzisiaj bracia tworzą zgrany duet, razem piszą i wykonują piosenki, czerpiąc inspiracje z otaczającego świata. Cristianus prócz muzyki rap śpiewa także utwory reggae, niekiedy r’n’b a nawet Funk. Obaj bracia przywiązują dużą wagę do oryginalności, w swej twórczości starają się cały czas poszukiwać nowych środków wyrazu przez co ich pasja nigdy nie straciła na znaczeniu.
Duet ten odpowiedzialny jest za powstanie niezależnej inicjatywy „Nowa Epopeja" stanowiącej alternatywę dla wielu młodych ludzi z całej Polski w ramach której to realizowane są projekty graficzne, i nie tylko, stanowiące oprawę dla wielu produkcji powstających w podziemiu.

15 lipca na scenie tarnowskiego teatru zaprezentowana została opera komiczna „Agatka, czyli przyjazd pana”, w wykonaniu studentów Wrocławskiej Akademii Muzycznej. - To pierwsza polska opera klasyczna, a wystawienie w ramach dyplomu Wrocławskiej Akademii Muzycznej jest pierwszym od XIX wieku - mówi Ewelina Pietrowiak, reżyserka spektaklu. - W obsadzie znaleźli się studenci wydziału wokalnego. Akcja w oryginalnym dziele ma miejsce na wsi. W naszej realizacji przenieśliśmy ją do PGR. Co ważne, studenci mieli szanse zagrania pełnych ról, poza partiami śpiewanymi w spektaklu znajdują się też partie mówione, więc jest to również solidny kawałek teatru dramatycznego. Chociaż opera zwykłemu widzowi może kojarzyć się z powagą - „Agatka...” jest przedstawieniem pełnym humoru, energetycznym. Aktorzy mówią wiejską gwarą, przełożoną na współczesny język ze staropolskiego. To niepowtarzalna okazja zobaczenia opery z orkiestrą i świetnymi śpiewakami na scenie teatru im. Solskiego. Każdy z widzów na pewno znajdzie swój hitowy numer, który będzie nucił jeszcze długo po zakończeniu spektaklu.
Autorem libretta jest książę Maciej Radziwiłł, magnat żyjący w latach 1749-1800, autorem muzyki Jan Dawid Holland (1746-1827), pochodzący z Hamburga kapelmistrz nieświeski, nadworny muzyk Radziwiłłów. Sztuka została skomponowana na uświetnienie pobytu w Nieświeżu ostatniego króla Polski Stanisława Augusta Poniatowskiego. Jej prawykonanie odbyło się 17 września 1784 roku, w Nieświeżu, pod dyrekcją Gioacchino Albertiniego, włoskiego kompozytora, dyrygenta kapeli dworskiej Stanisława Augusta Poniatowskiego.
Rękopis dzieła był przechowywany w Teatrze Wielkim w Warszawie, jednakże spłonął w trakcie pożaru teatru we wrześniu 1939 r. W Nieświeżu zachował się jednak odpis partytury, na podstawie którego wydano na Białorusi partyturę oraz wyciąg fortepianowy w języku białoruskim z dodanym librettem w języku polskim.
Na scenie wystąpili studenci Wydział Wokalnego Akademii Muzycznej im. K. Lipińskiego we Wrocławiu i Orkiestra Trybunału Koronnego w Lublinie.

Ryszard Zaprzałka


21:55, tarnowski_kurier_kulturalny
Link Dodaj komentarz »
niedziela, 08 lipca 2012

Uf!  Jak gorąco… Na Polskim Biegunie Ciepła padł w piątek tegoroczny rekord temperatury – 36 stopni Celsjusza. Miasto zdecydowało się przynajmniej trochę ulżyć mieszkańcom i częstuje ich darmową wodą do picia uruchomiając kurtynę wodną na płycie Rynku. Największy w mieście prysznic to wielka frajda dla najmłodszych, ale do gustu przypadła też dorosłym. - Nie chcę się całkiem przemoczyć, ale unosząca się dookoła mgiełka działa naprawdę orzeźwiająco - mówiła Teresa Wojewoda, która w pobliżu tryskającego wodą strażackiego węża przystanęła na kilka minut. - Jeśli pogoda podobna do dzisiejszej będzie się utrzymywała, na weekend kurtyna także będzie włączana - zapowiadała Katarzyna Łącka-Sutkowska, dyrektor Wydziału Bezpieczeństwa Publicznego w UMT. Miejsce na Rynku wybrano nieprzypadkowo - w pobliżu nie ma fontann, a szeroki zasięg prysznica z kurtyny uniemożliwia jej zainstalowanie na ulicach. Miasto po raz pierwszy w historii zdecydowało się także na dystrybucję darmowej wody do picia. Tysiąclitrowe pojemniki stanęły w pobliżu Domu Handlowego "Świt" oraz obok Powiatowego Urzędu Pracy. Chwilami przy zbiorniku obok "pośredniaka" tworzył się ogonek spragnionych. Komu nie wystarczał kubek wody albo prysznic na Rynku, ten obierał kierunek na baseny. Najbardziej oblegany jest ten na Górze Św. Marcina. Tłoczno jest jednak również na basenie w Mościcach oraz w Parku Wodnym. Pozostając jeszcze przez chwilę w tych upalnych okolicznościach przyrody odnotujmy obchodzony w ubiegły piątek… Światowy Dzień Pocałunku. Nie można przy tej okazji nie zadać sobie pytania: Czemu warto się całować? Chociażby dla zdrowia – odpowiada znany seksuolog prof. Zbigniew Izdebski. I dywaguje – Przy pocałunku uwalniają się endorfiny, zwane hormonami szczęścia. Poza tym wydzielająca się przy pocałunku ślina ma oddziaływanie antybakteryjne, co dobrze wpływa na nasze uzębienie. No i namiętny, głęboki pocałunek jest forma wysiłku fizycznego… Aliści pocałunek to przede wszystkim jedna z najpiękniejszych form wyrażania emocji. Buduje więź między dwojgiem żyjących w związku ludzi. To bardzo intymna forma komunikacji. Nasze ciało mówi wtedy: kocham cię, ufam cię, podniecasz mnie… Być może nie mniejsze emocje wzbudzi konkurs na film lub prezentację multimedialną ogłaszany właśnie przez Tarnowskie Centrum Kultury. Autorzy trzech najlepszych prac będą mieli możliwość uczestniczenia we wszystkich koncertach organizowanych w klubie festiwalowym 12. Międzynarodowego Festiwalu Filmowego T- Mobile Nowe Horyzonty we Wrocławiu. Czasu jest bardzo mało, więc zainteresowani muszą szybko zabrać się do pracy. Pomimo upałów warto także zajrzeć chociaż na chwilę do okazałego namiotu ustawionego obok delegatury Urzędu Wojewódzkiego, gdzie można bezpłatnie zwiedzać papieską ciekawą wystawę  „Nie lękajcie się młodości! Karol Wojtyła - Jan Paweł II i młodzi'. Obecna w Tarnowie papieska wystawa pokazuje, że bł. Jan Paweł II był przyjacielem młodzieży - jako kapłan, biskup, kardynał i papież. Na wystawie można zobaczyć fotografie, filmy oraz osobiste pamiątki związane z osobą Karola Wojtyły. Ciekawostką ekspozycji jest archiwalny unikalny zapis audio piosenki ,,Czerwony pas", śpiewanej przez ks. Wojtyłę. Był on wielkim orędownikiem przywracania pamięci o Kresach Wschodnich – tej jedynej w swoim rodzaju Golgoty Wschodu. Właśnie w ostatnim tygodniu czerwca obchodziliśmy w Tarnowie kolejne Dni Lwowa, zorganizowane przez prężnie, pomimo piętrzących się trudności, działające Towarzystwo Miłośników Lwowa i Kresów Południowo – Wschodnich. Poza tym obchodziliśmy okrągłą 20. rocznicę działalności tarnowskiego studia Radia Kraków. No i nastał nam czas letnich festiwali: piąte edycje „Muzycznych Tarasów” w Centrum Sztuki Mościce (inauguracja w czwartek 5 lipca) i „Letniego Festiwalu Jazzu Tradycyjnego” na Rynku (otwarcie: piątek 6 lipca) oraz organizowana przez Pałac Młodzieży „Muzyka Lata”  na zamku w Dębnie (start – niedziela 8 lipca). Wszystkie je opisujemy oddzielnie. I jeszcze jedno, w miniony weekend nawiedziły nasze galicyjskie miasteczko Trolle…

Tarnowskie Centrum Kultury ogłasza konkurs na film lub prezentację multimedialną stworzone dowolną techniką i w dowolnej konwencji, które stanowić będą ilustrację do koncertu zespołu SAYES 20 lipca, podczas 12 Międzynarodowego Festiwalu Filmowego T-Mobile Nowe Horyzonty we Wrocławiu  Z utworów zgłoszonych do konkursu wybrane zostaną trzy najlepsze, a ich autorzy nagrodzeni zostaną karnetem na wszystkie koncerty w klubie festiwalowym. Koncerty odbywać się będą w dniach 19-29 lipca. Film zgłoszony do konkursu musi spełniać następujące warunki.
1.    temat: film zawierać musi elementy związane z Tarnowem, z Tarnowskim Centrum Kultury i festiwalem Tarnowska Nagroda Filmowa
2.    czas trwania: od 3 do 7 minut
3.    technika: dowolna
4.    format pliku: dowolny (mov, avi, etc.)
Filmy lub prezentacje na płycie DVD, wraz z wypełnioną i podpisaną metryczką oraz oświadczeniem (pobranymi ze strony konkursu) należy składać w Biurze Obsługi Tarnowskiego Centrum Kultury (poniedziałek-piątek od 10.00 do 18.00) lub przesłać pocztą.

Obchody Dni Lwowa są zawsze okazją do spotkań w sympatycznej atmosferze, wspomnień i rozmów, z których czasem wynikają kolejne inicjatywy i działania – mówi Halina Żmuda, prezes Tarnowskiego Towarzystwa Miłośników Lwowa i Kresów Południowo – Wschodnich. W tym roku przyjechali do nas Polacy ze Lwowa, a także m.in. przedstawiciele Towarzystw z Wrocławia i Krakowa – Andrzej Kamiński i Adam Gyurkovich. Ten ostatni przywiózł nam numer „Kuriera Galicyjskiego”, w którym niedawno przypomniano postać Romualda Wowkonowicza – tarnowskiego inżyniera o lwowskim rodowodzie, bardzo zasłużonego dla naszego miasta, który spoczywa na Cmentarzu Łyczakowskim we Lwowie.  Właśnie na renowację jego nagrobka kwestujemy w tym roku… O Romualdzie Wowkonowiczu ceniony tarnowski historyk Antoni Sypek pisze, jako o jednej z najbardziej zasłużonych w XX wieku historii Tarnowa postaci – niestety, dziś zapomnianej. Urodził on się w 1884 r,. studiował chemię na Politechnice Lwowskiej, a po studiach pracował w Gazowni Miejskiej we Lwowie –  do czasu, gdy tarnowska Rada Miejska (za rządów burmistrza Tadeusza Tertila) powierzyła mu dyrekcję gazowni tarnowskiej i 26 – letni wówczas chemik związał swoje życie z Tarnowem. Był m.in. dyrektorem miejskiej gazowni i elektrowni, pełnił też obowiązki naczelnika wydziału komunalnego w mieście. Gdy w 1027 roku podjęto decyzję o budowie w Tarnowie nowoczesnej fabryki związków azotowych, Wowkonowicz został jej dyrektorem technicznym, którą to funkcję pełnił aż do wybuchu II wojny światowej. Po jej wybuchu inżynier wraz z córką wyjechał do Lwowa. Był już wówczas poważnie chory i w krótkim czasie, w październiku 1939 roku zmarł. Właśnie na kompleksową renowację jego, bardzo obecnie zaniedbanego, nagrobka Tarnowskie Towarzystwo Przyjaciół Lwowa gromadzi od kilku lat fundusze. Ale nie tylko. Z inicjatywy i dzięki  konkretnemu wsparciu finansowemu Towarzystwa odnowiono i trwale uporządkowano np. grobowce Tadeusza Rutowskiego, tarnowianina - zasłużonego wiceprezydenta Tarnowa, Michała Michalskiego -  powstańca styczniowego i prezydenta Lwowa czy generała-majora Antoniego Amora Tarnowskiego, a także żołnierskie groby na cmentarzu w Mościskach i Grotę Pamięci w miejscu kaźni w Wolnicy. Tarnowscy Lwowiacy wspierali także odbudowę cmentarza Obrońców Lwowa.
Niezależnie od tych działań Tarnowskie Towarzystwo Przyjaciół Lwowa stara się na bieżąco podtrzymywać kontakty tarnowsko – lwowskie, łącząc losy i tradycję z przyszłością. I tak, np. w lipcu gości w Tarnowie pięćdziesięcioosobowa grupa dzieci i młodzieży z polskich rodzin ze Stanisławowa, Sambora, Kołomyi, Strzelczysk, Prikuta, Szczerzca i innych wokół lwowskich miejscowości. Młodzi polonusi zwiedzając Tarnów i okolicę oraz inne znane miejsca w ojczynie ich ojców i dziadów, mają okazję odkryć swoje polskie korzenie i być żywymi świadkami - ambasadorami Polski na Kresach Wschodnich. 

3 lipca 1992 roku - tę datę przyjmuje się za rozpoczynającą działalność tarnowskiego studia Radia Kraków i stałej obecności krakowskiego radia w naszym mieście.
Studio mogło zostać uruchomione dzięki pomocy ówczesnego prezydenta miasta Tarnowa Mieczysława Bienia. Wahał się on długo, czy skorzystać z oferty Radia Kraków, które było jeszcze radiem państwowym, czy oferty konkurencyjnej radia franciszkańskiego. Ostatecznie postawił na Kraków. Oficjalną inaugurację Studia uświetnił w kinie Marzenie koncert dla tarnowian w wykonaniu Andrzeja Sikorowskiego i grupy "Pod Budą".

Prezydent przydzielił tarnowskiemu oddziałowi Radia Kraków mały lokal z narożnym balkonem przy ulicy Rynek 17 na pierwszym piętrze. W tym miejscu ówczesny dyrektor Radia Bronisław Wildstein dokonał przesłuchania kandydatów na dziennikarzy redakcji tarnowskiej, którzy mieli wesprzeć znanego dziennikarza i reportażystę red. Pawła Srokę (pozyskanego z redakcji tygodnika "TEMI") - pierwszego kierownika studia Tarnów.

Kandydatów było wielu, od aktorek tarnowskiego teatru po ślusarzy z fabryki "Tamel". Ostatecznie zespół dziennikarski utworzyli: znaleziony w szkolnym radiowęźle I LO Mirosław Biedroń (pracował w Radiu Kraków przez 12 lat), Agnieszka Kępa-Borzęcka (później dziennikarka "Gazety Krakowskiej" i rzecznik prasowy prezydenta miasta Tarnowa) oraz od lipca 1995 r. red. Marcin Pulit - obecny Prezes Zarządu Radia Kraków, który przeszedł z diecezjalnego radia RDN.

W początkach działalności tarnowskiego studia, współpracownikami byli: Agnieszka Kukułka-Mirek (dziś pracownik Muzeum Okręgowego w Tarnowie), Krzysztof Wanio (nauczyciel języka angielskiego, obecnie znany prezenter sportowy Telewizji Polsat), Grzegorz Światłowski (dziennikarz, przedsiębiorca, Przewodniczący Rady Miasta Tarnowa), Tomasz Kapturkiewicz (dziś dyrektor Tarnowskiego Centrum Kultury) oraz nieodżałowany dyrektor BWA Bogusław Wojtowicz (prowadził audycje jazzowe). Sprawami administracji Studia zajmowały się w pierwszych latach Bogusława Łysoń-Kynczew oraz Anna Rzeźnik-Pulit, a pozyskiwaniem reklam przejściowo Renata Wajdowicz (mistrzyni międzynarodowa w brydżu sportowym).

Z czasem tarnowskie studio przeniosło się do większego lokalu, także z balkonem, przy ulicy Rynek 9, gdzie mieści się do dziś. Etatową ekipę dziennikarską Studia Tarnów tworzą obecnie: red. Agnieszka Wrońska-Bęben oraz red. Bartek Maziarz, którzy poza programem regionalnym obsługują także serwisy i programy lokalne nadawane dla słuchaczy Tarnowa i okolic przez nadajnik 101 FM na Górze św. Marcina.

W pierwszy weekend lipca Tarnów był świadkiem niezwykłego zlotu stworzeń z baśni wyjętych, zorganizowanego w ramach kolejnego konwentu miłośników fantastyki – Imagicon, działającego przy WSB wydziału National Louis University i Stowarzyszeniu Innowacyjny – Ośrodek Twórczy ETHER. Na terenie tarnowskiego kampusu WSB odbyło się szereg imprez, m.in. sesja RPG, prelekcje, konkursy, pokazy graffiti i warsztaty.

Ryszard Zaprzałka



12:46, tarnowski_kurier_kulturalny
Link Dodaj komentarz »
niedziela, 01 lipca 2012

 

Teatr im. L. Solskiego w Tarnowie zaprezentował podsumowanie kończącego się właśnie 58. sezonu artystycznego. Jak ogłoszono wszem i wobec na specjalnie zwołanej w tym celu konferencji prasowej teatr przygotował w tym czasie 7 premier i dwa pokazy muzyczne w cyklu „Solski o…”. Po powrocie do swojej wyremontowanej siedziby podwoiła się liczba widzów sięgając 50 tysięcy osób. I bardzo dobrze. Tyle, że to tylko jedna strona medalu. Szkoda, że nikt nie pokusił się o artystyczne podsumowanie zakończonego sezonu, bo to dopiero dałoby pełny obraz osiągnięć starej – nowej dyrekcji Solskiego. Ruszyła 27. edycja cyklu "Muzycznych spotkań u Paderewskiego". Inauguracyjny koncert odbył się w ostatni piątek 29 czerwca w dworku w Kąśnej Dolnej. Coroczne, letnie koncertowanie w dworku Ignacego Paderewskiego rozpoczął recital na cztery ręce. Na inauguracji wystąpił Stanisław Drzewiecki, znakomity polski pianista młodego pokolenia. Muzyk, który w lipcu skończy 25 lat, ma na swoim koncie m.in. zwycięstwo w Moskiewskim Konkursie Pianistycznym, nominacje do Fryderyka i Paszport "Polityki" za 2000 rok. W drugiej części koncertu utytułowanemu pianiście towarzyszyła jego pochodząca z Łotwy małżonka - Jekaterina. Publiczność usłyszała utwory Fryderyka Chopina, Sergiusza Rachmaninowa oraz dzieła Paderewskiego z "Albumu Tatrzańskiego". Przypomnijmy, że  na cenione przez melomanów "Muzyczne spotkania" składają się koncerty, recitale oraz występy solistów i kameralistów. Do Centrum Paderewskiego są zapraszani artyści zarówno krajowi, jak i zagraniczni. Koncertują nie tylko uznani muzycy, ale i ci rozpoczynający muzyczne kariery. Wypada tylko żałować, że postępująca mizeria finansów przeznaczanych na kulturę znacznie ogranicza koncertowe plany także naszego Centrum Paderewskiego. Jestem szczęśliwy, że żyję w kraju, w którym „nasza władza nam dogadza”, a kościół „strzeże nas przed złem” – to artystyczne motto Krzysztofa Wałaszka, autora wystawy opatrzonej tytułem -   "Polacy nie muszą się już bać", kolejnej ekspozycji  zorganizowanej w trwającym już od 2009 roku cyklu „Tarnowscy Artyści w Galerii Muzealnej”. Głównym założeniem i celem cyklu jest promowanie dorobku artystów związanych z Tarnowem. Jest on organizowany w ramach współpracy Muzeum Okręgowego  i Związku Artystów Plastyków, Oddział w Tarnowie. Otwarcie wystawy odbyło się 11.06.2012 w Galerii „Piwnica” MOT, ul. Rynek 21. Krzysztof Walaszek  urodził się w 1960 r. Tarnowie. Jest absolwentem Liceum Plastycznego w Tarnowie. W latach 1984-1989 studiował w PWSSP we Wrocławiu na Wydziale Malarstwa i Rzeźby w pracowni prof. Stanisława Kortyki. Obecnie na ASP we Wrocławiu prowadzi zajęcia z rysunku. W swojej pracy twórczej posługuje się różnymi technikami, od malarstwa, po przez ceramikę aż do obiektów przestrzennych. W jego twórczości ważną rolę odgrywa tekst. Podejmuje tematykę współczesnej komercjalizacji życia społecznego oraz spłycenia czy wyczerpania takich pojęć jak, wiara, patriotyzm, czy rodzina.  Jest autorem kilkudziesięciu wystaw indywidualnych, uczestniczył w kilkudziesięciu zbiorowych. Przy okazji odnotujmy dubeltowy (Centrum Sztuki Mościce i Pub przy ul. Żydowskiej) wernisaż Piotra Kukli vel Qkli, czemu poświęciliśmy odrębny tekst. Wraz z kalendarzowym latem dobre wiadomści nadeszły z Urzędu Marszałkowskiego, który zrefunduje miastu koszty modernizacji budynku Warsztatów Terapii Zajęciowej przy ul. Klikowskiej. Placówki niezwykle potrzebnej i prężnie zarządzanej. Na koniec odnotujme jeszcze ukazanie się dwóch interesujących tarnovianów. Pierwsza to  „Ojciec święty w Tarnowie. Niezapomniane przeżycia sprzed 25 lat” , publikacja wydana staraniem tarnowskiego oddziału Polskiego Zrzeszenia Inżynierów i Techników Sanitarnych. Jej autorem jest tarnowianin dr inż. Mieczysław Menżyński. Druga to „Obrazy i barwy. O wynalazkach i życiu Jana Szczepanika” autorstwa Anny Pragłowskiej, jaka ukazała się nakładem wydawnictwa S-CAN.  Książka wydana została z okazji 140 rocznicy urodzin Szczepanika i dostępna jest w księgarniach od 18 czerwca. Tydzień domknęły Zdearzenia 2012, święto miasta, którego muzyczną dominantą były koncerty Perfektu i Myslovitz,  ale to wydarzenie opisujemy oddzielnie.

  
Satysfakcja, to słowo które mogę powiedzieć po tych dziesięciu miesiącach: udane premiery, bardzo dobry zespół artystyczny, pełne sale – mówił Rafał Balawejder, dyrektor naczelny teatru.Zaczynałem sezon sam, czekając na decyzję ministra kultury dotyczącą prowadzenia teatru, ale już przed poprzednimi wakacjami rozpocząłem poszukiwania dyrektora artystycznego. Pojawienie się w Tarnowie Eweliny Pietrowiak, to znak dobrej passy dla środowiska teatralnego w Tarnowie na wiele następnych lat. Sezon rozpoczął się od kameralnej premiery „Kolegi Mela Gibsona” autorstwa Tomasza Jachimka. Później przyszedł czas na farsę „Czego nie widać” przygotowaną na festiwal komedii Talia. Wiele emocji wzbudziła tarnowska inscenizacja „Makbeta” w reżyserii Rafała Matusza, ze świetną rolą Ireneusza Pastuszaka oraz przenikliwą muzyką Łukasza Borowieckiego. Końcem roku zaprezentowano spektakl dla najmłodszych widzów czyli „Powrót krasnoludków” Ziny Zagner, wyreżyserowany także przez autorkę tekstu. Rozpoczęto cykl spotkań muzycznych tarnowskich aktorów pod wspólnym tytułem „Solski o” czyli Solski o miłości” oraz „Solski dla Gaertner” o charakterze charytatywnym.
To miała być próba dla naszego zespołu. Byłam ciekawa jak poradzą sobie z występami, gdzie całą siłą aktora ma być jego śpiew i interpretacja tekstu – mówi Ewelina Pietrowiak, dyrektor artystyczna w Teatrze im. L. Solskiego. Wypadło to na tyle obiecująco, że już podczas mojej premiery mogłam pokazać potencjał drzemiący w zespole.
W kwietniu teatr zaprezentował „Trzy siotry” Czechowa w reżyserii Eweliny Pietrowiak. W praktyce można było zobaczyć w tym spektaklu prawie wszystkich aktorów, z wyróżniającymi się kreacjami żeńskimi Matyldy Baczyńskiej oraz Kingi Piąty i Zofii Zoń (to nowe osoby w zespole). W ramach projektu „Cztery Talie Roku” kontynuowano także Małą Talię dla dzieci, gdzie prapremierowy spektakl „Babcia mówi pa, pa” wbił się w pamięć ze względu na ciekawy tekst Agaty Biziuk - reżyserki przedstawienia, intrygującą scenografię oraz wokal Tomasza Wiśniewskiego w roli anioła stróża. Koniec sezonu to kameralny, ale spektakularny „Blackbird” w reżyserii Tomasza Gawrona. Matylda Baczyńska i Ireneusz Pastuszak udowodnili, że scena underground mimo swojego industrialnego wyglądu potrafi stworzyć wyśmienite warunki, dla prezentowania najprawdziwszych emocji.
Otwarcie sceny underground tworzy tym samym możliwość wystawiania spektakli w pięciu przestrzeniach: dużej sceny, małej, underground, foyer oraz incydentach artystycznych prezentowanych na naszych schodach. Oddaję tę przestrzeń Ewelinie i wiem, że zrobi wszystko, by teatr na powrót stał się miejscem kojarzonym z najszlachetniejszą rozrywką – dodaje Rafał Balawejder.
Teatr realizował w ciągu całego roku projekt „Cztery Talie Roku – Talia Bez Barier, Mała Talia, Festiwal Komedii Talia oraz Talia Korzenie, a w ramach „Solski – trzecia generacja” doposażył mała scenę.
Teatralne foyer na stało się miejscem sześciu wernisaży sztuk plastycznych m. in. Szymona Wojtanowskiego „Kolombina i malarz”, Anny Śliwińskiej-Kukli „ Kompozycje” czy Piotra Barszczowskiego vel Adama Peruna – „Plakaty”.
Podczas konferencji prasowej zaprezentowano także dane statystyczne dotyczące ilości widzów, wydarzeń mających miejsce w teatrze oraz wpływów. I tak w sezonie teatr odwiedziło 49153 widzów podczas 262 wydarzeń mających miejsce w teatrze(w sezonie poprzednim 21 tys., 2009/2010 – 19 tys., a 2008/2009 - 36 tys.). Wpływy wzrosły do 725 tysięcy złotych (w sezonach poprzednich: 270 tys., 221 tys., oraz 467 tys.). Do tego dochodzi – w roku 2011 i 2012 - 1 mln 25 tys. ze środków zewnętrznych na prowadzone projekty.
Poinformowano także, że w związku ze zmianą statutu oficjalnie od 5 lipca teatr zmienia nazwę na Teatr im. Ludwika Solskiego w Tarnowie.

Urząd Marszałkowski zrefunduje miastu koszty modernizacji budynku Warsztatów Terapii Zajęciowej przy ul. Klikowskiej. Umowę z przedstawicielami samorządu województwa w tej sprawie podpisali prezydent Ryszard Ścigała, zastępca prezydenta Dorota Skrzyniarz oraz skarbnik Sławomir Kolasiński. Urząd Marszałkowski reprezentowali wicemarszałek Roman Ciepiela oraz członek zarządu Stanisław Sorys. Całkowita wartość zrealizowanej inwestycji wyniosła ponad 700 tysięcy złotych, dzięki wsparciu z Małopolskiego Regionalnego Programu Operacyjnego do miejskiej kasy wróci ok. 400 tysięcy złotych.
Przypomnijmy, w ramach modernizacji wykonane zostały nowe pomieszczenia, które w zdecydowany sposób polepszyły funkcjonalność oraz standard użytkowania budynku. W ramach inwestycji zmieniono przeznaczenie i układ niektórych pomieszczeń parteru, wykonano schody na poddasze, które przystosowano na cele użytkowe. Natomiast, w dobudowanej części zlokalizowano pracownię rękodzieła i pracownię zajęć plastycznych. Nie zapomniano także o niepełnosprawnych ruchowo. Dostęp na poddasze zapewniono bezpośrednio z holu poprzez zastosowanie dźwigu platformowego.
Efektem działań jest wzbogacenie oferty terapeutycznej warsztatów. Dostosowanie do obowiązujących przepisów i standardów pomieszczeń pozwoliło również na racjonalne wykorzystanie istniejącego obiektu oraz rozszerzenie grup objętych terapią o kolejnych uczestników – mówi zastępca prezydenta Dorota Skrzyniarz. Powstające pracownie będą miały za główny cel pomoc w bezpośrednim wsparciu niepełnosprawnym w pozyskiwaniu zatrudnienia na rynku pracy oraz rozszerzenie rehabilitacji o kolejne zajęcia poprawiające samodzielność uczestników. Częściowe przeprofilowanie i przebudowanie warsztatu pozwala wziąć udział w zajęciach osobom niepełnosprawnym z znacznymi dysfunkcjami w zakresie narządu ruchu, chorób układu nerwowego, które do tej pory z takiej formy rehabilitacji skorzystać nie mogły. Przypomnijmy, że Warsztaty Terapii Zajęciowej w Tarnowie przy ul. Klikowskiej 190 zostały powołane do życia w 1994 roku jako pierwszy ośrodek tego profilu w byłym woj. tarnowskim. Specjalny Ośrodek Szkolno-Wychowawczy w Tarnowie powołał je jako kolejny element tworzącego się zintegrowanego systemu rehabilitacji osób niepełnosprawnych , którego zadaniem jest kontynuacja rozwoju społecznego, a docelowo zawodowego podopiecznych SOSW kończących edukację szkolną ,a nie posiadających jeszcze umiejętności psychospołecznych umożliwiających samodzielność w życiu społecznym środowiska lokalnego lub zatrudnienie na chronionym lub wolnym rynku pracy.

Archiwalne artykuły prasowe i zdjęcia oraz osobiste wspomnienia znalazły się w książce poświęconej wizycie Jana Pawła II w Tarnowie w czerwcu 1987 roku. O przygotowaniach do pobytu papieża w Tarnowie i uroczystościach sprzed 25 lat pisze tarnowianin Mieczysław Menżyński. „Ojciec święty w Tarnowie. Niezapomniane przeżycia sprzed 25 lat” to tytuł publikacji wydanej staraniem tarnowskiego oddziału Polskiego Zrzeszenia Inżynierów i Techników Sanitarnych. Jej autorem jest dr inż. Mieczysław Menżyński, tarnowianin.
Książka łączy rzetelną relację z osobistymi przeżyciami. Publikacja ukazała się pod koniec maja, na kilka dni przed uroczystościami 25 lecia pobytu Jana Pawła II w Tarnowie i beatyfikacji Karoliny Kózkówny. – Taki był cel prac nad książką, by zdążyć z jej przygotowaniem i wydaniem właśnie na tę okazję. I to się udało. Chciałem przypomnieć i w formie publikacji uczcić też tamte wydarzenia. Są w życiu takie chwile, których się nie zapomina, które głęboko pozostają w w pamięci na całe życie. Wizyta Jana Pawła II w Tarnowie była takim niepowtarzalnym, wyjątkowym wydarzeniem i pisząc tę książkę, chciałem się z mieszkańcami ziemi tarnowskiej podzielić swoimi wspomnieniami – mówi Mieczysław Menżyński.
Autor był w latach 1984 1990 przewodniczącym ówczesnej Wojewódzkiej Rady Narodowej w Tarnowie i znalazł się w niewielkim gronie osób, które osobiście witały, a później żegnały Jana Pawła II w Tarnowie.
Przygotowanie książki zajęło autorowi blisko dwa lata. Efektem pracy jest pozycja o ciekawej szacie graficznej, cennym elementem są archiwalne zdjęcia, które przekazali m.in. Arturo Mari (osobisty fotograf papieża Jana Pawła II), Jan Pękala i Wojciech Podleśny. Relację i osobiste refleksje uzupełniają nie tylko archiwalne zdjęcia, ale także wycinki prasowe i inne dokumenty, opowiadające o tamtym wydarzeniu.
Jak podkreśla Mieczysław Menżyński, ważne dla niego było pokazanie także strony organizacyjnej, logistycznej całego przedsięwzięcia. Stąd też znajdziemy w publikacji relację Mariana Chudzika,  ówczesnego wicewojewody tarnowskiego, który był wtedy przewodniczącym sztabu wojewódzkiego, odpowiedzialnego za sprawny przebieg papieskiej wizyty w Tarnowie. Opisuje przygotowania do wizyty papieża, wspomina o zrealizowanych w związku z wizytą inwestycjach i remontach. Bardzo szczegółowo opisano pobyt Jana Pawła II w Tarnowie – od momentu przylotu 9 czerwca wieczorem po odlot do Krakowa dzień później.

Z okazji 140 rocznicy urodzin Jana Szczepanika ukazała się na rynku książka Anny Pragłowskiej „Obrazy i barwy. O wynalazkach i życiu Jana Szczepanika”. Liczącą blisko 200 stron pracę wydało tarnowskie wydawnictwo S-CAN. Honorowymi patronami wydania są Prezydent Miasta Tarnowa, Dyrektor Muzeum Techniki w Warszawie oraz Fundacja im. Jana Szczepanika. Książka zawiera nie tylko informacje o życiu i pracy Szczepanika, ale też bogaty zbiór fotografii, kalendarium życia i informacje o losach członków najbliższej rodziny wynalazcy.

Ryszard Zaprzałka

 




22:55, tarnowski_kurier_kulturalny
Link Dodaj komentarz »








NOWA ODSŁONA!






tarnowski kurier kulturalny: