RSS
niedziela, 24 czerwca 2012

 

Tym razem naszą kulturalną przebieżkę zaczynamy od…skandalu. A jest nim grzech zaniechania naszych kulturalnych zawiadowców, którzy zapomnieli o Święcie Muzyki (fr. Fête de la Musique) - cyklicznej imprezy odbywającej się na całym świecie 21 czerwca, pierwszego dnia lata, podczas przesilenia letniego (najkrótsza noc w roku). Święto to obchodzone jest w  ponad 300 miastach, 100 krajach i na 5 kontynentach. W takiej np. Francji dzień 21 czerwca jest jednym z dwóch dni w roku (poza 31 grudnia), w którym nie obowiązuje "cisza nocna", a muzycy mogą występować spontanicznie na ulicy nie będąc niepokojonymi przez sąsiadów. Żałować tylko wypada, że nie miał to jej zakłócić w naszym galicyjskim miasteczku, gdzie Święto Muzyki przeszło zupełnie niezauważenie, całkowicie zignorowane przez lokalne instytucje muzyczne, tak jak chociażby Centrum Paderewskiego czy Tarnowską Orkiestrę Kameralną. Więc niejako nadrabiając te zaległości przypominamy obok, piórem nieodżałowanego Jerzego Reutera, całkowicie zapomnianą postać tarnowskiego Chopina – Józefa Krogulskiego, znakomitego pianisty i kompozytora, najznamienitszej wizytówki Tarnowa pierwszej połowy XIX wieku. A skoro o Nocy Kupały mowa, to warto przypomnieć, że ten magiczny wieczór przesilenia letniego, kiedy dzień jest najdłuższy a noc najkrótsza w roku, dla Słowian był jednym z najważniejszych świąt. Wedle tradycji było to święto wody i ognia, miłości i płodności. Tej nocy dozwolone były tańce i swawole, które na co dzień uważane były za naganne. Obchody miały przynieść urodzaj podczas zbiorów, dobrobyt w domostwach. W tym celu stare kobiety wrzucały do wody zioła, między innymi bylicę i szałwię. Nie wiadomo, jak nazywano to święto dawniej. Obecnie używa się kilku nazw: Noc Kupały, Noc Jana Chrzciciela, Sobótka, Kupalnocka, lub po prostu Kupała. Obchodzone jest zazwyczaj w nocy z 21 na 22 czerwca. Wpisując się niejako w tę pradawną tradycję,  w niedzielę 24 czerwca malowniczy gotycki zamek w Dębnie otworzył swoje podwoje, organizując VIII już Świętojańską Nocy Muzealną. W tegorocznej jej edycji można było upleść własnoręcznie sobótkowy wianek, przyozdobić się świętojańskim make up, wykonać pamiątkową fotografię, wziąć udział w konkursie na „Najpiękniejszy Sobótkowy Wianek”, a także skorzystać z cennych rad na temat stosowania ziół i talizmanów nabierających szczególnej mocy w Noc Świętojańską oraz  zakosztować świętojańskich potraw i napojów. Tego dnia dokonał tamże żywota interesujący projekt „Jesień średniowiecza – wiosna renesansu – cykl wydarzeń kulturalnych i naukowych. Również Parafia Miłosierdzia Bożego w Tarnowie przy ul. Klikowskiej zorganizowała w sobotę 23 czerwca  Koncert Świętojański. Wystąpili Tarnowska Orkiestra Miłosierdzia Bożego pod dyrekcją Grzegorza Majki, dziecięcy zespół Esperanza oraz zespół wokalny Vitis, który zaprezentował swoją debiutancką płytę „Życie jest piękne”. Wraz z letnim przesileniem nabiera tempa rewitalizacja ulicy Wałowej. Dobiega końca remont elewacji popularnej Lustrzanki i zaczyna się porządkowanie jednego z najbardziej uroczych zakątków naszej starówki – renesansowej półbaszty przy ul. Wałowej 25. A propos zabytków, to do  tarnowskiego sądu wpłynęły dwa wnioski żydowskich spadkobierców rodziny Drillichów w sprawie ponownego rozważenia kwestii własności działek przy ulicy Gumniskiej. Chodzi o Pałac Ślubów i pobliski Kościół parafii M.B. Szkaplerznej. Poza tym w piątek 22 czerwca w Centrum Sztuki Mościce odbyło się kolejne spotkanie z cyklu  „..za horyzont domu”, z udziałem Piotra Kuryło, który w „Biegu dla Pokoju” przebiegł trzy kontynenty (czytaj obok). Tego samego dnia Klub Odkrywców Historii zaprosił do  klasztoru Sióstr Sacre Coeur przy ul. Pszennej 3 na film z cyklu „Kroniki zapowiedzianej śmierci” część II pt. „Panowie ze służby bezpieczeństwa” Piotra Litki, po którym odbyło się spotkanie z reżyserem i Adamem Kalitą z krakowskiego IPN. Film to rekonstrukcja zabójstwa ks. Stanisława Suchowolca, jednego z kilku kapłanów zamordowanych w niewyjaśnionych dotychczas okolicznościach w roku 1989. Tydzień domknął powrót od dawna oczekiwanego Salonu Poezji, tym razem przypominającego postać tarnowskiego poety i prozaika Jana Rybowicza.


W niedzielę, 24 czerwca o godzinie 19.00 w zamku w Dębnie miało miejsce ostatnie wydarzenie w ramach projektu „Jesień średniowiecza – wiosna renesansu – cykl wydarzeń kulturalno – naukowych” realizowanego przez Muzeum Okręgowe w Tarnowie. Na zamkowym dziedzińcu wystąpił Zespół Muzyki Dawnej „Allegro”, wykonując „Pieśni miłosne i nie tylko... - Muzyka Renesansu”. Zespół założony został w 1983 roku przez Ryszarda Kleina. Obecnie prowadzony jest przez Grażynę Klein-Jarasz i działa przy Młodzieżowym Domu Kultury nr 2 w Zabrzu. Grupa koncertująca to dwa kwintety, a całość zespołu skupia 25 osób. Zespół podczas swojej wieloletniej działalności występował na wielu festiwalach, zdobywając szereg nagród, koncertował w Polsce oraz wielu krajach Europy, m.in. w Austrii, Belgii, Francji i na Węgrzech. W instrumentarium zespołu znajdują się tradycyjne instrumenty odpowiednie dla prezentowanego repertuaru: flety proste, cornamuse, flet traverso, wiola da gamba, szałamaje, lutnia renesansowa gitara barokowa, instrumenty perkusyjne oraz śpiew. Na dyskografię zespołu składa się tryptyk płyt kompaktowych „Modlitwy Roku Jubileuszowego” (płyty: „Pokuta”, „Pojednanie”, „Pokój”). oraz płyta „Tańce, śpiewy, melodie na kopiach dawnych instrumentów”.


Remont kamienicy przy ul. Wałowej 10, w której mieści się zabytkowa Sala Lustrzana wkroczył w decydującą fazę – poinformował tarnowski magistrat. Po zakończeniu prac główny deptak miejski zyska kolejny reprezentacyjny budynek. Będzie on nawiązywał do pierwotnej estetyki tego pięknego, tarnowskiego obiektu. Remont rozpoczął się już pod koniec ubiegłego roku, kiedy to kosztem prawie 170 tys. zł wymieniono stolarkę okienną. Obecnie prowadzone są prace przy renowacji tynków oraz konserwacji sztukaterii, kamieniarki i stolarki drzwiowej. Zamontowana zostanie również iluminacja budynku. Remont w całości jest finansowany ze środków własnych Miejskiego Zarządu Budynków. Jego koszt to ponad 1,5 mln zł. Warto dodać, że wszystkie szczegóły renowacji zostały uzgodnione i zatwierdzone przez Wojewódzki Urząd Ochrony Zabytków.
Jest plan odsłonięcia kolejnej miejskiej przestrzeni – wyeksponowania zabytkowego miejsca i uczynienia z niego następnej atrakcji turystycznej. Mowa o zakątku przy ul. Wałowej 25, gdzie znajduje się renesansowa półbaszta – informuje tarnowski magistrat. Trwają formalne czynności w celu przejęcia zasłaniającej ją kamienicy i realizacji określonych w zarysowanym projekcie, działań. Przygotowywana jest dokumentacja techniczna w tej sprawie. Istotnym elementem ma być nie tylko odsłonięcie historycznej półbaszty, ale i zagospodarowanie niezwykle ciekawych i dobrze zachowanych piwnic budynku. Do ustalenia pozostaje również kwestia ich udostępnienia oraz przeznaczenia.  Jest pomysł, aby o wyglądzie tego miejsca zdecydowali sami mieszkańcy. -Rozważamy ogłoszenie otwartego konkursu dla studentów uczelni technicznych na projekt zagospodarowania zakątka przy ul. Wałowej 25 – mówi dyrektor Centrum Rozwoju Krzysztof Madej.

Spadkobiercy żydowskiej rodziny Goldmanów chcą odzyskać działki na terenie Tarnowa, które kiedyś były ich własnością. Chodzi między innymi o teren pod obecnym Pałacem Ślubów, czyli Urzędem Stanu Cywilnego. Rodzina Drillichów złożyła w tarnowskim sądzie wniosek o uchylenie decyzji, która przez zasiedzenie dała prawo do tego majątku Skarbowi Państwa. Sąd rozważając wnioski wydał postanowienie, w którym przyznał, że w latach 80-tych nieprawidłowo stwierdzono nabycie prawa własności tych nieruchomości przez Skarb Państwa. Od tej decyzji stronom przysługuje odwołanie. Jeśli nie będzie zażaleń rodzina będzie mogła rozpocząć procedury zmierzające do nadania im prawa własności tych terenów i mieszczącego się tam Pałacu Ślubów. Rodzina Drillichów stara się także o odzyskanie terenów pod parafią Matki Bożej Szkaplerznej, sprzedane zostały one Kościołowi przez osobę prywatną, która także nabyła je przez zasiedzenie - sąd sprawdzi czy miała do tego prawo.

Czy Tarnów ma swoich nieodkrytych poetów? Owszem. Jednym z nich był Jan Rybowicz- poeta i prozaik, który żył bardzo niedaleko naszego miasta- w Lisiej Górze. To właśnie jemu poświęcony został ostatni Salon Poezji, który otworzył swe podwoje 24 czerwca o godz. 11:00 na Scenie Underground Tarnowskiego Teatru im. L. Solskiego. Fragmenty wspomnień czytała Matylda Baczyńska,  poezje Tomasz Piasecki. Muzyczne interpretacje tekstów Jana Rybowicza wykonał Tomasz Lewandowski (Teatr Nie Teraz). Przypomnijmy, że Jan Rybowicz debiutował w 1976 r. na łamach Gazety Południowej wierszem "Wyobraźnia". Debiut prozatorski to opowiadanie pt. "Jak zostałem pisarzem" opublikowane w Miesięczniku Literackim Młodych Nowy Wyraz. Wydał kilka tomów opowiadań: "Samokontrola i inne opowiadania", "Inne opowiadania", "Wiocha Chodaków", "Czekając na Becketta" oraz trzy tomy wierszy: "Być może to", "Wiersze" i "O kay". W 15 lat po jego śmierci postać tę przypomniał swoim spektaklem „Rybowicz, czyli głowa pełna lalek” Teatr Nie Teraz. Jego postać przypomniana została również na łamach wydawanych przez TNT „Intuicji”; było też spotkanie przy jego grobie. Był konkurs recytatorski, była wystawa w Miejskiej Bibliotece Publicznej w Tarnowie. Nieco później płytę z poezjami Jana Rybowicza wydało Stare Dobre Małżeństwo („Tabletki ze słów”). W 2009 roku TNT Rybowiczowi poświęcił „Czytanie Nocą”. W tym samy roku przy „Ławeczce poetów” miał też miejsce happenning w ramach festiwalu „4 Pory Książki – Pora Poezji” organizowany przez MBP, a z udziałem prowadzącego Grupę Młodych Autorów poety Zbigniewa Mirosławskiego i Mirosława Poświatowskiego; rozdawano wówczas ulotki z fragmentami wierszy, opatrzone zaczerpniętym z Jana Rybowicza tytułem „Tabletki ze słów”. W 2010 roku w ramach drugiej edycji projektu Tarnowskiej Artystycznej Konfraterni „Uwaga, Człowiek”, w którym braliśmy udział, powstało słuchowisko poświęcone „kaskaderowi z Lisiej Góry”, według scenariusza zmarłego niedawno Jerzego Reutera, a we wspólnej reżyserii z Krystyną Drozd. W obsadzie znaleźli się aktorzy Tarnowskiego Teatru im. L. Solskiego: Anna Lenczewska, Przemysław Sejmicki i Robert Żurek.

Ryszard Zaprzałka



14:46, tarnowski_kurier_kulturalny
Link Dodaj komentarz »
niedziela, 17 czerwca 2012
Tym razem zacznijmy od personaliów. Wydarzeniem tygodnia był z pewnością piątkowy ingres 16 biskupa ordynariusza diecezji tarnowskiej Andrzeja Jeża. Przypomnijmy, że Ojciec Święty Benedykt XVI mianował 12 maja br. biskupem diecezji tarnowskiej dotychczasowego jej biskupa pomocniczego, hierarchę z zaledwie trzyletnim stażem. Historycznej wagi temu wydarzeniu przysparza fakt, że po raz pierwszy w dziejach diecezji jej biskupem został kapłan wywodzący się z duchowieństwa tarnowskiego. Uroczysty ingres nowego biskupa tarnowskiego Andrzeja Jeża odbył się z udziałem m.in. abp Celestino Migliore nuncjusza apostolskiego w Polsce, kardynałów K.  Nycza z Warszawy i S. Dziwisza z Krakowa, a także ok. 30 arcybiskupów (wśród nich m.in. W. Skworca i S. Budzika)  i biskupów, z kraju i z zagranicy, a także ponad 400 kapłanów. Licznie w katedrze zgromadzili się mieszkańcy diecezji, oraz parlamentarzyści, samorządowcy, ludzie nauki, kultury i biznesu.  Ci którzy nie zmieścili się w katedrze, łącznie w licznymi pocztami sztandarowymi, szczelnie wypełnili  plac przed nią, uczestnicząc w tym historycznym wydarzeniu za pomocą ogromnego telebimu ustawionego przed  pomnikiem Jana Pawła II.  Ingres transmitowała ogólnopolska Telewizja Trwam, Radio Maryja i RDN Małopolska, a my poświęcamy mu odrębny tekst. Bardzo uroczyście obchodzono też 140. rocznicę urodzin Jana Szczepanika nazywanego „polskim Edisonem”, o czym pisaliśmy oddzielnie. Z kolei Andrzej Szpunar, dotychczasowy zastępca i p.o. dyrektora   wygrał konkurs na stanowisko dyrektora Muzeum Okręgowego w Tarnowie. Pokonał dwóch rywali: Ryszarda Żądłę, dyrektora Wydziału Kultury w Starostwie Powiatowym i Wojciecha Kaczmarczyka, który startował z województwa świętokrzyskiego i nie był do tej pory związany z muzealnictwem. Andrzej Szpunar zamierza w swojej pracy kontynuować założenia swego poprzednika, Adama Bartosza, który nadal będzie pracował w muzeum. Nowy dyrektor zapowiada m.in. modernizację kamienicę, w której teraz jest administracja, a samą administrację przenieść do kamienicy na Rynku 3. A, a propos muzeum, to w jego oddziale etnograficznym przy ulicy Krakowskiej w czwartek 14 czerwca rozstrzygnięto niezwykły konkurs plastyczny pt. „Muzeum w oczach dziecka”, wręczając małym artystom nagrody i wyróżnienia. W ten sposób podsumowano zajęcia edukacyjne prowadzone w ramach Dziecięcego Uniwersytetu Muzealnego.  Uczestniczyły w nich przedszkolaki i dzieci z klas I-III szkół podstawowych. 33 prace konkursowe wykonane w różnych technikach, pokazały nieograniczoną wyobraźnię małych artystów i udowodniły, że dziecięcy świat jest rzeczywiście ogromnie kolorowy. Jury w składzie Jolanta Adamczyk, Katarzyna Lasko i Maja Swarowska, nie mogąc zdecydować się na wybór pierwszego, drugiego i trzeciego miejsca postanowiło równorzędnie nagrodzić 10 prac, co świadczyć może nie tyle o niezdecydowaniu jury, ale o wysokim poziomie przedstawionych prac. Przy wyborze kierowano się oceną stopnia samodzielności, pomysłem oraz ogólną estetyką i techniką wykonania.  No cóż, od jakiegoś czasu działają Uniwersytety Trzeciego Wieku, teraz widać przyszła pora na Uniwersytety Dziecięce… W ubiegłym tygodniu, także 14 czerwca, minęła 72 rocznica jednego z najtragiczniejszych i najsmutniejszych wydarzeń XX wieku. To tutaj, w Tarnowie, pierwszym transportem polskich więźniów do obozu KL Auschwitz, rozpoczęła się tragiczna historia obozów koncentracyjnych. Zaś dzień później, w piątek 15 czerwca, w tarnowskim Teatrze odbył się Drugi Koncert Nadziei – niezwykła inicjatywa tarnowskiego środowiska medycznego na rzecz utworzenia w Tarnowie pierwszego hospicjum stacjonarnego Via Spei. Dochód z tego charytatywnego koncertowania, pochodzący ze sprzedaży cegiełek-wejściówek, zostanie w całości przeznaczony na rzecz budowy nowego tarnowskiego hospicjum. Tarnów po raz kolejny okazał się bardzo skuteczny w pozyskiwaniu środków zewnętrznych na projekty i przedsięwzięcia kulturalne. Ich głównym beneficjentem będzie Tarnowski Teatr i Galeria Miejska BWA. Właśnie tam, w tymczasowej siedzibie BWA na tarnowskim dworcu PKP, od środy 13 czerwca oglądać można… pociągi. Autorem wystawy „Live Show” jest Igor Przybylski, od lat malujący kolejowe pejzaże.  Poza tym  zakończył się ogólnopolski zjazd filatelistów i ukazała się kartka pocztowa z naszym Ratuszem.

Przypomnijmy: 14 czerwca 1940 roku 728 więźniów na tarnowskim dworcu zmuszono do stłoczenia się w towarowych wagonach, które ruszyły później w kierunku Oświęcimia. Wśród wywiezionych więźniów było wielu wybitnych tarnowian. Wystarczy wspomnieć chociażby Tadeusza Kołodzieja, wiceprezydenta Tarnowa wybranego w 1934 roku, Zdzisława Simche – geografa, nauczyciela i autora pierwszego przewodnika po naszym mieście pt. „Tarnów i jego okolice”, czy Stefana Syrka – pochodzącego z Tarnowa wybitnego żołnierza I Kompanii Kadrowej. I  choć transport ten składał się niemal z samych Polaków, nie jest żadna próbą dzielenia ofiar ludobójstwa na „lepsze” i „gorsze”. Z pewnością jest natomiast dobrą okazją do przypominania światu, kto był katem, a kto ofiarą; jest dobrą okazją do przypomnienia, że wciąż na całym świecie bezkarnie powtarzane są określenia „polskie obozy koncentracyjne” i że nie słabną – inspirowane lub wywodzące się wprost z niektórych środowisk żydowskich – haniebne próby uczynienia z Polski i Polaków odpowiedzialnymi za holokaust. Wciąż też próbuje się zdyskredytować różne osoby – z braku merytorycznych argumentów – uderzając w nie pałką „antysemityzmu”. W tle widnieją zaś gigantyczne, bezpodstawne roszczenia np. ze strony Światowego Kongresu Żydowskiego, czy wręcz przedstawicieli władz Izraela, czujących się spadkobiercami pomordowanych Żydów (słynna wypowiedź sprzed wielu, wielu lat, że tak długo jak Polska nie uczyni zadość tym żądaniom, tak długo będzie upokarzana na arenie międzynarodowej).

Koncert Nadziei to wyjątkowe wielowymiarowe przedsięwzięcia artystyczne, w którym rozmaite talenty i pasje prezentują osoby związane ze środowiskiem medycznym Tarnowa. Wśród wykonawców zaprezentują się lekarze, pielęgniarki, rehabilitanci, analitycy, a także studenci kierunków medycznych. To kontynuacja zakończonego wielkim sukcesem styczniowego przedsięwzięcia. Osoby, które na co dzień związane są ze sztuką lekarską, tym razem przedstawili swoje umiejętności i zdolności w innym rodzaju sztuki: utwory wokalne i instrumentalne, występy chóralne, twórczość literacka, malarstwo, fotografia, taniec.
- Koncert Nadziei ma tak unikatowy charakter, ponieważ nie tylko obejmuje szeroką gamę prezentowanej twórczości, ale także jest dowodem wielkiego zaangażowania, poświęcenia i bezinteresowności tarnowskich medyków na rzecz ważnej inicjatywy jaką jest rozpoczęta w ubiegłym roku budowa pierwszego pełnoprofilowego ośrodka opieki paliatywnej w naszym mieście - mówi Antoni Sydor, prezes zarządu Polskiego Towarzystwa Lekarskiego w Tarnowie i pomysłodawca przedsięwzięcia. 
- Drugi Koncert Nadziei jest odpowiedzią na bardzo duże zainteresowanie jakim cieszył się ubiegłoroczny Pierwszy Koncert Nadziei, oraz licznymi głosami, iż należy to wyjątkowe widowisko powtórzyć - dodaje Anna Czech, prezes Fundacji Kromka Chleba.
Koncert powstał dzięki współpracy wielu znakomitych ludzi:
Stanisława Świdra – reżyseria, Antoniego Sydora i S. Świdra – scenariusz,
Andrzeja Maciejczaka, Matyldę Baczyńską i Mariusza Szaforza – prowadzenie,
M. Baczyńską i M. Szaforza – recytacje.
Okolicznościowy Chór Panaceum wystąpi pod dyrekcją Włodzimierza Siedlika, natomiast ks. Przemysław Pasternak poprowadzi Chór Capella Tarnoviensis.

Tarnowska kultura skuteczna. Mowa o pozyskiwaniu środków zewnętrznych na projekty i przedsięwzięcia kulturalne. Tarnowski teatr zrealizuje projekt „Tarnów stolicą komedii”, a Galeria Miejska BWA aż trzy wydarzenia, w tym cykl wystaw inaugurujących działalność w nowej siedzibie w Pałacyku w Parku Strzeleckim.
„Tarnów stolicą komedii” to m.in. przegląd spektakli komediowych teatrów nieinstytucjonalnych, przegląd spektakli komediowych grup studenckich, spektakle promujące Ogólnopolski Festiwal Komedii „Talia” na terenach mniejszych miejscowości oraz sam festiwal, na którym zostanie zaprezentowany wybrany w trakcie przeglądu jeden spektakl teatru nieinstytucjonalnego i jeden spektakl grupy studenckiej. Nie zabraknie oczywiście spektakli teatrów zawodowych. Celów, które chcemy osiągnąć jest kilka. To przede wszystkim wsparcie twórczości teatrów nieinstytucjonalnych, promocja miasta i Małopolski jako stolicy komedii, a także popularyzacja teatru jako sposobu spędzania wolnego czasu. Całe przedsięwzięcie kosztować będzie ponad dwa mln zł. Dofinansowanie z Małopolskiego Regionalnego Programu Operacyjnego wynosi prawie milion zł. – mówi zastępca prezydenta Dorota Skrzyniarz.
 Najważniejszym wydarzeniem zainaugurowanym w bieżącym roku przez Galerię Miejską będzie projekt „Czego oczy nie widzą, tego sercu nie żal. Cykl wystaw sztuki współczesnej artystów międzynarodowych odnoszący się do dziedzictwa kultury Małopolski”. Składać na niego będą się ,zaplanowane na lata 2012 – 2014, cztery wystawy i działania towarzyszące inaugurujące działalność galerii w jej nowej siedzibie. Koszt tego projektu to ponad 700 tys. zł, z czego prawie 370 tys. pochodzi Małopolskiego Regionalnego Programu Operacyjnego.
Pozostałe dwa wydarzenia organizowane przez BWA przy pomocy środków zewnętrznych, w tym przypadku przekazanych przez Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego, to „Zapnij płaszcz. O tym, jak dworzec organizuje doświadczenie” (20 tys. zł dofinansowania) oraz „Sen jest drugim życiem” (70 tys. zł dofinansowania). Pierwsze z nich przeznaczone jest dla tarnowskich licealistów, a dotyczy subkultur i ich wpływu na kształtowanie kultury wysokiej. Jak wskazuje tytuł, został bezpośrednio zainspirowany tymczasową lokalizacją BWA – Dworcem PKP oraz zjawiskiem trainspotting znanym z głośnego filmu Dany’ego Bowle’a. Projekt będzie realizowany w drugiej połowie roku. Drugie z kolei to wystawa, która będzie częścią składową 9. Festiwalu Sztuki ArtFest im. Bogusława Wojtowicza. Zgodnie z założeniami festiwalu zakłada ona interdyscyplinarność - połączenie sztuk wizualnych z literaturą, teatrem i muzyką. Jej motywem przewodnim będą podróże pociągiem i sny – całość zainspirowana jest niecodzienną siedzibą BWA na czynnym dworcu PKP. Będzie to również okazja do zaproszenia do Tarnowa znakomitych artystów – z współautorką koncepcji wystawy Jadwigą Sawicką na czele.

Artysta Igor Przybylski od wielu lat maluje pociągi. Tymczasowa siedziba BWA w Tarnowie na czynnym Dworcu PKP stała się dla artysty mocnym impulsem. Efekty oglądać będzie można na wystawie „Live Show”, której otwarcie odbędzie się 13 czerwca o godz. 18:30. Dzień przed wystawą artysta poprowadzi warsztaty dla dzieci „Lokomotywy Europy”, dzieląc się swoim archiwum fotograficznym, które powstaje przy okazji jego sztuki. Z kolei w niedzielę 17 czerwca o godz. 16:00 I. Przybylski oprowadzał po swojej wystawie wszystkich zainteresowanych.
Igor Przybylski (ur. 1974 w Warszawie) – studiował malarstwo na warszawskiej Akademii Sztuk Pięknych w pracowni prof. Jarosława Modzelewskiego (2002), gdzie obecnie pracuje. Zajmuje się malarstwem, fotografią, filmem, fotomontażem, performensem, a także mozaiką. Tworzył elementy grafiki do komputerowego symulatora lokomotywy EU07. Współpracuje z galerią m2. Mieszka i pracuje w Warszawie.
Istotną część jego twórczości zajmują obrazy dotyczące kolei. Wystawa przygotowana dla BWA w Tarnowie jest nowym projektem, zainspirowanym aktualną siedzibą BWA – Dworcem PKP.
-Malarstwo to najważniejsza dla mnie forma wypowiedzi artystycznej, prócz tego często sięgam po fotografie, wideo czy performance. Moja sztuka jest silnie związana z komunikacją. Szczególnie intryguje mnie naziemna komunikacja zbiorowa – autobusy, kolej, samochody. Wzornictwo pojazdów, ich kolorystyka czy różnorodność, są dla mnie nieskończoną kopalnią tematów. Indywidualność pojazdów produkowanych masowo jest dla mnie bardzo istotna. Przez lata użytkowania nabierają one niepowtarzalnych cech. Każdy pojazd ma za sobą bogatą historię napraw, wypadków, przebytych tras czy przewożonych osobistości. Fascynująca jest także infrastruktura transportowa, bez której komunikacja nie mogłaby istnieć… - pisze Igor Przybylski.

W dniach 7-10 czerwca 2012 roku Tarnów gościł filatelistyczną dziatwę z całego kraju. Tym razem adepci „hobby z ząbkami” zmierzyli się z tematem „Szlakiem renesansu”. Nieprzypadkowo Tarnów już po raz drugi był gospodarzem Ogólnopolskiego Młodzieżowego Konkursu Filatelistycznego. Wszak jego renesansowe piękno jest godne największego podziwu i propagowania, a unikalne XVI-wieczne zabytki to wspaniała wizytówka miasta Leliwitów.  Pierwszy raz działo się to w roku 1986, gdy młodzi filateliści zjechali się do grodu nad Białą rywalizując w konkurencjach rozgrywanych pod hasłem „Pokój dzieciom”.
Charakter przedsięwzięcia podkreśla fakt, iż był to pięćdziesiąty, jubileuszowy, oraz wyjątkowy w skali świata konkurs dla młodzieży. Towarzyszyła mu Krajowa Młodzieżowa Wystawa Filatelistyczna. Cele konkursu są zarówno edukacyjne, jak i wychowawcze. Organizowany już od pół wieku konkurs służy kształtowaniu młodych pokoleń filatelistów, którzy podczas przygotowań do finału pogłębiają swoją teoretyczną i praktyczną wiedzę z zakresu swego hobby, ale także z tematu przewodniego. Ten zaś, co roku, dotyczy innej dziedziny wiedzy o Polsce w zakresie geografii, historii, krajoznawstwa, czy też wielkich Polaków, bądź zjawisk kulturowych – mówi szef tarnowskich filatelistów, dyrektor Zespołu Szkół Ogólnokształcących nr 1 Marek Smoła. Wyłonieni zostali najlepsi spośród uczestników w kategoriach wiekowych oraz najlepsza drużyna.
W świetle tego co wyżej, chyba nie przypadkowo ukazała się okolicznościowa kartka pocztowa z miniaturą tarnowskiego ratusza. Przedstawiono na niej znak opłaty o wartości 1,55zł i namalowaną mapę Polski z miniaturą ratusza oraz pióro i lakowy odcisk pieczęci. Kartkę o wymiarach 148 x 105 mm, wydrukowano jednostronnie, techniką offsetową, na kartonie białym, w nakładzie 37 tysięcy sztuk. Kartkę zaprojektowała Blanka Dzwonkiewicz.

Ryszard Zaprzałka



14:36, tarnowski_kurier_kulturalny
Link Dodaj komentarz »
niedziela, 10 czerwca 2012
Kamienny maszkaron sięgnął bruku. A wraz z nim nasze dobre samopoczucie.  Współcześni barbarzyńcy, elegancko zwani chuliganami uszkodzili maszkarona zdobiącego Wielkie Schody. Ciężki, kamienny posąg - jeden z bardziej rozpoznawalnych symboli miasta - został zrzucony z cokołu Do tego chuligańskiego wybryku doszło w nocy z niedzieli na poniedziałek. - Około godziny trzeciej nad ranem patrol, który przechodził w tym miejscu, natknął się na strąconą głowę maszkarona. Leżała na stopniach poniżej cokołu - relacjonuje Olga Żabińska, rzeczniczka policji. Kamienna rzeźba jest wprawdzie cała, ale wymaga renowacji, gdyż w wyniku uderzenia o schody została uszkodzona. Koszt naprawy wyszczerbień oszacowany został wstępnie na dziewięć tysięcy złotych - dowiedzieliśmy się w tarnowskim magistracie. Czterej wandale już zostali ujęci i pewnie rychło staną przed obliczem Temidy. Nadal jednak nie znane pozostają motywy ich nocnej akcji. Ciekawe, czy maszkaron okazał się maszkarą..., a może po prostu był za ciężki i został przez porywaczy porzucony. A może to znak czasu. Może moda na ogrodowe krasnale minęła...i teraz zastąpią je wytwory maszkaro podobne? Ale żarty na bok. Tysiące Tarnowian wzięło udział w uroczystych czwartkowych procesjach Bożego Ciała. Za nic mając, że ten tak ważny dla Polaków dzień, 7 czerwca „europejczycy” z Brukseli ogłosili Międzynarodowym Dniem Seksu…  Aliści ubiegły tydzień to przede wszystkim uroczyste, trzydniowe – 8,9,10 - obchody okrągłej, 25 rocznicy historycznego pobytu w Tarnowie błogosławionego Jana Pawła II, papieża dzięki któremu Polacy powstali z kolan (9,10.06.1987 r. wspominamy obok), oraz 25 lecie kapłaństwa biskupa Wiesława Lechowicza, sufragana tarnowskiego i jeszcze przez tydzień administratora naszej diecezji. To dla niego w sobotę 2 czerwca o godzinie 19 w auli tarnowskiego seminarium zagrał koncert światowej sławy pianista i pedagog – prof. Andrzej Jasiński. Tego samego dnia w Centrum Sztuki Mościce otwarto interdyscyplinarną wystawę prac światowej sławy polskiej artystki Magdaleny Abakanowicz (to także opisujemy oddzielnie), a związany z tą placówką  znany tarnowski krytyk teatralny i filmowy Łukasz Maciejewski został zaproszony do jury Fipresci w konkursie głównym jednej z najważniejszych imprez filmowych w Europie - festiwalu w Karlowych Warach. Jak się okazuje to prestiżowe, ale nie jedyne zaproszenie skierowane do tarnowskiego dziennikarza.  Poza tym Miejska Biblioteka Publiczna w Tarnowie zaprasza na niecodzienną wystawę prac Andrzeja Wajdy. Wystawa to 55 reprodukcji rysunków, wybranych z ponad 300 dzieł opublikowanych w albumie Wajdy „Rysunki z całego życia”. Reżyser zanim trafił do szkoły filmowej, studiował na krakowskiej Akademii Sztuk Pięknych. Oryginały jego prac znajdują się w prywatnych kolekcjach na całym świecie m.in. w Tokio. Ten interesujący wernisaż odbył się w czwartek 31 maja w Galerii Niebieskiej o godz.17. Przypomnijmy, że Andrzej Wajda (ur. 6 marca 1926 w Suwałkach) jest jednym z najwybitniejszych przedstawicieli polskiej kinematografii, laureatem Złotej Palmy i Złotego Niedźwiedzia. Amerykańska Akademia Filmowa uhonorowała go Oscarem za całokształt twórczości. Jest również Kawalerem Krzyża Wielkiego Orderu Odrodzenia Polski oraz Orderu Orła Białego i członkiem prestiżowej francuskiej Akademii Sztuk Pięknych. Wajda wyreżyserował m.in. „Ziemię Obiecaną”, „Człowieka z marmuru”, „Wesele”, „Pana Tadeusza” i „Katyń”. Natomiast w Galerii Miejskiej oglądać można prace dyplomowe tegorocznych absolwentów popularnego tarnowskiego „plastyka”. W ramach cyklu „Sala prób” wyeksponowano m.in. : reklamy wizualne, tkaniny artystyczne, meblarstwo. Dodatkowo każdy z uczniów prezentuje aneks do pracy dyplomowej (zestaw prac) z wybranego przedmiotu: malarstwa i rysunku, rzeźby, lub z podstaw fotografii i filmu. Dwie imprezy zwieńczyły miniony tydzień: sobotni jarmark średniowieczny, zorganizowany na tarnowskim Rynku przez Muzeum Okręgowe „Tędy król niejeden jeździł…”, będący podsumowaniem trwającego już od ponad roku projektu „Jesień średniowieczna – wiosna renesansu – cykl wydarzeń kulturalno – naukowych” oraz sobotnio – niedzielna „Zamkomania”…

Obalonego Maszkarona w pierwszej kolejności oglądali policjanci. Na Wielkich Schodach - jak mówi Olga Żabińska - prowadzone były zakrojone na szeroką skalę działania operacyjne. Ponieważ w pobliżu znajduje się kamera monitoringu miejskiego, przeglądnięto także nagranie, które zarejestrowała w nocy z niedzieli na poniedziałek. Są pierwsi zatrzymani. Tarnowianie nie kryją oburzenia tym, co stało się na Wielkich Schodach. - Dla mnie jest to nic innego, jak zwykłe barbarzyństwo, które trzeba piętnować - mówi Kazimierz Bańburski, historyk z Muzeum Okręgowego. Przyznaje, że choć sama rzeźba maszkarona nie ma większej wartości historycznej, to jednak zdążyła się już mocno wpisać w krajobraz miasta, a zwłaszcza Wielkich Schodów. - Dziś trudno wyobrazić sobie je bez tej charakterystycznej rzeźby, która w zamyśle twórcy miała przedstawiać Spycimira Leliwitę, który wystarał się o prawa miejskie dla Tarnowa - mówi. Maszkaron ustawiony został w 1936 roku z inicjatywy inżyniera architekta Witolda Giżbert-Studnickiego, ówczesnego dyrektora budownictwa miejskiego. Projekt kompozycji przygotował najprawdopodobniej on sam na podobieństwo maszkaronów znajdujących się na Ratuszu. Głowę figury wykuł Henryk Hochman - rzeźbiarz z Tarnowa, absolwent krakowskiej Akademii Sztuk Pięknych. Rzeźba wróci na cokół najprawdopodobniej za kilka tygodni, po tym, jak uzupełnione zostaną ubytki. Za zniszczenie mienia grozi sprawcom nawet pięć lat więzienia. Rzeźba nie jest zabytkiem, ale znajduje się w strefie zabytkowej tarnowskiej Starówki.

Prof. Jasiński to pianista i pedagog, ale przede wszystkim nauczyciel Krystiana Zimermana urodził 23 października 1936 roku w Częstochowie. Tam też w 1952 roku ukończył Państwową Średnią Szkołę Muzyczną u Stefanii Borkowskiej. Następnie w latach 1952-59 studiował w klasie fortepianu Władysławy Markiewiczówny w Państwowej Wyższej Szkole Muzycznej w Katowicach, którą ukończył dyplomem z wyróżnieniem. W latach 1961-62 doskonalił swoje umiejętności w Paryżu pod kierunkiem Magdy Tagliaferro. W 1960 roku zdobył I nagrodę na Międzynarodowym Konkursie Pianistycznym im. Marii Canals w Barcelonie. Działalność koncertową rozpoczął już podczas studiów. Zadebiutował za granicą w 1961 roku z orkiestrą RAI w Turynie pod dyrekcją Carlo Zecchiego. Koncertował we wszystkich filharmoniach w Polsce, a także w Związku Radzieckim, Czechosłowacji, Niemczech, Francji, Urugwaju, Brazylii i Japonii. Występował również na festiwalach muzycznych w Warszawie, Wrocławiu, Słupsku i Dusznikach. Razem z Józefem Stomplem grał koncerty na dwa fortepiany J.S. Bacha i W.A. Mozarta z towarzyszeniem orkiestry. Z WOSPRiTV i orkiestrą Polskiego Radia w Warszawie dokonał kilku nagrań archiwalnych. Współpracuje także z kwintetem dętym NOSPR.

Andrzej Jasiński od 1961 roku prowadzi działalność pedagogiczną w Akademii Muzycznej w Katowicach, od 1990 roku na stanowisku profesora zwyczajnego. W latach 1972-96 oraz 2003-05 kierował Katedrą Fortepianu katowickiej uczelni. W latach 1979-82 prowadził również klasę fortepianu w Hochschule für Musik w Stuttgarcie. Jest wykładowcą letniej Akademii Muzycznej "Mozarteum" w Salzburgu, prowadzi kursy mistrzowskie i lekcje publiczne w Europie: "Incontri col Maestro" w Imoli we Włoszech, w Stuttgarcie, Berlinie, Hamburgu, Paryżu, Brukseli, Madrycie, Amsterdamie, Bilbao, Linzu, Grazu, Wiedniu, Château de La Hulpe, Fribourgu, Trecastagni, Fermo, na Majorce, a także na innych kontynentach: w Japonii, Ameryce Południowej (Urugwaj, Brazylia, Argentyna), Afryce Południowej, Stanach Zjednoczonych Ameryki Północnej w Instytucie im. Van Cliburna, na Tajwanie, na Bliskim Wschodzie (Izrael).

Wykształcił liczne grono koncertujących pianistów i pedagogów. Należą do nich m.in.: Krystian Zimerman, Jerzy Sterczyński, Krzysztof Jabłoński, Wojciech Kocyan, Zbigniew Raubo, Joanna Domańska, Regina Strokosz-Michalak, Rafał Łuszczewski, Magdalena Lisak, Beata Bilińska, Anna Górecka, Piotr Banasik.

Zasiada w jury międzynarodowych konkursów pianistycznych, m.in. w Warszawie (Konkurs Chopinowski: 1975, 1980, 1985, 1990, 1995 – jako członek, 2000 i 2005 – jako przewodniczący), Królowej Elżbiety Belgijskiej w Brukseli, Feruccio Busoniego w Bolzano, Van Cliburna w Fort Worth, Piotra Czajkowskiego w Moskwie i innych w Dublinie, Leeds, Monachium, Paryżu, Amsterdamie, Terni, Budapeszcie, Utrechcie, Bonn, Cagliari, Dortmundzie, Zwickau, Pekinie, Pretorii, Seulu, Tokio, Tel Awiwie, Miami, Taipei, Kurytybie, Casablance, Rabacie, Marrakeszu, Monterrey.
Działalność artystyczno-pedagogiczna Profesora Andrzeja Jasińskiego została uhonorowana wieloma odznaczeniami i nagrodami państwowymi.

Łukasz Maciejewski otrzymał zaproszenie do udziału w jury Międzynarodowego Festiwalu Filmowego w Karlowych Warach, w którym zasiądzie obok Carmen Gray z Wielkiej Brytanii, Lesley Chow z Australii oraz Nil Kural z Turcji. Festiwal w Karlowych Warach zaliczany jest do kategorii "A" i odbywa się od 1946 roku. Najlepszy film pokazany w konkursie głównym imprezy otrzymuje od międzynarodowego jury nagrodę Kryształowego Globusa. Polskie filmy dwukrotnie otrzymały główną nagrodę festiwalu - w 1948 roku ("Ostatni etap" w reż. Wandy Jakubowskiej) oraz w 2005 roku ("Mój Nikifor" Krzysztofa Krauzego). Na tym nie kończą się międzynarodowe zaproszenia dla Maciejewskiego. Już w lipcu, w Rzymie, odbędzie się kolejna edycja festiwalu "Isola Del Cinema". Tarnowski dziennikarz zostanie w tym roku kuratorem sekcji fabularnej festiwalu i będzie reprezentował Polskę na tej prestiżowej, cieszącej się ogromną popularnością imprezie. Ponadto, w okresie wakacyjnym, Łukasz Maciejewski został zaproszony do poprowadzenia dyskusji, spotkań autorskich i paneli na wielu krajowych imprezach filmowych - m.in. Lubuskim Lecie Filmowym w Łagowie, "Kozzie Gangsta Film" w Kargowej, oraz "Letniej Akademii Filmowej" w Zwierzyńcu. Krytyk kontynuuje również ścisłą współpracę z wieloma czasopismami (m.in. "Filmem", "Teatrem", "Dziennikiem", "Kwartalnikiem Filmowym" oraz wydawanym w języku niemieckim "Dialogiem"), oraz z kilkoma ogólnopolskimi stacjami telewizyjnymi ("TVP Kultura", "TVP 1", "Ale Kino"). Pod koniec tego roku ukażą się dwie nowe, autorskie książki tarnowskiego dziennikarza.

W tym roku do egzaminu zawodowego w Zespole Szkół Plastycznych przystąpiło 31 uczniów z klas czwartych. Dyplom jest pracą z wybranej specjalności: reklamy wizualnej, tkaniny artystycznej, meblarstwa. Dodatkowo każdy z uczniów prezentuje aneks do pracy dyplomowej (zestaw prac) z wybranego przedmiotu: malarstwa i rysunku, rzeźby, lub z podstaw fotografii i filmu.

Tematyka i zakres prac:
Reklama wizualna prezentuje szerokie spektrum projektowania plastycznego i graficznego: identyfikacje wizualne, wzornictwo przedmiotu, grafika książki, film a także działania interdyscyplinarne w postaci instalacji.
Tkanina artystyczna to gotowe obiekty tkackie wykonane w technikach tradycyjnych lub eksperymentalnych, o tematach i formie interpretowanych indywidualnie.
Meblarstwo – pojedyncze, unikatowe meble o stylizacji współczesnej, wykonane z rozmaitych gatunków drewna z elementami zdobniczymi.
Aneksy do dyplomów to autorskie wypowiedzi twórcze wykonane w technikach malarskich, rysunkowych, rzeźbiarskich lub fotograficznych. Prace te wybiegają poza typowe studium z natury i przedstawiają rozmaite problemy plastyczne rozwiązywane indywidualnymi środkami artystycznymi.

Wybrani autorzy prac:
Barbara Szerszeń – kl. IVa LP, reklama wizualna - zaprojektowała i wykonała kapsułę pt. „Wehikuł Czasu”, jest to obiekt (instalacja) o charakterze interaktywnym, ma postać wielkiego pudła, wewnątrz którego czeka na widza wiele niespodzianek.
Krzysztof Marszał – kl. IVa LP, reklama wizualna – jest autorem projektu stoiska reklamowego ZSP wykonanego w postaci wizualizacji 3D, modelu fizycznego oraz plansz graficznych.
Klaudia Szot, Ewelina Świąder – kl. IVa, reklama wizualna – autorki pracy zespołowej, której tematem jest film oraz komiks reklamujące ZSP, ukazujący codzienne życie w Liceum Plastycznym widziane z perspektywy uczniów.

Ryszard Zaprzałka 



17:17, tarnowski_kurier_kulturalny
Link Dodaj komentarz »
niedziela, 03 czerwca 2012

 

Podsumowanie ostatniego majowego tygodnia rozpoczynamy od pozostających nieco w cieniu innych bardziej medialnych wydarzeń, Dni Lwowa, jakie odbywały się w Tarnowie w dniach 25 – 26 maja. Od lat organizatorem tych sentymentalnych powrotów do źródeł jest tarnowskie Towarzystwo Miłośników Lwowa i Kresów Południowo – Wschodnich. Tradycyjnie ich inauguracja miała miejsce w piątkowe popołudnie w Sali Lustrzanej, a poświęcono ją „Radosnemu miastu Lwów”. Złożyły się nań: program poetycko – wokalny w wykonaniu: A. Żurawskiego i A. Jaworskiego z Zespołu „Tyligentne Batiary” z Bytomia, młodzieży z Zespołu Teatralnego „ Kurtyna ” przy LO VI w Tarnowie pod kierownictwem K. Majki, uczniów ze Szkoły Podstawowej im. „Orląt Lwowskich” w Brzozówce pod opieką E. Stępień i P. Kity, uczniów Zespołu Szkół Ekonomiczno – Gastronomicznych w Tarnowie pod kierownictwem M. Skrabacz i M. Bystrowskiej, uczniów Gimnazjum nr 1 w Tarnowie pod J. Stępień. Sobotnie obchody wypełniły:  Msza św. o godz. 9 w kościele M.B. Szkaplerznej na Burku po której oddano hołd ofiarom II wojny światowej ze Lwowa i Kresów Wschodnich przy „Lwowskim Kurhanie” na Starym Cmentarzu w Tarnowie, oraz wieczorny koncert  w Sali Lustrzanej Zespołu „Tyligentne Batiary” z Bytomia. Bezsprzecznie dominantą minionego tygodnia był powszechnie obchodzony Dzień Dziecka, który w Polsce, podobnie jak również w innych krajach słowiańskich, takich jak Czechy, Słowacja czy Ukraina obchodzony jest od roku 1952 w dniu 1 czerwca. Jego inicjatorem jest organizacja zwana International Union for Protection of Childhood, której celem było zapewnienie bezpieczeństwa dzieciom z całego świata. Od roku 1994 tego dnia w Warszawie obraduje Sejm Dzieci i Młodzieży. Z okazji tej w szkołach często organizowany jest dzień sportu, a także szereg imprez plenerowych, spektakli i koncertów. I tak w sobotę 26 maja rozpoczął się IV Festiwal Spektakli Dziecięcych Mała Talia organizowany przez tarnowski teatr. Kilkaset dzieci z Tarnowa i okolic ma okazję zobaczyć cztery bajki, które będą prezentowane zarówno na Dużej Scenie teatru jak i w pobliskich miejscowościach. Festiwal potrwa do 11 czerwca. Na jego inaugurację Solski przygotował nową premierę spektaklu „Babcia mówi pa pa” w reżyserii Agaty Biziuk. Rzecz jest o tym, o tym jak poradzić sobie z odejściem osoby, która rozumiała nas w pół słowa? Jak odnaleźć babcię, która pewnego dnia po prostu znika - i ani rodzice, ani zabawki nie są w stanie powiedzieć, co się stało? Reżyserka spektaklu wraz z Agnieszką Makowską napisały tę sztukę specjalnie dla tarnowskiego teatru. - Od początku wiedziałam, że nasza premiera na Małą Talię powinna być nowoczesnym spektaklem dla dzieci, który zachęci małych tarnowian do wizyt w teatrze, pokaże, jak duże jest w teatrze znaczenie wyobraźni i dobrego tekstu. A ten jest świetny, mądry, pełen humoru i przede wszystkim szanujący młodego widza, rozumiejący jego potrzeby. Podglądam próby i wiem, że będzie to duża produkcja, nad którą pracuje mnóstwo osób - choreograf, scenograf, muzycy. Bez wątpliwości- będzie to nasza superprodukcja – mówi Ewelina Pietrowiak, dyrektor artystyczna teatru. A skoro o teatrze mowa to znowu zrobiło się o nim głośno, również w mediach ogólnopolskich, a to z racji skandalu wokół  premiery, otwierającej nową undergroundową scenę spektaklem "Blackbird" w młodego reżyserii Tomasza Gawrona. Otóż  matematyczki z tarnowskiego I Liceum Ogólnokształcącego broniąc moralności swoich uczniów zablokowały im wyjście do teatru. Nauczycielki dopatrzyły się w sztuce znanego szkockiego dramaturga Davida Harrowera nadmiernego… erotyzmu i promocji pedofilii. Po raz kolejny okazuje się, że aby zaistnieć w tzw. mediach potrzeba skandalu. Szkoda tylko, że o Tarnowskim Teatrze bywa głośno w Polsze wyłącznie z powodu gołej pupy Papkina w Zemście, czy ostatnio za dyrekcji sp. Edwarda Żentary, a nie z racji wydarzeń artystycznych. Na szczęście Tarnów nie tylko skandalami stoi. Tak więc w foyer teatru od poniedziałku 28 maja oglądać można znakomite prace markowego tarnowskiego artysty P. Barszczowskiego zatytułowane „Plakaty. Hommage à Mieczysław Górowski” (piszemy o tym wydarzeniu oddzielnie). Poza tym w TCK we środę otwarto wystawę zdjęć autorstwa A. Głaczyńskiego, „Kolor Indii – Barwy ulicy.” Natomiast dzień później odbyły się dwa wernisaże: w Muzeum Etnograficznym wystawy fotografii A. Traczewskiej „Dzieci Eretz Israel”, a w  Galerii Hortar  prac B. Korczowskiego „Orbium Coelestium”. Tydzień domknęła piątkowo – sobotnia „doba dla kultury”…

IV edycja Festiwalu odbywa się w ramach projektu „Cztery Talie Roku”, dlatego też spektakle prezentowane są nie tylko na deskach teatru, ale również w ośrodkach kultury mniejszych miejscowości, tak by teatr „dotarł” do jak najszerszej młodej publiczności. Podczas ponad dwutygodniowego Festiwalu najmłodsi będą mogli obejrzeć cztery spektakle prezentowane na dużej scenie tarnowskiego teatru oraz w Bochni, Brzesku i Szczucinie.
Nie zawiodą się także sympatycy tarnowskiego amatorskiego teatru „Tuptusie”, bowiem właśnie z myślą o nich przygotowany został wieczór teatralny pod nazwą „Tuptusie dzieciom”. Również ubiegłoroczna produkcja teatru, „Mały książę” po raz kolejny przypomni najmłodszym o miłości, przyjaźni i odpowiedzialności za drugiego człowieka. Podobnie jak w poprzednich edycjach formuła Festiwalu zakłada ocenę każdego ze spektakli przez mieszane jury - dziecko oraz osobę dorosłą. Pamiątkowe nagrody-statuetki zostały przygotowane przez uczniów z Zespołu Szkół Plastycznych pod opieką Piotra Burdzyńskiego.

Reżyser spektaklu od niedawna wystawianego w tarnowskim Teatrze im. L. Solskiego, stanowczo zaprzecza, by jego inscenizacja propagowała zakazane treści. - Trudno dyskutować z kimś, kto nie widział sztuki. Proponuję obejrzenie spektaklu i dopiero po przedstawieniu podzielenie się opinią - mówi Tomasz Gawron, reżyser "Blackbirda". Burza wybuchła, bo na spektakl wybierała się kilkudziesięcioosobowa grupa uczniów I LO. Poszło kilkunastu. Dwie wychowawczynie znalazły bowiem informacje o sztuce w internecie i odkryły, że dzieło napisane przez szkockiego dramaturga Davida Harrowera porusza problem zakazanego romansu dorosłego mężczyzny i 12-letniej dziewczynki. To wystarczyło, żeby przeszkodzić w wyprawie większości uczniów I LO do teatru i rozmowie o problemie uznawanym do niedawna za tabu. Liceum uznawane jest za prestiżową, jedną z najlepszych szkół w mieście. Po spektaklu nikt z uczniów nie wyszedł oburzony. - "Blackbird" nie przekracza granicy dobrego smaku. Owszem, pojawiają się wulgaryzmy, ale nasi uczniowie nie muszą iść do teatru, żeby je usłyszeć. Młodzież wyszła poruszona i długo omawialiśmy, co zobaczyliśmy na scenie - opowiada Renata Kurzawa, bibliotekarka z I LO, która była opiekunką grupy na "Blackbirdzie". - Nauczyciel powinien być naszym przewodnikiem - mówi jeden z uczniów I LO - ale nie cenzorem...

Wystawa plakatów Piotra Barszczowskiego vel Adama Peruna jest szeroką prezentacją plakatów projektowanych przez artystę, powstałych dla wielu instytucji kultury, samorządów, organizacji i firm prywatnych. Plakaty zapowiadają wydarzenia kulturalne: festiwale filmowe, muzyczne, teatralne, fotograficzne; projekty turystyczne i wiele innych. Miejsce ich prezentacji jest dla artysty szczególnie ważne. Foyer Tarnowskiego Teatru było dla niego pierwszym miejscem spotkań ze sztuką plakatu. Tutaj przed laty wisiały znakomite plakaty projektowane przez Profesora Mieczysława Górowskiego, które Barszczowski oglądał będąc chłopcem. Wystawa Plakaty. Hommage à Mieczysław Górowski jest symbolicznym spotkaniem po latach.
Piotr Barszczowski (ur. 1972 w Tarnowie) - absolwent dwóch krakowskich uczelni: Akademii Sztuk Pięknych oraz Papieskiej Akademii Teologicznej.  Specjalizował się w dziedzinie Komunikacji Wizualnej oraz w dziedzinie Historii Sztuki Sakralnej. Jako artysta-plastyk, projektant grafiki użytkowej, jest autorem identyfikacji wizualnych ponad 300 firm. Należy do Związku Polskich Artystów Plastyków oraz jako artysta-fotografik do Związku Polskich Artystów Fotografików. Twórca „NEOWITRAŻU" - charakterystycznego foto-kolażu komponowanego fragmentami makrofotografii. W 1995 r. założył w Tarnowie Pracownię Plastyczną i Galerię „SYMBOL"; w 2008 r. z jego inicjatywy powstała grupa artystyczna „NEOSECESJA" skupiająca artystów z całej Polski. Nauczyciel Podstaw Projektowania oraz Reklamy Wizualnej w tarnowskim Liceum Plastycznym. Pomysłodawca nowoczesnych plenerów dla młodych projektantów „Ekspedycji artystycznej w poszukiwaniu piękna". Mieszka i pracuje w Tarnowie.

30 maja w Galerii Tarnowskiego Centrum Kultury otwarto kolejną, udziałem autora, wystawę fotografii z podróży. Tym razem zaprezentowane zostały zdjęcia autorstwa Adama Głaczyńskiego, „Kolor Indii – Barwy ulicy.” Podczas ponad czterotygodniowej ekspozycji w Galerii Tarnowskiego Centrum Kultury można poddać się intensywności bodźców i przenieść za sprawą zdjęć i dźwięków na ulice Dalekiego Wschodu. „'Kolor Indii – barwy ulicy'' to wystawa kilkudziesięciu fotografii Adama Głaczyńskiego prezentujących specyfikę i niezwykły klimat ulic Indii. Zdjęcia zostały zrobione m.in. w Delhi, Agrze, Dźajpurze, Amber, Nimranie i Amritsar. Wystawie towarzyszy dodatkowy pokaz fotografii wraz z charakterystycznymi dla ulic Indii dźwiękami i odgłosami nagranymi w Delhi.

Z kolei Muzeum Etnograficzne zaprosiło we czwartek, 31 maja o godz. 18:00 na wernisaż wystawy fotografii Agnieszki Traczewskiej „Dzieci Eretz Israel”. Autorka jest fotografikiem, producentem filmów dokumentalnych, twórczynią Studia Filmowego Largo, w którym powstały filmy w rodzaju „Zwyczajny marzec” (Adama Michnika opowieść o Marcu 1968), „Dworzec Gdański” (poświęcony żydowskiej emigracji w roku 1968), „Kocham Polskę” (o Młodzieży Wszechpolskiej), „Profesor” (portret Leszka Kołakowskiego), „Pokolenie 89”, „Czarodziejska góra. Amerykański portret Czesława Miłosza” czy ukazująca postać Jerzego Turowicza – „Zwyczajna dobroć”.  Agnieszka Traczewska  od kilku lat ze swym aparatem foto¬graficznym towarzyszy Chasydom przybywającym ze świata do Polski – na groby dawnych Cadyków, jak również portretuje hermetyczny dla obcych świat judaistycznej ortodoksji na całym świecie. Wyposażona w obiektyw, przestrzegająca rygorystycznych zasad stroju i zachowania, zdołała uchwycić w intymnych zbliżeniach fotograficznego kadru hermetyzm chasydzkich rytuałów i zwyczajów, niezwykłą codzienność ich duchowego, ezoteryczne¬go życia.

CHASYDZI to najbardziej BOGOBOJNI wyznawcy judaizmu, Żydzi „bojący się” Pana i czczący Jego imię. Tworzą osobny, zamknięty świat, niemal niemożliwy do przeniknięcia dla obcych. Od dziecka uczy się ich liter, modlitwy i służby Bogu. Odrębność swojej społeczności podkreślają strojem.
Nie tylko dorośli, także dzieci różnią się wyglądem od innych. Obowiązują ścisłe reguły ubioru, nakrycia głowy, religijnych znaków codzienności. Chasydzkie ulice Jerozolimy czy Nowego Jorku przypominają czarno-białe fotografie z początku XX wieku z żydowskich skupisk Polski, Rosji, czy Węgier… Jakby czas się zatrzymał.
„Bohaterowie moich zdjęć z jerozolimskiej dzielnicy Mea Shearim nie mają w domu telewizora, komputera i konsoli Play Station. Nie maja styczności z radiem i gazetami. Mówią w jidysz, języku diaspory, nie po hebrajsku – jak inni Izraelczycy, co stwarza kolejną barierę porozumienia z osobami nienależącymi do ich kręgu.” - pisze autorka. Bawią się na podwórzach i na ulicach, wspólnie, otoczeni rówieśnikami, dyskutują i modlą się. Często tłoczą się przed rozlepianymi na murach plakatami (paszkwilim), gdzie ich rodzice znajdują zapowiedzi świąt lub zaręczyn, studiują klepsydry albo aktualne nakazy obowiązujące społeczność.Życie w stadzie – przy rodzinnym domu i w domach modlitwy nie jest dla nich karą, wręcz odwrotnie, stanowi źródło radości i poczucia bezpieczeństwa.
 Po wernisażu w kinie „Marzenie” odbyła się projekcja filmu „Viera Gran”. Dramat życia przedwojennej pieśniarki, mającej przed wojną szalone powodzenie, polegał na oskarżeniu o kolaborację z gestapo w getcie warszawskim. Oskarżali Ją współmieszkańcy getta. Całym swoim życiem udowadniała, że niesłusznie jest oskarżana, a sądy z braku dowodów uniewinniały ją. Po seansie Agata Tuszyńska – autorka biografii Viery Gran i scenariusza filmu  spotkała się z uczestnikami wernisażu i widzami.

„Doba Dla Kultury” to nowatorskie przedsięwzięcie, które odbyło się po raz pierwszy w ramach obchodów Światowego Dnia Rozwoju Kultury.
W ciągu 24 godzin można będzie m.in.:
- zwiedzić kabiny projekcyjne Kina Marzenie i Millenium,
- zobaczyć scenę „z drugiej strony” w Tarnowskim Teatrze i Centrum Sztuki Mościce,
- uczestniczyć w przygotowaniu do koncertu w Tarnowskim Centrum Kultury,
- zwiedzić introligatornię i dział starodruków Miejskiej Biblioteki Publicznej,
- przymierzyć kostiumy Zespołu Pieśni i Tańca „Świerczkowiacy”,
- uczestniczyć w próbie otwartej Ogniska Baletowego,
- zobaczyć wystawy w Galerii Miejskiej BWA, Muzeum Okręgowym, Muzeum Etnograficznym, siedzibie ZPAP,
- zwiedzić Dworek Paderewskiego w Kąśnej Dolnej,
- zobaczyć Tarnowską Kolekcję Pojazdów Konnych w Klubie Jeździeckim w Klikowej,
- wziąć udział w Dniu Dziecka z Królem Maciusiem w Parku Strzeleckim.

Ponadto w tym czasie zaplanowano szereg spotkań, prezentacji, wystaw, warsztatów oraz zajęć. We wszystkich instytucjach biorących udział w Dobie dla kultury, będzie można zbierać okolicznościowe „stemple uczestnika”. Dla najaktywniejszych osób, które odwiedzą najwięcej miejsc i zbiorą najwięcej stempli przewidziane są upominki.

Ryszard Zaprzałka



12:41, tarnowski_kurier_kulturalny
Link Dodaj komentarz »








NOWA ODSŁONA!






tarnowski kurier kulturalny: