RSS
poniedziałek, 28 maja 2012

 

Ona mi pierwsza pokazała księżyc i pierwszy śnieg na świerkach, i pierwszy deszcz. Byłem wtedy mały jak muszelka, a czarna suknia matki szumiała jak Morze Czarne – pisał przed laty Konstanty Ildefons Gałczyński. Te wiersz „od zawsze” kojarzy mi się z obchodzonym co roku 26 maja Dniem Matki. To jedno z najserdeczniejszych świąt w tym roku wypadło w sobotę, skupiając powszechną uwagę na naszych kochanych mamach, mamusiach, mamuśkach, matulach, mateńkach… Tych młodych i tych starych, zdrowych i chorych, tych posiwiałych i tych pomarszczonych, jeszcze żyjących i już nieobecnych,  ale w tym dniu zawsze pięknych… A wszystko zaczęło się w Anglii w     XVII - XIX wieku, kiedy to w czwartą niedzielę Wielkiego Postu obchodzono Niedzielę u Matki (Mothering Sunday). Był to dzień wolny od pracy w którym dorosłe pracujące dzieci wracały do domów rodziców i przynosiły podarki dla matek. W USA 1858 nauczycielka Anna Reeves Jarvis ogłosiła Dni matczynej pracy (Mothers' Work Days), od roku 1872 Julia Ward Howe promowała Dzień Matek dla Pokoju (Mother's Day for Peace). W roku 1905 Anna Jarvis (córka Anny Reeves Jarvis) wywalczyła ustanowienie Dania Matki (Mother's Day). W 1914 roku Kongres USA ustanowił ten dzień świętem narodowym . Wypada on zawsze w drugą niedzielę maja. Natomiast w Polsce Dzień Matki  po raz pierwszy obchodzono w 1923 roku w Krakowie. Pozostając w tym świątecznym klimacie odnotujmy kolejne sukcesy „naszych”. I tak grupa teatralna szkół IV LO i ZST „Zakochani w Tarnowie”, została nagrodzona na odbywającym się w Pałacu Młodzieży w dniach 14 – 18 maj Festiwalu Artystycznym Dzieci i młodzieży „Pod szczęśliwą gwiazdą'”. Młodzi aktorzy zdobyli tam SREBRNĄ MASKĘ, prezentując swoją premierową sztukę „Miłość zapisana w pamiętniku”, opowiadającą o nieznanej miłosnej historii M. Gąsowskiej do K. Twardowskiego, przyszłego najwybitniejszego polskiego filozofa. Spektakl powstał przy udziale tarnowskich reżyserów: E. Marcinkównej oraz A. Bigos. Gratulujemy utalentowanej młodzieży, podobne jak równie uzdolnionemu Jakubowi Ochnio, członkowi Kolektywu Fotografów AFTERMIMAGE, który dostał się do finału Grand Press Photo, najważniejszego konkursu fotografii prasowej w naszym kraju. To prawdopodobnie pierwszy, i jak dotąd jedyny, tarnowianin w finale tego prestiżowego konkursu. Radość tym większa, że zdjęcie Jakuba zostało wraz z innymi ośmioma nominowane w kategorii „wydarzenia”, uznawanej za na najważniejszą. Nominowane zdjęcie to fotografia zrobiona podczas zamieszek na Marszu Niepodległości w Warszawie zorganizowanym przez środowiska prawicowe w Święto Niepodległości. Warto przy tej okazji przypomnieć, że Grand Press Photo to konkurs dla zawodowych fotoreporterów. W tym roku nadesłano ponad 3500 zdjęć. Do finału zakwalifikowano 39 zdjęć pojedynczych i 16 fotoreportaży autorstwa 45 fotografów. Poza tym TCK stuknęło 20 lat (o czym piszemy oddzielnie), oraz… strajkowali nasi galernicy z BWA, zamykając we czwartek 24 maja swoje salony wystawiennicze w proteście przeciwko zapowiadanym zmianom prawa podatkowego, zakładającego ograniczenie lub likwidację możliwości zryczałtowanego odpisu 50 procent kosztów uzyskania przychodu od umów o dzieło. Czy ta ogólnopolska akcja odniesie pozytywny skutek, a przynajmniej wywoła dyskusję o miejscu artystów w nowym systemie zobaczymy. Tymczasem przed tygodniem w niedzielę, 20 maja, odsłonięto na budynku szkoły „siódemki” w Tarnowie tablicę pamiątkową poświęconą żołnierzom Czeskiej Drużyny poległym na ziemi tarnowskiej. Powstanie Czeskiej Drużyny jest mało znanym w Polsce fragmentem historii I wojny światowej, który ma swój epizod także w Tarnowie, bo tu, w koszarach pułku wojsk obrony terytorialnej od listopada 1914 roku sztab Drużyny Czeskiej miał swoją siedzibę. Z kolei w piątek 25 maja, tym razem w Bristolu odbyło się kolejne spotkanie z cyklu „inTARnetowych rozmów przy książkach”, którego bohaterem był zanany ksiądz i publicysta T. Isakowicz – Zaleski, czemu poświęcamy odrębny tekst, podobnie, jak I rocznicy tragicznej śmierci Edwarda Żentary. Tydzień muzycznie domknął koncert, jaki w niedzielę 27 maja, dał w Centrum Sztuki Mościce dobrze znany w Tarnowie znakomity pianista i showman W. Malicki i jego goście M. Idzik (mezzosopran) i A. Kostrzewski (baryton).  Koncert ten, czy raczej wieczór, spotkanie towarzyskie z elementami show, to połączeniem dobrej zabawy i promocji wartościowej muzyki w najlepszym wykonaniu. Kto nie był, niech żałuje…

Nasz nominat Jakub Ochnio  urodził się 27 VI 1990r. w Tarnowie, gdzie ukończył  III LO. Obecnie student Dziennikarstwa i Komunikacji Społecznej Wyższej Szkoły Informatyki i Zarządzania w Rzeszowie.W latach 2006-2009 pełnił funkcję prezesa Grupy Fotograficznej OMEGA. Od 2009 roku jest członkiem Towarzystwa Fotograficznego POZYTYWni oraz prezesem ds. artystycznych Koła Fotograficznego Diafragma. Na początku 2010 roku wraz z trójką przyjaciół założył Kolektyw Fotografów AFTERIMAGE gdzie pełni funkcję prezesa. Od 2010 roku jest członkiem Związku Polskich Artystów Fotografików, obecnie pełniąc funkcję  sekretarza Głównej Komisji Rewizyjnej ZPAF i wchodząc w skład  Rady Artystycznej Okręgu Świętokrzyskiego. Fotografuje od 2006 roku. W centrum jego zainteresowania leży człowiek w ujęciu dokumentalnym i reportażowym.  Dotychczas jego prace publikowane były na blisko 80 wystawach. Za swoje fotografie otrzymał kilkadziesiąt nagród, głównie w ogólnokrajowych konkursach. Współorganizował kilka regionalnych spotkań autorskich. Wielokrotnie organizował i prowadził warsztaty fotograficzne z reportażu, dokumentu i fotoedycji. Pasjonat sportów ekstremalnych. Ukończył kurs spadochronowy (Aeroklub Kielecki) oraz kurs wspinaczkowy. Przez kilkanaście miesięcy trenował boks tajski pod okiem Macieja Barana (Perfekcja Tarnów – Muay Thai Team). Jest płetwonurkiem LOK (II stopień) i PADI (OWD). Z sukcesami uprawiał strzelectwo dynamiczne (IV miejsce w Ogólnopolskich Zawodach Służb Mundurowych). Zdobył Brązową Odznakę Ratownika Medycznego oraz ukończył kurs instruktorski europejskiej rady resuscytacji (BLS-AED). 

20 maja w Tarnowie, w budynku Zespołu Szkół Stowarzyszenia „Siódemka” odsłonięta została tablica pamiątkowa poświęcona żołnierzom Czeskich Drużyn poległym na ziemi tarnowskiej. W uroczystości wezmą udział goście z zagranicy - Jan Sechter, Ambasador Republiki Czeskiej oraz Michael Hrbat, czeski wiceminister obrony narodowej.Powstanie Drużyny Czeskiej jest mało znanym w Polsce fragmentem historii I wojny światowej. Krótko po jej wybuchu Czesi zamieszkujący Rosję wystąpili do władz carskich z pomysłem sformowania oddzielnej jednostki wojskowej. Nie chcieli, aby poddani rosyjscy czeskiego pochodzenia zostali zmobilizowani do różnych jednostek wojskowych, ale aby utworzyli własnych oddział. 12 sierpnia 1914 roku rząd rosyjski podjął uchwałę, na mocy której przystąpiono do tworzenia takiego oddziału złożonego z Czechów i Słowaków. Już 28 sierpnia w Kijowie została sformowana Drużyna Czeska. Liczyła początkowo około 740 czeskich i słowackich ochotników oraz około 130 rosyjskich żołnierzy, podzielonych na dwie kompanie. Drużyna wchodziła w skład 3 Armii, dowodzonej przez Bułgara w służbie rosyjskiej gen. Radko Dimitriewa. Pod koniec 1914 roku zasiliło go dalszych 200 ochotników czeskich. W początkowej fazie Drużyna Czeska w Rosji nie odgrywała większej roli gdyż dowództwo rosyjskie negatywnie odnosiło się do powoływania pod broń jeńców z armii austro-wegierskiej i żołnierze Drużyny służyli głównie jako wywiadowcy, dywersanci i tłumacze, przede wszystkim na terenach dzisiejszej Słowacji, gdzie Rosjanom udało się przesunąć front na przełomie 1914 i 1915 roku za Karpaty. Tam też nastąpił największy sukces propagandowy Czeskiej Drużyny, kiedy na odcinku frontu na północ od Zborowa udało im się skłonić do przejścia na rosyjską stronę całego pułku piechoty złożonego głównie z Czechów, tzw. „Praskich Dzieci". W krótkim czasie Czeska Drużyna została uzupełniona pierwszymi austriacko-węgierskimi jeńcami czeskiego pochodzenia, którzy się do niej dobrowolnie zgłosili. 31 stycznia 1915 roku 300 z nich złożyło uroczystą przysięgę na bojowy sztandar przed budynkiem tarnowskiej szkoły. W lutym 1916 roku Czesi otrzymali zgodę władz carskich na werbunek jeńców pochodzenia czeskiego z armii austro-węgierskiej. W ten sposób Drużyna została przekształcona w Czeską Brygadę Strzelecką. Podczas walk na froncie Drużyna straciła 48 żołnierzy.Od 18 listopada 1914 roku sztab Drużyny Czeskiej miał siedzibę w Tarnowie w koszarach pułku wojsk obrony terytorialnej.

Waldemar Malicki -  jest jednym z najbardziej wszechstronnych pianistów polskich. Ukończył z wyróżnieniem Akademię Muzyczną w Gdańsku, po czym doskonalił swe umiejętności na seminariach mistrzowskich u Paula Badury-Skody w Wiedniu. Koncertuje w Europie, Rosji, Japonii, Ameryce Północnej, Ameryce Południowej. Prowadzi master classes w Skandynawii, Japonii, Ameryce Północnej, Ameryce Południowej. Nagrał 34 płyty z muzyką solową i kameralną, między innymi dla takich firm fonograficznych jak: Polskie Nagrania, Polton, Dux (Polska), Pavane (Belgia), Accord, Adda (Francja), Koch Records Schwann, Wergo (Niemcy), Pony Canyon (Japonia). Jest autorem i wykonawcą audycji o muzyce realizowanych dla Programu I i II telewizji publicznej. Wykonuje również specjalne recitale humoru muzycznego wzbudzając sympatię publiczności polskiej, niemieckiej i amerykańskiej. Posiada rzadko spotykaną obecnie zdolność improwizowania na zadane tematy. Był prezesem-założycielem Towarzystwa im. Ignacego Jana Paderewskiego. Jest dyrektorem artystycznym Festiwalu Wirtuozerii i Żartu Muzycznego w Nowym Sączu. Jest laureatem nagród fonograficznych: Fryderyk (trzykrotnie), Wiktor 2009, Telekamera 2011.

Magdalena Idzik - solistka Teatru Wielkiego - Opery Narodowej w Warszawie. Jest absolwentką Akademii Muzycznej im. Fryderyka Chopina w Warszawie w klasie śpiewu solowego prof. Małgorzaty Marczewskiej. Studia kontynuowała w Mediolanie pod kierunkiem Vittorio Terranovy i w Londynie u Joy Mammen. Otrzymała stypendium Promocja Talentu przyznawane przez Fundację Ewy Czeszejko-Sochackiej. W 2001 roku ukończyła we Włoszech Akademię Rossiniowską pod kierunkiem znakomitego dyrygenta Alberta Zeddy. Na scenie Teatru Wielkiego - Opery Narodowej zadebiutowała w spektaklu Śpiewnik domowy Stanisława Moniuszki w reżyserii Marii Fołtyn. W swoim bogatym repertuarze artystka ma wiele partii mezzosopranowych, m.in. w takich operach jak: Eugeniusz Oniegin P. Czajkowskiego, Jaś i Małgosia E. Humperdincka, Straszny dwór, Hrabina S. Moniuszki, Wesele Figara, Czarodziejski flet W. A. Mozarta, Krakowiacy i Górale K. Kurpińskiego, Łucja z Lammermoor G. Donizettiego, Magiczny Doremik M. Ptaszyńskiej, Janek W. Żeleńskiego, Jaskółka, Madame Butterfly G. Pucciniego, Podróż do Reims G. Rossiniego, Salome R. Straussa, Carmen G. Bizeta, Rigoletto G. Verdiego. Śpiewała także rolę Hudel w musicalu Skrzypek na dachu. Maddalenę w Podróży do Reims kreowała także w Pesaro na zaproszenie Rossini Opera Festival. Z zespołem Opery Narodowej uczestniczyła w występach gościnnych na Cyprze, w Japonii i Hiszpanii. Bogaty i nieustannie poszerzany jest również repertuar oratoryjno-kantatowy i pieśniarski artystki, który z powodzeniem wykonuje na estradach filharmonicznych w kraju i za granicą. Oklaskiwała ją publiczność sal koncertowych w Amsterdamie, Brukseli, Kolonii, Kopenhadze, Luksemburgu, Paryżu, Walencji, Nowym Jorku, Toronto i Tokio. Ważnym wydarzeniem w karierze śpiewaczki był udział w wykonaniu Requiem Mozarta podczas uroczystego koncertu dla królowej belgijskiej Fabioli w piątą rocznicę śmierci króla Baudouina. Wystąpiła w słynnym koncercie galowym Andrea Bocellego w Teatrze Wielkim w Łodzi. Wzięła także udział w koncercie poświęconym pamięci Giuseppe Sinopoliego (Piza) oraz w uroczystej gali Gwiazdy dla Europy pod batutą argentyńskiego tenora i dyrygenta José Cury.

Andrzej Kostrzewski - solista Teatru Wielkiego w Łodzi. Jest absolwentem Akademii Muzycznej w Łodzi w klasie śpiewu solowego prof. Zofii Stefańskiej. Już jako student, 1984 roku, debiutował na scenie Teatru Wielkiego w Łodzi w partii Wagnera w operze Mefistofeles Arrigo Boito. Od tamtego czasu jest czołowym solistą tego teatru. Stworzył tam wiele znakomitych ról, wysoko ocenionych przez krytykę teatralną i muzyczną oraz docenionych przez publiczność.W swoim bogatym repertuarze artysta ma wiele partii barytonowych, m. in. w takich operach jak: Wesele Figara W. A. Mozarta, Cyrulik sewilski G. Rossiniego, Carmen G. Bizeta, Straszny dwór, Halka S. Moniuszki, Eugeniusz Oniegin P. Czajkowskiego, Falstaff, Trubadur, Bal maskowy G. Verdiego, Kawaler srebrnej róży R. Wagnera, Porgy and Bess G. Gershwina, Madra C. Orffa, Diabły z Loudun, Król Ubu K. Pendereckiego oraz operetkach i musicalach: Orfeusz w piekle J. Offenbacha, Zemsta nietoperza J. Straussa, Ptasznik z Tyrolu K. Zellera, Księżniczka czardasza I. Kálmána, Wesoła wdówka F. Lehára, Wiktoria i jej huzar P. Ábraháma, Człowiek z La Manchy M. Leigh, Zorba J. Kandera, Can-Can Cole Portera, My Fair Lady F. Loewe, Błękitny zamek R. Czubatego. Artysta współpracuje z wieloma scenami muzycznymi w całej Polsce, często bierze udział w koncertach estradowych, ma też na swoim koncie liczne występy zagraniczne - Niemcy, Francja, Szwajcaria, Holandia, Belgia, Luxemburg.

Ryszard Zaprzałka

10:10, tarnowski_kurier_kulturalny
Link Dodaj komentarz »
niedziela, 20 maja 2012

 

Wprawdzie miniony tydzień aż iskrzył rozmaitością imprez kulturalnych, by wymienić tylko spotkanie Ł. Maciejewskiego – ze scenarzystami głośnego filmu „Nad życie”, 4 Tarnowską Wiosnę Jazzową”, „Juwenalia 2012” (o wszystkich piszemy obok), czy „ Noc Muzeów” – to bezsprzecznie dominantą była najnowsza premiera w Solskim. Otóż w sobotę 19 maja dano tam kameralny, dwuosobowy dramat „Blackbird” - reżyseria i scenografia Tomasz Gawron, otwierając tym samym nową, podziemną (dosłownie) scenę Undeground. Już samo miejsce jest intrygująco inspirujące, niezwykle klimatyczne, wręcz idealne do alternatywnych para teatralnych działań. I żal duszę ściska, że nie udało się tam zainstalować, jak ulał pasującemu do tego miejsca, bezdomnemu Teatrowi Nie Teraz, o co z determinacją walczył jego guru Tomasz Antoni Żak. Ale do rzeczy. „Blackbird” opowiada o miłości zakazanej, stawia pytania dotyczące seksualności i tożsamości.  W tej psychoanalizie, sztuce o niemożności porozumienia, wystawianej z powodzeniem od Szkocji, przez Indie, po USA - wystąpili: Matylda Baczyńska i Ireneusz Pastuszak. Obsypany nagrodami tekst Harrowera (autora wielokrotnie wystawianego w Polsce i na świecie dramatu „Noże w kurach”) opowiada o spotkaniu 27-letniej Uny i 55- letniego Raya, których piętnaście lat wcześniej połączyło uczucie, a raczej jego erzac w postaci molestowania nieletniej wówczas bohaterki. I to wzajemne odkrywanie siebie dla siebie, oswajanie siebie na nowo, z nadzieją na odzyskanie wewnętrznej wolności jest główną wartością tej bardzo nierównej, tak pod względem reżyserskim, jak i aktorskim sztuki. Są w niej momenty ekscytujące, kiedy to „coś” co stanowi istotę sztuki teatru dzieje się, szczególnie w zróżnicowanym poziomie emocji obojga – Una rozedrgana, nihilistyczna; Ray wyciszony, wycofany – ale są też reżyserskie dziury, kiedy siada tempo i nie wiadomo co dalej. Poza fatalną widocznością z dalszych rzędów, skąd zupełnie nie widać scen parterowych, młody reżyser w bardzo denerwujący, wręcz manieryczny sposób zmusza aktorów do psychicznego boksu, serwując nam  muzyczne przerywniki i pokazy multimedialne, co tylko pozornie porządkuje grę. I gdyby nie warsztat aktorski obojga wykonawców, którzy robią co mogą aby się wzajemnie ratować , klapa przedstawienia byłaby całkowita. Aliści całość tego nowego punktu G w artystycznej substancji Solskiego jest  pomimo wszystko  tyleż magiczno zmysłowa, co  obiecująco undergroundowa... Jego istotę najlepiej oddaje znany utwór Beatlesów, którzy przyzywają Czarnego ptaka śpiewającego najciemniejszą nocą… aby Podniósł złamane skrzydła i nauczył nas latać…wszak Przez całe swoje życie Czekał tylko na tę chwilę przebudzenia. Bohaterowie dramatu "Blackbird" kiedyś marzyli o tym samym. Uciec, wzbić się w powietrze i być wolnym poza prawem i moralnością. Chcieli wznieść swoją zakazaną miłość poza społeczeństwo, poza niemożliwość. Dziś spotykają się po latach. Podnoszą złamane skrzydła i na nowo chcą się uczyć latać. Po to by stać się wolnymi. Wolnymi od siebie…I gdyby nie reżyser pewnie by się im udało. Udał się za to nad podziw pożegnalny benefis przechodzącego na zasłużoną emeryturę Adama Bartosza, wieloletniego dyrektora Muzeum Okręgowego w Tarnowie, zorganizowany w piątek 11 maja w dworku mistrza I. J. Paderewskiego w Kąśnej Dolnej. Aliści karawana musi iść dalej więc i muzeum działać także. W piątek 18 maja odbył się tam blok imprez w ramach Międzynarodowej Nocy Muzeów. Otwarto Ratusz, Muzeum Etnograficzne, gmach Główny Muzeum w Rynku, Galerię Miejską BWA i zamek w Dębnie. Także tego dnia tarnowski Klub Odkrywców Historii zaprosił do klasztoru w Zbylitowskiej Górze na projekcję filmu z cyklu "Kroniki zapowiedzianej śmierci" cz. I. p.t. „Oni chcą mnie zabić”. Gościem honorowym był reżyser filmu Piotr Litka. Film to rekonstrukcja zabójstwa śp. ks. Stefana Niedzielaka w styczniu roku 1989, zbrodni do dziś niewyjaśnionej... Przypomnijmy, że ks. prałat Niedzielak był proboszczem parafii św. K. Boromeusza w Warszawie. Prowadził działalność upamiętniającą działalność Polaków poległych na Wschodzie. Odprawiał msze rocznicowe, był założycielem Rodziny Katyńskiej. Sympatyzował z opozycją solidarnościową. Został zamordowany na plebanii 20 stycznia 1989 r. Miał 75 lat. Wracając wstąpiliśmy do Centrum Sztuki w Mościcach, gdzie dzień wcześniej odbył się koncert Zespołu Reprezentacyjnego z udziałem m.in. telewizyjnych celebrytów J. Gugały i  F. Łobodzińskiego.  Na koniec powróćmy jeszcze raz do Muzeum, aby przekonać się, jakie niespodzianki może przynieść zwyczajny spacer z psem…

W Kąśnej Dolnej odbyło się podsumowanie drogi zawodowej Adam Bartosza związane z jego decyzją o przejściu na emeryturę. Spotkanie w dworku Ignacego Paderewskiego ukazało byłego już dyrektora jako człowieka – instytucję, który wniósł trwały wkład w kulturę regionu, a także w krzewieni tolerancji wobec mniejszości narodowych.Serdeczne gratulacje i podziękowania za ponad trzydziestoletnią pracę na stanowisku dyrektora tarnowskiego muzeum założył mu Marek Sowa, Marszałek Województwa Małopolskiego, wręczając odznakę za Zasługi dla Kultury Polskiej, przyznaną przez Ministra Kultury. Gratulacje i adresy okolicznościowe wręczyli beneficjentowi przedstawiciele władz Tarnowa, powiatów (m.in. tarnowskiego i brzeskiego), gmin, z którymi Muzeum pod kierownictwem Adama Bartosza współpracowało, instytucji kultury, zaprzyjaźnionych muzeów, uczelni i osób prywatnym. Odczytano także adres gratulacyjny od M. Boniego - ministra administracji i cyfryzacji.Adam Bartosz od listopada 1980 roku pełnił nieprzerwanie obowiązki dyrektora Muzeum Okręgowego w Tarnowie. Jako etnograf specjalizował się w badaniu kultury i historii polskich Romów, jest twórcą pierwszej w świecie stałej ekspozycji muzealne o historii i kulturze Romów, autorem licznych publikacji naukowych, wykładowcą na uczelniach polskich i zagranicznych. Pomysłodawcą wielu zdarzeń naukowych i kulturalnych, jak „Międzynarodowy Tabor Pamięci Romów” czy „Galicjaner Sztetl” .Mimo przejścia na emeryturę, Adam Bartosz pozostaje czynnym uczestnikiem działalności muzealnej, naukowej i społecznej.

Idea Europejskiej Nocy muzeów narodziła się w Berlinie, gdzie w 1997r odbyło się po raz pierwszy tego typu wydarzenie. Okazało się, że zainteresowanie przeszło oczekiwania organizatorów. Rok później w ślad za Berlinem poszły Paryż i Amsterdam. W ubiegłym roku w Europejskiej Nocy Muzeów uczestniczyło już ponad 2300 placówek ze 120 miast w 30 krajach Europy, co zapewniło jej miano jednej z największych imprez kulturalnych na świecie. Obecnie projekt koordynuje Francuskie Ministerstwo Kultury i Komunikacji.Ideą tegorocznej Nocy Muzeów jest swoiste otwarcie muzeum tzn. z jednej strony pokazanie wybranych dzieł, które na co dzień z różnych względów nie są udostępniane oraz zaproszenie Państwa do spotkań, pokazów rekonstrukcji historycznych, filmowych, koncertów, przedstawień teatralnych , tanecznych czy poznawaniu własnych regionów, które znajdują się w tej wyjątkowej Nocy w ofercie Muzeum. „Każdy znajdzie coś dla siebie. To okazja do tego, żeby się spotkać porozmawiać wymienić zdanie, miło i pożytecznie spędzić wolny czas. Raz w roku dla samej niecodziennej atmosfery warto się wybrać do muzeum a dokładne zwiedzanie można odłożyć na inny dzień” – czytamy w informacji Muzeum Okręgowego w Tarnowie. Oto szczegóły tego, co się działo:

Muzeum Etnograficzne – Tarnów, ul. Krakowska 10

Cygańska Wiosna 19.00 – 23.00- rozpalenie ogniska

- zwiedzanie międzynarodowej wystawy poplenerowej artystów romskich „Jaw dikh”

- przedstawienie teatralne o Papuszy „Zrodził mnie las” – reż. R. Choiński- pokazy romskich filmów w „Lamusie”

- fotografowanie rodzinne w monidle

- promocja regionu – Stowarzyszenie „Zielony Pierścień Tarnowa”

- zabawa przy ogniskuGwiazda wieczoru:romski zespół Parni Luludziori z Olsztyna 

Ratusz – Tarnów, Rynek 1 19.00-24.0019.00

– ogłoszenie konkursu fotograficznego „Noc Muzeów w obiektywie 2012”

- nowa ekspozycja „W zbrojowni sarmackiej”

- wystawa „W kontuszu i przy szabli”

- pokaz i możliwość przymierzenia dawnych zbroi

- pokaz konserwacji dzieł sztuki 20.00 i 21.00

– pokaz mody w wykonaniu uczennic z XIV LO

- pozostałe sale udostępnione do zwiedzania

- wejście na wieżę (wstęp 10 zł.)

Przed Ratuszem- 19.30 - KONCERT ANNY TRETER – solistki zespołu Pod Budą

- 19.00 i 21.15 – pokazy w wykonaniu grupy rekonstrukcji historycznej im. 16 Pułku Piechoty

- fotografowanie w monidle

- 18.00 – 21.00 przejazd dorożką po Starym Mieście. Przystanek przed Ratuszem.

Gmach Główny, Tarnów, Rynek 20-2119.00 – 24.00

- wystawa "Stanisław Westwalewicz – malarstwo”

- wystawa „Andrzej Westwalewicz – rysunek - grafika” 

Partner Nocy Muzeów BWA Galeria Miejska

– Dworzec PKP, Plac Dworcowy 4

- ekspozycja fragmentów Panoramy Siedmiogrodzkiej

- wystawa „Z tarnowskiej kolekcji” – Zofia Stryjeńska 

W latach 80. ściągali tłumy (studentów i nie tylko) na programy poświęcone balladom Katalończyka Lluisa Llacha, piosenkom Francuza Georgesa Brassensa czy pieśniom sefardyjskich Żydów. Sami je tłumaczyli i opracowywali. Po wielu latach hibernacji Zespół Reprezentacyjny w swoim najlepszym składzie (Gugała - Karlsbad - Łobodziński - Wojtczak) powrócił w 2006 roku, by sporadycznie pojawiać się na scenie. Uważają, że rzadko znaczy lepiej. W grudniu 2007 Zespół wydał nową koncertową płytę. Pt. „Kumple to grunt"ZESPÓŁ REPREZENTACYJNY został założony w 1983 roku w Warszawie przez iberystów Jarosława Gugałę (fortepian, śpiew) i Filipa Łobodzińskiego (gitara, śpiew) oraz studenta politechniki Adama Jamiołkowskiego (gitara, śpiew). W pierwszych miesiącach występował z nimi również pracownik naukowy Politechniki Warszawskiej dr Michał Urbański (instr. perkusyjne). W 1984 Jamiołkowskiego zastąpił Wojciech Wiśniewski (gitara, śpiew), który odszedł w 1985 roku. W tym samym roku członkiem zespołu został Marek Wojtczak (gitara basowa, kontrabas). W 2007 roku dołączył do zespołu grający na akordeonie i puzonach Tomasz Hernik . Od początku kierownikiem grupy jest Marek Karlsbad,  a stałym współpracownikiem - znany tłumacz Carlos Marrodán. W początkowym okresie zespół zajmował się publiczną prezentacją pieśni katalońskiego barda Lluisa Llacha, za które dostał II nagrodę i Nagrodę Dziennikarzy na XIX Studenckim Festiwalu Piosenki w Krakowie w 1983 roku. Potem rozszerzyli repertuar o piosenki francuskiego piosenkarza Georgesa Brassensa i sefardyjskie piosenki ludowe. W 1990 roku zespół podjął decyzję o zawieszeniu działalności, choć potem dwukrotnie wszedł do studia, by zarejestrować programy z piosenkami sefardyjskimi ("Sefarad" 1991) i Brassensa ("Pornograf" 1993). W roku 2006 Zespół Reprezentacyjny wznowił publiczne koncerty, a 2007 nagrał nową koncertowa płytę pt. „ Kumple to grunt". Na płycie znajduje się 20 piosenek G. Brasenssa w przekładach Filipa Łobodzińskiego i Jarosława Gugały - nie publikowanych wcześniej przez ZR . Płyta w czerwcu 2010 roku uzyskała status Złotej Płyty. Dwóch  muzyków zespołu znanych jest z mediów.

Jarosław Gugała w latach 1989-95 pracował w Wiadomościach TVP, był też dyrektorem programu I TVP i Telewizyjnej Agencji Informacyjnej, a następnie ambasadorem w Urugwaju. W 2003 r. wrócił do dziennikarstwa, aktualnie jest Szefem pionu informacyjnego telewizji Polsat,  jednym z głównych prowadzących "Wydarzenia".

Filip Łobodziński  znany jest z filmów m.in. "Podróż za jeden uśmiech", "Stawiam na Tolka Banana". W dorosłym życiu pracuje jako tłumacz literatury i dziennikarz . Pracował w Wiadomościach TVP, Non Stopie,  Machinie, Przekroju i innych), obecnie jest dziennikarzem w Newsweek Polska .

Jakie niespodzianki może przynieść zwyczajny spacer z psem przekonał się kilka dni temu młody mieszkaniec Biskupic Radłowskich. Idąc brzegiem Dunajca zauważył wystający z wody okrągły przedmiot. Pierwszy zaciekawił się pies i zaczął grzebać wokół, potem pomógł mu człowiek. Z wody i żwiru rzecznego wyciągnął miecz żelazny. Miecz zachowany był w całości w dobrym stanie, na rękojeści widoczne były jeszcze resztki drewnianej okładziny. Piotr Warzała, bo tak nazywa się znalazca, po konsultacji z rodziną postanawia przekazać zabytek do muzeum. Piękny gest, który wart jest upowszechnienia. Po oględzinach okazało się, że jest to miecz z XIV-XV wieku. Dla archeologów i muzealników, sam zabytek jest niezwykle wartościowy ze względów naukowych i wystawienniczych. Po konserwacji na pewno wzbogaci przyszłą wystawę o pradziejach miasta Tarnowa i okolicy. W zbiorach Muzeum znajduje się kilkanaście okazów uzbrojenia średniowiecznego – mieczy, toporów - znalezionych w latach 50-tych podczas wydobywania żwiru w żwirowniach na Dunajcu, w Ostrowie i Komorowie. Stanowią one bardzo ciekawą kolekcję broni średniowiecznej. Miecz z Biskupic Radłowskich, który do nich dołączy niewątpliwie stanowić będzie jej najpiękniejszy i najciekawszy okaz – czytamy w informacji Muzeum Okręgowego w Tarnowie.

Ryszard Zaprzałka


10:35, tarnowski_kurier_kulturalny
Link Dodaj komentarz »
niedziela, 13 maja 2012

Wiosna wkoło więc czas na majówkowe szaleństwa. Od 7 do 9 maja odbywał się w muzeum na zamku w Dębnie integracyjny plener malarski „DĘBNO 2012”. Organizatorami tego przedsięwzięcia byli: Muzeum Okręgowe w Tarnowie – Oddział Zamek w Dębnie i Stowarzyszenie Przyjaciół Zamku w Dębnie. Podsumowaniem pleneru będzie wystawa prezentowana na zamku w Dębnie od 20 maja do 15 czerwca. Wernisaż dodatkowo wzbogaci koncert „Jan Kochanowski – muzyka i poezja” przygotowany przez Zespół Camerata Cracovia. Utwory poetyckie wykona Krzysztof Globisz z towarzyszeniem muzyka Ireneusza Trybulca. Jest to już piąty tego typu plener, który organizowany jest dla dal podtrzymania tradycji pleneru sprzed lat, kiedy to w 1923 roku Jan Jastrzębski, ówczesny właściciel Dębna zaprosił studentów z krakowskiej ASP wraz z ich opiekunem profesorem Stanisławem Kamockim. Na zamku w Dębnie przebywała wtedy grupa 29 studentów, a ich obecność udokumentowana jest dzięki zachowanym z tego czasu fotografiom jak i ciekawym artykułom zamieszczonym w wychodzącym wówczas Informacyjnym Kurierze Codziennym. Pamiątki te znajdują się w muzealnym archiwum dzięki przekazowi, którego dokonała przed laty jedna z uczestniczek tego pleneru, znana i ceniona malarka Hanna Rudzka - Cybisowa. Początkowo do udziału w plenerze zapraszana była młodzież z Liceum Plastycznego i Warsztatów Terapii Zajęciowej, ale bardzo szybko do tej grupy dołączyła także młodzież ze szkół gimnazjalnych z terenu gminy Dębno i od dwóch już lat także studenci z krakowskiej ASP. Pozostajemy z Pegazem przy nadziei, że uda nam się raz jeszcze wpaść do Dębna na wernisażowe co nie co, dla ducha i ciała… Po tej artystyczno – turystycznej przebieżce stanęliśmy na kolejny popas na Rynku. Tamże w  Galerii Tarnowskiego Centrum Kultury we środę 9 maja otwarto absolutnie wyjątkową wystawę fotografii w technice trójwymiarowej „W stronę słońca”. Obok autorów autorów zdjęć Jacka Gniewka i Michała Grzywacza, zjawili się, jak zwykle, stali bywalcy tecekowskich wernisaży. 30 powiększonych w formacie 100x70, wielkoformatowych zdjęć, to efekt podróży autorów w akwen morza śródziemnego, powstałych m.in. do Grecji i Turcji, a także na Wyspy Kanaryjskie oraz do Egiptu. Prace to zachwycająca iluzja, optyczne oszukiwanie naszego mózgu, dzięki czemu widzimy głębię trójwymiarowego obrazu, niemalże jakbyśmy wkroczyli w sam jego środek. Eksponowane w TCK prace wykonane są w technice trójwymiarowej, w formie wielkoformatowych wydruków anaglifowych. Do ich oglądania potrzebne są specjalne okulary, niezbędne do oglądania przestrzennego obrazu. Jak powstają takie fotografie - najogólniej mówiąc to dwa zdjęcia tego samego obiektu robione jednym dwuobiektywowym aparatem lub dwoma aparatami fotograficznymi idealnie ze sobą zsynchronizowanymi, w tym samym momencie, lub z różnicą dwóch, trzech sekund. Z nich przy pomocy specjalnego programu komputerowego składa się jedno zdjęcie zwane anaglifem, czyli fotografię w 3D-  tłumaczył jeden z autorów zdjęć Jacek Gniewek. Dzień później we czwartek 10 maja, w zlokalizowanej po sąsiedzku Galerii ZPAP swoje Słowa – Malowane – Dźwiękiem, zaprezentowali „Aspiranci” : Natalia Tryba i Maksymilian Tchoń (słowo) oraz Monika Chytroś i Ewelina Kogut (obraz). To utalentowali uczestnicy Grupy Młodych Autorów działającej przy Oddziale dla Dzieci i Młodzieży – MBP w Tarnowie. Cały projekt, którego pierwsza odsłona miała właśnie miejsce, to cykl tematycznych spotkań kulturalnych w formie wspólnego powiązania: słowa, obrazu i muzyki, czyli spotkań poetycko-prozatorskich, wernisaży plastycznych oraz występów muzyków. Ich celem jest stworzenie dla młodych lokalnych artystów/autorów sposobności promocji i prezentacji swojej twórczości i talentów. Natomiast w piątek 11 maja Galeria  Miejska  zaprosiła na wernisaż – wydarzenie, unikatową ekspozycje malarstwa Zofii Stryjeńskiej „Z tarnowskiej kolekcji”. Muzycznie oprawili wernisaż Malwina Kołodziejczyk + DJ dudek. Zgodnie z wieloletnią majową tradycją od 8 do 15 maja trwa „Tydzień Bibliotek” organizowany przez MBP im. J. Słowackiego w Tarnowie. W programie m.in. „Czytanie Kapuścińskiego”, „Salon Poezji Wisławy Szymborskiej”, sesja popularno-naukowa z okazji 120. rocznicy powstania TSL-u w Tarnowie i wiele innych propozycji. Odbywa się też Festiwal Muzyki Odnalezionej (o tym obok). No i czekają nas kolejne miejskie wykopki…

Wystawa Zofii Stryjeńskiej obejmuje unikatową kolekcję obrazów Księżniczki Polskiej Sztuki, jak nazywano Zofię Stryjeńską – własność Miasta Tarnowa – przekazaną przez księdza Alojzego Franciszka Nosala.Wystawa jest częścią programu tegorocznej I Doby Dla Kultury (31.05-1.06) związanej z obchodami Światowego Dnia Rozwoju Kultury (31.05) – celem inicjatywy jest promocja tarnowskich instytucji kultury oraz tarnowskiego dziedzictwa kultury, w tym kolekcji dzieł sztuki.Wystawa prezentuje  wszystkie 33 obrazy z kolekcji, uzupełnione zbiorem pocztówek z reprodukcjami obrazów Zofii Stryjeńskiej. Prace z tarnowskiej kolekcji podzielone są na cztery tematy: „Postaci”, „Tematyka biblijna”, „Wieś polska” oraz „Stroje i tańce ludowe”. Kolekcja ostatni raz prezentowana była w Tarnowie w 1992 roku, później w 2005 roku na pokazie zamkniętym.Zofia Stryjeńska (ur. 1891 w Krakowie, zm. 1976 w Genewie) – reprezentantka sztuki art déco, zajmowała się malarstwem, grafiką, ilustracją, scenografią. Już jako młoda dziewczyna została współpracowniczką pism ilustrowanych „Rola” i „Głos Ludu”. W 1909 r. rozpoczęła naukę w szkole malarskiej dla kobiet Marii Niedzielskiej; dwa lata później ukończyła kurs z wyróżnieniem za malarstwo i sztukę. Początkiem października 1911 r. przebrana za chłopca, jako Tadeusz Grzymała Lubański, rozpoczęła studia malarskie w Akademii Sztuk Pięknych w Monachium. W tamtych czasach kobiety nie miały wstępu na akademie i uniwersytety.  Była najbardziej znaną i najwybitniejszą polską artystką okresy dwudziestolecia międzywojennego, obok Tamary Łempickiej. Obrazy jej autorstwa – charakteryzujące się żywą kompozycją i szeroką paletą barw – chwalone przez krytyków i uwielbiane przez Polaków weszły do powszechnego obiegu poprzez reprodukcje na plakatach, kartach pocztowych czy… pudełkach czekoladek. A sama Stryjeńska - ceniona i nagradzana, odważna i ekscentryczna –pozostała jedną z najbardziej wyrazistych postaci polskiej sztuki I połowy XX wieku.Oprowadzanie po wystawie w niedzielę 13.05, g. 15.00, oprowadza p. Marek Popiel – pracownik Wydziału Kultury UMT, opiekun kolekcji z ramienia UMT.

Oto szczegółowy afisz tegorocznego Dnia Bibliotek

8 MAJA

Czytanie młodych – bibliotekarze oraz członkowie Grupy Młodych Autorów i Klubu Różowych Molików czytać będą fragmenty książek dla młodzieży z serii „Nasza Biblioteka”godz. 11:30-13:00, Zaułek Łokietka /lub – jeśli pogoda nie dopisze – Oddział dla Dzieci i Młodzieży, ul. Staszica 6 /  

9 MAJA

V Gala Dziecięcych Prezentacji Poetyckich

– w czasie spotkania czytane będą wiersze konkursowe napisane przez dzieci pod wspólnym hasłem „Mój przyjaciel z bajki”. Spotkaniu towarzyszy prezentacja prac plastycznych dzieci i zabawy. Muzyczną oprawę zapewnią młodzi czytelnicy Oddziału dla Dzieci i Młodzieżygodz. 9:30-11:30, Sala Lustrzana. 

10 MAJA

Czytanie Kapuścińskiego

– poezja Ryszarda Kapuścińskiegogodz. 10-12, Wypożyczalnia dla Dorosłych 

13 MAJA (NIEDZIELA)

 Salon Poezji „Szymborska: Kontrasty” - godz. 11:00, foyer Tarnowskiego Teatru

Po ponad trzyletniej przerwie Miejska Biblioteka Publiczna w Tarnowie wraz Tarnowskim Teatrem powraca do współorganizacji Salonów Poezji, które w ubiegłych latach cieszyły się dużym zainteresowaniem wśród Tarnowian. Z powodu modernizacji budynku teatru wspólne przedsięwzięcie jakim były Salony Poezji zostało zawieszone. Bardzo się cieszę, że biblioteka zamierza kontynuować ten cykl. Poezja Wisławy Szymborskiej zasługuje by ją prezentować w każdej nadającej się ku temu okoliczności – mówi Rafał Balawejder dyrektor Solskiego.
Gościem Salonu Poezji Wisławy Szymborskiej był Jerzy Illg - krytyk literacki, wydawca, redaktor naczelny wydawnictwa ZNAK, który podzieli się z publicznością wspomnieniami o Wisławie Szymborskiej. Poezję Noblistki czytać będą aktorki Tarnowskiego Teatru: Kinga Piąty i Zofia Zoń, które można zobaczyć spektaklu „Trzy siostry”. Utwory zaczerpnięto z tomików: "Poezje", "Wszelki wypadek", "Dwukropek", "Rymowanki dla dużych dzieci", a także z ostatniego zbioru "Wystarczy".  Zaś  muzycznie Salon ozdobił grą na gitarze klasycznej Karol Mach. 

14 MAJA

Czytanie Schulza

– członkowie Dyskusyjnego Klubu Książki oraz autorzy wystawy „Ilustracje” do prozy Brunona Schulza (wystawa prac Łukasza Wojtanowskiego oraz uczniów Zespołu Szkół Plastycznych w Tarnowie) czytać będą opowiadania Brunona Schulza godz. 15:30, Galeria Niebieska, ul. Krakowska 4  

15 MAJA

Sesja popularno-naukowa z okazji 120. rocznicy powstania TSL-u w Tarnowie.

Sesja zorganizowana we współpracy ze Starostwem Powiatowym w Tarnowie w ramach Powiatowych Dni Książki. W programie:prof. dr hab. (KUL) Roman Pelczar: Działalność TSL na ziemiach polskich w latach 1891-1939Mieczysław Czosnyka "Działalność Towarzystwa Szkoły Ludowej w Tarnowie i powiecie tarnowskim"Antoni Sypek "Miejska Biblioteka Publiczna im. Juliusza Słowackiego w Tarnowie w latach 1908-1947"godz. 10:00-14:00, Sala Rycerska Tarnowskiego Ratusza. 

IMPREZY CZYTELNICZE W FILIACH BIBLIOTECZNYCH

Tarnowska starówka ma być sukcesywnie odnawiana. Kontynuacją zakończonego w tym roku unijnego projektu w ścisłym centrum Tarnowa będzie modernizacja Placu Kazimierza oraz docelowo płyty Rynku.Przygotowany jeszcze w ubiegłym roku projekt wymiany nawierzchni Placu Kazimierza jest estetyczną kontynuacją remontu ul. Krakowskiej. Zastosowana zostanie w tym miejscu ta sama kostka z porfiru. Co ciekawe, wykonany zostanie obrys fundamentów nieistniejącej już Bramy Krakowskiej z czarnej kostki granitowej. Remont ma być wykonany przy maksymalnym wykorzystaniu historycznych materiałów, które zachowały się w dobrym stanie. Znajdują się one przy wejściu na plac i wjazdach do bram. Zgodnie z planem, mają być one wyłożone czerwoną kostką pozyskaną z rozbiórki nawierzchni ul. Krótkiej, która z kolei zostanie pokryta szarym granitem. Projekt przewiduje natomiast, że ulica Katedralna zostanie wyłożona czerwoną kostką bazaltową pozyskaną z placu Kazimierza.Poprawa nawierzchni rynku to następne zadanie. Prowadzone są specjalistyczne analizy w celu opracowania optymalnego sposobu dokonania zmian. Wykonanie remontu zależy jednak od wielu czynników, dlatego na razie mówimy o planach, a nie o konkretnych terminach. Ze względu na historyczny charakter centrum miasta, bardzo ważna jest chronologia prowadzonych prac. Mowa o konieczności zachowania architektonicznej jednorodności - przed remontem płyty rynku, powinno się odremontować plac Kazimierza. Nie bez znaczenia jest również duży koszt tego typu inwestycji.

Ryszard Zaprzałka



09:29, tarnowski_kurier_kulturalny
Link Dodaj komentarz »
niedziela, 06 maja 2012

 

Zgodnie z tradycją miniony tydzień zdominowały majowe święta, zgrabnie kalendarzowo wplecione w ponad tygodniowy weekend. Tuż przez wielką majówką na płytę tarnowskiego rynku powróciły po zimowej przerwie ogródki kawiarniane z parasolami. Na szczęście piwni ogrodnicy nie zaanektowali całej płyty Rynku dla siebie i nie przysłonili tym samym historycznej substancji naszej starówki. A różnie z tym bywało onegdaj… Jak, co roku, tak i teraz blisko 5 tysięcy flag na samochód przygotował i bezpłatnie dystrybuował Urząd Miasta Tarnowa, zachęcając, aby z okazji obchodzonych na początku maja świąt państwowych i religijnych (1 Maja, I rocznica beatyfikacji Jana Pawła Wielkiego; 2 maja: święta Flagi i Polonii oraz 3 maja: święta Konstytucji i Matki Bożej Królowej Polski),  mieszkańcy udekorowali w biało-czerwone barwy swoje ulice, domy i samochody. Że apel ten nie pozostał bez echa najlepiej świadczył wygląd naszych domów i aut. W to majowe świętowanie wpisały się także Galeria Miejska i tarnowski teatr zapraszając 1 maja na wernisaż wystawy malarstwa i fotografii „Colori di Venezia”. Trzej tarnowscy artyści prezentują w teatralnym foyer prace wykonane podczas pleneru w Wenecji, mieście karnawału i miłości. Idąc w ślady wielu mieszczuchów, także i my z moim parzystokopytnym przewodnikiem postanowiliśmy nieco się przewietrzyć i wychynąć poza miejskie opłotki. A że od niejakiego czasu częściej bywamy w Lisiej Górze niż w Tarnowie tam też stanęliśmy na pierwszy popas. A okazja był wyjątkowa, bowiem we czwartek 3 maja tamtejsze Gimnazjum uroczyście obchodziło nadanie mu imienia „Ofiar Katynia”. Z tej okazji do Lisiej Góry zjechało wielu znamienitych gości, m.in. tarnowski poseł na Sejm „Solidarnej Polski” Józef Rojek, wiceprezydent Tarnowa, przedstawiciele Kuratorium, Rodzin Katyńskich, kombatanci, poczty sztandarowe okolicznych szkół, przedstawiciele OSP, wojska i policji oraz liczne władze Gminy Lisia Góra z wójtem Stanisławem Wolakiem na czele. Wśród wielu tarnowskich znakomitości nie sposób nie wymienić choćby kierownictwa Klubu Inteligencji Katolickiej czy Stanisławy Wiatr – Partyki, sybiraczki i znanej poetki oraz Andrzeja Westwalewicza, malarza, strażnika pamięci swojego ojca Stanisława wybitnego malarza, żołnierza – tułacza. Szczególną uwagę zwracali ubrani w skórzane kombinezony uczestnicy Motorowego Rajdu Katyńskiego. Gościem specjalnym uroczystości był przybyły z Chicago Stanisław Taraszka, reprezentujący prężnie tam działający Klub Parafii Lisia Góra – fundatora nowego sztandaru lisiogórskiego Gimnazjum. I to od jego poświęcenia podczas mszy świętej, odprawionej w kościele parafialnym w Lisiej Górze przez dziekana, ks. proboszcza S. Szałdę wraz z przybyłym z Warszawy prezesem -  kapelanem ogólnopolskiego Stowarzyszenia „Parafiada” ks. Markiem Kudachem, głównym koordynatorem ogólnopolskiej akcji sadzenia Katyńskich Dębów Pamięci (obok Gimnazjum w Lisiej Górze rośnie ich już 13), rozpoczęła się ta rozpisana na wiele godzin uroczystość. W jej drugiej, szkolnej części, podczas okolicznościowej akademii nastąpiło oficjalne przekazanie sztandaru szkole, wygłoszono szereg przemówień i laudacji, wręczono stosowne adresy, dyplomy i prezenty, m.in. ryngraf od krakowskiego sztabu wojskowego i obraz – kolaż wykonany przez A. Westwalewicza. O oprawę artystyczną zadbali nauczyciele i uczniowie Gimnazjum przygotowując bardzo profesjonale i  na wysokim poziomie: montaż tekstów „katyńskich” i poezji patriotycznej, prezentacje wokalne i taneczne, sportowe i muzyczne. Byłem autentycznie wzruszony i poruszony, a także pozytywnie ogromnie zaskoczony, że tak jeszcze można patriotycznie, bogoojczyźniano, edukować młodzież. Że hasło wypisane na nowym gimnazjalnym sztandarze: Bóg - Honor - Ojczyzna, można praktycznie  realizować w codziennej, pozytywistycznej pracy u podstaw. Wielka zasługa w tym dyrektor Katyńskiego od czwartku Gimnazjum mgr Moniki Krzysztoforskiej - prawdziwej pedagog i autentycznej Judymki... Wymownym suplementem do tego, co działo się w czwartek w Lisiej Górze będzie sobotni (12 maja) pokaz w kinie „Marzenie”  roboczej wersji legendarnego już filmu „historia Roja, czyli w ziemi lepiej słychać”, pierwszej produkcji polskiej o „Żołnierzach Wyklętych”. Temat ten podjął także T. A. Żak w swojej najnowszej premierze „Wyklętych” TNT, o czym piszemy obok. Poza tym projekt BWA "Tarnów. Tysiąc lat nowoczesności" doczekał się swojej angielskiej wersji, promowanej w Monachium...

„Colori di Venezia” to wystawa prezentująca prace wykonane podczas pleneru w Wenecji przez trzech tarnowskich artystów – Tomasza Głowackiego, Rafała Nijaka i Julisza Słomkę. Anna Pasek o prezentowanych pracach napisała m.in.: Przestrzenią na płótnach prezentowanych na wystawie jest pejzaż Wenecji, nad którym troje artystów pracowało w 2011 roku podczas wspólnego pleneru. Trudno jednak znaleźć jednoznaczną odpowiedź czy są to właściwie obrazy o Wenecji, przemijaniu, pięknie, czy samej istocie malarstwa. Właściwie o wszystkim po trochu, bo wszystkie te pojęcia jak w soczewce skupia wodne miasto, stanowiące już inspiracje dla niezliczonej ilości artystów i filmowców.Wernisaż wystawy odbył się 1 maja o godzinie 17.00 w foyer tarnowskiego teatru. Oprawę muzyczną zapewnił Marcin Krysa, absolwent Szkoły Muzycznej w Tarnowie, student Akademii Muzycznej w Katowicach. Wystawa potrwa do 26 maja.

BWA Galeria Miejska w Tarnowie od 2009 roku prowadzi projekt badawczy Tarnów. 1000 lat nowoczesności, dotyczący nowoczesnej architektury miasta. Ramy projektu wyznaczają: 1927 rok – decyzja powstania Mościc oraz bliżej nieokreślona przyszłość, kiedy będą możliwe do zrealizowania futurystyczne projekty miast przyszłości tarnowskiego architekta Jana Głuszaka „Dagaramy”. Na projekt złożyły się: wystawy w różnych miejscach w Polsce (ostatnio w Warszawie w Instytucie Awangardy: Jan Głuszak „Dagarama” Z trudu Słońca), warsztaty, spacery, koncerty.Bazą tekstów do projektu jest książka Tarnów. 1000 lat nowoczesności wydana w 2010 roku przez warszawskie Wydawnictwo 40000 Malarzy. W 2011 roku otrzymała wyróżnienie w 51. Konkursie Polskiego Towarzystwa Przyjaciół Książek „Najpiękniejsze Książki Roku 2010”. Wręczenie nagród odbyło się na Warszawskich Targach Książki w Pałacu Kultury i Nauki. Nagrodzone i wyróżnione książki pokazywane były m.in. na Międzynarodowych Targach Książki „Buchkunst International 2011” we Frankfurcie oraz w konkursie „Best Book Design from all over the World” w Lipsku.

Z uwagi na bardzo duże zainteresowanie wydawnictwem w ogólnopolskich i zagranicznych środowiskach postanowiono wydać książkę w tłumaczeniu na język angielski.Tarnów. 1000 Years of Modernity swoją premierę będzie miała 9 maja w muzeum Haus der Kunst w Monachium, gdzie prezentowana jest retrospektywna wystawa Wilhelma Sasnala.Okładka książki to negatyw polskiego wydania - projekt Hipopotam Studio prowadzonego przez małżeństwo wybitnych młodych grafików Aleksandrę i Daniela Mizielińskich.W książce znajdziemy m.in. obszerny rozdział archiwalnych fotografii, współczesne portrety mościckiej architektury autorstwa fotografa Nicolasa Grospierre’a (nagrodzonego Paszportem Polityki 2012), teksty archiwalne i współczesne. Osobne rozdziały poświęcone są kolejno: tarnowskim wątkom sztuki Wilhelma Sasnala, perełce tarnowskiej architektury lat 70. XX w. jaką jest Dom Doktora Książka projektu Wojciecha Pietrzyka, oraz twórczości Jana Głuszaka „Dagaramy”. Największym wyzwaniem dla tłumaczy był rozdział z opowiadaniem Jacka Dukaja – wybitnego pisarza fantastyki urodzonego w Tarnowie.

Ryszard Zaprzałka



10:55, tarnowski_kurier_kulturalny
Link Dodaj komentarz »








NOWA ODSŁONA!






tarnowski kurier kulturalny: