RSS
poniedziałek, 30 kwietnia 2012

Jerzy Reuter nie żyje. Był w szczytowej formie intelektualnej. Miał ledwie 56 lat. To kolejne znaczące odejście tarnowskiego Obywatela Kultury. Na początku maja żegnaliśmy aktorkę Lidię Holik – Gubernat. Teraz odwołano dziennikarza, autora słuchowisk radiowych, dramaturga i pasjonata historii Tarnowa. Był moim przyjacielem od lat wspólnej pracy w Tarnowskim Teatrze, a od kilku lat także cennym współpracownikiem tkk. Z głębokim smutkiem i żalem wspominamy go obok. Ale człowieczy los to obok smutków także radości. Oto po trzech podejściach - nominacjach  Dziewczęcy Katedralny Chór Puellae Orantes nareszcie zgarnął najważniejszą muzyczną nagrodę w kraju. To pierwszy Fryderyk dla muzyków z Tarnowa w ogóle. Gratulujemy! Zakończyła się 26 Tarnowska Nagroda Filmowa. Odbyła się finałowa gala, wręczono nagrody i wzniesiono toasty... O Festiwalu pisaliśmy wcześniej kilkakrotnie, teraz więc tylko końcowe podsumowanie (obok). Ale na szczęście nie tylko filmem Tarnów stał w ubiegłym tygodniu. Wcześniej 6 solistów i 7 zespołów zaprezentowało się w kinie „Marzenie” podczas 28 Przeglądu Talentów Muzycznych, który od ćwierćwiecza organizuje I LO w Tarnowie. Dużym atutem tego amatorskiego grania było profesjonale jury w składzie: nauczycielka M. Półtorak, muzyk W. Klich, dziennikarz K. Borowiec oraz S. Madej, zwycięzca poprzedniej edycji przeglądu. Uczestnicy wykonywali po dwa utwory, a zwyciężył i nagrodę 500 zł otrzymał heavy metalowy zespół „10ton”. Zespół powstał zaledwie w lutym tego roku w niecodziennych „okolicznościach przyrody”, a mianowicie podczas …przerzucania 10 ton żwiru (!), stąd jego nazwa. Nagrodzono jeszcze trzy inne zespoły, a wyróżnień mogło być więcej ale, jak szczerze przyznali organizatorzy, zabrakło kasy w kasie… Zakończył się także konkurs fotograficzny Kolektywu Fotografów AFTERIMAGE. Prace oceniało jury w składzie: J. Filip (przewodniczący), J. Ochnio, I. Kowal i przyznało: I nagrodę dla J. Kaszuby za fotografie nr 3 i 5 oraz 3 równorzędne wyróżnienia dla: D. Kopacza za fotografię nr 1, Sz. Koniora za fotografię nr 1, W. Kobylańskiego za fotografię nr 2. Wręczenie nagród odbyło się we wtorek 24 kwietnia w klubie Mała Czarna na rogu ul. Wałowej i Rybnej. Również tego samego dnia w Centrum Sztuki Mościce zaprezentowany został spektakl „Pan Tadeusz” w wykonaniu zespołu Teatru im. Wandy Siemaszkowej z Rzeszowa. To była propozycja dla uczniów szkół ponadgimnazjalnych, realizowana w ramach edukacyjnego projektu CSM „Lekcje w Teatrze i w kinie”. Już po raz jedenasty Województwo Małopolskie obchodziło Małopolskie Dni Książki „Książka i Róża”. W tegoroczną akcję włączyła się rekordowa liczba 88 księgarń.  W czasie Małopolskich Dni Książki „Książka i Róża”, od 23 do 24 kwietnia, księgarnie obniżały ceny książek o min. 10 %, a do każdej zakupionej książki dołączano różę. W tym roku Województwo Małopolskie przygotowało również upominek: książkę związanego z Małopolską autora. Tym razem jest to „Nietoperz w świątyni. Biografia Jerzego Nowosielskiego” Krystyny Czerni, którą autorka  promowała już wcześniej na tarnowskim dworcu PKP czyli w Galerii Miejskiej. 50 jej egzemplarzy wraz z różami wręczył z okazji tego święta na Ratuszu wicemarszałek R. Ciepiela. Natomiast dwa dni później, w piątek 27 kwietnia w C. S. Mościce odbyło się kolejne, cykliczne spotkanie”…za horyzont domu”, którego gościem był prof. Jan Ryn (wywiad obok), lekarz, globtroter i dyplomata. Tym razem opowiadał o  medycynie indiańskiej traktującej o związkach medycyny i magii. Tego samego dnia, również w CSM miała miejsce kolejna odsłona w RED GALLERY CAFE, rodzaju artystycznego Hyde Parku, miejscu prezentacji różnorodnych form artystycznych, od klasycznych dziedzin sztuki po najnowsze działania w obszarze nowych mediów. Aktualnie swoje rysunkowe aberracje prezentuje tam Roberta Myszkowska. Wydarzeniem była bez wątpienia piątkowa tarnowska premiera głośnego już spektaklu „Wyklętych” T.A. Żaka przygotowana przez ciągle bezdomny i dla Salonu niepoprawny Teatr Nie Teraz.  Rzecz opisujemy oddzielnie. Wieńcząca tydzień niedziela to serdeczny koncert w Tarnowskim Teatrze z cyklu „Solski o…”.  Tym razem tarnowscy aktorzy zaśpiewali piosenki z muzyką K. Gaertner, a dochód przekazali pogorzelcom… 

Do trzech razy sztuka. Dziewczęcy Katedralny Chór Puellae Orantes nareszcie zgarnął najważniejszą muzyczną nagrodę w kraju ! Podczas czwartkowej Gali Fryderyków w Warszawie ogłoszono, że zwycięzcą w kategorii Muzyka Chóralna i Oratoryjna jest album nagrany przez Chór prowadzony przez ks. Władysława Pachotę i panią Aleksandrę Toporw w styczniu ubiegłego roku w Bazylice Katedralnej w Tarnowie przy akompaniamencie Kwartetu Smyczkowego "Dafô". Dwupłytowy album "ŁUKASZEWSKI & BEMBINOW. KOLĘDY I PASTORAŁKI" ukazał się sumptem wydawnictwa DUX i jeszcze przed jesienną premierą stał się złotą płytą. To pierwszy Fryderyk dla muzyków z Tarnowa w historii. Przypomnijmy, w poprzednich latach Chór był już dwukrotnie nominowany do Fryderyka, ale bez ostatecznego sukcesu. Nagrodzony album zawiera m.in. prawykonanie suity kolędowej, skomponowanej przez Miłosza Bembinowa, który osobiście dyrygował chórem podczas ubiegłorocznego koncertu w Katedrze. Aranżacją pozostałych kolęd i pastorałek zajął się również kompozytor Paweł Łukaszewski.

Dla widzów, którzy znają wyjątkowe miejsce „Pana Tadeusza” w kanonie narodowej literatury, spodziewających się przedstawienia pomnikowego, ten spektakl może być niespodzianką. Irena Jun, autorka opracowania tekstu i reżyser, postanowiła bowiem, ów zaprawiony nostalgią literacki portret polskości, osadzić w świecie prawdziwych ludzi. Inscenizowana według tej zasady, w dekoracjach i kostiumach Aleksandry Semenowicz, historia którą wszyscy znamy, objawia zaskakująco obfitą dawkę humoru. Zatem tych zwłaszcza, którym zda się, że dobrze znają Telimenę, Zosię, Hrabiego, Tadeusza, Wojskiego... i całą soplicowsko-horeszkowską drużynę, przedstawienie  może zaskoczyć ale także zabawić i ucieszyć. Tą propozycją Centrum Sztuki Mościce rozpoczyna realizację specjalnych programów edukacyjnych opartych o spektakle teatralne i projekcje filmowe. ”Repertuar przedstawień i projekcji kinowych został opracowany tak, aby stanowił pomoc dydaktyczną w programie nauczania. Każde spotkanie jest bezpośrednią, wizualną metodą poznania świata literatury i zjawisk społecznych oraz odpowiednich pojęć zawartych w każdym tytule. Proponujemy poznawanie pojęć literackich i uniwersalnych, dotyczących człowieka i człowieczeństwa, o których, nauczyciele, rozmawiają z uczniami na lekcjach języka polskiego czy godzinach wychowawczych. Działania w obszarze filmu poprzedzone są specjalnym warsztatem dla nauczycieli. Wszystkie propozycje zarówno teatralne jak filmowe dobierane są przez zespół CSM ze szczególnym uwzględnieniem walorów edukacyjnych, artystycznych, podstaw lekturowych, problemów wychowawczych, socjologicznych, społecznych” - czytamy w nadesłanej informacji. Dokładne informacje i programy spotkań dostępne są na: www.csm.tarnow.pl facebook – organizatorzy proszą wpisać w wyszukiwarce facebook: Lekcje W Teatrze Kinie.

50 biografii Jerzego Nowosielskiego "Nietoperz w świątyni" Krystyny Czerni rozdał w środę w Tarnowie wicemarszałek Roman Ciepiela w ramach Małopolskich Dni Książki. Otrzymali je m.in. uczestnicy tarnowskich uniwersytetów III wieku, a następnie zostali nimi obdarowani podopieczni Warsztatów Terapii Zajęciowej przy ul. Hodowlanej. Do każdej wręczanej książki dołączona była róża. - To przepiękny zwyczaj, który jedenaście lat temu zapożyczyliśmy z hiszpańskiej Katalonii. Chcemy w ten sposób promować, zwłaszcza wśród młodych ludzi, ideę czytania - mówił Roman Ciepiela. Jego zdaniem w dobie wszechogrniającej cyfryzacji tego typu działania są niezwykle ważne, gdyż obcowania z dobrą książką nie zastąpi żaden komputer ani nawet e-book. Przypomnijmy, że Tarnów pod względem czytelnictwa, wciąż plasuje w małopolskiej czołówce. - Jeśli idzie o liczbę wypożyczeń na 100 mieszkańców jesteśmy tuż za Krakowem - mówi Ewa Stańczyk, dyrektor Miejskiej Biblioteki Publicznej. - W ubiegłym roku 27 tysięcy mieszkańców miasta i regionu przynajmniej raz skorzystało z bibliotecznych zbiorów, a w ręce czytelników trafiło ponad pół miliona książek, czasopism oraz audiobooków.

RED GALLERY CAFE działająca od jakiegoś czasu w CSM jest galerią otwartą na działania w obszarze różnorodnych form artystycznych, od klasycznych dziedzin sztuki po najnowsze działania w obszarze nowych mediów. RGC to rodzaj artystycznego Hyde Parku. Tym razem swoje rysunkowe aberracje pokazuje tam Roberta Myszkowska. Oto jej komentarz:„Aberracja jest błędem, który sprawia, że odwzorowany obraz nie jest zgodny z rzeczywistym. Analogicznie aberracje można przypisać oku ludzkiemu, które także jako narząd wzroku nie jest w stanie doskonale, w pełni ostrości widzieć. Zakrzywienie, nieostrość,  czynniki występujące w układach optycznych mogą być również przyczyną, a zarazem wynikiem błędnego postrzegania obrazów ze świata zewnętrznego, w sferze odczuwania. Procesy te można nazwać aberracjami w naszych umysłach. Wieloznaczność tego pojęcia stała się dla mnie pretekstem i inspiracją w odkrywaniu środków wyrazu. Intrygujące stały się dla mnie momenty zetknięć i konfrontacji przeciwstawnych form i ich właściwości: nieprzejrzystości z wyrazistością, przeźroczystości z konkretnością. Do tworzenia cyklu rysunków wybrałam skrajnie odmienne elementy. Z jednej strony trójwymiarowe, geometryczne formy z drugiej nieokreślone, niejasne i organiczne. Wykorzystane przeze mnie motywy grafiki trójwymiarowej uległy całkowitemu przekształceniu, kiedy stały się elementami dwuwymiarowej kompozycji, ostatecznie tracąc bezpośrednie odniesienie do ich pierwotnej bryłowatości. W cyklu tym ważne było dla mnie zestawienie w obrębie jednej albo na osobnych pracach tak odmiennych formalnie elementów.”

Roberta Myszkowska - Urodzona w 1983 roku w Pruszkowie. 2005-2011, studia na Wydziale Grafiki ASP w Krakowie. 2011, dyplom w Pracowni Rysunku u prof. Joanny Kaiser - Plaskowskiej. Ukończone w 2003 roku Liceum Plastyczne im. Jana Cybisa w Opolu. Praca dyplomowa z Wystawiennictwa. W 2003 podjęcie nauki w Krakowskich Szkołach Artystycznych na wydziale Projektowania Wnętrz i Przestrzeni. W 2005 roku podjęcie studiów na Wydziale Grafiki na Akademii Sztuk Pięknych im. Jana Matejki w Krakowie. Dyplom Licencjata w zakresie projektowania graficznego w Pracowni Projektowania Książki i Typografii. Otrzymane Stypendium Ministra Kultury I Dziedzictwa Narodowego za wyróżniające osiągnięcia w nauce w roku akademickim 2010/2011. Dyplom Magisterski w Pracowni Rysunku. Czynny udział w konkursach artystycznych zarówno w kraju jak i zagranicą, wystawy zbiorowe za granicą m. in w Hiszpanii, Budapeszcie i Chinach.

Z inicjatywy dyrekcji Tarnowskiego Teatru im. Ludwika Solskiego w niedzielę 29 kwietnia o godzinie 19:00, na dużej scenie odbył się koncert z cyklu „Solski o...”. Tym razem tarnowscy aktorzy zaśpiewali piosenki z muzyką Katarzyny Gaertner. Dochód z koncertu przeznaczony zostanie dla artystki. Przypomnijmy, że tę znaną i cenioną kompozytorkę spotkała wielka tragedia. Kilka tygodni temu jej dom pod Kielcami, w miejscowości Komaszyce doszczętnie spłonął. Pożar zabrał cały dorobek życia, zarówno materialny, jak i twórczy. Przepadły cenne materiały, nuty, dokumenty. Wszystko, nad czym artystka wraz z mężem pracowała w ostatnim czasie. Straty są ogromne, szacowane na 3,5 miliona zł. Tą inicjatywą włączamy się do kampanii pomocy, z jaką wystąpili znajomi i przyjaciele Katarzyny – mówi Rafał Balawejder, dyrektor teatru. - Ośmielamy się zwrócić do przyjaciół kultury i sztuki o wsparcie naszej inicjatywy. Wiosenna pogoda pozwala na odbudowę spalonego domu. Po rozmowie z mężem kompozytorki reżyserem i aktorem Kazimierzem Mazurem wiemy, że potrzebują wielu rzeczy - materiałów budowlanych czy też elementów wyposażenia. Jak pisał na Facebooku tarnowski aktor Jerzy Pal – jeden z inicjatorów koncertu - zadanie było trudne, bo utwory Katarzyny Gaertner do łatwych nie należą a i wcześniejsze wykonania przez wybitnych artystów – zobowiązuje. Na szczęście wszystko poszło dobrze – na scenie można było posłuchać wiele znanych przebojów z repertuaru, m.in.: Maryli Rodowicz, Tadeusza Woźniaka, Jacka Lecha, Skaldów, Urszuli Sipińskiej.

Poza przygotowaniami do koncertu, trwały również rozmowy z właścicielami firm i marketów budowlanych w Tarnowie i okolicach, by zechcieli wesprzeć „pogorzelców” ofiarowując coś ze swoich materiałów. Jak się dowiadujemy,  są już pierwsze pozytywne odzewy (m.in. od Leiera, Bruk-Betu). Akcja trwa nadal. Liczy się każda, nawet drobna szczodrość. Każda podarowana „cegiełka” na ten cel, pomoże odbudować dom... Pamiętacie te piosenki? „Małgośka”, „Tańczące Eurydyki”, „A jeżeli mnie pokochasz”, „Hej Hanno”, „Na opolskim rynku”, „Diabeł i raj”, „Bądź gotowy dziś do drogi”.. i wiele innych, śpiewanych przez Marylę Rodowicz, Annę German, Jacka Lecha, Stana Borysa, Czesława Niemena, Urszulę Sipińską, Tadeusza Woźniaka, Andrzeja Zauchę, Dwa plus jeden i wielu innych. Dawały nam wiele wzruszenia.. teraz my możemy się za to zrewanżować.

Ryszard Zaprzałka



10:56, tarnowski_kurier_kulturalny
Link Dodaj komentarz »
poniedziałek, 23 kwietnia 2012

Zaczynamy nie od festiwalomani, jaka ogarnęła nasze galicyjskie miasteczko, a od spektakularnej  rezygnacji Adama Bartosza z funkcji dyrektora Muzeum Okręgowego w Tarnowie. Podobno pretekstem do złożenia rezygnacji było dla niego osiągnięcie wieku emerytalnego. Zarząd Województwa Małopolskiego (muzeum to instytucja marszałkowska) przychylił się do wniosku Adama Bartosza i z dniem 31 marca - za porozumieniem stron - rozwiązał z nim stosunek pracy. Przypomnijmy, że ten niezwykle zasłużony dla lokalnej kultury działacz oraz uznany w świecie ekspert romski i judaista, rozstaje się ze swoim stanowiskiem po blisko 32 latach. To badajże najdłużej sprawujący swoją funkcję dyrektor placówki kulturalnej, i to nie tylko w Tarnowie.  Na razie jego obowiązki przejął dotychczasowy zastępca - Andrzej Szpunar i będzie pełnił je do czasu rozstrzygnięcia konkursu na to stanowisko. Adam Bartosz dyrektorem muzeum wprawdzie już nie jest, ale nadal w nim pracuje na stanowisku zastępcy dyrektora, odpowiadającego za kwestie naukowe… Jak się z Pegazem dowiedzieliśmy, przeniósł się już z zajmowanego dotąd gabinetu do niewielkiego pokoiku, w którym niegdyś urzędował… dr Stanisław Potępa, po tym, jak zastąpił go na stanowisku dyrektora Muzeum Okręgowego właśnie Adam Bartosz (!) A propos Muzeum, to w poniedziałek 16 kwietnia otwarto w jego etnograficznej filii przy ulicy Krakowskiej interesującą wystawę  twórczości plastycznej artystów pochodzenia romskieg.  Już sam tytuł tej niezwykłej ekspozycji „Jaw Dikh”, który w języku romskim zaprasza „Chodź zobacz”, recenzuje jej zawartość. To rezultat międzynarodowego projektu „Romani Art. – International Dilaog”, czyli pleneru malarskiego ,który odbył się w ubiegłym roku w Czarnej Górze na Spiszu. Projekt miał na celu skonfrontowanie artystów pochodzenia romskiego z kilku krajów europejskich, różniących się sytuacją ekonomiczną, polityczną i relacjami społecznymi. Ta konfrontacja twórców z Francji, Hiszpanii. Albanii i Polski dała twórczą różnorodność, a jednak głęboko naznaczoną romskim charakterem. Romska wystawa plastyczna w tarnowskim muzeum, które z inicjatywy byłego już dyrektora Adama Bartosza, jako pierwsze w świecie zorganizowało stałą ekspozycję etnograficzną o historii i kulturze Romów, ma symboliczny wymiar. Pozostańmy jeszcze przez chwilę w tym wystawienniczym klimacie i odnotujmy otwartą przy okazji premiery „Trzech sióstr” w tarnowskim teatrze wystawy znanej artystki i pedagog Anny Śliwińskiej – Kukli. W teatralnym holu prezentuje ona  cykl abstrakcyjnych płócien w mocnych, nasyconych barwach pod wspólnym tytułem „Kompozycje”. To kolejna, znanej  m.in. z niebanalnych kolaży i kompozycji związanych ze sztuką książki – próba artystki przejścia w kierunku abstrakcji i koloryzmu. Tradycją miast w których znajdują się Akademie Sztuk Pięknych są wystawy najlepszych dyplomów organizowane przez miejskie galerie. Idąc tym śladem, BWA w Tarnowie wybrało najlepsze dyplomy tegorocznych maturzystów Zespołu Szkół Plastycznych i zaprasza na wystawę Najlepsze dyplomy ZSP 2012, której wernisaż odbył się we czwartek 19 kwietnia. Jak zapowiadają nasi „galernicy” podobne wystawy będą organizowane w kolejnych latach, tworząc nową w tym względzie tradycję. Z kolei Centrum Sztuki Mościce zaprosiło w piątek 20 kwietnia na wernisaż wystawy fotografii tarnowskiego geofizyka Marcina Sachy „Sny o wolności", a dzień wcześniej w Galerii „Hortar” otwarto ekspozycję prac Zespołu plastycznego „Vena”. Zespół powstał w 2007 roku z inicjatywy Stanisławy Gałek i działa w Stowarzyszeniu Uniwersytetu Trzeciego Wieku przy Małopolskiej Wyższej Szkole Ekonomicznej w Tarnowie. Tego samego czwartkowego dnia w Pałacu Młodzieży odbyło się spotkanie autorskie Dawida Drwala – autora unikalnej monografii „Śladem tarnowskiego tramwaju”, jaka ukazała się w związku z stuleciem, jakie upłynęło od czasu, w którym mieszkańcy Tarnowa i podróżni przesiedli się z konnego fiakra do elektrycznego tramwaju. Muzycznie tydzień domknęła Tarnowska Orkiestra Kameralna swoim niedzielnym „Koncertem Bachowskim” w Sali Lustrzanej.  Poza tym rozstrzygnięto  XIII edycję tarnowskiego Dyktanda Ortograficznego "O Złote Pióro" i celebrowano otwarcie dwóch festiwali –  Tarnowskiej Nagrody Filmowej i Prowincjonalia 2012, o czym sprawozdajemy obok.

Pokazuję tu obrazy, które są jakimś przejściem z mojej dawnej twórczości czy też próbą wyjścia w kierunku abstrakcji. Moją inspiracją była korelacja muzyki z malarstwem – mówiła podczas wernisażu w Solskim Anna Śliwińska Kukla. – Artyści z XIX i XX wieku wielokrotnie szukali możliwości przełożenia języka muzycznego na malarski, plastyczny – choćby Wassily Kandinsky czy Paul Klee. Są także muzycy czerpiący inspirację z plastyki. Dzięki nim znamy wiele sposobów, wiele postaw twórczych… Ja próbowałam stworzyć mariaż muzyki z malarstwem poprzez m.in. wyliczenia matematyczne i strukturę obrazów, nawiązującą do elementów form muzycznych. W pewnym sensie było dla mnie zaskoczeniem, że tak matematycznie i geometrycznie podeszłam do tematu. Mam nadzieję, że jest to przejście do kolejnego etapu twórczości, do nowych poszukiwań..„W świecie geometrii panuje boski porządek i czystość zasad. W świecie koloru króluje natężenie emocji i światło, widmo światła, które wszystko zabarwia tak, że słyszymy muzykę kolorów…” – napisał w recenzji prac prof. Stanisław Tabisz. – Anna od lat uczy i tworzy. Nie idzie pod prąd, ona tworzy prąd – podsumował Światosław Karwat, przewodniczący tarnowskiego ZPAP.Podczas wernisażu nie zabrakło muzyki, żywej i oryginalnej. Kontemplacji malarskich kompozycji towarzyszył akompaniament „na żywo” młodych muzyków. Wystąpiły m.in. Emilia Chrobak, Adrianna Krupska i Weronika Kukla w kompozycji Madeleine Dring, Bartosz Jasnos, Jakub Łępa i Waldemar Różański zaprezentowali utwory Roberta Muczyńskiego i Phila Woodsa.Anna Śliwińska Kukla, tarnowianka, ukończyła studia na wydziale malarstwa krakowskiej ASP w pracowni prof. Jerzego Nowosielskiego oraz w pracowni tkaniny artystycznej prof. Ryszarda Kwietnia. Ma na koncie ponad 20 wystaw indywidualnych, uczestniczyła w ponad 60 wystawach zbiorowych w kraju i za granicą. Od kilkunastu lat uczy w tarnowskim Zespole Sztuk Plastycznych.

BWA Galeria Miejska w Tarnowie oraz Zespół Szkół Plastycznych w Tarnowie zapraszają na wystawę w ramach cyklu SALA PRÓB. W tym roku do egzaminu zawodowego przystąpiło 31 uczniów z klas czwartych. Dyplom jest pracą z wybranej specjalności: reklamy wizualnej, tkaniny artystycznej, meblarstwa. Dodatkowo każdy z uczniów prezentuje aneks do pracy dyplomowej (zestaw prac) z wybranego przedmiotu: malarstwa i rysunku, rzeźby, lub z podstaw fotografii i filmu.Tematyka i zakres prac:Reklama wizualna prezentuje szerokie spektrum projektowania plastycznego i graficznego: identyfikacje wizualne, wzornictwo przedmiotu, grafika książki, film a także działania interdyscyplinarne w postaci instalacji. Tkanina artystyczna to gotowe obiekty tkackie wykonane w technikach tradycyjnych lub eksperymentalnych, o tematach i formie interpretowanych indywidualnie. Meblarstwo – pojedyncze, unikatowe meble o stylizacji współczesnej, wykonane z rozmaitych gatunków drewna z elementami zdobniczymi. Aneksy do dyplomów to autorskie wypowiedzi twórcze wykonane w technikach malarskich, rysunkowych, rzeźbiarskich lub fotograficznych. Prace te wybiegają poza typowe studium z natury i przedstawiają rozmaite problemy plastyczne rozwiązywane indywidualnymi środkami artystycznymi.

Wybrani autorzy prac: 

Barbara Szerszeń – kl. IVa LP, reklama wizualna - zaprojektowała i wykonała kapsułę pt. „Wehikuł Czasu”, jest to obiekt (instalacja) o charakterze interaktywnym, ma postać wielkiego pudła, wewnątrz którego czeka na widza wiele niespodzianek.

Krzysztof Marszał – kl. IVa LP, reklama wizualna – jest autorem projektu stoiska reklamowego ZSP wykonanego w postaci wizualizacji 3D, modelu fizycznego oraz plansz graficznych.

Klaudia Szot, Ewelina Świąder – kl. IVa, reklama wizualna – autorki pracy zespołowej, której tematem jest film oraz komiks reklamujące ZSP, ukazujący codzienne życie w Liceum Plastycznym widziane z perspektywy uczniów.

SALA PRÓB – projekt BWA Galerii Miejskiej prezentujący najciekawszych młodych artystów związanych z Tarnowem jest kontynuacją cyklu wystaw organizowanych w dawnej „Galerii Małej”.

20 kwietnia o godzinie 18.00 w Centrum Sztuki Mościce odbył się wernisaż wystawy fotografii Marcina Sachy„Sny o wolności". - W świecie człowiek splątany jest siecią zależności i zobowiązań a kompromis jest podstawowym składnikiem relacji społecznych. Fotografia jest moją formą ucieczki od rzeczywistości i sposobem na doświadczenie prawdziwej wolności. Chciałbym za jej pomocą pokazać świat takim jakim go widzę. Świat tajemniczy, dziwny, obcy nie do końca zrozumiały ale piękny – mówi o swoich pracach autor. - Przy pracy nad obrazami wchodzącymi w skład wystawy często używam papieru, gliny, cegieł a także przygotowanych własnoręcznie form ceramicznych. Tworzę z nich scenografię i bawiąc się światłem staram się wydobyć ciekawe abstrakcyjne, budujące nastrój zestawienia światła i cienia w płaszczyźnie kadru. Próbuję stworzyć ułudę przestrzeni na płaskiej powierzchni obrazu. Moje światy jeśli już zamieszkują ludzie to są zdominowani przez groźne i nieludzkie architektoniczne formy. Są w tych światach obcy.Marcin Sacha urodził się w 1970 roku, mieszka w Tarnowie. Z wykształcenia jest geofizykiem. Jest także członkiem rzeczywistym Stowarzyszenia Twórców Fotoklub Rzeczypospolitej Polskiej. W latach 2006-2011 wziął udział w ponad 40 wystawach zbiorowych i pokonkursowych w Polsce i na świecie. Jest laureatem wielu nagród i wyróżnień.

Oto treść XIII Dyktanda Ortograficznego "O złote pióro": "Geniusz z Tarnowa"

Wpośród wyróżniających się historycznych superpostaci cesarsko-królewskiego miasta Tarnowa nie sposób nie zauważyć wynalazcy wszech czasów – Jana Szczepanika. Przedwcześnie osierocony, nie bez trudu zdobył wykształcenie. Nie chcąc zanurzać się w teorii i grząźć w nużącej belferskiej rutynie, wżeniwszy się w lekarską familię, począł wieść arcybujny żywot wynalazczego przedsiębiorcy. Nigdy nie zżymał się na czyhające zewsząd jak harpie trudności, ważył się na megaprojekty i niemalże nie chybiał, gdyż nie zdarzały mu się niedowarzone pomysły. Około dwudziestoczteroletni mariaż z hożą, naówczas nowo przybyłą do Tarnowa przemyślanką, był obfity w liczne narodziny potomka i transeuropejskie wojaże. Pół tarnowianin, pół wiedeńczyk działał co najmniej półjawnie i na pewno nie za półdarmo. Za pancerz kuloodporny nagrodzili go władcy Hiszpanii i Rosji. Nie będąc pseudopatriotą ani też pseudo-Polakiem, nie zhańbił się jednak przyjęciem od cara Orderu św. Anny. Wynalazca swój rzadko spotykany talent wykorzystywał miedzy innymi do ulżenia doli zharowanych i nierzadko schorowanych tkaczy. Żmudną, pożerającą czas harówkę patroniarza zastąpił automatyką. Odtąd przyozdobienie tkaniny we wzorzyste, superatrakcyjne, pstro nakrapiane esy-floresy to już nie sztuka i można to zrobić raz-dwa. Mało znanym wynalazkiem Szczepanika jest barwny film małoobrazkowy. Zarejestrowany w ten sposób reportaż z operacji chirurgicznej porażał hipernaturalizmem i przerażał jak mrożący krew w żyłach hollywoodzki thriller. W czasie projekcji panie na pół martwe mdlały, jakby ujrzały trupio bladych zombie/ zombi albo trupiogłowych przebierańców ze zszarzałymi oczodołami podczas Halloween. Zdarzeniem, które przysporzyło rodzinie Szczepaników ciężkich przeżyć był wypadek syna w Skrzyszowie. Trzylatek, wpadłszy do wpółotwartej studni, śmiertelnie zachłysnął się wodą. Po przezwyciężeniu traumy wynalazca powrócił z psychicznego uchodźstwa na niwę wynalazczej aktywności. Gdy był ciężko chory i niechybna śmierć była tuż-tuż, wrócił z zagranicy i pożegnał się z tym światem w Tarnowie. Jan Szczepanik nie był quasi-postępowym, tworzącym na chybił trafił pseudomodernizatorem. Przeciwnie. Był nieznającym tchórzostwa wizjonerem, którego myśl wyprzedzała epokę, wynalazcą XIX-wiecznej telewizji. Chciałoby się powiedzieć: chapeau bas!

I jego laureaci:
Kategoria - uczeń:
I miejsce - Kinga Hepner I LO Tarnów (złote pióro), II miejsce - Szymon Rój Gimnazjum nr 10 Tarnów, III miejsce - Kaja Tchórzewska - Zespół Szkół Ekonomiczno-Ogrodniczych - Tarnów.

Kategoria - dorosły:
I miejsce - Anna Stankiewicz - Tuchów, II miejsce - Maciej Kajzer - Bystra Śląska, III miejsce - Stanisław Gajos - woj. pomorskie

IV Tarnowski Turniej Ortograficzny o Puchar Prezydenta Miasta Tarnowa:
I miejsce - Starostwo Powiatowe w TarnowieII miejsce - Urząd Miasta TarnówIII miejsce - Komenda Miejska Straży Pożarnej

Ryszard Zaprzałka

09:35, tarnowski_kurier_kulturalny
Link Dodaj komentarz »
poniedziałek, 16 kwietnia 2012

 

W wieku 80 lat zmarła aktorka Lidia Holik – Gubernat – jedna z legend tarnowskiej sceny. Odeszła na godzinę przed premiera „Trzech sióstr”, w których miała zagrać Anfisę… Wielki żal. Wielka strata. Tyle razem dróg przebytych… Tyle ścieżek wydeptanych…podczas wspólnych pracy w Solskim. Dobrą panią Lidię wspominamy obok i będziemy jeszcze… Ale życie toczy się dalej więc i Pegaz wyrusza w drogę. Czy Tarnów może stać się dla zakochanych polską Wenecją? Oczywiście, że tak odpowiadają członkowie nowego tarnowskiego Stowarzyszenia KANON. A wszystko za sprawą m.in. kabaretu Mumio, Tomasza Zubilewicza z TVN, aktora Tomasza Schimscheinera i reżysera Macieja Piwowarczuka. Za sprawą  Stowarzyszenia KANON mieliśmy okazję percypować w zupełnie wyjątkowym projekcie „Zakochani w Tarnowie”. Pierwsza część tego niewątpliwego wydarzenia miała miejsce we czwartek 12 kwietnia w Centrum Sztuki Mościce, gdzie zaprezentowano oryginalny spektakl pt. „Miłość zapisaną w pamiętniku” przygotowany przez uczniów tarnowskich szkół IVLO i ZST nr 1 z udziałem znanego krakowskiego aktora Tomasza Schimscheinera. Drugą odsłoną tego projektu była „Powtórka z geometrii miłości”, którą w sobotę 14 kwietnia zaprezentował w Tarnowskim teatrze popularny kabaret „Mumio” wraz ze znanym telewizyjnym pogodowym celebrytą Tomaszem Zubilewiczem i z udziałem tarnowskiego zespołu MONK. Zaś dzień później, w niedzielę 15 kwietnia domknięto cały projekt „Epidemią miłości”,  projekcją filmu w reżyserii Macieja Piwowarczuka pokazaną w auli PWSZ. Równie interesujący projekt, tym razem muzyczny, zaproponowało Tarnowskie Centrum Kultury, a mianowicie Jazzpospolita - oryginalne połączenie jazzowej tradycji i post-rockowej nowoczesności. To jeden z najciekawszych zespołów rodzimej sceny alternatywnej, tym razem promujący w Tarnowie (piątek 13 kwietnia) swoja najnowszą płytę „Impulse”. Dzień później w sobotę mocne brzmienia rozbrzmiewały w popularnym piwnicznym klubie studenckim  "Przepraszam" zlokalizowanym przy Rynku. Jak się z Pegazem dowiedzieliśmy była to pierwsza edycja cyklicznej imprezy "Brutal Armageddon", podczas której wystąpili : krakowski zespół IBLIS oraz krośnieński, death metalowy zespół BEHEADING MACHINE. Także w sobotę 14 kwietnia Centrum Sztuki Mościce zaprosiło do Red Gallery Cafe na odsłonięcie pracy Łukasza Cywickiego. Red Gallery Cafe jest galerią otwartą na działania w obszarze różnorodnych form artystycznych, od klasycznych dziedzin sztuki po najnowsze działania w obszarze nowych mediów, to rodzaj artystycznego Hyde Parku. Tamże tego samego dnia odbyła się kolejna transmisja na żywo z Metropolitan Opera w Nowym Jorku, jednego z najsłynniejszych teatrów operowych świata. Dzięki eksperymentalnemu połączeniu filmu z przedstawieniem na żywo Metropolitan Opera stworzyła nową jakość w sztuce, a możliwości nowoczesnego sprzętu cyfrowego Centrum Sztuki Mościce pozwalają zaprezentować ją na ekranie kina Millennium. Tym razem była to „LA TRAVIATA” Giuseppe Verdiego, która powstała z inspiracji „Damą Kameliową” Aleksandra Dumasa, powieścią napisaną pod wpływem osobistych doświadczeń autora. Historia nieszczęśliwej miłości kurtyzany Violetty i młodego mężczyzny z prowincji Alfreda cieszy się uznaniem i niesłabnącym zainteresowaniem od ponad 150 lat. W trakcie trwania całej bezpośredniej transmisji spektaklu polski tekst libretta, wyświetlany jest pod obrazem, który pozwala śledzić całość treści przedstawienia. „The Metropolitan Opera: Live in HD” już szósty sezon gromadzi melomanów w salach widowiskowych całego świata. Obecnie w projekcie bierze udział 1600 instytucji z 54 krajów, a  sygnał z Metropolitan Opera odbierany jest w Japonii, Kanadzie i siedmiu krajach europejskich; najbliżej Polski – w Czechach i Niemczech. Ten wyjątkowo muzyczny tydzień zakończył sobotni koncert w kinie „Marzenie” Mietka Szczęśniaka, promującego w Tarnowie swoją najnowszą (siódmą już) anglojęzyczną płytę „Signs" , oraz niedzielne koncerty: legendarnej grupy jazzowej „Laboratorium na Antresoli CSM i dubeltowy niedzielny, wielkanocny koncert w teatrze zatytułowany „Po obu stronach wiary” w wykonaniu m.in. Jerzego Treli, Agaty Bermadt i zespołu „Krakowskie Przedmieście”, z którego dochód przeznaczony został na pomoc dzieciom niepełnosprawnym, będących pod opieką Stowarzyszenia „Ich lepsze jutro”.

12 kwietnia w  wieku 80 lat zmarła Lidia Holik-Gubernat. Aktorka związana z  Tarnowskim Teatrem im. L. Solskiego od ponad pół wieku. Zadebiutowała w 1951 roku rolą Wani Aleksjejewa w "Poemacie pedagogicznym" Makarenki. Grała w teatrach w Sosnowcu, Katowicach, Stefana Żeromskiego oraz w Teatrze Dziennikarza i Aktora w Kielcach.  W 1966 roku powróciła do Tarnowa i Tarnowskiego Teatru w roli Oleńki w „Potopie” wyreżyserowanym przez Kazimierza Barnasia. Na deskach teatralnych pojawiła się w blisko stu rolach, występując m.in. w spektaklach : „Miłość w Wenecji”, „Wesele”, „Białe małżeństwo”, „Śluby panieńskie”, „Chłopiec z gwiazd”, „Krzesła”. W 1985 roku przygotowała i wyreżyserowała monodram „Dla Was mój wiersz” według Marii Kozaczkowej, który zagrała ponad 100 razy. Pomimo przejścia na zasłużoną emeryturę,  aktywna i twórcza do końca… wielu pamięta jej ciepły głos płynący z Radia RDN Małopolska, z którym często współpracowała.  Rozpoczęła również próby do najnowszego spektaklu tarnowskiego teatru „Trzy siostry”, jednak ze względu na stan zdrowia musiała zrezygnować… nie zobaczymy już Jej w roli Anfisy. Zmarła na godzinę przed premierą… Mieszkała vis a vis Teatru… skromna, serdeczna, dobra…

Co łączy Tarnów i najwybitniejszego polskiego filozofa prof. Kazimierza Twardowskiego? Czy w Tarnowie można przeżyć zauroczenie i miłość, które do końca życia pozostają w pamięci i stają się natchnieniem i inspiracją? Na te pytania starali się odpowiedzieć realizatorzy sztuki teatralnej pod tytułem „Miłość zapisana w pamiętniku", stanowiącej prolog oryginalnego projektu „Zakochani w Tarnowie” zrealizowanego przez Stowarzyszenie „Kanon”, a  opowiadającą nieznaną historię z XIX wieku, która rozegrała się w Tarnowie.  

Druga część tego ambitnego projektu to widowisko artystyczno - rozrywkowe pt. „Powtórka z geometrii miłości". Wzięli w nim udział znani w całej Polsce artyści kabaretowi: Jadwiga i Dariusz Basińscy oraz Jacek Borusiński z Mumio, którzy podpowiadali jak zainteresować sobą ukochaną osobę i sprawić, by miłosny zachwyt przerodził się w gorące uczucie. Przed publicznością wystąpił też Tomasz Zubilewicz z wiosenną prognozą pogody dla zakochanych. A na koniec piosenki o miłości wykonał zespół „Monk”.  

Wiosenne spotkania zakochanych w Tarnowie zakończyła wzruszająca opowieść filmowa o miłości młodych Polaków w trudnych czasach powstania warszawskiego pt. „Epidemia miłości". Akcja filmu rozgrywa się w roku 1944 i trudnych czasów walki o niepodległość, w Warszawie, o której wyzwolenie walczyły dziesiątki tysięcy młodych Polaków. W ciągu kilkudziesięciu dni Powstania  Warszawskiego wiele pokoleń polskiej młodzieży musiało stoczyć wewnętrzną bitwę, aby pogodzić walkę o niepodległość z ich życiowymi planami, marzeniami o szczęśliwym życiu z ukochaną osobą, o wspólnym domu i rodzinie. Ich historię opowiada właśnie  film „Epidemia Miłości" w reżyserii Macieja Piwowarczuka, po którym odbyło się spotkanie z reżyserem.  W trakcie wszystkich spotkań wolontariusze fundacji „Kromka Chleba”  rozprowadzali cegiełki na rzecz budowy hospicjum „Via Spei”.

Melodyczna wyobraźnia i świetna znajomość współczesnego muzycznego języka sprawiają, że kwartet Jazzpospolita można uznać za jeden z najciekawszych zespołów rodzimej sceny alternatywnej. Korzenie zespołu wywodzą się z Tarnowa, skąd pochodzi gitarzysta Michał Przerwa-Tetmajer, dlatego ich kolejna wizyta w Piwnicach TCK oczekiwana była z dużym zainteresowaniem.  Podczas koncertu w Tarnowie zespół promował swoją najnowszą płytę "Impulse". Jazzpospolita zagrała  w składzie: Michał Przerwa-Tetmajer – gitara, Michał Załęski - syntezatory, elektronika, Stefan Nowakowski - bas elektryczny, kontrabas i Wojtek Oleksiak - perkusja, elektronika. Grupa zadebiutowała w 2010 r. gorąco przyjętym albumem „Almost Splendid", prezentując eklektyczny styl i muzykę wymykającą się gatunkowym klasyfikacjom. Avantgardejazz, postrock, nu-jazz, czy avant-pop to tylko niektóre z określeń, którymi próbowano opisać muzykę Jazzpospolitej. Swoją pozycję zespół potwierdził intensywnie koncertując w kraju i za granicą. Przez około 2 lata Jazzpospolita zagrała blisko 100 koncertów, m. in. na festiwalach Open'er, Męskie Granie, Jazz Jantar, Garana Jazz Festival (Rumunia), czy występując, jako support dla polskiej trasy Bonobo. Redakcja portalu Muzyka.Onet przyznała grupie nominację do Artysty Roku 2010, zaś Program 3 PR nazwał „odkryciem koncertowym roku 2011". Zespół został również zauważony jako grający na żywo do starych filmów, a swoim debiutem w tej roli wygrał plebiscyt organizowany przez Iluzjon Filmoteki Narodowej w ramach VIII Świętego Kina Niemego, prezentując skomponowaną specjalnie muzykę do filmu „Sentimental Bloke" z 1919 roku. Utwory Jazzpospolitej ukazały się także na kompilacjach „Jazz Lounge Cinema vol. 4", „Ampersand 11", wkrótce będzie można usłyszeć je na kompilacjach „Męskie Granie 2011" czy „Offensywa 4".

Na kolejny wernisaż do Red Gallery Cafe zaprosiło również 14 kwietnia Centrum Sztuki Mościcie. Tym razem widzowie mogli obejrzeć pracę Łukasza Cywickiego „Dzień 21”. - Poszukuję ciekawych, naturalnych kontrastów faktur i form, naturalnego oświetlenia. Poprzez ich analizę, a także niezbędną w tym przypadku selekcję, dochodzę do ostatecznej decyzji, jaką jest wybór tematu. Przy pomocy aparatu fotograficznego wycinam interesujące mnie fragmenty, które w dalszych etapach pracy ulegają zamierzonym uproszczeniom, tworząc nową, niejako „oczyszczoną" rzeczywistość. Znajome kształty, układy form, znaki nabierają nowego znaczenia – mówi o swoich pracach autor. - Lubię zestawienia mocnych, zdecydowanych form z partiami delikatnych, miękkich struktur fakturowych, plam jasnego światła z partiami głębokiej, ciężkiej czerni. Kompozycja obrazu, a właściwie jej otwartość, jest dla mnie wartością podstawową. Według mnie czarno-biały jest równie ciekawy jak świat kolorowy.Łukasz Cywicki urodził się w 1975 roku w Przemyślu. Ukończył studia na Wydziale Malarstwa, Grafiki i Rzeźby w Akademii Sztuk Pięknych w Poznaniu. Dyplom uzyskał w 2000 roku w Pracowni Drzeworytu prof. Zbigniewa Lutomskiego i równolegle w Pracowni Malarstwa Sztalugowego prof. Jana Świtki. Doktorat obronił na Wydziale Grafiki Akademii Sztuk Pięknych w Krakowie w 2008 roku. Ma w dorobku 27 wystaw indywidualnych oraz udział w 350 wystawach zbiorowych, ogólnopolskich i międzynarodowych.

„Laboratorium”, grupa która w połowie lat siedemdziesiątych ubiegłego wieku była u szczytu swojej sławy, a niektórzy nawet wówczas twierdzili, że jest najpopularniejszym zespołem jazz-rockowym w Europie, teraz powraca na estrady krajowe i zagraniczne.15 kwietnia o godzinie 18.00 zespół zagrał na Scenie na Antresoli Centrum Sztuki Mościcie w Tarnowie. O początkach kariery zespołu można mówić już od 1972 roku, kiedy to na festiwalu Jazz nad Odrą zdobyli drugie miejsce za Jazz Carriers, by w rok później tryumfować wspólnie z Kwartetem Henryka Słaboszowskiego. Te sukcesy otworzyły krakowskim muzykom drogę nie tylko do nagrania pierwszej płyty, ale i dały wstęp na krajowe estrady, na Europę i świat.Filarami grupy od samego początku do dziś, byli i są dwaj koledzy z lat dziecięcych, z tej samej ulicy i tych samych szkół, Janusz Grzywacz i Marek Stryszowski. Te dwie, bez wątpienia muzyczne indywidualnośc,i szły obok siebie w rozwoju artystycznym tak długo, jak było im „po drodze". Nadszedł jednak czas rozstania. Janusz Grzywacz poszedł w kierunku komponowania, głównie muzyki ilustracyjnej, filmowej do spektakli teatralnych i wielkich widowisk plenerowych. A w tym zakresie ma niebagatelne osiągnięcia. Marek Stryszowski natomiast powołał do życia istniejącą po dziś grupę Little Egoists. Wspólny powrót na scenę spowodowany został ogromnym zainteresowaniem muzyką „Laboratorium” po wydaniu w 2006 roku dziesięciopłytowego box-u „Laboratorium Antolgy 1971-1988 Nagrania wszystkie”. Skład zespołu: Janusz Grzywacz (instr. klawiszowe, lider), Marek Stryszowski (saksofony, wokal), Krzysztof Ścierański (gitara basowa), Marek Raduli (gitara), Grzegorz Grzyb(perkusja).

Najpiękniejsze wiersze ks. Twardowskiego, ks. Pasierba oraz innych poetów usłyszeli wszyscy, którzy w Niedzielę Bożego Miłosierdzia, 15 kwietnia odwiedzili Tarnowski Teatr im. Ludwika Solskiego. Odbyły się tam dwa koncerty wielkanocne, z których dochód został przeznaczony na pomoc dzieciom niepełnosprawnym, będących pod opieką Stowarzyszenia ICH LEPSZE JUTRO – głównie  z zespołem Downa, zespołem Aspergera, dziecięcym porażeniem mózgowym, autyzmem i innymi sprzężonymi niepełno sprawnościami. Od 1 września dzieci będą rehabilitowane w nowym miejscu, w nowych salach, gdzie znacznie poprawią się warunki lokalowe i terapeutyczne - zapowiada Agata Polek z zarządu Stowarzyszenia. - Spośród „śpiewnych" wierszy, na ten wyjątkowy dzień wybraliśmy utwory ks. Janusza Pasierba, ks. Jana Twardowskiego, ks. Jerzego Szymika i Ernesta Brylla. Nie zabraknie niespodzianek muzycznych – rekomendowała imprezę Agata Bernadt z zespołu „Krakowskie Przedmieście". Poezję romantyczną recytował Jerzy Trela, obchodzący w tym roku 50-lecie pracy artystycznej.Partnerem koncertu był tarnowski oddział Katolickiego Stowarzyszenia Wychowawców. - W założeniach statutowych posiadamy również działania o charakterze charytatywnym wobec dzieci i młodzieży, a także na rzecz nauczycieli. Nasz tarnowski oddział wielokrotnie uczestniczył lub sam organizował różnorodne akcje, pomoc. Ta ma szczególną wymowę, ponieważ dotyczy dzieci z niepełną sprawnością – tłumaczy ideę włączenia się w organizację koncertu Danuta Ciszek, prezes zarządu tarnowskiego oddziału KSW.

Zaprzalka Ryszard



10:15, tarnowski_kurier_kulturalny
Link Dodaj komentarz »
sobota, 07 kwietnia 2012

To powinien być wyjątkowy felieton, wszak wszem i wobec trwa wielkie świętowanie. Sęk w tym, że w tym wielkanocnym przesileniu nierzadko zapominamy o co w tym wszystkim chodzi, jaki najważniejszy, poza komercyjny i poza medialny sens ma Wielkanoc. A jest to najstarsze święto chrześcijańskie, od siedemnastu wieków obchodzone w pierwszą niedzielę po pierwszej wiosennej pełni księżyca. Jak w większości świąt, tak i w tym przeplatają się wątki i symbole różnych epok i kultur, pogańskie, antyczne i chrześcijańskie. Nazwę tego święta, najbardziej typową dla ludów słowiańskich, przyjęliśmy od Czechów wraz z chrześcijaństwem, a nawiązuje ona do cudu zmartwychwstania, który nastąpił nocą. Na świecie znane jest też jako Pascha, od hebrajskiego Pesach, wiosennego Święta Przaśników upamiętniającego wyjście Żydów z Egiptu, obchodzonego w pełnię księżyca, w czasie którego na ofiarę przeznaczano jednoroczne baranki. Jako Hebrajczyk, obchodził to święto Chrystus, na nie wraz z uczniami przybył do Jerozolimy i święto Pesach stało się tłem męki, śmierci i zmartwychwstania Jezusa. Obecnie te przełomowe dla historii świata dni nazywane są Triduum Paschalne. W Tarnowie  uroczystości rozpoczęła środowa plenerowa Droga Krzyżowa poprowadzona uliczkami starego miasta, w której udział wzięło ponad 1 tysiąc osób, różnych stanów i zwodów. Ta wielopokoleniowa procesja pokutna niosąc  sporych rozmiarów drewniany krzyż modliła się i medytowała, dając świadectwo swojej religijnej orientacji. Rozpoczęła się ona na Rynku o godz. 20.00. Wzięli w niej udział biskupi, kapłani, siostry zakonne i tłumy mieszkańców Tarnowa. W rozważaniu stacji Drogi Krzyżowej pomagały refleksje przygotowane w tym roku  przez tarnowian – małżonków i rodziców z Domowego Kościoła Ruchu Światło – Życie. Bardzo dobrze wpisała się w ten wyjątkowy czas obywatelska inicjatywa tarnowskich środowisk niepodległościowych materialnego upamiętnienia ofiar Katastrofy Smoleńskiej. Uroczystość odbyła się również we środę 4 kwietnia gromadząc liczne grono tarnowian. Obok pomnika Nieznanego Żołnierza, na fasadzie budynku przy placu Ofiar Katynia w Tarnowie, obok tablicy Bł. ks. Jerzego Popiełuszki, odsłonięto tablicę, upamiętniającą wszystkie 96 ofiar tragedii narodowej pod Smoleńskiem. Poświęcenia tablicy, ufundowanej przez mieszkańców Tarnowa, dokonał Biskup Wiesław Lechowicz, administrator diecezji tarnowskiej a w akcie jej odsłonięcia uczestniczyło kilkunastu członków rodzin „smoleńskich". Tabliczki z nazwiskami wszystkich ofiar smoleńskiej katastrofy trzymało w rękach 96 młodych ludzi z Tarnowa i Lisiej Góry. Tę z nazwiskiem prezydenta Lecha Kaczyńskiego dzierżył w dłoni Kacper Przygoda, który 4 lata temu wspólnie z śp. prezydentem zapalał w tym miejscu Światło Pamięci, z okazji 90. rocznicy Odzyskania Niepodległości. Uroczystość na placu Ofiar Katynia poprzedziła Msza Święta w intencji Ojczyzny i zmarłych w katastrofie smoleńskiej, którą odprawiono w Bazylice Katedralnej. W Wielki Czwartek biskupi wraz całym tarnowskim kościołem celebrowali w katedrze pamiątkę Ostatniej Wieczerzy, symbolicznie obmywając nogi współczesnym apostołom, zaś w Wielki Piątek uroczyści złożono eucharystyczne ciało Chrystusa do Grobu. Z licznym udziałem wiernych odbywały się adoracje i czuwania, spowiadano się i poszczono…  Natomiast w Wielką Sobotę poświęcono ogień i wodę i odprawiono uroczystą Rezurekcję, a wcześniej powszechnie święcono pokarmy. Tradycyjnie już z okazji Świąt Wielkanocnych kilkaset paczek żywnościowych i ponad tysiąc bochenków chleba rozdali 4 kwietnia dziennikarze Radio RDN Małopolska najbardziej potrzebującym. Świątecznie zrobiło się również w Muzeum Etnograficznym, gdzie jak co roku odbył się Regionalny XXIII Konkurs na Pisankę Ludową i Plastykę Obrzędową.  Natomiast w piwnicznej galerii gmachu głównego Muzeum Okręgowego oglądać można wystawę cenionego tarnowskiego malarza Jerzego Martynowa – „Kolor i światło”. Opisujemy to oddzielnie. Podobnie, jak relacjonować będziemy kolejną już 26 edycję Tarnowskiej Nagrody Filmowej, którą zaprezentowano podczas specjalnej konferencji prasowej w TCK. Poza tym w Tarnowie gościł pogodowy celebryta Jarosław Kret i ukazał się kolejny numer „Nowin Tarnowskiej Gminy”… Jak wiadomo Święta to także czas życzeń więc i my z Pegazem składamy wszystkim tego, czego każdemu brak, jak śpiewał przed laty wielki Bułat Okudżawa.  

Przy tej  świątecznej okazji warto przypomnieć zawartość koszyka ze święconką, w którym obowiązkowo powinny się znaleźć: Jajka (Pisanki, Kraszanki) - symbol życia i odrodzenia, Baranek (Cukrowy, Z Masła bądź z ciasta) - Symbol Jezusa Chrystusa (Agnus Dei - Baranek Boży), Chleb - także symbolizuje Ciało Chrystusa, jest oznaką dostatku, Chrzan -  wraz z masłem jest symbolem goryczy i słodyczy po śmierci i zmartwychwstaniu, Sól - symbol dostatku i gościnności, Wędliny - symbolizują kończący się Wielki Post. Mięso wieprzowe symbolizujące uwolnienie z jarzma praw starozakonnych. Ponadto w koszyku znajdować się mogą także inne produkty jak rzeżucha, ser i ciasto oraz inne symbole wielkanocne np. zajączek, kurczaczek, rzeżucha, gałązki wierzby (kotki, bazie).

Na całej kuli ziemskiej, jak dowodzą badania archeologiczne pełniło jajko pełni funkcje uniwersalnego fetysza. Jak pisze Jacek Oledzki w „Wyrzeczysku" wynikało to z oczywistego faktu: „jest jajko życiem, jego kwintesencją i potencją. Życie to wyłania się z zamkniętej kulistej skorupki z jej nieruchomego wnętrza. Powstaje na oczach człowieka. Zawiera nieprzeniknioną, lecz przekonywującą tajemnicę". Już w starożytności jajko było przedmiotem kultu. Symbolizowało świat, płodność, zdrowie i szczęście. Uważano, że jest ono początkiem wszystkiego. Miało olbrzymie jajko wyjść z ust najwyższego Boga. Dlatego też zawieszano jajka u sufitu egipskich świątyń. Było też atrybutem egipskiego boga Ptach, który jako garncarz nadaje kształt światu w formie jaja. Podczas pracy bóg - garncarz stłukł jajo i dlatego nastąpił podział świata. Sztuka zdobienia jaj znana była już słowianom w dziewiątym wieku.

O zabawach z malowanymi jajami wspominał Wincenty Kadłubek w swojej dwunastowiecznej kronice "Polacy z dawien dawna byli zawistni i niestali, bawili się panami swymi jak malowanymi jajkami". O ich malowaniu i zwyczaju barwienia pisał Owidiusz, Pliniusz, Juwenalis i encyklopedysta Zygmunt Gloger. Od setek wieków uważano jajko za siłę przeciwdziałającą złym duchom, używane było w kulcie zmarłych jako uczta dziewiątego dnia zamykająca okres żałoby. Wkładano jajko nieboszczykom do grobów, aby oczyścić ich ze wszystkich nieprawości, wierząc, że jeżeli się tego nie uczyni jego duch będzie się błąkał po świecie. Wiara w siłę przeciwdziałającą złym mocom sprawiła, że używano jajek jako "kamienia węgielnego", przy zakładaniu wielkich miast, budowli (np. Kościoła Mariackiego), czy przy budowie nowych domów. Jajko związane jest ściśle z każdym ważnym momentem pracy rolnika. Kiedy wiosną po raz pierwszy wyprowadzano bydło na pastwisko kładziono na progu stajni jajko. Po przejściu krów oddawano je biednym z prośbą o modlitwę o bydło. Po grzbietach krów, koni, owiec toczono jajko po to, aby bydło przez lato stało się krągłe jak jajko, konie zaś biegały tak szybko jak ono się toczy. Wierzono, że jajka mają moc przyciągania do siebie ciążącej na człowieku lub zwierzęciu choroby.

Podania i legendy z dziesiątego wieku mówią, iż zwyczaj malowania jajek wielkanocnych wprowadziła święta Magdalena. Kiedy płakała przy pustym grobie miał się jej ukazać anioł i rzec "Nie płacz Chrystus zmartwychwstał". Po przyjściu do domu zauważyła, że wszystkie jajka się zaczerwieniły. Wyszła przed dom, rozdała je napotkanym apostołom obwieszczając tę nowinę. Jeżeli dać wiarę innej wersji Maria Magdalena, kiedy przyszła do Heroda z prośbą by ulitował się nad Jezusem, podarowała mu kilka jajek malowanych. Ta legenda dała początek wierze, że to dziewczęta powinny malować jajka a najważniejsze z nich ofiarować swoim chłopcom, co zjedna ich miłość i wierność. Są też legendy związane, z kamieniowaniem Chrystusa przez Żydów. Jedna z nich mówi, że aniołowie chcąc przeszkodzić w dręczeniu Chrystusa rozsypali pisanki, aby Żydów zabawić. Inna mówi, że podczas prowadzenia Chrystusa na Golgotę Żydzi rzucali w Chrystusa kamieniami a te z woli Boga zamieniały się w pisanki, aby zaoszczędzić mąk synowi Bożemu.  

Kilkaset paczek żywnościowych trafiło przed świętami do najbardziej potrzebujących. W paczkach były wędliny, mąka, jajka, majonezy i inne produkty, które pomogą w przygotowaniu wielkanocnych potraw. To efekt akcji „Dzielmy się chlebem”, koordynowanej przed dziennikarzy Radia RDN. Paczki wręczane były w Tarnowie w Duszpasterstwie Akademickim Tratwa, a w Nowym Sączu w oddziale Caritas przy Bazylice św. Małgorzaty. Dary w Tarnowie pobłogosławił biskup Wiesław Lechowicz, administrator diecezji tarnowskiej. Akcja była możliwa dzięki lokalnym firmom oraz hojności osób prywatnych. Przez kilka dni mieszkańcy regionu przekazywali produkty do wystawionych koszy w delikatesach „Alma” w Tarnowie.

26 Tarnowska Nagroda Filmowa to jeden z najstarszych polskich festiwali filmowych, od samego początku mocno osadzony w kulturalnym kalendarzu miasta i regionu. Szczególnie mocno podkreślano to podczas specjalnej konferencji prasowej zapowiadającej festiwal, który w tym roku odbędzie się w dniach 21 – 29 kwietnia. Festiwal Wybranych Polskich Filmów Fabularnych, jest wydarzeniem popularyzującym, promującym, upowszechniającym dorobek polskiej kinematografii i najstarszą po Festiwalu Polskich Filmów Fabularnych w Gdyni imprezą związaną z polskim filmem. Festiwal, którego organizatorem jest Tarnowskie Centrum Kultury, adresowany jest do widzów w każdym wieku: zarówno dzieci, młodych, jak i dorosłych. Dowodem tego, jak pozytywnie jest postrzegany Festiwal w środowisku filmowym, jak i na mapie imprez filmowych w Polsce, może być fakt nominowania Tarnowskiej Nagrody Filmowej w kategorii „Krajowe wydarzenie filmowe” do Dorocznych Nagród Polskiego Instytutu Sztuki Filmowej (PISF) za lata 2006, 2007 oraz za rok 2008. 6 czerwca 2011 podczas 36 FPFF w Gdyni Kapituła Nagrody PISF uhonorowała statuetką 24 edycję Tarnowskiej Nagrody Filmowej. Festiwal od lat odbywa się pod honorowym patronatem Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego, Polskiego Instytutu Sztuki Filmowej, Stowarzyszenia Filmowców Polskich, Prezydenta Miasta Tarnowa. Głównym Partnerem Festiwalu są Azoty Tarnów. Partnerzy: Tauron Dystrybucja, Karpacka Spółka Gazownictwa. Sponsorzy: Itaka, C.H. Świt, Kawiarnia Tatrzańska, Hotel Tarnovia, Bodoni – Reklama Wizualna, RPM Sound&Voices. Patroni medialni: Trójka – Polskie Radio, Radia Kraków, Radio Rzeszów, RDN Małopolska, Kino PL, TVP Kraków, Imav.tv, Gazeta Wyborcza, Kino, TelePro, Tygodnik TEMI, Stopklatka.pl, PortalFilmowy.pl, Filmpolski.pl, FilmNews.com.pl, Kultura.Tarnow.pl, Tarnow.pl

Przed tygodniem w Tarnowie gościła ekipa programu "Polska według Kreta" z Jarosławem Kretem na czele. Jak informuje dyrektor Tarnowskiego Centrum Informacji Marcin Pałach, w Tarnowie filmowano m.in. stare miasto, ratusz z mechanizmem zegarowym, tańce cygańskie i ekspozycję romską w Muzeum Etnograficznym. Ponadto w programie znajdzie się wywiad z mieszkańcami miasta, Park Strzelecki z mauzoleum gen. J. Bema, występ tarnowskich cheerleaderek, sekcja żużlowa, jedna z najwyższych ścian wspinaczkowych w kraju a także tarnowskie smaki: tertilówka, tarninówka i szpada hetmana Jana Tarnowskiego. Natomiast tydzień wcześniej, w Tarnowie gościła ekipa dziennikarzy magazynu pokładowego PKP Intercity "W podróży" przygotowująca materiał o Polskim Biegunie Ciepła do kwietniowego wydania magazynu. Dziennikarze zwiedzali poza ścisłym Centrum miasta również powozownię w Klikowej oraz przedwojenną zabudowę Mościc.

Ukazał się nowy, świąteczny numer „Nowin Tarnowskiej Gminy”, a w nim: rozmowa z wójtem Grzegorzem Koziołem na temat sytuacji w oświacie i przekształcania gminnych szkół w niepubliczne, informacje o zbiórce odpadów wielkogabarytowych oraz planach zagospodarowania przestrzennego. W 116 numerze „Nowin” czytelnik znajdzie także relację z odbytych w marcu w Gminie Tarnów zebrań wiejskich, Mistrzostw Polski w Koszycach Wielkich, stałe felietony oraz gminne wieści.

Ryszard Zaprzałka



11:49, tarnowski_kurier_kulturalny
Link Dodaj komentarz »
poniedziałek, 02 kwietnia 2012

 

Opracowany został kolejny „Raport o stanie miasta”. Dokument dostarcza kompleksowej wiedzy o Tarnowie, we wszystkich obszarach życia. Zadaniem autorów była prezentacja różnych elementów funkcjonowania miasta, zarówno tych, za które odpowiada lokalny samorząd, jak i pozostałych. Raportujmy więc dalej. Zakupiona przez miasto Tarnowska Kolekcja Pojazdów Konnych zajechała właśnie do Zespołu Szkół Plastycznych. Konserwacją zabytkowych pojazdów zajmą się teraz uczniowie szkoły pod czujnym okiem nauczycieli. Z kolei nasz reprezentacyjny Zespół Pieśni i Tańca „Świerczkowiacy” (mali i duzi) dał w poniedziałek 26 marca porywający koncert „Etno Wiosna”, podczas którego otrzymał najwyższą ocenę od ekspertów Polskiej Sekcji Międzynarodowej Rady Stowarzyszeń Folklorystycznych, Festiwali i Sztuki Ludowej CIOFF. Świerczkowiacy mogą od teraz chwalić się trzema gwiazdkami. Gratulujemy i żałujemy, że tak rzadko nasi Świerczkowiacy występują w Tarnowie… Natomiast w piątek 30 marca w Galerii Miejskiej BWA odbył się wernisaż wystawy prac Magdaleny Burdzyńskiej „Rzęsa z oka wilka”. Wystawa prezentuje najnowsze obrazy artystki pochodzące z ostatnich cykli. Są wśród nich pejzaże, wnętrza, bliskie kadry organicznych faktur, sceny rodzajowe i fantastyczne. Kluczem do wystawy stała się stara latynoska baśń o rzęsie z oka wilka. Baśń opowiada historię dziewczyny, która pomimo przestróg, nie tylko zapuściła się w leśną gęstwinę, ale pomogła uwięzionemu w sidłach wilkowi. Ten, za odwagę i ofiarowaną mu pomoc, podarował dziewczynie swoją rzęsę, dzięki której mogła spoglądać na świat odróżniając dobro od zła. Stała się silna i sprawiedliwa. Magdalena Burdzyńska urodziła się w 1977 roku w Tarnowie. Jest absolwentką Akademii Sztuk Pięknych w Krakowie. Studia na Wydziale Malarstwa w pracowni profesora Adama Brinckena ukończyła w 2002 roku. Mieszka i pracuje w Tarnowie. Dzień później 31 marca w modnym klubie „Kotłownia” przy ulicy Urszulańskiej wystąpiły wspólnie dwie znane tarnowskie formacje „Anakonda” i „Fingers”. Początki kapeli „Fingers” sięgają lipca roku 2010, kiedy współpracę nawiązała trójka jej założycieli. W styczniu ubiegłego roku zespół rozpoczął próby na terenie klubu Wataha i tam uformował się obecny, pięcioosobowy skład: Damian Halski (lider, gitara elektryczna), Piotr „Paulo” Wódka, (gitara elektryczna), Mateusz  Wątroba (wokal, teksty). „Anaconda” to zespół hardrockowy powstały w 1996 roku w Tarnowie, założony przez Rafała Rzeźnikiewicza. W 1999 roku wydał on pierwszy album „Chochla”. Druga płyta zespołu „Buntownik” miała swoją premierę w listopadzie 2003 roku, trzeci krążek nosi tytuł „Podróż z Echem". Tytuł czwartej płyty zespołu to „Minucyje", czyli po staropolsku kalendarz. Na tej płycie zadebiutowała wokalistka Barbara Guzy. Zaczęliśmy nasz pegazowy galop od magistratu więc i tam go zakończmy. W związku ze zbliżającymi się wielkimi krokami Świętami Wielkanocnymi  Kolejny raz tarnowski magistrat zachęca do wysyłania życzeń świątecznych za pośrednictwem e-kartek. „Daj bliskim swoje ciepło” to akcja świąteczna, która z roku na rok zyskuje coraz więcej zwolenników. Również tzw. substancja miejska czyli place i ulice, w tym także zmaltretowana, pardon, zrewitalizowana ulica Krakowska, wchodzi w wiosenny i wielkanocny nastrój. Jak zapowiada magistrat, wielkogabarytowy drób i nabiał pojawi się na Rynku, skwerach i zieleńcach już od soboty 31 marca. Tego dnia odbył się w Tarnowie wielki Marsz Obywatelski w obronie Wolnych Mediów i przeciw dyskryminacji TV Trwam, ale także przeciw Radzie Miasta, która już po raz drugi odrzuciła obywatelski wniosek - uchwałę w tej ważnej społecznie sprawie. A 1 kwietnia w Niedzielę Palmową, otwierającą Wielki Tydzień, ponad 3 tysięcy młodych chrześcijan świętowało w Tarnowie Światowy Dzień Młodzieży, zaś w Tarnowskim Teatrze  wrocławski Angelus Silesius Ensemble wykonał „Pasję XXI wieku”, multimedialne misterium oparte na dawnych pieśniach liturgicznych, łączące eklektyczne aranżacje muzyki dawnej z elementami współczesnej kameralistyki, lektroniki, jazzu i ethno. No i wyjątkowo w tym roku w Niedzielę Palmową wypadł Prima aprylis…   

W Tarnowie opracowano i opublikowano kolejny „Raport o stanie miasta”. - Zespół redakcyjny zakończył pracę, jego zadaniem było zaprezentowanie możliwie pełnego spektrum aktywności miasta, a więc zarówno tych dziedzin, na które bezpośredni wpływ mają władze miasta, jak i tych, które nie są związane z zadaniami samorządowymi – mówi Dorota Kunc-Pławecka, rzecznik prezydenta. Najważniejsze dane dotyczą majątku - ogólna wartość mienia Gminy Miasta Tarnowa na koniec ubiegłego roku przekroczyła miliard złotych i jest ona wyższa od wartości mienia miasta z końca roku 2010 o blisko 95 milionów. W 2011 roku w Tarnowie, według form organizacyjno-prawnych działało 11 041 podmiotów gospodarki narodowej (w tym 9 966 przedsiębiorców zarejestrowanych w ewidencji działalności gospodarczej). W trzech strefach aktywności gospodarczej: Tarnowskiej Podstrefie Specjalnej Strefy Ekonomicznej w Krakowie, Parku Przemysłowym „Mechaniczne” i Zielonym Parku Przemysłowym „Kryształowy”, na terenie o powierzchni blisko 65 ha zainwestowało łącznie 48 przedsiębiorstw. Pomoc publiczna udzielana przez Gminę Miasta Tarnowa w 2011 roku wyniosła łącznie 7.311.484,15 złotych. Wartość składników majątkowych spółek komunalnych, których udziałowcem jest Gmina Miasta Tarnowa, na koniec 2011 roku wyniosła 561 mln zł. Budżet Gminy Miasta Tarnowa na ubiegły rok zamknął się kwotą 485.444.595,25 zł po stronie dochodów i 507.886.956,09 zł po stronie wydatków. Według stanu na 31 grudnia, obciążenie gminy z tytułu zaciągniętych pożyczek i kredytów wyniosło 243.584.445,82 złotych, co stanowi 50,18% wykonanych dochodów. Pięć spółek miejskich, których udziałowcem jest Gmina Miasta Tarnowa odnotowało dodatni wynik finansowy. Według danych Urzędu Marszałkowskiego Województwa Małopolskiego, Tarnów prowadzi w rankingu powiatów w województwie pod względem dofinansowania per Capita: na jednego Tarnowianina przypada aż 1 558 złotych pozyskanych w latach 2007-2011 środków.

Siedemnaście pojazdów konnych zakupionych przez miasto to ciekawy zbiór pojazdów zarówno wyjazdowych jak i gospodarczych, głównie z XIX wieku. - Zakup wiązał się z trudnymi negocjacjami z właścicielami kolekcji, ale ostatecznie dokonaliśmy dobrego zakupu, mimo, że wielu indywidualnych kolekcjonerów żywotnie zainteresowanych było kupnem pojedynczych egzemplarzy – mówi prezydent Ryszard Ścigała. Pojazdy – nie tylko powozy, ale także sanie – to starannie dobrana reprezentacja pojazdów majątków ziemiańskich o różnym charakterze i zastosowaniu. Są wśród nich pojazdy spacerowe, osobowo-bagażowe, treningowe i gospodarcze. Nadzór merytoryczny nad kolekcją sprawuje Aldona Cholewianka–Kruszyńska z muzeum w Łańcucie. Obecnie cała kolekcja poddana zostanie renowacji. Prace przeprowadzą uczniowie i nauczyciele z Zespołu Szkół Plastycznych. Powozy zajechały już do szkoły, gdzie w specjalnych namiotach przejdą najpierw kilkutygodniowy proces chemiczny. To unikatowa, długotrwała i bezinwazyjna technologia konserwacji, gwarantująca całkowite wyeliminowanie wszystkich mikroorganizmów i drewnojadów. Po tej swoistej kwarantannie, pojazdy zostaną starannie oczyszczone i uzupełnione w detalach. Nad całym procesem konserwacji czuwać będą specjaliści konserwatorzy. Jak zapewnia Piotr Burdzyński, wicedyrektor szkoły, konserwacja powozów przeprowadzona zostanie zgodnie ze sztuką – jak najmniej ingerencji w tkankę oryginalną. Renowacja kolekcji kosztować będzie około 100 tysięcy złotych, a w kosztach zobowiązał się partycypować samorząd województwa.

Świerczkowiacy to jedyny w Tarnowie, a równocześnie jeden z najlepszych w województwie zespół, który chce swymi pokazami rozpowszechniać i kultywować folklor i tradycje naszego regionu i kraju. Grupa sięga do autentycznej kultury narodowej, wciąż zadziwiając i promując tradycję. Jej świetny poziom potwierdzają liczne nagrody przyznawane przez polskich jak i zagranicznych jurorów.A programie koncertu, jaki odbył się 26 marca w Centrum Sztuki Mościce znalazły się m.in.:Wiązanka melodii i przyśpiewek z Powiśla Dąbrowskiego, Suita pieśni i tańców krakowiaków wschodnich pt.„Cyście nom tu radzi", „Suita pieśni i tańców Lachów Sądeckich pt. Ej, te nasze Sządecoki",„Suita pieśni i tańców rzeszowskich", „Suita pieśni i tańców ziemi łowickiej".W koncercie udział wzięli także Mali Świerczkowiacy, prezentując Krakowiaka oraz zabawy dziecięce „na łące", pochodzące z regionu krakowskiego. Ich występ był prezentacją najbardziej żywiołowych programów, mających walory edukacyjne i będących przykładem pieczołowitej pracy na rzecz pielęgnowania i utrzymywania tradycji. Podczas poniedziałkowego koncertu eksperci -Jan Łosakiewicz, wiceprzewodniczący Polskiej Sekcji CIOFF, choreograf i reżyser oraz muzyk Witold Jarosiński ocenili bardzo wysoko poziom artystyczny Świerczkowiaków dokonując weryfikacji twórczości i jakości prezentacji zespołu. Efektem jest certyfikat weryfikujący na najdłuższy, bo pięcioletni okres oraz najwyższa z możliwych ocena - trzy gwiazdki. Eksperci uznali, że zespół jest bardzo stabilny i ma swój indywidualny, niepowtarzalny charakter, wszystkie prezentowane programy są osadzone w charakterach prezentowanych regionów, panuje zgodność etnograficzna w muzyce, tańcu, kostiumach. Na szczególne wyróżnienie zasłużyła strona wokalna zespołu oraz doskonała kondycja fizyczna tancerzy. Za wyjątkową w skali polskich choreografii uznano „Wiązankę melodii i przyśpiewek z Powiśla Dąbrowskiego”, autorstwa Wandy Zach, jednej z najwybitniejszych polskich choreografek, która przez okres niemal 30 lat pracowała z tarnowskim zespołem. Pozytywna ocena specjalistów stawia Świerczkowiaków w gronie najlepszych zespołów w Polsce. Pozwala także organizacji CIOFF rekomendować zespół do udziału w międzynarodowych festiwalach folkloru.Obecnie liczący 140 osób zespół rozpoczął przygotowania do lipcowego Międzynarodowego Festiwalu w Karlovac na Chrwacji oraz uroczystego, przyszłorocznego jubileuszu 50 lecia.„Świerczkowiaków”. 

Tarnowski magistrat od kilku już lat dwa razy w roku, przy okazji świąt, zachęca do wysyłania życzeń za pośrednictwem e-kartek. Uzyskane w ten sposób oszczędności są przeznaczane na pomoc potrzebującym. Podczas ostatnich Świąt Bożego Narodzenia urzędowi udało się w ten sposób zaoszczędzić około pięciu tysięcy złotych. Pieniądze przekazano na rzecz Domu Samotnej Matki, a tam przeznaczone zostały na remont kuchni.Zwyczaj wysyłania życzeń drogą elektroniczną z roku na rok zatacza coraz szersze kręgi. Prezydent zachęca do idei nie tylko miejskie instytucje, ale również szkoły oraz prywatne firmy. Wzory elektronicznych kartek można pobrać z miejskiego portalu – www.tarnow.pl.

W związku ze zbliżającymi się Świętami Wielkanocnymi, 31 marca ruszyło wiosenne dekorowanie miasta. Ozdobione zostaną główne ciągi komunikacyjne, skwery, zieleńce oraz tarnowski Rynek, gdzie w studniach zainstalowane zostaną duże, wielkanocne jaja oraz barwne koguty. Dodatkowo, w ścisłym centrum miasta pokazana zostanie wystawa wielkoformatowa prezentująca kartki świąteczne z lat pięćdziesiątych ubiegłego wieku.Duże jaja mogą nie ominąć także ulicy Krakowskiej. 26 marca upłynął termin zakończenia remontu. Z nadesłanego komunikatu wynika, że na miejscu trwają ostatnie intensywne prace porządkowe... 

Ryszard Zaprzałka



11:48, tarnowski_kurier_kulturalny
Link Dodaj komentarz »








NOWA ODSŁONA!






tarnowski kurier kulturalny: