RSS
niedziela, 29 stycznia 2012

 

Nareszcie i mieszkańcy  naszego galicyjskiego miasteczka dali wyraz swojemu niezadowoleniu z nierządów ekipy Donalda Tuska, pokazali czerwoną kartkę arogancji i cynizmowi, niekompetencji i obłudzie warszawskiego rządu i jego terenowej agenturze – prezydenturze R. Ścigały. Według różnych szacunków blisko dwa tysiące, głównie młodych tarnowian wzięło udział w środowym, ulicznym proteście przeciw podpisaniu przez Polskę i UE kontrowersyjnej umowy międzynarodowej ACTA (Anti-Counterfeiting Trade Agreement). Uczestnicy Marszu zorganizowanego przez tarnowskich użytkowników popularnych portali społecznościowych (tylko na  Facebooku zadeklarowało się  poprzeć tarnowski protest 5 tysięcy osób), który przeszedł z tarnowskiego Rynku, ulicami Katedralną, Wałową i Piłsudskiego na plac przed budynkiem delegatury Małopolskiego Urzędu Wojewódzkiego, wznosili różne hasła i okrzyki: "NIE dla ACTA", "Wolność słowa", "Precz z cenzurą", "Donald, matole, skąd będziesz ściągał pornole ?", "Będzie afera, my chcemy zmienić premiera !", "Stop obłudzie" i wiele innych. Podczas kilkudziesięciominutowego happeningu wykrzyczano NIE  podpisaniu umowy której wynegocjowaniem polski rząd chwalił się jako jednym z sukcesów swojej zakończonej niedawno prezydencji w UE. Niestety dzień później, we czwartek piórem polskiej ambasador, ekscelencji Jadwigi Rodowicz parafowano ją w  Tokio. Dokument ten nie był konsultowany z organizacjami zrzeszającymi społeczności internetowe lub monitorującymi wolność słowa. Organizacje te alarmują, że zapisy Umowy wprowadzają drastyczne narzędzia służące ochronie własności intelektualnej (głównie interesów wielkich korporacji) i jednocześnie - również przez niejasność niektórych przepisów - mogą w znacznym stopniu ograniczyć wolność w internecie. Przypomnijmy, że ACTA  to układ między Australią, Kanadą, Japonią, Koreą Południową, Meksykiem, Maroko, Nową Zelandią, Singapurem, Szwajcarią i USA, do którego ma dołączyć UE. Jest to umowa handlowa zobowiązująca jej sygnatariuszy do walki z łamaniem prawa własności intelektualnej oraz handlem podrabianymi towarami. Zdaniem obrońców swobód w internecie może prowadzić to do blokowania różnych treści i cenzury w imię walki z piractwem, stąd wiele sprzeciwów i protestów ze strony internautów. Z drugiej strony organizacje zarządzające prawami autorskimi zdecydowanie opowiadają się za przyjęciem ACTA, upatrując w tym możliwości skuteczniejszego egzekwowania prawa. Tyle, że sedno sprawy sprowadza się do jednego -  piractwo w sieci należy zwalczać oferując legalny towar tanio i w dobrej jakości (!). Warte podkreślenia jest i to, że ta pierwsza, tak spontaniczna i młoda manifestacja, czy też demonstracja, odbyła się bez oficjalnej ochrony policji (trudno za taką uznać kilka przypadkowych radiowozów), które to zaniechanie władze miasta tłumaczyły zbyt późnym złożeniem stosownego wniosku przez organizatorów. Mimo to obeszło się bez jakichkolwiek ekscesów. Może właśnie dlatego… Nadrabiając czasowe zaległości odnotujmy londyński, acz także międzynarodowy sukces albumu poświęconemu naszemu W. Sasnalowi oraz otrzymanie Paszportu Polityki przez zaprzyjaźnionego z naszym BWA artysty wizualnego Nicolasa Grospierra. Poza tym w ostatnio „Uskrzydlonej” Galerii Geminii Park oglądać można Rajd Dakar w fotografiach Jacka Bonieckiego i Andre Chaco, a na dworcu PKP wystawę młodych gniewnych tarnowskich plastyków – NIETAKT z udziałem Huberta Czerepoka, reżysera „Powtórzenia pamięci”, artystycznego filmu poświęconemu Pierwszemu Transportowi Więźniów do KL Auschwitz, którego premiera odbyła się w Kinie „Marzenie” 24 stycznia wpisując się w tarnowskie obchody 67 rocznicy wyzwolenia tego obozu. A ponieważ karnawał w pełni więc noworocznie koncertowano i kolędowano… No i była jeszcze Martyna Wojciechowska ale o tym oddzielnie.

Nakładem angielskiego wydawnictwa Phaidon ukazał się obszerny album prezentujący osobę i  twórczość Wilhelma Sasnala. To pierwsza tak obszerna publikacja zawierająca bogaty zbiór reprodukcji - w części publikowanych po raz pierwszy, a także teksty, wywiady, kalendarium oraz bibliografię. W albumie reprodukowane są m.in. mościckie i tarnowskie obrazy artysty oraz rzeźba z Mościc powstała w 2010 roku w ramach projektu BWA „Tarnów. 1000 lat nowoczesności”.

Galeria Miejska BWA poinformowała, że Nicolas Grospierre – artysta zaprzyjaźniony z BWA w Tarnowie został laureatem Paszportu Polityki w dziedzinie sztuk wizualnych. Nicolas Grospierre był gościem projektu BWA „Alfabet polski 1” w 2009 roku, przy okazji projektu odbyła się indywidualna wystawa artysty w Galerii Sekcji oraz spotkanie autorskie. Grospierre jest również autorem zbioru zdjęć  tarnowskiej architektury modernistycznej opublikowanych w książce „Tarnów. 1000 lat nowoczesności”. Książka jest dostępna w księgarence BWA na Dworcu PKP.

Od 17 stycznia pasaż Gemini Park Tarnów wypełniają niezwykłe zdjęcia dokumentujące Rajd Dos Sertoes , Rajd Dakar edycji 2010 i 2011, oraz niepublikowane jeszcze fotografie z niedawno zakończonego Rajdu Dakar 2012. Dwaj znani fotograficy, Jacek Boniecki i Andre Chaco, zatrzymali w kadrze nie tylko dzikie piękno Ameryki Południowej i potężne maszyny walczące o przetrwanie na piaskach, kamieniach i bagnistych przeprawach, stromych podjazdach, w ulewnym deszczu i prażącym słońcu, ale również trud, zmęczenie, walkę i ducha rywalizacji uczestników legendarnego Rajdu. Andre Chaco Urodzony 21 maja 1977 roku w Sao Paulo. Studiował fotografikę na Uniwersytecie w Sao Paulo, gdzie mieszka i pracuje. Dakar 2012 to jego czwarty z kolei Dakar, na którym poluje z teleobiektywem. W ciągu roku jest głównym fotografem Rajdu Brazylii - Dos Sertoes.Jacek Bonecki Urodzony w 1969 roku - fotograf i popularyzator fotografii, reprezentant nurtu hiperrealizmu, formalista a także operator filmowy, producent telewizyjny i dziennikarz. Warsztat filmowca szlifował na Wydziale Telewizji i Filmu Uniwersytetu Śląskiego w Katowicach. Mistrzowsko odnajduje się w takich dziedzinach jak fotografia podróżnicza, dokumentalna, motoryzacyjna, a także fotografia reklamowa. Wykłada w największych szkołach fotograficznych w Polsce. Ma na koncie wiele wystaw fotograficznych w kraju i za granicą. Jest laureatem nagród na konkursach i festiwalach. Odwiedził z aparatem i kamerą ponad 60 krajów na sześciu kontynentach.  Wykonywał zdjęcia z balonu, samolotu, dachu jadącego pociągu czy samochodu pędzącego z prędkością 130 km/h trzymany za nogi, z dna łodzi podwodnej, ze ślizgacza czy motocykla. Od 1997 roku pokonuje przeciwności przyrody startując co roku w Rajdzie Dakar i dokumentując  fotograficznie i filmowo to wydarzenie.

W czerwcu 2011 roku BWA w Tarnowie zorganizowało warsztaty dla chętnych uczniów Zespołu Szkół Plastycznych w Tarnowie. Warsztaty Work of Art / Dzieło sztuki poprowadził artysta Hubert Czerepok. Tytuł warsztatów był nawiązaniem do amerykańskiego reality show, w którym uczestnicy programu wykonują „dzieła sztuki“ rywalizując ze sobą. Nagrodą dla zwycięzcy jest indywidulna wystawa w Brooklyn Museum w Nowym Jorku. Uczniowie biorący udział w warsztatach nie wiedzieli, że będą musieli wykonać prace artystyczne. Nie wiedzieli również, że nagrodą będzie wystawa w BWA. Pomimo ektremalnych warunków (1 godzina na wykonanie pracy) powstałe projekty prezentowały bardzo wysoki poziom.Jury przyznało pięć równorzędnych nagród. Laureatami zostałi: Judyta Chaber, Jakub Mazur, Patrycja Pawlik, Karolina Płanik, Aleksandra Szwedo.  I Teraz swoje prace: grafiki, fotografie 3D, wideo, malarstwo i rysunek,  zaprezentowali W BWA jako grupa artystyczna NIETAKT. Wernisaż ich wystawy odbył się w poniedziałek 23 stycznia w dworcowej Galerii Miejskiej.

Z mieszanymi odczuciami opuszczali we wtorek kino Marzenie tarnowianie, którzy przyszli zobaczyć premierową projekcję filmu "Powtórzenie pamięci" o pierwszym transporcie do Auschwitz. Autor filmu Hubert Czerepok odbył w listopadzie podróż z Tarnowa do Oświęcimia w specjalnie podstawionym wagonie towarowym. To właśnie odgłosy kół i elementów wagonu oraz gra światła wpadającego do środka przez szczeliny i ledwo uchylone okna zajmują większość czasu tej kilkunastominutowej etiudy.Hubert Czerepok o idei filmu: - Nie jest to film dokumentalny, czy historyczny, w sposób dosłowny opisujący tą tragiczną podróż. Będzie to rodzaj mrocznej etiudy, która obrazem, klimatem, dźwiękiem będzie sie starała oddać klimat podróży do obozu zagłady, do „jądra ciemności“. Chciałem oddać stan niepewności, zagrożenia, ciemności, który był udziałem wszystkich tych, których dotknęła ta straszliwa historia.- „Szczerze mówiąc, spodziewałam się więcej po tym filmie. Myślałam, że będzie miał bardziej dokumentalny charakter - mówiła chwilę po seansie Maria Kuklewicz, tarnowianka, której ojciec był w obozie, tyle że w Pustkowie koło Dębicy. - Niesmak mam zwłaszcza po zakończeniu, gdy pociąg dotarł do celu. Zamiast stacji Auschwitz i bramy obozu pokazany został nowoczesny dworzec z napisem Oświęcim.” Hubert Czerepok przekonuje, że jego intencją nie było odtworzenie w sposób stricte historyczny wydarzeń sprzed 72 lat, ale ukazanie atmosfery grozy i beznadziejności, która towarzyszyła tej podróży. - Ten film to mój abstrakcyjny monument pamięci, a nie suma oczekiwań publiczności - wyjaśnia twórca. Premiera filmu, który powstał przy udziale miasta i Galerii Miejskiej BWA, była jednym z punktów tarnowskich obchodów 67. rocznicy wyzwolenia Auschwitz. Poza projekcją w kinie pamięć więźniów uczczono pod tarnowskimi pomnikami I Transportu - na dworcu PKP i przy Starej Łaźni. -  Ta rocznica dla nas, tarnowian jest dniem wyjątkowym. Obóz w Auschwitz – Birkenau zaczął się w naszym mieście. Stąd wyruszył pierwszy transport więźniów politycznych. Zarówno nasz marsz do tarnowskich miejsc pamięci, jak i film o znamiennym tytule „Powtórzenie pamięci”  wpisują się w naszą pamięć o tych, którzy doświadczyli zagłady w Auschwitz. Chcemy przypominać tę historię, aby pamięć o niej nie zginęła, żyła wśród nas i nigdy więcej się nie powtórzyła w historii świata– mówił Ryszard Lis, przewodniczący Towarzystwa Opieki nad Oświęcimiem.

Hubert Czerepok - (ur. 1973) to  absolwent zakopiańskiej Szkoły Kenara, oraz poznańskiej ASP, gdzie studiował w pracowniach Izabeli Gustowskiej i Jana Berdyszaka. W duecie artystycznym Magisters (ze Zbyszkiem Rogalskim) produkował absurdalne fotografie i filmy. Współpracując z Sebastianem Mendezem, opracował strategiczną grę Survivors of The White Cube - symulację świata sztuki. Aktualnie, ze Stevem Rushtonem, tworzy death-metalową grupę Children of Sodom. Rysuje, maluje, tworzy obiekty, instalacje, realizuje wideo, animacje, wykonuje filmy found footage. Opracowuje projekty multimedialne, oraz działa w przestrzeni publicznej. Jednym z tematów przez niego podejmowanych są relacje pomiędzy fikcją i prawdą historyczną, przy czym to nie fakty same w sobie interesują artystę najbardziej, ale sposób w jaki mutują i ulegają formalnym i semantycznym przekształceniom. Obecnie adiunkt na Uniwersytecie Artystycznym w Poznaniu.

Do późnego wieczora ciągnęło się wspólne kolędowanie słuchaczy i gości Tarnowskiego Uniwersytetu Trzeciego Wieku, podczas integracyjnego spotkania w dniu 20 stycznia w siedzibie Fundacji „Kromka Chleba”. Obok kolęd nie brakowało także i „Barki”. Przypomnijmy, że Uniwersytet działa już szósty rok; raz w tygodniu, we wtorki odbywają się w nim wykłady dotyczące zdrowia, historii, literatury, a ostatnio także misji. Warta dostrzeżenia jest również pracownia malarska – prezentowane w jednym z pomieszczeń obrazy cieszą oko różnorodnością techniki, tematyką i poziomem wykonania prac.

Dwa dni później 22 stycznia w Centrum Sztuki Mościce dano Koncert Noworoczny w wykonaniu Orkiestry Symfonicznej pod dyrekcją Massimiiano Caldi z udziałem solistów: Iwony Sochy rodem z Tarnowa - sopran i Tadeusza Szlenkiera – tenor. A w jego programie znalazły się m.in. J. M. Poniatowski – uwertura do operetki „Zemsta Nietoperza”, arie z oper i operetek G. Verdiego, Pucciniego i Gounoda oraz… noworoczny toast!  
Maksymilliano Caldi - Urodzony w Mediolanie, jest dyrygentem Śląskiej Orkiestry Kameralnej, której w latach 2006-2010 pełnił funkcję kierownika artystycznego. W latach 1998-2009 był także pierwszym dyrygentem Orkiestry Kameralnej Milano Classica. Jest laureatem pierwszej nagrody na VI Międzynarodowym Konkursie Dyrygentów im. Grzegorza Fitelberga w Katowicach w 1999 roku. Obecnie działa na polu muzyki operowej, jak i symfonicznej, głównie we Włoszech i Polsce.

Iwona Socha - Edukację muzyczną rozpoczęła w Państwowej Szkole Muzycznej w Gliwicach. Jest absolwentką Wydziału Wokalno-Aktorskiego Akademii Muzycznej im. Karola Szymanowskiego w Katowicach, w klasie śpiewu solowego prof. Jana Ballarina (dyplom z wyróżnieniem). Ukończyła też studia na Wydziale Radiowo-Telewizyjnym Uniwersytetu Śląskiego im. Krzysztofa Kieślowskiego w Katowicach. Jest finalistką i laureatką krajowych i międzynarodowych konkursów wokalnych. Jest słuchaczką wielu Mistrzowskich Kursów Wokalnych, między innymi Jadwigi Romańskiej, Petera Mury, Izabeli Kłosińskiej, Jolanty Żmurko, Teresy Żylis-Gara. Współpracuje z Teatrem Wielkim-Operą Narodową w Warszawie, Operą Krakowską, Operą Wrocławską, Teatrem Wielkim w Łodzi, Operą Śląską w Bytomiu, Teatrem Muzycznym w Lublinie oraz orkiestrami filharmonicznymi i symfonicznymi. Brała udział w licznych festiwalach muzycznych, są to między innymi: VII Międzynarodowy Festiwal Operete Kauno Pilyje na Litwie, Festiwal im. Jana Kiepury w Krynicy, Festiwal Operowy w Bydgoszczy, Międzynarodowy Festiwal Muzyki Organowej w Gliwicach, Viva il Canto w Cieszynie, Bravo Maestro w Kąśnej. Koncertuje w kraju i za granicą (Belgia, Francja, Austria, Holandia, Litwa, Hiszpania, Słowacja, Czechy).

Tadeusz Szlenkier urodził się w Warszawie. W 2004 roku ukończył filozofię na Uniwersytecie Warszawskim. W zakresie wokalistyki kształcił się u Romana Węgrzyna i Richarda Crossa. Brał udział w poważnych przedsięwzięciach muzycznych w kraju i za granicą. Siedmiokrotnie śpiewał na koncertach Europejskiego Festiwalu im. Jana Kiepury w Krynicy, a także występował w salach filharmonicznych z najlepszymi polskimi dyrygentami i orkiestrami. Brał również udział w programach radiowych i telewizyjnych. W 2004 roku śpiewał w koncercie Trzech Polskich Tenorów w Filharmonii w Chicago, a także został zaproszony przez Bogusława Kaczyńskiego do wzięcia udziału w koncercie, który odbył się w Toronto Centre for the Arts. W maju 2005 roku Tadeusz Szlenkier zajął pierwsze miejsce w Międzynarodowym Konkursie Wokalnym Klassik-Mania w Wiedniu.

Zaś Zespół Szkół Muzycznych i Pałac Młodzieży w Tarnowie zaprosił na Koncert Karnawałowy, który odbędzie się w Sali Teatralnej PM 24 stycznia 2012 roku o godz. 18.00. Wystąpili soliści, chór i orkiestra ZSM w Tarnowie a w programie znalazły się m.in. utwory takich kompozytorów jak: L.Bernstein, J.Offenbach, E.Kalman, F.Lehar, W.A.Mozart, Z.Kodaly, G.Verdi. Organizatorzy zadbali o to, aby prezentowana muzyka była łatwa, lekka i przyjemna w odbiorze dla każdego słuchacza. Koncert przygotowały: Agnieszka Stańczyk, Joanna Duras, Alicja Płonka i Teresa Wójtowicz przy współudziale innych nauczycieli ZSM w Tarnowie, a koncert poprowadziła Ewa Grzesiak – Iwaneczko.

Ryszard Zaprzałka



12:41, tarnowski_kurier_kulturalny
Link Dodaj komentarz »
niedziela, 22 stycznia 2012

No i mamy kolejny okrągły jubileusz. Właśnie ukazuje się dwusetne wydanie naszego flagowego produktu czyli felietonu Pegazem po Tarnowie, gdzie z tygodniową regularnością odnotowujemy, co w kulturalnej trawie naszego galicyjskiego miasteczka piszczy.  A że piszczy, nie tylko bieda, najlepiej świadczy zamilknięcie kolejnego medium w Tarnowie, od ubiegłej środy nie ma już popularnego portalu interMAKS (piszemy o tym oddzielnie) związanego z tarnowskim oddziałem radia „Eska”, dawniej MAKS.To kolejne skandaliczne zaniedbanie naszych lokalnych decydentów  - wszystkich, niezależnie od ich politycznych i urzędniczych proweniencji  oraz kompetencji, którzy nie potrafili zmobilizować siebie oraz opinii publicznej w obronie likwidowanych po kolei środków przekazu. Obciąża ich grzech zaniechania w stosunku do zniknięcia z lokalnego rynku medialnego w ubiegłym roku popularnej i bardzo potrzebnej „kablówki” i wraz z nowym rokiem likwidacja Dziennika Tarnowskiego razem z redakcją, od kilku dziesięcioleci będącego w obiegu kulturalnym  miasta i regionu, terenowego dodatku Dziennika Polskiego. W tej sytuacji otwartym pozostaje pytanie: kto następny. Jednym słowem psiejemy i karlejemy, nie tylko moralnie i materialnie ale i kulturalnie. Najlepiej świadczy o tym kuriozalny atak, jaki na jednym z tarnowskich portali internetowych w swoim cyklicznym felietonie przypuścił Adam Bartosz, dyrektor Muzeum Okręgowego na inny, pod każdym względem, portal. Tekst zaczyna się tak:      - „Jest w Tarnowie portal internetowy. Wyróżniający się spośród innych. O ile inne informują, ten również komentuje rzeczywistość i to w sposób mocno emocjonalnie/ politycznie ukierunkowany. Czytając autorów ma się wrażenie totalnego rozgardiaszu, bałaganu, zagrożenia, czającego się zewsząd, nieudolności, upadku moralnego etc. Oczywiście wszystko to dzieje się poza załogą okopaną za www. A załoga ta i wspierający ją ochotnicy stanowią dla tego, co się na zewnątrz okopów dzieje, absolutnie przeciwstawny wzór moralności, porządku, uczciwości, mądrości etc.” I dalej autor przeprowadza interesujący dowód słuszności swoich racji wskazując trzy okresy ewidentnej koniunktury w dziejach Tarnowa. – „ Pierwszy, to były czasy Jana Tarnowskiego – wiek XVI. Drugim – ze trzy dekady z przełomu wieków XIX i XX, przez jednych określane jako okres jarzma zaborcy, przez innych (którzy miarką się posługują niepatriotyczną) złotą epoką (Stanisław Potępa). I – znowu miarkę stosując wyskalowaną przez inżyniera, nie polityka – trzecim takim okresem jest niewątpliwie ostatnia dekada, a nawet – w czasie proces rozciągając – ostatnie trzy dekady. Zwłaszcza zaś napływ funduszy inwestycyjnych w latach ostatnich nie ma sobie równego w historii. Nawet sam Hetman mógłby swemu dzisiejszemu odpowiednikowi pozazdrościć.” Przy całej sympatii dla dyr. Bartosza – porównanie Hetmana Tarnowskiego do Prezydent a Ścigały, to akt niebywałej odwagi, by nie rzec arogancji i cynizmu. Podczas gdy przysłowiowy medal ma swoją drugą stronę. Oto komentarz jednego z internautów w tej kwestii. – „ Zależy co mamy na myśli mówiąc o rozwoju. Fakt, środki unijne napływają, ale to żaden fenomen, środki napływają nawet do małych "pipidówek" jeżeli są ludzie którzy potrafią je pozyskać. Zwróciłbym uwagę bardziej w stronę miejsc pracy w Tarnowie, a z tym jest tragicznie. Nie mówię tu o galeriach handlowych, bo na zachodzie się już odchodzi od takich molochów - Aż dwa w mieście tak małym są zupełnie niepotrzebne. Zwróćmy uwagę że zabijają one handel w centrum miasta, które po to kiedyś powstało. Starówka umiera, Rynek naprawdę wygląda coraz bardziej tak jak wyglądał 20 lat temu - nie ma ludzi. W innych miastach, starówka to reprezentacyjne miejsce z drogimi mieszkaniami, w Tarnowie to miejsce dla mieszkań socjalnych - przeważnie. W ulicach odchodzących od Rynku głównie banki, chwilówki i szmateksy, pojawiający się normalny sklep bankrutuje po pół roku (przykłady z ulic Wekslarskiej, Żydowskiej, Lwowskiej, Krakowskiej). Wiem że brzmi to wyjątkowo depresyjnie i wpisuję się swoim postem w narzekających maruderów, ale mam wśród swoich znajomych, ludzi którzy wykształceni po studiach nie mogą znaleźć miejsca/pracy w rodzinnym mieście. Wyjeżdżają za granicę, albo do innego miasta. Myślę że kiedy autostrada będzie gotowa mnóstwo ludzi będzie pracować np w Krakowie a mieszkać w Tarnowie, jeżeli nic się nie zmieni - tyle że to na minus.” Bardzo dobrym komentarzem do tego kuriozum, by nie rzec horendum, jest ostatni felieton red. J. Reutera (całość poniżej). Odnotujmy jeszcze nową płytę zespołu Anaconda i koncert „Nowego Jazzu” w TCK oraz „Nowosielskiego od kuchni”, a także kolejną odsłonę muzycznego projektu ProgVision Tour by Anvision. Wręczono również „Uskrzydlonych”…

Niedawno miałem okazję, pisze J. Reuter,  na własnej skórze odczuć, że nie tylko miłość uderza do głów, ale również władza upija jak tanie wino i tarmosi mózgownicą decydenta niczym wilk ostrymi zębami. Wybrałem się późnym wieczorem… no dobrze… późną nocą, na pobliską stację benzynową, by dokonać pewnego zakupu, nazwijmy go piwem, a co! Wiadomo, że na każdej takiej stacji jest wjazd i wyjazd, a tam gdzie wyjazd jest zakaz wjazdu, to fakt niezaprzeczalny, jak dwa plus dwa jest cztery. Gdy już byłem po zakupach, i stałem sobie dumając nad marnością świata, wsparty o dystrybutor, od strony wyjazdu, wprost z ulicy wjechała na teren wielka i okazała limuzyna – na moje skromne oko jakieś 150 tysięcy złotych – i z piskiem opon wyhamowała przed wejściem do części sklepowej. Klienci pochowali się po kątach, a jeden nawet zwiał do myjni i zabarykadował się tam ze strachu. Trochę byłem zaskoczony arogancją posiadacza owej limuzyny, bo jak już to tłumaczyłem wcześniej, limuzyna wjechała na zakazie wjazdu. Po chwili otworzyły się z lekkim sykiem drzwi i ze środka wyszedł ON, czyli wiadomo, decydent i człek, któremu wszystko wolno. Poznałem draba po tych czarnych oczkach i dziecinnym uśmieszku. Nazwiska nie zdradzę, bo to i tak nic nie da, ale powiem w tajemnicy, że ów człek jest obecnie posłem na sejm, czyli wybrańcem narodu i niemal pomazańcem, że najwyraźniej poczuł w sobie moc i teraz wszystko mu wolno. Zanim odszedłem w głębokiej zadumie, zdążyłem zauważyć, że mój władca coś zakupił i wlazł bez kolejki, rozpychając łokciami innych, czyli tych co stanęli mu na drodze. Szlag mnie trafił, bo przypomniałem sobie akcje charytatywne owego nuworysza, na których wspiął się tak wysoko, ale cóż, nie ważne są metody, ważny jest cel, który uświęca środki. Teraz idąc w to miejsce zabieram aparat fotograficzny. Tarnowski zespół Anaconda wydał niedawno nową płytę pt. „Minucyje”, co po staropolsku oznacza ‘kalendarz’. Teraz czas na promocję albumu. Prace nad czwartą płytą zespołu trwały blisko trzy lata. Ostatecznie na krążku umieszczono 19 utworów. Jak mówi Rafał Rzeźnikiewicz, poeta, gitarzysta, kompozytor i lider zespołu Anaconda, autorami sześciu tekstów są staropolscy poeci – Mikołaj Rej czy Biernat z Lublina, są też teksty anonimowych poetów oraz twórców już nam współczesnych. Jeden z tekstów napisał Piotr Zieliński z Lublina, pozostałe - Rafał Rzeźnikiewicz. Na płycie „Minucyje” zespół wykonuje muzykę rockową, nawiązującą stylistycznie do muzyki dawnej. To bardzo różnorodny materiał, połączenie muzyki folk z ostrym rockowym graniem. Zespół sięgnął po bardzo różnorodne instrumenty. W poszczególnych kompozycjach słychać nie tylko gitary i perkusję, ale także mandoliny, lutnię, bałałajki, kotły. Przygotowując płytę, zespół pracował także nad filmem „Minucyje”. Zdjęcia kręcono m.in. na zamkach w całej Polsce (Dębno, zamek Krzyżtopór). Jednym z elementów promocji nowego albumu, było spotkanie organizowane w Galerii Piwnica Muzeum Okręgowego w Tarnowie. W poniedziałek 16 stycznia o godz. 19 muzycy spotkali się z publicznością i zagrali utwory z najnowszej płyty. Można było również zobaczyć fragmenty wspomnianego filmu muzycznego.

20 stycznia o godzinie 19.30 w piwnicach Tarnowskiego Centrum Kultury odbył się kolejny koncert jazzowy z cyklu „Młody Jazz”. Wystąpiła Lena Romul z autorskim materiałem zatytułowanym „Instynktownie”. „Instynktownie” , finalistki telewizyjnego show „Mam Talent” w roku 2011, pierwszej kobiety - laureatki nagrody głównej na Międzynarodowym Konkursie „Jazz Juniors” w roku 2009, członkini zespołu Wojtka Pilichowskiego, instrumentalistki i wokalistki występującej dotychczas z uznanymi artystami.  W Tarnowie artystka zagrała już dwukrotnie, z grupą Nail Quartet i z Wojtkiem Pilichowskim, ale z autorskim materiałem wystąpi po raz pierwszy. Projekt „Instynktownie” inspirowany jest współczesną muzyką improwizowaną, oparty na rytmie, elemencie, który naturalnie porusza ciało, melodiach, które mają za zadanie roztaczać piękno, rozbudzać emocję, i harmoniami wypełnionymi muzyką elektroniczną, intrygująco współgrającą z akustycznym instrumentarium zespołu. Koncert zawiera zarówno utwory instrumentalne, akustyczno-elektroniczne, jak i utwory wokalno -instrumentalne, dodające do materiału, w dużej mierze opartego na improwizacji, brzmienie trip -hopowe. Zespół wystąpił w składzie: Lena Romul - saksofon, wokal, Patryk Kraśniewski - fortepian, instrumenty klawiszowe, elektronika, Artur Boo-Boo Twarowski - gitara akustyczna, gitara elektryczna, Grzegorz Piasecki - kontrabas, gitara basowa oraz Jerzy Markuszewski – perkusja.

Również w piątek 20 stycznia BWA Galeria Miejska w Tarnowie zaprosiła na dworcowe podwoje do uczestnictwa w projekcie „Nowosielski od kuchni”, który wypełniły wspomnienia tarnowskich artystów – uczniowie Jerzego Nowosielskiego: Anny Śliwińskiej - Kukli i Witolda Pazery. A wszystko to w anturażu i klimacie kończącej swój żywot w Tarnowie retrospekcyjnej wystawy poświęconej wielkiemu krakowskiemu malarzowi.  Jakim był profesorem? Czego wymagał od swoich studentów? Jak wyglądały zajęcia w słynnej pracowni, którą prowadził na krakowskiej ASP? Tego i wiele więcej, o czym nie można przeczytać  w żadnej książce, dowiedzieć się można było na tym wyjątkowym spotkaniu-happeningu. Oto jego tarnowscy bohaterowie:Anna Śliwińska-Kukla - studia w Akademii Sztuk Pięknych w Krakowie (1989-1994). Dyplom w 1994 roku na Wydziale Malarstwa w pracowni prof. Jerzego Nowosielskiego (pobyt w pracowni od roku 1991), równorzędny dyplom na Wydziale Tkaniny Artystycznej w pracowni prof. Ryszarda Kwietna oraz prof. Lilli Kulki, aneks dyplomowy w Pracowni Projektowania Książki i Typografii u prof. Romana Banaszewskiego.
Witold Pazera – malarz, rysownik, satyryk, fotograf. Absolwent Akademii Sztuk Pięknych w Krakowie, uczeń prof. Jerzego Nowosielskiego (dyplom 1980). Dwukrotny stypendysta Ministra  Kultury i Sztuki. Od 1992 roku prowadzi Autorską Pracownię Plastyczną. Autor rysunków satyrycznych do wielu gazet, twórca projektów scenograficznych, projektów graficznych: plakatów, programów teatralnych, ilustracji książkowej. Laureat ponad 20 nagród i wyróżnień (m.in. Pierwsza Nagroda w Międzynarodowym Konkursie „Srebrny Czworokąt"- Przemyśl, 2003; Nagroda Rady Miasta Tarnowa za „Twórczość artystyczną" – 2004;Nagroda Wydziału Kultury Urzędu Miasta Tarnowa – „Salon Jesienny ZPAP Oddział Tarnów" 2005).
Jednocześnie miło nam przekazać, że Krystyna Czerni – autorka biografii Jerzego Nowosielskiego, której wykład towarzyszył otwarciu tarnowskiej wystawyW ostatnich dniach została laureatką tegorocznej Nagrody im. Kazimierza Wyki za wybitne osiągnięcia w dziedzinie eseistyki oraz krytyki literackiej i artystycznej. Wręczenie Nagrody odbędzie się 19 stycznia. Znakomita biografia Nowosielskiego pióra Krystyny Czerni dostępna jest w promocyjnej cenie w BWA do ostatniego dnia wystawy, tj. 31 stycznia.

Dzień później, 21 stycznia w Piwnicach TCK w ramach trasy ProgVision Tour 2012 wystąpiły dwie formacje: AnVision i Animations. Oba zespoły wykonują muzykę z pogranicza progresywnego rocka, ocierając się również o cięższe brzmienia. Tarnowski AnVision jest obecnie w trakcie finalizowania swojego drugiego materiału, który niebawem ujrzy światło dzienne na CD. Póki co, dostępny jest pierwszy singiel pt:  "Mental Suicide". Animations,  jeden z czołowych polskich wykonawców progresywnego rocka, jest w trakcie rejestrowania swojej trzeciej płyty, a pierwszej z nowym wokalistą, którym został Frantz Wołoch. ProgVision Tour by Anvision to forma mobilnego festiwalu muzyki progresywnej (w szerokim tego słowa znaczeniu), którego pomysłodawcą jest tarnowska grupa AnVision. Podstawowym założeniem przedsięwzięcia jest propagowanie tego gatunku muzyki rockowej poprzez organizowanie serii koncertów (tras koncertowych). Każdy z kocertów składa się z trzech części. W pierwszej występuje support (jeden lub dwa zespoły) z ok 30 – 40 minutowym repertuarem każdy, w drugiej części pomysłodawca projektu zespół AnVision, a w trzeciej zaproszony gość. Taka formuła koncertów zapewnia ponad 3,5-godzinną imprezę, a jak zapewniają organizatorzy, poziom wykonawców gwarantuje niezapomniane wrażenia. 

Ryszard Zaprzałka



12:44, tarnowski_kurier_kulturalny
Link Dodaj komentarz »
niedziela, 15 stycznia 2012


Wraz z końcem roku zakończyła się kolejna rewitalizacja ważnych miejsc w centrum Tarnowa, tym razem  placu Sienkiewicza. Miejsce to, kosztem ponad miliona złotych, zyskało zupełnie nowy, rekreacyjny charakter. Zakres inwestycji objął m.in. lepszą ekspozycję popiersia Jana Szczepanika oraz wykonanie i montaż elementów informacyjnych dotyczących jego osoby i wynalazków. Na placu znajduje się również dwupoziomowa fontanna o nieregularnym kształcie. Pozostały teren został zagospodarowany ciągami komunikacyjnymi (alejki, ścieżki, schody terenowe oraz placyk od strony ul. Brodzińskiego z amfiladowymi siedziskami i rozrzuconymi kostkami do siedzenia) oraz niską zielenią i elementami małej architektury. A z początkiem nowego Anno domini 2012 rozpoczęła się w naszym galicyjskim miasteczku budowa…Domu Perkusisty, wkomponowanego w istniejący kompleks Zespołu Szkół Muzycznych. Koszt inwestycji to około 640 tysięcy złotych. W Domu Perkusisty młodzi muzycy będą mieć do dyspozycji miejsce, w którym, w komfortowych warunkach, będą mogli szlifować swoje umiejętności gry na instrumentach perkusyjnych. Dwukondygnacyjny budynek zlokalizowany będzie po północnej stronie istniejącego kompleksu Zespołu Szkół Muzycznych. Składać się będzie z sali egzaminacyjnej na parterze oraz sześciu sal lekcyjnych. Powierzchnia użytkowa całego budynku mieć będzie prawie 250 metrów kwadratowych. Koszt inwestycji zamknie się kwotą około 640 tysięcy złotych, a zakończy się ona w sierpniu bieżącego roku. Nowy rok to także nowe rozdania w kwestii finansów miejskich. Jak podają magistrackie portale największe dotacje przeznaczono na zadania z zakresu zdrowia i opieki społecznej m.in. 670 tys. zł przeznaczono Stowarzyszeniu „U Siemachy” na prowadzenie specjalistycznej placówki opiekuńczo – wychowawczej wsparcia dziennego oraz na prowadzenie punktu konsultacyjnego oraz telefonów zaufania. Z kolei Caritas Diecezji Tarnowskiej otrzymał ponad 150 tys. zł na m.in. na: „Pomoc osobom bezdomnym z Domu dla Bezdomnych Mężczyzn, Noclegowni i Łaźni” oraz „Zapewnienie dzieciom i młodzieży z rodzin dysfunkcyjnych opieki, pomocy w nauce, organizacji wolnego czasu i zajęć sportowych oraz rozwoju zainteresowań poprzez prowadzenie świetlic środowiskowych”. Jak co roku Urząd Miasta wsparł Stowarzyszenie „Kropla”. Na zadanie „Edukacja prozdrowotna. Działania edukacyjne w zakresie transplantacji i dawstwa szpiku kostnego oraz pozyskiwania honorowych dawców szpiku” otrzymało ono ponad 20 tys. zł. Z wydarzeń kulturalnych m.in. dofinansowanie w wysokości 82 tys. zł powędrowało do Tarnowskiej Orkiestry Kameralnej na organizację cyklu koncertów w 2012 roku, do Dziewczęcego Chór Katedralny „Puellae Orantes” na nagranie i promocja albumu CD „Ave Maria” trafiło ponad 17 tys. zł, a propozycja Uniwersytety Trzeciego wieku przy Małopolskiej Wyższej Szkole Ekonomicznej „Czas wolny z Pegazem w tle” została zasilona kwotą 16 tys. zł. Wśród złożonych ofert w zakresie kultury znalazły się również : „Wakacyjne Kino Plenerowe w Parku Sanguszków” i „I Muzyczny Przegląd Zespołów oraz Artystów Solowych” zaproponowane przez Stowarzyszenie Projekt Tarnów. Otrzymały one dofinansowanie łącznie na kwotę siedmiu tys. zł. Jak widać Magistrat podzielił budżetowy tort, dotując to i owo, tym i owym, jak zwykle po uważaniu a nie według rzeczywistych potrzeb. Poza tym w stolicy otwarto we wtorek 10 stycznia wystawę futurystycznych prac Jana Głuszaka „Dagaramy”, a dzień później wMościcach wyeksponowano Fotoferie – plon międzynarodowego konkursu fotograficznego, zaś w TCK pokazano fotograficzny „Krajobraz podniebny” Tomasza Pacana (relacja obok). Odbył się kolejny Jazzowy czwartek w Bombay Music z udziałem formacji Leszka Żądło oraz w sobotę 14 stycznia Koncert Hip-hopowy w kotłowni…

„Z trudu Słońca” to tytuł retrospekcyjnej wystawy oryginalnych  projektów architektury przyszłości, niemalże całkowicie zapomnianego tarnowskiego wizjonera Jana Głuszaka „Dagaramy”. Jej  wernisaż odbył się we wtorek 10 stycznia w Instytucie Awangardy Muzeum Sztuki Nowoczesnej w Warszawie, wykład o futurystycznej twórczości „Dagaramy” wygłosiła Emilia Kiecko. Urodzony w Tarnowie Jan Głuszak Dagarama (1937-2000) był jednym z najwybitniejszych twórców polskiej architektury futurologicznej – ostatniego płodnego nurtu modernizmu. Od początku lat 60. tworzył fantastyczne wizje architektoniczne i urbanistyczne.Projektował gmachy o kilkukilometrowej wysokości, miasta pływające na oceanie czy – w późniejszym okresie – architekturę nomadyczną. Dedykował je m.in. miastu Nowy Jork, Moskwie, Tokio czy Humanopolis – idealnemu miastu według własnej koncepcji. Konsekwentnie rozwijał swoje teorie urbanistyczne w traktacie architektoniczno-filozoficznym zatytułowanym De Labore Solis (Z trudu Słońca). Tworzył tylko przez dwadzieścia lat, nękany chorobą psychiczną, przez którą musiał przerwać studia na Wydziale Architektury Politechniki Krakowskiej. Wystawa Z trudu Słońca w szklanym pawilonie Instytutu Awangardy, na ostatnim piętrze jednego z warszawskich bloków, w przekrojowy sposób ukazuje jego zainteresowania architekturą przyszłości, Składa się na nią kilkadziesiąt prac wypożyczonych z Muzeum Architektury we Wrocławiu, Muzeum Okręgowego w Tarnowie oraz od osób prywatnych. To epilog trwającego niemal dwa lata projektu Tarnów. 1000 lat nowoczesności.

Fotoferia jest organizatorem pierwszego w Polsce konkursu międzynarodowego pod patronatem Światowej Federacji Sztuki Fotograficznej (FIAP) oraz Amerykańskiego Towarzystwa Fotograficznego (PSA) - Fotoferia International Exhibition 2011. Jest to dużej rangi wydarzenie kulturalne i jeden z najbardziej prestiżowych konkursów fotograficznych w tej branży. W konkursie wzięło udział 324 fotografów z 35 krajów świata. Twórcy nadesłali ponad 2000 fotografii, z których międzynarodowe Jury wybrało 646 zdjęć jako zaakceptowanych do publikacji w katalogu pokonkursowym a 65 prac do wystawy,  która aktualnie krąży po Polsce – jej uroczyste otwarcie wraz z galą wręczenia nagród i medali dla laureatów odbyło się 22 września 2011 w Kołobrzegu. Jej tarnowski przystanek miał miejsce we środę 11 stycznia w Centrum Sztuki Mościce w Tarnowie.Fotoferia powstała jako inicjatywa pasjonatów fotografii. Idea stworzenia w sieci galerii fotograficznej na wysokim poziomie, jednocześnie atrakcyjnej dla wszystkich zarażonych fotograficzną pasją, dla początkujących i tych, których przygoda z fotografią trwa i mogą poszczycić się osiągnięciami w tej dziedzinie, przyświecała od samego początku twórcom portalu. Powstał zespół ludzi ściśle współpracujących z portalem (Zespół Wspierający), składający się z fotografów z bogatą wiedzą i fotograficznym dorobkiem, to oni decydują ostatecznie o wyglądzie i kształcie galerii. Rzeczą, która wyróżnia Fotoferię spośród innych portali fotograficznych w Polsce jest fakt, że Zespół Wspierający jest jawny i każdy zarejestrowany użytkownik wie kto wchodzi w jego skład.Fotoferia w swoich założeniach ma być miejscem gdzie znajdą się najlepsze i najbardziej rozpoznawalne zdjęcia z polskiej sieci a jednocześnie taką galerią gdzie początkujący fotograf znajdzie informacje jak doskonalić swój warsztat. To wszystko dało podstawy do stworzenia konstrukcji portalu, która wyróżnia go zdecydowanie na tle pozostałych polskich portali fotograficznych. Galeria podzielona jest na 5 działów: Inferia – rodzaj poczekalni gdzie zdjęcia poddane są glosowaniu użytkowników jednakże nie podlegają ocenie, Galeria Niska – tam trafiają zdjęcia które pozytywnie przeszły głosowanie w Inferii, Galeria Wysoka – zdjęcia polecane przez użytkowników (najlepiej oceniane) i wyselekcjonowane przez administrację portalu, Ciemnia – zdjęcia które nie przeszły pozytywnie głosowania w Inferii, Kontra - zdjęcia kontrowersyjne.W Fotoferii liczy się słowo. „Stawiamy na rzeczową dyskusję pod fotografiami, promujemy pisanie konstruktywnych analiz , system ich polecania jest ściśle związany z systemem awansu użytkowników na portalu (osiąganiem wyższych statusów) - czytamy w nadesłanej informacji. 

Kolejny Jazzowy czwartek odbył się w Bombay Music 12 stycznia. Zagrał  Leszek Żądło European Art Ensemble w składzie Leszek Żądło, Wojtek Groborz, Tolek Lisiecki, Bartek Staromiejski, a jako gościa specjalnego zapowiedziano   Augusta  Wilhelma Scheera z  Niemiec. Leszek Żądło to saksofonista, flecista i kompozytor jazzowy polskiego pochodzenia, zamieszkały na stałe w Niemczech. Studiował kierunki muzyczne w Krakowie, Wiedniu i Grazu, obecnie wykłada na uczelniach muzycznych m.in. w Mocnachium. Pierwszy zespół, Leszek Żądło Ensemble, założył w 1972 roku, a w 1983 r., już w Niemczech, pod jego kierunkiem rozpoczął działalność Polish Jazz Ensemble.Muzyczny dorobek Leszka Żądło to ponad 80 płyt, w których nagraniu uczestniczył, nagrania radiowe i telewizyjne, liczne koncerty, także charytatywne (m.in. w celu organizowania pomocy dla Polaków podczas trwania stanu  wojennego), organizował też warsztaty dla młodych muzyków w Niemczech i w Polsce. August-Wilhelm Scheer jest cenionym na niemieckim rynku jazzowym saksofonistą barytonowym, choć szerzej znany jest bardziej jako naukowiec, autor i wydawca książek z dziedziny informatyki. Wojtek Groborz i Tolek Lisiecki współtworzą formację Jazz Band Ball Orchestra, a Bartek Staromiejski jest absolwentem Akademii Muzycznej w Katowicach, znanym i cenionym perkusistą młodego pokolenia.

Na koniec tygodnia portal muzycznytarnow.pl zaprosił na kolejną imprezę „Koncert Hip-hop z udziałem lokalnych muzyków vol.2”. Tym razem na scenie zaprezentowały się dwa hip-hopowe składy: PJK z Dąbrowy Tarnowskiej, MD i Cristianus (dwaj bracia z Tarnowa). Impreza, którą poprowadził DJ Kozak odbyła się 14 stycznia o godz. 21:00 w klubie Kotłownia przy ul. Urszulańskiej 16.

JK (Pewna JaKość) – idea narodziła się w 2001r w składzie Piter, Jaszyn, Krzaku. W pierwszych latach działalności skład ewoluował i obecnie to Aruzo, Bobek, Krzaku. Pjk ma za sobą sporo koncertów, m.in. jako support takich wykonawców jak Ostr, Peja, Pih, Pyskaty, Płomień 81, DonGuralEsko, Juras/Wigor, Fokus, Wsrh, Ramona23, Molesta. Pjk wchodzi w szeregi szanownej, imprezowo – zbrojnej organizacji Optymalizacja Crew która od 2007r. prężnie działa promując kulturę hip-hop głównie na terenie małopolski.  

MD i Cristianus to dwaj bracia pochodzący z Tarnowa. Ich przygoda z muzyką rap rozpoczęła się wiele lat temu, kiedy to starszy z braci (Cristianus) zafascynowany kulturą Hip-Hop a przede wszystkim nagraniami wykonawców takich jak N.W.A, Ice t, Naughty by nature, Krs one, Digital underground, 2pac, Cypress hill oraz wielu innych rozpoczął pod koniec lat 90-tych pierwsze samodzielne nagrania. Obaj bracia przywiązują dużą wagę do oryginalności, w swej twórczości starają się cały czas poszukiwać nowych środków wyrazu przez co ich pasja nigdy nie straciła na znaczeniu. Koncerty organizowane przez muzycznytarnow.pl mają na celu promowanie lokalnych artystów z Tarnowa i okolic. 

Ryszard Zaprzałka



12:18, tarnowski_kurier_kulturalny
Link Dodaj komentarz »
poniedziałek, 09 stycznia 2012

 

Pomimo, że już jesteśmy po drugiej stronie mocy, czyli w nowym 2012 roku, nie możemy nie odnotować ostatniego w końcówce starego roku medialnego skandalu. Oto w ostatnią przedsylwestrową środę ukazało się ostatnie wydanie tarnowskiego dodatku „Dziennika Polskiego”. W ten sposób po kilkudziesięcioletniej obecności na tarnowskim rynku medialnym dodatek przeszedł do historii, co pociągnęło za sobą likwidację tarnowskiej redakcji „DP”, która mieściła się na rogu ulic Legionów i Wałowej. Nie będą ukazywały się również dotychczasowe dodatki do „DP” w innych miastach Małopolski. Jak na razie pozostanie główne wydanie „DP”, w którym pojawiać się będzie wkładka pn. „Kronika Małopolska”. Zaprzestanie publikacji regionalnych dodatków związane jest z polityką nowego wydawcy „DP”, spółki Polskapresse (spółka-córka niemieckiego koncernu Passauer Neue Presse), która jest też wydawcą „Gazety Krakowskiej – Polska The Times”, z końcem czerwca nabyła „Dziennik Polski”. Póki co, bezdomni i będący na trzy miesięcznych wypowiedzeniach dziennikarze „Dziennika Tarnowskiego” koczują w  redakcji tarnowskiego oddziału Gazety Krakowskiej. To kolejny zamach na tarnowskie media, które kiedyś tworzyły m.in. „Tarnowskie Azoty”, „Metalowiec”, „Tarniny”, „Tarnowskie Zeszyty”, „Echo Tarnowa”, czy nie dawno zlikwidowana telewizyjna kablówka. Ciekawe, że ostatnia dziennikarska eksterminacja nikogo zdaje się nie obchodzić, milczą lokalne władze i politycy, a także pozostałe media i tzw. opinia publiczna. Czyżby wszyscy aż tak znikczemnieli i zapomnieli o swoich prawach obywatelskich, z których prawo do rzetelnej i bezstronnej, różnorodnej i wieloźródłowej informacji jest ponad wszystkimi. Dziennik już ze swej nazwy był nasz Polski, czyżby był ostatnim polskim medium w naszym euroregionie… Początek roku to tradycyjny czas różnego rodzaju remanentów i rankingów, podsumowań i licytacji najważniejszych wydarzeń. Także nasz magistrat wyprodukował stosowny dokument - Alfabet 2011, w którym  prezydent Ryszard Ścigała sprawozdaje z przeprowadzonych zadań i działań w kolejnych dwunastu miesiącach. Na 32 stronach można znaleźć kompleksową informację na temat aktywności tarnowskiego samorządu we wszystkich dziedzinach życia. Alfabet został podzielony na trzy główne części tematyczne odzwierciedlające trzy podstawowe cele zawarte w Strategii Rozwoju Miasta – Tarnów 2020. Zdefiniowano je jako: Rozwój gospodarczy, Komfort życia oraz Regionalne oddziaływanie. A my w ślad za portalem tarnow.net.pl prezentujemy internetową listę tarnowskich wydarzeń, jakie miały miejsce w 2011 roku w naszym galicyjskim miasteczku. Poza tym w święto Trzech Króli, czyli w piątek 6 stycznia, byłemu ordynariuszowi tarnowskiemu, a obecnie arcybiskupowi katowickiemu Wiktorowi Skworcowi wręczono w…Katowicach tytuł Honorowego Obywatela Tarnowa, którą to decyzję miejskich radnych oprotestował m.in. red. P. Dziża, określając ją na portalu inTARnet.pl, jako skandaliczną. Swoje trzy grosze do tej budzącej spory społeczny rezonans sprawy  dołożył także na naszych łamach red. M. Poświatowski. Żaden z dotychczasowych uhonorowanych na tarnowskim Ratuszu tym tytułem Obywateli: książę Paweł Sanguszko, ś.p. abp Jóżef Życiński. prof. Franciszek Ziejka, ś.p. Norbert Lippóczy, Tony Rickardsson, ks. prof. Michał Heller i ks. bp Władysław Bobowski, nie wzbudził takich kontrowersji. A do Katowic na połączone uroczystości 14 rocznicy sakry biskupiej abp. W. Skworca i wręczenie honorowego obywatelstwa zdeklarowało się z 25 osobowego składu Rady Miasta Tarnowa pojechać jeno 7 rajców… Tydzień zakończył II Tarnowski Koncert Noworoczny, jaki odbył się  w sobotę w teatrze oraz sobotnio – niedzielne granie Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy pod batutą Jurka Owsiaka, o czym piszemy oddzielnie.  

Oto tarnowskie hity roku 2011:
Otwarcie placu targowego Chyszów - Jest tam 650 stanowisk handlowych, pawilon na 11 sklepików i gastronomię oraz osobny budynek socjalny z sanitariatami przystosowanymi dla osób niepełnosprawnych. Mowa o Placu Targowym Chyszów, na który od 20 lutego 2011 roku, został przeniesiony handel z dotychczasowego miejsca – Placu Targowica (czyli popularnej „Kapłanówki”) przy Matki Bożej Fatimskiej.

"Wena" dla portalu Tarnow.net.pl - Monika Faron – Miśtak z RDN Małopolska, Paweł Sroka z TVP Kraków i portal informacyjny Tarnow.net.pl laureatami tegorocznych nagród „Tarnowskie Weny”. Wyróżnienia wręczono podczas uroczystej inauguracji Roku Hetmana Jana Tarnowskiego w ratuszu. Nagrodę dla portalu Tarnow.net.pl przyznano za "progres i nową jakość na internetowej orbicie".

Tarnów na planszy Monopoly Polska - Przez miesiąc internauci wybierali spośród polskich miast te, które powinny znaleźć się na planszy Monopoly. Tarnów znalazł się na planszy jednej z najbardziej znanych gier na świecie, w towarzystwie największych oraz najpiękniejszych polskich miast. Prezydent Ryszard Ścigała podziękował tarnowianom za głosowanie na Tarnów. Zakończyło się ono o północy z 20 na 21 marca. Na planszy znajdą się w sumie 22 miasta – 20 z listy podstawowej oraz dwa z listy dodatkowej. Tarnów ulokował się na dziewiątej pozycji wyprzedzając takie miasta jak: Bydgoszcz, Zielona Góra, Szczecin, Elbląg, Chojnice, Łódź, Rybnik, Toruń, Katowice, Lublin a nawet Warszawę. Rywalizację wygrał Białystok przed Gorzowem Wielkopolskim oraz Poznaniem.

Otwarcie nowego budynku Tarnowskiego Teatru - Po prawie dwóch latach gruntownej przebudowy, 14 kwietnia uroczyście otwarto nowy gmach Tarnowskiego Teatru im. Solskiego. Pierwszym spektaklem na nowej scenie był "Kwartet dla czterech aktorów" Bogusława Schaeffera. Przebudowa tarnowskiego teatru trwa od połowy czerwca 2009 roku. W wyniku prowadzonych prac zmianie ulegała fasada „Solskiego”, przebudowane zostały schody, teatr zyskał też przestronny hall, w którym będą mogły być prezentowane dzieła sztuki i dysponuje dwoma nowoczesnymi scenami. Koszt modernizacji tarnowskiego teatru to około 13 mln zł, z czego blisko 8 mln zł to dotacja z Małopolskiego Regionalnego Programu Operacyjnego na lata 2007-2013. 

O WŁOS OD TRAGEDII: Autobus MPK wbił się w kościelne schody - W Wielką Sobotę około godziny 21.20 podczas procesji rezurekcyjnej wokół kościoła Dobrego Pasterza, autobus miejski bez kierowcy wbił się w schody przed świątynią, które na szczęście powstrzymały pojazd przed wjechaniem w tłum wiernych. Policjanci przybyli na miejsce zdarzenia ukarali kierowcę mandatem karnym za pozostawienie pojazdu bez zaciągniętego hamulca ręcznego. 

Fontanna z Układem Słonecznym już działa - Wybudowana w 2010, ale uruchomiona wiosną 2011 roku. Po wykonaniu niezbędnych wiosennych prac konserwacyjnych uruchomiono fontannę na skwerze ks. J. Popiełuszki. Fontanna ma 28 metrów średnicy i odzwierciedla schemat Układu Słonecznego. Jego centrum stanowi Słońce, z którego zamiast promieni słonecznych, wydobywają się strumienie wody. Planety, symbolizowane przez granitowe kule, umieszczone są na "poduszkach" wytwarzanych przez wodę pod dużym ciśnieniem, dzięki czemu, poruszone, obracają się wokół własnej osi. Tłem dla schematu Układu Słonecznego jest czarny bazalt, w którym zainstalowano diody naśladujące inne gwiazdy. Fontanna pełni również funkcję edukacyjną. Na srebrnych kołach stanowiących orbity znajdują się podstawowe informacje dotyczące poszczególnych planet. Całkowity koszt budowy fontanny to milion złotych. Większość środków pochodzi z funduszy unijnych. Pomimo sporo nakładu finansowego na jej powstanie, często trzeba naprawiać usterki fontanny.

Edward Żentara nie żyje - Dyrektor Tarnowskiego Teatru im. Ludwika Solskiego Edward Żentara zmarł nagle w swoim mieszkaniu przy ul. Lwowskiej w środę 25 maja. Miał 55 lat. Zasłynął główną w filmie "Siekierezada" i serialach m.in. takich jak "Ekstradycja", "M jak miłość", "Fala zbrodni", a także kreacjami teatralnymi. Według ustaleń policji Żentara popełnił samobójstwo.

Nowe autobusy z klimatyzacją w tarnowskim MPK - Tabor tarnowskiego MPK powiększył się o 10 nowoczesnych autobusów. Tarnowianie mogą jeździć w nowych, niskopodłogowych, bezpiecznych, ekologicznych i klimatyzowanych autobusach OTOKAR KENT 290 LF. Ich zakup był możliwy dzięki unijnej dotacji. Natomiast 30 autobusów MPK wyposażonych zostało także w nowoczesny system monitoringu.

 Koncert Scorpions - Legendy rocka zagrali 1 lipca na Stadionie Miejskim. Był to jeden z ostatnich występów legendarnej grupy w Polsce. W styczniu 2010 roku muzycy Scorpions ogłosili bowiem zakończenie muzycznej kariery. - Warto być 1 lipca na Stadionie Miejskim w Tarnowie. To jedna z ostatnich okazji, żeby pożegnać grupę Scorpions i podziękować jej za długie lata wspaniałej twórczości. Bez wątpienia ich muzyka pozostanie w sercach fanów na zawsze – mówił przed koncertem Marcin Sobczyk, dyrektor Wydziału Kultury Urzędu Miasta.  

Ukradł klientom z Tarnowa dwa miliony złotych - Początkowo mówiło się, że mężczyzna ukradł milion złotych, teraz wiadomo, że kwota ta sięga już blisko 2,5 miliona złotych i ciągle może wzrosnąć. Złodziejem okazał się pracownik banku 28-letni Maciej P., pracujący na stanowisku Bankiera Klienta Indywidualnego, który na co dzień miał kontakt z klientami oddziału Alior Banku przy ul. Krakowskiej. W sierpniu tego roku został zatrzymany przez policję. Mężczyzna jest podejrzany o szereg oszustw, podrabianie podpisów, zmianę danych w systemie informatycznym oraz defraudację pieniędzy na szkodę banku i jego klientów. Przywłaszczał sobie pieniądze, które klienci banku gromadzili na lokatach długoterminowych. Mężczyźnie grozi od roku do 10 lat więzienia.

Google Street View w Tarnowie - Google pracuje nad przygotowaniem usługi Street View dla Polski i konsekwentnie fotografuje kolejne lokalizacje. Na początku października trójkołowiec Google gościł na ulicach Tarnowa, dokumentując miejsca niedostępne dla samochodów czyli głównie tarnowską starówkę. W kolejnym etapie tworzenia usługi ulice miasta będą fotografowane ze specjalnego samochodu Street View.

Remont ulicy Krakowskiej - Wielki remont ul. Krakowskiej to przede wszystkim jezdnia i chodniki wyłożone prawdziwym kamieniem, stylowe latarnie i ławeczki mają nawiązywać do wyglądu ulicy z lat przedwojennych. W najbliższych miesiącach ten fragment Tarnowa przejdzie gruntowny remont. Samochody nadal jeździć będą w kierunku ul. Targowej, tyle że już nie po asfalcie. Ani po kocich łbach wyglądających miejscami spod asfaltu. Ułożona zostanie w tym miejscu kostka porfirowa - właśnie takiego materiału kilkadziesiąt lat temu używano do brukowania ulic. Kamień będzie miał lekko czerwonawy odcień. Ulica Krakowska powinna być gotowa już w listopadzie - będzie najwcześniej w marcu. Nie kończy się afera przy remoncie ulicy Krakowskiej, zamieszanie z chińskim granitem, którym mają być wyłożone chodniki ulicy i ciągle przedłużający się termin oddania ulicy spowodowało, że sprawą zainteresowała się policja.


*   *   *

 7 stycznia 2012 r. w Tarnowskim Teatrze odbył się II Tarnowski Koncert Noworoczny, w którym gościnnie wystąpił Orkiestra Kameralna Polskiego Radia AMADEUS pod dyrekcją Agnieszki Duczmal. Do 2010 roku Orkiestra nagrała dla Polskiego Radia ponad 9500 minut muzyki obejmującej repertuar od baroku do współczesności i wykonała setki koncertów transmitowanych przez Polskie Radio. Zespół zarejestrował ponad 100 koncertów i programów dla Telewizji Polskiej. W swoim dorobku Orkiestra posiada 47 wydawnictw płytowych. W drugiej części koncertu orkiestra wraz z chórem „Puellae Orantes” wykona suitę „Dziecię Narodzone” z albumu „Łukaszewski & Bembinow. Kolędy i pastorałki”. Podczas koncertu zostanie chórowi wręczona „Złota Płyta” DVD przez Dyrektora Generalnego Związku Producentów Audio-Video. Spektakularnym sukcesem albumu jest recenzja zamieszczona w najbardziej opiniotwórczym magazynie BBC Music, gdzie jest polecany jako jeden z dziewięciu najlepszych wydawnictw świątecznych, które ukazały się na światowym rynku muzycznym w sezonie 2011:"... dziewczęta z Tarnowskiego Chóru Katedralnego w programie składającym się z tradycyjnych kolęd (głownie kolęd polskich) zaaranżowanych przez Pawła Łukaszewskiego i Miłosza Bembinowa, z akompaniamentem kwartetu smyczkowego, ustanowiły wysoki standard. Śpiewają kryształowo czystym dźwiękiem i z doskonałą dykcją..."


Ryszard Zaprzałka


10:12, tarnowski_kurier_kulturalny
Link Dodaj komentarz »
niedziela, 01 stycznia 2012

Ponieważ anielski sezon w pełni, podjąłem próbę ustalenia, ile też tych stworzeń fruwa wokół nas. I okazało się, że jest ich dokładnie 301 655 722. Taką przynajmniej liczbę podaje XIV kabała. Podążając dalej tym tropem ustaliliśmy z moim skrzydlatym aczkolwiek parzystokopytnym aniołem stróżem, że około 520 r. niejaki Pseudodionizy Aeropagita rozróżnił trzy hierarchie aniołów: Serafini /aniołowie miłości/, Cherubini /aniołowie wiedzy/ i posłuszne Trony. Są wśród aniołów tacy, którzy opiekują się narodami /Księstwa/, i Archaniołowie, którzy przynoszą ludziom najważniejsze wiadomości/, oraz opiekujący się nami na co dzień /Stróże/. Wszystkie anioły nie mają ciała i są nieśmiertelne. W Biblii różnią się wyglądem, w sztuce – różnymi atrybutami, np. mają skrzydła. Aliści są także aniołowie, o których nie wie nikt, bezimienni, jak ci, którym są przypisani. To szeregowcy w niebieskiej armii. I to od nich tak naprawdę zależy, co się z nami szarakami na co dzień i od święta dzieje. Pilnują nas i pilnie raportują, gdzie i co trzeba. A po świątecznych szaleństwach nastał czas na poświąteczne remanenty i refleksje.  Zniesmaczeni co nie co poszukiwaniami odpowiednich kryteriów i ocen, koniecznością dokonywania wyborów i nadawania numerów - rozglądamy się nerwowo z Pegazem za wodą święconą, która wywabiłaby nasze w tym względzie przewinienia. A wokół tyle świętych, że zasłaniają już niebo. Coraz trudniej zebrać wszystkich przy stole, zaparkować pamięć w  dozwolonym miejscu i trzymając się za ręce przemawiać do siebie nierdzewnymi słowami. Coraz częściej zacina się też nasza maszynka tolerancji, wzajemnego znoszenia siebie na wzajem, i coraz częściej nie możemy znaleźć dotrzymującej słowa karty gwarancyjnej. Z jednej strony rozpasany konsumpcjonizm i komercja, desakralizacja Bożego Narodzenia i neopogańskie obyczaje, a z drugiej coraz bardziej widoczne, galopujące zubożenie Polaków – szaraków,  dramatycznie postępujące bezrobocie i generowana w ten sposób bieda… Zaradzić jej próbują w rozmaity sposób różne organizacje i stowarzyszenia, organizując w ten świąteczny czas wiele akcji pomocowych, zbierając i rozdając, zapraszając na wigilie i opłatki. Można odnieść wrażenie, że okres przedświąteczny to jedna wielka akcja charytatywna. Wszędzie wszyscy na coś zbierają, coś dla kogoś organizują, kogoś wspierają. Pięknie, ale od tego są  przecież także stosowne instytucje państwowe i samorządowe, utrzymywane m.in. z naszych podatków. Trudno oczekiwać że społeczeństwo weźmie na siebie utrzymanie wszystkich potrzebujących. Żebractwo instytucjonalne staje się  wręcz  nie do zniesienia. Szkoły zbierają na mapy, przedszkola na kredki, wszyscy na środki czystości. Z każdej strony słychać tylko daj, wrzuć do puszki, pomóż. A z czegóż zwykli ludzie, nierzadko sami ledwo wiążący koniec z końcem, mają dawać, wrzucać i pomagać? Nawet niezwykle popularna żywa szopka u Bernardynów padła ofiarą wszechobecnego kryzysu, jest znacznie skromniejsza niż przed laty. Ale do rzeczy czyli kulturalnego „spisu z natury” niektórych ostatnich, zdarzeń kulturalnych tego wyjątkowego, ostatniego tygodnia roku 2011. W przeddzień wigilii na schodach Tarnowskiego Teatru miało miejsce niezwykłe muzyczne spotkanie.  Kolędy zabieganym tarnowianom śpiewał znany tarnowski chór gospel, GOS.PL. Zaś po sąsiedzku w auli delegatury Urzędu Wojewódzkiego odbył się jedyny w Polsce samorządowy opłatek, z udziałem wojewody, marszałka, prezydenta oraz starosty. Były kolędy na jazzowo w wykonaniu zespołu Big Contest Band pod wodzą Piotra Pociaska, betlejemskie światło pokoju oraz życzenia. Zgodnie z tarnowską tradycją, również w tym roku w wigilijną noc tuż po pasterce, w piwnicach Tarnowskiego Centrum Kultury zabrzmiały Rockowe O!płateczki Wojtka Klicha, kultowa impreza mająca swoje stałe miejsce w kalendarzu imprez kulturalnych Tarnowa. A czas pomiędzy Bożym Narodzeniem a Nowym Rokiem wypełniły gorączkowe przygotowania do Sylwestra, tej jedynej tak gorącej nocy w roku. Aliści w tym roku wszędzie był on skromniejszy, zabrakło tradycyjnej masówki na Rynku, a nieliczne huczne bale zastąpiły modne ostatnio domówki. Wzorem lat ubiegłych, tarnowscy melomanii i nie tylko, mogli spędzić sylwestrowy wieczór w towarzystwie Melpomeny…

To była już kolejna 17 edycja akcji  „Dzielmy się chlebem”,  organizowana przed świętami przez Radio RDN. Żywność podarowali mieszkańcy regionu podczas zbiórki w tarnowskich Delikatesach Alma. W zbiórce pomogli uczniowie Gimnazjum „U Konarskiego”. Nie zawiodły firmy z regionu przekazując pieczywo, wędliny, przetwory, jajka, słodycze. Blisko 300 paczek żywnościowych oraz 1000 bochenków chleba radio rozdawało potrzebującym w czwartek 22 grudnia w Duszpasterstwie Akademickim Tratwa w Tarnowie przy ul. Dwernickiego, a także w Nowym Sączu. Dary pobłogosławił wręczył m.in. biskup Andrzej Jeż. W paczkach znalazły się m.in. chleb, wędlina, makaron, cukier, mąka, ryż, olej, jajka i słodycze. 

Tylko w Tarnowie, zawsze przed Bożym Narodzeniem, spotykają się przedstawiciele urzędów wojewódzkiego, marszałkowskiego, miasta Tarnowa i powiatu tarnowskiego. W auli delegatury Urzędu Wojewódzkiego gościli witali wspólnie wojewoda Jerzy Miller, marszałek Marek Sowa, prezydent Ryszard Ścigała oraz starosta Mieczysław Kras. Były kolędy na jazzowo w wykonaniu zespołu Big Contest Band pod wodzą Piotra Pociaska, betlejemskie światło pokoju oraz życzenia. Kolejny rok będzie dobry, jeżeli będziemy dla siebie dobrzy, gdy będziemy łączyć, nie dzielić – powiedział wojewoda małopolski Jerzy Miller. Dodajmy, że tradycja spotkań opłatkowych w Tarnowie jest bardzo mocna. Historycy przypominają, że stawienie się na uroczyste, samorządowe spotkanie opłatkowe przed Bożym Narodzeniem było przed stu laty, dla Gości, dużym zaszczytem. Przedświąteczne spotkania tarnowskich władz były organizowane już w XIX wieku. Tradycja obchodzenia świąt nie znała jeszcze wówczas ubierania choinki i łamania się opłatkiem. Burmistrz, Rada Miejska i przewodniczący sądu na kilka dni przed Wigilią spotykali się jednak w Ratuszu w Sali Pospólstwa. Zasiadano przy stole, na którym znaleźć można było postne potrawy, były też świąteczne życzenia. W dwudziestoleciu międzywojennym warte odnotowania są spotkania wigilijne organizowane przez stacjonujące w Tarnowie wojsko. Wieczerza, na którą zapraszany był prezydent miasta, organizowana była w koszarach, a jej uczestnikami byli oficerowie i żołnierze, którzy nie korzystali z przepustek. Kolędy grała orkiestra 16. Pułku Piechoty. Tadeusz Tertil często korzystał z zaproszenia na taką wigilię. W latach międzywojennych spotkania samorządowe w Ratuszu zostały wzbogacone o choinkę i łamanie opłatkiem.

Jeszcze kilka dni temu wydawało się, że szopka w klasztorze ojców Bernardynów ogóle nie powstanie. Stało się tak po przeniesieniu ojca Zenona Burdaka do Zamościa. Bernardyn od 2004 roku tworzył zagrodę wraz z młodzieżą z VII Liceum Ogólnokształcącego w Tarnowie. Uczniowie szkoły wzięli sprawy w swoje ręce i tradycyjna żywa szopka znów przyciąga rodziców z dziećmi. - Szopkę widzę po raz pierwszy. Szkoda, że taka uboga, ale tradycja jest bardzo fajna i dodaje miastu świątecznego uroku - mówi Maria Wojtasik, która wraz z rodziną przyjechała na święta do Tarnowa z Raciborza. W ubiegłym roku tarnowska szopka budziła podziw w całej Polsce. Efektowna zagroda o średnicy około 20 metrów gościła 30 egzotycznych zwierząt, na co dzień występujących w jednym z cyrków, który u sympatycznych braciszków stanął na zimowy popas. Wśród nich można było zobaczyć: wielbłądy, lamy, miniaturowe owce, koniki, a także emu. Teraz w zagrodzie znalazły się tylko owce oraz łabędzie. Zwierzaki można będzie podziwiać do święta Trzech Króli. 

W przeddzień wigilii, pomiędzy godzina 15.30 a 16.00, na schodach Tarnowskiego Teatru odbyło się niezwykłe muzyczne spotkanie. Kilka kolęd zabieganym tarnowianom odśpiewał znany tarnowski chór gospel, GOS.PL. , który w samym teatrze wystąpi z koncertem w święto Trzech Króli, 6 stycznia 2012. - Może w ten sposób umilimy przedświąteczną gonitwę. Pół godziny śpiewania kolęd powinno, tym którzy je usłyszą, przypomnieć po co są świąteczne chwile – zapowiadał ten serdeczny koncert  Rafał Balawejder dyrektor Solskiego.  Co roku w okresie świąt Bożego Narodzenia GOS.PL zmienia nieco  swoje  oblicze  - Nie porzucając fascynacji muzyką gospel bierzemy na warsztat tradycyjne polskie pastorałki i interpretujemy je w  szczególnie  eklektyczny  sposób  z  właściwym nam brakiem szacunku mieszając  folklor  różnych  kultur. Kto chce  może szukać w naszych aranżacjach elementów polskich, bałkańskich, cygańskich, tanga, jazzu i bluesa. A kto nie chce, może po prostu cieszyć się  kolędami  w naszym wykonaniu – mówi Anna Podkościelna-Cyz.Chór GOS.PL powstał w Tarnowie w styczniu 2003 roku z inicjatywy grupy osób wiązanych ze sobą różnymi projektami muzycznymi. W skład zespołu wchodzi 35 chórzystów. Chórowi pod kierownictwem Anny Podkościelnej-Cyz i Tomasza Steca towarzyszy zespół instrumentalny w składzie: Bartek Szułakiewicz – perkusja, aranżacje Grzegorz Nosek - gitara basowa Tomek Boruch – gitara, Wiesław Ochwat – akordeon.Chór wykonuje głównie muzykę określaną jako contemporary gospel – czyli śpiewu wywodzącego się z tradycji negro spirituals, ale wzbogaconego doświadczeniami muzyki jazzowej, rockowej i R&B. Oprócz standardów, GOS.PL w swoim repertuarze posiada także utwory z najnowszej historii gospel. Celem chóru jest głoszenie Ewangelii, dzielenie się doświadczeniem osobistego spotkania z Chrystusem i dokonania wyboru drogi wiary w życiu. 

Zaś w samą wigilię 25 grudnia o godzinie 1.30, w piwnicach Tarnowskiego Centrum Kultury zabrzmiały Rockowe O!płateczki Wojtka Klicha, odbywające się od 1995 roku. W każdą wigilijną noc, nieprzerwanie od 16 lat w wypełnionych po brzegi piwnicach Tarnowskiego Centrum Kultury rozbrzmiewają kolędy i pastorałki w blues-rockowych aranżacjach. Również tegoroczne Święta Bożego Narodzenia nie mogły odbyć się bez „O!płateczków Rockowych Wojtka Klicha”, które co roku nadają tej wyjątkowej nocy niepowtarzalnego klimatu. Jak co roku i tym razem koncert został wzbogacony o nowe autorskie pastorałki Wojtka Klicha i jego gości. - Rockowe O!Płateczki to ziszczenie niepokornych marzeń Wojtka Klicha, który wymyślił sobie tę imprezę, datę i irracjonalną godzinę rozpoczęcia (bo któż o 1.30 w nocy odwiedza sale koncertowe?). I wszystko to od początku wypaliło! Od pierwszego koncertu O!płateczki stały się imprezą kultową, nie do powtórzenia i, jak okazało się po edycji w której nagrywaliśmy płytę koncertową w tarnowskim teatrze, nie do przeniesienia. Mam wrażenie jest to rodzaj opłatka dla naszego środowiska muzycznego i jego wiernych sympatyków, którzy zjeżdżają z najodleglejszych miejsc na tę jedną noc by być razem ze swoim rodzinami i z tą jedyną, niezwykłą rodziną muzyków i fanów starego dobrego rocka – mówi Tomasz Kapturkiewicz, dyrektor TCK. W tę magiczną bożonarodzeniową noc, muzycznymi opłatkami dzielił zespół w składzie: Wojtek Klich - wokal, gitara, Jerzy „Kobra” Drobot – bas, Bartłomiej Rojek – perkusja oraz goście.

Wzorem roku ubiegłego, tarnowscy melomanii mogli spędzić sylwestrowy wieczór w towarzystwie sztuki przez duże S. 2011 rok odszedł przy akompaniamencie najbardziej znanych arii operowych, walców Straussa, piosenek neapolitańskich, melodii filmowych i kolęd. Wszystko to w anturażu nowego foyer tarnowskiego teatru. Tarnowski teatr oraz agencja Inter-Art zaprosiły miłośników dobrej muzyki na wieczór sylwestrowy opatrując go tytułem „Muzyczne prezenty na Nowy Rok”. Nie tylko muzyczne zresztą, bo wieczór rozpoczął się spektaklem „Przyjazne dusze”.W koncercie głównym wzięli udział soliści różnych oper i operetek w Polsce oraz z Filharmonii i Opery Lwowskiej. W programie znalazły się m.in. popularne arie z oper W.A.Mozarta, G. Pucciniego, G. Verdiego, walce J. Straussa, piosenki neapolitańskie, melodie filmowe oraz kolędy. Nie zabrakło popisowych, wirtuozowskich utworów w mistrzowskim wykonaniu, trębacza, duetu bajanistów. Artyści, jak na sylwestrowe okoliczności przystało zaserwowali muzyczny cocktail, w którym występowali solo, w duetach, tercetach i wszelkich innych, możliwych kombinacjach. Ubiegłoroczny, pierwszy tego typu Sylwester cieszył się ogromnym powodzeniem, a odbywał się w wytwornych wnętrzach Sali Lustrzanej. Tym razem swoje  wyremontowane podwoje otworzył  teatr. Wybrać można się było albo tylko na spektakl, albo tylko na koncert. A najlepiej zrobili ci, którzy zdecydowali się na jedno i drugie, choć liczba miejsc była ograniczona ponoć do zaledwie stu. Jak na Sylwestra przystało, zaspokojony został nie tylko głód sztuki. Oprócz lampki wina i obowiązkowego szampana, goście liczyć mogli także na coś bardziej konkretnego. Organizatorzy przygotowali także liczne konkursy, quizy, wspólne śpiewy i świetną zabawę. Jej zakończenie zaplanowano na godzinę 1.00, utworem „Marsz Radeckiego” aliści okazało się, że do tak wczesnego odmaszerowania nie było zbyt wielu chętnych.

Ryszard Zaprzałka



17:46, tarnowski_kurier_kulturalny
Link Dodaj komentarz »








NOWA ODSŁONA!






tarnowski kurier kulturalny: