Blog > Komentarze do wpisu

-> Pegazem po Tarnowie 247

 

Ubiegły tydzień zdominowały obchody, także tarnowskie, 31 rocznicy wprowadzenia stanu wojennego. Ich artystyczną oprawę stanowił czwartkowy koncert w tarnowskim teatrze, którego aktorzy kolejny raz zaprosili tarnowian do wspólnego śpiewania. W podziemiach teatru na scenie Underground były oczywiście słynne „A mury runą…” ale także inne utwory największych bardów opozycji z epoki przed 1989r. Wsłuchując się w piosenki Kaczmarskiego, Gintrowskiego i Wysockiego można było się chociaż na chwilę przenieść  do czasów gdy słowa o wolności dawały ludziom nadzieję i otuchę. - Celem naszej Śpiewanej Lekcji Historii jest przypominanie piosenek, które powstały w czasach Stanu Wojennego i w obozach, gdzie internowano działaczy Solidarności... Piosenki powstawały z potrzeby buntu wobec ogłoszenia Stanu Wojennego i z potrzeby serca. Ludzie niespodziewanie odseparowani od rodzin, uwiezieni wraz z kryminalistami łapali za gitary i pisali teksty, w większości do znanych ogólnie melodii... słowa proste, czasami ostre, niecenzuralne umożliwiały odreagowanie. Te powstałe na "wolności" pisali uznani twórcy (Pietrzak, Kaczmarski, Gintrowski, Pietrzak i inni), by spotykając się na koncertach w prywatnych domach lub Kościołach zagrzewać do oporu przeciw znienawidzonej władzy. My chcemy zaśpiewać je wraz z publicznością przypominając tamte klimaty - podkreśla Jerzy Pal - inicjator organizacji spotkania. Również historii, tyle, że nieco starszej, dotyka najnowszy album znanego tarnowskiego filantropa i przedsiębiorcy Marka Tomaszewskiego. „Tarnów. Żydowskie krajobrazy” to ledwie część  bogatej, liczącej niemal tysiąc unikatowych pocztówek i zdjęć starego Tarnowa znanego kolekcjonera. Starannie wydany album zabiera nas w niezwykłą podróż do wcale nieodległych czasów, kiedy niemal połowę mieszkańców Tarnowa stanowiła ludność pochodzenia żydowskiego. Z kolei „Notatki z pleneru na południu Francji' to następna wystawa w cyklu „Tarnowscy Artyści w Galerii Muzealnej" na Rynku. Autorem interesującej wystawy jest tarnowski malarz Jerzy Ruszel. Artysta studiował na Akademii Sztuk Pięknych w Krakowie, a obecnie pracuje w Państwowym Liceum Sztuk Plastycznych w Tarnowie. Zajmuje się projektowaniem, malarstwem, rzeźbą, a także aranżacją wnętrz. Pozostańmy jeszcze przez chwile w kręgu malarstwa. Oto Stanisław Westwalewicz, artysta malarz, grafik, rysownik, kontynuator sztuki Młodej Polski – przez połowę życia związany z Tarnowem i Pilznem, po 73 latach, powrócił w symboliczny sposób do rodzinnych Kozienic koło Radomia. W tamtejszym Muzeum Regionalnym otwarto właśnie Galerię Malarstwa jego imienia. W ten sposób tarnowska legenda S. Westwalewicza  rozszerzy się  na centralną Polskę.   Wszystkie narody mają swoje legendy. Dla Słowaków jedną z najważniejszych jest historia o Janosiku, który zabierał dobra bogatym i obdarowywał nimi biednych. Tym razem tarnowska publiczność miała rzadką okazje obejrzenia baletowej wersję przygód słynnego zbójnika. W Centrum Sztuki Mościce we wtorek 11 grudnia balet „Janosik” pokazał Narodowy Teatr z Korzyc. A skoro o muzyce mowa, to debiutancki album tarnowskiej grupy By Million Wires został nominowany do tytułu płyty roku w plebiscycie zorganizowanym przez największy światowy fanpage skupiający fanów post-rocka. Z kolei  Radio RDN Małopolska i RDN Nowy Sącz ruszają z nową propozycją dla swoich słuchaczy. Od najbliższej niedzieli, w parafiach diecezji tarnowskiej rozdawany będzie pierwszy, bezpłatny numer miesięcznika "Na fali". To przede wszystkim kompendium wiedzy o naszym radiu. - W pierwszym numerze naszego radiowego miesięcznika znajdziecie przede wszystkim informacje o samym radiu. Zależało nam na tym, żeby pokazać, a raczej opisać, jak działa nasza rozgłośnia i na czym polega praca radiowców. Oprócz tego wszystkie informacje są okraszone tematami, którymi zajmowali się reporterzy RDN Małopolska. Znajdą tu Państwo także felietony, informację kulturalne, oraz poradniki - mówi Łukasz Pelc redaktor naczelny. Zaś muzycznie tydzień domknął sobotni (15.12.) koncert rockowy: AntykWariat i Fingers w Klubie Przepraszam. Na koniec odnotujmy jeszcze piątkowe (14.12.) spotkanie w Mościcach z Szymonem Hołownią, który spotkał się z młodzieżą IV LO, oraz zasiadał w loży mędrców podczas kolejnego spotkania Ligii Debatanckiej.

„Tarnów. Żydowskie krajobrazy” to druga, po wydanym ponad rok temu albumie „Tarnów – wędrówka w przeszłość z kartą pocztową”, książka Marka Tomaszewskiego, miłośnika Tarnowa, przedsiębiorcy i kolekcjonera. –Temat jest trudny i kontrowersyjny, który wciąż  budzi wiele niepotrzebnych emocji – mówi autor.– Ale jaki byłby dzisiejszy Tarnów bez Żydów? Mieszkali tutaj przez pół tysiąca lat, wybudowali wiele fabryk i kamienic, odcisnęli swój ślad na jego historii – przekonuje. W książce umieszczonych zostało ponad 250zdjec i pocztówek, które pokazują radosne i dramatyczne chwile z życia tarnowskich Żydów. –To w wielu wypadkach zdjęcia unikatowe, prawdziwe rarytasy kolekcjonerskie – mówi Janusz Kozioł z tarnowskiego Muzeum Okręgowego. – Mnie zaskoczyły przede wszystkim te, które w sposób niewinny przybliżają kulturę i zwyczaje żydowskie. Nie spodziewałem się nawet, że na kartach pocztowych uwiecznione zostały takie obrzędy, jak obrzezanie czy sceny ślubne – twierdzi. Marek Tomaszewski zdjęcia do albumu pozyskiwał praktycznie do ostatniego momentu. – W piątek miałem oddać materiał do druku, a we wtorek na niemieckim portalu pojawiło się kapitalne zdjęcie ulicy Lwowskiej. Aukcja miała skończyć się za osiem dni, Ale nie mogłem tyle czekać – opowiada. Tarnowianin zaproponował wiec osobie, która wystawiła zdjęcie, konkretną sumę pieniędzy, w zamian za odstąpienie od licytacji. Udało się. Dzięki temu fotografia została dołączona do przygotowanego już do składu materiału. Osnową do prezentowanych zdjęć i pocztówek są autentyczne teksty i wspomnienia tarnowskich Żydów. Wśród nich Abrahama Chometa – ostatniego przedwojennego przewodniczącego gminy żydowskiej, który przeżył Holokaust.

Jerzy Ruszel urodził się w 1956 roku w Tarnowie. Studiował na Akademii Sztuk Pięknych w Krakowie. W roku w 1984 uzyskał dyplom na Wydziale Architektury Wnętrz. W roku 1988 otrzymał stypendium twórcze miasta Krakowa. Następnie w związku ze zmianą miejsca zamieszkania zatrudnił sie w Państwowym Liceum Sztuk Plastycznych w Tarnowie, gdzie pracuje do dzisiaj. Jest artystą wszechstronnym, zajmuje sie projektowaniem, malarstwem, rzeźbą, a także aranżacją wnętrz. Współuczestniczył w realizacji pomników w Krakowie, współpracując z prof. Antonim Hajdeckim i prof. Romanem Kurzawskim. Jest autorem projektów wnętrz Hotelu Holiday w Krakowie, Hotelu Saski w Krakowie, kaplicy w Gosławicach k. Tarnowa, Fitness Studio w Hamburgu, restauracji na dworcu PKP w Tarnowie, oraz wielu innych przedsięwzięć? artystycznych. Uczestniczył w kilkudziesięciu wystawach indywidualnych i zbiorowych, zarówno w kraju, jak i za granicą. W latach 1990 – 1993 otrzymał prestiżową nagrodę 'Rzeźba Roku"..
Cykl wystaw 'Tarnowscy Artyści w Galerii Muzealnej" organizowany jest w ramach współpracy Muzeum Okręgowego i ZPAP Okręg Tarnowski.

Stanisław Westwalewicz, artysta malarz, grafik, rysownik, kontynuator sztuki Młodej Polski – przez połowę życia związany z Tarnowem i Pilznem, po 73 latach, powrócił w symboliczny sposób do rodzinnych Kozienic koło Radomia. W tamtejszym Muzeum Regionalnym otwarto właśnie Galerie Malarstwa jego imienia. Składa się na nią 45 zgromadzonych na przestrzeni wielu lat obrazów, powstałych głównie w dwudziestym wieku. – Spośród nich najliczniejszą grupę stanowią prace mojego taty – mówi wzruszony Andrzej Westwalewicz, syn malarza, który uczestniczył w uroczystej inauguracji kozienickiej galerii. Jak opowiada, było to wydarzenie wielkiej rangi, a pamięć jego ojca przywoływana była wielokrotnie. – W otwarciu galerii uczestniczyły tłumy ludzi. Wśród nich leciwi dziś mieszkańcy Kozienic, którzy pamiętają jeszcze tatę ze sztalugami – opowiada.

Stanisław Westwalewicz w Kozienicach spędził dzieciństwo i młodość. Wrócił tam także po studiach na Akademii Sztuk Pięknych w Krakowie. Z rodzinną miejscowością rozstał sie w 1939 roku, kiedy jako ochotnik zgłosił się do wojska.18 września dostał się do sowieckiej niewoli. Był więźniem w Kozielsku i Griazowcu. Jako jeden z nielicznych więźniów uniknął śmierci w Katyniu, a w roku 1941, po wybuchu wojny radziecko-niemieckiej, został żołnierzem armii Andersa. Przeszedł z nią cały szlak bojowy od krajów Bliskiego Wschodu do ziemi włoskiej i bitwy pod Monte Cassino.

Podczas wojny, również w czasie pobytu w obozie, nie rezygnował z twórczości artystycznej. Cały czas malował, a swoje prace wystawiał m.in. w Bejrucie, Jerozolimie, Damaszku, Kairze i Rzymie. Już po zakończeniu wojny uczestniczył w bujnie rozwijającym się we Włoszech życiu artystycznym, będąc współzałożycielem międzynarodowego stowarzyszenia skupiającego malarzy z całej niemal Europy.

Po powrocie do Polski zamieszkał najpierw w Pionkach koło Radomia. W 1951 roku Westwalewiczowie przenieśli się do Pilzna, rodzinnego miasta zony Stanisława – Wandy. Od 1962 roku osiadł na stałe w Tarnowie, gdzie pracował do ostatnich dni życia. Zmarł 15maja 1997 roku.

W czasie swojej, trwającej kilkadziesiąt lat, artystycznej aktywności wykonał tysiące rysunków, grafik i obrazów. Tworzył pejzaże, portrety, akty i martwe natury. Uprawiał nie tylko malarstwo sztalugowe, ale też zajmował się sztuką sakralną. Jest autorem polichromii w wielu kościołach, m.in. w Tarnowie i Pilźnie. Od 1997 roku jego imię nosi ulica, przy której mieści sie Zespół Szkół Plastycznych w Tarnowie.

„Janosik” Teatru Narodowego z Koszyc jest projektem Ondreja Šotha - reżysera  i choreografa. Šoth w swojej inscenizacji spogląda na Janosika z szacunkiem jakim darzy się bohatera legendy, ale i z dystansem. Opowiada bowiem starą ludową historię za pomocą środków charakterystycznych dla współczesnego teatru tańca.
Ondřej Šoth urodził się w Bardiowie w 1960 roku, studiował taniec w konserwatorium w Koszycach, a następnie choreografię i reżyserię tańca w Akademii Sztuk Scenicznych  w Bratysławie. Uczestniczył w Międzynarodowym Kursie Pantomimy L. Fialki i M. Marceau, oraz w kilku seminariach za granicą. Był wykładowcą w Akademii Sztuk Scenicznych w Bratysławie i Akademii Sztuk Scenicznych oraz konserwatorium w Pradze. Prowadził również kursy w teatrach tańca w Belgii i Francji. Jako choreograf pracował między innymi w Słowackim Teatrze Narodowym oraz trzy lata w Arts Concerts w Monachium. W latach 1994-1998 był dyrektorem teatru miejskiego w Ústí nad Labem. Ma na swoim koncie ponad 30 choreografii.

Debiutancki album tarnowskiej grupy By Million Wires został nominowany do tytułu płyty roku w plebiscycie zorganizowanym przez największy światowy fanpage skupiający fanów post-rocka (http://www.facebook.com/postrock.instrumental). Krążek „Letters to the Absent” pojawił się w tym zestawieniu jako jeden z dwóch polskich reprezentantów obok warszawskiego kolektywu The Sky Is. Głosowanie trwa od 3 grudnia do 1 stycznia i odbywa się za pośrednictwem ankiety umieszczonej na stronie: http://freeonlinesurveys.com/app/showpoll.asp?qid=163150 sid=h3gx0pewvxj61nt163150&new=True Wśród „rywali” tarnowskiego kwintetu znaleźli się m.in. tak znani artyści jak Sigur Ros, Mogwai, Goodspeed You Black Emperor czy Crippled Black Phoenix.
Zespół By Million Wires powstał w 2007 roku z inicjatywy Mirka Skroka i Mateusza Ostafila. Podsumowująca 5-lecie działalności płyta „Letters to the Absent” spotkała się z ciepłym przyjęciem ze strony zarówno krajowych jak i zagranicznych krytyków. Materiał jest dostępny do odsłuchu na stronie: http://40miles.bandcamp.com.

W studenckim klubie Przepraszam w sobotę zabrzmiały rockowe klimaty. Na scenie zagrały dwie tarnowskie formacje: AntykWariat oraz Fingers.
Fingers - Początki kapeli sięgają lipca roku 2010, kiedy współpracę nawiązała trójka - Damian, Mateusz i Piotrek W. W styczniu 2011 roku zespół rozpoczął próby na terenie klubu Wataha i tam uformował się obecny, pięcioosobowy skład. Obecnie grupa działa z nowym składem. Jak sami mówią: Chcemy grać jak najwięcej i jak najlepiej, a będzie to możliwe tylko, kiedy uzyskamy rozgłos. Dlatego tak ważna jest dla nas promocja. Robimy co możemy by szerzyć kulturę dobrego rocka na płaszczyźnie Tarnowa, Polski, Świata.
Członkowie:
Damian Halski - lider, gitara elektryczna
Tomek Kuczera - gitara elektryczna
Mateusz Mytnik - gitara basowa
Grzegorz Felsztyński - perkusja
Piotr Wątroba - wokal, teksty, grafiki

AntykWariat - Zespół powstał na przełomie wieków z inicjatywy trójki tarnowskich muzyków: Alka Schmidta, Marcina Słowika oraz Marcina Świderka. Z początku wykonywał muzykę freestylową, zainspirowaną niekończącymi się jamami, nie stroniąc od własnych wykonań szeroko rozumianej klasyki muzyki rockowej. W latach 1999 - 2005 zespół sporo koncertował na terenie Tarnowa i okolic oraz - później - Krakowa, prezentując coraz odważniej autorski repertuar. Koniec roku 2005 przyniósł zawieszenie działalności, wynikające z sytuacji osobistej muzyków. Rok 2007 to powrót AntykWariatu w już nieco innym składzie i wznowienie działalności koncertowej. Po licznych zmianach personalnych w połowie 2012 roku wykrystalizował się obecny skład: Alek Schmidt - gitara, Mateusz "Tusiek" Boryczko - perkusja, Paweł Kot - bas oraz Ewa Judasz.

Ryszard Zaprzałka



sobota, 22 grudnia 2012, tarnowski_kurier_kulturalny

Polecane wpisy

  • - > Pegazem po Tarnowie 512

    Tarnowski Teatr kończy sezon bez personalnych rewolucji. W nowy wejdzie z odrobinę mniejszym zespołem - aktorzy Jolanta Januszówna i Jerzy Ogrodnicki przechodzą

  • -> Pegazem po Tarnowie 249/250

    To będzie absolutnie wyjątkowy - dubeltowy felieton. I to nie koniecznie z powodu oczywistych świątecznych wigilijno – noworocznych przesileń. Powodem jeg

  • -> Pegazem po Tarnowie 245

    Pomimo hura optymizmu prezydenta R. Ścigały podsumowującego półmetek swoich rządów (patrz wywiad obok), wszechobecny kryzys dotarł także do naszego galicyjskieg









NOWA ODSŁONA!






tarnowski kurier kulturalny: