Blog > Komentarze do wpisu

Pegazem po Tarnowie 240+158


Zacznijmy od początku czyli od piątku 1 kwietnia, kiedy to obchodzony jest, obecny w polskiej kulturze już od XVI wieku, prima aprilis, oznaczający dokładnie żarty i krotochwile, ze wszystkiego i z wszystkich. Znawca dziejów naszej obyczajowości Jan Stanisław Bystroń pisał: W dzień pierwszego kwietnia zwodzono się na żarty, opowiadano zmyślone wieści, czyhano na naiwnych czy nieuważnych. Prima aprilis, nie wierz, bo się omylisz. Polacy mają prima aprilis, Francuzi swoje "un poisson d'avril", a wszystko ma swoją genezę u starożytnych Rzymian, którzy obchodzili w kwietniu tzw. Cereralia. Zwyczaj jest pozostałością rzymskich uroczystości ku czci Cerery, postaci z rzymskiej mitologii. Była córką Saturna i Ops. Według mitu Prozerpina zbierała narcyzy na Polach Elizejskich, gdy Pluton porwał ją do Tartaru. Cerera, jej matka, usłyszawszy krzyki córki, wyruszyła na poszukiwanie Prozerpiny w kierunku, skąd dobiegał jej głos i została wyprowadzona w pole. Oszukana. A wszystko działo się na początku kwietnia. Tak zrodził się prima aprilis. Czas zwodzeń i białych kłamstewek. Dziś Polacy w kwestii błaznowania 1 kwietnia są podzieleni. Młodzi, jeszcze do niedawna, świetnie się bawili, natomiast starsi uważają żarty primaaprilisowe za nieprzyjemną i szkodliwą dziecinadę. Przypomnijmy, że w latach osiemdziesiątych ubiegłego stulecia znany satyryk Eryk Lipiński rzucił hasło, aby dzień 1 kwietnia po prostu ogłosić Dniem Śmiechu. Chodziło mu o to, aby prócz zwyczajowych psikusów, urządzać rozśmieszające występy i spotkania z ludźmi mającymi wyjątkowe poczucie humoru. Proponowano, by wysyłać listy lub kartki z dziwacznymi wiadomościami, także wysyłać dziwaczne prezenty lub po prostu kartę z napisem "Prima Aprilis", tak jak czyniono to jeszcze w XIX stuleciu. Niestety, nic z tego nie wyszło. Pozostał jeno, także coraz rzadszy, zwyczaj zamieszczania w mediach 1 kwietnia przeróżnych nieprawdziwych i nieprawdopodobnych informacji. Oto jeden z bardziej smakowitych anonsów, na jaki 1 kwietnia trafił Pegaz: Unia Europejska ma wkrótce wydać dyrektywy, zgodnie z którymi będzie można używać długopisów tylko z niebieskim wkładem…Na pewno za to nie jest aprilisowym  żartem kolejny etap remontu jedynego w mieście kina „Marzenia”, rozpoczynający się właśnie 1 kwietnia oraz to, że działać będzie w tym czasie w piwnicach…TCK. Prace, zaplanowane na cały miesiąc, mają głównie poprawić komfort widzów, m.in. drewniane boazerie zastąpią tkaniną rozpiętą na stelażach. Będzie to kolejna zmiana wystroju sali po ubiegłorocznej wymianie foteli, które kino dostało "w spadku" po Tarnowskim Tetrze oraz malowaniu sufitu. - Przeprowadzone zostaną również prace mniej widoczne dla widzów, ale poprawiające ich komfort oglądania filmów. Zamontowana zostanie instalacja akustyczna - panele odpowiednio rozpraszające i pochłaniające dźwięk. To znacznie poprawi akustykę sali kinowej. Wymieniona zostanie także instalacja elektryczna i zainstalowane nowe oświetlenie - wymienia Jarosław Kajmowicz, wicedyrektor Tarnowskiego Centrum Kultury. Również za nic mając prima aprilis odbył się 1 kwietnia w Centrum Sztuki Mościce klimatyczny koncert muzyki jazzowej w wykonaniu Ścierański, Napiórkowski, Jakubek, Dąbrówka Quartet. Dzień później, w sobotę 2 kwietnia miało tam miejsce  interdyscyplinarne wydarzenie „Komeda – Chopin – Komeda”, na które złożyły się: wernisaż wystawy zdjęć poświęconych Krzysztofowi Komedzie (w kwietniu br. obchodziłby swoje 80 urodziny), autorstwa Marka Karewicza, koncert znakomitej pianistki Leny Ledoff i Atom String Quartet oraz najnowszy film poświęcony artyście, co opisujemy oddzielnie. W tym samym dniu w klimatycznych piwnicach TCK zespołów Animations z Jaworzna i Perihellium  z Tarnowa. Aliści powróćmy do spraw poważnych i odnotujmy obchodzoną 2 kwietnia kolejną, szóstą już rocznicę pamiętnego odejścia do Domu Ojca naszego papieża Jana Pawła II, z której to okazji także w Tarnowie odbyło się szereg imprez związanych z tą rocznicą, m.in. w Tarnowskim Teatrze, jeszcze oficjalnie nie otwartym ale już czynnym, dano koncert „Pieśń o Bogu ukrytym”.


Prawdziwą gratkę dla wszystkich fanów Jazzu zgotowało Mościckie Centrum Sztuki, kiedy to w piątek 1 kwietnia zaprosiło na wspaniały koncert muzyki jazzowej. Wystąpiła znana formacja Quartet: Krzysztof  Ścierański – „pierwszy basista Rzeczypospolitej”, Marek Napiórkowski - gitara, Zbigniew Jakubek - pianista, Michał Dąbrówka – perkusja. Każdy z członków kwartetu jest bardzo dobrze znany wszystkim fanom polskiego jazzu. Niezwykły talent muzyczny i kompozytorski oraz miłość do muzyki daje wspaniały efekt na scenie i niezapomniane wrażenia swoim słuchaczom. Artyści współpracowali z takimi gwiazdami jazzowej światowej sceny jak: Mino Cinelu, Sugar Blue, Bill Evans, Dean Brown, Mike Stern, Eric Marienthal, Michael Bolton, Frank Gambale, Chester Thompson, Cindy Blackman, Carmine Aplice, oraz z wszystkimi największymi nazwiskami polskiej sceny jazzu. Brali też udział w nagrywaniu wielu płyt.

Krzysztof Ścierański to wybitny, polski gitarzysta basowy,a także muzyk sesyjny. Absolwent Pomaturalnej Szkoły Ochrony Środowiska jest muzycznym samoukiem. W wieku 22 lat został basistą jazz-rockowej formacji Laboratorium. Z tym zespołem nagrał 5 płyt i zagrał kilkaset koncertów, nie tylko w kraju, ale również i poza jego granicami festiwalach, m.in. na festiwalach w Hiszpanii i w Indiach.

Z kolei sympatyków progresywnego grania Tarnowskie Centrum Kultury zaprosiło 2 kwietnia  na piwniczny koncert z udziałem zespołów Animations (Jaworzno), Perihellium (Tarnów).

ANIMATIONS to pochodzący z Jaworzna zespół wykonujący muzykę określaną jako power-tech-prog-metal-fusion. To nieco przewrotne określenie okazuje się być całkiem trafione, ponieważ w muzyce Animations odnaleźć można elementy każdego z tych gatunków muzycznych. Powermetalowe zapędy, skomplikowane techniczne zagrywki, ostre metalowe riffy, improwizacje godne najlepszych wykonawców muzyki fusion, wszystko doprawione stylistyką progresywną godną największych mistrzów gatunku. Debiutancki album zespołu "Animations" został wydany w 2007 roku i do dziś jest jedynym tego typu wydawnictwem na polskim rynku. W całości instrumentalny, bez wsparcia wytwórni płytowej, sprzedał się w ilości około 2.000 egzemplarzy na całym świecie. Sama muzyka spotkała się z niezwykle ciepłym przyjęciem, zarówno ze strony krytyków jak i słuchaczy. W 2009 roku skład zespołu: Bartek Bisaga – bas, Kuba Dębski – gitara, Tomek Konopka – klawiszowiec, został uzupełniony o wokalistę, którym został Darek Bartosiewicz. Zespół już jako kwintet wydał w grudniu 2009 roku drugą płytę zatytułowaną "Reset Your Soul". Na płycie znalazło się osiem absolutnie bezkompromisowych kompozycji utrzymanych w niespotykanej dotąd na polskim rynku muzycznym stylistyce. W 2010 roku zespół został zakwalifikowany do półfinałów eliminacji Przystanku Woodstock. Jury wybrało 28 zespołów z ponad 700 zgłoszeń i w tym gronie znalazło się Animations. Wiosną grupa wyruszyła na trasę promującą Reset Your Soul odwiedzając m.in. Ostrów Wlkp., Konin, Toruń, Rzeszów, Kraków, Lublin, w tym 2 kwietnia nasz Tarnów.

Historia PERIHELLIUM zaczyna się na początku 2004 roku w Tarnowie. Z inicjatywy gitarzysty Gerarda Wróbla powstaje zespół łączący w sobie elementy rocka, metalu i muzyki progresywnej. Zespół udanie debiutuje na koncercie WOŚP w Tarnowie. Miesiąc później grupa wygrywa Przegląd Zespołów Rockowych organizowany przez Tarnowskie Centrum Kultury. Z końcem 2006 roku krystalizuje się ostateczny skład zespołu: Gerard Wróbel - gitara, Bartek Bachula - bas oraz Seweryn Błasiak - perkusja, co pozwala poważnie myśleć o nagraniu debiutanckiego materiału. W lutym 2007 roku po okresie trzymiesięcznej, bardzo wytężonej pracy, Perihellium rozpoczyna rejestrację materiału. Dla potrzeb produkcji do skomponowanych przez Gerarda Wróbla partii klawiszowych midi, barwy dobiera Grzegorz Kasprzyk z IMP Studio. Wokal, jeszcze wówczas gościnnie, nagrywa Marcin Sułek. W tym samym studiu odbywa się proces miksowania i masteringu płyty o wieloznacznym i tajemniczym tytule "The New Beginning". Dzięki kontraktowi z Insanity Records album poza Polską ukazuje się również w Niemczech, USA i Kanadzie. Płyta zostaje przyjęta bardzo życzliwie i ciepło zyskując wiele pozytywnych recenzji zarówno w Polsce jak i zagranicą. W związku z tym możliwością nagrania kolejnej płyty zespół postanawia wziąć udział w DachOOFka Festival w Krakowie, w którym ewentualna wygrana gwarantowałaby udział w kolejnym, prestiżowym festiwalu jakim jest rock'AUTOSTRADA. Jak się później okaże, zespół nie tylko w tym pierwszym odniesie sukces, ale i w drugim wygra rywalizację z kilkudziesięcioma innymi zespołami, zajmując 1 miejsce. Z dnia na dzień zarys kolejnej płyty staje się bardziej wyraźny. W sfinalizowaniu całego przedsięwzięcia pomaga nagroda w IV edycji festiwalu "Wielki Ogień" 2010 w Ostrowcu Świętokrzyskim za najlepsze wykonanie utworu z repertuaru M. Kubasińskiej. W grudniu 2010 roku światło dzienne ujrzał drugi krążek zespołu zatytułowany "The War Machines".

Z okazji szóstej rocznicy śmierci Jana Pawła II o wielkim Polaku, już wkrótce błogosławionym przypomniały liczne koncerty, spektakle, światła pamięci, memoriał pływacki oraz wspólna modlitwa. Oto niektóre z nich:

Koncert
1 kwietnia o godz. 18.30 w tarnowskim teatrze wystąpił Ernest Bryll i Marcin Styczeń z zespołem w koncercie „Pieśń o Bogu ukrytym".
Usłyszeć można było wiersze Karola Wojtyły w oryginalnych aranżacjach. O swoich spotkaniach z Janem Pawłem II opowiadał E. Bryll, znany poeta, pisarz, autor tekstów piosenek, dziennikarz i krytyk. Natomiast  wiersze papieża zaśpiewał Marcin Styczeń. W jego wykonaniu zabrzmiało kilkanaście utworów, wśród nich: "Miłość mi wszystko wyjaśniła...", "Ktoś się długo pochylał nade mną...", "Z wolna słowom odbieram blask...", "Santo subito".  Koncert zorganizowali: Tarnowski Teatr i Stowarzyszenie ICH LEPSZE JUTRO, które w ten sposób zamierza uczcić rocznicę śmierci Jana Pawła II i w radosny sposób czekać na Jego beatyfikację, która nastąpi dokładnie miesiąc później – promował imprezę Krzysztof Drwal, prezes stowarzyszenia. Całkowity dochód ze sprzedaży biletów - cegiełek w cenie 35 zł przeznaczony został na utworzenie Specjalistycznego Centrum Rehabilitacji dla niepełnosprawnych dzieci.

2 kwietnia, (sobota)
W bazylice katedralnej uroczystej Mszy św. o godzinie 18.00  przewodniczył bp Władysław Bobowski. Eucharystia zakończyła się uroczystym Apelem przy pomniku papieskim.
6. rocznica śmierci Ojca Świętego, jak co roku bardzo uroczyście obchodziła parafia bł. Karoliny w Tarnowie, gdzie był Jan Paweł II. O godz. 19.30 uczestnicy tej plenerowej liturgii  zgromadzili się na Alejach Jana Pawła II, zapalili tradycyjne znicze i w procesji przeszli do kościoła. Mszy połączonej z Apelem o godz. 20.00 przewodniczył biskup tarnowski Wiktor Skworc.

Memoriał pływacki
Mieszkańcy Małopolski uczcili pamięć Jana Pawła II podczas VII Memoriału Pływackiego. Przez całą noc z 2/3 kwietnia na basenie w Tarnowie - w Mościcach przepłynęli w sumie 26 km 516 metrów, czyli pełną długość papieskiego pontyfikatu, czyli 26 lat, pięć miesięcy i 16 dni. Pływanie rozpoczęło się o godz. 21.37, dokładnie w godzinę śmierci papieża. Każdy uczestnik maratonu otrzymał pamiątkowy dyplom. Podczas memoriału prowadzono zbiórkę pieniędzy na rehabilitację dla Stanisława Skiby, który po skoku po wody jest osobą niepełnosprawną.

Spektakl
Dyrekcja i uczniowie Zespołu Szkół Muzycznych w Tarnowie zaprosili mieszkańców Tarnowa, na multimedialny spektakl słowno - muzyczny  Pt. "Spotkanie z Janem Pawłem II". Odbył się on w sobotę 2 kwietnia, w szóstą rocznicę śmierci Jana Pawła II w Centrum Sztuki Mościce o godzinie 13.00.  Spotkaniu towarzyszyła wystawa prac uczniów Zespołu Szkół Plastycznych w Tarnowie oraz akcją charytatywną na rzecz Tarnowskiego Hospicjum Domowego im. bł. Fryderyka Ozanama.


Ryszard Zaprzałka


By powrócić na stronę główną kuriera kliknij powrót.



wtorek, 05 kwietnia 2011, tarnowski_kurier_kulturalny

Polecane wpisy

  • - > Pegazem po Tarnowie 512

    Tarnowski Teatr kończy sezon bez personalnych rewolucji. W nowy wejdzie z odrobinę mniejszym zespołem - aktorzy Jolanta Januszówna i Jerzy Ogrodnicki przechodzą

  • -> Pegazem po Tarnowie 249/250

    To będzie absolutnie wyjątkowy - dubeltowy felieton. I to nie koniecznie z powodu oczywistych świątecznych wigilijno – noworocznych przesileń. Powodem jeg

  • -> Pegazem po Tarnowie 248

    A już się zanosiło na to, że schyłek mijającego roku nie będzie taki, jak zawsze świąteczno – noworoczny, tylko urwie się na dacie 21 grudnia czyli zapowi









NOWA ODSŁONA!






tarnowski kurier kulturalny: