Blog > Komentarze do wpisu

Pegazem po Tarnowie 240+156


Zacznijmy od personaliów: Jerzy Świtek, znany tarnowski animator kultury, filmoznawca i wypróbowany przyjaciel tkk, został właśnie sekretarzem prasowym Tarnowskiego Teatru. To jedna z niewielu dobrych decyzji, jakie ostatnio „dotknęły” Solskiego, nawiązująca do najlepszych tradycji polskiego teatru. Poza tym, nihil novi.
Dawno już w naszym galicyjskim miasteczku nie było tak śmieszno i straszno. Oto bowiem doszło do niesłychanej profanacji by nie rzec prowokacji wobec jaśnie nam panującego Pana Prezydenta Ryszarda, który robi co może, aby nam obywatelom – szarakom rozjaśnić mroki codziennej egzystencji. Rzecz całą, jak zwykle barwnie opisał redaktor Jerzy Reuter - Przystrajanie siedzib panujących ma początki gdzieś bardzo głęboko w kulcie faraona, ale przetrwało do dzisiaj w postaci paciorków szklanych i podświetlanych prądem z miejskiej instytucji. Na chwałę dworu ktoś niezbyt odpowiedzialny zainstalował na rynku i… przed pałacem prezydenckim, a jakże, szklane wisiorki i dziwne konstrukcje, rodem ze staropolskiej tradycji odpustowej. Ten ktoś pomyślał, że oto rodzi się nowa historia, która przetrwa wszelkie najazdy i zjazdy, a kiedyś, za lat kilkaset, zostanie nazwana przez następców pana Marka Trusza epoką wisiora szklanego i przejrzystego, jak wyrobiona poczciwa musztardówka. O nie! Okazało się, że następcy, albo krewni ludu Wandali, dali stanowczy odpór i zniszczyli dzieło, kurde blaszka, bo weszli do sławetnej fontanny i jej świetlistą sztukę powyginali w arcyciekawą instalację godną samego mistrza Hasiora. Policja szybko ujęła artystów, ale wstręt pozostał, bo, jak twierdzi „Pałac” zniszczyć coś co kosztuje 35 tysięcy jest wandalizmem. Czy eksponowanie szklanych świecidełek jest artystyczną prowokacją? A może sławetne rury kanalizacyjne pana Sasnala przenieść z Mościckich chaszczy przed „pałac” przy ul. Mickiewicza i wyrównać straty? A może owi młodociani złoczyńcy byli bardziej pragmatyczni i po prostu zrobili to, co odpowiednie służby winny były zrobić już dawno, dokładnie tuż po Nowym Roku, kiedy to z „miejskiej substancji” usuwano świąteczne dekoracje. Aliści pozostawmy tę magistracką porutę tym, którzy na nią zasłużyli i przejdźmy do spraw poważnych. A w ubiegłym tygodniu świętowaliśmy dwa jubileusze działalności artystycznej: Wacława Onaka, uznanego tarnowskiego malarza, którego 25-lecie twórczości wydawnictwo „Grupa tomami” uczciło wydaniem  starannie opracowanego albumu, prezentującego najciekawsze prace mistrza. Nieco skromniejszy jubileusz, bo „tylko” 20–lecia swojej aktywności zawodowej i artystycznej zainaugurował powszechnie lubiany i ceniony tarnowski fotoreporter Paweł Topolski. Na co dzień znany jako dokumentalista życia codziennego Tarnowa, tym razem ukazał nam swoje inne, twórcze oblicze. W modnym klubie Lychee przy ul. Mościckiego 8 oglądać można wysmakowaną artystycznie wystawę TOP ALL LOWE , ukazującą kwintesencję kobiecości, w pełnym jej bogactwie, co opisujemy oddzielnie. A skoro jesteśmy w aurze pozytywnych zjawisk na naszej kulturalnej niwie, to odnotujmy, że w gronie 15 wydawnictw nominowanych do nagrody w konkursie „Reminiscencje. Konkurs Katalogów i Albumów o Sztuce” znalazł się katalog „Alfabet polski 2” Biura Wystaw Artystycznych Galerii Miejskiej w Tanowie. Obok tarnowskiego katalogu w tym elitarnym gronie znalazły się m.in. katalogi: „Helena Modejska Modrzejewska” Narodowego Starego Teatru w Krakowie, „Na drogach duszy” Muzeum Narodowego w Krakowie, „Łódź Design Festival 2010”, „Kolekcja Fundacji Sztuki Polskiej ING 2000-2010”. Wyniki konkursu zostaną ogłoszone 22 marca w Bibliotece Uniwersytetu Warszawskiego. Ściskając kciuki za naszych dworcowych galerników, czekających na swoją nową siedzibę w pałacyku w Parku Strzeleckim, z przyjemnością ogłaszamy zakończenie generalnej przebudowy, a raczej odbudowy, Teatru im. L. Solskiego, o czym mogliśmy się empirycznie przekonać podczas specjalnej konferencję prasowej w wyremontowanej siedzibie trupy dyrektora Żentary, który zaprosił dziennikarzy do obejrzenia całego budynku i zamontowanego w nim wyposażenia. Z kolei w czwartek 17 marca  w Galerii Niebieskiej MBP, przy ul. Krakowskiej 4 w Tarnowie, otwarto wystawę druków cerkiewnych, na której można obejrzeć oryginalne prawosławne księgi liturgiczne. Najstarsze z nich, pochodzą z XVII wieku, najmłodsze z XIX, a trafiły do nas dzięki Diecezjalnemu Ośrodkowi Kultury Prawosławnej "Elpis" w Gorlicach. Dobrze koresponduje z tym interesująca propozycja naszego Muzeum Okręgowego, które w dniach 17 i 18 marca zorganizowało edukacyjne warsztaty dawnych technik rzemieślniczych, m.in. drukarskich. Wprawdzie Światowy Dzień Poezji dopiero za kilka dni, nie mniej już w piątek 18 marca odbył się w dworku w Kąśnej Dolnej okolicznościowy koncert kameralny w wykonaniu Tomasz Strahla (wiolonczela) i Artura Jaronia (fortepian), poetycko oprawiony promocją nowego tomiku wierszy ciężkowickiego twórcy Andrzeja Grabowskiego.


Jubileusz 25-lecia pracy twórczej obchodzi tarnowski malarz Wacław Onak. Z tej okazji nakładem wydawnictwa „Grupa tomami" ukazał się album zatytułowany „Onak”. Inicjatorką i pomysłodawcą wydania albumu była żona artysty, Violetta Onak. Album prezentuje blisko 50 obrazów, m.in. prace znajdujące się obecnie w zbiorach prywatnych kolekcjonerów, które dla potrzeb jubileuszowej prezentacji zostały specjalnie  zreprodukowane.
Wacław Onak urodził się w 1958 roku w Tarnowie. Ukończył Akademię Sztuk Pięknych w Krakowie dyplomem na Wydziale Malarstwa w pracowni profesora Juliusza Joniaka. Uprawia malarstwo sztalugowe. Swoje prace prezentował na wystawach indywidualnych i zbiorowych w kraju i za granicą. Jego obrazy znajdują się w zbiorach prywatnych kolekcji w Belgii, Niemczech, Francji, Hiszpanii, Japonii, Anglii, Szwecji, USA, Brazylii, Australii i w Polsce. - Onak maluje orkiestrą symfoniczną, całym kołem barw. Użyta, złożona plama barwna prowadzi nas do sensualnych odczuć. Swoboda ręki artysty dodaje lekkości formom, nawet wtedy gdy jego płótna pełne są niemal cielesnej materii malarskiej - pisze we wstępie do albumu profesor Adam Brincken, malarz, wykładowca Akademii Sztuk Pięknych, autor m.in. aranżacji plastycznej Galerii Sztuki Polskiej XX w. Muzeum Narodowego w Krakowie.
Album wydany został z niezwykłą dbałością edytorską będącą „znakiem firmowym" wydawcy, którego nakładem ukazały się dotychczas książkowe prezentacje obrazów m.in. Olgi Boznańskiej, Jana Lebensteina, Artura Nachta Samborskiego, Meli Mutter, Wyspiańskiego, album fotograficzny "91 shots" oraz zbiór wierszy, fotografii i korespondencji profesora Tadeusza Chrzanowskiego „Na założenie albumu...".
Album dostępny jest również w wersji elektronicznej, prace Wacława Onaka można zobaczyć i kupić w galerii autorskiej w Skrzyszowie, która jest popularnym adresem poszukiwań kolekcjonerów polskiej sztuki współczesnej.
Inicjatorką i pomysłodawcą wydania albumu była żona artysty, Violetta Onak. Album prezentuje blisko 50 obrazów, m.in. prace znajdujące się obecnie w zbiorach prywatnych kolekcjonerów, które dla potrzeb jubileuszowej prezentacji zostały specjalnie  zreprodukowane.
Wacław Onak urodził się w 1958 roku w Tarnowie. Ukończył Akademię Sztuk Pięknych w Krakowie dyplomem na Wydziale Malarstwa w pracowni prof.  Juliusza Joniaka. Uprawia malarstwo sztalugowe. Swoje prace prezentował na wystawach indywidualnych i zbiorowych w kraju i za granicą. Jego obrazy znajdują się w zbiorach prywatnych kolekcji w Belgii, Niemczech, Francji, Hiszpanii, Japonii, Anglii, Szwecji, USA, Brazylii, Australii i w Polsce.
- "Onak maluje orkiestrą symfoniczną, całym kołem barw. Użyta, złożona plama barwna prowadzi nas do sensualnych odczuć. Swoboda ręki artysty dodaje lekkości formom, nawet wtedy gdy jego płótna pełne są niemal cielesnej materii malarskiej" - pisze we wstępie do albumu prof. Adam Brincken, malarz, wykładowca Akademii Sztuk Pięknych, autor m.in. aranżacji plastycznej Galerii Sztuki Polskiej XX w. Muzeum Narodowego w Krakowie. Pisząc o artystycznym rodowodzie malarstwa sygnowanego nazwiskiem Onak, wskazuje na najwybitniejszych twórców malarskiego impresjonizmu.
Album wydany został z niezwykłą dbałością edytorską będącą "znakiem firmowym" wydawcy, którego nakładem ukazały się dotychczas książkowe prezentacje obrazów m.in. Olgi Boznańskiej, Jana Lebensteina, Artura Nachta Samborskiego, Meli Mutter, Wyspiańskiego, album fotograficzny "91 shots" [2010] oraz zbiór wierszy, fotografii i korespondencji profesora Tadeusza Chrzanowskiego "Na założenie albumu..." [2010]. Wzorem tamtych publikacji - bardzo wysoko ocenionych przez recenzentów - również „ONAK”, najnowsze dzieło "Grupy tomami" zapewne "dla każdego bibliofila stanie się skarbem". Wytrawna publikacja albumu, który z pewnością jest katalogiem, jakiego nie powstydziłyby się galerie w Nowym Jorku czy Londynie, była możliwa dzięki tarnowskim firmom i instytucjom, które objęły patronat nad wydawnictwem: Karpackiej Spółce Gazownictwa [główny partner wydania], Azotom Tarnów oraz Gminnemu Centrum Kultury i Bibliotek.
Album „ONAK” jest dostępny również w wersji elektronicznej on-line pod adresem: onak.com.pl. Prace Wacława Onaka można zobaczyć i kupić w galerii autorskiej w Skrzyszowie, która jest popularnym adresem poszukiwań kolekcjonerów polskiej sztuki współczesnej.

Tymczasem aktorzy i pracownicy tarnowskiego teatru wprowadzają się do nowo wyremontowanego budynku, trwa jego urządzanie. Obiekt oraz jego wyposażenie przeszły już wszystkie niezbędne odbiory techniczne. - Na dużej widowni na naszych widzów czekają już nowe fotele. Znalazły się także miejsca dla osób niepełnosprawnych - informuje Rafał Balawejder, z-ca dyrektora teatru. - Widownia przybrała kształt amfiteatralny. Od poziomu zerowego do najwyższego miejsca jest różnica ponad czterech metrów co znacznie poprawi komfort oglądania spektakli.
Duża scena została wyposażona w urządzenia oświetlenia sceny firmy ADB TTV TECHNOLOGY - światowego lidera w tej branży. Zainstalowanych zostało ponad sto nowych reflektorów o różnej charakterystyce i mocy. Całość obsługiwana jest za pomocą komputerowego pulpitu sterowniczego. System elektroakustyczny to w całości nowe instalacje i urządzenia - kolumny głośnikowe aktywne, mikrofony bezprzewodowe nagłowne i do ręki, mikrofony instrumentalne i wokalowe. W kabinie akustycznej zainstalowano konsolę cyfrową wyposażoną w 32 wejściowe kanały analogowe, 6 cyfrowych wejść, 4 stereofoniczne powroty FX i 6 wyjść cyfrowych.
Na scenie znajduje się 20 sztankietów dekoracyjnych, udźwig każdego to 250 kg, dwa mosty oświetleniowe, ruchoma diafragma portalowa umożliwiająca zmniejszenie wysokości okna portalowego sceny (z 4,70m do 2m) oraz szyna kurtynowa dla tradycyjnie rozsuwanej kurtyny i sztankiet kurtynowy dla kurtyny podnoszonej. Wszystkie elementy mechanizacji sceny wyposażone są w napęd elektryczny i sterowanie automatyczne. Podwyższony został również tzw. „komin sceny”, dzięki czemu na sztankietach będą mogły znajdować się elementy dekoracji umożliwiające szybką jej zmianę w trakcie spektakli.
Nowy teatr to również duże, przestronne foyer z zamontowanym systemem wystawienniczym, dwoma szatniami i toaletami zlokalizowanymi zarówno na parterze jak i piętrze.
Łączna wartość projektu modernizacji wynosi około 15 mln złotych. Połowa z tego to środki unijne w ramach Małopolskiego Regionalnego Programu Operacyjnego, natomiast druga to wkład Gminy Miasta Tarnowa.

Tarnowskie Muzeum Okręgowe przedstawiło niezwykle atrakcyjna ofertę skierowana szczególnie do szkół – warsztaty dawnych technik rzemieślniczych. W dniach 17 i 18 marca  można było przenieść się w przeszłość aż o 560 lat, do czasów Gutenberga – ojca europejskiego drukarstwa. Mistrz czarnej sztuki, Tadeusz Garajpel udostępnił średniowieczne techniki drzeworytnicze i sfragistyczne oraz historyczne techniki drukarskie, w tym. specjalnie na te warsztaty przywiezie do Tarnowa zrekonstruowaną prasę drukarską i inne narzędzia. Uczestnicy warsztatów mogli własnoręcznie poskładać z czcionek tekst a potem wytłoczyć jego drukowany odcisk na prawdziwy papierze czerpanym. Były zajęcia z wykonywania drzeworytów (m.in. wykonanie klocków do druku), i pieczęci lakowych tzw. tłoków pięczętnych i ich odcisków oraz mnóstwo innych ciekawostek (np. produkcja kart do gry), które w dobie drukarek komputerowych prezentują się jak zaczarowany świat magii


Ryszard Zaprzałka


By powrócić na stronę główną kuriera kliknij powrót.



poniedziałek, 21 marca 2011, tarnowski_kurier_kulturalny

Polecane wpisy

  • - > Pegazem po Tarnowie 512

    Tarnowski Teatr kończy sezon bez personalnych rewolucji. W nowy wejdzie z odrobinę mniejszym zespołem - aktorzy Jolanta Januszówna i Jerzy Ogrodnicki przechodzą

  • -> Pegazem po Tarnowie 249/250

    To będzie absolutnie wyjątkowy - dubeltowy felieton. I to nie koniecznie z powodu oczywistych świątecznych wigilijno – noworocznych przesileń. Powodem jeg

  • -> Pegazem po Tarnowie 248

    A już się zanosiło na to, że schyłek mijającego roku nie będzie taki, jak zawsze świąteczno – noworoczny, tylko urwie się na dacie 21 grudnia czyli zapowi









NOWA ODSŁONA!






tarnowski kurier kulturalny: