Blog > Komentarze do wpisu

Pegazem po Tarnowie 240+147


Tym razem zaczynamy nasz kulturalny rekonesans od Ratusza, bowiem nasza renesansowa perła zamiast po niedawnym gruntownym remoncie błyszczeć pełnym blaskiem, zdaje się popadać w komercyjne meandry. Jak doniosły lokalne media Tarnowskie Muzeum Okręgowe, główny gospodarz i dysponent obiektu, proponuje wynajęcie ratuszowych pomieszczeń na…bankiety, konferencje, karnawałowe bale i inne tego typu imprezy!. W ofercie dyr. Bartosza można m.in. wyczytać, że Ratusz jest gotów przyjąć jednorazowo od 100 do 150 gości, na co trzeba wyłożyć od 3 do 5 tysięcy zł. Do tej pory reprezentacyjna Sala Pospólstwa służyła do zgoła nie pospolitych zgromadzeń, odbywały się tam m.in. Salony Poezji, koncerty, fetowano jubileusze i rocznice znaczące dla historii i dnia dzisiejszego grodu Leliwitów. Teraz mają serwować browary i grać do kotleta. Słuchać hadko! – jak mawiał niejaki Longin Podbipięta. Ale cóż kulturalne barbarzyństwo zdaje się wyznaczać cywilizacyjne standardy naszych wiodących placówek kulturalnych. Wszak podobną ofertą służy mekka tarnowskich melomanów, jedyna na świecie czynna koncertowo (jeszcze!) wiejska rezydencja mistrza Ignacego Jana Paderewskiego w Kąśnej Dolnej, gdzie wiejskie kapele i dożynkowe zabawy oraz wesela, nobilitują okolicznych włościan… A kiedyś występowali w tamtejszym dworku najwybitniejsi polscy kameraliści, odbywały się prestiżowe festiwale (Bravo Maestro), przeglądy i koncerty, bywali państwo Pendereccy i zjeżdżali się melomani z całej Polski. Teraz też tam od czasu do czasu muzykują, ale poziom nie ten i okoliczności przaśne… A skoro o muzyce mowa, to pozytywnie zadziwił nas jeden z tarnowskich zespołów Mango Collective w taki oto sposób promujący swój nowy teledysk: „Mango Collective - posadzono w 2007r. na plantacjach w Tarnowie. Po latach burzliwego dojrzewania w garażu, postanowiło zawitać do "sklepów" z nadzieją, że znajdzie się ktoś, kto ich skosztuje i będzie miał ochotę na więcej. Kluczowym składnikiem owoców ze względu na funkcję są nasiona, które służą do rozprzestrzeniania się roślin: patrz "skład". Jeśli owoce, to i gatunki: mango-hip-hop, mango-soul, mango-jazz, mango-funk i wiele mango-innych. Są świeże, nie mają zamiaru się przeterminować. Bez wątpienia są jadalne, tak, więc zapraszamy do degustacji!” Ale dość żartów, pora na inne muzyczne wydarzenia minionego tygodnia. Oto w piątek 14 stycznia odbył się w Wyższym Seminarium Duchownym specjalny koncert kolęd i pastorałek dedykowany pasterzowi naszej diecezji bp. Wiktorowi Skworcowi. Wystąpili w nim znakomici śląscy artyści: Elżbieta Grodzka – Łopuszyńska – sopran i Julian Gembalski – fortepian. Elżbieta Grodzka- Łopuszyńska jest absolwentką Akademii Muzycznej w Katowicach. Ukończyła też filologię polską na Uniwersytecie Śląskim. Współpracuje jako solistka z licznymi zespołami wokalno-instrumentalnymi, symfonicznymi i kameralnymi. Wykonuje muzykę dawną i współczesną, często podejmuje się prawykonań. Specjalizuje się w wykonawstwie muzyki sakralnej różnych epok koncertując w świątyniach i salach koncertowych w kraju i za granicą. Julian Gembalski jest absolwentem Państwowej Wyższej Szkoły Muzycznej w Katowicach. Studiował też w Belgii i Francji. Występował z koncertami w Europie i USA, nagrał ponad 35 płyt, w tym sześć z sopranistką Elżbietą Grodzką – Łopuszyńską. Obok działalności artystycznej i kompozytorskiej zajmuje się pracą naukową i dydaktyką. Jest autorem licznych publikacji i projektów organów. Zaś dzień później w sobotę 15 stycznia miało miejsce kolejne wydarzenie muzyczne, jakim był Koncert Noworoczny w Centrum Sztuki Mościce, w którym wystąpiła sławna w świecie sopranistka, rodem z Tarnowa Iwona Socha, z towarzyszeniem znakomitej Orkiestry Symfonicznej krakowskiej Filharmonii pod batutą maestro Pawła Przytockiego, o czym piszemy oddzielnie. Również w CSM w niedzielę 16 stycznia odbył się klimatyczny koncert Maćka Balcara - wokalisty Dżemu i zespołu NIE-BO promującego swoją najnowszą płytę "OGIEŃ I WODA". Na koniec odnotujmy jeszcze sobotnio – niedzielny Turniej Tenisa Ziemnego Artystów Polskich rozegrany na kortach ACT Sport przy ulicy Wojska Polskiego o Puchar Prezydenta Miasta Tanowa. Zapowiedzieli w nim udział m.in. Alosza Awdiejew, Michał Milowicz, Karol Strasburger, Tomasz Stockinger, Zbigniew Górny i Wojciech Skibiński. Na kortach pojawili się ponadto artyści kabaretu RAK, którzy w niedzielę wystąpili w kinie „Marzenie”.


Mango Collectiv supportował dotąd takie zespoły jak: Sofa, Afro Kolektyw, L.U.C., Łąki Łan. Konkursy: „Dolina Kreatywna” Warszawa, Telewizja Polska S.A. – finał, laureat (2009), „III Wiosenny Przegląd Muzyków” Tarnów - Laureat (2009), „Faza Festiwal”, Katowice – uczestnik (2009), „II WPM” Tarnów - laureat i nagroda publiczności (2008), „XXIV Przegląd Talentów Muzycznych” Tarnów – laureat i nagroda publiczności (2008). Aktualnie grają w składzie: Patryk „Dziunek” Wroński – rymy, Anka Stańczyk – wokal, Bartek Dworak – skrzypce, Piotr Niedojadło – instrumenty klawiszowe, Jarek Rajczyk – gitara, Grzegorz Sipiora – bass, Maciek Boryczko – perkusja i Dj Żusto – Dj i producent muzyczny.

Na początku listopada ukazała się druga solowa płyta Maćka Balcara, autora tekstów, kompozytora, aktora ale przede wszystkim wokalisty DŻEMU - "Ogień i woda", nagrana wraz z zespołem Nie-Bo. To właśnie ci muzycy wspierają go podczas ogólnopolskiej trasy koncertowej, która rozpocznie się 13 stycznia 2011 roku w Krakowie. Maciek Balcar ma na koncie solową płytę pt. "CZARNO", która ukazała się w roku 1998, z udziałem m.in. braci Golców, Mateusza Pospieszalskiego, Janusza YANINA Iwańskiego i Jose Torresa. Album promowały 4 single I 2 teledyski Wcześniej współpracował z zespołami VICKY VICTIM (metal) i Blues Forever z którym nagrał w 1995 materiał na płytę, nakręcił dwa teledyski (Gniew, Farmer), oraz występował na licznych festiwalach bluesowych w Polsce. Od wielu też lat przyjaźni się i współpracuje z zespołem HARLEM, z którym m.in. w 2000 roku nagrał jako gościnny wokalista 5 utwórów na płycie „Amulet” i nakręcił dwa teledyski ("Wierzę w Siebie", "Biegnę") promujące tę płytę.

W roku 1996 zagrał epizod w filmie historycznym, polsko-francuskiej produkcji, "Marion du Faouet". W 1999 roku reżyser Roland Rowiński powierzył mu rolę w spektaklu Teatrze Telewizji pt. "Gorący Oddech Pustyni" wg Gustawa Herlinga-Grudzińskiego. W tym samym roku nagrał kolędy na płycie, którą wymyślił i realizował Jerzy Grunwald. Teledyski do kolęd kręcone były w Izraelu dla II programu TVP. Już rok później (2000) zaproszony został przez Teatr Rozrywki w Chorzowie do roli Jesusa w słynnej rock-operze "Jesus Christ Superstar", która to okazała się ogromnym sukcesem i jest grana do dziś przy pełnych widowniach. Dodatkowo Maciej jest odtwórcą roli Rogera w spektaklu "Rent" wystawianego również przez Teatr Rozrywki w Chorzowie. W 2002 użyczył głosu "Mustangowi z Dzikiej Doliny"(Dreamworks), gdzie wcielił się w rolę zarówno narratora historii (org. Matt Damon), jak i wykonawcy poskojęzycznych wersji piosenek do filmu (autorstwa Briana Adamsa).
W 2005 zagrał postać Indianera w filmie Jana Kidawy-Błońskiego "Skazany na Bluesa".
Występował na licznych imprezach i festiwalach, m.in. na 50-leciu Łódzkiej Szkoły Filmowej (1998, ze Zbigniewem Nahornym), w 1999 i 2008 na Jazzie nad Odrą, w 1998 I 2000 na festiwalu w Opolu w konkursie premier, wykonywał tam również w koncercie galowym utwór Czesława Niemena "Pod Papugami" z którym ponownie wystąpił na Wiktorach' 99. Wokalista roku 2004 wg czytelników "Twojego Bluesa". Od 10 lat Maciej Balcar jest wokalistą grupy DŻEM.

9 listopada 2010 roku ukazała się druga solowa płyta Macieja Balcara "OGIEŃ I WODA".
W nagraniu nowej płyty Maćkowi towarzyszył zespół NIE-BO. Album OGIEŃ I WODA zawiera w sumie 12 kompozycji, w których do 5 tekst napisał przyjaciel Maćka - Krzysztof Feusette. Ostatnim utworem na płycie OGIEŃ I WODA jest autorska piosenka Marka Grechuty: "Wolność". To właśnie do tego utworu promującego wydawnictwo został przygotowywany teledysk.

To, że wokalista jest najbardziej charakterystycznym elementem każdego zespołu, wiadomo nie od dziś. Prawdę tę znają niezliczone tłumy kobiet, którym serca skradli charyzmatyczni śpiewacy nierzadko przystojniejsi tylko trochę od diabła.
Na temat urody Maćka Balcara nie mam co się wypowiadać, z pewnością jednak jego możliwości wokalne są na tyle imponujące, że sam byłbym w stanie dołączyć do jego groupies. Tym bardziej skłania do tego najnowszy album "Ogień i Woda".
Na nazwisko Maciek Balcar od lat z wypiekami na twarzy reagują rzesze hipisów w każdym wieku. Wszak jest on wokalistą legendarnej grupy Dżem. Pamiętajmy jednak, że przez lata muzyk ten stanowił filar wielu zespołów, na czele z Blues Forever, Koniec Świata i Nie-bo. Z tym ostatnim nagrał niedawno płytę, a jej premiera zbiegła się nieco z ukazaniem się długo wyczekiwanego albumu studyjnego Dżemu. Nie wiadomo, czy Maciek Balcar znajduje czas na sen, z pewnością jednak mamy dowód, że solowa kariera muzyka nie musi kolidować z działalnością w macierzystym zespole.
Już po wybrzmieniu pierwszych nut zawartych na płycie jasnym jest, że mamy do czynienia z prezentacją muzycznej wrażliwości Maćka Balcara. Nie doszukujmy się tu przepełnionych instrumentalnymi solówkami kawałków w tonacji rocka lub blues-rocka. "Ogień i Woda" to próba połączenia niekoniecznie przeciwstawnych, lecz na pewno wymagających stylistyk piosenki poetyckiej i melodyjnego rocka. Nie zabrakło więc na albumie chwytliwych melodii i mocnych refrenów, po mistrzowsku zaśpiewanych przez Maćka. Kilka perełek, takich jak np. "Karuzela (kręcę się)", "Popiół i diament", czy "Czarno" zasługuje na szczególne wyróżnienie. Gdyby cała płyta była tak skomponowana, bez wątpienia mielibyśmy do czynienia z arcydziełem.
Maciek Balcar jest autorem muzyki do prawie wszystkich (prócz jednego) kawałków zawartych na płycie. Teksty napisał w sumie cztery. Akurat bardziej przebojowo wypadają utwory z liryką innych autorów, choć trudno się dziwić, bo wśród nich znaleźli się m.in. Cyprian Kamil Norwid i Marek Grechuta.
Trudno powiedzieć, które grono słuchaczy zainteresuje się płytą "Ogień i Woda". Bezdyskusyjna jest jednak kwestia jej jakości. Z całą pewnością to jeden z najlepiej zaśpiewanych albumów tego typu, można go więc śmiało polecić wszystkim fanom dobrego, męskiego wokalu.

15 i 16 stycznia w Tarnowie odbył się Turniej Tenisa Ziemnego Artystów Polskich o Puchar Prezydenta Miasta Tanowa. Wśród zapowiedzianych uczestników turnieju wymienić można: Aloszę Awdiejewa, Michała Milowicza, Karola Strasburgera, Tomasza Stockingera, Zbigniewa Górnego czy Wojciecha Skibińskiego. Na kortach pojawili się ponadto artyści kabaretu RAK z Rudy Śląskiej, których w niedzielę  można było oglądać na scenie w kinie „Marzenie”. RAK to jeden z prężniej i najdłużej działających kabaretów na rodzimej scenie.
Powstały na przełomie roku 1981 i 1982, założyli go: Ryszard Siwek, Andrzej Stefaniuk i Krzysztof Hanke, a nazwa RAK wzięła się od pierwszych liter imion jego założycieli. Kabaret przez 20 lat przechodził liczne metamorfozy, szczególnie personalne. Obecny skład kabaretu ustabilizował się 1 stycznia 1999 roku. Z pierwszego składu pozostał tylko Krzysztof Hanke.
Po wstąpieniu do zespołu Krzysztofa Respondka wiele nowych rzeczy się zdarzyło. Kabaret RAK zdobył sobie uznanie na arenie ogólnopolskiej. Występowanie wraz z największymi sławami polskiej estrady stało się powszechne. Wszystko rozpoczęło się od występu w Śląskiej Gali piosenki Biesiadnej Zbigniewa Górnego i Krzysztofa Jaślara. Po tym wydarzeniu akcje kabaretu zaczęły ciągle zwyżkować. Coraz częstsze były występy podczas najbardziej prestiżowych imprez, jak choćby Kabareton Opolski. Obecnie największym problemem jest "utrzymanie się na fali". Ilość koncertów najlepiej świadczy o popularności kabaretu RAK. Obecnie głównym tekściarzem jest Grzegorz Poloczek, który sprawdza się zarówno w pisania skeczy i monologów, jak i piosenek. Był on wraz z Rafałem Piechotą z Poznania współautorem programu telewizyjnego, "Kabaret na festiwale".


Ryszard Zaprzałka


By powrócić na stronę główną kuriera kliknij powrót.



poniedziałek, 17 stycznia 2011, tarnowski_kurier_kulturalny

Polecane wpisy

  • - > Pegazem po Tarnowie 512

    Tarnowski Teatr kończy sezon bez personalnych rewolucji. W nowy wejdzie z odrobinę mniejszym zespołem - aktorzy Jolanta Januszówna i Jerzy Ogrodnicki przechodzą

  • -> Pegazem po Tarnowie 249/250

    To będzie absolutnie wyjątkowy - dubeltowy felieton. I to nie koniecznie z powodu oczywistych świątecznych wigilijno – noworocznych przesileń. Powodem jeg

  • -> Pegazem po Tarnowie 248

    A już się zanosiło na to, że schyłek mijającego roku nie będzie taki, jak zawsze świąteczno – noworoczny, tylko urwie się na dacie 21 grudnia czyli zapowi









NOWA ODSŁONA!






tarnowski kurier kulturalny: