Blog > Komentarze do wpisu

Pegazem po Tarnowie 240+145


Ponieważ anielski sezon w pełni, podjęliśmy próbę ustalenia, ile też tych stworzeń fruwa wokół nas. I okazało się, że jest ich dokładnie 301 655 722. Taką przynajmniej liczbę podaje XIV kabała. Podążając dalej tym tropem ustaliliśmy z moim skrzydlatym aczkolwiek parzystokopytnym aniołem stróżem, że około 520 r. niejaki Pseudodionizy Aeropagita rozróżnił trzy hierarchie aniołów: Serafini (aniołowie miłości), Cherubini (aniołowie wiedzy) i posłuszne Trony. Są wśród aniołów tacy, którzy opiekują się narodami (Księstwa), i Archaniołowie, którzy przynoszą ludziom najważniejsze wiadomości/, oraz opiekujący się nami na co dzień (Stróże). Wszystkie anioły nie mają ciała i są nieśmiertelne. W Biblii różnią się wyglądem, w sztuce – różnymi atrybutami, np. mają skrzydła. Aliści są także aniołowie, o których nie wie nikt, bezimienni, jak ci, którym są przypisani. To szeregowcy w niebieskiej armii. I to od nich tak naprawdę zależy, co się z nami szarakami na co dzień i od święta dzieje. Pilnują nas i pilnie raportują, gdzie i co trzeba. A po świątecznych szaleństwach nastał czas na poświąteczne remanenty i refleksje. Zniesmaczeni co nie co poszukiwaniami odpowiednich kryteriów i ocen, koniecznością dokonywania wyborów i nadawania numerów - rozglądamy się nerwowo z Pegazem za wodą święconą, która wywabiłaby nasze w tym względzie przewinienia. A wokół tyle świętych, że zasłaniają już niebo. Coraz trudniej zebrać wszystkich przy stole, zaparkować pamięć w  dozwolonym miejscu i trzymając się za ręce przemawiać do siebie nierdzewnymi słowami. Coraz częściej zacina się też nasza maszynka tolerancji, wzajemnego znoszenia siebie na wzajem, i coraz częściej nie możemy znaleźć dotrzymującej słowa karty gwarancyjnej. Ale do rzeczy czyli kulturalnego „spisu z natury” niektórych ostatnich, i jakby mniej „medialnych” zdarzeń kulturalnych tego wyjątkowego tygodnia. Zgodnie z tarnowską tradycją, również w tym roku w wigilijną noc tuż po pasterce, w piwnicach Tarnowskiego Centrum Kultury zabrzmiały Rockowe O!płateczki Wojtka Klicha, kultowa impreza mająca swoje stałe miejsce w kalendarzu imprez kulturalnych Tarnowa. Podobnie jak rok temu, ze względu na oszczędności, zrezygnowano z hucznego Sylwestra na Rynku połączonego z występami zespołów na żywo. Zamiast tego od godziny 23 można było posłuchać muzyki odtwarzanej z głośników, którą o północy, przerwały pokazy sztucznych ogni. Natomiast miejscem sylwestrowego spotkania z muzyką klasyczną stała się po raz pierwszy  Sala Lustrzana, gdzie od godziny 21.00 rozpoczęło się „rozpakowywanie” „Muzycznych prezentów na Nowy Rok”.  O tym, że był to znakomity pomysł świadczyło ogromne zainteresowanie tarnowskich melomanów, którzy wszystkie bilety na koncert wykupili na długo przez Sylwestrem. Wejście w kolejny rok nie może się odbyć bez tradycyjnych koncertów noworocznych. I tak świąteczne zwyczaje w tradycji Beskidu Żywieckiego, Śląskiego, Lachów Sądeckich i Krakowa były tematem widowiska, które 2 stycznia zaprezentowali tarnowianom „Świerczkowiacy” i „Mali Świerczkowiacy” w Centrum Kultury Mościce. W tym kolorowym, roztańczonym i rozśpiewanym noworocznym koncercie udział wzięło ponad 50 tancerzy, opowiadających o anielskim oczekiwaniu, przygotowywaniu stajenki i narodzeniu Jezuska. Do szopy przybyły grupy pasterzy z różnych regionów Polski ubranych w autentyczne kostiumy, prezentując tańce, pastorałki i kolędy pieczołowicie odtworzone zgodnie z etnograficznymi i historycznymi przekazami. Na koniec tego pierwszego w Nowym Roku felietonu publikujemy za portalem interMAKS kuriozalną zapowiedz, jaka ukazała się tam w ostatnich dniach starego roku, a dotyczącą  Noworocznego Koncertu Charytatywnego Grzegorza Turnaua, który odbyć się ma 22 stycznia 2011 roku o godz. 18.00 w odnowionym budynku teatru im. L. Solskiego w Tarnowie. Gratulując dobrego samopoczucia kolegom redaktorom przypominamy, że już w połowie grudnia generalna przebudowa teatru stanęła z powodu braku środków finansowych i jego prawdopodobne rzeczywiste otwarcie nie nastąpi wcześniej niż wiosną anno domini 2011 roku. I nie zmieni tego inna nierzetelna informacja Gazety Krakowskiej, która obwieściła koniec trwającego od blisko dwóch lat remontu teatru, zapominając dodać, że odbiór techniczny budynku nie oznacza wcale otwarcia teatru dla publiczności…


W każdą Wigilijną Noc, nieprzerwanie od 1995 roku, w wypełnionych Piwnicach Tarnowskiego Centrum Kultury rozbrzmiewają oryginalne kolędy i pastorałki w blues-rockowych aranżacjach. To z pewnością najbardziej niezwykły koncert, jaki odbywa się co roku w Tarnowie, pięknie wpisując się w bożonarodzeniową tradycję.   
O!płateczki Rockowe to pomysł byłego członka zespołu rockowego ZIYO, Wojciecha Klicha. Muzyk współpracował z wieloma artystami, w tym miedzy innymi z: Tadeuszem Nalepą, Wojtkiem Waglewskim, Jerzym Styczyńskim, Janem Borysewiczem, Januszem Panasewiczem czy Grzegorzem Markowskim. Jest autorem tekstów i muzyki między innymi dla Małgorzaty Ostrowskiej.
Mimo że Rockowe O!Płateczki rozpoczynają się późną nocą, do Piwnic TCK przybywa mnóstwo tarnowian. - Rockowe O!Płateczki to ziszczenie niepokornych marzeń Wojtka, który wymyślił sobie tę imprezę, datę i irracjonalną godzinę rozpoczęcia. Bo można się było zastanawiać któż o godzinie 1.30 w nocy odwiedza sale koncertowe? Ale wszystko to od początku wypaliło - wspomina Tomasz Kapturkiewicz, dyrektor TCK.
Od pierwszego koncertu O!płateczki stały się niemal kultową imprezą, nie do powtórzenia i, jak okazało się po jednej edycji, podczas której nagrywano płytę koncertową w tarnowskim teatrze, nie do przeniesienia. - Mam wrażenie, że jest to rodzaj opłatka dla naszego środowiska muzycznego i jego wiernych sympatyków, którzy zjeżdżają z najodleglejszych miejsc na tę jedną noc, by być razem ze swoim rodzinami i z tą jedyną, niezwykłą rodziną muzyków i fanów starego dobrego rocka - dodaje Kapturkiewicz.
W tę magiczną bożonarodzeniową noc, muzycznymi opłatkami dzielił się  zespół w składzie: Wojtek Klich - wokal, gitara, Jerzy "Kobra" Drobot - bas, Bartłomiej Rojek - perkusja, Magda "Ruda" Stalmach oraz zaproszeni goście.

Również Teatr im. Solskiego pięknie wpisał się w tę bożonarodzeniową tradycję, organizując  wspólnie z małżeństwem artystów muzyków - pianistką Teresą Kaban i flecistą Henrykiem Błażejem niezwykły wieczór sylwestrowy w  Sali Lustrzanej. Tarnowskim melomanom zaproponowano udział w koncercie "Muzyczne prezenty na Nowy Rok". Na kilka godzin niewielką sceną zawładnęli utytułowani artyści ukraińscy starszego i młodszego pokolenia, związani m.in. z Operą Lwowską. Publiczność, zgromadzoną w kameralnej przestrzeni, bawili i wzruszali: wokaliści Aleksandra Borowiec i Stefan Stepan (baryton), mistrz fortepianowych improwizacji i bywalec nowojorskich klubów muzycznych Rościsław Demczyszyn, para wirtuozów saksofonu Lidia Biereżna i Dymitr Maksymenko, wiolonczelistka Ludmiła Komar oraz zespół akompaniujący - fortepian, gitara basowa i perkusja. Muzyczny cocktail w ich wykonaniu licznie zgromadzona widownia nagradzała zasłużonymi brawami. W trakcie kilkugodzinnego koncertu artyści zaprezentowali m.in. przeboje muzyki klasycznej, najpiękniejsze arie z oper i operetek, melodie filmowe, piosenki Gershwina, utwory karnawałowe. W międzyczasie, gospodarze wieczoru, Teresa Kaban i Henryk Błażej opowiadali zabawne anegdoty ze świata muzyki i skutecznie zachęcali publiczność do wspólnego śpiewu z artystami. Zapraszali też do konkursów wiedzy, głównie o historii Tarnowa. Dla zwycięzców przygotowano atrakcyjne nagrody, czekające... pod choinką. Punktualnie o północy w ruch poszły kieliszki z szampanem. Składano sobie życzenia noworoczne przy akompaniamencie, głośnych i widocznych z okien Sali Lustrzanej, fajerwerków. Koncert trwał jeszcze ponad godzinę. Na zakończenie "Muzycznych prezentów" zabrzmiał Marsz Radeckiego Johanna Straussa. W jego rytmie wkroczyli goście wieczoru sylwestrowego w 2011 rok.

Wprawdzie prima aprilis dopiero w kwietniu, aliści nasi medialni magicy już w akcji… Otóż Stowarzyszenie Ponad Barierami zaprasza na Noworoczny Koncert Charytatywny Grzegorza Turnaua, który odbędzie się 22 stycznia 2011 roku o godz. 18.00 w odnowionym budynku teatru im. L. Solskiego w Tarnowie. Dochód z imprezy ma pomóc w utworzeniu Centrum Wsparcia Psychologicznego dla osób zagrożonych wykluczeniem społecznym. Jednym z działań statutowych Stowarzyszenia jest pomoc i wsparcie psychologiczne osobom zagrożonym wykluczeniem społecznym. Wykluczenie społeczne to brak lub ograniczenie  możliwości uczestnictwa, wpływania i korzystania z podstawowych instytucji publicznych i rynków, które powinny być dostępne dla wszystkich, a w szczególności dla osób ubogich.

A grupy zagrożone wykluczeniem społecznym to: Dzieci i młodzież ze środowisk zaniedbanych, Dzieci wychowujące się poza rodziną, Kobiety samotnie wychowujące dzieci, Ofiary patologii życia rodzinnego, Osoby bezrobotne, Żyjący w bardzo trudnych warunkach mieszkaniowych, Niepełnosprawni i chronicznie chorzy, Osoby chorujące psychicznie, Starsze osoby samotne. - W ramach autorskiego projektu pt. „Pro publico bono”, pragniemy utworzyć i prowadzić Centrum Wsparcia Psychologicznego, które nieodpłatnie będzie pomagało osobom i rodzinom zagrożonym wykluczeniem społecznym. W celu rozpropagowania problematyki grupy zagrożonej wykluczeniem społecznym i zbiórce funduszy na rzecz Centrum organizujemy koncerty wielu znanych i lubianych artystów. W nadchodzącym roku wystąpią: 22 stycznia – Grzegorz Turnau, 14 maja – Jacek Wójcicki, jesienią – Anna Szałapak - mówi prezes Stowarzyszenia Ponad Barierami - Maciej Noga.
Patronat nad projektem objęli między innymi: Jolanta Fedak – Minister Pracy i Polityki Społecznej,  Marek Nawara – Marszałek Województwa Małopolskiego,  Mieczysław Kras – Starosta Powiatu Tarnowskiego.
Ciekawe, czy wszyscy ci wysoko umocowani politycznie patroni (może z wyjątkiem M. Nawary, który przegrał jesienne wybory!), mają świadomość wysokości malin, w jakie zostali wpuszczeni. Przecież wszyscy w naszym galicyjskim miasteczku doskonale wiedzą, że remont teatru stanął w grudniu i z braku środków stan ten trwa nadal… czego zdają się nie zauważać nasi redaktorzy. Nie dziwi więc kolejna informacja na ten temat, zamieszczona w poniedziałkowej Gazecie Krakowskiej, która ogłasza wszem i wobec zakończenie remontu tarnowskiej sceny – wszystko wskazuje na to, że uroczyste oddanie nowego teatru nastąpi jeszcze w tym miesiącu – ekscytuje się nieświadoma realiów Dorota – Kunc Pławecka, rzecznik prasowy magistratu. – Otwarcie teatru przekładano już dwukrotnie – w październiku i listopadzie. Wykonawca za każdy dzień zwłoki płacił ponad 10 tyś. zł odszkodowania do miejskiej kasy – dodaje pani rzecznik. A prawda jest taka, że wykonawca przebudowy teatru złożył dokumenty na odbiór techniczny budynku, a to tylko zamknięcie jednego z etapów całości prac modernizacyjnych. Abstrahując od wyników tego odbioru (mogą być protokoły rozbieżności, konieczność poprawek i przeróbek), to otwartą pozostaje nadal kwestia wyposażenia budynku i sceny w skomplikowane i kosztowne urządzenia elektro – akustyczne, techniczne uzbrojenie sceny, całą infrastrukturę (np. fotele), o kwestiach p. poż. i bhp nie wspominając, na co brak od grudnia pieniędzy, a gdzie wielotygodniowe procedury przetargowe itp. i itd. …  I w tym medialnym maliniaku utkwiwszy, z nadzieją na lepsze jutro tarnowskiej kultury także tej medialnej, pozostajemy „Na ten Nowy Rok”.


Ryszard Zaprzałka


By powrócić na stronę główną kuriera kliknij powrót.



wtorek, 04 stycznia 2011, tarnowski_kurier_kulturalny

Polecane wpisy

  • - > Pegazem po Tarnowie 512

    Tarnowski Teatr kończy sezon bez personalnych rewolucji. W nowy wejdzie z odrobinę mniejszym zespołem - aktorzy Jolanta Januszówna i Jerzy Ogrodnicki przechodzą

  • -> Pegazem po Tarnowie 249/250

    To będzie absolutnie wyjątkowy - dubeltowy felieton. I to nie koniecznie z powodu oczywistych świątecznych wigilijno – noworocznych przesileń. Powodem jeg

  • -> Pegazem po Tarnowie 248

    A już się zanosiło na to, że schyłek mijającego roku nie będzie taki, jak zawsze świąteczno – noworoczny, tylko urwie się na dacie 21 grudnia czyli zapowi









NOWA ODSŁONA!






tarnowski kurier kulturalny: