Blog > Komentarze do wpisu

Pegazem po Tarnowie 240+141


Święta coraz bliżej, o czym najlepiej świadczy wygląd naszych ulic i placów. Tego przedświątecznego klimatu pierwsze doświadczyły…miejskie fontanny, z których zamiast kaskad wody biją strumienie świateł. Tradycyjnie w trzech miejskich fontannach, na Rynku i przy ul. Mickiewicza, zainstalowano już fontanny świetlne, które rozświetlają się po zmroku. To jednak dopiero początek zmian, jakie zaplanowano przed świętami w Tarnowie. W poniedziałek, 6 grudnia, na tarnowskim Rynku pojawiła się choinka. Obok niej stanęły sanie ze Świętym Mikołajem oraz renifery. A wszystko to otuliła sieć lampek. Na dniach ozdobione zostaną główne ulice i place Tarnowa. W dziesięciu punktach miasta pojawi się trzydzieści kurtyn świetlnych, a na słupach w centrum miasta 28 ramek. Nad ul. Wałową zainstalowanych zostanie siedem przewieszek. Ulica Krakowska zostanie przyozdobiona jedną przewieszką i 54 dzwonkami wykonanymi z lampek. Wszystkie te elementy zostaną zainstalowane przed 20 grudnia. Wyjątkowo zgodnie w prognozami w niedzielę 5 grudnia termometry wskazywały ledwie 2 stopni minus, zachmurzenie było niewielkie i słaby wiatr od południowo zachodniej strony. Wszystko to po to, aby ułatwić wypatrywanie przybycia do Tarnowa św. Mikołaja. Zgodnie z przewidywaniami meteorologów jego przylot nastąpił właśnie z południowego zachodu, wraz wiatrem, aczkolwiek dokładna pora jego przybycia do końca była nie do przewidzenia. Wprawdzie wiadomo, że słońce w tym dniu wzeszło o godzinie 7.16 a zaszło o godz. 15.36, ale święty bardzo często porusza się już o zmroku. Wszystkim tym problemom naprzeciw wyszło Muzeum Okręgowe w Tarnowie organizując w tym dniu, po raz pierwszy w swej historii, nie lada frajdę naszym milusińskim, a mianowicie bezpłatne „Wypatrywanie Świętego Mikołaja” z najwyżej położonego w Tarnowie punktu obserwacyjnego, czyli z wieży Ratusza, który świeżo po kapitalnym remoncie prezentuje się nader okazale. Dostrzec z jego wieży można m.in. nową kosmiczną fontannę zlokalizowaną przy skwerze ks. J. Popiełuszki, obok kościoła księży Misjonarzy. Stal, szkło, granit i bazalt to główne materiały, z których wykonano tę nową atrakcję odzwierciedlającą Układ Słoneczny. Fontanna ma 28 metrów średnicy, a jej centrum stanowi kula ze stali i szkła przedstawiająca Słońce. Cały Układ Słoneczny odzwierciedlono za pomocą granitowych kul o zróżnicowanej średnicy. Planety umieszczone są na „poduszkach” wytwarzanych przez wodę pod dużym ciśnieniem, dzięki czemu, poruszone, będą obracać się wokół własnej osi. Tłem dla schematu Układu Słonecznego jest czarny bazalt, w którym umieszczone są diody naśladujące inne gwiazdy. Pojawiły się także srebrne kółka na kostce stanowiące orbity planet. Znajdują się na nich szczegółowe informacje dotyczące poszczególnych planet. Całkowity koszt budowy fontanny to, bagatela, milion złotych. Jeśli miał to być gwiazdkowy prezent starego – nowego prezydenta dla swojego elektoratu, to rzeczywiście wygląda imponująco. No cóż, zastaw się, a postaw się… Postawił się, a raczej postarał, także Łukasz Maciejewski, znany krytyk i publicysta, zapraszając w sobotę 4 grudnia do swojego kina Millenium na przedświąteczne spotkanie z cyklu „Goście Łukasza Maciejewskiego” Karolinę Gruszkę, jedną z najciekawszych europejskich aktorek i Iwana Wyrypajewa, znakomitego rosyjskiego reżysera teatralnego i filmowego, którzy pokazali swoje najsłynniejsze, jak dotąd, dzieło, film „Tlen”. Dzień później, także w Mościcach, tyle, że w hali „jaskółka” pokazano prawdziwie świąteczne multimedialne widowisko pt. „Śpiewaj i Tańcz” w gwiazdorskiej obsadzie z Grażyną Brodzińską i Łukaszem Zagrobelnym oraz uczestnikami „Tańca z Gwiazdami” i  „Sou Can Dance”, którym towarzyszyła orkiestra „Credo”. W ten przedświąteczny czas odnotujmy jeszcze tarnowski udział w ogólnopolskiej akcji „Cała Polska czyta dzieciom” oraz teatralne, i nie tylko, medytacje Jerzego Reutera po obejrzeniu najnowszej premiery w Solskim – „Przyjaznych dusz” P. Valentina.


Spotkanie z Karoliną Gruszką i Iwanem Wyrypajewem odbyło się w ramach cyklu „Goście Łukasza Maciejewskiego”. Jednym z najważniejszych punktów tego sobotniego filmowego wieczoru była emisja filmu „Tlen” Iwana Wyrypajewa ze wspaniałą kreacja Karoliny Gruszki.
Karolina Gruszka to jedna z najciekawszych polskich aktorek młodego pokolenia. Urodziła się 13 lipca 1980 roku w Warszawie, w 2003 roku skończyła studia aktorskie w Akademii Teatralnej w Warszawie. Przez pięć lat związana była z Teatrem Narodowym.
Zagrała w ponad 20 filmach. Za rolę Oli w „Kochankach z Marony" Izabelli Cywińskiej dostała nagrodę dla najlepszej aktorki na Festiwalu Polskich Filmów Fabularnych w Gdyni. Występowała też w obrazach zagranicznych - „Inland Empire" Davida Lyncha, „Rezolucji 819" Giacomo Battiato czy „Tlenie" Iwana Wyrypajewa.
Iwan Wyrypajew to z kolei jeden z najbardziej znanych młodych reżyserów i dramaturgów rosyjskich. Okrzyknięty został przez krytykę liderem całego pokolenia.
W 1998 założył w Irkucku studyjny teatr Przestrzeń Gry, którego sytuacja finansowa, pomimo licznych sukcesów w innych miastach Rosji i za granicą, była bardzo trudna. Inscenizacja "Snów" - debiutanckiego dramatu Wyrypajewa, w której autor porusza bolesną dla Rosjan tematykę degeneracji społeczeństwa i nasilającej się plagi narkomanii - wywołała skrajne reakcje. Jest także autorem dramatów „Miasto gdzie ja" (2001), „Dzień Walentego" (2002) i „Tlen" (2002). Jako reżyser filmowy zadebiutował w 2006 roku „Euforią". Jego najnowszy film to "Tlen", powstały na podstawie jednej z jego sztuk.

"Śpiewaj i Tańcz" to była z pewnością nie lada gratka dla tych co uwielbiają połączenie różnych stylów wokalnych. Tym bardziej, że w tym zgoła nie adwentowym, niedzielnym show wystąpili m.in.  Grażyna Brodzińska i Łukasz Zagrobelny oraz Wiesław Prządką, tancerze z „Tańca z Gwiazdami” - Katarzyna Krupa i Cezary Olszewski w towarzystwie Katarzyny Nowakowskiej i Aleksandra Palińskigo z "You Can Dance" oraz orkiestry „CREO” pod dyrekcją Mikołaja Blajdy.

Ona- Grażyna Brodzińska -  Pierwsza Dama Polskiej Sceny Muzycznej. Reprezentuje najwyższy kunszt sztuki wokalnej. Podziwiana przez publiczność na całym świecie Znana na wielu scenach muzycznych, współpracująca z wieloma orkiestrami filharmonicznymi i operowymi w kraju i za granicą.
On- Łukasz Zagrobelny - Utalentowany piosenkarz młodego pokolenia, laureat wielu prestiżowych nagród muzycznych. Znany z programu "Idol". Współpracujący z Teatrem Muzycznym  Roma, odtwórca ról w znanych musicalach.
Grażynę Brodzińską możemy podziwialiśmy w całkowicie dla niej odmiennym repertuarze, a Łukasza Zagrobelnego w duecie z Pierwszą Damą polskiej sceny muzycznej. Towarzyszył im także Wiesław Prządka uważany za najwybitniejszego akordeonistę i bandoneonistę w Polsce.  Nie brakowało również widowiskowego tańca, który zapewnili Tancerze z „Tańca z Gwiazdami” - Katarzyna Krupa i zdobywca kryształowej kuli Cezary Olszewski oraz Katarzyna Nowakowska i Aleks Paliński, finalista i najbardziej charyzmatyczny tancerz V polskiej edycji "You Can Dance" Po Prostu Tańcz. Całość widowiska ozdobiły  piękne polskie teksty, utwory instrumentalne oraz  indywidualne występy solistów z orkiestry.  Prawdziwą maestrią popisała się Orkiestra "CREO" pod dyrekcją Mikołaja Blajdy, jednego z najwybitniejszych polskich dyrygentów młodego pokolenia a także aranżera i kompozytora.  Skład  orkiestry tworzą  młodzi i utalentowani artyści, jednocześnie autorzy oryginalnych aranżacji, które nadają  nowego brzmienia z użyciem elektroniki. Podczas tego 2 godzinnego show usłyszeć można było takie utwory jak  "Hello" z repertuaru Lionela Richie, niezapomniany duet z musicalu "Upiór w Operze",  "Strange" (Libertango), "Besame Mucho" w rytmie gorącej Samby, przeboje Łukasza Zagrobelnego w tym "Nie kłam że kochasz Mnie", czy też wiecznie żywy utwór "Billie Jean" Michaela Jacksona wykonany w nietypowej wersji instrumentalnej. Nie zabrakło również przebojów Abby w tym  "The Winner takes it All".

Bardzo dobrze się stało, że Tarnowska Akademia Twórczej Edukacji – TATE, włącza się w akcję Fundacji  Pani Ireny Koźmińskiej ABC XXI Cała Polska czyta dzieciom, poprzez organizację spotkań czytelniczych. Akcja zostaje przeniesiona na grunt lokalny pod nazwą Cały Tarnów czyta dzieciom. W ten sposób organizatorzy chcą zachęcić wszystkich rodziców, opiekunów, a także nauczycieli do włączania się w promocję głośnego czytania dzieciom. Działania te, nie są tylko jednorazowym wydarzeniem, będą miały charakter cykliczny. Spotkania będą odbywały się w każdą, pierwszą sobotę miesiąca,w siedzibie Tarnowskiej Akademii Twórczej Edukacji, przy ul. Mostowej 21. Wspólne czytanie rozpoczniemy już w najbliższą sobotę 4 XII, od godziny 11:00 i będzie ono trwało do godziny 12:00. Cykl zostanie zainaugurowany lekturą „przyjemnych i pożytecznych”, czyli baśni duńskiego baśniopisarza H. Ch. Andersena. Celem spotkań jest propagowanie czytelnictwa i wychowywanie młodych, mądrych i pewnych siebie ludzi. Aby to osiągnąć trzeba podejmować działania w tym kierunku, bo jak wiadomo nikt od urodzenia nie staje się miłośnikiem książek. Tę miłość trzeba w dziecku zaszczepić, rozwijać i pielęgnować.

Nie zawiódł jak zwykle, znany tarnowski prozaik i współpracownik Gazety Krakowskiej Jerzy Reuter, który w swoim cotygodniowym felietonie, niejako w kontrze do ostatnich złych opinii o tarnowskim teatrze napisał:

Zawsze gdy myślę o tarnowskim teatrze, popełniam małe przywłaszczenie i dodaję, że tarnowski teatr nie jest Żentary, Fąfary, albo Fujary, ale mój, nasz, bo tarnowski i prowincjonalny, nie bardziej niż my sami. Tak samo mówię o naszym parku, naszej Krakowskiej, rynku i nawet o kostce brukowej układanej na naszych chodnikach, na której nasze panie łamią sobie szpilki. I tak, w naszym mieście, mam dwa ulubione miejsca, do których biegam z wywieszonym językiem poniżej brody. Pierwsze to artystycznie pusta sala wystawowa naszego BWA, gdzie mogę przy odpowiednim ustawieniu ciała przejrzeć się w wielkiej tafli szkła i nie zobaczyć swojego przerośniętego brzucha, który upiększa męski ród do pewnego momentu – zapewniam wszystkich brzuchaczy, że to kwestia krótkiego treningu i wykorzystania pustki widniejącej za szybą. Drugim moim ulubionym miejscem jest wspomniany na wstępie nasz teatr. Przychodzę tam i chłonę inny świat, zagłębiam się w najbardziej skryte marzenia… ale dość banałów. W ostatnią niedzielę miałem wielka frajdę, nie kłamię, oglądnąć premierę sztuki Pam Valentine „Przyjazne dusze”. Frajda była wielka, bo sztukę ową wyreżyserował Edward Żentara i zrobił to na tyle dobrze, że wycisnął ze mnie bogaty zestaw emocji, a nie jest to w moim przypadku rzeczą łatwą, bo jestem gburem, który bardziej dba o wielkość swojego brzucha, niż o zawartość sal BWA.

Bardzo trafne połączenie narracji ocierającej się o Fin de Siecle, oprawionej w muzykę lat dwudziestych i spadającego w ten tużurkowy spokój współczesnego anioła z telefonem komórkowym w ręku potęguje oczekiwanie na zakończenie, które jest z góry wiadome.
Dramat nie ma wyraźnego przekazu, ale daje w prezencie od reżysera spory kawałek empatii. Jednym słowem było miło, tym bardziej, że moje miejsce wskazał mi nasz dyrektor R. Balawejder.


Ryszard Zaprzałka


By powrócić na stronę główną kuriera kliknij powrót.



poniedziałek, 06 grudnia 2010, tarnowski_kurier_kulturalny

Polecane wpisy

  • - > Pegazem po Tarnowie 512

    Tarnowski Teatr kończy sezon bez personalnych rewolucji. W nowy wejdzie z odrobinę mniejszym zespołem - aktorzy Jolanta Januszówna i Jerzy Ogrodnicki przechodzą

  • -> Pegazem po Tarnowie 249/250

    To będzie absolutnie wyjątkowy - dubeltowy felieton. I to nie koniecznie z powodu oczywistych świątecznych wigilijno – noworocznych przesileń. Powodem jeg

  • -> Pegazem po Tarnowie 248

    A już się zanosiło na to, że schyłek mijającego roku nie będzie taki, jak zawsze świąteczno – noworoczny, tylko urwie się na dacie 21 grudnia czyli zapowi

Komentarze
Gość: Rachel, *.is.net.pl
2010/12/07 19:17:12
Wszystko pięknie, tylko dlaczego wiersz "Wielki Post" wpisuje się w 'wiersze grudniowe'?








NOWA ODSŁONA!






tarnowski kurier kulturalny: