Blog > Komentarze do wpisu

Pegazem po Tarnowie 240+137


Okazuje się, że obok ulubionego przez nasz organ określenia Tarnowa jako galicyjskiego miasteczka, całkiem dobrze ma się inne, a mianowicie Tarnówek. Oba te w gruncie rzeczy pejoratywne skojarzenia łączy jedno. Podkreślają one prowincjonalność, czy wręcz zaściankowość naszego grodu, z całym jego peryferyjnym dobrodziejstwem czyli siecią układów i koterii, zależności i małomiasteczkowych obyczajów, lokalnym kolorytem kulturalnego getta i czasem mierzonym w Galicji inaczej, niż w Warszawce…
Aliści, jak odkrył to na łamach Dziennika Polskiego redaktor Wiesław Ziobro, Tarnówek istnieje naprawdę. Jest wprawdzie położoną na Dolnym Śląsku wsią ale z naszym łączy go drugi w Polsce„biegun ciepła”, zlokalizowany tuż obok. Za to na pewno nie ma tam takiego, jak u nas Gemini Park, gdzie nie tylko sprzedają i kupują ale też wystawiają i percepują. Aktualnie obejrzeć można tam otwarte 1 listopada  dwie nowe wystawy autorstwa znanego tarnowskiego fotografika i fotoreportera Pawła Topolskiego – naszego stałego współpracownika. „Galeria w Galerii” to tym razem ponad dwadzieścia portretów kobiet zatytułowanych „Tarnowianki” oraz niezwykła dokumentacja powstawania Centrum Handlowego począwszy od 2005 roku. „Galeria w Galerii” to specjalnie zaprojektowana przestrzeń wystawiennicza w samym środku Gemini Park Tarnów. Uprzednio na jej ścianach prezentowane były dwie galerie: jedną był „Uśmiech Tarnowa” – zbiorcza wystawa członków Tarnowskiego Towarzystwa Fotograficznego, drugą – dzieło Tadeusza Koniarza zatytułowane „Fraszka”. Nowe wystawy Pawła Topolskiego zawierają prace dotychczas nie wystawiane. „Tarnowianki’ to prace z ostatnich trzech lat. – Ta wystawa jest mi szczególnie bliska. Kobiety prezentowane są w niebanalnych odsłonach i różnorodnych sceneriach – mówi Paweł Topolski. Druga wystawa, obejmująca niemal czterdzieści fotografii, to niezwykła dokumentacja powstawania Gemini Park Tarnów. To efekt przelotów balonem i wycieczek na plac budowy w ciągu ostatnich pięciu lat. – Cieszę się, że możemy za pośrednictwem fotografii pokazać naszym klientom jak wyglądała budowa Centrum Handlowego, ile włożono w to prac – mówi Kinga Witek, dyrektor marketingu i PR Gemini Park Tarnów. – „Galeria w Galerii” powstała właśnie po to, aby pokazać to co wartościowe, unikalne, związane Tarnowem i regionem. Handlowe hasło „frontem do klienta” znalazło również uznanie w oczach dyrektora Galerii Miejskiej BWA Bogdana Wojtowicza, który właśnie otwiera filię swojej placówki na świeżo wyremontowanym Dworcu PKP. Na szczęście nasz Tarnówek nie tylko galeriami stoi. Oto znany tarnowski, aczkolwiek na co dzień brylujący na warszawsko – krakowskich salonach, dziennikarz, krytyk filmowy i publicysta Łukasz Maciejewski, po udanym debiucie w nowym autorskim programie telewizyjnym, w sobotę 6 listopada wyruszył w egzotyczną, jedenastodniową podróż do Casablanki, Rabatu, Tangeru i Marrakeszu…gdzie na  zaproszenie Królestwa Maroka będzie prezentował dokonania polskiego kina w ramach festiwalu „Otwórz oczy”. A to jeszcze nie koniec sukcesów naszych „samych swoich”. Otóż, młody radłowianin Artur Pałusz, obecnie uczeń tarnowskiego liceum, zajął trzecie miejsce w Ogólnopolskim Konkursie gry na perkusji, odbywającym się w ramach 19 Międzynarodowego Festiwalu Perkusyjnego „Drum Fest” w Opolu. Żeby jeszcze pozostać w temacie muzycznym odnotujmy powrót na piwniczną scenę Tarnowskiego Centrum Kultury projektu „Młody Jazz”, prezentującego młodych utalentowanych, ambitnych muzyków poruszających się w szeroko pojętej muzyce jazzowej.  W ramach  „Młodego Jazzu”  w piątek 5 listopada wystąpiła formacja P.G.R – Projekt Grzegorza Rogali. Na koniec zajrzyjmy jeszcze do Tarnowskiego Teatru na „wychodztwie”, czy scenę Pałacu Młodzieży, gdzie w sobotę 6 listopada dano nową premierę „Antygony w Nowym Jorku” Janusza Głowackiego, któremu to wydarzeniu poświęcimy odrębny tekst. A póki co, prezentujemy kolejną wypowiedź w dyskusji o kondycji Solskiego, jaką na łamach TEMI rozpoczął Łukasz Maciejewski, tym razem Ireneusza Kutrzeby, od lat związanego z tym tygodnikiem… .


Casablanka, Rabat, Tanger, Marrakesz… Tarnowski krytyk, Łukasz Maciejewski, został zaproszony przez Królestwo Maroka do prezentacji dokonań polskiego kina w ramach festiwalu „Otwórz oczy”. Program jedenastodniowego przeglądu, który rozpoczyna się już w najbliższą sobotę, 6-ego listopada, wypełnią spotkania z polskimi artystami (m.in. z Andrzejem Sewerynem), warsztaty filmu animowanego, koncerty polskich muzyków, oraz prezentacja filmów. Łukasz Maciejewski w serii wykładów wygłoszonych w języku francuskim, opowie o historii polskiego kina, głównych prądach, oraz najciekawszych indywidualnościach rodzimej kinematografii. Prelekcje Łukasza  Maciejewskiego, którego słuchaczami będą studenci marokańskich uczelni, będą się odbywały przede wszystkim w Tetuanie-Martil, nad Morzem Śródziemnym. Wyjazd do Maroka, to jednak nie wszystkie osiągnięcia tarnowskiego krytyka w ostatnich tygodniach. Wkrótce ukaże się także ekskluzywny, dwujęzyczny album, zawierający wydane po raz pierwszy w Polsce, szkolne etiudy Romana Polańskiego – m.in. „Dwoje ludzi z szafą”, „Ssaki”, „Rozbijemy zabawę”, a także filmy z aktorskim udziałem młodego Polańskiego.
„Polański to jeden z ostatnich, wielkich mistrzów kina, który potrafi perfekcyjnie opowiadać obrazem – pisze w tomie DVD Maciejewski. – I dodaje: „Realizował thrillery, komedie i horrory, kryminały i melodramaty, kino przygody i sensację, adaptował Szekspira, Hardy’ego i pisarzy współczesnych. Jednym łącznikiem tych prób był zawsze on sam. Reżyser, demiurg, kreator, sceptyczny obserwator. Roman Polański. Obecny w każdym bohaterze, w rolach gangsterów i filantropów. Życie Polańskiego również jest jak kino. Suspense, intryga, seks, tajemnica, kłamstwa – i wielki dramat”.
Związanego z Tarnowem krytyka do współpracy zaprosiła legendarna „Filmówka” - Państwowa Wyższa Szkoła Filmowa, Telewizyjna i Teatralna im. Leona Schillera w Łodzi, która jest również edytorem tomu.

Z kolei Artur Pałusz, perkusista z Radłowa otrzymał trzecią nagrodę na 19 Międzynarodowym Festiwalu Perkusyjnym „Drum Fest” w Opolu. W skład jury oceniającej prezentacje zasiadał m.in. znakomity japoński perkusista Akird Jimbo. – Zagrałem przygotowaną własną prezentację, która zawierała wiele elementów technicznych. Starałem się ukazać w grze jak najwięcej własnego pomysłu, indywidualnego polotu, traktowania bębnów jako instrumentów o wielorakiej płaszczyźnie wyrazu. Moją grę doceniło jury przyznając mi wysokie trzecie miejsce z którego jestem bardzo zadowolony. Wyróżnienie dało mi też impuls do jeszcze bardziej wytężonej edukacji i pracy, przede wszystkim muzycznej – opowiada Artur Pałusz.
Radłowski perkusista przygodę z muzyką zaczął w wieku dziewięciu lat. Ćwiczy po trzy godziny dziennie, a podczas wakacji nawet do sześciu. W arkana gry perkusyjnej wprowadził go Kamil Patulski oraz tarnowscy drumrerzy, pracujący w Tarnowskim Centrum Kultury. Bardzo sobie ceni edukację w Państwowej Szkole Muzycznej w Tarnowie. – Teraz ćwiczę wspólnie z Kamilem Patulskim, dzielimy się zdobytym doświadczeniem i przygotowuję się już do podjęcia studiów na Akademii Muzycznej w Krakowie bądź w Katowicach. Wydział Jazzu i Muzyki Rozrywkowej, to moje marzenie – mówi młody muzyk.

Początkiem listopada na scenę Piwnic TCK powraca projekt „Młody Jazz”, prezentujący młodych utalentowanych, ambitnych muzyków poruszających się w szeroko pojętej muzyce jazzowej. „Młody Jazz” jest doskonałym środowiskiem dla twórców wszechstronnych, dla nowych projektów, jak i tych, którzy mają już swoje sukcesy na arenie muzycznej. W rzeczywistości, są to atrakcyjne, pełne świeżej energii koncerty grane na żywo za symboliczną cenę biletów.
W ramach projektu „Młody Jazz” 5 listopada wystąpiła formacja P.G.R – Projekt Grzegorza Rogali. P.G.R. jest efektem fascynacji muzyką chasydzką, polskim folkiem i zagranicznych studiów Grzegorza Rogali – lidera formacji. Z początku, projekt tworzyło trio (z Derekiem Shirley z Kanady na kontrabasie i Marcinem Łonakiem na perkusji), które pod nazwą „Romelo” wystąpiło na festiwalu "Polnisches Markt" w Greiswaldzie (Niemcy). Pierwszy koncert w kwartecie z saksofonistą Dawidem Główczewskim odbył się w klubie
w 2008r., w Łodzi, od tego momentu utrwalił się skład instrumentalny P.G.R. Czerpiąc z ludowych melodii w połączeniu z jazzową ekspresją zespół wykreował specyficzne brzmienie nadając wykonywanym kompozycjom niezwykły klimat. Charakter P.G.R.-u można porównać do kultowej "Masady" Johna Zorna. W swoich dźwiękach P.G.R. odpowiada na wyzwanie czasów - powrót do korzeni (ludowych) i multikulturowości muzycznej. W składzie P.G.R. gościnnie występowali znani polscy jazzmani, jak: Jerzy Główczewski, Krzysztof Szmańda, Cezary Konrad i Maciej Sikała. P.G.R. na koncercie w Tarnowie zaprezentował w większości swój autorski repertuar w składzie: Grzegorz Rogala – Puzon, Dawid Główczewski - saxofon altowy i sopranowy, Łukasz Borowiecki – kontrabas i
Sebastian Kuchczyński – perkusja.
Grzegorz Rogala - puzonista, kompozytor, aranżer, band-lider. Studiował u G. Nagórskiego, L. Nussa, J. Whighama, Phila Wilsona. Współtworca zespołu "Kattorna" z którym był laureatem licznych festiwalli jazzowych. Uczestnik stypendium Berklee College of Music 2008. Autor projektu P.G.R. Występował m.in. z.: Jiggs Whighamem, Wiliamem Cepeda, Davidem Friedmanem, Włodekiem Pawlikiem, Cezarym Konradem. Brał udział w nagraniach: The Best Of Polish Smooth Jazz Vol I & II, Kattorna, The Best of Berlin Jazz Award - Live CD. Kattorna - 'Straying To The Moon'' (2010).
Dawid Główczewski (saksofon). Jeden z najzdolniejszych saksofonistów młodego pokolenia w Polsce. Absolwent Wydziału Jazzu i Muzyki Rozrywkowej Akademii Muzycznej w Katowicach. Laureat licznych konkursów jazzowych oraz klasycznych, m.in. w Szczecinku (1996), Olsztynie (1998), Gdyni (2002) i w Radomiu (wraz ze swoim kwartetm, 2004) oraz wyróżnień indywidualnych na konkursach „Nadzieje Warszawy” (2006) i Jazz Nad Odrą (Wrocław, 2006). Dwukrotny stypendysta Ministerstwa Kultury i Sztuki (w latach 1997 i 1998). W ramach programu Erasmus studiował na Universitaet fuer Musik und Darstellende Kunst w Grazu w 2004 roku.

Kidy już się wydawało, że „daremne żale, próżny trud…” i tzw. sprawa Tarnowskiego Teatru, wywołana prasowym artykułem Łukasza Maciejewskiego, odezwał się redaktor Ireneusz Kutrzeba, nadsyłając mi fragment wywiadu z Marcinem Kwaśnym, który planuje do kolejnego numeru TEMI.:
„ Łukasz Maciejewski skrytykował tarnowski teatr. Bardzo trafna diagnoza. Kiedyś też na ten temat sam napisałem. Pod pseudonimem. To był tekst do TEMI. (...) Łukasz miał na pewno te same intencje i argumenty, które towarzyszą mnie, jako temu, który kocha teatr tarnowski, bo tam się wychowywałem jako przyszły aktor. Łukasz to człowiek kochający teatr, a nie facet, który chce komukolwiek dokopać. Jego list to krzyk nad tym, że marnowane są publiczne pieniądze, że poziom jest marny, że tak naprawdę to ten teatr nie zajmuje miejsca na mapie kulturalnej Polski i jest podrzędnym teatrzykiem. Od kilkunastu lat wszyscy mówią to samo.
Dlatego potrzebne są radykalne zmiany. Ogólny ogólnik. Albo oczywista oczywistość (śmiech). Dobrze. No to po kolei. Teatr to przede wszystkim zespół. Zespół ludzi. Zespołu nie należy rozbijać i dzielić, jak ma to miejsce w naszym mieście. Po drugie, temu zespołowi trzeba coś zaproponować, a tu… plaża. Przynajmniej takie mam wiadomości, bo nie mieszkam na stałe w Tarnowie. Ale co najgorsze, albo o tym teatrze nie słyszę nic, to znaczy jest on zupełnie pomijany milczeniem, albo mówi się o nim w kontekście pejoratywnym.
A co się mówi, jak się w ogóle mówi? No właśnie, tu jest ten problem. Hm, to raczej zdziwienie. Tarnów naprawdę ma teatr?!”




Ryszard Zaprzałka


By powrócić na stronę główną kuriera kliknij powrót.



niedziela, 07 listopada 2010, tarnowski_kurier_kulturalny

Polecane wpisy

  • - > Pegazem po Tarnowie 512

    Tarnowski Teatr kończy sezon bez personalnych rewolucji. W nowy wejdzie z odrobinę mniejszym zespołem - aktorzy Jolanta Januszówna i Jerzy Ogrodnicki przechodzą

  • -> Pegazem po Tarnowie 249/250

    To będzie absolutnie wyjątkowy - dubeltowy felieton. I to nie koniecznie z powodu oczywistych świątecznych wigilijno – noworocznych przesileń. Powodem jeg

  • -> Pegazem po Tarnowie 248

    A już się zanosiło na to, że schyłek mijającego roku nie będzie taki, jak zawsze świąteczno – noworoczny, tylko urwie się na dacie 21 grudnia czyli zapowi









NOWA ODSŁONA!






tarnowski kurier kulturalny: