Blog > Komentarze do wpisu

Pegazem po Tarnowie 240+134


Wprawdzie jesień nie sprzyja zakochanym tak, jak wiosna aliści prawdziwa miłość za nic ma czas i miejsce. Najlepiej świadczy o tym otwarta niedawno skromna kładka czy też mostek łącząca stary krakowski Kazimierz z równie leciwym Pogórzem. Otóż stopniowo zamienia się ten wiszący chodnik w kultowe miejsce dla zakochanych. Spacerujące tam pary przywieszają swoją kłódkę do mostku, zatrzaskują ją, a kluczyk w romantycznym porywie wrzucają do Wisły. Na pierwszy rzut oka owe metalowe zamknięcia niczym się nie różnią od tych kupowanych w sklepach żelaznych. Dopiero gdy się im uważniej przyjrzeć odczytać można bardziej lub mniej staranie wyryte na nich imiona i daty. Ten sympatyczny świecki obyczaj zrównuje nas z innymi metropoliami starego kontynentu sprawiając, że możemy czuć się już prawdziwymi Europejczykami. W Europie bowiem jest takich mostków miłości całkiem sporo, od Paryża po Wilno. To świetna promocja miasta ale też i kłopot, co bowiem będzie, jeśli ich ilość niebezpiecznie obciąży konstrukcję mostu. A takie obawy są w pełni uzasadnione. Oto rzymski most Milvio, który szturmują zakochane pary z całego świata zamykając go na tysiące kłódek i łańcuchów zaczął zagrażać bezpieczeństwu budowli i jej użytkowników. Wymusiło to na władzach Wiecznego Miasta konieczność sukcesywnego usuwania najstarszych kłódek. A gdyby tak w naszym galicyjskim miasteczku jakiś mały mostek, na przykład ten zbudowany przez prezydenta M. Bienia na bulwarach nad Wątokiem, nazwać Mostem Zakochanych? Miejsce urokliwe, będące przedłużeniem tarnowskiej starówki, romantyczne i wzorcowo zagospodarowane oraz monitorowane… Zlokalizowana tuż obok siedziba Straży Miejskiej daje gwarancję pełnego bezpieczeństwa zakochanym parom i innym romantykom. Jak to sprawić? Oto niech się służbowo pomartwią specjaliści od promocji i pjaru miasta i jego marki, których w magistracie zatrudnionych jest całkiem sporo. Póki co, po nadwątockich bulwarach spacerują młodzi ludzie, zakochani czy też zakręceni „inaczej”, i rozdają ewangelizujące ulotki informujące o rychłym nadejściu końca świata. W jednej z nich wyczytaliśmy z Pegazem, że nastąpi on dokładnie 21 maja 2011 roku. A oto przedstawione tam fakty: „Dokładnie analizując Biblię dowiadujemy się, że w 4990 r. p.n.e. Bóg sprowadził potop i zniszczył całą ziemię, z wyjątkiem ośmiu osób oraz zwierząt, które z nimi były. Nie zostali oni zniszczeni, gdyż Bóg wprowadził ich do arki zbudowanej przez Noego. Siedem dni przed rozpoczęciem potopu, który pochłonął całą ziemię, Bóg nakazał Noemu ostrzec ludy świata, że mają tylko tydzień na schronienie się tam. Biblia mówi nam, że w 17 – dniu 2 – go miesiąca tamtego roku Bóg zamknął drzwi arki. Potem potop zaczął zalewać ziemię.” Z kolei w innym miejscu Świętej Księgi Bóg przypomina nam, że jeden dzień jest jak 1000 lat. Dlatego też, poprawnie dedukując, siedem dni, o których wspomina Księga Rodzaju to zapowiedz, że jeszcze 7000 lat, licząc od dnia potopu, będzie trwał nasz świat, a to oznacza, że jego koniec wypadnie w 2011 roku. Niesamowite jest i to, że 21 maja 2011 roku jest dokładnie 17 - tym dniem 2 - go miesiąca kalendarza Biblijnego. I co ważne, przy przejściu od starotestamentowej daty p.n.e. do nowotestamentowej daty n.e. należy odjąć jeden rok, ponieważ w naszym kalendarzu nie ma roku zerowego. To wtedy, zdaniem ewangelizatorów z Family Radio z Kalifornii będących na misjach w Tarnowie, nastąpi definitywny koniec świata. Z tą różnicą, ze tym razem nie stanie się to za pomocą potopu, a ognia… Z ich interpretacji Biblii wynika, że Bóg planuje zbawić ledwie około 200 milionów ludzi, co stanowi mniej więcej 3% całej populacji świata. W pierwszym Dniu Sądu, czyli 21 maja 2011 roku, zostaną oni uniesieni do Nieba, ponieważ tylko im Bóg okaże swoje miłosierdzie. Ciekawe czy w tym gronie wybrańców znajdą się Polacy, mający mocne „plecy” w Niebiesiech. Właśnie minęła 32 rocznica pamiętnego konklawe, na którym krakowski kardynał Karol Wojtyła został papieżem, co uczczono również w Tarnowie multimedialnym koncertem w nowoczesnej auli seminaryjnej. Jak powszechnie wiadomo JPII był m.in. wielkim artystą słowa, wrażliwym na każdy rodzaj sztuki, także malarskiej. Jej czołową przedstawicielką w naszym mieście jest Dorota Bernacka, której wystawa malarstwa w piwnicznej galerii Muzeum Okręgowego otworzyła ubiegły tydzień w tarnowskiej kulturze. By pozostać w temacie odnotujmy kolejny wernisaż, tym razem w piątek Galeria Miejska pokazała wystawę fotografii Michała Książka „Tarnóf. Saga Ludzi Zamrożonych”. Również 15 października w piwnicach Tarnowskiego Centrum Kultury odbył  koncert Julii Marcel, polskiej wokalistki z Olsztyna, na co dzień mieszkającej w Berlinie. Po tygodniowym pobycie opuściła nas także bogini komedii Talia, ale o tym piszemy oddzielnie… .


Z okazji 32 rocznicy wyboru na stolicę Piotrową naszego rodaka, jak świat długi i szeroki odbywały się rożnego rodzaju imprezy i nabożeństwa. W naszym galicyjskim miasteczku w nowoczesnej auli Wyższego Seminarium Duchownego odbył się w piątek 15 października nietypowy multimedialny koncert – artystyczny hołd Janowi Pawłowi II zorganizowany przez Zespół Szkół Muzycznych i Zespół Szkół Plastycznych. Wystąpiły w nim m.in.  chór Gos.pl, chór Puellae Orantes, Ognisko Baletowe Tarnów i Zespół Tańca Współczesnego Pawła Potępy. Podczas tego eklektycznego spektaklu wykorzystanie wiele fotografii Jana Pawła II i materiałów audio-wideo o nim. Całości towarzyszyła muzyka filmowa Wojciecha Kilara i muzyka Andrzeja Kurylewicza. Przy tej rocznicowej okazji warto przypomnieć ostanie zagraniczne sukcesy naszych katedralnych chórzystów. Oto w dniach od 3-9 października Chłopięcy Chór Katedralny „Pueri Cantores Tarnovienses” pod dyrekcja ks. Grzegorz Piekarza koncertował w Słowenii podczas swojej XXXII trasy  koncertowej po Europie. Tym razem w Słowenii. Chór wykonał 10 koncertów w następujących miastach: Ponikva, Żelec, Żreće, Kranj (trzy koncerty), Bled, Poljane, Ziri, Trzić. Ponadto Chłopcy z Tarnowa swoją oprawą muzyczną uświetnili msze św. wieczorne w Żreć i Bled. Koncerty odbywały się w godzinach przedpołudniowych – dla młodzieży ze szkół, i wieczornych – dla wszystkich chętnych. W sumie podczas 10 koncertów Chłopięcy Chór Katedralny z Tarnowa usłyszało około 3.500 osób - głównie młodzieży szkolnej (średnio 350 osób na koncert). Chór ponadto wykonał krótkie dwa koncerty (nie afiszowane) na placu św. Marka w Wenecji (Włochy – w przedostatni dzień swojej podróży) oraz w Sanktuarium Maryjnym w Mariazell (Austria) w drodze powrotnej do kraju. Słowenia po raz drugi znalazła się na trasie koncertowej Chłopięcego Chóru Katedralnego z Tarnowa. Ostatnio chór koncertował tam w 2007 r. W pozostałych dwóch krajach chór koncertował już wielokrotnie. Jest to już 32 podróż zagraniczna chóru w jego 29-letnim okresie działalności. W sumie chór poza granicami kraju koncertował już w ponad 120 krajach Europy dając w nich około 180 koncertów muzyki chóralnej.

Od jakiegoś czasu Muzeum Okręgowe w Tarnowie we współpracy ze Związkiem Polskich Artystów Plastyków, oddział w Tarnowie jest organizatorem cykl wystaw pod wspólnym hasłem: TARNOWSCY ARTYŚCI W GALERII MUZEALNEJ. Celem cyklu jest promowanie dorobku tarnowskich artystów plastyków. Kolejna wystawa z tego cyklu: „Dorota Bernacka – malarstwo” została otwarta w poniedziałek 11 października 2010 r., w Galerii „Piwnica”. Artystka studiowała na Akademii Sztuk Pięknych w Krakowie. W 1987 roku uzyskała dyplom na wydziale Grafiki w Pracowni Wklęsłodruku prof. A. Pietscha oraz w Pracowni Grafiki Książki doc. R. Banaszewskiego. Uprawia rysunek, pastel, akryl. Zajmuje się projektowaniem dla potrzeb poligrafii. Jest członkiem ZPAP. Swoje prace prezentowała na kilku wystawach indywidualnych oraz licznych wystawach zbiorowych m.in.: wystawy Grupy „TA”, akcje plastyczne Grupy „Ruchome Święto”, przeglądy środowiskowe ZPAP w Tarnowie i Krakowie, Artyści Polski Południowo-Wschodniej, BWA Rzeszów, Międzynarodowe Biennale Malarstwa „Srebrny Czworokąt” – Przemyśl. Dorota Bernacka jest laureatka licznych nagród i wyróżnień, m.in. Złota Rama (Salon Jesienny 2004, 2005), Nagroda Wójta Gminy Tarnów (Salon Jesienny - 2006), Nagroda Prezydenta Miasta Tarnowa (Salon Jesienny - 2007). Ostatnio uczestniczyła w projekcie serii wystaw SZTUK4 (Galeria BWA - Tarnów, Galeria Traffic - Warszawa), oraz cyklu wystaw „Razem”, a także Wystawie malarstwa polskiego w Galerii Dag&Art - (Arras, Lille - Francja).
A tak recenzuje jej oryginalną twórczość krakowski krytyk Andrzej Pietach:
„Dorota kształtuje własną odrębność, która ujawnia się w jej obecnych poszukiwaniach, zarówno w sferze koncepcji i kreacji, jak i warsztatu i technologii, w której sięga po całkiem niezwykłe łączenia środków i materiałów, jak i sposobów realizacji swoich prac."

Z kolei w Biurze Wystaw Artystycznych – Galeria Miejska w Tarnowie w ramach cyklu prezentującego młodych tarnowskich artystów otwarto wystawę fotografii Michała Książka „Tarnóf. Saga Ludzi Zamrożonych” Wernisaż prac Michała odbył się w piątek 15 października, godz. 18.00 w Galerii Małej przy Rynku 4.

Podczas wernisażu można było zakupić prace wykonane przez uczestników Warsztatów Terapii Zajęciowej na ul. Klikowskiej. Dochód ze sprzedaży zostanie przekazany na rzecz Warsztatów.
A oto artystyczny biogram Michała Książka - urodzony w 1987 roku. Ukończył, to co ukończył w 2008 r. (dyplom z wyróżnieniem w pracowni prof. Moniki Targosz). Obecnie wieczny student Krakowskiej Szkoły Filmowej. Mieszka pod Statoilem w Tarnowie.
- Najpierw powstaje myśl. Potem ją wprowadzasz w życie, albo nie. Inspiracją do stworzenia prac byli moi przyjaciele i rodzina. Tarnów to specyficzne miejsce. Ludzie stąd mają ogromne ambicje i wielkie serca. To miasto jest zamrożone i jego mieszkańcy również. Zawsze chciałem zrobić portrety ludzi z tego miejsca i zapytać ich o czym marzą, co by chcieli zmienić i za co kochają Tarnów. Tak też się stało...

Tradycyjnie już w piątkowy wieczór 15 października Tarnowskie Centrum Kultury zaprosiło do swoich klimatycznych piwnic na koncert Julii Marcel, młodej polskiej wokalistki. Jesienią artystka z zespołem odwiedza kilka miast w Polsce prezentując muzykę ze swojego debiutanckiego albumu „It Might Like You". Julia Marcell gra na fortepianie i na skrzypcach oraz pisze piosenki. Lubi je nazywać „Classical-Punk”. Pochodzi z Olsztyna, od dwóch lat mieszka w Berlinie. Nagrany dzięki wsparciu ludzi z całego świata album Julii Marcell, jest pierwszą premierą polskiego artysty w wytwórni Sellaband.com - portalu zbudowanego na nowatorskiej koncepcji fanów inwestujących w muzykę.
Obecnie artystka przygotowuje się do nagrania nowego albumu, którego rejestracja rozpocznie się w grudniu bieżącego roku. Premiera planowana jest wiosną roku 2011.




Ryszard Zaprzałka


By powrócić na stronę główną kuriera kliknij powrót.



poniedziałek, 18 października 2010, tarnowski_kurier_kulturalny

Polecane wpisy

  • - > Pegazem po Tarnowie 512

    Tarnowski Teatr kończy sezon bez personalnych rewolucji. W nowy wejdzie z odrobinę mniejszym zespołem - aktorzy Jolanta Januszówna i Jerzy Ogrodnicki przechodzą

  • -> Pegazem po Tarnowie 249/250

    To będzie absolutnie wyjątkowy - dubeltowy felieton. I to nie koniecznie z powodu oczywistych świątecznych wigilijno – noworocznych przesileń. Powodem jeg

  • -> Pegazem po Tarnowie 248

    A już się zanosiło na to, że schyłek mijającego roku nie będzie taki, jak zawsze świąteczno – noworoczny, tylko urwie się na dacie 21 grudnia czyli zapowi









NOWA ODSŁONA!






tarnowski kurier kulturalny: