Blog > Komentarze do wpisu

Pegazem po Tarnowie 240+132


Jak się okazuje przełom września i października to czas aż potrójnego świętowania. Oto bowiem w piątek, pierwszego października obchodziliśmy Międzynarodowy Dzień Muzyki, Dzień Wegetarianizmu i Światowy Dzień Uśmiechu… Idea tego ostatniego święta szczególnie przypadła nam do gustu. Tego dnia bowiem mieliśmy okazję udowodnić (jak zwykle w Tarnowie z różnym skutkiem) wszem i wobec, że w Polsce nie tylko żyją same gbury i smutasy, i że uśmiech może być zaraźliwy! Mamy okazję zapomnieć o pracy, deszczu, politykach, kampanii wyborczej, krzyżu pod Pałacem, Smoleńsku, tłoku w autobusie, spóźnionym pociągu i uśmiechać się wszyscy do wszystkich. Do znajomych, nieznajomych, w pracy, w tramwaju, na ulicy, do wszystkich napotkanych osób. Tego dnia ogłoszono totalną epidemię uśmiechów! Na pomysł tego sympatycznego święta wpadł Harvey Ball, artysta, który w 1963 r. stworzył „smileya” - słynny znaczek uśmiechniętej buźki na żółtym tle. Jego dzieło stało się jednym z najbardziej rozpoznawalnych symboli dobrej woli i radości na świecie. Z ubiegiem lat Ball coraz bardziej zaniepokojony był komercjalizacją żółtego znaczka i tym, że ludzie zapomnieli o jego pierwotnym przesłaniu. Aby go ratować wpadł w 1999 roku na pomysł Światowego Dnia Uśmiechu – tego dnia wszyscy powinni poświęcić większą uwagę uśmiechowi i dobrym uczynkom. Dzień Uśmiechu nie ma stałej daty, ale zawsze jest nim pierwszy piątek października. Pierwsza edycja odbyła się 1 października w mieście Worcester w stanie Massachusetts i od razu przyciągnęła uwagę światowych mediów. Harvey Ball w inauguracyjnym przemówieniu powiedział: „Ten dzień odzwierciedla to, co jest w każdym z nas – patrząc na inną osobę chcemy ujrzeć uśmiech. Czasem świat wydaje się wielki i pełen problemów, które trudno zrozumieć, a co dopiero rozwiązać. Zaczynamy wierzyć, że jesteśmy zbyt mali, żeby dokonać zmiany. Ale to nieprawda. Prawda jest taka, że każdy z nas może coś zmienić każdego dnia.” Nie tylko w Światowym Dniu Uśmiechu, więc do roboty! Ostatnio podczas wymiany nawierzchni przed gmachem tarnowskiego dworca PKP odkryto blisko stuletnie tory tramwajowe. Szyny, które stanowiły niegdyś część linii tramwajowej od dworca kolejowego do ulicy Mostowej zostały wydobyte i trafiły do tarnowskiego Muzeum Okręgowego. Jak zapewnia dyrektor Adam Bartosz szyny niebawem zostaną poddane renowacji i odzyskają swój dawny blask. W przyszłym roku minie sto lat od dnia, w którym na tarnowskie ulice wyjechały pierwsze tramwaje. Jak deklaruje prezydent Ryszard Ścigała z tej okazji wydobyte przy dworcu szyny zostaną wkomponowane w ulicę Wałową, w miejscu gdzie dziś o tarnowskim tramwaju przypominają symbolizujące tory linie wykonane z kostki brukowej. W ubiegłym tygodniu odbył się w kinie „Marzenie” trwający trzy dni (28 wrzesień - 1 październik) XI Przegląd Filmów Ekologicznych „Ekoświat”. W ramach przeglądu organizatorzy z Tarnowskiego Centrum Kultury zaproponowali dwa filmy: młodsi widzowie mogli obejrzeć japońsko-amerykański film animowany „ASTRO BOY”, natomiast starsi – amerykański dokument przyrodniczy „ZATOKA DELFINÓW”, nagrodzony w tym roku Oscarem dla najlepszego długometrażowego filmu dokumentalnego. Projekcjom filmowym towarzyszyła wystawa fotogramów zatytułowana „Chrońmy siedliska wodnobłotne”, którą przez cały czas trwania imprezy można oglądać w holu kina „Marzenie”. A skoro o TCK - u się zgadało, to we czwartek 30 września otwarto tam objazdową, komercyjną, wystawę będącą pokłosiem Wielkiego Konkursu Fotograficznego National Geographic Polska. Tego samego dnia  wieczorem w Solskim odbyło się czytanie „Toksyn” autorstwa Krzysztofa Bizio inaugurujących „Scenę przy stoliku”. To element większej całości jaką jest SCENA LABORATORIUM w Tarnowskim Teatrze im. L. Solskiego, która będzie realizowana od bieżącego sezonu artystycznego. Z kolei 1 października w Galerii Miejskiej w Tarnowie otwarto zbiorową wystawę podsumowująca projekt edukacyjny „Alfabet polski”, prezentujący sztukę polską ostatnich lat. Również w piątek po raz pierwszy w Tarnowie wystąpiła Dorota Miśkiewicz, wokalistka, skrzypaczka, kompozytorka i autorka tekstów. Artystka zaprezentowała materiał z ostatniej płyty „Caminho". Tydzień zakończył sobotni wernisaż prac Martyny Zgłobisz „boiz and their toiz – odsłona druga”, będąca kontynuacją tematu podjętego wystawą „boiz and their toiz”, w klubie Lychee Drink and Music Gallery, ul. Mościckiego 8. Warto zapamiętać to miejsce.


Wielki Konkurs Fotograficzny National Geographic począwszy od pierwszej edycji, zorganizowanej w 2005 roku, cieszy się niesłabnącym zainteresowaniem zarówno wśród profesjonalnych fotografów jak i amatorów. Do tej pory zdjęcia nagradzane i wyróżniane w poszczególnych edycjach konkursu można było obejrzeć na łamach magazynu National Geographic Polska. W sumie na piątą edycję konkursu nadesłano ponad 250 tysięcy zdjęć, co czyni z konkursu najważniejsze i najbardziej prestiżowe fotograficzne wydarzenie roku. Prace w kategoriach: krajobraz, zwierzęta, ludzie, fotoreportaż, oceniane są przez jury, którego członkami są cenieni w Polsce i za granicą fotografowie. W skład jury konkursu wchodzili między innymi Sławomir Idziak (operator filmowy), Tomasz Tomaszewski (fotograf), Tomasz Bagiński (twórca animacji komputerowych), Tomasz Sikora (fotograf) i Krzysztof Krauze (reżyser filmowy). Tarnowski wernisaż wystawy połączony został ze spotkaniem autorskim Marcina Osmana, autora zdjęcia „Bardzo zimno” oraz Jarosława Jaroszuka, autora zdjęcia „Tatry”. Wśród prezentowanych zdjęć można zobaczyć m.in. fotografię „Parque Nacional Puyehue” autorstwa Roberta Rajnera, zdobywcy GRAND PRIX pierwszej edycji konkursu w 2005 r.; słynne zdjęcie „Bielik” pokazujące wzlatującego w śnieżycy orła bielika, autorstwa Antoniego Kasprzaka, który zwyciężył drugą edycję konkursu w 2006 r.; fotografię Światosława Wojtkowiaka „W podróży”, laureata trzeciej edycji konkursu w 2007 r.; czy też zdjęcia rekordzisty Wielkiego Konkursu Fotograficznego Pawła Młodkowskiego, nagrodzonego w trzech edycjach – w 2006, 2007 i 2008 r., za zdjęcia „Słoń niewolnik własnej potęgi”, „Oczy rolnika na świat” oraz „Po żniwach”. Na wystawie nie zabrakło również fotoreportażu „Salary Man”, za który Jakub Kamiński zdobył tytuł GRAND PRIX zeszłorocznego konkursu.

Czwartkowe czytanie „Toksyn” autorstwa Krzysztofa Bizio inaugurowało w sali teatralnej Pałacu młodzieży „Scenę przy stoliku”. To element większej całości jaką jest SCENA LABORATORIUM w Tarnowskim Teatrze im. L. Solskiego, która będzie realizowana od bieżącego sezonu artystycznego. - To swoisty papierek lakmusowy dla nowych tekstów, których pojawia się bardzo dużo – mówi Edward Żentara, dyrektor naczelny i artystyczny Solskiego. - Chcę w ten sposób sondować opinie i gusta, by później podejmować wiążące decyzje dotyczące inscenizacji teatralnych.
„Toksyny” to pięć epizodów usytuowanych w relacji ojciec-syn, mężczyzny starszego i młodszego. Autor używa przy nich nazw: o zabijaniu, o kupowaniu, o miłości, o samotności i epizod na zakończenie. Dramat ten opowiada historie przekazywania zła (toksyn), które przechodzą z generacji na generację.

Oto fragment „Toksycznego” dialogu w wykonaniu Tomasza Piaseckiego – mężczyzna starszy i Grzegorza Komorowskiego- mężczyzna młodszy:
- Pomyśl, jak to jest? Bez przerwy w telewizji mówią, że żyjemy w kulturze europejskiej. Wiesz na czym polega kultura europejska? Kultura europejska polega na tym, że takich zwyrodnialców jak ty nie zabija się. Robi się z was męczenników. Dlatego to jest właśnie sprawa miedzy nami, rozumiesz?
Nie potrzeba nam sądów, przemówień. Załatwimy to tutaj. Jeżeli masz coś na swoja obronę to mów, słucham cię. Ja chłopcze nie żartuję i dlatego nie opowiadaj mi, że mnie nie znasz. To będzie twoja ostatnia mowa, więc zastanów się, co masz zamiar powiedzieć.
Tekst pokazuje ciągłą zmianę relacji, gdzie władza co rusz przechodzi od starszego do młodszego, i na odwrót. Bez względu na to, który z nich zaczyna przejmować dominację, obydwaj wpadają w toksyczne relacje.

1 października w Biurze Wystaw Artystycznych-Galerii Miejskiej w Tarnowie otwarta została wystawa zbiorowa podsumowująca projekt edukacyjny „Alfabet polski”, prezentujący sztukę polską ostatnich lat. Ekspozycja jest podsumowaniem drugiej odsłony Alfabetu polskiego, prezentując tym samym fragment obrazu aktualnej sztuki polskiej, tematy i formy, które znajdują się w polu zainteresowań artystów. Na wystawie zaprezentowane zostały prace uczestników projektu - Olafa Brzeskiego, Krzysztofa Kaczmarka, Dominika Lejmana, Anny Molskiej i Katarzyny Przezwańskiej. Część z prac przygotowana została specjalnie na potrzeby projektu wykorzystując różne media (rzeźba, instalacja, wideofresk, wideo).
Kuratorem projektu jest Ewa Łączyńska-Widz.

Także 1 października w klimatycznych piwnicach TCK po raz pierwszy w Tarnowie wystąpiła Dorota Miśkiewicz, wokalistka, skrzypaczka, kompozytorka i autorka tekstów. Artystka zaprezentuje materiał z ostatniej płyty „Caminho", ale nie zabrakło również kompozycji z albumów „Dorota Miśkiewicz Goes To Heaven" i „Pod rzęsami".
Dorocie Miśkiewicz na scenie towarzyszyć będą: Tomasz Kałwak (klawisze), Marek Napiórkowski (gitary), Robert Kubiszyn (bass), Robert Luty (perkusja).
Dorota Miśkiewicz jest absolwentką Akademii Muzycznej w Warszawie. Jej ojciec – Henryk, to znany saksofonista jazzowy, brat Michał jest perkusistą. Pierwsze nagrania studyjne i telewizyjne rozpoczęła będąc jeszcze w liceum. W 1994 roku zajęła drugie miejsce w konkursie w ramach Międzynarodowych Spotkań Wokalistów Jazzowych w Zamościu. W tym samym roku została członkiem sekstetu Włodzimierza Nahornego, z którym nagrała cztery płyty jako wokalistka i skrzypaczka. Współpracowała z największymi gwiazdami muzycznego show-businessu: m.in. Tomaszem Stańko, Nigel’em Kennedym, Grzegorzem Turnauem, Wojciechem Młynarskim, Ewą Bem, Janem „Ptaszynem” Wróblewskim, Anną Marią Jopek.
Jako kompozytorka i autorka tekstów ujawniła się w 2002 roku, kiedy wydała płytę „Dorota Miskiewicz Goes To Heaven - Zatrzymaj się”. Płyta uzyskała nominację do nagrody „Fryderyka” w kategorii jazzowy album roku oraz status „Złotej Płyty”.
W październiku 2005 ukazała się jej kolejna solowa płyta „Pod rzęsami”, która odmieniła nieco życie tej elitarnej wokalistki przynosząc jej sporą popularność. Po długim oczekiwaniu, 22 września 2008 roku, na rynku pojawiło się „Caminho”. Płyta uzyskała nominacje do nagrody „Fryderyka” w kategorii album roku pop oraz wokalistka roku. Krążek osiągnął status „Złotej Płyty” w kategorii pop.

Coraz głośniej o nowo otwartym klubie młodzieżowym  Lychee Drink and Music Gallery, przy ul. Mościckiego 8. Ostatnio miał tam miejsce wernisaż wystawy prac Martyny Zgłobisz. W sobotę 2 października mogliśmy obejrzeć „boiz and their toiz – odsłonę drugą”, będącą kontynuacją tematu podjętego wystawą „boiz and their toiz”. „odsłona druga” to większa dawka chłopców, pasji i emocji rzuconych na papier ręką autorki. Skateboarding, aggressive in-line skating, mma, parkur i karate to tylko część tematów z prezentowanych prac. Autorka tych oryginalnych prac Martyna Zgłobisz jest studentką tarnowskiej PWSZ. „boiz and their toiz – odsłona druga” - to kolejna już wystawa, w której autorka zmaga się nie tylko z tematem męskich  namiętności, upodobań i skłonności do poszukiwania adrenaliny. Walczy też z materią i formą grafik tworzonych przez siebie. Jej prace inspirowane są nie tylko cudzymi pasjami, ale także własnym zamiłowaniem do komiksów Mangi, głęboko respektowanej obecnie formy sztuk plastycznych i literatury popularnej. Martyna kreuje swoją własną koncepcję tego gatunku. Tworzy z wielkim zaangażowaniem już od bardzo wielu lat, a jej rysunki dojrzewają artystycznie wraz z nią. Przeistacza otaczającą nas rzeczywistość w porywający, tajemniczy i dynamiczny świat komiksu. Każdy wernisaż  wystawy tej bystrej obserwatorki życia, stanowi niespotykany kolaż realu i sztuki, gdzie wśród gości rozpoznajemy bohaterów rysunków, wykonujących najbardziej niewiarygodne triki i ewolucje. Dzięki temu konglomeratowi i my możemy zaczerpnąć bezpiecznej dla nas dawki adrenaliny.




Ryszard Zaprzałka


By powrócić na stronę główną kuriera kliknij powrót.



niedziela, 03 października 2010, tarnowski_kurier_kulturalny

Polecane wpisy

  • - > Pegazem po Tarnowie 512

    Tarnowski Teatr kończy sezon bez personalnych rewolucji. W nowy wejdzie z odrobinę mniejszym zespołem - aktorzy Jolanta Januszówna i Jerzy Ogrodnicki przechodzą

  • -> Pegazem po Tarnowie 249/250

    To będzie absolutnie wyjątkowy - dubeltowy felieton. I to nie koniecznie z powodu oczywistych świątecznych wigilijno – noworocznych przesileń. Powodem jeg

  • -> Pegazem po Tarnowie 248

    A już się zanosiło na to, że schyłek mijającego roku nie będzie taki, jak zawsze świąteczno – noworoczny, tylko urwie się na dacie 21 grudnia czyli zapowi









NOWA ODSŁONA!






tarnowski kurier kulturalny: