Blog > Komentarze do wpisu

Pegazem po Tarnowie 240+130


Niewątpliwym hitem w sferze kultury minionego tygodnia była czwartkowa decyzja Rady Miejskiej Tarnowa o odebraniu Bractwu Kurkowemu zabytkowego pałacyku - dawnej harcówki w Parku Strzeleckim, pod którego czteroletnimi rządami zamiast zapowiadanego remontu popadł w totalną ruinę, i przekazaniu go na potrzeby…Galerii Miejskiej BWA. Decyzja ta skutkować będzie kolejnymi obciążeniami miejskiego budżetu, co ponoć wywołało prawdziwą burzę w Sali Lustrzanej, gdzie tradycyjnie obradują nasi rajcy. Być może dlatego po raz pierwszy od niepamiętnych czasów utajniono obrady, aby zgodnie z zasadami niejakiej Anieli Dulskiej, własne brudy prać we własnym domu. Niezależnie od tego szeroka opinia publiczna winna zostać wyczerpująco poinformowana o przyczynach niezrealizowania hucznych zapowiedzi braci kurkowych, którzy jeszcze nie tak dawno zapowiadali zrewitalizowanie parkowej ruiny w prawdziwe architektoniczne cacuszko. Rzecz jest tym bardziej ciekawa, że do owego elitarnego grona lokalnych polityków i biznesmenów należą m.in. miłościwie nam panujący prezydent  Ryszard Ścigała i wicemarszałek województwa małopolskiego Roman Ciepiela. Pamiętam, jak cztery lata temu na sesji ówczesny król kurkowy obiecywał  szereg inwestycji i inicjatyw w samym pałacyku, jaki i wokół – grzmiał opozycyjny radny Jacek Łabno. Teraz okazało się, ze były to przysłowiowe gruszki na wierzbie. I z tego karygodnego zaniechania winni się wytłumaczyć ci, którzy wystrychnęli nas na dudka, a raczej kurka! Z kolei Grzegorz Gotfryd z UM tłumaczył, że planowana inwestycja jest wyrazem dbałości magistratu o dziedzictwo kulturowe naszego miasta. Tyle, że kosztować to ma nas podatników, bagatela, 5,5 mln zł!  Rewaloryzacja byłej już, przynajmniej formalnie, siedziby Bractwa rozpocząć się ma w przyszłym roku i potrwać dwa lata. I co ciekawe, chociaż decyzje w tej sprawie zapadły ledwie w ubiegły czwartek, to już gotowe są ponoć szczegółowe projekty techniczne planowanych prac. Czyżby dyrektor Galerii Miejskiej Bogdan Wojtowicz był jasnowidzem… Chyba podobnym darem obdarzony jest dyrektor Muzeum Okręgowego, który obwieścił ostatnio, że odkryta pod murami Ratusza dziura, dotychczas określana jako studnia, cysterna na wodę, czy wręcz miejski wychodek, to najprawdopodobniej wiezienie. Rozrzut, nawet jak na skrzydlatego Pegaza, całkiem spory, tym bardziej, że naukowego, empirycznego dowodu, przesądzającego o takim charakterze owego lochu, tak naprawdę brak. Nie zrażeni tym nasi muzealnicy planują umieszczenie wewnątrz tego najprawdopodobniej najstarszego kryminału w Polsce, kapsuły, w której zamknięte mają być materialne ślady naszych czasów…  I aby zapobiec ewentualnemu fizjologicznemu wykorzystywaniu tej archeologicznej sensacji, zostanie ona nakryta szklaną taflą i podświetlona. A w odremontowanym Ratuszu, którego ponowne otwarcie planowane jest na listopad, mają być wypasione, ogólnodostępne toalety. Aliści nie tylko to absorbuje naszych muzealników. Otóż rzeczone Muzeum prezentuje w swojej piwnicznej galerii ciekawą retrospektywną wystawę podsumowująca 65–letni dorobek Tarnowskiego Oddziału ZPAP, której wernisaż odbył się w poniedziałek 13 września. Z kolei w piątek w Galerii Plastycznej filii nr 8 MBP przy ul. Traugutta otwarto wystawę prac malarskich tarnowianki Marii Wielgus-Antz zatytułowaną „Barwy natury”. Z wykształcenia ekonomistka, po blisko 10 latach pobytu w Niemczech, gdzie zdobyła m.in. dyplom Szkoły Malarstwa w Hamburgu, powróciła do rodzinnego miasta i niejako z marszu zaprezentowała swój bogaty dorobek artystyczny. W jej obrazach, wykonywanych w różnych technikach, dominują motywy roślinne w ciepłych, słonecznych kolorach. Zupełnie inne obiekty, m.in. „Skamieniałe miasto”, ratusz i rynek w Ciężkowicach, dworek I. J. Paderewskiego w Kąśnej Dolnej, wojenne cmentarze – zmalowali uczestnicy integracyjnego pleneru malarskiego „Otwarte drzwi”, jaki odbywał się w Kąśnej Dolnej z udziałem  podopiecznych Warsztatów Terapii Zajęciowej w Tarnowie i uczniów Liceum Plastycznego w Nowym Wiśniczu. Tydzień domknął uroczysty koncert znanego tarnowskiego Dziewczęcego Chóru Katedralnego Puellae Orantes, obchodzącego właśnie jubileusz 25–lecia działalności, jaki odbył się w niedzielę w Bazylice Katedralnej, oraz turniej rycerski w Dębnie… .


Muzeum Okręgowe w Tarnowie we współpracy ze Związkiem Polskich Artystów Plastyków, Oddział w Tarnowie, od jakiegoś czasu organizuje cykl wystaw pod wspólnym hasłem: „Tarnowscy Artyści w Galerii Muzealnej". Celem cyklu jest promowanie dorobku tarnowskich artystów plastyków. Kolejna wystawa dotycząca obchodzonego w tym roku jubileuszu 65 – lecia Tarnowskiego Oddziału ZPAP została otwarta 13 września (poniedziałek), o godz. 18.00 w Galerii „Piwnica” MO.
Autorem wystawy, która jest zatytułowana „65 lat Tarnowskiego Oddziału ZPAP – archiwalia” jest Stanisław Chmiel, artysta plastyk, nauczyciel w Zespole Szkół Plastycznych w Tarnowie. O wystawie mówi: „Po każdym spotkaniu, zebraniu, wystawie pozostają ślady... Zbierane skrzętnie protokoły, plakaty, katalogi, zdjęcia. Zwykle leżą potem zakurzone na półkach, w szafach, przewiązane sznurkiem w tekturowych pudłach. Rzadko sięgamy do tych świadków przeszłości, zwykle tylko po to by odświeżyć pamięć, albo zliczyć dokonania przed jakąś rocznicą. Przejmując kiedyś wraz z funkcją członka Zarządu ocalałe po stanie wojennym resztki naszej związkowej dokumentacji postanowiłem, że kiedyś muszą zaistnieć w formie odrębnej wystawy. Zafascynowało mnie w tych pożółkłych papierach to, jak wiele istotnych szczegółów o ludziach, czasach i zdarzeniach możemy wyłuszczyć z tych drobiazgów, wyczytać między wierszami...”.

Pięć dni trwał plener malarski w Kąśnej Dolnej, w którym uczniowie Liceum Plastycznego w Nowym Wiśniczu współpracowali z uczestnikami Warsztatu Terapii Zajęciowej im. Jana Pawła II w Tarnowie. Plener zatytułowany „Otwarte drzwi” – pod patronatem starosty tarnowskiego Mieczysława Krasa – odbył się dzięki materialnemu wsparciu Starostwa w Tarnowie i gościnności Centrum Paderewskiego w Kąśnej.
Powstałe obrazy przedstawiają najciekawsze elementy Skamieniałego Miasta, klasycystycznego ratusza i rynku w Ciężkowicach, dwór Ignacego Jana Paderewskiego, zabytkowy park i pobliski staw, a także cmentarz w Bogoniowcach-Ciężkowicach, na którym znajdują się mogiły: Austriaków, Niemców i Rosjan – łącznie groby 86 poległych.
- Już samą integracją uczniów i osób niepełnosprawnych było przebywanie w jednym miejscu przez niemal tydzień, współpraca, obcowanie, wspólne posiłki i wypoczywanie – mówi Barbara Szota-Rekieć, wicedyrektor ds. artystycznych liceum w Nowym Wiśniczu. Na integrację uczestników pleneru zwraca też uwagę Grzegorz Pietrucha z tarnowskich Warsztatów Terapii Zajęciowej – Nasi podopieczni wykonywali te zajęcia, z którymi wcześniej nie mieli do czynienia, rozbudzili swoje zainteresowania, nastąpił wzrost poczucia własnej wartości – wylicza Dominika Michno, terapeutka zajęciowa. Kierownik Warsztatu Tomasz E. Wardzała zaznacza, że plener był swoistym otwarciem drzwi do innego świata, który dla uczestników był ciekawy, niekiedy zaskakujący.
Wystawę poplenerową będzie można wkrótce oglądać w Starostwie Powiatowym w Tarnowie. Pegaz już dziś na nią serdecznie zaprasza.

W zakresie kultury można byłoby nazwać ich śmiało jednym z „towarów” eksportowych i znaków rozpoznawczych Tarnowa – gdyby nie fakt, iż określenie „towar” nie wydaje się być stosowne dla Dziewczęcego Chóru Katedralnego Puellae Orantes. Chór ten, święcący tryumfy na prestiżowych międzynarodowych konkursach obchodzi właśnie jubileusz 25-lecia swego istnienia. W tym czasie zespół - ze scholi śpiewającej proste pieśni religijne przerodził się w chór ceniony przez specjalistów i wysoko punktowany przez jury najbardziej prestiżowych konkursów chóralnych na świecie. Ćwierćwieczu chóru poświęcony jest niezwykły album - "Koncertowym szlakiem", wydany z okazji jubileuszu. - Zawarliśmy w nim najważniejsze wydarzenia z minionych 25 lat, a także dowody na naszą jakość artystyczną, którą wypracowaliśmy w tym okresie - mówi Aleksandra Topor, prowadząca w chórze emisję głosu. Przez Puellae Orantes – chór, o członkostwie w którym decydują nie tylko same warunki wokalne, ale też np. odpowiednie oceny w szkole, przewinęło się wiele roczników młodych dziewcząt w wieku od 10 do 18 lat. Większość z nich – jak stwierdza Aleksandra Topor – w dalszym życiu rozwijało swoje muzyczne zainteresowania i umiejętności, stając się przy tym odbiorcami kultury wyższej.
Dziewczęcy Chór Katedralny "PUELLAE ORANTES" został założony w 1985 roku z inicjatywy proboszcza Bazyliki Katedralnej w Tarnowie ks. Prałata Kazimierza Kosa. Założycielem i dyrygentem chóru po dziś dzień jest ks. Władysław Pachota, zaś emisję głosu prowadzi i partie solowe wykonuje Aleksandra Topor – sopran. Podstawowym zadaniem chóru jest promowanie kultury muzycznej i śpiewu liturgicznego, dlatego w swoim repertuarze chór posiada utwory religijne i świeckie mistrzów różnych epok od chorału gregoriańskiego do muzyki współczesnej. Chór wiele koncertuje, także poza granicami kraju, jest laureatem wielu prestiżowych, międzynarodowych konkursów, nominowany był do nagrody Fryderyka, współpracuje z wybitnymi muzykami – słowem: jest chórem na światowym poziomie. Puellae Orantes jest laureatem 20 konkursów, w tym najbardziej prestiżowych - w Arezzo we Włoszech - jednym z sześciu tworzących Europejskie Grand Prix Muzyki Chóralnej, czy Festiwalu Chórów Laureatów w Vaison la Romaine we Francji. W ubiegłym roku zespół z Tarnowa występował w Gorizii - najtrudniejszym konkursie chóralnym na świecie. Puellae Orantes był jedynym chórem jednorodnym, zakwalifikowanym do finału, który dodatkowo tworzyły najmłodsze uczestniczki konkursu. Obecnie skład grupy tworzy 60 dziewcząt w wieku od 10 do 19 lat, nie tylko z Tarnowa, ale też z kilkunastu okolicznych miejscowości. Nabór odbywa się co roku wśród uczennic klas czwartych szkół podstawowych, gdzie w poszukiwaniu nowych chórzystek zjawiają się osoby kierujące pracą zespołu. Podstawowym zadaniem chóru jest promowanie kultury muzycznej i śpiewu liturgicznego, dlatego w swoim repertuarze posiada utwory religijne i świeckie mistrzów różnych epok - od chorału gregoriańskiego do muzyki współczesnej. Swój srebrny jubileusz Puellae Orantes obchodził w niedzielę, 19 września – uroczystości rozpoczęła mszą świętą w Bazylice Katedralnej w Tarnowie o godz. 16:30 – po mszy, z udziałem kwartetu smyczkowego i chóru odbyło się prawykonanie dwóch utworów skomponowanych specjalnie dla niego przez znanych współczesnych kompozytorów - Miłosza Bembinowa i Pawła Łukaszewskiego. - Naszą dewizą jest stawianie sobie wciąż nowych wyzwań. Dalej tą drogą będziemy dążyć - zapowiada ks. Władysław Pachota, twórca i dyrygent chóru. Jak dodaje, najlepszym  dowodem na to, że zespół osiągnął wysoki poziom artystyczny i jest ceniony przez znawców w branży, są nominacje do nagrody Fryderyk za dwie ostatnie płyty. Ksiądz Władysław Pachota zdradza także najbliższe plany – prócz udziału w dwóch międzynarodowych konkursach (o ile pozwolą na to środki finansowe), Puellae Orantes planuje koncert noworoczny, który odbędzie się 8 stycznia 2011 roku (ma on zostać zarejestrowany i wydany na płytach CD i DVD). -Chcielibyśmy w ten sposób zapoczątkować w naszym mieście tradycję noworocznych koncertów z udziałem gwiazd muzyki poważnej - mówi ksiądz W. Pachota.

19 września na Zamku w Dębnie odbył się XV Międzynarodowy Turniej Rycerski „ O Złoty Warkocz Tarłówny”. Podczas imprezy Dębno tradycyjnie zamienia się w historyczną wioskę. Każdy może przenieść się w średniowieczny świat rycerski, podziwiając jego kunszt i rytuały. Nasza redakcja jest jednym z patronów medialnych imprezy. Lśniące zbroje, bitwy, turnieje łucznicze, pokazy kaskaderskie i armatnie salwy – to atrakcje, które czekały na tysięczne tłumy widzów dębińskiego turnieju. Tegoroczne zmagania odbywały w godzinach od 11.30 do 21.00.
Impreza rozpoczęła się salwą armatnią, później obejrzeć będzie można było pokazy kaskaderskie i walki rycerskie. Na placu turniejowym odbyły się także pokazy tańców, a na zamkowym dziedzińcu koncerty muzyki dawnej. Turniej zakończył się wielką bitwą z udziałem wszystkich uczestniczących w pokazach bractw i grup, po której odbył się jeszcze pokaz sztucznych ogni.
W tej znanej szeroko imprezie udział wzięli członkowie ponad 20 bractw i grup rycerskich, oraz zespół muzyki dawnej i Teatr Dzieci Ognia.
Podczas trwania turnieju, w godzinach od 11.00 – 17.00, odbywała się akcja krwiodawstwa w ramach programu „Ognisty ratownik, gorąca krew”. Każdy, kto oddał krew otrzymał darmowy bilet na Turniej Rycerski oraz gorący posiłek.
Dobrze że krew lała się tylko do wysterylizowanych pojemników, a nie jak drzewiej bywało kiedy to obficie użyźniała bitewne pola.




Ryszard Zaprzałka


By powrócić na stronę główną kuriera kliknij powrót.



poniedziałek, 20 września 2010, tarnowski_kurier_kulturalny

Polecane wpisy

  • - > Pegazem po Tarnowie 512

    Tarnowski Teatr kończy sezon bez personalnych rewolucji. W nowy wejdzie z odrobinę mniejszym zespołem - aktorzy Jolanta Januszówna i Jerzy Ogrodnicki przechodzą

  • -> Pegazem po Tarnowie 249/250

    To będzie absolutnie wyjątkowy - dubeltowy felieton. I to nie koniecznie z powodu oczywistych świątecznych wigilijno – noworocznych przesileń. Powodem jeg

  • -> Pegazem po Tarnowie 248

    A już się zanosiło na to, że schyłek mijającego roku nie będzie taki, jak zawsze świąteczno – noworoczny, tylko urwie się na dacie 21 grudnia czyli zapowi









NOWA ODSŁONA!






tarnowski kurier kulturalny: