Blog > Komentarze do wpisu

Pegazem po Tarnowie 240+124


No i nastał nam sierpień, a wraz nim rozpoczęła się druga część wakacji, wyjątkowych w tym roku tak pod względem natury, jak i polityki oraz rocznic. A propos tych ostatnich, to zostawiając te najważniejsze godniejszym mediom i politykom, przypomnijmy naszą lokalną w tym względzie okoliczność. Otóż, w tym roku mija dokładnie 99 lat odkąd na tarnowskich ulicach pojawiły się tramwaje. Tak proszę szanownej publiki, szczególnie tej nastoletniej, Tarnów był jednym z trzech miast w Galicji, poza Krakowem i Lwowem, gdzie tramwaje jeździły jeszcze do 1942 r. I wielka szkoda, że nie powiodła się kilka lat temu próba sprowadzenia ostatniego tarnowskiego tramwaju ze Lwowa, gdzie jeszcze niedawno był w użyciu. Materialną pamiątką po tarnowskich tramwajach jest obecnie zrekonstruowany jeden z przystanków tramwajowych, który jako atrakcja turystyczna stoi na Wałowej, w miejscu, gdzie przed wojną zatrzymywały się tramwaje oraz… autentyczne żeliwne uchwyty, niektóre z porcelanowymi wkładami, przymocowane do fasad nielicznch kamienic (szczególnie tych jeszcze nie „zrewitalizowanych”), umieszczone na wysokości kilku metrów, a będące pozostałością po tramwajowych izolatorach, do których przymocowana był trakcja. Ale żeby nie być posądzonym o lokalny szowinizm i zaściankowość, odnotujmy wszakże udział tarnowskich harcerzy w upamiętnieniu 66 rocznicy wybuchu Powstania Warszawskiego. To już po raz trzeci harcerze z tarnowskiego hufca ZHP im. Gen. J. Bema zrealizowali projekt – akcję „Kotwica 2010”. Jak na tradycje tej organizacji przystało przeprowadzili ją w nocy z 31 lipca na 1 sierpnia, kiedy to spotkali się w budynku komendy hufca, gdzie przy okolicznościowym kominku wspominano harcerzy  Szarych Szeregów. Następnie „uzbrojeni” w znaki Polski Walczącej, zwanymi ze względu na swój kształt „kotwicami” wyruszyli na miasto kolportując okolicznościowe ulotki, poświęcone rocznicy wybuchu Powstania Warszawskiego i udziałowi harcerzy w tamtym wydarzeniu. - Mało kto dziś pamięta, że harcerze z Szarych Szeregów byli jednymi z najaktywniejszych bojowników w polskim ruchu oporu podczas II wojny światowej. Bardzo aktywnie działali oni również w Tarnowie i regionie tarnowskim, gdzie konspiracyjne harcerstwo tworzył harcmistrz Wincenty Mucha, którego pomnik znajduje się w Tarnowie - Mościcach – przypomina dowodzący akcją Maksym Pękosz. W godzinach południowych tarnowscy harcerze wzięli również udział w miejskich uroczystościach rocznicowych, wystawiając wartę honorową przy Grobie Nieznanego Żołnierza. Dzień później 2 sierpnia w piwnicznej galerii Muzeum Okręgowego otwarto interesującą wystawę grafiki i malarstwa Agaty Głogowskiej. To kolejna już ekspozycja z cyklu Tarnowscy Artyści w Galerii Muzealnej, którego celem jest promowanie dorobku tarnowskich artystów plastyków. Artystka urodziła się 27 grudnia 1981 roku w Tarnowie. Swą twórczość artystyczną rozpoczęła w Pracowni Plastycznej Witolda i Elżbiety Pazerów. W latach 2001 – 2006 studiowała na Wydziale Grafiki ASP w Krakowie. Dyplom uzyskała w pracowni wklęsłodruku pod kierunkiem prof. Henryka Ożoga. Od roku 2006 jest członkiem tarnowskiego oddziału ZPAP. Na co dzień zajmuje się grafiką, grafiką projektową i malarstwem. Warto przy tej okazji podkreślić, że wystawy z tego cyklu sponsoruje prywatna galeria sztuki „Hortar”. Twórczość Agaty Głogowskiej stanowi znakomitą rekomendację pracowni plastycznej Tarnowskiego Centrum Kultury, prowadzonej przez Elżbietę i Witolda Pazerów, znanych tarnowskich malarzy. Zakończmy ten pierwszy sierpniowy Pegaz odnotowaniem dwóch imprez muzycznych. Pierwsza z nich to „Muzyka na ganku” unikalnego dworku I. J. Paderewskiego w Kąśnej Dolnej. Ten plenerowy koncert odbył się w piątek 6 sierpnia w ramach cyklu „XXV Muzyczne Spotkania u Paderewskiego”. Tym razem gościem wieczoru byli: Dominik Sierzputowski (baryton) i Triumphal Brass Quintet. A w programie znalazły się najpiękniejsze arie operowe, przeboje muzyki filmowej i rozrywkowej. Druga to Festiwal Muzyki Organowej i Kameralnej, jaki po raz pierwszy przez cztery kolejne sierpniowe soboty odbywać się będzie w tarnowskim sanktuarium Matki Bożej Fatimskiej. Pierwszy koncert dano w sobotę 7 sierpnia, a wystąpili w nim gdańska skrzypaczka Izabela Jakubowska i tarnowski organista Karol Białas, pomysłodawca i organizator festiwalu.


Jak pisze Janusz Smoliński w Dzienniku Polskim – Tramwaje to była chluba miasta, ale też niezabliźniona rana jego finansów. Tarnowski magistrat musiał co roku dokładać do funkcjonowania tramwaju blisko połowę swojego budżetu. Z drugiej strony, Tarnów mógł być dumny z tramwaju i aspirować do miana miasta trzeciego w Galicji, po Lwowie i Krakowie. - Nie było sesji Rady Miejskiej, podczas której nie chcianoby zlikwidować linii tramwajowej, ale radny, który wysuwał taki wniosek był potem publicznie piętnowany przez społeczeństwo, jako ten, który chce zdegradować rangę Tarnowa - mówi tarnowski historyk Kazimierz Bańburski. Tramwaj został uruchomiony w Tarnowie w 1911 r., w rok po uruchomieniu miejskiej elektrowni. Austro-Węgry przeżywały w tamtych czasach boom gospodarczy. Ówczesny burmistrz Tarnowa Tadeusz Tertil nie zawahał się brać kredytów bankowych na miejskie inwestycje. Z kredytu powstała elektrownia, wybudowano dworzec kolejowy, uruchomiono tramwaje. Tych kredytów zresztą Tarnów potem nie musiał spłacać, po tym, jak w 1914 r. wybuchła I wojna światowa. Tarnowska linia tramwajowa miała zaledwie niecałe trzy kilometry. Tramwaje wyruszały na trasę spod budynku tarnowskiego dworca kolejowego i jechały ulicami: Dworcową, Krakowską, Wałową do Bramy Pilzneńskiej i potem Lwowską aż do Spadzistej, gdzie linia się kończyła. Stamtąd zjeżdżały do zajezdni, znajdującej się w okolicach ulic Warzywnej i Mostowej. W sumie na trasie było 10 przystanków tramwajowych. Ponieważ linia była jednotorowa, tramwaje mijały się na trasie na tzw. mijankach. Były trzy takie mijanki. Linię obsługiwało osiem wozów, sześć jeździło, a dwa były jako rezerwa. Tramwaj kursował co osiem minut, w godzinach od szóstej rano do 22. O tarnowskim tramwaju krążyły różnego rodzaju anegdoty. Jedna z nich to zagadka odwołująca się do często nie najlepszej frekwencji w tramwajach: "Co to jest: pasażer z przodu, pasażer z tyłu, a w środku pusto?". Trzeba jednak pamiętać, że w latach przedwojennych tarnowskiemu tramwajowi wyrósł groźny rywal. Gdy zaczęto w Mościcach budować Zakłady Azotowe, w 1928 r. uruchomiono miejskie autobusy. Obsługiwały one dalej trasę w kierunku Mościc, tam, gdzie tramwaj nie docierał. Tramwaj opisywał także z wielkim sentymentem w swojej "Książeczce" Jan Bielatowicz, tarnowianin i żołnierz, gdy przebywał na emigracji w Londynie. Pisał, że tramwaj z trudem wspinał się pod górkę jadąc wzdłuż ulicy Krakowskiej i wozy, wyprodukowane w Sanoku wydawały wtedy dziwne piski i dźwięki. Nigdy nie zdarzyło się natomiast, aby wozy z herbem "Leliwa" nie dały rady podjechać pod Krakowską i utknęły tam na trasie. Najkrótszej zresztą linii tramwajowej na świecie, bo liczącej dokładnie 2680 metrów. Tarnowski tramwaj ostatecznie "załatwili" Niemcy. Gdy rozpoczęli wojnę ze swoim niedawnym sojusznikiem Józefem Stalinem, zaistniała potrzeba przegrupowywania na Wschód ciężkiego sprzętu wojskowego przez Tarnów. Niemcy postanowili zlikwidować w tym celu trakcję tramwajową, która przeszkadzała im na ulicach miasta. Osiem tarnowskich tramwajów wyekspediowali zaś do Lwowa, gdzie zaczęły one wozić lwowiaków. - Jeszcze kilka lat temu były sygnały, że po ulicach Lwowa jeździ dawny tarnowski tramwaj - wspomina Kazimierz Bańburski. - Prezydent miasta chciał go nawet sprowadzić do Tarnowa, ostatecznie jednak ta akcja nie powiodła się.

Na sierpniowe zajęcia Letniej Autorskiej Pracowni Plastycznej Tarnowskie Centrum Kultury zaprasza wszystkie dzieci i młodzież szkolną – osoby, które chcą spędzić czas na plenerowych zajęciach w parku Sanguszków i tarnowskiej starówce, malując na sztalugach zaobserwowaną przyrodę, jak również zabudowę, która jest w nią wkomponowana. Zaplanowano również warsztaty, które będą podsumowaniem pleneru i twórczą kreacją w technice kolażu, z wykorzystaniem materiałów zebranych podczas zajęć w plenerze.
Podczas zajęć zatytułowanych „natura i architektura” będzie można nabyć, lub rozwinąć umiejętności analitycznej i syntetycznej obserwacji pleneru, postrzegania związków koloru ze światłem i z przestrzenią, świadomego widzenia i interpretacji natury, czy właściwego komponowanie płaszczyzny,
Zajęcia odbywać się będą w trzech grupach, każda z nich uczestniczyć będzie w zajęciach przez trzy dni. Pierwsze zajęcia zaplanowano w dniach 3-5 sierpnia, kolejne w terminie 6-9 sierpnia i wreszcie ostatnia grupa spotka się w pracowni TCK w dniach 10 – 12 sierpnia.

6 sierpnia (piątek) o godz. 18:00 w dworku I. J. Paderewskiego w Kąśnej Dolnej odbył się kolejny koncert z cyklu „XXV Muzyczne Spotkania u Paderewskiego – Muzyka na ganku”. Tym razem gościem wieczoru był Dominik Sierzputowski (baryton) i Triumphal Brass Quintet. W programie wykonano najpiękniejsze arie operowe, przeboje muzyki filmowej i rozrywkowej.
Oto bohaterowie tego wieczoru:
Dominik Sierzputowski (baryton)
Urodzony 11 X 1974 r. w Gdyni. W 2001 r. ukończył z wyróżnieniem studia na Wydziale Wokalno-Aktorskim Akademii Muzycznej im. Feliksa Nowowiejskiego w Bydgoszczy. W latach 1998-2002 współpracował z Teatrem Polskim w Bydgoszczy. Ponadto brał udział w wielu kursach wokalnych prowadzonych m.in. przez Helenę Łazarską, Fedorę Barbieri, Ryszarda Karczykowskiego. Dwukrotnie uczestniczył w kurach mistrzowskich prowadzonych przez Rolando Panerai, w których otrzymał wyróżnienie w postaci koncertów organizowanych przez Państwowe Konserwatorium "Luigi Cherubini" we Florencji.
Jest absolwentem Podyplomowych Studiów dla Dyrygentów Orkiestr Dętych, Wydziału Teorii Muzyki i Kompozycji Akademii Muzycznej w Gdańsku. Od 2001 r. współpracuje z Operą Nova w Bydgoszczy. Brał udział w spektaklach operowych w następujących partiach: Moralesa w "Carmen" G. Bizeta, Frederica w "Lakme" L. Delibes, Papageno w "Czarodziejskim Flecie" W.A. Mozarta, Miecznika w "Strasznym Dworze" S. Moniuszki - (spektakl z udziałem studentów i absolwentów Akademii Muzycznej w Bydgoszczy). Ponadto koncertował we Włoszech, Francji oraz Belgii oraz w Beethoven Hall w Bonn.
Triumphal Brass Quintet
Zespół w składzie: Janusz Bobiński - trąbka, trąbka piccolo, flugelhorn,Jacek Wieczorek - trąbka, trąbka piccolo, flugelhorn, Jarosław Klekotko – waltornia, Paweł Kalicki – puzon i
Robert Bartoszewicz – tuba, powstał w 2001 roku. Tworzą go najlepsi muzycy Opery Nova i Filharmonii Pomorskiej w Bydgoszczy. Artystów połączyła ogromna pasja do muzyki i chęć wspólnego tworzenia. Znakomity warsztat, który każdy z nich posiada oraz bogate doświadczenie gwarantują wysoki poziom artystyczny. Zespół znakomicie wczuwa się w muzykę doby renesansu, baroku, klasycyzmu, romantyzmu jak i muzykę współczesną, rozrywkową i filmową. W swoim repertuarze posiada także kolędy polskie i zagraniczne oraz muzykę sakralną. Kwintet z powodzeniem koncertuje na terenie całego kraju oraz za granicą na małych i dużych scenach uświetniając swoimi dźwiękami uroczystości państwowe, kameralne i okolicznościowe, zyskując sobie rzeszę fanów i słuchaczy.

W ostatnią sobotę rozpoczął się w Tarnowie pierwszy Festiwal Muzyki Organowej i Kameralnej. – Zapraszamy na cykl czterech koncertów w cztery kolejne soboty sierpnia – anonsuje imprezę jej pomysłodawca i główny organizator Karol Białas, sam z powodzeniem uprawiający sztukę organistowską. – Każdy z koncertów rozpoczyna się o godzinie 19.15 po mszy świętej wieczornej w sanktuarium Matki Boskiej Fatimskiej. Koncerty będzie poprzedzać krótkie wprowadzenie o muzyce organowej i kompozytorach, których utwory będą wykonywane. W pierwszym wystąpili: Izabela Jakubowska - skrzypaczka, absolwentka Akademii Muzycznej w Gdańsku oraz Karol Białas – organista, absolwent Tarnowskiej Szkoły Muzycznej II stopnia i Diecezjalnego Studium Organistowskiego, student gdańskiej AM. Zaś w kolejne soboty zaprezentują się: 14. Wiesław Kaczor – tarnowski organista, absolwent Akademii Muzycznej w Krakowie, 21. Katarzyna Kucia (flet) i Kamil Mika (organy), młodzi artyści związani z krakowską AM, 28. festiwal zakończy maestro Gedymin Grubba – organista, dyrygent i kompozytor.




Ryszard Zaprzałka


By powrócić na stronę główną kuriera kliknij powrót.



sobota, 07 sierpnia 2010, tarnowski_kurier_kulturalny

Polecane wpisy

  • - > Pegazem po Tarnowie 512

    Tarnowski Teatr kończy sezon bez personalnych rewolucji. W nowy wejdzie z odrobinę mniejszym zespołem - aktorzy Jolanta Januszówna i Jerzy Ogrodnicki przechodzą

  • -> Pegazem po Tarnowie 249/250

    To będzie absolutnie wyjątkowy - dubeltowy felieton. I to nie koniecznie z powodu oczywistych świątecznych wigilijno – noworocznych przesileń. Powodem jeg

  • -> Pegazem po Tarnowie 248

    A już się zanosiło na to, że schyłek mijającego roku nie będzie taki, jak zawsze świąteczno – noworoczny, tylko urwie się na dacie 21 grudnia czyli zapowi









NOWA ODSŁONA!






tarnowski kurier kulturalny: