Blog > Komentarze do wpisu

Pegazem po Tarnowie 240+118


Zaczynam pisanie tego felietonu dzień po pogrzebie śp. Janiny Kani, wieloletniej dyrektor Miejskiej Biblioteki Publicznej w Tarnowie, który odbył się we środę 23 czerwca na Cmentarzu Parafialnym w Tarnowie – Rzędzinie. To bardzo smutna i zaskakująca okoliczność. Zmarła po wyczerpującej walce z nowotworem 19 czerwca, pozostawiając w bólu męża i córkę. Właśnie dzisiaj 24 czerwca obchodziłaby swoje 61 urodziny. - Z głębokim smutkiem i niedowierzaniem przyjęliśmy wstrząsającą wiadomość o nagłej śmierci naszej Pani Dyrektor Janiny Kani. Całe swoje życie zawodowe związała z bibliotekarstwem. Od wielu lat z oddaniem kierowała Tarnowską Książnicą. Niestrudzenie zabiegała o rozwój kultury i czytelnictwa, o stworzenie w bibliotece miejsca przyjaznego i otwartego dla wszystkich, miejsca serdecznych spotkań w różnych wymiarach kultury. Poruszeni do głębi żegnamy naszą Panią Dyrektor, ale przede wszystkim dobrego i ciepłego Człowieka. Osobę wrażliwą, serdeczną, z wielką kulturą osobistą i dyskrecją odnoszącą się do ludzi i ich problemów. Zapamiętamy ją jako Osobę wyjątkową, taktowną, pełną uroku, piękna i elegancji - napisali w nekrologu zamieszczonym na stronie internetowej MBP jej współpracownicy. Janina Kania, ur. 24.VI.1949 roku, filolog, bibliotekarz. Absolwentka filologii polskiej UJ (1974). W 1975 podjęła pracę w Wojewódzkiej Bibliotece Publicznej w Tarnowie; od 1992 dyrektor reaktywowanej, samorządowej Miejskiej Biblioteki Publicznej w Tarnowie, od 1999 roku pełniła nadzór metodyczny nad bibliotekami gminnymi powiatu tarnowskiego. Inicjatorka i realizatorka nowatorskich rozwiązań w strukturze organizacyjnej MBP. Powołała nowe działy specjalistyczne np. Oddział Książki Obcojęzycznej i Centrum Wiedzy o Tarnowie i Regionie. Wprowadziła niekonwencjonalne formy pracy m. in. specjalizację filii bibliotecznych, kluby zainteresowań, przedszkola biblioteczne i galerie wystawiennicze. Zainicjowała proces komputeryzacji w MBP, dzięki któremu biblioteka jako jedna z nielicznych bibliotek publicznych wprowadziła w 1997 automatyzację wypożyczeń i została przyłączona do sieci Internetu. Rozpoczęła digitalizację najcenniejszych zbiorów MBP. Uczestniczyła w wielu wyjazdach zagranicznych na zaproszenie m.in. Instytutu Goethego w Warszawie i Centrum Pompidou w Paryżu. Współorganizatorka Tarnowskiego Salonu Poezji. (2003-2008), a od 2009 organizatorka Salonu Literackiego w Tarnowie. Była członkiem Stowarzyszenia Bibliotekarzy Polskich, Polskiego Związku Bibliotek oraz wiceprezesem Fundacji im. Hetman Jana Tarnowskiego. Wielokrotnie nagradzana, m.in. Srebrnym i Złotym Krzyżem Zasługi oraz medalem Zasłużony Kulturze „Gloria Artis”. Księga jej życia zamknęła się zdecydowanie za wcześnie, jeszcze wiele pięknych rozdziałów chciała i mogła napisać. Widać bardziej potrzebna okazała się w Niebiańskiej Bibliotece…. . W taki ostateczny czas chciałoby się jej bliskich obdarzyć serdecznym uśmiechem, przytulić. Tym bardziej, że właśnie dzisiaj 24 czerwca przypada urzędowo odnotowane w kalendarzu Święto Przytulania, za którego obchodzeniem opowiedziało się w oficjalnej petycji w ubiegłym roku, ponad 100 tysięcy naszych rodaków. To darmowa dawka pozytywnej energii, pozwalająca się spontanicznie otworzyć na innych. To kolejne obok dni pocałunków i uśmiechów święto, którego kulminacyjne obchody odbyły się w Krakowie, Wrocławiu i Warszawie, gdzie w godzinach 10 - 20 masowo rozdawano uściski… . To już druga w Polsce edycja tego nowego obrzędu, obchodzonego na świecie od 2001 roku. Ciekawe, czy masowy zwyczaj publicznego obdarowywania się uściskami ma szansę wejścia na stałe do polskiej tradycji? – Myślę, ze podobnie jak Walentynki, możemy je polubić i zaakceptować – uważa socjolog Zbigniew Nęcki – W psychologii istniej tzw. teoria „głasków”, która mówi, ze celem życia społecznego jest zdobywanie uznania, wyrażanego m.in. czułym uściskiem.       
Ale wróćmy na nasze tarnowskie podwórko, gdzie przez cały czerwiec w Pałacu Młodzieży oglądać można interesującą wystawę Pt. „Spotkanie z fotografią”, zaś we wtorek w Galerii Miejskiej miała miejsce kolejna odsłona drugiej edycji „Alfabetu polskiego”. Do szczęśliwego końca dobiegł także kolejny projekt edukacyjny „Zamkomania 2010”, autorstwa Ewy Kropiowskiej. Muzycznie tydzień domknęły: recital fortepianowy w Kąśnej Dolnej, w wykonaniu młodego Rosjanina Nikity Mndoyantsa i koncert zespołu MONK w Kawiarni „Alchemik.


„Spotkanie z fotografią” po ekspozycja prac 19 młodych autorów w  wieku od 13 do 21 lat, uczestników zajęć Pracowni Fotografii Cyfrowej Pałacu Młodzieży prowadzonej przez mistrza Tadeusza Koniarza. Przedstawiane zdjęcia stanowią wycinek ich doświadczeń zgromadzonych na przestrzeni ostatniego roku. Dla niektórych są wynikiem pierwszych spotkań z wizją fotograficzną, dla innych kolejnym etapem na poznawczej drodze. Autorzy wystawy: Gabriela Basta, Bernadetta Bem, Piotr Derlaga, Szymon Duda, Edyta Gubernat, Joanna Gmyr, Michał Gąciarz, Joanna Krzysztofowicz, Tomasz Lizak, Łukasz Niemiec, Anita Odbierzychleb, Anna Pecka, Szymon Poręba, Monika Rodak, Dawid Skruch, Martyna Snopkowska, Kinga Truty, Aneta Tryba, Agnieszka Świętek.

”Problemy z zapamiętywaniem nowego materiału, czyli w poszukiwaniu polskiego pierwiastka w sztuce XXI wieku” - to tytuł wykładu Sebastiana Cichockiego, który odbył się we wtorek 22 czerwca o godz. 18:00 w Galerii BWA w ramach drugiej edycji cyklu „Alfabet polski”. 
”Czy istnieje coś takiego jak „polski pierwiastek” obecny we współczesnej sztuce, bez względu na narodowość artysty, jak i tradycję do której się odwołuje? Gdzie drzemie owa polskość? W mesjanistycznym poczuciu bycia narodem obciążanym dziejową misją, nacjonalizmie, niewyrównanych rachunkach krzywd czy też w starych traumach, których nigdy nie było nam dane należycie przepracować? 
Za pomocą sztuki i instytucjonalnego narzędzia jakim jest muzeum, uczymy się zapamiętywać, konstruować historyczne kanony ale i doskonalić się w sztuce zapominania. Rzeczy, jak i towarzyszące im narracje, znajdują swe miejsce w lub poza historią, przetasowane za pomocą ekspozycyjnych roszad, peregrynacji pomiędzy salą wystawienniczą a magazynem, czy też siły uwikłania w mechanizmy legitymizacji władzy i prestiżu. Prezentowane podczas wykładu prace - w tym także artystów zagranicznych, jak i polskich mieszkających i tworzących poza Polską - odnoszą się do procesu przełamywania oficjalnie funkcjonujących narracji historycznych, jak i metod kreowania własnych, prywatnych biografii. Artyści świadomi muzealnych strategii, dokonują manipulacji na języku i pamięci, wskazując na to co i jak ma zostać zapamiętane – niezależnie od tego czy będzie to powszechnie obowiązująca retoryka „narodu wybranego” czy osobiste mitologie.”
Sebastian Cichocki (ur. 1975) jest kuratorem Muzeum Sztuki Nowoczesnej w Warszawie, autorem tekstów krytycznych i fikcji literackich o sztuce. Redaktor pism „Muzeum” i „Format P”. Zajmuje się m. in. badaniem wpływu tradycji konceptualnej na sztukę współczesną oraz testowaniem medium książki i tekstu jako potencjalnej przestrzeni wystawienniczej. Wybrane wystawy: „Monika Sosnowska. 1:1” w Pawilonie Polskim na 52. Biennale Sztuki w Wenecji, „Yane Calovski i Hristina Ivanoska. Oskar Hansens Museum of Modern Art” - CSW Kronika w Bytomiu, „Something Must Break” podczas Off Festival w Mysłowicach, „Vedo Cose Che Non Ci Sono” w Instytucie Polskim w Rzymie, „Early Years” w KW Institute for Contemporary Art w Berlinie. Kurator Parku Rzeźby na warszawskim Bródnie.
Podobnie jak w latach poprzednich Stowarzyszenie Zamek Tarnowski wspólnie z XVI Liceum Ogólnokształcącym im. Armii Krajowej rozpoczął w marcu akcję edukacyjną „Zamkomania”, która w tym roku przebiegała pod hasłem „ 680 lat miasta Tarnowa” . Przedsięwzięcie wystartowało 11 marca „Spotkaniem z historią” w PWSZ. Podczas tych multimedialnych wykładów (11, 27 marca i 8 kwietnia) omawiane były m.in. okoliczności powstania Tarnowa. W wykładach, adresowanych głównie do uczniów, nauczycieli szkół średnich oraz mieszkańców Tarnowa, wziął udział m.in. znakomity łucznik Bogusław Kara z Tarnowa i przedstawiciele bractw rycerskich i drużyny „Wojowie Peruna”. Równolegle realizowany był konkurs fotograficzny, literacki i plastyczny.  - W 680 rocznicę nadania Tarnowowi praw miejskich pragniemy zwrócić uwagę mieszkańców i turystów na okoliczności i późniejsze konsekwencje tego decydującego o dalszych losach dziesiątek pokoleń mieszkańców wydarzenia, a także na najstarszy w historii miasta zabytek – popadający w coraz większą ruinę zamek Tarnowskich – promowała swój projekt Ewa Kropiowska, prezes Stowarzyszenia Zamek Tarnowski. - Przy okazji chcemy zachęcić turystów do odwiedzenia Tarnowa.
Stowarzyszenie uważa, że samo zaproszenie z propozycją zwykłego zwiedzania obiektów nawet do tak znamienitego grodu jak Tarnów, pełnego zabytków wysokiej klasy nie jest wystarczającym magnesem . Dlatego zaproponowało na zakończenie IV edycji Zamkomanii organizacje „II Tarnowskiego Turnieju o Grzywnę Władyki z Marcińskiej Góry” pod honorowym patronatem Prezydenta Miasta Tarnowa na ruinach naszego Zamku.
- To ponadregionalna impreza, na którą  zaproszono zaprzyjaźnione bractwa rycerskie z kraju i z zagranicy – informuje prezes Stowarzyszenia. - Oprócz turniejowej promocji ruin Zamku, najstarszego zabytku miasta - często niesłusznie pomijanego w przewodnikach ze względu na zły stan zachowania, przewidziano promocje marki Tarnów poprzez eksponowanie dorobku naukowego i artystycznego osób pasjonujących się historią naszego miasta. W ramach tegorocznej edycji „Zamkomanii” na terenie ruin odbył się także plener dla uczniów Liceum Plastycznego oraz uczestników pracowni plastycznych naszego miasta i fotografów oraz konkurs na opowiadanie lub wiersz z „Zamkiem i Spytkiem w tle”.
Efekty można było zobaczyć podczas wystawy pokonkursowej „ Zdarzenia – zderzenia – 680 lat Tarnowa” w Miejskiej Bibliotece Publicznej. Z jednej strony zaprezentowano prace konkursowe - wizje uczniów , z drugiej – stan dzisiejszy i profesjonalne projekty zamku. Na zakończenie akcji, w dniach 12 i 13 czerwca, odbył się „II Tarnowski Turniej o Grzywnę Władyki z Marcińskiej Góry”.
- W  tym roku była to  impreza dwudniowa - podsumowuje Ewa Kropiowska. - W pierwszym dniu (sobota) odbyły się warsztaty głównie dla bractw rycerskich – m.in. łucznicze, wikliniarskie, krawieckie, tworzenia biżuterii, kulinarne, fotograficzne przy udziale Tarnowskiego Towarzystwa Fotograficznego i pierwsze pokazy walk. W drugim dniu (niedziela) zaplanowano turniejowe zmagania otwarte dla mieszkańców miasta i okolic, którym towarzyszył średniowieczny piknik.
Dziękujemy i życzymy kolejnych, równie udanych Zakmomanii.

Kolejny tydzień w tarnowskiej kulturze zakończył m.in. koncert w dworku I.J. Paderewskiego w Kąśnej Dolnej, w którym popis swoich pianistycznych możliwości dał młody rosyjski artysta Nikita Mndoyants – laureat I nagrody i nagrody specjalnej za najlepszy recital w półfinale VII Międzynarodowego Konkursu im. I. J. Paderewskiego w Bydgoszczy w 2007 roku. Przedstawiciel najmłodszego pokolenia wirtuozów fortepianu muzykę ma we krwi, gra od najmłodszych lat, czemu sprzyjała atmosfera niezwykle umuzykalnionej rosyjskiej rodziny. Nikita Mndoyants urodził się 31 marca 1989 roku w Moskwie, w rodzinie znanego rosyjskiego pianisty i pedagoga Alexandra Mndoyantsa. Naukę muzyki rozpoczął w wieku pięciu lat. W 1995 roku przyjęty został do Centralnej Szkoły Muzycznej Moskiewskiego Konserwatorium do klasy fortepianu Tamary Koloss. W wieku ośmiu lat rozpoczął również naukę kompozycji w klasie prof. Tatiany Tchudovej.
W 1998 dom wydawniczy „The Composer” opublikował jego Suitę fortepianową „The Insects”, a w 2002 – Sonatinę na wiolonczelę i fortepian. W 1999 dał pierwszy recital w Akademii Muzycznej im. Sibeliusa w Helsinkach. W tym samym roku zwyciężył w młodzieżowym Międzynarodowym Konkursie Kompozytorskim im. Valeri Gavrilina w Sankt Petersburgu. W 2002 – wystąpił na Festiwalu Pianistycznym w Sankt Petersburgu oraz debiutował w Wielkiej Sali Moskiewskiego Konserwatorium (wykonał wówczas I Koncert fortepianowy Ferenca Liszta). W 2005 wystąpił tam z recitalem fortepianowym. W 2004 zdobył I nagrodę na IV Międzynarodowym Konkursie dla Młodzieży „Wykonawca-Kompozytor” pamięci Antona Rubinsteina w Sankt Petersburgu. Występował z recitalami i jako solista koncertów w Portugalii, Chinach, na Litwie, w Szwajcarii, Hiszpanii, Estonii oraz w wielu miastach Rosji. Od 2006 roku studiuje w Moskiewskim Konserwatorium, gdzie jego nauczycielami są prof. Alexander Tchaykovsky -kompozycja, prof. Alexander Mndoyants i prof. Nikolay Petrov – fortepian. W programie kąśnieńskiego koncertu 21 – letniego pianisty obok jego autorskich kompozycji znalazły się m.in. utwory:  J. Haydn - Sonata G-dur nr 6 Hob.XVI, L. van Beethoven - Sonata c-moll op. 111, A. Babadżanian – 6 obrazów, Improvisation, Traditional, Toccatine, Intermezzo, Choral, Sasoun Dance, N. Mndoyants - Wariacje na temat Paganiniego, S. Tanejew - Preludium i fuga, F. Liszt – VI Rapsodia węgierska Des-dur.

Tego samego dnia w piątek 25 czerwca w Kawiarni „Alchemik” odbył się klimatyczny koncert oryginalnej formacji muzycznej MONK z Tarnowa. Zespół wokalny MONK to nietypowa formacja muzyczna. Choć nie używają instrumentów, słuchacze często mówią o nich, że dobrze "grają". Swoją twórczość określają jako "współczesną jazzowo - popową muzykę a'capella". MONK koncertuje w Polsce i zagranicą, m.in. występowali podczas Galii wręczenia "jazzowych Oskarów" Plus Grand Prix Jazz Melomani 2008 obok takich artystów jak The Puppini Sisters, czy mega-gwiazdy światowego jazzu - saksofonisty Kenny Garretta. Skład zespołu: Marcin Sobczyk, Grzegorz Ważny, Mirosław Pasek, Tomasz Stec, Piotr Cyz.




Ryszard Zaprzałka


By powrócić na stronę główną kuriera kliknij powrót.



niedziela, 27 czerwca 2010, tarnowski_kurier_kulturalny

Polecane wpisy

  • - > Pegazem po Tarnowie 512

    Tarnowski Teatr kończy sezon bez personalnych rewolucji. W nowy wejdzie z odrobinę mniejszym zespołem - aktorzy Jolanta Januszówna i Jerzy Ogrodnicki przechodzą

  • -> Pegazem po Tarnowie 249/250

    To będzie absolutnie wyjątkowy - dubeltowy felieton. I to nie koniecznie z powodu oczywistych świątecznych wigilijno – noworocznych przesileń. Powodem jeg

  • -> Pegazem po Tarnowie 248

    A już się zanosiło na to, że schyłek mijającego roku nie będzie taki, jak zawsze świąteczno – noworoczny, tylko urwie się na dacie 21 grudnia czyli zapowi









NOWA ODSŁONA!






tarnowski kurier kulturalny: