Blog > Komentarze do wpisu

Pegazem po Tarnowie 240+114


Przeglądając tzw. zasoby internetowe, szczególnie te najnowsze, w nomen omen, powodzi najróżniejszych spraw i tematów, wyłowiłem m.in. taką oto perełkę. Otóż w przedostatnim dniu maja przypada Międzynarodowy Dzień Bez Stanika (!), które to święto w naszym galicyjskim miasteczku przeszło zupełnie bez echa. A szkoda, bowiem można było np. na rynku zorganizować manifę szalonych feministek połączoną z hapenningowym… paleniem staników, co nieodłącznie kojarzone jest z tym świętem. Chociaż jego źródła wywodzą się ponoć z dwóch wyrazów na literę „f”, a mianowicie fiszbinem i feminizmem. Jak wiadomo fiszbin był niegdyś głównym składnikiem kobiecych gorsetów i staników, które bardzo utrudniały oddychanie, stąd Dzień Bez Stanika miał zachęcać i przekonywać nasze prababki do swobodnego oddychania, pełną piersią właśnie. Co zaś się tyczy palenia staników, to tak naprawdę nigdy do niego nie doszło. Wprawdzie w 1968 roku w Atlantic City grupa amerykańskich kobiet chciała w ten sposób zaprotestować przeciwko konkursowi Miss Ameryka, jako formie uprzedmiotowienia kobiet, aliści rzecz nie wypaliła, podobno owe „kobiece narzędzia tortur” źle się palą… . Ale media zrobiły swoje, wieść poszła w świat i odtąd palenie staników stało się ikoną ruchów wyzwolenia kobiet. Aczkolwiek gwoli historycznej prawdzie przypominamy, że pierwsze biustonosze powstały jeszcze w starożytnej Grecji, natomiast stricte współczesny stanik został opatentowany w 1859 roku przez Henryka Leshera w Nowym Jorku. Aliści czas najwyższy wsiąść do naszej zaczarowanej pegazowej dorożki i wyruszyć na utarte szlaki kulturalnych zdarzeń i wydarzeń minionego tygodnia. Jakież było nasze zdumienie kiedy na tarnowskiej Starówce omal nie zderzyliśmy się z prawdziwą dorożką która, jak się okazało, brała udział w zdjęciach do filmu i spektaklu poświęconego „Zaczarowanej dorożce” mistrza Ildefonsa Gałczyńskiego. A rzecz całą reżysersko przygotował wraz ze słuchaczami Uniwersytetu III Wieku (tego działającego przy MWSE) były dyrektor teatru im. L. Solskiego Wojciech Markiewicz, obecnie szef Gminnego Centrum Kultury w Żabnie. Premiera tego multimedialnego widowiska odbyła się w dawno przez nas nie odwiedzanym Zespole Szkół Plastycznych we czwartek 27 maja o godz. 17. Słuchacze - aktorzy tworzący 11. osobowy ansambl spektaklu Pt. „Zaczarowana dorożka” (m.in. B. i Zb. Kapilewiczowie oraz A. Król ze Stowarzyszenia Literackiego „Jaskółka”), dopełnili swoją premierę specjalnie na tę okazję zrealizowanym filmikem, na którego plan przypadkiem „zabłądziliśmy”. Doceniając tę skądinąd bardzo cenną inicjatywę zastanawiamy się z Pegazem czy nie jest to próba powrotu sympatycznego pana Wojtka na deski prawdziwej sceny, czego mu szczerze życzymy. A skoro się o teatrze zgadało, to w sobotę 23 maja odbył się w klubie „Gwiazda” (wcześniej planowany w Sali Lustrzanej) ciekawie pomyślany panel, podczas którego zastanawiano się czy „Tarnowski Teatr – kulą u nogi, czy skrzydłami dla miasta”, zorganizowany przez znaną trójkę aktorskich „Rokoszan” – Roberta  Zurka i Przemysława Semickiego z Anną Lenczewska w tle. Nieco wcześniej do Tarnowskiego Teatru trafił  komplet dokumentów sądowych dotyczących wspomnianych wyżej aktorów: Przystali oni na zaproponowaną przez dyrekcję Solskiego ugodę i zaakceptowali rozwiązanie stosunków pracy z nimi - z końcem sezonu odchodzą na zasadzie porozumienia stron. W ten sposób zdaje się definitywnie kończyć wygenerowany kilka miesięcy temu konflikt pomiędzy aktorami a dyrekcją teatru. Na koniec z nieukrywaną satysfakcją odnotujmy autentyczny, kolejny międzynarodowy sukces naszego renomowanego Chłopięcego Chóru Katedralnego „Pueri Cantores Tarnovienses” oraz kolejna (po trzykroć odkładaną), 2 edycję cenionego cyklu „Alfabet polski” z udziałem Anny Molskiej, który doszedł do skutku we wtorek 25 maja w Galerii Miejskiej BWA. Również przesunięty falami powodzi Finisaż Komiksu udało się doprowadzić do szczęśliwego końca we czwartek 27 maja ale o tym piszemy oddzielnie.


Jako się rzekło wyżej, na scenie popularnego tarnowskiego plastyka we czwartek miała miejsce premiera „Zaczarowanej dorożki” Ildefonsa Gałczyńskiego. Na scenie pojawiła się cała galeria postaci znanych z wierszy poety. I tak marynarza Sztoka osobiście zagrał reżyser spektaklu Wojciech Markiewicz, występując w…klapkach i zębach wampira. Z kolei w postać dyrygenta chóru „Cześć pieśni” wcieliła się Barbara Stanczykiewicz. W spektaklu wystąpił też gościnnie popularny tarnowski aktor Mariusz Szafarz, kreując rolę Mistrza Onoszko. Swojego głosu użyczył także sam Krzysztof Globisz, znany krakowski aktor i pedagog. Gwoli dziennikarskiej rzetelności wymieńmy pozostałych, poza już wymienionymi wyżej, pasażerów tej aktorskiej dorożki: Barbara Sadowska, Anna Waleszczyńska, Jan Marzec, Wanda Starostka, Aldona Ganc, Małgorzata Dąbek i Urszula Goleniowska. O sukcesie tego trwającego ponad dwie godziny przedstawienia najlepiej świadczyła wypełniona po brzegi sala plastyka oraz owacyjne brawa na zakończenie. Dla tych, którzy nie mieli okazji podróżowania „Zaczarowaną dorożką” w wykonaniu tarnowskich seniorów, mamy dobrą wiadomość. Otóż, spektakl Markiewicza obejrzeć można będzie podczas zbliżających się Dni Tarnowa czyli Zderzeń 2010. Już w sobotę 5 czerwca „Zaczarowana dorożka” wystawiona zostanie w Pałacu Młodzieży podczas specjalnego wieczoru rozpoczynającego się o godz. 17, który wypełni najpierw zawodowy spektakl „Ildefonsjada”, a po niej wjedzie „Zaczarowana Dorożka Trzeciego Wieku”.

Kierownictwo Solskiego poinformowało ostatnio także o zmianie kształtu tegorocznego festiwalu komedii „Talia”. Zostanie on najprawdopodobniej poszerzony m.in. o ukraiński aspekt międzynarodowy. Ponadto, oprócz obecnych dotychczas modułów festiwalu - Ogólnopolskiego Festiwalu Komedii Talia oraz Talii Młodych, pojawią się nowe. Będą to: „Talia Korzenie” – organizowany wraz z nowosądeckim „Sokołem” przegląd tradycyjnych grup kolędniczych oraz „Talia Bez Barier” – w tym akcie festiwalu, wezmą udział artyści niepełnosprawni. Po raz pierwszy finał głównego modułu „Talii” będzie w tym roku na żywo transmitowany do sześciu kin cyfrowych w Małopolsce. Do zespołu aktorskiego zaangażowani zostali natomiast: Paweł Chudziak oraz Monika Kufel , których będzie można zobaczyć w najbliższych premierach: „Niezwykłym Domu Pana A.” (premiera 12 czerwca w ramach Małej Talii) oraz „Szycu” Hannoha Lewina (krakowska premiera 18 czerwca - powstaje we współprodukcji z Teatrem Barakah). Kończąc ten wyjątkowo obszerny teatralny wtręt, przytaczamy fragmenty relacji z przywołanego wyżej panelu, pióra redaktora Jerzego Reutera z Gazety Krakowskiej.


Tarnowski Teatr – kula u nogi, czy skrzydła dla miasta

„Pragnę podziękować za Państwa zaangażowanie i dobór tej, jakże ważnej dla miasta tematyki. Dziękuję także za wybór Tarnowa jako miejsca dyskusji. Jestem przekonany, że debata w tak doborowym gronie doprowadzi Państwa do odważnych, ale zarazem odpowiedzialnych konkluzji na temat funkcjonowania i przyszłości Tarnowskiego Teatru. (…) Jednocześnie kończąc, chciałbym z całą stanowczością podkreślić, że w mojej opinii Teatr nie jest dla miasta przysłowiową kulą u nogi, a wręcz przeciwnie i zdecydowanie – „przyprawia mu skrzydeł”. – przekazał, między innymi, w liście do organizatorów i uczestników panelu „Tarnowski Teatr – kula u nogi, czy skrzydła dla miasta” Prezydent Tarnowa Ryszard Ścigała. Spotkanie panelowe odbyło się w sobotę 23 maja w Sali teatralnej klubu „Gwiazda”. Organizatorzy – Robert Żurek i Przemysław Sejmicki - zaprosili do dyskusji nad stanem kondycji Tarnowskiego Teatru przedstawicieli środowisk twórczych z całej Polski, między innymi: Andrzej Sadowski reżyser i aktor, Wiesław Hołdys – dyrektor teatru, Piotr Zawadzki – wice prezes ZASP, Ewa Marcinkówna – reżyser, Świętosław Karwat – ZPAP w Tarnowie. Niejasne przeczucie podpowiada mi, że prawdopodobnie my – jako społeczność Tarnowa – nie bardzo wiemy, jaki ma być nasz wymarzony teatr – powiedział w swoim wystąpieniu Robert Żurek. – Że jednostki, które w tym mieście się nad tym zastanawiają i mają konkretne przemyślenia, zbyt rzadko dochodzą do głosu. Reprezentujący ZASP, Piotr Zawadzki, wiceprezes największej organizacji reprezentującej artystów teatralnych przekazał uczestnikom panelu Apel Zarządu Stowarzyszenia ZASP do Premiera RP o wstrzymanie prac nad nowelizacją ustawy o organizowaniu i prowadzeniu działalności kulturalnej. Dyrektor Wydziału Kultury UMT Marcin Sobczyk odniósł się do proponowanego przez środowiska artystyczne Tarnowa stworzenia w Teatrze „Tygla kultury”, stwierdzając bezzasadność tej inicjatywy, ale jednocześnie zaprosił wszystkich twórców do szerokiej współpracy przy tworzeniu artystycznego wizerunku Tarnowskiego Teatru. Nasz teatr nie jest kulą u nogi miasta, a wręcz przeciwnie, był jest i będzie wizytówką kulturalnego Tarnowa – podsumował swoje wystąpienie M. Sobczyk. Na odczyt Wiesława Hołdysa (były dyrektor Tarnowskiego Teatru) o sposobach nowoczesnego zarządzania kulturą żywo zareagowała tarnowska radna Anna Czech. Logika nakazuje, by rozłączyć zarządzanie teatrem, instytucji gospodarczej i artystycznej. Oszczędności w tym zakresie - łączenie stanowisk dyrektora i kierownika artystycznego - są pozorne i szkodliwe – stwierdziła A. Czech. - Czy jako dyrektor szpitala, powinnam zamiast lekarza decydować o wyborze najlepszej terapii? – zapytała. W luźnej dyskusji uczestnicy powracali do głośnego i zakończonego ugodą sądową sporu dyrektora Edwarda Żentary z trójką tarnowskich aktorów. Ewa Marcinkówna – reżyser - nazwała tamtą sytuację skandalem ogólnopolskim, a plany artystyczne dyrekcji teatru określiła jako niepoważne. Po odpowiedzi wice dyrektora tarnowskiej sceny Rafała Balawejdera doszło do ostrych przepychanek słownym z Ewą Marcinkówną, skutecznie zażegnanych przez prowadzącego panel Roberta Żurka. Po burzliwej, ale merytorycznej dyskusji, głos zabrała Barbara Brożek - Czekańska, przewodnicząca Komisji Kultury i Ochrony Zabytków w Radzie Miasta Tarnowa. oświadczając, że nie wypowie się na temat samego teatru, ale stwierdza, iż cała dzisiejsza dyskusja jest jałowa i nikomu niepotrzebna.”

Za to jak najbardziej potrzebna jest akcja edukacyjna Galerii Miejskiej „Alfabet polski” inspirowana – jak piszą jej organizatorzy -  dotkliwym brakiem edukacji w zakresie sztuki współczesnej, chęcią przekazywania inspiracji, rozpracowywania pozycji prowincji wobec zagadnień sztuki współczesnej, jest w zamyśle zbiorem, rodzajem archiwum tego co ważne w danym czasie i miejscu. Właśnie trwa druga odsłona tego cenionego w kraju cyklu, prezentującego najciekawsze zjawiska sztuki polskiej ostatnich lat. Wypełniają je spotkania z artystami i otwarcie wystaw indywidualnych od marca do czerwca, po wakacjach wystawa zbiorowa i wydanie publikacji. W ramach eksperymentalnego pierwszego Alfabetu do Tarnowa przyjechali: Basia Bańda, Pola Dwurnik, Mikołaj Grospierre, Łukasz Jastrubczak, Szymon Kobylarz / OŚMIORNICA, Tomasz Kowalski, Małgorzata Markiewicz, Bartosz Mucha, Agnieszka Polska, Joanna Rajkowska, Magdalena Starska, Truth, Zorka Wollny, Julita Wójcik, Erwina Ziomkowska. Obecnie gościem „Alfabetu” była Anna Molska.

Artystka urodziła się w 1983 roku w Prudniku -  tworzy filmy wideo. Studiowała na Wydziale Rzeźby ASP w Warszawie w Pracowni prof. Grzegorza Kowalskiego, słynnej „Kowalni”, którą wcześniej ukończyli m.in. Paweł Althamer, Katarzyna Kozyra i Artur Żmijewski. W swoich pracach korzysta z doświadczeń badawczo-wspólnotowych metod „Kowalni”, często odnosi się do dorobku awangardy, łącząc echa Bauhausu czy konstruktywizmu z współczesną sytuacją społeczną. Nominowana do nagrody Deutsche Banku „Spojrzenia”, laureatka 4. edycji konkursu „Samsung Art Master” za pracę Tanagram. Stypendystka programu Art in General w Nowym Jorku. Prezentowała swoje prace m.in. w Tate Modern w Londynie. Aktualnie trwa indywidualna wystawa artystki w Malmö Konsthall w Sztokholmie. Współpracuje z Fundacją Galerii Foksal. Mieszka i pracuje w Warszawie.

Na koniec – uwaga sukces! Chłopięcy Chór Katedralny Pueri Cantores Tarnovienses pod kierunkiem księdza Grzegorza Piekarza zdobył pierwsze miejsce na Międzynarodowym Festiwalu Pieśni Religijnej „Cantate Deo”, który odbywał się w Rzeszowie 21 i 22 maja. Chłopcy z Tarnowa otrzymali także nagrodę specjalną za najlepsze wykonanie utworu obowiązkowego, którym było w tym roku „Agnus Dei” z dowolnie wybranej mszy. Chórzyści z Tarnowa wybrali jako utwór obowiązkowy „Agnus Dei” z „Missa Paschalis” Grzegorza Gerwazego Gorczyckiego (XVIII w.).
W konkursie uczestniczyło 31 jeden chórów z całej Polski i z zagranicy. Podczas wręczenia nagród chór odebrał gratulacje m.in. od Ordynariusza Diecezji Rzeszowskiej biskupa Kazimierza Górnego. Gratulujemy i życzymy kolejnych sukcesów.




Ryszard Zaprzałka


By powrócić na stronę główną kuriera kliknij powrót.



niedziela, 30 maja 2010, tarnowski_kurier_kulturalny

Polecane wpisy

  • - > Pegazem po Tarnowie 512

    Tarnowski Teatr kończy sezon bez personalnych rewolucji. W nowy wejdzie z odrobinę mniejszym zespołem - aktorzy Jolanta Januszówna i Jerzy Ogrodnicki przechodzą

  • -> Pegazem po Tarnowie 249/250

    To będzie absolutnie wyjątkowy - dubeltowy felieton. I to nie koniecznie z powodu oczywistych świątecznych wigilijno – noworocznych przesileń. Powodem jeg

  • -> Pegazem po Tarnowie 248

    A już się zanosiło na to, że schyłek mijającego roku nie będzie taki, jak zawsze świąteczno – noworoczny, tylko urwie się na dacie 21 grudnia czyli zapowi









NOWA ODSŁONA!






tarnowski kurier kulturalny: