Blog > Komentarze do wpisu

Pegazem po Tarnowie 240+111


Tradycyjnie już początek maja to Tarnowska Nagroda Filmowa (o czym sprawozdajemy obszernie na bieżąco) i Juvenalia, które w założeniu powinny być świętem młodego Tarnowa, a od lat nie są. W tym roku odbywały się w dniach od czwartku 6 maja do niedzieli 10 maja, o czym głośno było tylko na tarnowskim rynku. Kuriozum całej sprawy polega na tym, iż pomimo ponad 10. tysięcznej rzeszy młodzieży studiującej w naszym galicyjskim miasteczku ich naznaczone wielowiekową tradycją święto organizują im… byli absolwenci, zrzeszeni w specjalnie w tym celu powołanym Stowarzyszenie Studentów i Absolwentów Miasta Tarnowa “Leliwa”. Niegdyś było to święto całego miasta, takie przynajmniej były założenia jego organizatorów i oczekiwania Tarnowian. Obecnie ogranicza się ono jeno do imprez stricte środowiskowych, zamkniętych w uczelnianych campusach lub klubach. Podstawową przyczyną nieobecności środowiska studenckiego w życiu kulturalnym miasta jest absolutna, pogłębiająca się z roku na rok ignorancja i indolencja organizacyjna żakowskiej braci. Pomimo kilkunastu wyższych, przynajmniej z nazwy, uczelni działających w Tarnowie, a wśród nich takich potęg jak Państwowa Wyższa Szkoła Zawodowa, Małopolska Wyższa Szkoła Ekonomiczna czy Wyższa Szkoła Biznesu od lat nie udaje się u nas zorganizować z prawdziwego zdarzenia Juvenaliów. Partykularne interesy poszczególnych uczelni, w tym ich studenckich samorządów, organizacji i klubów, które zamiast współpracować i promować się na zewnątrz, ostro ze sobą rywalizują o studencki „rząd dusz”, poddają organizacyjnej eutanazji wielowiekową tradycję swojego sztandarowego święta. Tym, którzy w ferworze walki już zapomnieli skąd się wzięły Juwenalia były bean i student, czyli Pegaz przypomina, iż zawdzięczamy je kaprysowi rzymskiego cesarza Nerona. Zaś sama ich nazwa pochodzi z łacińskiego słowa „iuvenalis” czyli „młodzieńczy”. A co do kaprysu, to któregoś dnia cieszący się złą sławą cesarz zgolił swoja bródkę i żeby uczcić to „wydarzenie” urządził igrzyska… . Może gdyby wrócić do tej zapomnianej tradycji i obciąć w grodzie Leliwitów, co trzeba i komu trzeba, to wtedy idea prawdziwych studenckich igrzysk by odżyła. Na szczęście nie wszyscy animatorzy życia kulturalnego zasypali przysłowiowe gruszki w popiele. Oto wraz z rozpoczęciem Juvenaliów, w piątek 7 maja otwarło swoje podwoje w połowie już odremontowane Mościckie Centrum Kultury, które prezentuje się bardzo efektownie imponując rozmachem przeprowadzonych prac i ich niezwyczajną jakością. Pegaz wie co mówi, bowiem był zaproszony na specjalny dziennikarski bryfing zorganizowany tego dnia o godzinie 13, którego częścią była interesująca wycieczka poprowadzona po nowym obiekcie przez dyrektor Agnieszkę Kawę, przed którą z szacunkiem chylimy głowę za jej dokonania. Zaś wieczorem o godzinie 19.00. odbyła się uroczysta gala otwarcia, na której program złożyły się: wystawa malarstwa Joanny Srebro, projekcja filmu dokumentalnego Bogusława Hynka „Joanna” oraz koncert zespołu The Beatles Revival, o czym piszemy oddzielnie obok. Aby pozostać w tym artystycznym klimacie Pegaz zaprasza na dwie ciekawe wystawy, jakie aktualnie można oglądać na tarnowskiej starówce. I tak w piwnicznej galerii Muzeum Okręgowym na Rynku swoje prace prezentuje Wojciech Ruszel, a w Kawiarni „Alchemik” oglądać można rysunki Martyny Zgłobisz. Domknijmy ten tydzień niecodziennym protestem, jaki ogłosił na swoich stronach portal inTARnet.pl kontestując swoją nieobecność na ogłoszonej przez Diecezję Tarnowską liście zakazanych stron internetowych, których reklamowanie i w jakiejkolwiek formie promowanie jest niedopuszczalne na diecezjalnym forum. Pegaz tyleż zbulwersowany, co i zniesmaczony ustalił, że na tej liście wyklętych znalazły się m.in. strony poświęcone Mszy Wszechczasów czy Bractwu Św. Piusa X, o których regularnie pisują nasi portalowi pobratymcy. Ciekawe czy w sankcjach dla niesubordynowanych znalazła się kościelna klątwa anatemy.


Absolutnie nie będziemy oryginalni stwierdzając, a raczej potwierdzając powszechnie dostrzegany fakt znaczącej nieobecności życia i twórczości studenckiej braci w naszym galicyjskim miasteczku, szczególnie podczas majowych Juwenaliów. Bo jak na razie to ta 4 dniowa impreza ma u nas prawie wyłącznie charakter klubowy i plenerowo - piwny, jest nieobecna w mieście i ma fatalny PR. Może przysłowiowy piej pogrzebany jest w formule organizacyjnej tarnowskich Juvenaliów, za które przypomnijmy odpowiedzialne jest Stowarzyszenie Studentów i Absolwentów Miasta Tarnowa “Leliwa” powstałe we wrześniu 2005 r. z inicjatywy niewielkiej grupy studentów z Państwowej Wyższej Szkoły Zawodowej w Tarnowie i Małopolskiej Wyższej Szkoły Ekonomicznej w Tarnowie. Oficjalnie zostało zarejestrowane w grudniu w 2005 r. Nazwa “Leliwa” jest nawiązaniem do historii Tarnowa. W 1330 r. właścicielem miasta był Spycimir Leliwita. Dlatego herbem Tarnowa stała się Leliwa, noszona przez Spycimira. I tak pozostało do czasów dzisiejszych. Obecnie w Stowarzyszeniu działa 37 osób i z każdym dniem przybywa członków. Jest to grupa osób pełnych energii, pomysłów i chęci na zrobienie “czegoś” pożytecznego dla rozwijania życia studenckiego. Celem założycieli jest stworzenie organizacji działającej ponad uczelnianymi władzami, a także chęć zjednoczenia środowiska studenckiego. Poszczególne cele chce realizować poprzez propagowanie Miasta Tarnowa jako nowego ośrodka akademickiego, wydawanie gazety studenckiej, a także podejmowanie działań wspierających organizowanie imprez kulturalno – sportowych oraz tarnowskich Juwenaliów. Jak podkreślają jego członkowie, Stowarzyszenie daje szansę samorealizacji każdemu, kto chce poświęcić swój czas na prace w organizacji. Członkowie Stowarzyszenia swoją postawą chcą udowodnić wielu studentom, że jeśli się tylko chce to można wiele zdziałać, a nie tylko narzekać. Tyle, że tak, jak i w poprzednich latach nie widać znaczących zmian na lepsze. Z kronikarskiej powinności odnotujmy więc, co znalazło się na afiszu tegorocznych studenckich igrców. We czwartek 5 maja zaplanowano dwa turnieje: Paintballa w ośrodku Ligi Obrony Kraju przy ul. Krzyskiej i bilardowy w klubie „Bila” przy ul. Gumniskiej oraz imprezy klubowe - RedAlert @ Alfa Club i Pretekst przy Rynku, a także w Indigo maraton karaoke. W piątkek miano w południe rozegrać Grę Terenową na dziedzińcu PWSZ przy ul. Mickiewicza, a o 16 na tarnowskim Rynku oficjalnie rozpocząć Juvenalia, którą to uroczystość miały uświetnić znane tarnowskie formacje:. Mindfield, Przystanek Mrówkowiec i Totentanz, po czym zaplanowano zajęcia towarzyskie w  około rynkowych pubach i klubach. Na sobotę zaplanowano siatkówkę plażową na boisku przy WSB i Piknik Studencki na „Błękitnych”, w którego programie zapowiedziano: pokazy walk średniowiecznych, wioskę bębniarską oraz koncerty – WD (Dabljuem), Mango Collectiva, Jama i Coma  oraz After party… . Niedzielny finał to m.in. Przegląd Kabaretów w auli MSWE przy ul. Waryńskiego i Msza św. z Gos.PL  w kościele księży Filipinów. Jak było naprawdę wiedzą ci, którzy byli, a ci których tam zabrakło, też chyba nic nie stracili… .

Sporo za to stracili ci, którzy nie pojawili się w poniedziałek 4 maja w Kawiarnii „Alchemik”, gdzie wieczorem odbył się wernisaż wystawy Martyny Zgłobisz o mocno tajemniczym tytule „boiz and their toyz”. Martyna Zgłobisz jest studentką trzeciego roku anglistyki. Uwielbia zabawę sztuką w różnej postaci. W swoich twórczych poszukiwaniach często podejmuje temat ludzkich pasji. Pomysł cyklu rysunków, które składają się na wystawę "boiz and their toyz" jest związany z odwieczna fascynacją pasją eksplodującą z nie takich znowu zwykłych chłopców. Próbą jej uchwycenia i przetłumaczenia na swój własny, obrazkowy język.
"Boiz and their toiz" – tytuł wystawy jest przewrotny, mówi o zabawkach, trąci małym chłopcem, a opisuje historie męskich pasji. Zapis jest celowo „gramatycznie niepoprawny”- tak jak niepoprawne, czasami niebezpieczne, ale równocześnie obłędnie piękne są wyczyny niektórych mężczyzn-wiecznych dzieci.

Od jakiegoś czasu Muzeum Okręgowe w Tarnowie we współpracy ze Związkiem Artystów Plastyków, oddział w Tarnowie jest organizatorem cyklu wystaw pod wspólnym hasłem: TARNOWSCY ARTYŚCI W GALERII MUZEALNEJ. Celem projektu jest promowanie dorobku tarnowskich artystów plastyków. Kolejna wystawa w tym cyklu, pt: „Wojciech Ruszel - rzeźba i malarstwo”, została otwarta w Muzeum, w Galerii Piwnica 4 maja 2010 roku.
Wojciech Ruszel urodził się w Tarnowie w 1959 roku. Na co dzień zajmuje się rzeźbą i malarstwem oraz renowacją starych mebli, a także stosując tradycyjne metody i środki wykonuje precyzyjne repliki mebli historycznych. Uczestniczył w wielu zdarzeniach plastycznych i kulturalnych na terenie Tarnowa, Nowego Sącza i Warszawy. Wykonał m.in. rzeźbę portretową Z. Strzałkowskiego dla Szkoły Podstawowej w Zawadzie, koło Tarnowa. Brał udział w warsztatach „Tarnowskie Klimaty” w 2005 i 2008 roku. W cyklu Strefa Fantazji Tygla Kultury w kawiarni „Teatralna” w Tarnowie w roku 2007, zorganizował indywidualną wystawę rzeźby i malarstwa. Bierze udział w plenerach krajowych i zagranicznych. Uczestniczy w wielu wystawach zbiorowych. Jego prace znajdują się w kolekcjach prywatnych w kraju i za granicą. Swoje prace przekazuje na akcje charytatywne, na rzecz dzieci. Jest członkiem Związku Polskich Artystów Plastyków, Okręg Krakowski, Oddział w Tarnowie.

O swojej twórczości mówi: „W gonitwie, problemach życia codziennego, rzeźba i malarstwo jest ucieczką w świat magiczny. Jest uspokojeniem mojego burzliwego wnętrza. W trakcie rzeźbienia czuję się jak upojony, są to chwile skradzione z życia codziennego. Twórczość dla mnie jest kroplą drążącą skałę centymetr po centymetrze, gdzie przemienia się w obraz rzeczywisty. Uważam, że w każdym kawałku drewna, we wszystkich bryłach kamienia, zamknięta jest odwiecznie rzeźba. Aby jednak się ujawniła musi zaistnieć ta szczególna i niezmiernie rzadka chwila spotkania konkretnego człowieka z tym a nie innym okruchem świata. Malarstwo jest wejściem w inny świat, świat wyobraźni, świat przetworzony, świat pełen kolorów”.

Jak Polska długa i szeroka, w ostatnich dniach niezależne media obiegła informacja, że na stronie internetowej Diecezji Tarnowskiej pojawiła się lista stron, których reklamowanie niedopuszczalne jest na diecezjalnym forum. Lista jest na razie krótka i dotyczy stron poświęconych Mszy Wszechczasów czy Bractwu Św. Piusa X. Witryny te, jako jedyne wymienione z nazwy, znalazły się między bliżej nie określonymi stronami „pornograficznymi”, „obraźliwymi”, „sprzecznymi z prawem państwowym” oraz „wchodzącymi w konflikt z nauczaniem Kościoła Rzymsko-Katolickiego”.

Pozostaje zagadką – dywaguje na swoim portalu red. Mirosław Poświatowski, czy omp.lublin.pl, msza.net, tradycja.org, tridentina.net i piusx.org.pl, są stronami pornograficznymi, czy może „wchodzącymi w konflikt z nauczaniem Kościoła Rzymsko-Katolickiego”? Nie pierwszy raz bowiem biskup tarnowski Wiktor Skworc sabotuje wolę Ojca Świętego – właśnie w zakresie Mszy Trydenckich i samego Bractwa Św. Piusa X. Wierni mają jeszcze żywo w pamięci listy pasterskie odczytywane w kościołach, w których straszono ekskomuniką tych, którzy „pójdą” na mszę do „Lefebrystów”. Również w zakresie Mszy Wszechczasów, mimo iż jej odprawianie nie wymaga specjalnej zgody biskupa, ten modernistyczny sabotaż jest zauważalny – po wielu miesiącach udało się wiernym doczekać dwóch takich mszy w miesiącu, w jednym tylko kościele w Tarnowie, a zapewne i w całej diecezji. Próżno także szukać „listów pasterskich” czy nawet drobnej informacji na stronach Diecezji Tarnowskiej, komunikującej że taka msza jest odprawiana. W efekcie wydaje się, że więcej wiernych wie o mszach odprawianych przez Bractwo Św. Piusa X w kaplicy w Tuchowie, niż o tej tarnowskiej. Biskupowi tarnowskiemu najwyraźniej bliżej jest do nabożeństw ze Słowem Bożym głoszonym przez Żyda w katolickiej świątyni, jak to obserwowaliśmy podczas „Dni Judaizmu”, niż do mszy odprawianej w rycie towarzyszącym wiernym przez stulecia.

Czy na diecezjalny indeks trafi również nasz portal? W końcu nie raz publikowaliśmy artykuły o Mszy Trydenckiej, Bractwie Św. Piusa X, a nawet reklamowaliśmy odprawiane w starym rycie msze święte. Bardzo prosimy od dopisanie do listy stron zakazanych portalu www.intarnet.pl. Obraża nas fakt pominięcia na tym modernistycznym indeksie stron zakazanych.




Ryszard Zaprzałka


By powrócić na stronę główną kuriera kliknij powrót.



niedziela, 09 maja 2010, tarnowski_kurier_kulturalny

Polecane wpisy

  • - > Pegazem po Tarnowie 512

    Tarnowski Teatr kończy sezon bez personalnych rewolucji. W nowy wejdzie z odrobinę mniejszym zespołem - aktorzy Jolanta Januszówna i Jerzy Ogrodnicki przechodzą

  • -> Pegazem po Tarnowie 249/250

    To będzie absolutnie wyjątkowy - dubeltowy felieton. I to nie koniecznie z powodu oczywistych świątecznych wigilijno – noworocznych przesileń. Powodem jeg

  • -> Pegazem po Tarnowie 248

    A już się zanosiło na to, że schyłek mijającego roku nie będzie taki, jak zawsze świąteczno – noworoczny, tylko urwie się na dacie 21 grudnia czyli zapowi









NOWA ODSŁONA!






tarnowski kurier kulturalny: