Blog > Komentarze do wpisu

Pegazem po Tarnowie 240+106


Wiosna jak wiadomo to pora budzącej się do życia przyrody i rozkwitu innych form życia, w tym także kulturalnego. Aliści nie w naszym galicyjskim miasteczku, gdzie zamiast rzeczonego rozkwitu mamy starczy wręcz uwiąd wszelkich form kultury. Takiego upadku kultury, jaki za obecnego prezydenta ma miejsce, nie było za żadnego z jego poprzedników. Jak można było tak zaplanować ze wszech miar potrzebne i wręcz niezbędne kapitalne remonty i modernizacje równolegle dwóch flagowych obiektów kulturalnych miasta – Mościckiego Centrum Kultury i Tarnowskiego Teatru, pozbawiając się w ten sposób dwóch scen z  zapleczem, a teraz z kolei do remontu ma iść jedyne w mieście Kino „Marzenie”.  Ba, doszło do tego, że mieszkańcy dawnej 100 – tysięcznej stolicy województwa, zaczynają masowo i w sposób zorganizowany jeździć do kina w Dąbrowie Tarnowskiej, 11 – tysięcznego miasteczka gminno – powiatowego. A to dlatego, że otwarto tam ostatnio za unijne srebrniki trójwymiarowe kino cyfrowe 3D (!). Zaś nasz poczciwy Tarnów na tę rewolucję technologiczną dopiero czeka, niczym przysłowiowy tatko latka. A czy się doczeka nie wie pewnie nawet minister Grad, który ma ważniejsze sprawy na głowie, żyjąc jak w kinie na co dzień. Zaś pan prezydent pomimo całej serii obciążających jego rządy afer i skandali, jak chociażby tych związanych z wydaniem Encyklopedii Tarnowa czy konfliktem pomiędzy aktorami a dyrektorem teatru (to dodatkowy smaczek tegorocznego Dnia Teatru, o którym piszemy oddzielnie), ma się całkiem dobrze. I to pomimo, że wybory tuż, tuż, ale cóż skoro konstruktywnej opozycji brak, więc hulaj dusza piekła nie ma… Na szczęście działa jeszcze Tarnowskie Centrum Kultury, gdzie impreza goni imprezę. I tak we czwartek 25 marca swoje najnowsze kompozycje zagrał tam zespół OCEAN, promujący swój najnowszy album „Cztery". Warte podkreślenia jest to, że w składzie Oceanu występuje tarnowianin – Piotr „Quentin” Wojtanowski. Zaś dzień później w piątek odbył się w tamtejszych piwnicach klimatyczny koncert z popularnego cyklu „Młody Jazz”, który wypełnił jeden z nielicznych polskich zespołów jazz-fusion, w którego skład wchodzą wyłącznie kobiety – Nail Quartet. Natomiast dzień wcześniej w auli Wyższego Seminarium Duchownego w Tarnowie odbyło się kolejne otwarte spotkanie Tarnowskiego Towarzystwa Naukowego, w trakcie którego dr Małgorzata Janicka-Słysz wygłosiła wykład zatytułowany: „Chopin na nowo odkrywany”, wpisując w ten sposób nasze miasto w obchodzony właśnie Rok Chopinowski. Również w tym roku mija 150. rocznica urodzin innego z naszych wielkich muzyków Ignacego Jana Paderewskiego, szczególnie związanego z Tarnowem poprzez dworek w Kąśnej Dolnej, a który to jubileusz uczczony zostanie pamiątkową tablicą w miejscu urodzenia mistrza w Kuryłówce na Ukrainie (województwo Winnickie). Ufunduje ją powiat tarnowski wspólnie z samorządem województwa Małopolskiego, co właśnie załatwił bawiący w tamtych stronach wicestarosta tarnowski Mirosław Banach. Szkoda, że równie skutecznie Starostwo nie zabiega o przyzwoity budżet Centrum Paderewskiego Tarnów – Kąśna Dolna, które z powodu mizerii finansowej ledwie zipie. Ale nie to bulwersuje w ostatnich dniach tarnowian. Otóż zadziwiające rzeczy dzieją się ze sławną już w całej Polsce objazdową plenerową, anty aborcyjną wystawą pt „Wybierz życie”. Zestawiono na niej m.in. ofiary „czystek etnicznych” z obrazami niewyobrażalnego ludobójstwa, jakie na masową skalę uprawia się wobec nienarodzonych dzieci, a nazywanego „planowaniem rodziny”. Bodaj najbardziej wstrząsające zdjęcia przedstawiają wcześniaka i „abortowany płód” w tym samym wieku. Otóż, najpierw miała być zlokalizowana obok kościoła  Księży Misjonarzy, a po protestach tamtejszego proboszcza (!), przeniesiono ją pod Katedrę, i ustawiono dosłownie za plecami i obok pomnika Jana Pawła II, a skąd po dwóch dniach istnienia zdematerializowała się…. Ponoć, jak się okazało tym razem to zbyt silny wiatr wymusił demontaż wystawy i już w sobotę  27 marca została ona rozłożona ponownie. Pytanie, na jak długo tym razem? Wystawa od początku ma tyluż zwolenników co i przeciwników, była też wielokrotnie niszczona przez tzw. „nieznanych sprawców”, a za kilka dni prima a aprilis….

Na szczęście sprawcy ostatnich wydarzeń muzycznych w TCK są jak najbardziej znani. „Ocean” to polski zespół rockowy, który powstał w 2001 roku we Wrocławiu. Muzyka zespołu jest bardzo eklektyczna, pełna kontrastujących ze sobą klimatów muzycznych od prostych rockowych riffów, przez quasi-jazzowe tematy gitarowe aż po ścianę gitarowego zgiełku, jednak zawsze bardzo rokendrolowa, "kopiąca" i przesiąknięta koncertowym drive'm. Zespół ma na koncie 3 doskonale przyjęte płyty i setki koncertów w całej Polsce.
W październiku 2009 zespół wydał czwartą płytę pt "Cztery", która została nagrana w studio S4 Polskiego Radia. Przy nagraniu tego albumu zespół wspomagał jeden z najlepszych realizatorów w Polsce Leszek Kamiński. Pierwszy singiel "Czas by krzyczeć", stał się jednym z największych rockowych hitów minionego roku, a co za tym idzie na kilka miesięcy zagościł na playlistach rodzimych rozgłośni radiowych oraz dotarł na sam szczyt list przebojów zarówno rockowych stacji, takich jak lista NRD Eski Rock, jak również rozgłośni zdecydowanie bardziej mainstreamowych, jak na przykład lista hitów Radia WaWa. Płyta "Cztery" została świetnie odebrana zarówno przez fanów, jak i branżę muzyczną oraz otrzymała nominację do nagrody Fryderyka w jednej z najbardziej prestiżowych kategorii - "Płyta Roku Rock". Skład zespołu: Maciej Wasio – wokal, Michał Grymuza – gitara, Piotr "Quentin" Wojtanowski - gitara basowa i Bolek Wilczek – perkusja.

Bardzo sympatyczną niespodzianką był także klimatyczny koncert Nail Quartet, jaki odbył się w ostatni piątek marca w piwnicach TCK. Nie darmo wszystkie instrumentalistki tej babskiej  formacji mają niemały, jak na swój wiek dorobek artystyczny. Do najświeższych zdobyczy należy indywidualny sukces dwudziestoletniej Leny Romul (sax), która wraz ze swoim kwintetem zajęła pierwszą lokatę na Jazz Juniors 2009. Od początku powstania grupa budzi żywe zainteresowanie publiczności i mediów. Młode, pełne wdzięku, a zarazem bardzo zdolne instrumentalistki dostrzegło również środowisko jazzowe zapraszając Nail Quartet do współpracy przy ciekawych projektach. Muzyka NQ powstawała pod wpływem takich formacji, jak m.in.: Steps Ahead, Yellowjackets, Dave Weckl Band, Spyro Gyra, Alain Caron, Uzeb, Toto, Dennis Chambers, i wielu, wielu innych fantastycznych grających kobiet.
Nail Quartet wystąpił w składzie: Natalia Brzozowska – gitara basowa, Agnieszka Matuszczak – perkusja, Iza Effenberg – wibrafon, Lena Romul – saksofon.

Jako się wyżej rzekło, 25 marca o godzinie 16.00 w auli Wyższego Seminarium Duchownego w Tarnowie odbyło się kolejne otwarte spotkanie Tarnowskiego Towarzystwa Naukowego. W trakcie spotkania dr Małgorzata Janicka-Słysz wygłosiła wykład zatytułowany: „Chopin na nowo odkrywany”. – Kolejne, siódme już spotkanie jest jedną z form działalności TTN, którego głównym celem jest promocja społeczeństwa wiedzy na Ziemi Tarnowskiej oraz współtworzenie środowiska akademickiego i wspieranie powstania Akademii Tarnowskiej – mówi profesor Kazimierz Wiatr, prezes Tarnowskiego Towarzystwa Naukowego. - Jak można zaobserwować zapraszamy do Tarnowa osoby wyjątkowe i wybitne, których życiorysy i dorobek są imponujące. Chcemy naszym gościom pokazać to miasto i środowisko akademickie oraz zaprosić do współpracy. 
Małgorzata Janicka-Słysz ukończyła z wyróżnieniem teorię muzyki w Akademii Muzycznej w Krakowie. W pracy naukowej koncentruje się na na twórczości Vytautasa Bacevičiusa, współczesnej muzyce polskiej i litewskiej oraz muzyce Karola Szymanowskiego. Uczestniczyła w międzynarodowych sesjach naukowych m.in. w Wilnie, Aarhus, Londynie, Leuven, Lipsku Paryżu, Wilnie i Canterbury, a także w polskich konferencjach muzykologicznych.
A Pegaz przypomina, że dotychczas w ramach otwartych spotkań TTK wykłady wygłosili: prof. Franciszek Ziejka, ks. prof. Remigiusz Sobański, kardynał Zenon Grocholewski, prof. Jerzy Wiktor Niewodniczański, dr Bartosz Soliński oraz prof. Jacek Kijeński.

Jak się z Pegazem dowiadujemy, nasz sławny maestro Ignacy Jan Paderewski będzie miał pamiątkową tablicę w miejscu swojego urodzenia Kuryłówce na Ukrainie (województwo Winnickie). Ufunduje ją powiat tarnowski wspólnie z samorządem województwa Małopolskiego. Będzie to jeden z akcentów obchodów 150-rocznicy urodzin tego znanego polityka i muzyka. Rozmowy w tej sprawie prowadził na Ukrainie wicestarosta tarnowski Mirosław Banach. - Jest wielka przychylność do tego przedsięwzięcia. Władze miasta Chmielnik są bardzo pozytywnie nastawione i w maju dokonamy uroczystego wmurowania tablicy poświęconej Paderewskiemu - zapowiada wicestarosta tarnowski. Tablica ma zostać umieszczona na szkole w Kuryłówce na Podolu, gdzie w listopadzie 1860 roku przyszedł na świat Ignacy Jan Paderewski. Przed miejscową szkołą znajduje się już pomnik poświęcony jego osobie, postawiony w 135. rocznicę urodzin. Wewnątrz jest izba pamięci, którą opiekują się uczniowie. Ciekawostką jest fakt, że w kościele w Chmielniku, oddalonym kilka kilometrów od Kuryłówki, znalazły się dokumenty potwierdzające chrzest Paderewskiego. - Myślimy nad tym, aby również w świątyni umieścić pamiątkową tablicę. Miejscowy proboszcz bardzo zapalił się do tego pomysłu - dodaje Mirosław Banach. Wicestarosta podkreśla również bardzo przychylną postawę konsula generalnego RP w Winnicy Krzysztofa Świderka, który zobowiązał się do pomocy przy całym przedsięwzięciu uczczenia Paderewskiego w miejscu jego urodzenia na Ukrainie.

Jak wszędzie dotychczas wystawa „Wybierz życie” wzrusza i wywołuje kontrowersje. Do piątku i ponownie od soboty można ją oglądać obok tarnowskiej katedry, gdzie na kilkunastu kolorowych planszach „zderzono” zdjęcia ciał dzieci po aborcji ze zdjęciami m.in. ofiar wojny. Zestawiono na niej ofiary „czystek etnicznych” z obrazami niewyobrażalnego ludobójstwa, jakie na masową skalę uprawia się wobec nienarodzonych dzieci, a nazywanego „planowaniem rodziny”. Ludobójstwo to określa się dziś również mianem „prawa wyboru”; w USA dopiero co przyjęto, iż aborcja finansowana będzie z pieniędzy podatników. Bodaj najbardziej wstrząsające zdjęcia przedstawiają wcześniaka i „abortowany płód” w tym samym wieku. Gdzie zatem zaczyna się życie? Ekspozycja powstała, aby wzbogacić publiczna debatę dotyczącą zabijania dzieci przed narodzeniem. Także termin jej pokazania w Tarnowie nie był przypadkowy. 25 marca obchodzony jest Dzień Świętości Życia, i w kościołach wierni składali z tej okazji przyrzeczenia Duchowej Adopcji Dziecka Poczętego.
Początkowo wystawa znaleźć się miała w zupełnie innym miejscu. Pierwotna koncepcja zakładała jej lokalizację obok kościoła Księży Misjonarzy przy ulicy Krakowskiej, na terenie będącym w gestii Urzędu Miasta, jednakże nie przystał na to prezydent Ryszard Ścigała, który zgodził się z argumentacją tamtejszego proboszcza Zdzisława Góry, mającego wątpliwości czy w związku z nadchodzącymi świętami należy w bezpośrednim sąsiedztwie kościoła prezentować tak drastyczne obrazy. Po tym kontrowersyjnym cofnięciu wcześniejszej zgody udało się nam – mówi organizator wystawy Stanisław Klimek, prezes Stowarzyszenia Rodzin Katolickich Diecezji  Tarnowskiej, dojść do porozumienia z proboszczem Bazyliki Katedralnej ks. Stanisławem Salaterskim, który zgodził się na jej ustawienie tuż przy wejściu do Katedry, w bezpośrednim sąsiedztwie pomnika Jana Pawła II…. Ta nieco szokująca lokalizacja podyktowana została ponoć tym, że to nie kto inny, a nasz Ojciec Święty był największym obrońcą życia poczętego i w ten sposób rzecz cała nabrała dodatkowego symbolicznego znaczenia. I wszystko było cacy do piątku, kiedy to idąc rano do pracy wystawy już  tam nie zastałem. Zdumiony i zszokowany byłem nie tylko ja i mój parzysto kopytny przyjaciel ale wielu i to w różnym wieku tarnowian. I pomimo, iż rzecz cała szybko się wyjaśniła (ponoć to wiatr ?), ciekawe, ki diabeł zamieszał tym razem w tym aborcyjnym kociołku… 
PS. Jak się dowiedzieliśmy, wystawę ponownie ustawioną przed Katedrą można oglądać jeszcze do 31 marca. Dzień później przeniesiona zostanie do Parafii pw. Krzyża Świętego i Matki Bożej Nieustającej Pomocy. W drugim tygodniu kwietnia wystawa rozpocznie swoją wędrówkę po regionie tarnowskim.



Ryszard Zaprzałka


By powrócić na stronę główną kuriera kliknij powrót.



poniedziałek, 29 marca 2010, tarnowski_kurier_kulturalny

Polecane wpisy

  • - > Pegazem po Tarnowie 512

    Tarnowski Teatr kończy sezon bez personalnych rewolucji. W nowy wejdzie z odrobinę mniejszym zespołem - aktorzy Jolanta Januszówna i Jerzy Ogrodnicki przechodzą

  • -> Pegazem po Tarnowie 249/250

    To będzie absolutnie wyjątkowy - dubeltowy felieton. I to nie koniecznie z powodu oczywistych świątecznych wigilijno – noworocznych przesileń. Powodem jeg

  • -> Pegazem po Tarnowie 248

    A już się zanosiło na to, że schyłek mijającego roku nie będzie taki, jak zawsze świąteczno – noworoczny, tylko urwie się na dacie 21 grudnia czyli zapowi









NOWA ODSŁONA!






tarnowski kurier kulturalny: