Blog > Komentarze do wpisu

Pegazem po Tarnowie 240+101


To już siedem lat bez Niej. Jakoś w tym roku wszyscy zapomnieli o kolejnej rocznicy odejścia Ani Knapik, wieloletniej dyrektor Centrum Paderewskiego i twórczyni muzycznej potęgi Kąśnej Dolnej. Jej charyzmatem była dobroć i miłość, ta ewangeliczna, cierpliwa i wyrozumiała, nie pamiętająca złego i nie szukająca poklasku – prawdziwa rzadkość na targowisku współczesnej kultury. W medialny szum i informacyjny zamęt, który coraz bardziej uzależnia nas od siebie, wprowadziła czyste tony muzycznych sonat i symfonii, nokturnów i preludiów – rozbrzmiewających na wyspie szczęśliwej, którą sobie wymarzyła /podobnie jak Gałczyński/, i którą stworzyła w pięknym, starym dworku mistrza Paderewskiego w Kąśnej Dolnej. Długo można by wymieniać Jej osiągnięcia i sukcesy, porażki a nawet klęski – wszak była tylko człowiekiem, ale z gatunku tych „co nad poziomy wzlata”. Nie było dla Niej rzeczy niemożliwych, spraw nie do załatwienia. Porywała i zarażała swoim optymizmem i entuzjazmem wszystkich, nawet największych malkontentów i sceptyków. Była perfekcjonistką, w życiu i w marzeniach. Jej ostatnią idee fixe, ów „szklany dom” z powieści Żeromskiego – zabytkową stodołę na tyłach dworku w Kąśnej Dolnej, którą chciała przemienić w salę koncertową z prawdziwego zdarzenia - realizują już Jej następcy. Czas już najwyższy, aby Jej pamięć uczcić chociażby skromną tablicą pamiątkową lub nazwać Jej imieniem i nazwiskiem jeden z kąśnieńskich festiwali. Myślę, że stary Charon nie zdawał sobie zupełnie sprawy, przewożąc Ją na drugą stronę Stykstu, iż „z jedną maluczką duszą tak wiele ubyło” w naszym doczesnym życiu, dlatego nie traćmy czasu „spieszmy się kochać ludzi – tak szybko odchodzą”... Wielka szkoda, że o siódmej już rocznicy jej odejścia nie pamiętał prawie nikt… . Szkoda, że naturalnym depozytariuszem pamięci o niej nie jest tak naprawdę stworzone przez nią (choć wcześniej miało innych dyrektorów) Centrum Paderewskiego z jej następczynią dyr. Krystyną Szymańską na czele.  A jeszcze nie tak dawno na pierwszych rocznicowych koncertach poświęconych pamięci Anny Knapik bywały tłumy, a grali dla niej najwybitniejsi polscy maestro… Tyle tylko, że Ania Kapnik, którą skutecznie próbuje się wyrugować z pamięci tarnowskich, i nie tylko, melomanów zapewne dawno już wybaczyła swoim następcom to, w jaki sposób czczą kolejne rocznice jej odejścia do niebiańskiej filharmonii, gdzie tam, podobnie jak robiła to tu na ziemi, służy „wielkiej sztuce – która, jak pisał cytowany wyżej wielki poeta w sutannie – zawsze stawia człowieka przed czymś niedokończonym”. A skoro już od muzyki zaczęliśmy, to odnotujmy innego ciężaru gatunkowego zdarzenia muzyczne, znacząco wypełniające miniony tydzień. I tak na kolejny koncert jazzowy zaprosiło swoich jazzowych wyznawców Tarnowskie Centrum Kultury. Odbył się on w piątek 19 lutego o godzinie 19:30 w tamtejszych klimatycznych piwnicach, a wystąpiła fantastyczna krakowska formacja „Kreszendo”, którą tworzą znakomitości polskiej sceny muzycznej: Adam Niedzielin, Leszek Szczerba, Jacek Królik, Grzegorz Piętak i Marek Olma. Już sam skład grupy był gwarancją ogromnych emocji i niezapomnianych wrażeń. Równie jazzowo było dzień później w sobotę 20 lutego w Mościckim Centrum Kultury, gdzie wystąpiła czołówka artystów polskiej sceny jazzowej. Jazzowe interpretacje utworów Fryderyka Chopina zaśpiewała jedna z najwybitniejszych polskich wokalistek jazzowych - Lora Szafran. Koncert zatytułowany „Tylko Chopin" to część projektu „Muzyka Fryderyka Chopina" realizowanego w ramach obchodzonej w tym roku 200. rocznicy urodzin kompozytora. Ten prawdziwie muzyczny weekend przełamał tarnowski teatr na wychodztwie, który dał na gościnnych deskach Pałacu Młodzieży swoją najnowszą premierę, a mianowicie „Ildefonsjadę”, czyli rodzaj szkolnego bryku z twórczości Konstantego Ildefonsa Gałczyńskiego w reżyserskim opracowaniu Małgorzaty Krzysicy. Przy okazji jej promocji szef tarnowskich komediantów chyba się nieco zagalopował informując, iż remont Solskiego zakończy się jesienią tego roku, bowiem sądząc po postępie oraz tempie wykonywanych na budowie prac (Pegaz bywa tam prawie codziennie), otwarcie nowego teatru raczej nie prędko nastąpi. A już na pewno nie będzie to jesień 2010 roku!


Anna Knapik /1960 – 2003/ Absolwentka muzykologii na UJ w Krakowie. Pracowała w Szkole Podstawowej nr 5 oraz w Zespole Szkół Muzycznych. Przez 11 lat była Dyrektorem Centrum Paderewskiego Tarnów – Kąśna Dolna. Wielka osobowość tarnowskiej kultury i zasłużona jej animatorka. Ogólnopolskie festiwale „Bravo Maestro” i „Tydzień talentów” oraz „Muzyczne spotkania u Paderewskiego” to najbardziej znane imprezy muzyczne, które wymyśliła i organizowała.. Przez ostatnie trzy miesiące swojego życia była wiceprezydentem Tarnowa. Od dłuższego czasu zmagała się z chorobą nowotworową. Nie zdążyła już odebrać swojej ostatniej ziemskiej nagrody – „Uskrzydlonego”. Zmarła 25 lutego w nocy. Osierociła trójkę dzieci. Prezydent Rzeczypospolitej odznaczył Ją pośmiertnie Krzyżem Kawalerskim OOP.   
Właśnie, aby ocalić, uczcić i utrwalić pamięć o Niej i jej dziele postanowiono organizować co roku wielkie Koncerty Pamięci – pierwsze trzy odbywały się zawsze wiosną w rocznice jej przedwczesnej śmierci, ostatni 23 września, czcząc niejako jej urodziny. Tamte poprzednie przygotowywane z ogromnym rozmachem organizacyjnym miały miejsce w Mościckiej Fundacji Kultury mającej największą w Tarnowie, profesjonalną scenę i widownię mogącą pomieścić ponad tysiąc osób, podczas gdy ostatnie takie koncerty przygotowano w… stodole obok dworku w Kąśnej, gdzie z trudem może pomieścić się nie więcej niż dwieście - trzysta osób, a i warunki do grania i słuchania pozostawiają sporo do życzenia /grzechy główne to brak garderoby dla artystów i przejmujące zimno na „widowni”. Dotychczas w tych rocznicowych, muzycznych Zaduszkach brała udział cała czołówka polskich kameralistów, z międzynarodowymi gwiazdami tej wielkości, co Konstanty Andrzej Kulka, Krzysztof Jabłoński, Vadim Brodski, Dorota Imiełowska, Waldemar Malicki, Tamara Granat, Krzysztof Jakowicz, Stefan Kamasa, Tomasz Strahl, Rafał Kwiatkowski, czy Klaudiusz Baran. Na każdym z trzech pierwszych koncertów sala MFK dosłownie pękała w szwach, ludzie stali pod ścianami, a nawet w holu. Przez ostatnie lata te wyjątkowe pod każdym względem koncerty – epitafia, w powszechnej opinii uchodzące za muzyczne wydarzenie roku w Tarnowie, sprowadzono do rangi zwykłego, normalnego koncertu muzycznego, jakich wiele w ciągu roku odbywa się w Kąśnej Dolnej. Tak też do tego podchodzą i muzycy, których dziwnie pojawia się tam coraz mniej…. W tym roku, nawet tego zabrakło!

Nie zabrakło za to jazzowych melomanów na kolejnej piwnicznej imprezie w piątkowy wieczór, gdzie wystąpił zespół „Kreszendo” prezentując materiał ze swojego ostatniego albumu „Tu i teraz”. W warstwie muzycznej „Kreszendo” serwuje własny repertuar w Smooth Jazzowym klimacie z elementami Funky i Fusion. Niebanalnie kompozycje, ozdobione są bogatymi aranżacjami oraz wirtuozerskimi solówkami.
Zespół „Kreszendo” powstał w 2003 roku w Krakowie. Historia grupy sięga jeszcze roku 1993, kiedy część jego członków tworzyła Jazz Trio. Wtedy zespół w składzie: Adam Niedzielin, Grzegorz Piętak oraz Irek Głyk sięgnął po główną nagrodę w Konkursie Jazz Juniors w Krakowie prezentując kompozycje i stylistykę realizowaną później w Kreszendo. Jazz Trio związane było z Wydziałem Jazzu i Muzyki Rozrywkowej w Katowicach gdzie studiowali jego członkowie. Następnie w poszerzonym już o saksofon składzie zespół pod zmienioną nazwą na Jazz Sound Quartet wystąpił w ramach recitali dyplomowych Grzegorza Piętaka i Adama Niedzielina. W takiej formule zagrał wiele koncertów w klubach jazzowych całego kraju. Potem drogi muzyków rozeszły się, by na nowo zejść się tworząc zespół Kreszendo. Impulsem do jego powstania była chęć realizacji własnych pomysłów muzycznych i propozycja zarejestrowania i wydania płyty. Pomagała w tym sprzyjająca atmosfera krakowskich klubów jazzowych, w których zespół mógł prezentować swoją muzykę. W 2003 roku zespół nagrał swoją pierwszą płytę o tytule „Stało się”. Drugą płytę „Tu i teraz” zespół wydał w roku 2007 roku nakładem Fundacji Poemat. Gościnnie wystąpili na niej m.in. Magda Steczkowska, Adam Wendt, Jerzy Główczewski i Adam Bałdych. Zespół ma na swoim koncie wiele koncertów na terenie całego kraju, a także udział w Międzynarodowym Festiwalu Perkusyjnym, na którym gościnnie z grupą wystąpił jeden z najlepszych perkusjonistów na świecie Hakim Ludin i legenda światowej grupy Tower of Power David Garibaldi.

Podobnie było w Mościckiej Fundacji Kultury, gdzie w sobotni wieczór znakomita Lora Szafran i Bernard Maseli jazzowo interpretowali Fryderyka Chopina. Jazzowe aranżacje muzyki Chopina pojawiały się w ostatnich latach często. Wiele z nich realizowano tylko dla celów koncertowych ale pozostało na rynku sporo płyt, nagranych przez największe gwiazdy polskiego jazzu. Warto wymienić tu Leszka Możdżera, Leszka Kułakowskiego, Andrzeja Jagodzińskiego oraz Lorę Szafran i Bernarda Maselego, Włodzimierza Nahornego. Muzyka Chopina w wielu przypadkach była pretekstem do rozwinięcia zupełnie nowych i oryginalnych brzmień.
Z jazzowych interpretacji polskiego kompozytora wersja Lory Szafran i Bernarda Maselego, chociaż posiada widoczny jazzowy rys aranżacyjny, jest uważana za najbliższą oryginałowi.
W programie sobotniego koncertu w MCK znalazły się utwory z albumu „Tylko Chopin” w aranżacjach Bernarda Maselego do tekstów Justyny Holm. Wykonują je oprócz Lory Szafran, także Piotr Biskupski – wieloletni współpracownik Włodzimierza Nahornego, Bernard Maseli – twórca legendarnego Walk Away, a obecnie lider grupy Globbtroters, klawiszowiec, kompozytor i aranżer Zbigniew Jakubek, Dariusz Szymczak oraz kwintet smyczkowy.

Miniony tydzień domknął premierowy spektakl, „Ildefonsjada" czyli Konstanty Ildefons Gałczyński w reżyserskim opracowaniu Małgorzaty Krzysicy. Wyboru tekstów dokonano z myślą o dwóch siedemnastoletnich aktorach: Piotrze Gładyszu oraz Grzegorzu Komorowskim, dobrze zapowiadających się adeptach sztuki teatralnej. Obaj pierwsze aktorskie kroki mają za sobą, bowiem pojawiali się już epizodyczne w spektaklach teatru, zaczynali w popularnym dziecięcym teatrzyku „Tuptusie” działającym od 1992 roku w Tarnowie.
Spektakl ten rozpoczyna realizację projektu edukacyjnego pod nazwą „Scena Młodych". To kolejna inicjatywa, która w zamierzeniu ma pomóc działaniom adeptów sztuki teatralnej. – Realizacja tego projektu jest spełnianiem statutowych zadań stawianych przed naszą instytucją, która obok prezentacji profesjonalnych wydarzeń artystycznych w postaci spektakli, ma także za zadanie popularyzować teatr oraz edukować w tej dziedzinie dzieci i młodzież - podkreśla Edward Żentara, dyrektor naczelny i artystyczny Tarnowskiego Teatru. Jestem pewien, że wyremontowana sala Solskiego od końca 2010 roku, będzie wielokrotnie gościła na swoich deskach młodych adeptów sztuki teatralnej, a z drugiej strony na widowni Teatr obok prezentacji profesjonalnych wydarzeń artystycznych, ma także za zadanie popularyzować teatr oraz edukować w tej dziedzinie dzieci i młodzież
W ten sposób teatr chce nawiązać do historii tarnowianina Marcina Hycnara, utalentowanego aktora młodego pokolenia, który obecnie gra w zespole Teatru Narodowego w Warszawie.
Debiutował bowiem jako amator w Tarnowskim Teatrze w przedstawieniu „Mały Książę" w 1995 roku (za dyrekcji Jana Borka), i w ten sposób dał początek swojej karierze aktorskiej.




Ryszard Zaprzałka


By powrócić na stronę główną kuriera kliknij powrót.



niedziela, 21 lutego 2010, tarnowski_kurier_kulturalny

Polecane wpisy

  • - > Pegazem po Tarnowie 512

    Tarnowski Teatr kończy sezon bez personalnych rewolucji. W nowy wejdzie z odrobinę mniejszym zespołem - aktorzy Jolanta Januszówna i Jerzy Ogrodnicki przechodzą

  • -> Pegazem po Tarnowie 249/250

    To będzie absolutnie wyjątkowy - dubeltowy felieton. I to nie koniecznie z powodu oczywistych świątecznych wigilijno – noworocznych przesileń. Powodem jeg

  • -> Pegazem po Tarnowie 248

    A już się zanosiło na to, że schyłek mijającego roku nie będzie taki, jak zawsze świąteczno – noworoczny, tylko urwie się na dacie 21 grudnia czyli zapowi









NOWA ODSŁONA!






tarnowski kurier kulturalny: