Blog > Komentarze do wpisu

Pegazem po Tarnowie 240+90


Ubiegły tydzień zapoczątkowały Andrzejki (znane też jako Jędrzejki lub Jędrzejówki) – wieczór wróżb odprawianych w nocy z 29 na 30 listopada, w wigilię świętego Andrzeja, patrona Szkocji, Grecji i Rosji. Andrzejki są specjalną okazją do zorganizowania ostatnich hucznych zabaw przed rozpoczynającym się Adwentem. Zgodnie z tą tradycją także i w naszym powiatowym miasteczku zorganizowano szereg imprez, głównie klubowych, lał się wosk i alkohol, tańczono i wróżono jak trzeba. A od poniedziałku rozpoczął się Adwent, czterotygodniowy okres oczekiwania na Boże Narodzenie, czas refleksji i skupienia. Niestety, coraz bardziej zatraca on swój dawny charakter. Głównie z powodu zbyt natarczywej, wręcz nachalnej, zmasowanej akcji reklamowej dużych sieci handlowych, zupełnie pomijających Adwent, a promujących zaraz po Wszystkich Świętych święta Bożego Narodzenia. Stąd zapewne ogólnopolska akcja Kościoła katolickiego pod hasłem Ratujmy Adwent, podkreślająca wyjątkowości tego okresu teraz, kiedy oczekujemy na rychłą beatyfikację Sługi Bożego Jana Pawła II. Aliści zanim nastanie czas bożonarodzeniowego świętowania Miejska Biblioteka Publiczna w Tarnowie, zaprosiła na ostatni w tym roku, siódmy Salon Literacki, będący równocześnie uroczystym zakończeniem obchodów Roku Juliusza Słowackiego. Tradycyjnie odbył się on w Sali Lustrzanej, w niedzielę 29 listopada o godz. 11.00. Bohaterem spotkania był Juliusz Słowacki, a ściślej, wybrane postaci „szaleńców, profetów i demonów", występujące w jego dramaturgii. O twórczości J. Słowackiego interesująco opowiadała Eliza Krzyńska-Nawrocka, fragmenty jego utworów aktorsko czytał Przemysław Sejmicki, oprawę muzyczną zapewnił Trio Con Affetto, a całość poprowadziła - Dyrektor MBP Janina Kania. Podczas spotkania zostały wręczone medale pamiątkowe wybite z okazji 100-lecia Miejskiej Biblioteki Publicznej „MBP 1908-2008". Uhonorowano nimi Tarnowian w szczególny sposób zasłużonych dla naszej Biblioteki: wiceprezydent miasta Dorotę Skrzyniarz, wicemarszałka województwa małopolskiego Romana Ciepielę, restauratora, właściciela „Bristolu” Tadeusza Noska, przedsiębiorcę, filantropa i pana na „Kocim Zamku” Zbigniewa Zarywskiego. Ponieważ na salonach programowo nie bywamy, więc ślemy gratulacyjne SMS – y i przy okazji przypominamy, iż w czwartek 3 grudnia minęło 17 lat od czasu wysłania pierwszej tak zredagowanej wiadomości tekstowej. To właśnie 3 grudnia 1992 roku w Wielkiej Brytanii pracownik firmy Vodafone składał w ten sposób życzenia z okazji Świąt Bożego Narodzenia swoim kolegom. Co ciekawe pierwotnie SMS-y miały służyć operatorom do informowania klientów o awariach sieci, zmianach w cenniku operatora i temu podobnych. Dziś jest to jedna z najbardziej powszechnych form komunikacji cieszącą się niezwykłą popularnością zwłaszcza wśród nastolatków. Teraz za pomocą SMS-a załatwiamy wiele spraw: wykorzystuje się je w konkursach radiowych i telewizyjnych oraz do głosowania.– obecnie dzięki tej technologii można przesyłać już nie tylko tekst, ale także dźwięk i obraz, a wszystko za sprawą EMS-ów i MMS-ów. A nas z Pegazem nurtuje taka oto kwestia: czy kiedyś będzie można wysłać na przykład zapach? Zaś dzień później 4 grudnia w piątek w klimatycznych piwnicach Tarnowskiego Centrum Kultury wystąpił Zespół „Sofa” z promocyjnym koncertem swojego  najnowszego albumu Doremifasofa”. Na koniec wróćmy jeszcze na chwilę do MBP, gdzie od soboty oglądać można ciekawą wystawę znakomitego wiśnickiego artysty Eugeniusza Molskiego pt. „Podróże z aniołami VII”. Składają się na nią ceramika, malarstwo oraz rzeźba. Oprócz ulubionego motywu aniołów, podziwiać można obrazy z cyklu Madonny, będące pastiszami późnogotyckiego malarstwa sakralnego. A tydzień zakończyło otwarcie pierwszego festiwalu spektakli dla dzieci – Mała Talia (4 – 7.XII), jaki w PM i TCK zorganizował Tarnowski Teatr. I ani się obejrzeliśmy, a do Tarnowa przyjechał prosto z koła podbiegunowego najprawdziwszy Mikołaj, który w sobotę 5 grudnia wraz ze swymi wiernymi pomocnikami i oddanym reniferem Rudolfem w towarzystwie miejscowych VIP - ów podejmował na Rynku tarnowskie dzieci, zgrabnie, aczkolwiek pewnie nieświadomie, wpisując się w lokalną kampanię prezydencką… . I nawet brak śniegu nikomu nie przeszkadzał.


Niegdyś wróżby andrzejkowe miały charakter wyłącznie matrymonialny i przeznaczone były dla niezamężnych dziewcząt (męskim odpowiednikiem andrzejek były katarzynki). Początkowo andrzejki traktowano bardzo poważnie, a wróżby odprawiano tylko indywidualnie, w odosobnieniu; w czasach późniejszych przybrały formę zbiorową, organizowaną w grupach rówieśniczych panien na wydaniu, zaś współcześnie przekształciły się w niezobowiązującą zabawę gromadzącą młodzież obojga płci. Pochodzenie andrzejkowych wróżb matrymonialnych nie jest do końca znane – niektórzy autorzy wskazują na starożytną Grecję, podkreślając podobieństwo źródłosłowu imienia Andrzej (Andress) i greckich słów aner, andros oznaczających męża, mężczyznę; inni odwołują się do kultu starogermańskiego boga Freyera, dawcy bogactw, bóstwa miłości i płodności.
Andrzejki - Dzień Świętego Andrzeja Apostoła, najhuczniej świętowany w Szkocji, w kraju, którego Św. Andrzej jest patronem. W Polsce w wigilie tego dnia , lub w tym dniu w zależności od regionu, wróży się przyszłość, szczególnie matrymonialną.
Święty Andrzej Apostoł był bratem Św. Piotra, uczniem Jana Chrzciciela, prowadził działalność misjonarską nad Morzem Czarnym. Zginął ukrzyżowany na Peleponezie w mieście Patras 30 listopada 30 roku na krzyżu w kształcie litery X (stąd nazwa Krzyż Świętego Andrzeja). Jest patronem Szkocji i Rosji.
Do najbardziej znanych wróżb andrzejkowych należy oczywiście lanie roztopionego wosku na wodę. Wosk można lać bezpośrednio lub przez dziurkę np. w kluczu. Na podstawie kształtu woskowej figurki lub kształtu cienia rzucanego przez nią przewidujemy przyszłość lejącego. Większość wróżb Andrzejkowych ma na celu przepowiedzenie, która z panien pierwsza wyjdzie za mąż i tak na przykład : Każda z panien bierze kość i układa w pokoju w dowolnie wybranym miejscu, następnie do pokoju wpuszcza się psa, której kość wybierze ta może szykować się już do ślubu. Co przebieglejsze panny smarowały kość masłem aby dodatkowo zachęcić czworonoga. Innym sposobem wywróżenia szybkiego zamążpójścia jest zabawa z butami. Panny ustawiają buty z lewej nogi jeden za drugim w pokoju po czym ostatni przestawiają na początek tak długo aż pierwszy but nie dotknie progu. Panna, której but pierwszy dotknie progu, pierwsza wyjdzie za mąż.
Ale Andrzejki to nie tylko wróżby, w niektórych rejonach kraju np. na rzeszowszczyźnie wierzono, że w tą noc schodzą na ziemię dusze potępieńców. W celu ich odstraszenia rozpalano niewielkie ogniska tzw. „ognie Świętego Andrzeja".

Po andrzejkowych szaleństwach przyszła pora na SOFĘ. Koncert zespołu o tej „wypoczynkowej” nazwie promującego swój najnowszy album „Doremifasofa” odbył się w piwnicach Tarnowskiego Centrum Kultury 4 grudnia o godzinie 20.00. Zespół wiosną bieżącego roku wydał swoją drugą długogrającą płytę. Tarnowskie Centrum Kultury gościło już „Sofę”, podczas koncertu promującego debiutancką płytę grupy. Być może dlatego Tarnów znalazł się na promującej kolejną płytę trasie koncertowej zespołu.
Zespół powstał w roku 2003 z inicjatywy czterech muzyków: Adama Staszewskiego, Michała Bryndala, Tomasza Organka i Bartosza Staszkiewicza, wywodzących się po części z toruńskich formacji Gribojedow, Vernissage oraz Jeremi. Specyficzny styl, charakteryzujący twórczość zespołu, krystalizował się wraz z poszerzaniem się składu.
W 2005 roku SOFA podpisała kontrakt z wytwórnią fonograficzną KAYAX i w sierpniu rozpoczęto pracę nad debiutanckim albumem. Płyta "Many Stylez" miała premierę w maju 2006 roku.
Zespół występował na licznych imprezach o ogólnokrajowej randze m.in. Top Trendy, Festiwal w Opolu, czy Vena Music Festiwal. „Sofa” supportowała również wiele ważnych koncertów, m.in. w Warszawie amerykańską grupę Black Eyed Peas.
Aktualny skład zespołu: Katarzyna Kurzawska – wokal, Tomasz Organek – gitara, wokal
Iwo Naumowicz (S.T.U.B.) – rap, Adam Staszewski – bas, Bartek Staszkiewicz – klawisze, Robert Markiewicz – perkusja.

Aliści TCK nie tylko dobrą muzyką stoi. Do swoich podziemi przygarnął także z konieczności bezdomnych aktorów z trupy dyrektora Żentary. Tamże oraz na scenie Pałacu Młodzieży tarnowski Teatr im. L. Solskiego w tym roku po raz pierwszy zorganizował festiwal spektakli dla dzieci MAŁA TALIA. Będzie trwał od 4 do do 7 grudnia. Oficjalne rozpoczęcie odbyło się podczas premierowego spektaklu „Kopciuszek”. Festiwalowe prezentacje oceniać będzie jury złożone z dzieci oraz osób dorosłych. Mała Talia ma być odpowiedzią na spore zainteresowanie najmłodszych dzieci teatrem – mówi Edward Żentara, dyrektor naczelny i artystyczny. Skoro dorośli widzowie mogą dobrze bawić się podczas swojego festiwalu dlaczego nie stworzyć takiej szansy także naszym najmłodszym widzom. Formuła Małej Talii zakłada prezentacje pięciu spektakli, które obejrzą dzieci i młodzież.
Oto szczegóły:
- „Kopciuszek”, Jan Brzechwa Tarnowski Teatr im. L. Solskiego w Tarnowie; (4 grudnia godz. 10:00 i 17:00), adaptacja, reżyseria, teksty piosenek: E. Marcinkówna; scenografia: T. Kwiatkowska; choreografia: Z. Bałut, obsada: A. Lenczewska, P. Sejmicki, B. Tryboń, R. Żurek;
- „Genesis” Walny – Teatr z Warszawy, (5 grudnia, godz. 11:00), reżyseria i scenografia: A. Walny; śpiew: Eurazja Srzednicka;
- „Przebudzenie” Iwona Kusiak, Cezary Żołyński, Teatr im. J. Osterwy w Gorzowie Wielkopolskim, (5 grudnia, godz. 12:00 i 15:00), reżyseria: C. Żołyński; scenografia: G. Nawrocki; realizacja dźwięku: Ł. Bernas; opracowanie muzyczne: C. Żołyński; obsada: K. Pietrzak, K. Tuchalski, T. Lisowska – Gałła, E. Milczarek, A. Łaniewska, P. Kapsa, A. Nełkowski, B. Chorążykiewicz, C. Żołyński, I. Huba, A. Mazurkiewicz;
- „Niezwykły dom pana A., czyli skradzione dźwięki” Alan Ayckbourn, Teatr Ludowy w Krakowie, (6 grudnia, godz. 12:00 i 15:00); tłumaczenie: E. Woźniak; reżyseria: W. Nurkowski; scenografia: B. Guzik; muzyka : K. Szwajgier; konsultacja choreograficzna: T. Wygoda; obsada: P. Kapłon, K. Tlałka, J. Pietruszowska, W. Nurkowski, K. Górecki, P. Kumięga, J. Nosal, P. Pilitowski/ T. Schimscheiner, P. Piecha;
- „Baśń o rycerzu bez konia” Marta Guśniowska, Teatr Lalki, Maski i Aktora Groteska w Krakowie, (7 grudnia, godz. 9:00 i 11:00), reżyseria: J. Ryl–Krystianowski; scenografia: J. Zagajewski; muzyka: Robert Łuczak; konsultacje muzyczne: J. Stankiewicz, obsada: K. Kuźmicz, M. Karpowicz, L. Walicki, M. Snarski;
Jak informują organizatorzy dzięki pozyskanym środkom finansowym udało się utrzymać bardzo atrakcyjną cenę biletów, która wynosi 10 zł na każde przedstawienie. Sama organizacja imprezy w terminie bliskim wizytom św. Mikołaja umożliwia rodzicom i opiekunom zabranie swoich pociech na kolorowe spektakle, co może stanowić dodatkowy mikołajkowy prezent. Podczas przedstawień nie zabraknie właśnie wizyt św. Mikołaja, który będzie rozdawał słodkie upominki teatralnym widzom.

A propos Św. Mikołaja to sobotę, 5 grudnia zajechał  na tarnowski Rynek jego marketingowy klon wraz ze swymi wiernymi pomocnikami i oddanym reniferem Rudolfem ponoć prosto z koła podbiegunowego. Naprawdę jest Finem i na co dzień mieszka w Rovaniemi. Czekały na niego tłumy tarnowskich przedszkolaków wraz z licznym orszakiem miejscowych notabli. Jak z dumą anonsowali magicy z magistrackiej „Marki miasta” przybysz z dalekiej Laponii oprócz Tarnowa odwiedził jeszcze z prezentami tylko Kraków. Historia Mikołaja z Laponii powstała w XX wieku, natomiast  ten prawdziwy, św. Mikołaj, biskup z Miry żył w III wieku na terenach dzisiejszej Turcji i zasłynął wieloma cudami i akcjami charytatywnymi. Uroczysty wjazd Mikołajowego orszaku poprzedziło autorskie widowisko kabaretu „Loch Camelot” z Krakowa, opowiadające o „trudach” współpracy z pracowitym „przełożonym” przerywanym okolicznościowymi piosenkami oraz oficjalnym „odpaleniem” pod wieżą ratuszową prezydenckiej choinki. Do specjalnie w tym celu ustawionej na Rynku skrzynki pocztowej można było wcześniej wrzucać listy do Mikołaja, który podczas sobotniej wizyty wręczał ich autorom oficjalne certyfikaty, a także okolicznościowe upominki…. Oraz inne pro prezydenckie gadżety, wymownie świadczące o tym, że kampania wyborcza w naszym galicyjskim miasteczku zaczęła się na dobre.




Ryszard Zaprzałka


By powrócić na stronę główną kuriera kliknij powrót.



niedziela, 06 grudnia 2009, tarnowski_kurier_kulturalny

Polecane wpisy

  • - > Pegazem po Tarnowie 512

    Tarnowski Teatr kończy sezon bez personalnych rewolucji. W nowy wejdzie z odrobinę mniejszym zespołem - aktorzy Jolanta Januszówna i Jerzy Ogrodnicki przechodzą

  • -> Pegazem po Tarnowie 249/250

    To będzie absolutnie wyjątkowy - dubeltowy felieton. I to nie koniecznie z powodu oczywistych świątecznych wigilijno – noworocznych przesileń. Powodem jeg

  • -> Pegazem po Tarnowie 248

    A już się zanosiło na to, że schyłek mijającego roku nie będzie taki, jak zawsze świąteczno – noworoczny, tylko urwie się na dacie 21 grudnia czyli zapowi









NOWA ODSŁONA!






tarnowski kurier kulturalny: