Blog > Komentarze do wpisu

Pegazem po Tarnowie 240+89


Zdecydowanie dwa zdarzenia zdominowały ubiegły tydzień w naszym galicyjskim miasteczku, a mianowicie poniedziałkowe zamknięcie popularnego Mc Donalda przy zbiegu ulic Katedralnej, Krakowskiej i Targowej oraz środowe otwarcie nowej, „wypasionej” jak na prowincję przystało, kolejnej galerii handlowej przy ulicy Krakowskiej, czyli mega bidula handlowo - towarzyskiego. Likwidacja bardzo lubianego wśród tarnowian Fast fudu wzbudziła równie skrajne emocje, jak niedawne zamknięcie znakomicie zlokalizowanej przy placu Sobieskiego znanej księgarni „Oświatowa”, która po znacznej podwyżce czynszu zmuszona była zmienić lokalizację na znacznie skromniejszą poniżej, przy ulicy Krakowskiej (dawny sklep z materiałami). Podejrzewamy, iż podobna sytuacja miała miejsce w przypadku Mc Donalda. Jak oficjalnie podano, zarząd sieci uznał, iż w Tarnowie wystarczy jedna restauracja i bardziej opłacalnym rozwiązaniem będzie rozbudowa McDrive'a przy ulicy Szujskiego. Ponoć właściciele popularnej kamienicy czyli parafia katedralna, która dostała ja w spadku po rodzinie Brachów, już pół roku wcześniej wiedzieli, że McDonalds opuści lokal. Z nieoficjalnych informacji do jakich dotarło lokalne Radio ESKA wynika,  że  powstanie inna  inna sieciówka. Ale my z Pegazem stawiamy gruszki przeciw orzechom, że zainstaluje się tam kolejny bank. Co zaś się tyczy nowej „Galerii Tarnovia”, to poza żenującym pod względem artystycznym jej otwarciem, zbulwersowało nas rozstrzygnięcie przy tej okazji plebiscytu na  „Kobietę Tarnowa”. Tytuł ten w finale konkursu, zorganizowanego przez TK Development pod patronatem Prezydenta Miasta, otrzymała Anna Czech - szefowa fundacji "Kromka Chleba", dyrektor tarnowskiego Szpitala im. św. Łukasza, radna miejska, prawdopodobna kandydatka PiS na urząd prezydenta Tarnowa w przyszłorocznych wyborach samorządowych. Gratulujemy jak najbardziej zasłużonego tytułu i bardzo widowiskowego, spektakularnego rozpoczęcia kampanii wyborczej…  Być może dla wzmocnienia PR naszej kandydatki potrzebna będzie np. orkiestra dęta, więc podpowiadamy, iż działająca od 1991 roku Orkiestra Dęta w Radłowie  wzbogaciła się ostatnio o dziesięć nowych, markowych instrumentów. W orkiestrze pojawiły się dwa saksofony altowe, jeden tenorowy, dwa klarnety, flet, puzon i trzy trąbki. Całkowity koszt zakupu instrumentów zamknął się kwotą 14 100 złotych, przy znacznym wsparciu Województwa Małopolskiego, które udzieliło go w ramach projektu „Mecenat Małopolski”. Ten zacny zespół mógłby zapewne objąć „muzycznym” patronatem kampanię prezydencką powszechnie lubianej w mieście pani dyrektor i prezes. Pegaz jest w każdym razie za i służy ewentualnym, całkowicie bezinteresownym, pośrednictwem w nawiązaniu kontaktów. My tuta gadu gadu, a tymczasem przybył nam w mieście kolejny pomnik. Tym razem nie jest to żaden król czy też kolejny papież lecz… lipa, w dodatku drobnolistna rosnąca na terenie Przedszkola Publicznego Nr 13 przy ulicy Przedszkolaków. Decyzję w tej sprawie podjęli radni 26 listopada. Oznacza to, że w Tarnowie istnieje już 40 takich pomników. No i bardzo dobrze. Niniejszym wyrażamy nadzieję, iż pomnikowa lipa będzie sobie spokojnie rosła w raz z kolejnymi pokoleniami tarnowskich przedszkolaków.  Również we czwartek 26 listopada o godzinie 19.00 w piwnicach Tarnowskiego Centrum Kultury odbył się koncert w ramach cyklu Kultura Be - Niezależna Scena Młodych. Posłuchać można było krakowskiego zespołu Breath and Miracle, a jako gość wieczoru wystąpił Iowa Super Soccer - zespół z Mysłowic. Tydzień domknęły dwa wydarzenia: koncert Kuby Badacha „Obecny. Tribute To Zaucha”, jaki odbył się w niedzielę 29 listopada o godz. 19.00 w Kinie „Marznie” poświęcony piosenkarskiej twórczości Andrzeja Zauchy oraz nowa premiera tarnowskiego teatru - sztuki młodej autorki Gianiny Cărbunariu „mady-baby.edu” wyreżyserowanej przez Krzysztofa Prusa. Spektakl, jak anonsują go organizatorzy, ze względu na swoją drapieżność i przytłaczające realia życia rumuńskich emigrantów w Irlandii jest przeznaczony tylko dla widzów dorosłych. Ciekawe, czy także dlatego jego premiera odbyła się w Tarnowskim Centrum Kultury. O tym ostatnim wydarzeniu piszemy oddzielnie, podobnie jak o interdyscyplinarnym bloku imprez ArtFest 2009.


W finałowym etapie konkursu na „Kobietę Tarnowa”, który odbył się podczas uroczystego otwarcia „Galerii Tarnovia”, 25 listopada, wziąć mogli udział wszyscy ci, którzy wycięli i wypełnili wcześniej specjalny kupon zamieszczony na łamach Gazety Krakowskiej, wrzucając go do urny ustawionej w otwartej rano Galerii. Wyniki głosowania podano około godziny 14:00. Zwyciężczyni konkursu "Kobieta Tarnowa" Anna Czech otrzymała wycieczkę zagraniczną. Wyróżniono także Ewę Rutkiewicz i Barbarę Prymakowską - dwie kolejne panie z listy 10 tarnowianek zakwalifikowanych do finału przez jury pod przewodnictwem Doroty Wellman.
Mieszkańcy miasta i okolic wskazali aż 27 kandydatek, które – ich zdaniem – swoją aktywnością, zapałem i talentem zarażają bądź inspirują mieszkańców miasta, wywierając pozytywny wpływ na życie jednostki lub zbiorowości. Spośród nich, zgodnie z regulaminem konkursu, Komisja Konkursowa, sprawująca nadzór nad prawidłowym przebiegiem konkursu, dokonała wyboru 10 wybitnych tarnowianek. Do ścisłego finału zakwalifikowały się następujące Panie (w kolejności alfabetycznej):
1. Halina Bartnik – organizuje Ogólnopolski Festiwal Artystyczny dla Dzieci i Młodzieży Niepełnosprawnej „Śpiewaj z Nami”, prowadzi zespół taneczny „DO RE MI” w Szkole Podstawowej w Specjalnym Ośrodku Szkolno-Wychowawczym w Tarnowie;
2. Jolanta Ciesielczyk – pracuje z dziećmi niesłyszącymi w Specjalnym Ośrodku Szkolno-Wychowawczym w Tarnowie, jest współorganizatorką kółka teatralnego, dzięki któremu powstał „Teatr bez słów” z udziałem dzieci głuchoniemych;
3. Anna Czech – prezes Fundacji Kromka Chleba, dyrektor Szpitala Wojewódzkiego im. św. Łukasza w Tarnowie, założycielka Łazienki i Noclegowni dla bezdomnych oraz Uniwersytetu Trzeciego Wieku w Tarnowie;
4. Renata Iwaniec – założycielka Obywatelskiego Komitetu Inicjatywy Ustawodawczej na rzecz Ustawy Fundusz Alimentacyjny, obecnie zakłada w Polsce federację stowarzyszeń działających na rzecz praw dziecka i rodziny „Godność i Rodzina”;
5. Maria Janik – prezes Tarnowskiej Orkiestry Kameralnej;
6. Grażyna Nowak – wieloletni pracownik i wicedyrektor Tarnowskiego Teatru im. Ludwika Solskiego w Tarnowie;
7. Dorota Pacanowska – artystka, autorka motywów ażurowych wycinanych w skorupkach jajek;
8. Barbara Prymakowska – mistrzyni Polski weteranów na dystansie półmaratońskim, rekordzistka na dystansie 10 km i w klasycznym maratonie wrocławskim, emerytowana nauczycielka wychowania fizycznego, instruktorka fitness;
9. Edyta Ropek – uprawia wspinaczkę sportową, zdobywczyni Pucharu Świata 2009 i 2008, Mistrzyni Europy i Wicemistrzyni Świata;
10. Ewa Rutkiewicz – nauczycielka muzyki i śpiewu, prowadzi zespół „Albatros”, pomaga niepełnosprawnym dzieciom.
Pegaz gratuluje wszystkim laureatkom tego pierwszego w Tarnowie konkursu wyrażając nadzieję na jego kontynuację w przyszłości. Oby tylko nie przy okazji otwarcia kolejnej galerii handlowej…

Jak piszemy wyżej kolejny w Tarnowie pomnik przyrody okazał się najprawdziwszą lipą - „drzewnianą”, jakby powiedział niezapomniany Dudek Dziewoński. To dobra okazja do przypomnienia, że pomnikami przyrody mogą być pojedyncze twory przyrody żywej i nieożywionej lub ich skupiska o szczególnej wartości przyrodniczej, naukowej, kulturowej, historycznej lub krajobrazowej oraz odznaczające się indywidualnymi cechami, wyróżniającymi je wśród innych tworów. Mogą to być okazałych rozmiarów drzewa, krzewy, źródła, wodospady, wywierzyska, skałki, jary, głazy narzutowe oraz jaskinie. Do takich właśnie tworów przyrody żywej zaliczono 26 listopada okazałą lipę drobnolistną rosnącą w Tarnowie na terenie przedszkola przy ulicy Przedszkolaków. Decyzję w tej sprawie tarnowscy radni podjęli jednogłośnie. Spośród innych drzew w mieście wyróżnia się ona znacznymi rozmiarami, ciekawym pokrojem, symetryczną i rozbudowaną koroną oraz dużymi walorami krajobrazowymi. Zakwalifikowanie do kategorii pomników przyrody i umieszczenie odpowiedniej tabliczki na pniu ma uświadomić mieszkańcom dużą wartość przyrodniczą, krajobrazową i kulturową chronionego obiektu.
Dotychczas w Tarnowie było 39 pomników przyrody, głównie pojedynczych drzew, ale także grup drzew, alei, parków oraz dwa pomniki przyrody nieożywionej – polodowcowych głazów narzutowych.

W ramach popularnego wśród młodych tarnowian cyklu „Kultura Be - Niezależna Scena Młodych”, 26 listopada w piwnicach Tarnowskiego Centrum Kultury zaprezentował się krakowskich zespół Breath and Miracle. W charakterze gościa wieczoru wystąpił zespół z Mysłowic - Iowa Super Soccer.
Breath and Miracle to krakowski zespół tworzony jest przez studentów kilku uczelni. Ich muzyka to akustyczne partie przeplecione z rockowym graniem. Wszystko utrzymane jest w amerykańskiej stylistyce. Jak mówią o sobie sami muzycy: - zespół stworzony by przyśpieszać oddech, zmuszać do rozglądania się, dostrzegania małych piękności - wielkich cudów. Amerykański rock zaczynający się od intymnych, akustycznych, opowieści, kończący na wykrzyczanych rozterkach i radościach wiecznie dorastającego człowieka. Nie usłyszysz zanim nie posłuchasz...
Iowa Super Soccer działa od 2004 roku. Przed rokiem wydał debiutancki album Lullabies To Keep Your Eyes Closed uchodzący za jeden z najciekawszych polskich debiutów fonograficznych 2008 roku. Zespół występuje jako akustyczny kwartet lub w siedmioosobowym składzie z sekcją smyczkową. Na czele grupy stoją gitarzysta Michał Skrzydło oraz wokalistka Natalia Baranowska. Pod koniec roku wydany będzie drugi album zespołu. W Tarnowie zespół wystąpi w pełnym składzie koncertowym.

Gdyby żył, miałby teraz 60 lat. Andrzej Zaucha młodo, bo w wieku 42 lat zmarł tragicznie. W umysłach milionów ludzi zostawił po sobie dźwięczne „C’est la vie”, które czasem można jedynie w radiu usłyszeć. 29 listopada odbył się w tarnowskim kinie „Marzenie” koncert Kuby Badacha z piosenkami Andrzeja Zauchy, zorganizowany przez Tarnowskie Centrum Kultury. Przez niemal 18 lat nikt nie podjął wyzwania wskrzeszenia trudnego, aczkolwiek pięknego repertuaru Zauchy - idola wielu znaczących polskich wokalistów. W końcu Andrzej Zaucha doczekał się swojego „Tribute To” i to w ustach jednego z najwybitniejszych polskich wokalistów jazzowych.
Najpiękniejsze przeboje Zauchy w kwietniu br. ukazały się na krążku Kuby Badacha „Obecny. Tribute To Andrzej Zaucha”. Płyta jest hołdem dla tragicznie zmarłego artysty. Kuba Badach (ur. 1976) jest uznawany za jednego z najlepszych wokalistów jazzowych (absolwent Wydziału Jazzu i Muzyki Rozrywkowej Akademii Muzycznej w Katowicach). Karierę muzyczną rozpoczął już jako dwunastolatek. Znany jest głównie ze współpracy z Robertem Jansonem przy albumach Trzeci wymiar i Nowy świat. Współpracował również z takimi znakomitymi artystami jak: Ewa Bem, Kayah, Dorota Miśkiewicz, Ryszard Rynkowski, Mietek Szcześniak, Andrzej Zaucha. Aktualnie współtworzy dwa zespoły: The Globetrotters oraz Poluzjanci (vel Polucjanci). W 2009 miała miejsce premiera solowej płyty Kuby Badacha Obecny. Tribute to Andrzej Zaucha, na której znalazło się 14 na nowo zaaranżowanych przez Badacha i Jacka Piskorza utworów Andrzeja Zauchy (m.in. Byłaś serca biciem, Bądź moim natchnieniem, C'est la vie czy Siódmy rok). - To moje podziękowanie dla Zauchy. Nie wiem, może machnąłby ręką zniesmaczony, słysząc słowo "hołd"... ale to zaszczyt śpiewać jego utwory i zaprosić do współpracy tych muzyków, którzy zawsze byli dla mnie mistrzami – Henryka Miśkiewicza i Roberta Majewskiego - opowiada o albumie Badach.

I to by w tym tygodniu było na tyle.




Ryszard Zaprzałka


By powrócić na stronę główną kuriera kliknij powrót.



poniedziałek, 30 listopada 2009, tarnowski_kurier_kulturalny

Polecane wpisy

  • - > Pegazem po Tarnowie 512

    Tarnowski Teatr kończy sezon bez personalnych rewolucji. W nowy wejdzie z odrobinę mniejszym zespołem - aktorzy Jolanta Januszówna i Jerzy Ogrodnicki przechodzą

  • -> Pegazem po Tarnowie 249/250

    To będzie absolutnie wyjątkowy - dubeltowy felieton. I to nie koniecznie z powodu oczywistych świątecznych wigilijno – noworocznych przesileń. Powodem jeg

  • -> Pegazem po Tarnowie 248

    A już się zanosiło na to, że schyłek mijającego roku nie będzie taki, jak zawsze świąteczno – noworoczny, tylko urwie się na dacie 21 grudnia czyli zapowi









NOWA ODSŁONA!






tarnowski kurier kulturalny: