Blog > Komentarze do wpisu

Pegazem po Tarnowie 240+85


Wszyscy Święci podpalili cmentarze i zwołują nas na Dziady. Zniewoleni tradycją wędrujemy do miejsc ostatnich. Słowa opadają z nas jak liście. Szeleszcząc pod stopami wspominają imiona zmarłych…
Obok publikujemy autorską listę tych, którzy odeszli z naszego łez padołu w czasie od listopada 2008 do listopada 2009, głównie ludzi kultury, ze szczególnym uwzględnieniem tarnowskich twórców, lub związanych z naszym galicyjskim miasteczkiem. Jest na niej człowiek legenda tarnowskiej kultury Ryszard Smożewski (zmarł 13.10.2008 r.), znany z ostrego pióra dziennikarz i publicysta, reżyser ale przede wszystkim charyzmatyczny wieloletni dyrektor tarnowskiego teatru. To za jego złotych czasów tarnowskiej sceny reżyserował u nas Jerzy Goliński zmarły 24.10.2008 r., wybitny aktor, reżyser, pedagog, były dyrektor naczelny i artystyczny Teatru im. Juliusza Słowackiego w Krakowie. 17 stycznia tego roku odeszła Krystyna Zbijewska, znana krakowska dziennikarka, recenzowała wiele tarnowskich premier za pamiętnych czasów R. Smożewskiego. 10 kwietnia zmarł jego bezpośredni następca na dyrektorskim stolcu Józef Zbiróg, łódzki aktor teatralny i filmowy. Ze Smożewskim współpracował również zmarły 9 czerwca Andrzej Sadowski, ceniony warszawski scenograf i reżyser. 4 lipca odszedł Janusz Hamerszmit, ostatnio rzeszowski aktor, reżyser teatralny, niegdyś związany w Tarnowskim Teatrem. Zaś całkiem niedawno bo 5 października zmarł Władysław Andrusiewicz - Włodek, tarnowski plastyk, malarz i rysownik, z którym przed laty zetknąłem się w pracowni plastycznej tarnowskiego teatru. To tylko niektórzy
z tych będących już po drugiej stronie Styksu…  A nam stojącym jeszcze na drugim brzegu trzeba z żywymi naprzód iść, po życie sięgać nowe. Więc przypomnimy, to co wypełniło mijający tygodzień w tarnowskiej kulturze. I tak warto zajrzeć do naszego Muzeum Diecezjalnego, które od niedawna zwiedzać można wirtualnie, a to dzięki nowej internetowej stronie tej zasłużonej dla kultury, nie tylko tarnowskiej, placówki. Zaś tydzień otworzył niedzielny, przedpołudniowy Salon Literacki, cykliczna impreza Miejskiej Biblioteki Publicznej organizowana w Sali Lustrzanej. Tym razem powiało tam grozą i strachem, a to za sprawą „Edgarda Allana Poe – Księcia Grozy”, jak zatytułowano to spotkanie, poświęcone życiu i twórczości znanego amerykańskiego pisarza i poety. Edgar Allan Poe (1809 – 1849) uważany jest za twórcę noweli kryminalnej i powieści detektywistycznej. Stąd tytuł spotkania nawiązujący do brutalności, makabry, śmierci i psychozy, jakie charakteryzowały jego prozę. Jego „Zabójstwo przy Rue Morgue” opublikowane w 1841 roku uważa się dzisiaj za pierwszą współczesną powieść detektywistyczną. W swoich utworach często poruszał temat śmierci wraz z jej fizycznymi objawami, rozkładem, strachem przed byciem pogrzebanym żywcem, wskrzeszeniem i żałobą. O twórczości tego oryginalnego pisarza opowiadał dr Michał Nawrocki, fragmenty tekstów autora czytał aktor tarnowskiego teatru Robert Żurek, a muzycznie Salon oprawił Michał Chrobak. Także w niedzielę odbył się w Mościckim Centrum Kultury koncert symfoniczny Orkiestry Filharmonii Rzeszowskiej „Wielkie Przeboje Wielkiego Ekranu II”. Złożyły się na niego największe muzyczne arcydzieła polskiej i światowej kinematografii w aranżacji znakomitego dyrygenta i dyrektora Filharmonii Zabrzańskiej Sławomira Chrzanowskiego. Z kolei w poniedziałek 26 października w „Galerii Piwnica” Muzeum Okręgowego przy Rynku otwarto interesującą wystawę malarstwa Anny Anieli Chmiel pt. "Róbmy Swoje". Artystka od 2009 roku należy do Stowarzyszenia Pastelistów Polskich, w którego władzach bryluje znany tarnowski malarz i pedagog Jacek Janicki. Ciekawostką jest, iż sponsorem tej wystawy był HORTAR, którego właściciele sami prowadzą prestiżową galerię sztuki. Podczas wernisażu wystąpił znany tarnowski zespół Anakonda.
Natomiast we środę 28 października o 18:00 w Biurze Wystaw Artystycznych – Galerii Miejskiej BWA odbył się finisaż wystawy „Alfabet polski 1” połączony z promocją katalogu prezentującego artystów – uczestników projektu. Także w środę w kultowej dla tarnowskich elit kawiarni „Tatrzańska” swoją najnowszą książkę „Przygoda myśli” promował w towarzystwie znanych celebrytów, tarnowianin Łukasz Maciejewski, ceniony krytyk filmowy i dziennikarz, ale o tym piszemy oddzielnie. Ten ostatni październikowy tydzień zakończyły słynne „Zaduszki Dżemowe” Wojtka Klicha, jakie odbyły się w piątek 30. w klimatycznych piwnicach Tarnowskiego Centrum Kultury, o tym także przeczytacie obok. A sobota i niedziela to czas Dziadów, kwest i rodzinnych spotkań przy grobach zmarłych nam najbliżej…  
PS. W Zaduszki każdy napisany wiersz jest pocałunkiem anioła śmierci, a każdy przeczytany jest lampką zapaloną na grobie poety…


Jak donosi Diecezjalny Serwis Informacyjny bezcenne eksponaty zgromadzone w Muzeum Diecezjalnym w Tarnowie można teraz oglądać za pośrednictwem Internetu. Stało się to możliwe dzięki prekursorskiemu multimedialnemu projektowi dostępnemu na witrynie internetowej muzeum. Jego premiera miała miejsce podczas XXIV Tygodnia Kultury Chrześcijańskiej w salach Klubu Inteligencji Katolickiej w ramach spotkania z cyklu "Poznajmy nieznane". 
Wirtualne zwiedzanie m.in. galerii sztuki średniowiecza umożliwia zobaczenie wybranych eksponatów z bliska. Klimat odwiedzania muzealnych sal tworzy muzyka gregoriańska.
Na nowej stronie internetowej MD pojawiło się także więcej fotografii zabytkowych rzeźb i obrazów. Można zobaczyć także wybrane eksponaty zgromadzone w muzeach parafialnych. Ks. Tadeusz Bukowski, dyrektor Muzeum Diecezjalnego w Tarnowie nie boi się spadku frekwencji zwiedzających, wręcz przeciwnie. „Mam nadzieję, że dzięki nowej stronie internetowej więcej osób z całego świata będzie chciało przyjechać do Tarnowa. Obcowanie ze sztuką w rzeczywistości, różni się od oglądania dzieł w Internecie”, dodaje dyrektor najstarszego Muzeum Diecezjalnego w Polsce. Właśnie 25 października przypadła 121. rocznica powstania tej placówki. Każdego roku Muzeum odwiedza ok. 10 tysięcy turystów z całego świata. W skali roku Muzeum organizuje ok. 200 lekcji dla dzieci i młodzieży, oraz prawie 50 zajęć akademickich. Przez Internet dzieła oglądają mieszkańcy m.in. Niemiec, Francji, Stanów Zjednoczonych. Muzeum posiada 2,5 tysiąca eksponatów. Pegaz przypomina, że Muzeum Diecezjalne w Tarnowie mieści się w zabytkowych kamieniczkach z wieku XVI wieku, w sąsiedztwie katedry. Najważniejszy dział zbiorów stanowią zabytki sztuki cechowej - gotyckiej rzeźby i malarstwa z terenu Małopolski, reprezentujące tzw. szkołę krakowsko-sądecką. Drugi dział zbiorów obejmuje tkaniny kościelne (ornaty, kapy itp.) od czasów średniowiecza aż po wiek XIX. Tarnowskie Muzeum posiada także dział sztuki ludowej, gdzie na szczególną uwagę zasługują obrazy ludowe malowane na szkle, pochodzące z terenu Europy, a także innych kontynentów. Przekazał je w darze dla Muzeum Diecezjalnego w roku 1957 znany w Polsce i zagranicą kolekcjoner, Węgier z pochodzenia, tarnowianin, Norbert Lippóczy. Muzeum prezentuje także przykłady współczesnej rzeźby ludowej z bardzo żywotnego ośrodka tej sztuki w Paszynie k. Nowego Sącza. W 1988 roku z okazji jubileuszu 100-lecia Muzeum Diecezjalnego w Tarnowie zbiory wzbogaciły się o kolejną kolekcję: dzieła sztuki z około r. 1900. Są to płótna kilku malarzy polskich, jak np. Jacek Malczewski, Vlastimil Hofman, Kazimierz Sichulski, Wojciech Weiss, a także zbiór porcelany i zegarów. Eksponaty te są darem tarnowskiej kolekcjonerki Olgi Majewskiej.

W niedzielę 25 października o godz. 18:00 odbył się w Mościckim Centrum Kultury koncert symfoniczny Orkiestry Filharmonii Rzeszowskiej „Wielkie Przeboje Wielkiego Ekranu II”. Usłyszeliśmy muzykę z największych arcydzieł polskiej i światowej kinematografii w aranżacji znakomitego dyrygenta i dyrektora Filharmonii Zabrzańskiej Sławomira Chrzanowskiego. Muzykę przeplatały anegdoty i wspomnienia z życia gwiazd małego i wielkiego ekranu serwowane przez prowadzącego imprezę Jacka Woleńskiego. A w programie tego bardzo dobrze przyjętego przez liczną publiczność koncertu znalazły się m.in.: Walc Barbary z filmu „Noce i dnie”, nagrodzona Oskarem muzykę z filmu „Lista Schindlera”, wiązankę czterech tańców z wielkiego filmowego przeboju lat 70 tych – „Grease”, najpiękniejsze tematy muzyczne z  „Ojca Chrzestnego”, wiązankę melodii z „Ekspresu polarnego” oraz melodie z filmów „Gwiezdne wojny”, „Harry Potter” , „Władca Pierścieni” i „Dziesięcioro przykazań”.
Maestro Sławomir Chrzanowski - studiował dyrygenturę symfoniczną w klasie Karola Stryji oraz teorię muzyki w Akademii Muzycznej w Katowicach (dyplom w 1986). Już podczas studiów rozpoczął współpracę z uczelnianym Zespołem Muzyki XX wieku, z którym dokonał kilku światowych prawykonań utworów kompozytorów współczesnych. Jako dyrygent uczestniczył w wielu międzynarodowych festiwalach muzycznych, m.in. w Festiwalu Orkiestr Kameralnych w Ahrensburgu w Niemczech, "Musica senza frontiere" w Bolonii we Włoszech, występował w Berlinie na specjalnym koncercie z okazji 50-tej rocznicy wybuchu II wojny światowej. W 1987 wziął udział w Międzynarodowym Kursie dla Młodych Dyrygentów w Weimarze pod kierunkiem Kurta Sanderlinga, podczas którego poprowadził koncert finałowy. W 1991 uczestniczył w Międzynarodowym Konkursie Dyrygenckim w Trento. W latach 1991-95 sprawował funkcję dyrektora artystycznego Filharmonii w Rybniku. Dyrygował większością polskich orkiestr filharmonicznych i kameralnych. Kilkakrotnie gościł w Stanach Zjednoczonych, gdzie obok koncertów prowadził także wykłady otwarte dla studentów z zakresu historii muzyki polskiej. Dokonał też nagrań na płyty CD, a także rejestracji archiwalnych dla Polskiego Radia i Telewizji Polskiej. Sławomir Chrzanowski od 1990 piastuje stanowisko dyrektora naczelnego i artystycznego Filharmonii Zabrzańskiej. Razem z tą orkiestrą dał ponad 1200 koncertów na różnych estradach w kraju i zagranicą (m.in. w Rosji, Czechach, na Słowacji i w Japonii).

W poniedziałek 26 października w  piwnicznej galerii Muzeum Okręgowego przy Rynku otwarto interesującą wystawę malarstwa Anny Anieli Chmiel pt. "Róbmy Swoje". Artystka urodziła się w Chrzanowie, jak twierdzi – przypadkiem, jej ukochane miasto to Kraków.
Jest absolwentką Liceum Plastycznego w Szczecinie, oraz Akademii im. Jana Długosza w Częstochowie, gdzie ukończyła kierunek - edukacja artystyczna w zakresie sztuk plastycznych.
Swoje doświadczenie zawodowe zdobywała w różnych instytucjach: była plastykiem w socjalistycznym zakładzie pracy, instruktorem koła plastycznego, organizatorem imprez, nauczycielem w szkole podstawowej, dyrektorem Gminnego Ośrodka Kultury, wychowawcą w świetlicy środowiskowej, a także zdobywała doświadczenie w Studiu Filmów Rysunkowych u „Bolka i Lolka”, oraz w Teatrze Muzycznym w Szczecinie. Jej pasją jest rysowanie i malowanie w plenerze. Maluje na wszystkim, na czym się da i co jej wpadnie w ręce. O sobie mówi: „Nie goniłam za życiem, to ono mnie porywało. Mam nadzieję, że nadal nie będzie mnie chroniło przed doświadczeniem”.

W środę 28 października w Biurze Wystaw Artystycznych – Galerii Miejskiej w Tarnowie odbył się finisaż wystawy „Alfabet polski 1”, połączony z promocją katalogu wystawy. - Katalog projektu ”Alfabet polski 1” to bardziej książka - przewodnik po twórczości zaproszonych artystów, niż tradycyjny katalog wystawy. Znajdują się w nim opisy i reprodukcje prac oraz teksty krytyków i historyków sztuki analizujące prace każdego z artystów. Wstępem do książki jest tekst Magdaleny Ujmy kuratorki i krytyczki sztuki, opisujący sztukę polską po roku 2000. Projekt graficzny książki wykonał Łukasz Jastrubczak – mówi Ewa Łączyńska – Widz, animator projektu.
Podczas finisażu wystąpił zespół MASTERS OF THE UNIVERSE. Natomiast następnego dnia, w czwartek 29 października jeden z obrazów - „Malarka” Poli Dwurnik prezentowany na wystawie „Alfabet polski 1” został przewieziony do Zalipia i wyeksponowany w Zagrodzie Felicji Curyłowej. - Przewiezienie obrazu było małą interwencją, wtrętem sztuki współczesnej w inną rzeczywistość, na tle której zyskuje nowe znaczenie. Obraz „ Malarka” odnosi się do historii sztuki – uzupełnia Ewa Łączyńska – Widz. Pola Dwurnik – (ur. 1979 w Warszawie) rysuje, maluje, kuratoruje wystawy, projektuje, ilustruje książki, kręci filmy, jest jednocześnie artystką i animatorką sztuki. Rysunku i malarstwa uczyła się w pracowniach rodziców Edwarda Dwurnika, art. malarza oraz Teresy Gierzyńskiej, art. fotografika. W latach 1998-2003 studiowała historię sztuki na Uniwersytecie Warszawskim. W 2004 i 2005 r. była rezydentką i stypendystką Stiftung Laurenz-Haus, w Bazylei. W 2008 r. była nominowana do Henkel Art Award for Contemporary Drawing w Wiedniu. Od 2007 r. prowadzi przenośną, miniaturową, anarchistyczną antygalerię Apolonia Art Gallery. Mieszka i pracuje w Warszawie i Berlinie.
Studiując historię sztuki zainicjowała pismo „Sekcja” (www.sekcja.org) i galerię Zakręt założoną na klatce schodowej Instytutu Historii Sztuki Uniwersytetu Warszawskiego. 
Jako artystka zadebiutowała w 2000 r. serią obrazów przedstawiających powiększone banknoty, choć znane są obrazy, które jako dziecko wykonywała wspólnie z ojcem, sygnowane podwójnie Edward i Pola Dwurnik. Jej własne prace malarskie to często autoportrety, z których najbardziej znany - „I Am Married to Painting” przedstawia artystkę stylizowaną na portret Królowej Anglii Elżbiety I, w sukni dekorowanej motywami z historii sztuki XX w. Podobny motyw gry z przedstawieniami kobiet-artystek pojawi się w obrazie „Malarka”. Pola Dwurnik przedstawia samą siebie ukrytą w gąszczu bujnej roślinności, siedząc w kucki, w obawie czy nikt jej nie widzi, artystka oddaje się twórczemu zajęciu. Jak na ironię, nie jest to zajmowanie się „poważną” sztuką, ale zajęcie bardzo błahe – artystka-malarka maluje… paznokcie, oddając się ozdabianiu samej siebie. W Zalipiu – malowanej wsi, od lat 30. XX wieku kobiety ozdabiają swoje domostwa kolorowymi kwiatami, sztuka jest ornamentem. Dekorowanie i upiększanie jest jedną z podstawowych estetycznych potrzeb człowieka. Efemeryczny gest przewiezienia obrazu Poli Dwurnik do Zalipia został udokumentowany w formie zdjęć i zapisu wideo, które staną się śladem wydarzenia kończącego cykl „Sekcja Sztuki Nowoczesnej – Alfabet polski”, będąc konceptualnym i realnym wyjściem sztuki z Galerii.




Ryszard Zaprzałka


By powrócić na stronę główną kuriera kliknij powrót.



sobota, 31 października 2009, tarnowski_kurier_kulturalny

Polecane wpisy

  • - > Pegazem po Tarnowie 512

    Tarnowski Teatr kończy sezon bez personalnych rewolucji. W nowy wejdzie z odrobinę mniejszym zespołem - aktorzy Jolanta Januszówna i Jerzy Ogrodnicki przechodzą

  • -> Pegazem po Tarnowie 249/250

    To będzie absolutnie wyjątkowy - dubeltowy felieton. I to nie koniecznie z powodu oczywistych świątecznych wigilijno – noworocznych przesileń. Powodem jeg

  • -> Pegazem po Tarnowie 248

    A już się zanosiło na to, że schyłek mijającego roku nie będzie taki, jak zawsze świąteczno – noworoczny, tylko urwie się na dacie 21 grudnia czyli zapowi









NOWA ODSŁONA!






tarnowski kurier kulturalny: