Blog > Komentarze do wpisu

Pegazem po Tarnowie 240+82


I nastała nam jesień złota a wraz z nią przemknęła przez nasz powiat Galicyjska Jesień Literacka. Trwała od  28 września do 3 października i była to już XIX jej edycja, w dodatku międzynarodowa. I chociaż oficjalnie organizowana jest m.in. przez Związek Literatów Polskich i Centrum Paderewskiego Tarnów – Kąśna Dolna, to tak naprawdę jej twórcą i wieloletnim organizatorem jest znany poeta i prozaik, ceniony animator kultury i dobry duch Jesieni - Andrzej Grabowski z Ciężkowic. To dzięki niemu poezja trafiła pod galicyjskie strzechy, aby zamknąć swoją jesienną włóczęgę wielkim koncertem w tarnowskiej Sali Lustrzanej pod bliskim mojemu parzystokopytnemu przewodnikowi tytułem „Tarnowski Pegaz”. 2, w pierwszy piątek października wystąpił tam zespół „Ostatnia Wieczerza w Karczmie Przeznaczonej do Rozbiórki”, zaś podczas „Nocy Poetów” wręczone zostały Wielkie Laury Piękniejszej Strony Świata dla Bibliotekarzy i Mecenasów Kultury oraz Nagrody Literackie Roku. Ale dość o słowach, pora przejść do muzyki. Oto w Mościckim Centrum Kultury przygotowano nam prawdziwą biesiadę muzyczną, i to w dwóch odsłonach. Najpierw w sobotę 3 października dano tam jedna z najdoskonalszych oper, jakie kiedykolwiek skomponowano, a mianowicie  „CARMEN” Georgesa Bizeta. Opera w 4 aktach w wykonaniu artystów Opery Śląskiej w Bytomiu, w oryginalnej wersji językowej z tłumaczeniem na język polski spotkała się z entuzjastycznym przyjęciem licznych wielbicieli bel canta. Z kolei we czwartek 8 października MCK wraz ze Stowarzyszeniem Pro Musica Mundi zainaugurowało w Tarnowie Międzynarodowy Festiwal Nuevo Mundo. Ideą tego niewątpliwego wydarzenia jest prezentacja muzyki i sztuki kultur odległych i bliskich, znanych, ale często niezrozumiałych. W tym roku motywem przewodnim Festiwalu jest FLAMENCO. Na scenie MCK wystąpiła grupa „LOS PAYOS”, jeden z najlepszych zespołów grający tego typu muzykę w Polsce. Liderzy grupy: gitarzysta Arturo „El Polaco” i tancerka Marta Robles od 4 lat tworzą również projekt „ARTE FLAMENCO” skupiający największe gwiazdy flamenco z samej Hiszpanii. To właśnie oni podczas tarnowskiej inauguracji festiwalu zachwycili i porwali swoją muzyczno – taneczną maestrią tarnowskich melomanów. Na koniec dla artystycznej równowagi słów kilka poświęćmy tarnowskiemu teatrowi, któremu pomimo, iż przyszło działać na emigracji spowodowanej kompleksową przebudową swojej dotychczasowej siedziby, udało się zorganizować kolejną edycję Ogólnopolskiego Festiwalu Komedii „Talia”, o czym obszernie informujemy obok. Trwa także XXIV Tydzień Kultury Chrześcijańskiej, przebiegający w tym roku pod hasłem: Bądźmy świadkami miłości…, o którym także piszemy oddzielnie. Warta odnotowania jest też nowa płyta „Emotronica” dobrze znanego tarnowskiej publiczności z zaczarowanych filmowym klimatem „Alchemikowych” opowieści Grzecha Piotrowskiego, której mogliśmy posłuchać na żywo w piątek 9 października w TCK. Już kiedy kończyliśmy ten felieton dotarła do nas smutna wiadomość o odejściu na wieczny plener jednego z tarnowskich plastyków średniego pokolenia Władysłwa Andrusiewicza, znanego brata – łatę „Włodka”, artysty wyjątkowo osobnego i niepokornego. Z wyboru nie bywał, nie zrzeszał się, nie należał do żadnego salonu. Za swoją wolność i wierność sztuce płacił bardzo wysoka cenę – biedy i uzależnienia…. Był bardzo zdolnym portrecistą i rysownikiem. Do końca mieszkał z matką, samotnie borykając się losem i sobą… Przed laty nasze drogi przecięły się w pracowni plastycznej tarnowskiego teatru, potem widywaliśmy się sporadycznie, aż zupełnie straciłem go z oczu. Umarł 5 października. Miał 59 lat. Ten smutny fakt uświadomił mi, że jesień to niebezpieczna dla artystów pora, że nadchodzi czas na listopadowe zaduszki i wypominki…


Literacka Jesień to nazwa imprezy dobrze znana wszystkim miłośnikom dobrej poezji i prozy. Jej ogólnopolski charakter i niespotykany rozmach organizacyjny zawdzięcza ona znanemu ciężkowickiemu poecie i działaczowi kultury Andrzejowi Grabowskiemu. To on 19 lat temu wymyślił te literackie Dionizje, skrzyknął kolegów po piórze i rozpoczął z nimi wspólne z poezją obcowanie, jej twórców i odbiorców. Najpierw impreza miała wyłącznie charakter lokalny, a z biegiem lat stała się znaczącą w mieście i regionie imprezą, która obecnie ma zasięg ogólnopolski, a nawet międzynarodowy. Stąd jej nazwa – XIX Międzynarodowa Jesień Literacka, na którą regularnie zjeżdżają poeci z całego kraju i kilku krajów ościennych. W tym roku gościli na niej m.in. poeci z Niemiec, Czech, Wietnamu, Litwy, Japonii i Ukrainy. Obecnie jest to największa tego typu, wędrowna, impreza w Polsce i w naszej części Europy. Wędrowna, bowiem poeci przez tydzień jej trwania spotykają się zarówno na uroczystych biesiadach literackich, jak i na skromnych /najczęściej szkolnych/ spotkaniach autorskich z mieszkańcami wielu miejscowości na terenie całej Małopolski i Podkarpacia.

I tak 28 września przebiegał pod hasłem SPOTKANIE POKOLEŃ. Mityng poezji i ballad literackie na Rynku Głównym w Krakowie otworzył XIX Międzynarodową Galicyjską Jesień Literacką. 29 września impreza zawitała w Beskid Sądecki i Ziemię Gorlicką. Wypełnił go cykl spotkań autorskich i lekcji literackich w Starym Sączu, Kamiannej, Łącku, Piwnicznej, Chełmcu, Nawojowej, Rytrze, Moszczenicy, Muszynie, Zagórzanach, Szymbarku, w Kobylance oraz w Łopusznej k. Nowego Targu. A zakończył koncert NA SKRZYDŁACH BALLADY  w wykonaniu Autorów z Australii, Japonii, Wietnamu, Niemiec, Ukrainy, Litwy, Rosji, Czech i Polski. 30 września to kolejne spotkania i lekcje literackie, tym razem  na terenie miasta i gminy Niepołomice w Wieliczce, w Nowohuckim Centrum Kultury- Kraków, w Brzesku i pow. Brzeskim: w Szczurowej, Gnojniku i Czchowie. Zaś wieczorny koncert MÓW DO MNIE WIERSZEM zorganizowany w MOK w Brzesku  połączono z wręczenie Laurów Starosty Brzeskiego dla najdynamiczniej działających Bibliotekarzy i Bibliotek oraz  promocją serii wydawniczej „Gwiazdozbiory Poetyckie Jesieni” Autorów z Japonii i Australii. 1 października odbyły się kolejne lekcje literackie i spotkania autorskie na terenie Dębicy, Jodłowej, w Żyrakowie, Pilźnie, Pustkowie i w Radłowie, w Kolbuszowej, we Frysztaku, Czudcu, Raniżowie i w Dzikowcu i w Bobowej.
Uroczysty Koncert w Dębicy – ZASZRONIENI BALLADĄ i WIERSZEM dedykowany Animatorom Kultury z tego regionu dopełnił przedostatni dzień Jesieni. 2 października wypełniły przedpołudniowe spotkania, lekcje i warsztaty literackie w MBP w Tarnowie, w SP w Ciężkowicach, Gromniku, Zgłobicach, w Zbylitowskiej Górze, Oleśnie, Mędrzechowie, Zalipiu i w Sękowej. Zaś wieczór należał do  TARNOWSKIEGO PEGAZA – taki tytuł nosił  Koncert Finałowy w tarnowskiej Sali Lustrzanej  z udziałem Autorów z Polski i z zagranicy oraz zespołu Ostatnia Wieczerza w Karczmie Przeznaczonej do Rozbiórki –  od lat udanie towarzyszącemu Literackiej Jesieni, oryginalnie łączącego różne kierunki literackie i muzyczne. To także tradycyjna NOC POETÓW i wręczenie Wielkich Laurów Piękniejszej Strony Świata dla Bibliotekarzy i Mecenasów Kultury oraz Nagród Literackich Roku. Po tym oficjalnym zakończeniu następnego dnia 3 października odbył się literacko – turystyczno – przyrodniczy miting w rezerwacie przyrody w Skamieniałym Mieście.

Prawdziwą muzyczną ucztę przygotowało nam w ubiegłym tygodniu Mościckie Centrum Kultury, które na przekór remontowym okolicznościom poczyna sobie coraz lepiej. W sobotę 3 października o godz. 18.00mieliśmy okazję zobaczyć operę „CARMEN” Georgesa Bizeta. Operę w 4 aktach w wykonaniu artystów Opery Śląskiej w Bytomiu, w oryginalnej wersji językowej z tłumaczeniem na język polski. To chyba najdoskonalsza opera Georgesa Bizeta, podczas paryskiej premiery przyjęta z rezerwą, ale już wkrótce potem triumfująca na scenach całego świata. Jedno z przełomowych dzieł w historii opery nieprzerwanie obecne w repertuarze wszystkich teatrów operowych. Popisowe arie głównych bohaterów – Carmen i Don Joségo, weszły do kanonu wielkich osiągnięć wykonawczych. Jest to jedna z najpopularniejszych i najbardziej znanych oper. Dramatyczna historia miłości baskijskiego żołnierza Don Josego do pięknej robotnicy z fabryki cygar - cyganki Carmen. Tytułowa Carmen kipi energią. Jest postacią złożoną i barwną, głodną życia. Nieobliczalną i dziką. Namiętną i niezależną. Dlatego od ponad 130 lat nieustannie pociąga, zadziwia i fascynuje wielbicieli opery. Niezwykłej urody muzyka, zapadające w pamięć melodie (słynna uwertura, Segidilla, Habanera, aria Torreadorra...) i pełne temperamentu hiszpańskie rytmy. A oto autorzy tego niewątpliwego wydarzenia: Reżyseria i inscenizacja: Wiesław Ochman Kierownictwo muzyczne: Tadeusz Serafin Scenografia: Allan Rzepka Choreografia: Jarosław Świtała Kierownictwo chóru: Anna Tarnowska.

Ale nic to w porównaniu z  Międzynarodowym Festiwalem Nuevo Mundo, jaki  8 października 2009r., godz. 19.00 zainaugurowano w przywołanym wcześniej Mościckim Centrum Kultury. Ten oryginalny projekt artystyczny prezentuje muzykę i sztukę kultur odległych i bliskich, znanych, ale często niezrozumiałych. W tym roku motywem przewodnim Festiwalu jest FLAMENCO. Na scenie MCK wystąpiła grupa „LOS PAYOS”, jeden z najlepszych zespołów grający tego typu muzykę w Polsce. Liderzy grupy: gitarzysta Arturo „El Polaco” i tancerka Marta Robles od 4 lat tworzą również projekt „ARTE FLAMENCO” skupiający największe gwiazdy flamenco z samej Hiszpanii. Oto gwiazdy tego koncertu: Arturo Muszyński "El Polaco"- gitara flamenco, kompozycje, aranżacje, kierownictwo artystyczne, Marta Robles – taniec, Paco Contreras Molina „El Niño de Elche” - śpiew flamenco, Sergio Menem – wiolonczela, Reinaldo Ceballo – fortepian i José Manuel Alban Juarez - instrumenty perkusyjne.

Flamenco powstało w Andaluzji - regionie południowej Hiszpanii, w którym przez setki lat przewijały się kultury różnych państw i nacji. Po wielu latach, w wyniku wzajemnych wpływów i przemieszania się różnorodnych elementów, na początku XIX wieku powstała tajemnicza, niezwykle ekspresyjna muzyka, którą dziś znamy pod nazwą flamenco.
Flamenco to sztuka tańca, śpiewu i muzyki Gitanos – Cyganów andaluzyjskich oraz Payos – nie-Cyganów, która łączy w sobie elementy kultury hinduskiej, perskiej, żydowskiej, arabskiej, mauretańskiej, egipskiej, a także średniowiecznej muzyki gregoriańskiego chorału. Flamenco to muzyka z rozgrzanej słońcem pomarańczowej ziemi Andaluzji. We flamenco ruchy ciała i gesty wyrażają pewne stany emocjonalne tancerza lub podkreślają znaczenie słów i charakteru melodii, która im towarzyszy. Taniec flamenco jest niezależną formą sztuki, ale ściśle związaną z inspirującą tancerza muzyką i śpiewem.

Biegunowo różną muzyką uprawia Grzech Piotrowski. Po czteroletniej przerwie uznany saksofonista i producent muzyczny wraca na scenę jazzową z nową płytą pt. „Emotronica”. Na mapie trasy koncertowej promującej najnowszy krążek Grzecha Piotrowskiego, obok dużych klubów jazzowych znalazły się też piwnice Tarnowskiego Centrum Kultury, w których „Emotronica” zabrzmiała 9 października o 19.30.
Grzech Piotrowski już w wieku 20 lat podbijał publiczność i jurorów belgijskiego festiwalu Jazz Hoeilaart, gdzie z zespołem Alchemik zdobył Grand Prix, Jazzu nad Odrą, Jazz Juniors w Krakowie, Pomorskiej Jesieni Jazzowej. W 2007 roku zdobył Grand Prix na Festiwalu Dwa Teatry w Sopocie za muzykę do sztuki „Saksofon basowy”. Grzech Piotrowski ma na koncie współpracę m.in. z Davidem Friesenem, Garym Versace, Ewą Bem, Mietkiem Szcześniakiem, Kubą Badachem, Wojciechem Karolakiem, Wiesławem Pieregorólką. Tworzył formacje: Alchemik, Oxen, Big Oxen Band, Freedom Nation, Head Up, czy projekt Dekonstrukcja Jazzu. - Ta muzyka jest jak mój obraz wewnętrzny. Odzwierciedla emocje, stany ducha, w których znajdowałem się podczas nagrań. To mój muzyczny pamiętnik, zapis chwil ulotnych, jak wszystko, co przemija. Muzyczna fotografia głęboko ukrytych, nikomu niedostępnych emocji, wrażeń nie opatrzonych dotąd słowami. Emotronica myśli, dźwięków. To podsumowanie i refleksja, mój pierwszy album po czteroletniej przerwie spowodowanej złamaniem nadgarstka w czterech miejscach... Było ciężko – mówi o muzyce z najnowszej płyty sam autor.
A oto skład zespołu grającego na płycie: Grzech Piotrowski - tenor sax, sopran sax, laptop, wind sax (sax bez ustnika), Matheo – laptop, Kasia Moś – vocal, Karolina Grajkowska - violoncella, Karolina Szymanowska – violini, Robert Luty – drums, Grzegorz Grzyb – drums, Paweł Kaczmarczyk – piano, Michał Barański - double bas, Darek Krupa – guitar, Robert Cichy – guitar.




Ryszard Zaprzałka


By powrócić na stronę główną kuriera kliknij powrót.



sobota, 10 października 2009, tarnowski_kurier_kulturalny

Polecane wpisy

  • - > Pegazem po Tarnowie 512

    Tarnowski Teatr kończy sezon bez personalnych rewolucji. W nowy wejdzie z odrobinę mniejszym zespołem - aktorzy Jolanta Januszówna i Jerzy Ogrodnicki przechodzą

  • -> Pegazem po Tarnowie 249/250

    To będzie absolutnie wyjątkowy - dubeltowy felieton. I to nie koniecznie z powodu oczywistych świątecznych wigilijno – noworocznych przesileń. Powodem jeg

  • -> Pegazem po Tarnowie 248

    A już się zanosiło na to, że schyłek mijającego roku nie będzie taki, jak zawsze świąteczno – noworoczny, tylko urwie się na dacie 21 grudnia czyli zapowi









NOWA ODSŁONA!






tarnowski kurier kulturalny: