Blog > Komentarze do wpisu

Pegazem po Tarnowie 240+80


Miniony tydzień rozpoczął się w… Dębnie, gdzie w niedzielę 20 września w cieniu tamtejszego zamku  odbył się XIV Międzynarodowy Turniej Rycerski „O Złoty Warkocz Tarłówny”. Turniej rycerski w Dębnie uznawany jest za jedną z największych imprez plenerowych w Małopolsce. W tym roku oglądało go ponad 20 tysięcy widzów, niestety w zdecydowanej większości zmotoryzowanych, dla których tradycyjnie już organizatorzy nie przygotowali parkingów, co podobnie jak w latach poprzednich spowodowało małą katastrofę komunikacyjną. Na szczęście, w odróżnieniu od roku ubiegłego, dopisała pogoda i uczestnicy tego rodzinnego pikniku, czy też rycerskiego odpustu, mogli podziwiać liczne zastępy dzielnych wojów krajowych i zagranicznych, m.in. Bractwa Rycerskiego Świętego Jerzego z Węgier. Już same ich nazwy to swoista lekcja historii: Hufiec Rycerstwa Małopolskiego "Leliwa", Czerwony Najemny Regiment, Drużyna Rycerska Jakuba Odrowąża z Dębna, Zaciężna Kompania Rycerska Ziem Południowych, Trzeci Najemny Oddział Piechoty Japońskiej, Bractwo Rycerskie „Kruk” Starostwa Rabsztyńskiego, Bractwo Rycerskie Ziemi Zamojskiej, Bractwo Rycerskie Zamku Lipowiec, Bracia Dobrzyńscy Fratres Milites Christi de Dobryn, Najemnicy Bocheńscy, Grupa Kaskaderów Konnych ze Słupna, Pro Antica Legio XIII GMV, Bractwo Rycerskie Ziemi Miechowskiej, Kompania Czerwonego Smoka, Zakon Rycerzy Boju Dnia Ostatniego. Dodatkową atrakcją były występy artystyczne nawiązujące do historycznego tła turnieju. Na placu turniejowym odbywały się pokazy tańców, natomiast na zamkowym dziedzińcu posłuchać można było muzyki dawnej, zaś w samym zamku koncert chopinowski dał pianista Marcin Koziak. Wszystko zaczęło się od salwy armatniej, która swym brzmieniem ogłosiła o godz. 13 otwarcie widowiska. W dalszej części można było zobaczyć imponujące, konne pokazy zawodowych kaskaderów, walki Wikingów i Słowian oraz  b. widowiskową musztrę Legionów Rzymskich. Bardzo podobał się min. Turniej Bojowy "Samojeden", którego zwieńczeniem było wręczenie głównego trofeum turniejowego – „Złotego Warkocza Tarłówny, oraz "Pipes & Drums" - występ zespołu grającego na dudach szkockich połączonego z musztrą paradną. Kulminacyjnym momentem była wieczorna inscenizacja oblężenia Orleanu oraz tańce z ogniem w wykonaniu Teatru Dzieci Ognia. Tegoroczny XIV Międzynarodowy Turniej Rycerski zakończyła imponująca bitwa z udziałem wszystkich wojsk, artylerii i konnicy, której finałem był efektowny pokaz… sztucznych ogni. Imprezie towarzyszył całodzienny jarmark, którego atrakcją były min. spotykane na każdym niemal kroku grupki rycerzy, łuczników i mieszczan oraz białogłów… . Wielkie brawa należą się organizatorom turnieju: Dębińskiemu Centrum Kultury i Muzeum Okręgowemu w Tarnowie, którego dyrektor Adam Bartosz otrzymał właśnie prestiżową nagrodę „Kalo Čangalo” (Czarny Bocian), przyznaną mu przez Uniwersytet Konstantina Filozofa w Nitrze. Gratulując sympatycznemu panu Adamowi, pozostańmy jeszcze przez chwilę w Dębnie, gdzie kilka dni później odbyła się promocja monograficznej książki Lidii Luchter-Krupińskiej, do niedawna kustosza Dębińskiego kasztelu, „Dębno – niezwykła wieś”. Zaś w samym Tarnowie ubiegły tydzień zdominowały dwa festiwale: Festiwal Filmów Dziecięcych „Galicja”, odbywający się w mościckim kinie „Millennium w dniach 21 – 24 września oraz  "Alchemikon", czyli IX Tarnowskie Spotkania z Fantastyką, tradycyjnie zorganizowany w modnej tarnowskiej kawiarni „Alchemik” w dnach  od 25 do 27 września. Muzycznie przedzielił je „Fortepian”, interesujący koncert w Sali Lustrzanej, z jakim w piątek 25 września wystąpili  uczniowie Zespołu Szkół Muzycznych w Tarnowie. Kończąc nasz kulturalny galop zatrzymaliśmy się na skrzyżowaniu ulic Tuchowskiej i Ziaji, gdzie konserwatorskim zabiegom poddawany jest święty Walenty, od ponad dwustu lat patronujący tam tarnowskim zakochanym.


22 września prestiżową nagrodą „Kalo Čangalo” (Czarny Bocian) uhonorowany został Adam Bartosz, dyrektor Muzeum Okręgowego w Tarnowie. Nagroda ustanowiona została przez Słowacki Instytut Dokumentacji Romskiej Kultury, dla osób które w szczególny sposób zasłużyły się dla promocji kultury romskiej w środkach masowego przekazu, zarówno w republice Słowackiej, jak i za jej granicami. Nagroda wręczana jest raz w roku podczas Romskiego Festiwalu im. Martina Slivka, który odbywa się w Spiskiej Nowej Wsi. Pomysłodawcą festiwalu i jego dyrektorem jest kierujący Instytutem dr Pavol Sika.
W słowackich mediach opublikowano wiele opracowań autorstwa Adama Bartosza, ale niezwykle ceniona jest tam jego książka „Nie bój się Cygana”, która po przetłumaczeniu na język słowacki stała się podręcznikiem dla tamtejszych studentów etnografii.
Dyrektor tarnowskiego muzeum odebrał nagrodę z rąk Ludovita Galbavy, pełnomocnika rządu Republiki Słowackiej ds. społeczności romskiej.

Z kolei na zamku w Dębnie odbyła się w ubiegłym tygodniu promocja monograficznej książki Lidii Luchter-Krupińskiej „Dębno – niezwykła wieś”. Kilkudziesięciostronicowa publikacja zawiera dziesiątki niezwykłych  zdjęć ilustrujących historię wsi, która pod względem atrakcji architektonicznych jest ewenementem na skalę województwa, a nawet kraju. Prezentując sfinansowaną z budżetu gminy książkę wójt Grzegorz Brach nie szczędził pochwał autorce. – Z wielką przyjemnością pragnę państwu zarekomendować tę monografię, bo trudno sobie wyobrazić lepsze opracowanie. Historia Dębna jest tu równocześnie częścią historii kraju – podkreślał.
Na niespełna 50 stronach, bogato ilustrowanej publikacji znajdziemy informacje o najważniejszych zabytkach, o ludziach tworzących historię i wydarzeniach, którymi żyły wcześniejsze pokolenia. Spora część zdjęć dotąd nie była publikowana. Autorka, która 30 lat spędziła na zamku jako jego kustosz, zgromadziła bardzo obszerny materiał faktograficzny pomocny w odtworzeniu historii Dębna i losów ludzi z nim związanych. Obok źródeł pisanych Lidia Luchter – Krupińska korzystała także z przekazów ustnych prowadząc liczne rozmowy z mieszkańcami, będącymi często świadkami ważnych wydarzeń sprzed lat.

Już po raz drugi, tym razem w Kinie „Millennium” zorganizowano  Festiwal Filmów Dziecięcych „Galicja”. Impreza odbywała się równolegle w Krakowie, Nowym Sączu i Tarnowie. Przed rokiem pierwsza edycja festiwalu zgromadziła aż 12 tysięcy młodych widzów. W programie Festiwalu znalazło się kilkadziesiąt projekcji filmowych adresowanych do dzieci i młodzieży w różnym wieku. Wszystkie filmy zostały specjalnie na potrzeby festiwalu zdubbingowane tak, aby najmłodsi widzowie nie mieli żadnych problemów z ich zrozumieniem. W powszechne opinii na konkursach pokazach znalazło się kilka prawdziwych filmowych perełek takich, jak „Zimowe wróżki”, „Różowy nanuk", „Legenda o nietoperzu", szkoda tylko, że animacje dominowały jedynie w konkursie dla najmłodszych. Można było również pokazać więcej filmów w konkursie dla dzieci starszych, kosztem bardzo długich i „nieprzystępnych” obrazów.  Zdaniem niektórych wybór konkursowych filmów wymaga nieco dopracowania, jednak jest to jednak dopiero II edycja festiwalu, o którym robi się coraz głośniej, ma coraz więcej pomysłów i można mieć nadzieję, że z roku na rok będzie coraz lepszy. Sądząc po żywej reakcji na sali kinowej młodej publiczności z pewnością jest to impreza bardzo wartościowa . Specjalne siedmioosobowe Jury Dziecięce przyznało własną nagrodę podczas oficjalnego zakończenie Festiwalu, które odbyło się 25 września w Nowym Sączu. Oto oficjalny werdykt:
- Grand Prix jury profesjonalnego i I nagroda jury dziecięcego dla serbskiego filmu „Papierowy Księżyc" Marco Kotnica,
- II nagroda  przypadła Lucii Margan za „Legendy o nietoperzu”,
- III nagrodę dostały „Zimowe wróżki" Anny Dudek,
- Nagroda Marszałka dla najlepszego familijnego filmu dla „Magicznego drzewa"  Andrzeja Maleszki
- Nagroda Specjalna przyznana przez dzieci ze Szpitala Uniwersyteckiego w Prokocimiu trafiła do Davida Rubina za „Ducha lasu”
Warte szczególnego podkreślenia jest to, iż całkowity dochód ze sprzedaży biletów na wszystkie festiwalowe projekcje był przeznaczony właśnie dla leczonych tam dzieci.

Chyba nie ma osoby, która nigdy nie zachłysnęła się baśniowym światem w całym jego ogromie. Począwszy od wysłuchiwania bajek o Czerwonym Kapturku, przez dziecięce zabawy z odgrywaniem wymarzonych ról, aż do poważniejszej literatury czy filmów fantastyczno-naukowych. Wiele osób wspomina pierwsze zetknięcie z herosami z książek, czytanych często przy świetle latarki w przytulnym domku pod kołdrą. Wspomina z łezką rozrzewnienia w oku i z żalem, że ten rumieniec ekscytacji na twarzy to już przeszłość, to nie wróci...Są też inne osoby - te, przed którymi jeszcze nie otworzyły się wrota królestwa wyobraźni. Ci, którzy na razie dosyć nieśmiało próbują badać olbrzymi, baśniowy świat. Przed nimi wiele wzruszeń, kilometry nieprzeczytanych jeszcze książek, nieobejrzanych filmów i przede wszystkim specyficzne emocje, dostępne tylko „tym, co pierwszy raz..." Tych, którzy uwielbiają fantastykę i tych, którzy się jeszcze z nią nie spotkali, zgromadziła 9. edycję trzydniowych %u201ETarnowskich Spotkań z Fantastyką. ALCHEMIKON%u201D. tradycyjnie odbywająca się na tarnowskiej Starówce w kultowej kawiarni Alchemik. W programie tej interesującej imprezy znalazły się min.: prelekcje ( "Tajemnice alchemików", "Szamańskie tradycje", "Rzeczpospolita odrodzona", "Anegdoty sarmackie", "Kabała" (Janusz Kozioł - Tarnowskie Muzeum Okręgowe); gry RPG (także dla początkujących), gry bitewne, gry karciane, - LARPy; gry Old Schoolowe;  warsztaty - m.in. warsztaty Mistrzów Gry, poprowadzone przez jedynego w Polsce, trzykrotnego zdobywcę Pucharu Mistrza Mistrzów, Wojciecha Rzadka;  konkursy z nagrodami; spotkania z zaproszonymi gośćmi, oraz  wiele innych atrakcji!

Stowarzyszenie „Tarnowianie” zorganizowało kolejny, siódmy już, koncert z cyklu „Fortepian”. Impreza odbyła się 25 września o 18.00 w Sali Lustrzanej. Organizatorzy zbierali w ten sposób fundusze na zakup fortepianu dla Zespołu Szkół Muzycznych w Tarnowie. W ubiegłym roku, podczas koncertów organizowanych przez to Stowarzyszenie zebrano ponad 12 tysięcy złotych. W piątkowym koncercie zaprezentowało się ośmioro uczniów tarnowskiej szkół, wykonując utwory min.: Karola Szymanowskiego, Ignacego Jana Paderewskiego, Fryderyka Chopina, Stanisława Moniuszki.  A wystąpili: Michał Chrobak – fortepian – klasa V OSM II stopnia; Gabriela Baran – skrzypce – klasa VI OSM II stopnia,
Przy fortepianie –  Ewelina Parocha; Iga Cyz – uczennica 2 roku śpiewu solowego, Przy fortepianie – Joanna Kurek z klasy mgr Jarosława Iwaneczko; Barbara Doroszuk –fortepian, klasa 1 OSM II stopnia; Sylwia Nowak – gitara – klasa 4 OSM I stopnia; Tomasz Kumięga – uczeń 4 roku śpiewu solowego, Przy fortepianie – Joanna Kurek; Marcin Krysa – fortepian, klasa V OSM II stopnia.
Kolejne koncerty zaplanowano na październik i listopad.

Jedna z najstarszych tarnowskich kapliczek - św. Walentego, trafiła w ręce konserwatora zabytków. Prowadzone właśnie prace mają przywrócić pierwotny wygląd tej charakterystycznej, barokowej budowli na skrzyżowaniu ulic Tuchowskiej i Ziaji.
Konserwator Barbara Dworaczyńska, która wzięła sobie za cel odrestaurowanie tarnowskiej figury patrona zakochanych, nie ukrywa, że stan rzeźby jest fatalny. - Święty chyba nigdy dotąd nie był fachowo restaurowany - mówi, zauważając, że ludzie wprawdzie wielokrotnie, z potrzeby serca, starali się doraźnie zabezpieczyć figurę, ale choć chcieli dobrze, swoimi działaniami wyrządzali jej więcej złego niż dobrego. - Rzeźba i cała kapliczka była przynajmniej kilkakrotnie białkowana, a co gorsze, często do uzupełniania ubytków wykorzystywano zaprawę cementową, szkodliwą dla wapienia pińczowskiego, z którego wykonana jest figura świętego - zauważa.
Kapliczka najprawdopodobniej jest autorstwa Franza von Grottgera (dziadka Artura Grottgera) - powstała w czasie jego urzędowania w Tarnowie. Wyraźne są pewne analogie do elementów stojącego obok muru Cmentarza Starego, bezsprzecznie jego autorstwa. Na cokole kapliczki widnieje data 1798. - Po tym, jak dokopaliśmy się do pokaźnych fundamentów, nie mam już żadnych złudzeń co do tego, że kapliczka liczy ponad dwieście lat i od zawsze stała właśnie w tym miejscu - twierdzi Barbara Dworaczyńska. W ramach prowadzonych właśnie prac, odnowiona zostanie nie tylko sama figura i kapliczka, w której jest na co dzień eksponowana, ale także okalające ją ogrodzenie. - Kilka lat temu doszło w tym miejscu do wypadku, w efekcie którego część barierek przepadła bez śladu. Musimy je uzupełnić - dodają prowadzący renowację zabytku. Święty wróci do odnowionej kapliczki najprawdopodobniej pod koniec roku.
I to by było w tym tygodniu na tyle.


Ryszard Zaprzałka


By powrócić na stronę główną kuriera kliknij powrót.



poniedziałek, 28 września 2009, tarnowski_kurier_kulturalny

Polecane wpisy

  • - > Pegazem po Tarnowie 512

    Tarnowski Teatr kończy sezon bez personalnych rewolucji. W nowy wejdzie z odrobinę mniejszym zespołem - aktorzy Jolanta Januszówna i Jerzy Ogrodnicki przechodzą

  • -> Pegazem po Tarnowie 249/250

    To będzie absolutnie wyjątkowy - dubeltowy felieton. I to nie koniecznie z powodu oczywistych świątecznych wigilijno – noworocznych przesileń. Powodem jeg

  • -> Pegazem po Tarnowie 248

    A już się zanosiło na to, że schyłek mijającego roku nie będzie taki, jak zawsze świąteczno – noworoczny, tylko urwie się na dacie 21 grudnia czyli zapowi









NOWA ODSŁONA!






tarnowski kurier kulturalny: