Blog > Komentarze do wpisu

Pegazem po Tarnowie 240+73


Wakacje to czas wędrówek więc i my z moim parzystokopytnym przyjacielem kolejny raz wyruszamy na szlak i sprawozdajemy poniżej, co w kulturalnej trawie piszczy. Na pierwszy popas stanęliśmy na sławnych ongiś tarnowskich Falklandach, dokładnie na niewielkim wzniesieniu pomiędzy osiedlami Westerplatte i Legionów, gdzie w kwietniu tego roku uroczyście zasadzono 26 drzew – Dębów Katyńskich. Przypomnimy, iż był to tarnowski fragment wielkiej, ogólnopolskiej akcji, mające upamiętnić polskich oficerów wziętych do niewoli we wrześniu 1939 roku przez bolszewików, a następnie zamordowanych strzałami w tył głowy w kwietnie 1940 roku. Zasadzone wiosną z wielką pompą Dęby Katyńskie miały upamiętniać bestialski mord na pochodzących z Tarnowa i okolic oficerach Wojska Polskiego i Policji. Posadzono je w dwóch przypominających woskowy szyk szpalerach, pomiędzy którymi zaprojektowano szeroką aleję. Pod każdym z drzew umieszczono obelisk z informacją, jakiemu oficerowi został poświęcony. Dęby - pomniki miały upamiętniać i przypominać tamtą hekatombę, ale pomimo, iż przechodzą tamtędy codziennie setki ludzi, nikt nie zauważył, że drzewa po prostu usychają, marnieją w oczach. Szkoda, ze to miejsce Pamięci Narodowej powoli staje się miejsce niepamięci… Aż dziw bierze, że tego co tam się dzieje nie dostrzegli swoimi obiektywami tarnowscy fotograficy, m.in. dokumentaliści.pl A może zainteresują się nim pozytywni.pl z pobliskiego Żabna. Właśnie tam, jak nas poinformował znany tarnowski fotograficzny maestro Marcin Głuszak, odbyły się w lipcu ciekawe warsztaty fotograficzne prowadzone przez wybitnego poznańskiego fotografika i dokumentalistę Mariusza Foreckiego, będące częścią ambitnego projektu „Fotonova” realizowanego w Żabnie min. dzięki wsparciu finansowemu Polsko- Amerykańskiej Fundacji Wolności z programu Działaj Lokalnie VII. Równie ambitnie poczynają sobie latem gospodarze dworku – posiadłości wielkiego polskiego pianisty i polityka Ignacego Jana Paderewskiego w Kąśnej Dolnej, gdzie pofrunęliśmy na skrzydłach Pegaza. Otóż Centrum Paderewskiego również i tego lata zorganizowało tam warsztaty muzyczne dla młodzieży pragnącej doskonalić swoje talenty, w tym roku brali w nich udział głównie uczniowie tarnowskiej Szkoły Muzycznej, w wieku od 13 do 18 lat. W ich programie znalazły się dwie ciekawe propozycje: warsztaty klarnetowe pod kierunkiem Arkadiusza Adamskiego, absolwenta Akademii Muzycznej im. Karola Szymanowskiego w Katowicach, solisty Polskiej Filharmonii Kameralnej, następnie Narodowej Orkiestry Symfonicznej Polskiego Radia w Katowicach, członka licznych polskich i zagranicznych zespołów, oraz warsztaty skrzypcowe pod kierunkiem profesora Henryka Keszkowskiego, wybitnego skrzypka, prof. zw. Akademii Muzycznej w Bydgoszczy, a prowadzone przez Katarzynę Bąkowską absolwentkę tejże uczelni, kontynuującą swą edukację muzyczną na amerykańskim uniwersytecie w Bloomington. Wraz z artystką warsztaty prowadził pianista Franciszek Jasionowski. Oba warsztaty rozpoczęły się i zakończyły uroczystymi koncertami z udziałem ich uczestników: 30 lipca finałowy dla „klarnetowców”, 4 sierpnia inaugurujący zajęcia dla skrzypków (Katarzyna Bąkowska i Franciszek Jasionowski), zaś 13 sierpnia wieńczący ich zajęcia. Za to zgoła nie muzyczne zajęcia, m.in. rozbijanie jajek batem, obieranie ziemniaków na czas, rzut podkową do celu, obejrzeć można było podczas sobotnio niedzielnego (8 i 9 sierpnia) Turnieju Sołectw Gminy Tuchów, jaki odbywał się w Krowodrzy, gdzie stanęliśmy z Pegazem na kolejny popas. Aliści nie tylko my w te wakacje wędrujemy. Oto także nasza „Dama z łasiczką” czyli „Panorama Siedmiogrodzka”, a dokładnie jej fragmenty, przedstawiające zwycięską bitwę o Sybin, jaką stoczyli Węgrzy pod dowództwem polskiego gen. Józefa Bema uświetniły obchody 160 rocznicy Wiosny Ludów na Węgrzech. W połowie minionego tygodnia „nawiedziła” także Tarnów znana podróżniczka i pisarka Elżbieta Dzikowska (wywiad z nią przeprowadzony przez J. Reutera dla Gazety Krakowskiej opublikujemy za kilka dni także my). Jak widać sporo się w naszym galicyjskim miasteczku dzieje. Nie zmienia to jednak smutnego faktu, iż w rankingu samorządów „Rzeczpospolitej” spadliśmy z 28 miejsca na 42, lokując się w ostatniej dziesiątce polskich miast…


Jak się okazuje w Miejsko – Gminnym Centrum Kultury w Żabnie, od jakiegoś czasu zarządzanego przez byłego dyrektora tarnowskiego teatru Wojciecha Markiewicza całkiem sporo się dzieje. W lipcu gościł tam min. Mariusz Forecki, fotograf dokumentalista, autor wielu nagradzanych i pasjonujących reportaży. Spotkanie miało dwa etapy- pierwsze było otwarte dla wszystkich, którzy interesują się fotografią reportażową i dokumentalną. W jego trakcie fotograficzny guru opowiadał o swoich zdjęciach i inspiracjach. Drugą część stanowiły warsztaty, adresowane do uczestników projektu „Fotomova”, który aktualnie realizowany jest przez Towarzystwo Fotograficzne z Żabna. Mariusz Forecki mieszka i pracuje w Poznaniu, od wielu lat dokumentuje polską rzeczywistość. Jest absolwentem Instytutu Twórczej Fotografii na Uniwersytecie Śląskim w Opavie w Republice Czeskiej.
Fotografuje dla największych tytułów prasowych w Polsce. Jest laureatem prestiżowych konkursów, jest również członkiem Związku Polskich Artystów Fotografików. Współtworzy Agencję Fotograficzną TAMTAM, a także jeden z najpoczytniejszych magazynów internetowych poświęconym fotografii dokumentalnej- „5 klatek”. Prowadzi również warsztaty fotoreportażu w Akademii Fotografii w Warszawie i kreatywne warsztaty fotografii w Gliwicach. Obecnie pracuje nad szerokim projektem „Kocham Polskę”, którego finał poznamy końcem 2009 roku. Jego zdjęcia podziwiać mogli na wystawach nie tylko Polacy, ale także mieszkańcy wielu krajów europejskich. Jak wspomina nasz informator Marcin Głuszak - To były bardzo produktywne warsztaty. Do późnych godzin wieczornych poznański fotograf dokumentujący Polskę przeprowadził zajęcia z fotografii na zaproszenie Pozytywnych.
Mariusz Forecki przyjechał do Żabna na zaproszenie Towarzystwa Fotograficznego POZYTYWni. Zorganizowane z nim spotkanie warsztatowe miało nie tyle przybliżyć osiągnięcia zasłużonego i docenianego na całym świecie polskiego reportażysty, ale przede wszystkim przybliżyć specyfikę pracy fotografa dokumentującego rzeczywistość i przygotować do realizacji najnowszego przedsięwzięcia grupy z Żabna- stworzenia opowieści fotograficznych za pomocą zdjęć i dźwięku. Blisko siedmiogodzinne warsztaty, na których członkowie i przybyli goście mogli zobaczyć kilkaset fotografii, prezentacji, porównań, przewartościowały z pewnością wiele spojrzeń na fotografię dokumentalną, jednocześnie dając wiele energii i pomysłów do podejmowania nowych, coraz ciekawszych tematów zdjęciowych. Nie zabrakło pytań, tłumaczenia niuansów pracy reportera, opowieści o wyjazdach, o tym jak wygląda zaplecze pracy kogoś kto znalazł się np. w samym środku konfliktu zbrojnego.

Do żadnego konfliktu, także zbrojnego, nie doszło na szczęście podczas Turnieju Sołectw Gminy Tuchów w Karwodzy połączonego z wielkim Piknikiem Rodzinnym, odbywającego się jak na porządny piknik przystało przy grillu i piosence biesiadnej. Rzecz cała zaczęła się 8 sierpnia, w sobotę o godzinie 14.00 Turniejem Piłki Nożnej Trampkarzy Młodszych, a wieczorem od godziny 19.00 zawładnęły imprezą piosenki biesiadne, śpiewane przy piknikowym grillu. Następnego dnia, w niedzielę 9 sierpnia o godzinie 15.00 rozpoczął się, pełen atrakcji Turniej Sołectw. Organizatorzy bardzo się postarali i przygotowali kilka interesujących konkurencji, w dyscyplinach niezwykle rzadko uprawianych, nie tylko na wsi polskiej. Był więc m.in. rzut podkową do celu, rzut wałkiem do sylwetki, rozbijanie jajek batem, obieranie ziemniaków na czas. Ponadto obejrzeć można było zmagania siłaczy, strzały na bramkę z różnych odległości, rzuty lotką do tarczy, przeciąganie liny i wiele innych zmagań. Niewątpliwą atrakcją turnieju była parada koni i jeźdźców, a całą imprezę zakończyła dyskoteka na… plaży.

Tarnowskie Muzeum Okręgowe, które od lat zbiera rozproszone fragmenty nieistniejącej już „Panoramy”, namalowanej przez zespół malarzy pod kierunkiem Jana Styki, wypożyczyło aż czternaście największych na wystawę do Budapesztu. Wystawa, w której tarnowskie Muzeum uczestniczy, wypożyczając fragmenty Panoramy Siedmiogrodzkiej gromadzone przez Muzeum w Tarnowie od 1977 roku, stała się jednym z najważniejszych wydarzeń kulturalnych tego roku na Węgrzech. W Muzeum Historii Budapesztu, oprócz uzbrojenia, mundurów, można było zobaczyć na wystawie ciekawe dokumenty oraz inne pamiątki i realia z epoki, a także bogatą ikonografię tych walk narodowowyzwoleńczych, w postaci interesujących grafik i obrazów. Pomysł udziału strony polskiej, reprezentowanej w tym największym wydarzeniu muzealnym na Węgrzech w 2009 roku, przez Muzeum Okręgowe w Tarnowie, był wynikiem kilkuletniej współpracy Muzeum z Instytutem Polskim w Budapeszcie i Ambasadą RP na Węgrzech. Po Muzeum Historii Budapesztu, wystawa ta zostanie kolejno zaprezentowana w sześciu innych muzeach regionalnych na terenie Węgier, m.in. w Eger, i w Székesfehérvár. Ostatnim etapem wystawy będzie rumuńskie miasto Arad, niegdyś znajdujące się na terenie Węgier.
Muzeum Okręgowe w Tarnowie, kontynuując współpracę z muzeami węgierskimi, a tym samym biorąc udział w kolejnej edycji wystawy o Wiośnie Ludów, wypożyczyło 4 fragmenty Panoramy do Munkacsy Mihaly Museum w Bekescsaba, gdzie będą prezentowane od listopada 2009 do końca lutego 2010 roku i po rocznej nieobecności powrócą w marcu 2010 roku do Muzeum w Tarnowie.

Mimo tylu sukcesów (regularnie przypomina o nich magistracki wydział marki), aż o 14 miejsc w dół przesunął się tarnowski samorząd w corocznym rankingu „Rzeczpospolitej”. Z pozycji 28 za rok 2007 na miejsce 42 za rok 2008 spadł Tarnów w tegorocznym rankingu samorządów – miast na prawach powiatu. Tym samym nasze miasto znalazło się w ostatniej dziesiątce. Tuż za nami znalazły się np. Suwałki, na ostatniej 50-tej pozycji jest Nowy Sącz, natomiast wyprzedzają nas m.in. Kielce (poz. 34), Tarnobrzeg (36) czy Rzeszów (24).
Stawkę (cytujemy za portalem inTARnet.pl) otwiera Poznań, który otrzymał łącznie 72,7 punktów w ocenie jakości gminy. Tarnów uzyskał 47 punktów, Nowy Sącz 39.. W ocenie tej za sytuację finansową otrzymaliśmy 31,16 pkt. (Poznań 35,03, Nowy Sącz 22), zaś za zarządzanie – 15,87 (Poznań 37,63, Nowy Sącz 16,98).
Dochody własne na osobę wyniosły 3.465 zł (tu najwyżej uplasował się Sopot – 7.173 zł, w Nowym Sączu było to odpowiednio 3.730 zł, niektóre miasta ledwie przekroczyły pułap 3 tys zł, zaś wysokie notowania miały Żory i Świnoujście). Wydatki własne na osobę wyniosły w Tarnowie 3.509 zł (3.712, a więc znów więcej było w Nowym Sączu, rekord padł w Świnoujściu – 5.131 zł).
Pozyskane środki unijne na osobę: Tarnów – 16,7 zł, Nowy Sącz – 14,9 zł; liderem listy był Sopot – aż 637 zł na osobę, trzycyfrowy poziom osiągnęło bardzo wiele miast, jak liczące 62 tys. mieszkańców Żory – 563,9 zł.
Kolejna pozycja: zobowiązania do dochodów (w procentach) – Tarnów: 36,3 procenta, Nowy Sącz 18,6; najmniejszy poziom osiągnął Sopot – 2,8 procent, najwyższy – Kraków – 54,9 procent.
Udział wydatków na organizacje pozarządowe: Tarnów – 0,4, Nowy Sącz – 0,5, największy wskaźnik ten był w Gorzowie Wielkopolskim – 2,76 procenta, najmniejszy w Lesznie – 0,1 procent. Kraków – 0,38. W większości miast było to więcej niż 1 procent.
Nakłady na gospodarkę mieszkaniową na osobę: Tarnów – 55 zł, Nowy Sącz – 134 zł; najmniej, bo 20 zł było w Tarnobrzegu, najwięcej bo 843 zł w Katowicach.
Wydatki na promocję w wydatkach ogółem: Tarnów – 0,42 procent, Nowy Sącz 0,10; najmniej, bo 0,06 procenta wydawał Toruń, najwięcej bo 2,39 Sopot, 1 lub więcej niż 1 procent przeznaczały także: Gdynia, Jelenia Góra, Gorzów Wielkopolski, Płock i Wrocław.
Nowe podmioty gospodarcze (liczone na 1000 mieszkańców): Tarnów – 7,89, Nowy Sącz – 11,16; najwięcej było w Sopocie (14,69). Na 50 miast na prawach powiatu, gorzej od Tarnowa wypadło 11 miast – Łomża (najsłabiej, bo 3,79), Włocławek, Chorzów, Ruda Śląska, Zabrze, Biała Podlaska, Tarnobrzeg, Tychy, Gliwice, Rybnik, Żory. Znacznie lepiej od Tarnowa wypadały pod tym względem ośrodki porównywalne wielkością, natomiast wśród miast mniejszych od Tarnowa lepsza była m.in. 66-tysięczna Zamość na Lubelszczyźnie, 77-tysięczne Siedlce, 41-tys. Świnoujście, 64-tys. Leszno (11,99), 47-tys. Krosno, 39-tys. Sopot, 86-tys. Jelenia Góra, 99-tys. Płock, 97-tys. Słupsk, 63-tys. Suwałki, 80-tys. Konin, 68-tys Chełm i 84-tys Nowy Sącz.

Pegaz ani nie płacze ani się nie śmieje, tylko czeka na to, co na takie dictum miłościwie nam panujący prezydent Ryszard Ścigała i jego „marka miasta”. A czasu do kolejnych wyborów pozostało już nie wiele, a i miarka dawno się już przebrała…


Ryszard Zaprzałka


By powrócić na stronę główną kuriera kliknij powrót.



środa, 12 sierpnia 2009, tarnowski_kurier_kulturalny

Polecane wpisy

  • - > Pegazem po Tarnowie 512

    Tarnowski Teatr kończy sezon bez personalnych rewolucji. W nowy wejdzie z odrobinę mniejszym zespołem - aktorzy Jolanta Januszówna i Jerzy Ogrodnicki przechodzą

  • -> Pegazem po Tarnowie 249/250

    To będzie absolutnie wyjątkowy - dubeltowy felieton. I to nie koniecznie z powodu oczywistych świątecznych wigilijno – noworocznych przesileń. Powodem jeg

  • -> Pegazem po Tarnowie 248

    A już się zanosiło na to, że schyłek mijającego roku nie będzie taki, jak zawsze świąteczno – noworoczny, tylko urwie się na dacie 21 grudnia czyli zapowi









NOWA ODSŁONA!






tarnowski kurier kulturalny: