Blog > Komentarze do wpisu

Pegazem po Tarnowie 240+61


No i doczekaliśmy się, by nie powiedzieć – doigraliśmy się, kolejnej darmowej gazety w Tarnowie. Tym razem nie jest to żadna „reklamówka” tylko anonsowany jako miesięcznik oficjalny miejski periodyk „Tarnów.pl”, którego wydawcą jest z przeproszeniem Wydział Marki Urzędu Miasta Tarnowa, czyli „po naszemu” dawny rzecznik prasowy, wydział promocji i pozostali specjaliści od PR razem wzięci - właśnie do dymisji podała się jego szefowa Agnieszka Borzęcka (!). Kolportowany już od końca kwietnia, po cichu i bez naturalnego w takim przypadku medialnego rozgłosu miesięcznik, w dodatku wydrukowany w niebagatelnym nakładzie 5 tysięcy egzemplarzy, wzbudza co najmniej mieszane uczucia, których kwintesencją jest pytanie: po co ?  Tymczasem pierwszy numer (format A4, 16 stron) wydany jest bardzo starannie, w środku znajdziemy wiele tematów ... Dopiero uważna lektura każe zastanowić się nad formułą pisma. Gazeta - poza skrótowymi, majowymi kalendariami: sportowym i kulturalnym - zawiera niestety mocno już nieświeże i podane w sposób zdawkowy tematy, poruszone zresztą wcześniej przez wszystkie tarnowskie media. Czy mieszkańcom Tarnowa rzeczywiście potrzebny jest informator w takiej formule i do kogo trafia pismo? – słusznie zastanawia się redakcja dotychczas wydawanych „Akcentów”, miejsce których zajął właśnie „Tarnów.pl” . Jak było do przewidzenia dominującym akcentem minionego tygodnia była 23 Tarnowska Nagroda Filmowa, i odbywający się nieco w jej cieniu XVI Festiwal Muzyki Odnalezionej, o których to imprezach sprawozdawaliśmy oddzielnie. Za to jego końcówka należała do braci studenckiej, która w tym czasie świętowała swoje Juvenalia. Niegdyś było to święto całego miasta, takie przynajmniej były założenia jego organizatorów i oczekiwania Tarnowian. Obecnie ogranicza się ono jeno do imprez stricte środowiskowych, zamkniętych w uczelnianych campusach lub klubach.  I tak w programie tegorocznego święta żaków  zorganizowanego w dniach 14 – 17 maja, znalazły się m.in. przegląd filmików z Youtube, imprezy klubowe, gra terenowa. Oficjalny start imprezy odbył się w sobotę 16 maja o godz. 15:00 na placu za PWSZ w Tarnowie. Tam też odbył się pierwszy popołudniowo-wieczorny koncert plenerowy. W niedzielę w Auli PWSZ zaplanowano Przegląd Kabaretów. Jednakowoż kulminacyjnym momentem studenckich igrców był sobotni Piknik Studencki na stadionie KS Błękitni, gdzie odbył się koncert Kazika Staszewskiego i Kultu. Gdzie te, wcale tak nieodległe czasy, kiedy to prezydent uroczyście przekazywał na rynku klucze od bram miasta żakom, którzy na czas Juvenaliów brali w artystyczne władanie główne ulice i place miasta. Podobnie skromnie (w przeciwieństwie do bogatych muzealnych projektów dyr. Bartosza na ten rok) przebiegała w naszym galicyjskim miasteczku „Noc Muzeów”, organizowana równocześnie w wielu muzeach świata.  W tym roku z racji remontu Ratusza otwarło swoje podwoje w  majową noc 16. tylko Muzeum Etnograficzne przy ulicy Krakowskiej, w którym oprócz zwiedzania wystaw i plenerowej ekspozycji romskiej przygotowano bogaty program. Przy tej muzealnej okazji zainaugurowana została przy tradycyjnym ognisku Romska Wiosna, podczas której grały romskie kapele i tańczyły urodziwe cyganki prezentując romskie tańce. Była też  niepowtarzalna okazja do nabycia legendarnych patelni stalowych pobieloną cyną nad ogniskiem, przez cygańskich rzemieślników, można było też zamówić sobie wróżbę u Cyganki, wypić i zjeść co nie co… . Ale to nie jedyne atrakcje tej majowej nocy. Oto bowiem z 16 na 17 maja w Galerii Miejskiej BWA – Rynek 4 zaplanowano całonocny multimedialny pokaz wideo Agnieszki Polskiej. Ta jedna z najciekawszych artystek wideo młodego pokolenia tworzy m.in. filmy animowane, fotografię i rysunki. Interesują ją sposoby kształtowania i wpływu na jednostkę ludzką. Jak było naprawdę w nocnej gościnie u dyr. Wojtowicza nie wiemy, bowiem Pegaz chociaż parzystokopytny i uskrzydlony nie może być wszędzie, mimo iż się stara… .

Agnieszka Polska (ur. w 1985r w Lublinie) w swej twórczości korzysta z czarno-białych fotografii archiwalnych, które poddaje subtelnym ingerencjom przez dodanie szczegółów lub wprowadzenie animacji, jak w filmie Kalendarz (bazą stał się autentyczny kalendarz na rok 1939 z ilustracjami wiejskiego życia, podkreślającymi wizję letniej sielanki na łonie natury, niebezpiecznie łączącej się z ideologią rasistowską Krwi i Ziemi) czy Ćwiczenia korekcyjne (wzorcowe ćwiczenia z podręczników medycznych zamieniła w taniec). W cyklu Obiekty, komputerowo stworzyła nieistniejące obiekty lub akcje, które mogą uchodzić za przejawy sztuki, stawiając pytanie o kontekst sztuki. W podobnym polu zainteresowań sytuują się jej klasyczne filmy animowane w kolorze, pełne zmysłowości, erotyki, w których fragmentaryczne ujęcie i niejednoznaczna sytuacja dodatkowo rozszerzają pole odniesień.

Ale wróćmy do naszych baranów…, a raczej beanów, jak zwykło się nazywać w dawnych czasach studenckich adeptów na późniejsze pisarskie posady. Wprawdzie do niedawna wydawane i całkiem zgrabnie redagowane informacyjne „Akcenty” zastąpił „Tarnów.pl”, aleć istnieją one nadal, tyle, że w wydaniu internetowym i bez miejskiej dotacji. Z drugiej strony trudno nie zgodzić się z redakcyjnymi komentarzami ich internetowych wydawców z wiodącego tarnowskiego portalu inTARnet.pl, którzy piszą:   
„Być może to naturalne, że władze miasta chcą w taki comiesięczny sposób przedstawiać własne działania i najważniejsze wydarzenia. Pytanie tylko, ile w tym będzie rzetelnej, nie jednostronnej i nie zmanipulowanej informacji, a ile propagandy sukcesu (wszak wybory już za rok) ? Po pierwsze, chciałoby się zapytać, słowami napisanymi na jednej z tablic ogłoszeniowych miasta, na jednym z blokowisk: „Po co to wszystko ?”. W przypadku dużych miast, pragnienie posiadania własnej gazety przez prezydenta jest nieco małomiasteczkowe – tu o „pulsie miasta” tarabanią chętnie i obficie rozliczne gazety, portale, rozgłośnie radiowe, a nawet telewizja. Cóż, widocznie tarabanią nie dość rzetelnie, nie dość wyczerpująco i nie wystarczająco długo opisują sukcesy samorządu.
Zastanawiamy się także, czy aktywności i energii urzędników, o pieniądzu podatnika nie wspominając, nie dałoby się wykorzystać w sposób bardziej racjonalny. Skoro bowiem urzędnicy mają poświęcać tyle czasu na comiesięczne redagowanie - post factum - tylu ważnych (przynajmniej z perspektywy Prezydenta) wiadomości, to może lepiej rozłożyć tę pijarowską robotę na mniejsze, ale cokilkudniowe dawki, wykorzystując do ich dystrybucji kanały już istniejące. Siła rażenia tych wszystkich mediów razem wziętych, nawet jeśli weźmie się pod uwagę ich różnorodność, także w podejściu do poszczególnych tematów, jest przy tym nieporównywalnie większa niż kilkutysięczny nakład jakiegokolwiek urzędowego biuletynu.
Idąc szlakiem, wyznaczonym przez przyjętą w pierwszym numerze "TARNÓW.PL" formułę, sam wystawiający sobie laurki magistrat, w dalszej kolejności, poza wydawaniem gazetki, powinien stworzyć własny radiowęzeł, przekształcając go w radio, może nawet telewizję, by na końcu tej drogi stać się w pełni samowystarczalnym, jak Titanic, okrętem.
Oby tylko, jak Titanic nie skończył...”.

Jak będzie, zobaczymy. A na koniec „pochylmy się” na muzealnymi projektami na ten rok.
Jednym z projektów na które Muzeum Okręgowe w Tarnowie otrzymało dofinansowanie jest ”konserwacja siodła z rzędem, w typie orientalnym, z 2 poł. XVII w (Lwów, wyrób ormiański)”. Jest to eksponat unikalny, będący skarbem kultury narodowej, jednym z najpiękniejszych paradnych rzędów w typie wschodnim spośród znajdujących się w polskich zbiorach muzealnych, będącym wybitnym przykładem dzieła sztuki o wysokiej klasie artystycznej Jest to także wybitny przykład dzieła sztuki będącego wyrazem kunsztu ormiańskich warsztatów działających we Lwowie, słynących z luksusowych wyrobów rzemiosła artystycznego. Do jego dekoracji użyto kilkaset rubinów.
Kolejny projekt to "zakup kolekcji 17 listów generała Józefa Bema”. Listy te, datowane na lata 1841-1845, są autentyczne i dotychczas nieznane badaczom biografii generała. Adresatem jest książę Leon Sapieha (1802-1878), dziedzic Krasiczyna, adiutant polowy naczelnego wodza w powstaniu listopadowym, gen. Jana Skrzyneckiego, od początku września 1831 r. przeniesiony do sztabu gen. Józefa Bema. Ich treść dotyczy przede wszystkim „interesów” majątkowych i finansowych Bema, będącego na emigracji. Między innymi książę Leon Sapieha miał mu pomóc w przejęciu spadku po jego stryju, kanoniku lwowskim Jakubie Bemie. Listy te wyjaśniają bardzo wiele dotychczas nieznanych historykom spraw, związanych z okresem emigracyjnym gen. Bema. Ich autentyczność jest bez zastrzeżeń. Tak pokaźna liczba, 17 listów, stanie się bardzo ważną częścią kolekcji „bemianów" w zbiorach Muzeum Okręgowego w Tarnowie. Realizacja projektu związana jest również z faktem, że rok 2009 ogłoszono Rokiem Generała Józefa Bema.
Rytmy Roku” - tym wspólnym mianem obdarzono cykl zdarzeń odbywających się przede wszystkim w Muzeum Etnograficznym, gdzie znajdują się jedyne w Polsce zbiory kultury i folkloru romskiego (na salach Muzeum prezentowana jest stała wystawa poświęcona Romom a na podwórzu wystawa plenerowa – Tabor cygański). W ramach tego wielowątkowego zadania (uwzględniającego także ludową obrzędowość roczną) realizowane są prezentacje, konkursy, warsztaty i lekcje muzealne przekazujące tradycje, wiadomości i umiejętności w zakresie kultury ludowej, romskiej i żydowskiej. Projekt integrować ma różne środowiska społeczne i etniczne oraz rozbudzać w społeczeństwie poczucie własnej świadomości regionalnej i wartości pochodzenia. Obejmuje on następujące przedsięwzięcia:
Kiermasz wielkanocny połączony z konkursem na pisankę i plastykę obrzędową. Głównym celem wydarzenia jest podtrzymanie i kontynuowanie tradycji zdobienia jaj i robienia palm wielkanocnych najstarszymi metodami i z tradycyjnych materiałów.  Imprezie tradycyjnie towarzyszą występy zespołów regionalnych oraz konsumpcja potraw regionalnych.
Romska Wiosna - wielokulturowe spotkania przy ognisku mające na celu poznawanie folkloru i tradycyjnego rzemiosła romskiego, w ramach których odbywają się występy zespołów, warsztaty taneczne i muzyczne, pokazy bielenia patelni i wróżby.
Dni Pamięci Żydów Galicyjskich Galicjaner Sztetl - organizowany corocznie cykl uroczystości upamiętniający galicyjskich Żydów pomordowanych przez hitlerowców. Cykl inauguruje uroczystość w lesie Buczyna w Zbylitowskiej Górze koło Tarnowa, miejscu kaźni tarnowskich Żydów. W ramach Galicjaner Sztetl odbywają się koncerty muzyki żydowskiej realizowane pod bimą synagogi starej w Tarnowie oraz w synagodze w Bobowej.
I wreszcie ostatni projekt: „digitalizacja materiałów filmowych, negatywów oraz zbiorów bibliotecznych” Muzeum Okręgowego w Tarnowie. Projekt zakłada przeprowadzenie kompleksowej digitalizacji zbiorów w zakresie: księgozbioru biblioteki, digitalizacji szklanych negatywów i negatywów dużych formatów, digitalizacji video badań i wydarzeń prowadzonych przez Muzeum oraz zakup sprzętu i oprogramowania niezbędnego do przeprowadzenia tych prac.

P.S. W dniu dzisiejszym (sobota 16 maj) Agnieszka Borzęcka przestała pełnić funkcję rzecznika prasowego prezydenta miasta Tarnowa. Jednocześnie zakończyła też pracę w Urzędzie Miasta Tarnowa, zwalniając fotel dyrektora Wydziału Marki Miasta. Rozstanie z magistratem tłumaczy przyczynami osobistymi. Jej obowiązki tymczasowo przejmie dotychczasowa wicedyrektor Wydziału Maria Zawada- Bilik. Przypomnijmy, już druga osoba żegna się ze stanowiskiem rzecznika w trakcie kadencji obecnego szefa samorządu tarnowskiego. Borzęcka swoje obowiązki pełniła nieco ponad rok, przejmując je pod koniec kwietnia 2008r. od Piotra Filipa. W styczniu br. wygrała konkurs na stanowisko dyrektora nowoutworzonego Wydziału Marki Miasta Tarnowa, w skład którego, oprócz dotychczasowego Biura Rzecznika weszło też, autonomiczne przez prawie dwa lata, Biuro Promocji Miasta.

I to by było w tym tygodniu na tyle.


Ryszard Zaprzałka


By powrócić na stronę główną kuriera kliknij powrót



poniedziałek, 18 maja 2009, tarnowski_kurier_kulturalny

Polecane wpisy

  • - > Pegazem po Tarnowie 512

    Tarnowski Teatr kończy sezon bez personalnych rewolucji. W nowy wejdzie z odrobinę mniejszym zespołem - aktorzy Jolanta Januszówna i Jerzy Ogrodnicki przechodzą

  • -> Pegazem po Tarnowie 249/250

    To będzie absolutnie wyjątkowy - dubeltowy felieton. I to nie koniecznie z powodu oczywistych świątecznych wigilijno – noworocznych przesileń. Powodem jeg

  • -> Pegazem po Tarnowie 248

    A już się zanosiło na to, że schyłek mijającego roku nie będzie taki, jak zawsze świąteczno – noworoczny, tylko urwie się na dacie 21 grudnia czyli zapowi









NOWA ODSŁONA!






tarnowski kurier kulturalny: