Blog > Komentarze do wpisu

Pegazem po Tarnowie 240+59

Ten wyjątkowy kwietniowo – majowy tydzień  zdominował kolejny długi weekend, na który złożyły się aż trzy święta. Pierwsze to obowiązujące w tzw. minionym okresie święto ludzi pracy czyli 1 Maja (w kościele to uroczystość świętego Józefa Robotnika), charakteryzujące się masowymi pochodami pierwszomajowymi, aczkolwiek to pospolite świętowanie było w większości dobrowolnym przymusem. Drugie to obchodzone dopiero od sześciu lat Święto Flagi, będące nie tyle patriotycznym świętowaniem, ile potwierdzeniem naszej akcesji do zjednoczonej Europy. Z tej okazji rok rocznie organizowane są przez miejscowych decydentów  na Placu Sobieskiego „flagowe happeningi”, polegające na darmowym lub za przysłowiową złotówkę wręczaniu, by nie rzec wciskaniu, naszych narodowych barw przypadkowym przechodniom Trzecie to najstarsze i najbardziej polskie z tego zestawu świąt, obchodzone na pamiątkę uchwalenia Konstytucji 3 Maja, którego depozytariuszem był od początku kościół katolicki obchodząc je w „koprodukcji” z uroczystością Maryi, Królowej Polski i organizując je w bardziej lub mniej jawnej opozycji do „komunistycznego” 1 Maja. Niestety w Tarnowie od lat obowiązuje ten sam rytuał majowego świętowania, będący połączeniem bogoojczyźnianych uroczystości w kościołach (głównie msza o godzinie 12 w południe w bazylice katedralnej) z bezpośrednio po nich następującymi patriotycznymi celebrami lokalnych decydentów z reguły pod pomnikiem Nieznanego Żołnierza przy ulicy Wałowej. Czasem zdarzy się jakiś piknik, a raczej majówka lub koncert ale nic ponad tę organizacyjną sztampę. Wyjątkiem w tym roku było uruchomienie ponownie zabytkowego XVII – wiecznego zegara na ratuszowej wieży, który uroczyście osobiście nakręcił nasz wicemarszałek Małopolski Roman Ciepiela, po czym w niebo pofrunęło 27 baloników z pozdrowieniami dla państw zjednoczonej Europy i naszej pięcioletniej już w niej obecności.  Na szczęście nie wszyscy zawiadowcy kulturalni świętowali i niektórzy z nich przygotowali co nie co, ot chociażby koncert Tarnowskiej Orkiestry Kameralnej w Sali Lustrzanej lub występ młodej tarnowskiej pianistki Lucyny Smolińskiej w Kąśnej Dolnej. Zaś sam ten wyjątkowy majowy weekend upłynął pod znakiem obecności dwóch niezwykłych kobiet: znakomitej aktorki i publicystki Joanny Szczepkowskiej oraz klimatycznej pieśniarki Hanny Banaszak, które gościły w Mościckim Centrum Kultury i „Tatrzańskiej”, ale o tym piszemy oddzielnie. A propos MCK to  onegdaj odbył się tam prawdziwie wiosenny koncert Zespołu Pieśni i Tańca „Świerczkowiacy”, firmowego zespołu tej placówki i prawdziwego ambasadora kultury polskiej (i tarnowskiej) w szerokim świecie. W programie tego okolicznościowego występu znalazły się zwyczaje staropolskie i najpiękniejsze melodie melodie polskie, w rytm których bawiono się w dawnych karczmach i majówkach. Można było podziwiać m. in. łowickiego „Kujawiaka z oberkiem”, tańce i zabawy z regionu Opoczna, Lublina i Krakowa. Zaprezentowali się także „Mali Świerczkowiacy”. Szkoda tylko, ze w bogatym programie imprezy zabrakło naszych stricte lokalnych przyśpiewek i tańców… . Z personaliów odnotujmy wybory nowego zarządu Tarnowskiego Towarzystwa Kulturalnego, którym przez ostatnie 18 lat zarządzał znany tarnowski historyk Stanisław Potępa, a którego następcą został Adam Bartosz – dyrektor Muzeum Okręgowego. Już podczas zbierania materiałów do tego świątecznego Pegaza nadeszła wiadomość o śmierci  Józefa Trędowicza, który odszedł po długiej i ciężkiej chorobie 29 kwietnia. Miał 72 lata. Ten znany tarnowski dziennikarz, nauczyciel i działacz społeczny był prawdziwym człowiekiem instytucją ale przede wszystkim niezwykle, jak na osobę związaną z lewicą (PZPR) porządnym człowiekiem.

Ten urodzony 9 stycznia 1937 roku syn legionisty przez całe lata związany z lewicą, której partia powierzała mu szereg odpowiedzialnych funkcji m. in. wicedyrektora MDK (obecnego Pałacu Młodzieży), redaktora naczelnego tygodnika TEMI, później „Echa Tarnowa”, zastępcy redaktora naczelnego „Zeszytów Tarnowskich”, wiceprezesa Towarzystwa Przyjaciół Ziemi Tarnowskiej. Ale był przede wszystkim rasowym działaczem społecznym. To z jego inicjatywy i aktywnej pomocy w tarnowskim szpitalu uruchomiono Oddział Sztucznej Nerki. Jego ukochanym dzieckiem była „Kuźnica”, dokładnie tarnowski oddział krakowskiego Stowarzyszenia Kulturalnego, w ramach której organizował szereg ciekawych spotkań z luminarzami polskiej kultury i polityki oraz powołał m.in. „Akademię Młodych”, a przez ostatnie lata z pasją organizował letnie obozy w Rabce dla dzieci z najuboższych rodzin. I to chyba nie przypadkiem pogrzeb Jozefa Trędowicza odbył się w sobotę 1 maja…

A teraz najpierw gwoli dziennikarskiej rzetelności odnotujmy bardzo udany koncert zbyt rzadko występującej Tarnowskiej Orkiestry Kameralnej, jaki odbył się w niedzielę 26 kwietnia w Sali Lustrzanej, a którego gwiazda był znakomity skrzypek Jan Stanienda, niegdyś związany z naszym zespołem. Maestro z prawdziwą maestria wykonał słynne „Cztery pory roku” Antoniego Vivaldiego.
CZTERY PORY ROKU A. Vivaldiego to muzyczna klasyka z najwyższej półki, w dodatku w mistrzowskiej interpretacji legendarnego skrzypka Jana Staniendy, to gratka prawdziwa i wydarzenie kulturalne przedniej rangi. Jeśli dodać do tego towarzystwo Tarnowskiej Orkiestry Kameralnej i reprezentacyjną , aczkolwiek jeszcze bez  prezydenckiej klimatyzacji, Salę Lustrzaną, okaże się, że jeśli się chce, to można i w Tarnowie zorganizować imprezę muzyczną, jakiej nie powstydziłyby się renomowane ośrodki tzw. życia kulturalnego.

Jan Stanienda to legendarny polski koncertmistrz, wybitny kameralista i błyskotliwy wirtuoz. Urodził się w Bytomiu. Studia ukończył w Akademii Muzycznej im. Fr. Chopina w Warszawie w klasie prof. Krzysztofa Jakowicza. Niewiarygodnie bogata wyobraźnia wyciska na jego interpretacjach niepowtarzalne piętno, a mistrzowskie frazowanie oraz operowanie barwą i artykulacją sprawiają, że kreacje te zapadają głęboko w pamięć słuchaczy.
Od 1975 r. był członkiem Polskiej Orkiestry Kameralnej Jerzego Maksymiuka, a od 1977 jej koncertmistrzem i solistą. W 1976 roku został wyróżniony na Międzynarodowym Konkursie Skrzypcowym im. N. Paganiniego w Genui.
Grał z wieloma znakomitymi muzykami, takimi jak Sir Yehudi Menuhin, Maurice Andre, Michala Petri, Wanda Wiłkomirska, Krzysztof Jakowicz, Janosz Starker, Barbara Hendricks, Moris Bourge, Lidia Grzanka-Urbaniak, Krzysztof Jabłoński, Andriej Gridczuk, Grzegorz Nowak, Tadeusz Wojciechowski, Guy Touvrone.
Jako solista i dyrygent występował we wszystkich krajach europejskich oraz na wszystkich kontynentach, koncertował w takich salach, jak Carnegie Hall w Nowym Jorku, Filharmonia Berlińska, Concertgebouw w Amsterdamie, Auditorio Nacional de Musica w Madrycie, Barbican Center i Royal Albert Hall w Londynie (BBC Henry Wood Promenade Concerts), Santa Cecilia w Watykanie i w wielu innych.
Od 1986 do 2000 r. był koncertmistrzem orkiestry Sinfonia Varsovia, a w latach 1993-1995 jako dyrektor artystyczny prowadził orkiestrę Leopoldinum. Oprócz koncertów z Sinfonią Varsovią i Polską Orkiestrą Kameralną, koncertował i prowadził wiele zespołów kameralnych i symfonicznych, krajowych i zagranicznych. W latach 1991/92 jako Premier violon solo prowadził Orchestre de Chambre National de Toulouse. Z orkiestrą tą wystąpił 1. stycznia 1992 r. na Koncercie na rzecz Pokoju w Dubrowniku z udziałem Barbary Hendricks. W 1998 roku wystąpił w USA w Atlancie w Spive Hall na koncercie galowym z okazji przystąpienia Polski do NATO.
Jan Stanienda ma na swoim koncie szereg nagrań płytowych, radiowych i telewizyjnych. Nagrywał dla takich firm płytowych jak: Aperto, Linn Records, Pawane, Kos Warsaw Records, DUX Records. Jest pomysłodawcą, twórcą i dyrektorem artystycznym Festiwalu Muzyki Kameralnej Wieczory w Arsenale oraz laureatem Wrocławskiej Nagrody Muzycznej.

Trzy dni później we środę 29 kwietnia w Mekce tarnowskich melomanów w Kąśnej Dolnej wystąpiła młoda dyplomantka Ogólnokształcącej Szkoły Muzycznej II stopnia im. I. J. Paderewskiego w Tarnowie Martyna Smolińska. Ta niewątpliwie utalentowana pianistka, która swoje umiejętności zdobywała w klasie fortepianu Jarosława Iwaneczko, wykonała m. in.: J. S. Bacha – Preludium i Fugę c- moll DWK t. II, i L. van Beethovena – Sonatę op. 57 “Appassionata” oraz Grażyna Bacewicz- II Sonatę- cz. III Toccatę i  I. J.  Paderewskiego – Thème varié A- dur op. 16 nr 3, a także Etiudy  Fryderyka Chopina.

Zaś a propos zeuropeizowania, by nie rzec zdominowania majowych świąt przez fanów i sceptyków zjednoczonej Europy, to najlepiej skomentował tę sytuację prof. Piotr Legutko na łamach sobotniej Gazety Krakowskiej w krótkim tekście „Duch obywatelski”: - „Według powszechnie obowiązującego stereotypu Polak kocha swój kraj, potrafi się za niego bić, ceni ponad wszystko honor, ale obce mu są cnoty obywatelskie. Wiadomo, warcholstwo, złota wolność, przysłowiowy polski bałagan. Ale to tylko pewien mit. Polska historia to nie tylko przegrane zrywy powstańcze, to także zdolność do naprawy własnego państwa. Duch obywatelski. Mamy swoje powody do dumy. Nie tylko z napisania pierwszej w Europie konstytucji i stworzenia nowoczesnego modelu wielonarodowego państwa (choć  o tym zawsze warto przypominać). 3 maja to także święto wielu podobnych, wielkich dzieł obywatelskich. Takich jak budowa II Rzeczpospolitej, jak „Solidarność” czy Komitety  Obywatelskie sprzed 20 lat. Nie dajmy sobie wmówić, żeśmy stworzeni jedynie do szabli i do szklanki.”

Na koniec odrabiając kwietniowe  zaległości przypomnijmy, iż w dniu 16 kwietnia odbyły się wybory nowego zarządu Tarnowskiego Towarzystwa Kulturalnego. Towarzystwo zostało zainicjowane w 1991 r. przez Stanisława Potępę, tarnowskiego historyka, byłego dyrektora Muzeum Okręgowego w Tarnowie (1978-1980). TTK stało się w założeniu kontynuatorem rozwiązanego wówczas Towarzystwa Przyjaciół Ziemi Tarnowskiej. Przez 18 lat Potępa prowadził Towarzystwo Kulturalne, którego głównymi osiągnięciami jest wydanie 13 tomów Rocznika Tarnowskiego, prezentującego dorobek naukowy tarnowskiego środowiska humanistycznego, a także dobiegający dwudziestego tomu Wielki Przewodnik po Tarnowie. Po latach intensywnej pracy S. Potępa złożył rezygnację z funkcji przewodniczącego Towarzystwa.
Na ostatnim zebraniu oficjalnie podziękowano Stanisławowi Potępie za wieloletni trud. Nowy zarząd Towarzystwa Kulturalnego, które działa przy MOT będzie pracował pod przewodnictwem Adama Bartosza, dyrektora tarnowskiego Muzeum.
Jego zastępcami zostali: dr Andrzej Niedojadło i dr Edmund Juśko – historycy a Andrzej Szpunar – z-ca dyrektora Muzeum tarnowskiego, został sekretarzem. Głównym zadaniem Towarzystwa na najbliższy okres kilkunastu miesięcy jest opracowanie zainicjowanej przez Miasto Tarnów Encyklopedii Tarnowa. Będzie tez oczywiście kontynuowany Rocznik Tarnowski. Natomiast od woli redaktora Przewodnika, S. Potępy zależeć będzie, czy ukażą się następne jego tomy.
Przy tej okazji przypomnijmy, iż owa „Encyklopedia Tarnowa” to flagowa inicjatywa Urzędu Miasta. I nie ma się co dziwić, jak pisze jeden z internautów, iż  w „konkursie" na dotacje dla organizacji pozarzadowych TTK dostalo na tę encyklopedię aż 160 tyś.  zl - czyli całą pulę jaka była przeznaczona na wydawnictwa w ramach konkursu tzw. grantów. Ciekawe dlaczego w żadnym innym priorytecie, nie było sytuacji, w której tylko jedna (na wiele zgłaszających się) organizacja dostała kasę - w innych priorytetach miasto starało się obdzielić wszystkich. I to miał być konkurs? Pegaz pozostawia to pytanie otwartym kończąc tradycyjnym: i to by było na tyle.

Ryszard Zaprzałka

By powrócić na stronę główną kuriera kliknij powrót


niedziela, 03 maja 2009, tarnowski_kurier_kulturalny

Polecane wpisy

  • - > Pegazem po Tarnowie 512

    Tarnowski Teatr kończy sezon bez personalnych rewolucji. W nowy wejdzie z odrobinę mniejszym zespołem - aktorzy Jolanta Januszówna i Jerzy Ogrodnicki przechodzą

  • -> Pegazem po Tarnowie 249/250

    To będzie absolutnie wyjątkowy - dubeltowy felieton. I to nie koniecznie z powodu oczywistych świątecznych wigilijno – noworocznych przesileń. Powodem jeg

  • -> Pegazem po Tarnowie 248

    A już się zanosiło na to, że schyłek mijającego roku nie będzie taki, jak zawsze świąteczno – noworoczny, tylko urwie się na dacie 21 grudnia czyli zapowi









NOWA ODSŁONA!






tarnowski kurier kulturalny: