Blog > Komentarze do wpisu

Pegazem po Tarnowie 240+40


Ponieważ Święta Bożego Narodzenia już za kilka dni więc zacznijmy nasz cotygodniowy alert po kulturalnych zaułkach naszego tarnowskiego Betlejem od życzeń i wizyty w podtarnowskim Błoniu, gdzie wypieka się… wigilijne opłatki. Ktoś policzył, że całkowita moc sygnałów odebranych do tej pory przez wszystkie radio teleskopy świata równa jest energii jaka uwalnia się podczas uderzenia płatka śniegu o ziemie, więc podzielmy się nim niczym opłatkiem, obdarujmy gałązką jemioły, zaś w naszych sercach niech zakwitnie gwiazda betlejemska… . I w ten sposób rozpocznijmy nasze polskie, rodzinne świętowanie. Niechaj Boże Narodzenie Anno domini 2008 stanie się prawdziwym narodzeniem nas dla siebie i dla najbliższych, dla świata i poza nim… . Aliści zanim słowo stanie się ciałem w tę jedyną w roku betlejemską noc wewnętrznego spokoju i zewnętrznego pokoju, tradycyjnie odbywają się na Rynku przedświąteczne kiermasze połączone z symboliczną wigilią. I tak w piątek 19 i sobotę 20 grudnia wystąpiły tam różne grupy kolędnicze, min. tarnowskie „Kumotry”, „Droby” z Rzepiennika Suchego, „Śmignianie” z Lisiej Góry i „Pleśnioki” z Pleśnej, oraz na zakończenie znana i lubiana góralska kapela „Trebunie-Tutki”, obdarowano tarnowian siankiem ze Skrzyszowa, a także rozdawanym przez harcerzy Światłem Betlejemskim, zaserwowano talerz gorącej zupy od Fundacji „Kromka Chleba”, była też okazja do ostatnich przedświątecznych zakupów. Na straganach pojawiły się min. miody, grzańce, wędliny, stroiki świąteczne, żywe choinki, siano, wyroby z drewna, ozdoby choinkowe oraz prezenty pod choinkę. Wydarzeniem tego świątecznego bloku imprez miało być plenerowe wystawienie (tylko jeden raz) przez Tarnowski Teatr spektaklu „Betlejem polskie” wg Lucjana Rydla w reżyserii Zbigniewa Kułakowskiego ale nie było, pewnie z racji takich a nie innych okoliczności przyrody… . Nieco wcześniej natomiast bo 15 grudnia Tarnowska Konfraternia Artystyczna zaprosiła na cykliczne spotkanie „Na skrzydłach po drabinie", wypełniając je bliskimi wszystkim artystycznymi klimatami świątecznymi. W ten gorący przedświąteczny czas odbyły się jeszcze trzy ciekawe imprezy, a mianowicie w Galerii Miejskiej BWA można było obejrzeć wystawę fotograficzną „Zapamiętane miasto”, w Muzeum Okręgowym przy Rynku 4 otwarto ekspozycję „Pocztówek do niepodległości”, zaś w jego oddziale etnograficznym przy ul. Krakowskiej pokazano „Wycinanki chińskie”.  Ale grudzień to nie tylko Święta ale także ważne daty, w tym ta najważniejsza – kolejna rocznica wprowadzenia stanu wojennego, co w tym roku uczczono oryginalną teatralną koprodukcją rzeszowsko – tarnowską. Spektaklem pod wymownym tytułem „O nim zapomnieć nie wolno. Rzecz o Łukaszu Cieplińskim” pokazanym tylko raz w Mościckim Centrum Kultury. Kończąc odnotujmy jeszcze zakończony we czwartek tygodniowy Festiwal Vitae Valor i tradycyjne opłatkowe spotkanie środowisk twórczych Tarnowa w Galerii Miejskiej, jakie miało miejsce w piątek, ale o tych wydarzeniach piszemy obszernie oddzielnie… .


Jak się z Pegazem dowiedzieliśmy w Błoniu koło Tarnowa w tamtejszym zakładzie przetwórczo – handlowym Wyższego Seminarium duchownego wypieka się opłatki. I ta niezwykła produkcja trwa przez cały rok, ze szczególnym nasileniem w miesiącach od września do grudnia.  Receptura wypieku opłatków jest bardzo prosta i od lat taka sama. – powstają one z mąki i wody. Ciasto trzeba dobrze wymieszać, przelać do naczynia i następnie przenieść do specjalnego pieca. Samo pieczenie trwa około dwóch minut. Później opłatki przenosi się do nawilżalni, aby następnie łatwiej można było je wycinać - opowiada siostra Agata Toczek. W Błoniu piecze się opłatki w pięciu kolorach m.in. niebieskim, żółtym i różowym. Są na nich wzory z motywami nawiązującymi do Świąt Bożego Narodzenia. Opłatki są zamawiane przez proboszczów diecezji tarnowskiej, ale kupują je także księża pracujący w innych krajach. W tym roku pojechały one m.in. do Wielkiej Brytanii, Irlandii, Francji, na Ukrainę i Białoruś.  W Wigilijny wieczór opłatkami z Błonia podzielą się także mieszkańcy różnych rejonów Polski. Zamówienia były m.in. z Warszawy, okolic Radomia, Jasła i Ludźmierza - dopowiada ks. Wiesław Czaja, odpowiedzialny za gospodarstwo w Błoniu. Uzyskane w ten sposób pieniądze przeznaczone są na utrzymanie największego w Polsce tarnowskiego Seminarium Duchownego, w którym aktualnie kształci się 215 kleryków.

Świąteczne nastrój towarzyszył też ostatniej w tym roku cyklicznej imprezie organizowanej przez Tarnowską Konfraternię Artystyczną dowodzonej przez niestrudzoną Krysię Drozd „Na skrzydłach po drobinie”. To była już 61 edycja tej bardzo lubianej przez tarnowian kameralnej w swym założeniu imprezy. Urokliwe wiersze Ani Szczepańskiej czytane przez Mariusza Szaforza, aktora Tarnowskiej Sceny oplecione zostały kolędami i pastorałkami w wykonaniu młodych muzyków ze Stowarzyszenia „Dajmy Dzieciom Miłość” w aranżacji Krystyny Tadel. Nie zabrakło też rozmowy z gościem specjalnym spotkania - znanym cukiernikiem i filantropem Stanisławem Bańborem. Życzenia i aniołki - dar serca podopiecznych Stowarzyszenia „Ich Lepsze Jutro” oraz dzieci ze świetlicy SP nr 23, trafiły do licznie przybyłych uczestników tych skrzydlatych, serdecznych spotkań.

Nie mniej serdeczne spotkanie, tym razem z Tarnowem – „Zapamiętanym miastem” zaproponowała Galeria Miejska. W ramach odbywającego się już po raz piąty interdyscyplinarnego festiwalu sztuki ArtFest 2008 obejrzeć tam można było oryginalną wystawę fotograficzną autorstwa znanych polskich fotografików i fotoreporterów m.in. Wojciecha Druszcza, Janusza Foglera, Tomasza Sikory, Andrzeja Świetlika oraz Wojciecha Prażmowskiego, który dodatkowo w Zespole Szkól Plastycznych wygłosił wykład o inspiracjach i kreacjach w fotografii. Fotografia jest pretekstem do spotkań i rozmów z ludźmi, i tak od pewnego czasu ją traktuję – mówił w Tarnowie – Tarnów zapamiętuję poprzez kontakty, spotkania, jest niezwykle życzliwym, ciepłym dla mnie miastem i już zapamiętanym, bo lata temu pierwsze moje sukcesy związane były min. z Tarnowskim Towarzystwem Fotograficznym. Każdy z wyżej wymienionych fotografików specjalizuje się w innej dziedzinie fotografii - fotografii kreatywnej, architekturze, fotografii sakralnej, portrecie, pejzażu, detalu… . Wystawa jest podsumowaniem zrealizowanego w czerwcu projektu, polegającego na pokazaniu miasta w sposób nie folderowy ale przez pryzmat wrażliwości autorów zdjęć, takiego jaki na co dzień umyka jego mieszkańcom – uliczki, zaułki, Tarnów nocą i Tarnów w deszczu, witryny punktów usługowych, reklamy, graffiti… .

Z kolei w gmachu głównym Muzeum Okręgowego (Rynek 20-21) oglądać można niezwykłą wystawę „Pocztówka do Niepodległości”, poświęconą odzyskaniu niepodległości, która powstała dzięki odszukanym i przekazanym Muzeum rodzinnym pamiątkom mieszkańców naszego miasta. Składają się na nią patriotyczne karty pocztowe, koperty, listy, dokumenty, śpiewniki zawierające pieśni i piosenki legionowe czy stare gazety, głównie z lat 1914-18. Marek Popiel z wydziału kultury UMT, współautor wraz z panią Wiktorią Kanpik-Czosnek towarzyszącego wystawie wydawnictwa, ma nadzieję, że uda się zgromadzić jeszcze więcej dokumentów. Niech te poczynania będą także przestrogą i wskazówką, by o Niepodległości myśleć i wciąż dbać o nią. By w przyszłości nie trzeba było pisać „Pocztówek do Niepodległości w jakiejkolwiek, nawet elektronicznej formie... .

A w jego fili czyli Muzeum Etnograficznym w Tarnowie, przygotowano ciekawą wystawę „Wycinanki chińskie”. Pochodzą one ze zbiorów Muzeum im. St. Fischera w Bochni. Jej główną część stanowi kolekcja wycinanek zgromadzona przez artystę ceramika Stanisława Tworzydło z Warszawy. Ekspozycję dopełniają lalki z teatru cieni wykonane z oślej skóry, drzeworyty i obrazy. Inne prezentowane eksponaty to wytwory sztuki i przedmioty codziennego użytku pochodzące z kolekcji Ireny i Adama Krzeczewskich z Gliwic, również przekazane w darze Bocheńskiemu muzeum. Celem wystawy jest przybliżenie klimatu odległego Państwa Środka, uzmysłowienie bogactwa i różnorodności wyrobów artystycznych kręgu kultury Wschodu oraz zrozumienie ich rozbudowanej symboliki i głębi treści. Prezentowana kolekcja druków noworocznych pochodząca z lat 50. XX wieku z okolic Pekinu, Kantonu i Tiencinu – to także zbiór St. Tworzydły z okresu jego studiów w Akademii Sztuki w Pekinie. Wystawę uzupełniają stampaże - czyli rysunki grawerowane w kamieniu, a także obrazy malowane na jedwabiu, liściach i papierze (niektóre z końca XIX wieku). Zachwycają drobne przedmioty sztuki użytkowej jak np. wachlarze ze słomy ryżowej, piór czy drzewa sandałowego, pałeczki z laki czy drewna bambusowego, a także rzeźby z wizerunkami bóstw – drewniane, z brązu i alabastru.

Na koniec odnotujmy wydarzenie absolutnie wyjątkowe. Oto w niedzielę 14 grudnia o godz.11.00 na scenie Mościckiego Centrum Kultury został wystawiony spektakl „O nim zapomnieć nie wolno. Rzecz o Łukaszu Cieplińskim”, zrealizowany w Teatrze im. Wandy Siemaszkowej w Rzeszowie, którego premiera odbyła się 28 maja 2008 roku. A zrealizowali ją tarnowscy twórcy – wyreżyserował spektakl Sławomir Gaudyn od lat związany w tarnowskim teatrem, scenograficznie oprawił Grzegorz Janiszewski (aktualny pełnomocnik dyrektora teatru), zaś muzykę skomponował Jarosław Babula. W tym para dokumentalnym monodramie w roli Łukasza Cieplińskiego wystąpił Pawła Gładyś. Integralną część przedstawienia stanowią zdjęcia filmowe, przedstawiające sceny przesłuchań Cieplińskiego. Zrealizował je inny tarnowianin Maciej Flaumenhaft. W rolę oficera przesłuchującego wcielił się Przemysław Tejkowski, jedna z aktorskich gwiazd. Solskiego. Okazją do prezentacji spektaklu w Tarnowie była 27 rocznica wprowadzenia stanu wojennego w grudniu 1981 roku. . Spektakl powstał na zamówienie Instytutu Pamięci Narodowej w Rzeszowie. Zaś jego tarnowska prezentacja odbyła  się z inicjatywy Jacka Pilcha, posła Prawa i Sprawiedliwości. Partnerem imprezy był NSZZ "Solidarność" Region Małopolska.

Co prawda spektakl nie dotyczy rocznicy stanu wojennego, ale jest doskonałą okazją, aby przybliżyć młodszemu i starszemu pokoleniu sylwetkę płk. Łukasza Cieplińskiego. Oficer ten po trzech latach tortur NKWD i niesprawiedliwym procesie został zamordowany strzałem w tył głowy. Łukasz Ciepliński „Pług” (1913–1951) był podpułkownikiem Wojska Polskiego. We wrześniu 1939 roku uczestniczył m.in. w bitwie nad Bzurą, w 1940 roku związał się z konspiracją w Rzeszowie. Najpierw pełnił funkcję komendanta Obwodu ZWZ Rzeszów, a następnie od kwietnia 1941 był komendantem Inspektoratu Rejonowego ZWZ–AK Rzeszów. Następnie po zajęciu Rzeszowa przez Armię Czerwoną w nocy z 7 na 8 października 1944 roku dowodził akcją rozbicia więzienia na Zamku w Rzeszowie, gdzie przetrzymywano 270 żołnierzy Armii Krajowej. W styczniu roku 1947 Łukasz Ciepliński stanął na czele IV Zarządu Głównego Zrzeszenia Wolność i Niezawisłość. Aresztowany został pod koniec listopada 1947 roku. 14 października 1950 roku sąd skazał go „na pięciokrotną karę śmierci”. Wyrok na Cieplińskim i jego towarzyszach z IV ZG WiN wykonano 1 marca 1951 roku strzałem w tył głowy. Miejsce jego pochówku do dziś pozostaje nieznane. Był odznaczony m.in. Orderem Virtuti Militari V klasy, Krzyżem Walecznych. 3 maja 2007 r. Prezydent Lech Kaczyński odznaczył pośmiertnie Łukasza Cieplińskiego Orderem Orła Białego.


Ryszard Zaprzałka


By powrócić na stronę główną kuriera kliknij powrót



sobota, 20 grudnia 2008, tarnowski_kurier_kulturalny

Polecane wpisy

  • - > Pegazem po Tarnowie 512

    Tarnowski Teatr kończy sezon bez personalnych rewolucji. W nowy wejdzie z odrobinę mniejszym zespołem - aktorzy Jolanta Januszówna i Jerzy Ogrodnicki przechodzą

  • -> Pegazem po Tarnowie 249/250

    To będzie absolutnie wyjątkowy - dubeltowy felieton. I to nie koniecznie z powodu oczywistych świątecznych wigilijno – noworocznych przesileń. Powodem jeg

  • -> Pegazem po Tarnowie 248

    A już się zanosiło na to, że schyłek mijającego roku nie będzie taki, jak zawsze świąteczno – noworoczny, tylko urwie się na dacie 21 grudnia czyli zapowi









NOWA ODSŁONA!






tarnowski kurier kulturalny: