Blog > Komentarze do wpisu

Pegazem po Tarnowie 240+39

Pomimo zgoła listopadowej aury święta za pasem, o czym najlepiej świadczy bożonarodzeniowy design miasta. Żyję już czas jakiś na tym świecie i w tym mieście aliści dopiero teraz dowiedziałem się kto w tarnowskim magistracie odpowiada za świąteczny wystrój naszego galicyjskiego miasteczka. Otóż zajmuje się tym specjalny urząd, a dokładnie Referat Krajobrazu Miasta, którym kieruje Jacek Adamczyk. Ciekawe co w takim razie robi plastyk miejski, a może go już nie ma, podobnie jak reklamowego ładu, który miał zaprowadzić. Ale spuśćmy na jego działalność zasłonę miłosiernego milczenia, tym bardziej, iż miasto ozdobiły kurtyny świetlne na drzewach, przestrzenne dzwonki na latarniach oraz  świąteczne przewieszki nad ulicami oraz po raz kolejny odbyła się uroczysta celebra ustawienia i zapalenia na rynku najważniejszej choinki w mieście. Zrobiło się sielsko – anielsko i w ogóle to „Do siego Roku”. Ale zanim to staropolskie życzenie umieszczone na Ratuszu nabierze mocy, to musimy odnotować kilka znaczących faktów, zdarzeń bądź wydarzeń kulturalnych, jakie wypełniły mijający tydzień w grodzie Leliwitów, tymczasowo administrowanym przez prezydenta Ryszarda Ścigałę, któremu zarządzanie miastem myli się ciągle z kampanią wyborczą. A że jest człowiekiem niekonwencjonalnym robi to nietuzinkowo. I tak na przykład ostatnio pofatygował się do jednej z mościckich szkół aby rozbić tam młotkiem(!) tradycyjną tablicę szkolną (wkrótce maja być multimedialne), a na otwarciu bożonarodzeniowego sezonu na Rynku czego kulminacją było odpalenie nowego – starego sztucznego drzewka, pojawił się ze swoim pieskiem rasy york, o wdzięcznej nazwie Tosia „przy piersi”, przyodzianego w gustowny golfik w modnym  czerwonym kolorze… . Aby nieco odreagować ten PR happening warto było zajrzeć do znajdującego się tuż obok Tarnowskiego Centrum Kultury, gdzie ciągle coś ciekawego się dzieje. Oto po niedawno fetowanym 15. leciu działającej tam Szkoły Muzyków Rockowych, teraz  obejrzeć można interesującą ekspozycję fotograficzną National Geographic Pt. "30 Najpiękniejszych Miejsc na Ziemi". Zaś tym, którzy odczuwaliby niedosyt artystycznych wrażeń polecam wystawę malarstwa Łukasza Wojtanowskiego rodem z Tuchowa zlokalizowaną po sąsiedzku w części komercyjnej Galerii Miejskiej, lub Małej jak chcą niektórzy. Jak się okazuje jedni przywożą swoje działa  do nas, inni wywożą je w świat. Taki zaszczyt spotkał ostatnio renomowaną, prywatną tarnowską Galerię Sztuki „Hortar”, którą prestiżowy miesięcznik "ART.&Bussines. Sztuka Polska i Antyki" zaprosił do udziału w 6. Warszawskich Targach Sztuki. Nieco bliżej, bo w Żabnie pokazał swoje malarskie prace znany tamtejszy artysta Jan Wójcik, którego zaprosił były dyrektor tarnowskiego teatru, Wojciech Markiewicz, obecnie szefujący Gminnemu Centrum Kultury tamże. Żeby nie pozostać monotematycznym zakończmy nasz cotygodniowy galop po kulturalnych ostępach miasta mini relacją z klimatycznego koncertu LAO CHE należącego dziś do pierwszej ligi polskiego rocka, jaki odbył się 5 grudnia  w Mościckim Centrum Kultury w Tarnowie.


Ale wróćmy do naszych baranów. Jak stwierdziła na łamach TEMI redaktor Kornelia Koba: utarło się, że większe miasta mają przynajmniej jedną reprezentacyjną choinkę, którą warto pokazywać gościom i turystom, więc bożonarodzeniowe drzewko ustawione na tarnowskim Rynku jest w tym roku naprawdę imponujące. Rzeczywiście, jeszcze dwa lata temu ustawiano tam ledwie kilkumetrową choinkę, aczkolwiek była ona prawdziwa… . Potem było już tylko gorzej, a dokładnie wyżej. Już ubiegłej zimy zainstalowano obok Ratusza 10 – metrowe sztuczne drzewko o średnicy 4 metrów, oświetlone 25 tysiącami ledowych światełek (ponoć bardzo energooszczędnych), i ozdobione 400 brokatowymi bombkami, jak skrupulatnie „zapodały” to prezydenckie służby prasowe. W tym roku nasza miejska choinka urosła o całe dwa metry i liczy sobie teraz 12 metrów ale na tym nie koniec zmian. Oto bowiem zamiast ubiegłorocznej srebrnej tonacji w tym roku prezydenckie drzewko mieni się czerwono – złotą barwą, a to za sprawą 20 tysięcy żarówek, jakich, tego magistrackie Biuro Promocji  nie podało. Ciekawostka jest, iż do jego montażu potrzebne było aż… 1,5 tony betonu, oraz koszt całego przedsięwzięcia zamykający się kwotą 20 tysięcy złotych polskich. Ale myliłby się ten kto sądziłby, iż na tym koniec świątecznych wydatków z kasy miejskiej, czyli naszej. Otóż koszt wszystkich świątecznych gadżetów, jakie ozdobiły miasto wynosi, bagatela, 40 tys. złotych. Z oczywistych względów nic o tym nie wiedziały tłumy przedszkolaków, które karnie stawiły się na uroczystym „odsłonięciu” nowej – starej choinki na Rynku. Mimo panującego chłodu zabawa była przednia, przyjechał nawet święty Mikołaj, tyle że dorożką bo śniegu, jak nie było, tak nie ma do dziś. Towarzyszyła mu liczna świta aniołów, diabłów oraz innych pomocników, z prezydentem miasta na czele (o tym wyżej i w artykule obok). Dzieciaki przyniosły ze sobą wykonane własnoręcznie papierowe ozdoby choinkowe w kształcie bombek z wymalowanymi na nich „aniołami ciepła”, co niektórym malkontentom mogło się kojarzyć z PR „biegunem ciepła”, na którym ponoć żyjemy… . Zawisły one na kilku mniejszych ale za to prawdziwych choinkach ustawionych obok tej najważniejszej i najjaśniejszej.

A oto reszta „wybiórczo” dobranych ubiegłotygodniowych kulturaliów.

Tarnowskie Centrum Kultury i National Geographic zapraszają na wystawę fotografii "30 Najpiękniejszych Miejsc na Ziemi". To piąta ekspozycja fotografii Towarzystwa National Geographic, którą gościmy w Tarnowie. „30 Najpiękniejszych Miejsc na Ziemi" to wystawa unikatowych zdjęć w pięknych plenerach będąca zarazem podróżą do najdalszych zakątków świata. Prezentowane zdjęcia wybrane zostały przez czytelników magazynów "National Geographic Polska" i "National Geographic Traveler". Wstępną listę stu zdjęć, w tym 11 z naszego kraju, prezentowano w lutym w obu magazynach i na stronach internetowych. Miejsca wytypowało jury złożone z ekspertów NG Polska: podróżników, naukowców oraz dziennikarzy. Potem wybierane zostały przez czytelników. A teraz obejrzeć możemy je my. Naprawdę warto.

5 grudnia, godz.19.00 w Galerii przy Rynek 4, odbył się wernisaż prac malarskich i graficznych Łukasza Wojtanowskiego. To urodzony w Tuchowie (rocznik 1983) absolwent  Liceum Sztuk Plastycznych w Tarnowie i Wydziału Malarstwa Akademii Sztuk Pięknych w Krakowie. Studiował w pracowniach: malarstwa prof. Jacka Waltosia i rysunku prof. Janusza Orbisowskiego. Dyplom uzyskał w 2008 roku. Mimo młodego wieku i krótkiego artystycznego stażu Łukasz Wojtanowski swoje prace pokazywał min. w 2006 roku w Turynie na V Biennale Malarstwa „Premio Felice Casarati” oraz rok później w Instytucie Włoskim w Krakowie. W tym roku ma już na swoim artystycznym koncie Pamiętnik chimerycznego lokatora w  krakowskim Klubie „Lokator", a także „Dyplomy 2008" w  Krakowskim Pałacu Sztuki. Aliści tarnowska wystawa naszego podtarnowskiego krajana – taka sobie… .

Znaną tarnowską Galerię "Hortar" spotkało nie lada wyróżnienie: prestiżowy miesięcznik "ART&Bussines. Sztuka Polska i Antyki" zaprosił firmę do udziału w 6. Warszawskich Targach Sztuki. Jesteśmy tam oczekiwani, mamy stałe miejsce wśród najlepszych galerii w kraju - mówi Teresa Kopczyska i dodaje, że w stolicy będą prezentowane dzieła m.in. Juliusza Joniaka, Jacka Rykały, Stanisława Rodzińskiego, Krzysztofa Skórczewskiego, Stanisława Wysokiego i oczywiście tarnowskich artystów m.in. Jacka Kucaby, Marka Niedojadały, Teresy Szafrańskiej, Jerzego Martynowa, tych, z którymi Galeria współpracuje na co dzień. Gratulujemy państwu Kopczyńskim, prawdziwym mecenasom kultury, i życzymy dalszych wysokich lotów na hortarowych skrzydłach sztuki!

Jan Wójcik już po raz piąty przedstawił plony swoich pasji malarskich w galerii Gminnego Centrum Kultury w Żabnie. Zwiedzający mogli obejrzeć zestaw kilkudziesięciu obrazów na wernisażu w czwartkowe popołudnie, 4 grudnia. Pasja Jana Wójcika sięga nie tylko plastycznych zainteresowań, wśród nich również prym wiedzie muzyka. Zatem nie mogło obyć bez orkiestry, która towarzyszyła gościom zarówno przed rozpoczęciem wernisażu, jak i w jego trakcie. Jan Wójcik jest znanym artystą ziemi żabnieńskiej. Inspiracje czerpie z natury, a jej przejawy można odnaleźć właśnie na jego obrazach. Nie jest to jednak artysta monotematyczny, bo przemyca w swoich pracach również dużą dozę anegdoty i dystansu, zarówno do tego co maluje, i jak to przedstawia. Pegaz bardzo się cieszy i gratuluję nie tylko zasłużonemu artyście gminy Żabno ale dynamicznemu, pełnemu niekonwencjonalnych pomysłów nowemu dyrektorowi Gminnego Centrum Kultury Wojciechowi Markiewiczowi, do niedawna szefującemu tarnowskiej scenie. Zajrzymy tam jeszcze.

Nagrywali już płyty o straosłowiańskich wierzeniach (pierwszy krążek „Gusła” z 2002 r.) i o Powstaniu Warszawskim (drugi wydany w 2005 r.). Ale to ostatni album „Gospel” przyniósł im największy sukces komercyjny. Mowa o klimatycznym zespole LAO CHE należącym dziś do pierwszej ligi polskiego rocka, a który  5 grudnia o godz. 18.00 wystąpił w Mościckim Centrum Kultury w Tarnowie. Zespół powstał w 1999 roku w Płocku, a swoją oryginalną nazwę zaczerpnęli z drugoplanowej postaci filmu „Indiana Jones”. Skład grupy tworzą: Mariusz Denst, Hubert Dobaczewski, Michał Jastrzębski, Rafał Borycki, Filip Różański, Jakub Pokorski i Maciek Dzierżanowski. Ich muzyka to zbitka wielu naleciałości stylistycznych, począwszy od muzyki spokojnego ambientu, a skończywszy na ciężkim i posępnym rocku. Płyta „Gospel”, którą LAO CHE promowała podczas występu w Tarnowie to zestawienie wielu gatunków muzyki i niezwykła dynamika, to również mnogość różnych brzmień zaczynając od rocka lata 70 przez muzykę ludową i gitarową. Z jednej strony radosna i żywiołowa z drugiej pełna refleksji, wiary i przesłania. I chociaż promocyjne hasła zdobiące okładkę ich najnowszej płyty, a także głowa Myszki Miki, w którą wpisana jest postać matki z dzieckiem, ułożone są z cukierków, to sama muzyka LAO CHE cukierkowa nie jest. Zespół na poważnie dialoguje ze swoim stwórcą, sprowadzając rozmowy z Bogiem do codziennych sytuacji życiowych, przez co rozważania nad sensem bycia dobrym lub złym wywołują głębsze refleksje. We wrześniu tego roku zespół został laureatem „Mateusza 2008” – nagrody radiowej Trójki. Świetny koncert. Świetna płyta. Świetna passa MCK trwa. Tak trzymać, jak mawiał świętej pamięci Ryszard Smożewski.


Ryszard Zaprzałka



sobota, 13 grudnia 2008, tarnowski_kurier_kulturalny

Polecane wpisy

  • - > Pegazem po Tarnowie 512

    Tarnowski Teatr kończy sezon bez personalnych rewolucji. W nowy wejdzie z odrobinę mniejszym zespołem - aktorzy Jolanta Januszówna i Jerzy Ogrodnicki przechodzą

  • -> Pegazem po Tarnowie 249/250

    To będzie absolutnie wyjątkowy - dubeltowy felieton. I to nie koniecznie z powodu oczywistych świątecznych wigilijno – noworocznych przesileń. Powodem jeg

  • -> Pegazem po Tarnowie 248

    A już się zanosiło na to, że schyłek mijającego roku nie będzie taki, jak zawsze świąteczno – noworoczny, tylko urwie się na dacie 21 grudnia czyli zapowi









NOWA ODSŁONA!






tarnowski kurier kulturalny: