Blog > Komentarze do wpisu

Pegazem po Tarnowie 240+29


Wprawdzie mijający tydzień zdominowała Talia, która jak co roku odwiedziła swoją bliską krewną, boginię teatru Melpomenę, z której to okazji przygotowano stosowne Dionizje, nie mniej coś jednak się działo poza sceną przy ulicy Mickiewicza. I tak np. w dniu 23 września odbyła swoje posiedzenie Rada Kultury, która wyłoniła ze swego grona nowego przewodniczącego w osobie Antoniego Sypka, znanego tarnowskiego historyka i społecznika oraz naszego cenionego współpracownika. Tarnowowi przybyła także nowoczesna sala widowiskowa na ponad trzysta miejsc z profesjonalną sceną i zapleczem, także kinowym. Takie m.in. funkcje pełnić będzie oddana właśnie do użytku nowa aula tarnowskiego seminarium duchownego, położona w ścisłym centrum miasta, w bezpośrednim sąsiedztwie teatru. Może wreszcie lokalowe fatum ciążące od lat nad studenckim Festiwalem Filmowym VITAE WALOR, który co roku musi zabiegać o wynajęcie na warunkach komercyjnych sali na swoje projekcje od Kina „Marzenie” (TCK), bądź Kina „Millenium” (MCK) przestanie nękać jego związanych z duszpasterstwem akademickim i kurią biskupią organizatorów. Odnotowania warte jest także ciekawe spotkanie z poezją rodzimej poetki Anny Szymańczuk, zorganizowane przez Tarnowską Konfraternię Artystyczną i Muzeum Okręgowe oraz interesująca wystawa fotograficzna Marcina Chrapusty otwarta w Mościckim Centrum Kultury, będąca artystyczną dokumentacją jego wyprawy do Czarnobyla. Tydzień domknął obchodzony co roku 1 października Międzynarodowy Dzień Muzyki uczczony tym razem wyjątkowym koncertem Affabre Conciuino w dworku mistrza I. J. Paderewskiego w Kąśnej Dolnej, gdzie jak się okazuje nie wszyscy są mile widziani. O czym doniósł niedawno Dziennik Polski publikując list czytelniczki rozżalonej spotkanym ją tam afrontem… .


Pegaz rzadko interesuje się urzędniczymi nasiadówkami, aliści ostatnie posiedzenie naszego kulturalnego areopagu, czyli Rady Kultury musimy skomentować. Doszło bowiem na nim do znaczących zmian personalnych zapalających zielone światło dla najszerzej pojętej kultury, dla spraw i inicjatyw dotąd, by rzecz elegancko sformułować, niedostrzeganych… . 
Oto, jak mogliśmy przeczytać w zdobytym sobie tylko widomymi sposobami, protokole z odbytego „w dniu 23 września 2008 r. w godz. od 13.00 do 15.30 w sali narad UMT przy  ul. Mickiewicza 2 posiedzenie Rady Kultury, w którym uczestniczyli : Barbara Brożek – Czekańska, Maria Kanior, Teresa Kopczyńska, Maria Janik, Antoni Sypek, ks. Tadeusz Bukowski, Zbigniew Tumiłowicz, Andrzej Radzik i Jacek Kucaba dokonano w obecności Ryszarda Ścigały -  Prezydenta Miasta Tarnowa, Doroty Skrzyniarz – Zastępcy Prezydenta Miasta Tarnowa, Marcina Sobczyka – dyrektora Wydziału Kultury UMT, Edwarda Żentary – dyrektora Tarnowskiego Teatru oraz Rafała Balawejdera – pełnomocnika d.s administracyjnych w Tarnowskim Teatrze, wymiany przewodniczącego tego gremium.”
Zgodnie z przyjętym porządkiem obrad składającym się z następujących punktów: „1.Wybór nowego Przewodniczącego Rady, 2.Wnioski po „Zderzeniach 2008 – Dni Tarnowa”, 3.Prezentacja panelu internetowego ”koordynacja działań kulturalnych-newsletter kulturalny”, 4.„Akcenty” – propozycje zmian, ocena skuteczności  dotarcia do odbiorców, dostępność, 5.Program funkcjonowania Tarnowskiego Teatru im. L. Solskiego w  latach 2008 – 2011 zaprezentowany przez Dyrektora Edwarda Żentarę - Marcin Sobczyk poinformował o rezygnacji z funkcji Przewodniczącego i decyzji wystąpienia z Rady Kultury.” Powodem była jego niedawna nominacja na stanowisko dyrektora wydziału kultury, co mogło skutkować konfliktem interesów. Na to zareagowała wice prezydent Dorota Skrzyniarz informując o decyzji Prezydenta powołującej rzeźbiarza Jacka Kucabę w skład Rady, którego retrospektywną wystawę  prac otwarto kilka dni temu w Galerii „:Hortrar”. Ciekawe dlaczego zrobiła to właśnie pani Skrzyniarz skoro pan Ścigała był tam ponoć obecny. Ale takie widać magistracko – urzędnicze obyczaje.

Po tym protokolarnym wstępie w skład Zarządu Rady Kultury zaproponowano (kto konkretnie – o tym protokół milczy) naszego Antoniego Sypka. Większością głosów (8 głosów za i 1 głos wstrzymujący) kandydat został wybrany. Następnie Zarząd zadecydował, że funkcję Przewodniczącego Rady będzie pełnił pan Antoni Sypek. O składzie personalnym Zarządu protokół, niestety, milczy. Aby nie zanudzić się kompletnie wypunktujmy jeno co ciekawsze tematy omawiane podczas rzeczonych obrad.

Były już przewodniczący Marcin Sobczyk przedstawił krótkie sprawozdanie z przebiegu imprezy „Zderzenia 2008- Dni Tarnowa” oraz poinformował o propozycji kontynuowania „Zderzeń” w cyklu corocznym a nie jak dotąd dwurocznym. Interesujący projekt przedstawił ks. Tadeusz Bukowski, a mianowicie organizacji co dwa lata w Tarnowie Festiwalu Sztuki Sakralnej. Jak wynika z protokołu inicjatywa ta zyskała uznanie członków Rady, którzy zaproponowali, aby Festiwal był organizowany naprzemiennie z „Dniami Tarnowa” (w latach nieparzystych). Ciekawym przerywnikiem była multimedialna prezentacja i promocja nowej strony internetowej: www.kultura.tarnow.pl będącej w gruncie rzeczy afiszowym kalendarzem imprez odbywających się w mieście.

Gratulując profesorowi Sypkowi udanego come back na zajmowane już w nieodległej przeszłości (za poprzedniej prezydencji Mieczysława Bienia) stanowisko, wyrażamy nadzieję na nadejście lepszych czasów dla tarnowskiej kultury, dla której Rada Kultury nie będzie tylko papierowym tygrysem.

A to lepsze już się dzieje. Oto bowiem niejako w cieniu Talii oddano do użytku nową przestronną i ze wszech miar nowoczesną aulę w Wyższym Seminarium Duchownym vis a vis kościoła Filipinów. Każda wyższa uczelnia ma reprezentacyjna salę widowiskową, w której odbywają się różnego rodzaju spotkania i uroczystości, sesje naukowe i sympozja – komentuje otwarcie auli rektor WSD w Tarnowie ks. prof. Jacek Nowak – Nasza aula ma potężna scenę i zaplecze, które będą mogły być wykorzystywane do prezentacji przedstawień teatralnych i koncertów. Będzie też mogła służyć jako sala kinowa, gdyż jest w niej zamontowany opuszczany ekran i odpowiednia aparatura projekcyjna. Ten nowoczesny obiekt został zaprojektowany w 1997 roku przez nieżyjącego już inż. Jacka Sumarę i jego syna Tomasza, również inżyniera. Budowę rozpoczęto w 1999 roku a ukończono w stanie surowym w 2007. Aula powstała głównie dzięki finansowemu wsparciu biskupa tarnowskiego, kapłanów i wiernych z całej diecezji oraz darczyńców z zagranicy. Sama aulę poprzedza hol o imponującej powierzchni 354 m kw. Zaś ona sama to profesjonalnie wyposażona i oświetlona piętrowa sala o powierzchni użytkowej 1641 m kw. Na parterze znajduje się widownia na 321 miejsc i duża scena. Na piętrze usytuowano balkon i dwie galerie. Wokół niej i w piwnicach znalazły miejsce pomieszczenia techniczne: pracownie, garderoby, dekoratornia, rekwizytornia oraz toalety. To najnowocześniejszy obiekt tego typu w Tarnowie, znakomicie zlokalizowany w centrum miasta i znajdującym się w pobliżu obszernym parkingiem. Szkoda, ze nie udało się zorganizować tam (z przyczyn niezależnych od obu stron)  niektórych przedstawień tegorocznej Talii i trzeba było pielgrzymować za Melpomeną aż do odległych Mościc. Z chwilą otwarcia nowej seminaryjnej auli (ma tego dokonać prefekt watykańskiej Kongregacji Wychowania Katolickiego, polski kardynał Zenon Grocholewski), Mościckie Centrum Kultury utraciło status największej i najlepiej wyposażonej sceny Tarnowa i teraz bardzo trudno będzie przekonać naszych mieszczuchów do kulturalnych ekskursji do Mościc, a pewnie i renomowane zespoły woleć będą występować w centrum miasta niż na jego peryferiach.

A propos Mościc, to niejako przy okazji spektakli prezentowanych w Mościckim Centrum Kultury w ramach tarnowskiego Festiwalu Komedii „Talia” otwarto tam wystawę młodego fotografika Marcina Chrapusty zatytułowaną „Czarnobyl”. Autor – rocznik 1977 – jest z zawodu cukiernikiem, co wcale nie oznacza iż jego poza zawodowa pasja, jaką jest fotografika ocieka lukrem. Najlepszym tego przykładem jest najnowsza jego wystawa „Czarnobyl” – pierwsza tego typu ekspozycja w Tarnowie ukazująca Prypec i Czarnobyl na skraju zniszczenia. Marcin Chrapusta z „wymarłego miasta” powrócił w Polowie września, i już po kilku tygodniach pokazuje wstrząsające swoim milczącym realizmem opuszczone i zrujnowane domy i ulice, szczególne wrażenie robią tragiczne ruiny teatru i żłobka. Nasz fotograficzny globtroter na zrobienie tych unikalnych zdjęć miał zaledwie dwie godziny. Tyle tylko mógł bezpiecznie przebywać w zamkniętej strefie silnego promieniowania. Podczas wyjazdu do Czarnobyla trafiłem na wyjątkowo  wysoką temperaturę, co automatycznie skutkowało podwyższonym promieniowaniem – mówił podczas wernisażu – Drugi raz już tam nie pojadę. Wystarczą zdjęcia. A niektóre z nich przypominają… podtarnowskie Niedomice, gdzie trwałą ruina straszą resztki potężnych niegdyś Zakładów Celulozowych. Oglądając poindustrialne fotograficzne zapisy pamięci Marcina nie sposób oprzeć się wrażeniu, że obiektyw jest dla niego przedłużeniem myśli, tego co chciałoby się samemu opowiedzieć, zobaczyć i dotknąć… .

Aby odreagować tę fotograficzną traumę odnotujmy pierwszy po wakacyjnej przerwie wieczór poetycki z cyklu „Uwaga człowiek”, a zatytułowany „Wszystkie dźwięki tęczy”. Autorem tego projektu jest prężnie działająca Tarnowska Konfraternia Artystyczna z jej szefową Krystyną Drozd na czele. Bohaterką wieczoru była ceniona tarnowska poetka Anna Szymańczuk, autorka m.in. zbiorków wierszy „Wynajęty kąt”, „Kromka losu” i prozy poetyckiej „Daleko od szosy”. Jej urokliwe wiersze czytał i muzycznie całość oprawił Mirosław Poświatowski, internetowy dziennikarz i aktor do niedawna związany z Teatrem nie Teraz T.A. Żaka. Ten poetycki wieczór zorganizowany w Muzeum Okręgowym bardzo dobrze wpisał się w rozpoczynający się właśnie kolejny rok akademicki Uniwersytetu Trzeciego Wieku, którego Anna Szymańczuk jest słuchaczką.

To właśnie studenci – seniorzy, których zapisało się na nowy rok akademicki w obu działających w Tarnowie UTW kilkuset, stanowią główną klientelę różnorodnych imprez kulturalnych odbywających się w naszym galicyjskim miasteczku. Ich kulturalną aktywność najwyraźniej widać na koncertach organizowanych przez Centrum Paderewskiego, które tegoroczny Międzynarodowy Dzień Muzyki uczciło koncertem prawdziwych muzycznych maestro, a mianowicie światowej sławy zespołu wokalnego śpiewającego a cappella  „Affabre Concinui” - The Polish Chamber Singers. Już sama łacińska nazwa tego absolutnie wyjątkowego zespołu affabre concinui oznacza „idealne współbrzmienie”, co od początku stanowi artystyczne credo grupy. Zresztą, czy potrzeba lepszej rekomendacji niż ta, iż członkowie tego założonego w 1983 roku zespołu są wychowankami dwóch znanych poznańskich chórów chłopięco-męskich S. Stuligrosza i J. Kurczewskiego.

Zespół w składzie Robert Hylla – kontratenor, Leszek Marciniak – kontratenor, Przemysław Czekała – tenor,  Piotr Lewandowski – baryton, Piotr Dziurla – bas i Artur Hoffmann – bas, koncertuje w największych ośrodkach kulturalnych kraju (m.in. Warszawa, Bydgoszcz, Gdańsk, Katowice, Kraków, Łódź, Poznań, Szczecin, Wrocław), a także poza jego granicami (Algieria, Anglia, Austria, Belgia, Chiny, Czechy, Dania, Finlandia, Francja, Hiszpania, Holandia, Japonia, Korea Płd., Liban, Niemcy, Stany Zjednoczone, Szwajcaria, Tajwan, Turcja, Ukraina, Watykan, Włochy). Affabre Concinui nierzadko goszczą także w Tarnowie, gdzie po raz pierwszy wystąpili na inauguracji   Tarnowskiego Tygodnia Talentów w 1987 roku. Nagrał wiele płyt i wystąpił na licznych festiwalach, zdobywając szereg prestiżowych nagród i wyróżnień. A 4 października w Kąśnej Dolnej wykonał m.in. Antonio Vivaldiego „Cztery Pory Roku - Zima - cz.II”, Gioacchino Rossiniego „Duet kotów”, Piosenki ludowe „Zielony mosteczek” i „Szła dzieweczka”, Maurice Ravel „Bolero”, Stinga „Fields of gold”, Wojciecha Młynarskiego „ Dziewczyny bądźcie dla nas dobre na wiosnę”, Jerryego Hermana „Hello, Dolly!” oraz „Wiązankę Polskich Przebojów Lat 50 – tych.”

Aliści muzyka nie zawsze łagodzi obyczaje, czego doświadczyła jedna z czytelniczek „Dziennika Polskiego” pisząc do redakcji: Takiego wstydu i upokorzenia dawno nie przeżyłam. Podróżowałam trochę po kraju i zagranicy, ale z takim przejawem niezrozumienia i wręcz chamstwa, jak w Kąśnej Dolnej, nigdy dotąd nie spotkałam się. Nie jest mi łatwo o tym mówić, ale muszę opowiedzieć o swoich przykrych przeżyciach. Po to, by inni nie musieli doświadczać podobnego lekceważenia, podobnie wstydliwych sytuacji...  Wraz z mężem odwiedziła Kąśną Dolną 3 września w godzinach przedpołudniowych. Dworek i muzeum Paderewskiego były zamknięte, spacerowali więc po parku i chłonęli klimat tego miejsca. Niestety, w pewnym momencie czar prysł, z przyczyn, nazwijmy to, prozaicznych.  Mówiąc wprost, mam kłopoty z pęcherzem i poczułam nagłą potrzebę. Gorączkowo rozglądałam się za toaletą, ale wszystko było pozamykane. W pewnym momencie pojawiło się dwóch panów, prawdopodobnie z administracji dworku i hoteliku. Poprosiłam ich o pomoc i udostępnienie toalety. Niestety, spotkałam się z odmową. W muzeum, jak usłyszałam, nie ma ubikacji. A z hotelowego przybytku mogę skorzystać pod warunkiem, że wynajmę pokój z łazienką za 80 złotych. Tak aroganckiej odpowiedzi udzielił mi jeden z napotkanych na terenie dworku mężczyzn.  Starsza pani nie chce mówić o swoich cierpieniach i późniejszych komplikacjach zdrowotnych. Postanowiła jedynie zwrócić uwagę na brak zrozumienia, życzliwości i taktu, którego doświadczyła w Kąśnej. - Każdy może znaleźć się w podobnie przymusowej sytuacji. Oby jednak nie musiał przeżywać tego, co ja... .


Ryszard Zaprzałka


By powrócić na stronę główną kuriera kliknij powrót


niedziela, 05 października 2008, tarnowski_kurier_kulturalny

Polecane wpisy

  • - > Pegazem po Tarnowie 512

    Tarnowski Teatr kończy sezon bez personalnych rewolucji. W nowy wejdzie z odrobinę mniejszym zespołem - aktorzy Jolanta Januszówna i Jerzy Ogrodnicki przechodzą

  • -> Pegazem po Tarnowie 249/250

    To będzie absolutnie wyjątkowy - dubeltowy felieton. I to nie koniecznie z powodu oczywistych świątecznych wigilijno – noworocznych przesileń. Powodem jeg

  • -> Pegazem po Tarnowie 248

    A już się zanosiło na to, że schyłek mijającego roku nie będzie taki, jak zawsze świąteczno – noworoczny, tylko urwie się na dacie 21 grudnia czyli zapowi









NOWA ODSŁONA!






tarnowski kurier kulturalny: