Blog > Komentarze do wpisu

Pegazem po Tarnowie 240+5


Nad miedzianym niebem Tarnowa zgasła 13 kwietnia kolejna wielka gwiazda, tym razem poetycka. Odeszła znana, powszechnie lubiana i szanowana poetka Józefa Frysztakowa, którą Pegaz miał zaszczyt znać, i po której na szczęście pozostaną liczne wiersze i obrazy oraz pamięć. My także czcimy jej pamięć kilkoma wierszami, do lektury, których zapraszamy poniżej. Być może jest jeszcze czas, aby w przygotowywanych przez Capellę Tarnoviensis monumentalnych Nieszporach Tarnowskich znalazło się miejsce dla któregoś z wierszy pani Józefy. A póki co, zajrzeliśmy do dawno nie odwiedzanej przez nas Mekki tarnowskich jazzmanów, czyli Restauracji  Bombay Music (ul. Krakowska 11a), gdzie tradycją już stały się muzyczne czwartki, podczas których brylują rodzimi jazzowi lowelasi oraz ich goście. Aby pozostać w temacie daliśmy się porwać wezwaniu „Chodźmy w tango”, do którego zaprosił w niedzielny wieczór 6. 04. do teatru Andrzej Słabik, krakowski artysta i bard. Jego koncert oprawili… „Aniołowie dnia codziennego”, a poprowadziła go anielska Anna Lenczewska, jedna aktorskich div Solskiego. Równie niebiańskie były „Struktury przestrzenne” Aleksandry Zuby – Ben, której wernisaż prac z papieru czerpanego i włókien odbył się 10.04. w Galerii Niebieskiej MBP 10 kwietnia. Ten muzyczny tydzień zakończyła niezapomniana uczta duchowa, czyli Andanca… w wykonaniu znakomitego męsko – damskiego duetu w składzie Grażyna Auguścik urodzona w Polsce wokalistka jazzowa na stałe mieszkająca w Chicago i Paulinho Garcia jeden z najlepszych brazylijskich kompozytorów i gitarzystów. Owa muzyczna obiata odbyła się w piątkowy wieczór 18.04. na scenie Mościckiego Centrum Kultury.


Jak się dowiadujemy w prężnie działającym przy kościele Księży Misjonarzy w Tarnowie ośrodku muzycznym, trwają intensywne przygotowania do wystawienia pierwszych w historii miasta Nieszporów „Ziemia – przystań miłości”, których premiera planowana jest na 7 czerwca na tarnowskim Rynku. Całość skomponowana została przez księdza Przemysława Pasternaka oraz tarnowskiego muzyka Bartłomieja Szułakiewicza. Do udziału w wielkim koncercie zaproszone zostały dwa chóry z Mielca, które dołączą do grona chórzystów Capelli Tarnoviensis. Łączna liczba chórzystów wyniesie około 140 osób. Temu licznemu chórowi towarzyszyć będzie  jeszcze 56-osobowa orkiestra symfoniczna, w której skład wchodzą najzdolniejsi uczniowie tarnowskiego Zespołu Szkół Muzycznych oraz jego profesorowie. Do współpracy włączą się również zawodowi muzycy. Będzie to jedyne w swoim rodzaju wydarzenie w Tarnowie. Pomysłodawcy tego pionierskiego przedsięwzięcia uzasadniają jego powstanie chęcią wypromowanie miasta bogatego w zabytki, przybliżenie mieszkańcom i gościom jego historii oraz stworzenie możliwości zaistnienia i pokazania utalentowanych ludzi tu mieszkających. Przedsięwzięcie jest realizowane dzięki wsparciu i pomocy Prezydenta Miasta Tarnowa Ryszarda Ścigały. Władze miasta pokryją m.in. częściowe koszty związane z budową sceny i nagłośnieniem.

Wystawienie Nieszporów to będzie prawdziwe święto, a muzyczna codzienność Tarnowa wyznaczają m.in. jazzowe czwartki w Bombay Music, mające swoją wierną publiczność i w miarę stały garnitur wykonawczy. Rolę gospodarzy tradycyjnie (choć nie zawsze obecni fizycznie) pełnią tam tarnowscy jazzmani z Leliwa Jazz Band oraz inni, nie mniej znani muzyczni „nestorzy” z całej Polski. A tak wygląda kwietniowy kalendarz czwartkowych koncertów zaczynających się zawsze o godzinie 20: 3 kwietnia grał Jazz Ball Orchestra - bodajże najstarszy zespół jazzu tradycyjnego w Polsce (powstały jeszcze w latach 60. ubiegłego wieku), 10 kwietnia wystąpił Youth&Experiens z utworami swingowymi typu „cheek to cheek” i smoth-jazzowymi (m.in. Georga Bensona). Zespół wystąpił w składzie: Kajetan Borowski – piano, Michał Król – sax, Kuba Dworak – bass, Daniel Kapustka – perk., Paweł Południak – trumpet, Piotr Kita – voc., 17 kwietnia upłynął ze starym dobrym i naszym zespołem Leliwa Jazz Band, zaś ostatni kwietniowy czwartek (24) wypełni muzyka A.M. Special Quartet. Chemia jaka wytwarza się na scenie między muzykami tej formacji, prezentującymi największy kunszt wykonawczy, gwarantuje ponoć prawdziwe emocje i niezapomniane wrażenia. Czy tak będzie – zobaczymy. A wystąpią: Tomasz Grzegorski – saksofon tenorowy; Adam Mika – gitara; Tomasz Kupiec – kontrabas; Wiesław Jemioł – perkusja.

W tak zwanym międzyczasie poszliśmy z Pegazem w… tango. Zwabił nas do niego pełen pasji, energii, chęci życia, niebezpieczny, szalony, uwodzący, cyniczny, nostalgiczny, zmysłowy, przewrotny, obraz świata artysty, rysowany niezwykłą siłą i barwą głosu Andrzeja Słabiaka. Tak określany jest przez recenzentów i publiczność recital piosenek „Chodźmy w tango”, który zaprezentowany został na deskach Tarnowskiego Teatru im. Ludwika Solskiego w niedzielę 6 kwietnia o godzinie 18.00.

Andrzej Słabiak – absolwent wydziału aktorskiego PWST w Krakowie. Grał w teatrach Warszawy, Krakowa, Wrocławia, Trójmiasta. Występował na festiwalach teatralnych w Bordeaux, Kolonii, Norymberdze, Quebecu oraz koncertował dla publiczności polonijnej w Toronto, Detroit i Chicago. Jest laureatem Festiwalu Piosenki Aktorskiej we Wrocławiu. Od kilku lat mieszka w Chicago. Na chwilę przyjechał z wizytą do Tarnowa, gdzie mieszka mama aktora. To właśnie mamie i mieszkańcom naszego miasta Andrzej Słabiak zadedykował swój tarnowski koncert. W 2007 roku ukazała się w Polsce jego płyta „Chodźmy w tango”- wybór kompozycji krakowskiego kompozytora Andrzeja Zaryckiego do słów polskich klasyków: Mickiewicza, Leśmiana, Witkacego, Baczyńskiego i współczesnych krakowskich poetów: Ewy Lipskiej, Józefa Barana, Elżbiety Kuryło oraz samego wykonawcy.
Koncert odbył się w towarzystwie „ANIOŁÓW DNIA CODZIENNEGO”, autorką, których jest Zofia Gołębiowska – Tabaszewska, nauczycielka języka polskiego w Państwowym Liceum Sztuk Plastycznych w Nowym Wiśniczu, członek Związku Polskich Artystów Plastyków w Toruniu. Zaś cały ten niezwykły recital prowadzi aktorka Tarnowskiego Teatru Anna Lenczewska.

Wprawdzie „Anioły dnia codziennego” odleciały wraz z ich artystyczną matką, nie mniej nie zostaliśmy całkowicie osieroceni. Oto bowiem w Galerii Niebieskiej Miejskiej Biblioteki Publicznej jedna z plastycznych anielic Tarnowa Aleksandra Zuba – Ben pokazała swoje oryginalne prace z papieru czerpanego i włókien. Niech nikogo nie zmyli ten nieco technokratyczny tytuł ekspozycji - „Struktury przestrzenne”, bowiem kryje się za nimi delikatność i wrażliwość oraz niezwykłe wyczulenie artystki na formę. A realizuje się ona głównie w malarstwie, ale równie często sięga unikatowe tkaniny i papier czerpany, a nawet wiklinę, z których wyczarowuje swój „osobny” świat. Przypomnijmy, że Aleksandra Zuba – Ben, absolwentka Państwowej Wyższej Szkoły Sztuk Plastycznych w Poznaniu, na co dzień uczy w Zespole Szkół Plastycznych w Tarnowie, wykłada również w Instytucie Sztuk Pięknych Akademii Świętokrzyskiej. A na swoim artystycznym koncie ma 14 wystaw indywidualnych, m.in. w Kayserbergu we Francji i udział w licznych ekspozycjach zbiorowych. Cała ta interesująca i intrygująca wystawa pięknie wpisuje się w obchodzoną w tym roku okrągłą 100. rocznicę działalności tarnowskiej MBP.

Grażyna Auguścik i Paulinho Garcia mają fanów, by nie rzec wyznawców niemal na całym świecie. A zachwycają przede wszystkim oryginalnym brzmieniem bossa novy – pełnym energii, melancholii i dynamiki. I właśnie takiej muzyki można posłuchać na ich najnowszej płycie „Andanca”, która w marcu pojawiła się w polskich sklepach. Znakomity wokalny damsko-męski duet urodzonej w Polsce wokalistki jazzowej, na stałe mieszkającej w Chicago, i jednego z najlepszych brazylijskich kompozytorów i gitarzystów tworzy niewiarygodną siłę. Czy tak jest naprawdę można się było przekonać podczas ich jedynego w Tarnowie, piątkowego koncertu w Mościckim Centrum Kultury. Na promowanej podczas obecnej trasy koncertowej płycie „Andanca” nie ma zbyt wysmakowanych orkiestracji czy nagłych kontrastów. Ten muzyczny projekt – jak twierdzą krytycy – to przede wszystkim wyobraźnia i magiczny nastrój, powstałe dzięki perfekcyjnie współgrającym instrumentom i znakomicie wykonanym aranżacjom. Na płycie znajdują się utwory wykonywane w trzech językach, łączące elementy muzyki brazylijskiej, polskiej, a także charakterystycznej techniki wokalnej. I te różne światy są bliżej niż kiedykolwiek, a ich kojąca siła lśni uzdrawiającą wręcz mocą. I to jest fenomen zjawiska duetu Grażyny Auguścik i Paulinho Garcii, o których ze zdumiewającą zgodnością zarówno amerykański „All About Jazz”, jak i polski „Jazz Forum Magazine” piszą, iż są to dwa głosy stworzone dla siebie. W porównaniu do „Fragile” – pierwszego projektu artystów brzmienie płyty „Andanca” wydaje się jeszcze bogatsze i wysublimowane. W USA utwory z płyty „Andanca” grane są od stycznia w ponad 500 rozgłośniach radiowych wzbudzając ogromne zainteresowanie. Obaj z Pegazem życzymy, aby i polska płyta zespołu znalazła podobny oddźwięk. A ci, którym nie było dane uczestniczyć w tej muzycznej terapii niech żałują i… spieszą do sklepów.


Ryszard Zaprzałka


By powrócić na stronę główną kuriera kliknij powrót



sobota, 19 kwietnia 2008, tarnowski_kurier_kulturalny

Polecane wpisy

  • - > Pegazem po Tarnowie 512

    Tarnowski Teatr kończy sezon bez personalnych rewolucji. W nowy wejdzie z odrobinę mniejszym zespołem - aktorzy Jolanta Januszówna i Jerzy Ogrodnicki przechodzą

  • -> Pegazem po Tarnowie 249/250

    To będzie absolutnie wyjątkowy - dubeltowy felieton. I to nie koniecznie z powodu oczywistych świątecznych wigilijno – noworocznych przesileń. Powodem jeg

  • -> Pegazem po Tarnowie 248

    A już się zanosiło na to, że schyłek mijającego roku nie będzie taki, jak zawsze świąteczno – noworoczny, tylko urwie się na dacie 21 grudnia czyli zapowi









NOWA ODSŁONA!






tarnowski kurier kulturalny: