Blog > Komentarze do wpisu

Pegazem po Tarnowie 240+3


Tym razem naszą cotygodniową galopadę po kulturalnych zakamarkach niegdysiejszej perły Galicji, a obecnie jeno stolicy powiatu, rozpoczynamy od krótkiego popasu w samym sercu Starówki, czyli w Pub Studio przy ulicy Żydowskiej 3, gdzie aktualnie oglądać można interesują wystawę fotografii Andrzeja Kozioła dokumentującą jego fascynacje Indiami i Nepalem. Następnie wychynąwszy nieco poza dawne mury miejskie zatrzymaliśmy się w Teatrze, zwabieni odgłosami przesłuchań konkursowych XXIV Przeglądu Talentów Muzycznych, aby potem ruszyć kłusem do naszego „plastyka”, o którym znów głośno w Polsce. A ponieważ wiosenna aura jak najbardziej sprzyja dalszym wypadom, więc i my pogalopowaliśmy, co koń a raczej Pegaz, wyskoczy prosto do… Zakładu Karnego w Mościcach, gdzie odbył się resocjalizacyjny wernisaż prac wiśnickiego ceramika Wojciecha Hyżego. Aliści szybko stamtąd wróciliśmy dowiedziawszy się o pojawieniu się w mieście nowego dyrektora sceny przy ulicy Mickiewicza, którym podobno ma zostać /odpowiedni wniosek trafił już ponoć na biurko ministra Zdrojewskiego/ mianowany poza konkursem dotychczasowy szef wrocławskiego… Zakładu Krawieckiego mającego w szyldzie nazwę Teatr…


Ale wróćmy na chwilę do naszych baranów, pardon fotografii. Otóż, od wernisażowej premiery, czyli 15 marca guru tarnowskich fotografików Andrzej Tylko serwuje u sienie, obok dobrego piwa, równie wyborne fotografie niejako kolegi po fachu Andrzeja Kozioła.Prezentowane przez niego fotografie składają się na opowieść o ludziach, dla których współistnienie z innymi, harmonia z Bogiem są ważniejsze niż wyścig szczurów. To miejsca, które przez setek lat nie zmieniły się, może tylko bardziej wytarł się kamień… Indie i Nepal trzeba zobaczyć i poczuć nim plastik pokona mistycyzm…

Z kolei w Solskim 28 marca zakończyły się muzyczne wyścigi młodych wilków, boć przecież jeszcze nie szczurów, czyli przesłuchania konkursowe XXIV Przeglądu Talentów „Konfrontacje Muzyczne Młodych” – imprezy z dużymi tradycjami, organizowanej przez I Liceum Ogólnokształcące im. K. Brodzińskiego w Tarnowie. Geneza konkursu sięga 1984 roku, kiedy to wystartował I Przegląd Talentów Szkół Średnich. Jego inicjatorami byli uczniowie kl. I c wraz z wychowawczynią Teresą Wadowską. Tegoroczny repertuar był bardzo urozmaicony – zespoły prezentowały różne style muzyczne – od rocka poprzez pop, metal, hip-hop, aż do muzyki klasycznej. Na scenie wystąpili młodzi muzyczni harcownicy, których nazwiska /przynajmniej niektórych/ już teraz już warto zapamiętać: Justyna Chmielek, Bartłomiej Legęć, Humback oraz zespoły „Sandwich on the Floor”, „Dziunek i Mango collectiva”, „Bajka na N”, „The Same”, „Metal Division”, „Chodźmy na truskawki”, „Weź mnie żywcem”, „No Name”, „Mysterium RHB” i „Banda Wolanda”. Tego ostatniego będzie można było posłuchać w ostatni piątkowy wieczór w piwnicach TCK na kolejnym koncercie z cyklu Kultura Be. Jury konkursowe po wysłuchaniu wszystkich grup postanowiło nagrodzić następujących wykonawców: I miejsce: Sandwich on the Floor, II miejsce: Dziunek i Mango Collectiva, III miejsce: The Same. Nagrodę Publiczności otrzymał: Dziunek i Mango Collectiva, zaś Wyróżnienie: Ewelina Rapacz (z zespołu Chodźmy na truskawki) i Anna Stańczyk (z zespołu Humback). Gratulujemy i z niecierpliwością będziemy oczekiwali, co z tych muzycznych, wiosennych ozimin wyrośnie.

Jak wiadomo wszem i wobec, 1 kwietnia, jak co roku przypada prima aprilis, czyli dzień bezkarnego dokazywania i bez konsekwencji czynionych krotochwil. Aliści w tym roku nasze młode społeczeństwo i dostojne obywatelstwo jakby o tym nieco zapomniała. No może z wyjątkiem młodzieży z Zespołu Szkół Plastycznych, która w barwnym korowodzie przemaszerowała z siedziby szkoły przy ul. Westwalewicza pod budynek swojego internatu przy ul. Brama Pilzneńska, gdzie owa manifestacja zakończyła się krótkim happeningiem primaaprilisowym. Jak nas poinformował dyrektor szkoły, a w cywilu znany poeta Zbigniew Mirosławski - najefektowniejsze przebrania nagrodzone zostały przez nauczycieli plastyków, członków komisji konkursowej na strój „humorystyczno-artystyczny”. Organizatorem konkursu i happeningu był Samorząd Uczniowski ZSP. A opiekę nad projektem sprawowała pani profesor, opiekunka samorządu Jolanta Milcewicz.

Ale to przysłowiowy pikuś w porównaniu z kolejnymi sukcesami tarnowskich „plastusiów”. To już nie chwalebny wyjątek a nieomal norma. Po nagrodach i wyróżnieniach dla 9 uczniów, w Koszalinie, Częstochowie i Jarosławiu, nagrodzie specjalnej Dyrektora Muzeum Karykatury w Warszawie, o czym donosiliśmy w poprzednim Pegazie, kolejna trójka nieprzeciętnie uzdolnionej młodzieży znalazła się w gronie laureatów. I tak, na ogólnopolskim Przeglądzie Rysunku, Malarstwa i Rzeźby Makroregionu Polski Południowo-Wschodniej organizowanym przez Centrum Edukacji Artystycznej i Ministerstwo Kultury dla publicznych i niepublicznych średnich Szkół Plastycznych: Katarzyna Jakus, Mateusz Kijak i Ewelina Ważna zajęli pierwsze miejsce. Tym samym ich szkoły, 4 letnie Liceum Plastyczne w przypadku Kasi i Eweliny a Ogólnokształcąca Szkoła Sztuk Pięknych (3 letnie gimnazjum i 3 letnie liceum plastyczne) w przypadku Mateusza, obie szkoły funkcjonujące w ramach Zespołu Szkół Plastycznych znalazły się na I miejscu w Polsce w rankingu wszystkich typów szkół plastycznych. Ranking ten powstaje na podstawie skali punktowej. Punkty można uzyskać za każdą z wymienionych dyscyplin tj. za rysunek, za malarstwo i za rzeźbę. Warto podkreślić, iż w pokonanym polu zostały szkoły z Krakowa, Zakopanego, Jarosławia, Rzeszowa, Krosna, Kielc, Nowego Wiśnicza i Nowego Sącza. Acha, dyrektor Mirosławski prosił, żeby koniecznie dodać, iż opiekę nad młodzieżą w ramach przeglądu sprawował nauczyciel rzeźby Paweł Rybczyński.

A w tak zwanym międzyczasie odbył się w Zakładzie Karnym w Mościcach interesujący wernisaż ceramicznych prac znanego wiśnickiego twórcy i nauczyciela tamtejszego plastyka Wojciecha Hyżego. I nie byłoby w tym nic nadzwyczajnego gdyby nie miejsce wystawy i ogromne zainteresowanie nią ze strony pensjonariuszy owego zakładu. Jak można było przeczytać w katalogu specjalnie wydanym z tej okazji – obrazy Hyżnego to osobliwe struktury geometryczno – antropomorficzne. Ich forma otwiera pole naszej wyobraźni, budząc asocjacje nie tylko z człowiekiem. Czy osadzeni w Mościcach więźniowie doświadczyli zapowiadanych w katalogu asocjacji nie wiadomo. Faktem jest, że zasypali wiśnickiego ceramika gradem pytań o źródła inspiracji oraz technikę wykonawczą zaprezentowanych na wystawie dzieł. Można z tego wnosić, iż ambitny resocjalizacyjny eksperyment powiódł się. Jak wiadomo każdy sukces ma swojego ojca. W Mościckim przypadku ojcem chrzestnym edukacji poprzez sztukę jest kapitan Andrzej Jeleń odpowiedzialny w tamtejszym więzieniu za sprawy kulturalno – oświatowe. Gratulujemy i życzymy kolejnych, podobnie udanych przedsięwzięć w nowo powstałej galerii.

Tymczasem lotem błyskawicy obiegła Tarnów, jak dotąd przez nikogo z oficjalnych zawiadowców kulturalnych niepotwierdzona, plotka o tym jakoby pojawił się, czy też objawił, nowy dyrektor sceny przy ulicy Mickiewicza. Popierany ponoć przez podwójnego dyrektora /teatru w Legnicy i tarnowskiej „Talii”/ Jacka Głomba i ostatnio widywany w towarzystwie ludzi Solskiego, ma być tym jedynym wybranym z potencjalnej piątki kandydatów. Jak się z Pegazem dowiedzieliśmy jest nim Szymon Turkiewicz, dotychczasowy dyrektor artystyczny wrocławskiego Teatru  „Zakład Krawiecki”, który pod jego kierownictwem przekształcił się z amatorskiego teatru studenckiego w profesjonalny teatr nieinstytucjonalny. Ten młody, 32 letni reżyser, dramaturg i kompozytor – absolwent wrocławskiej Akademii Muzycznej i Studium Animatorów Kultury „SKIBA”, a także były... copywriter - ma na swoim reżyserskim koncie ledwie 10 wyreżyserowanych przez siebie spektakli, ale za to granych m.in. w Berlinie, Dusselforfie, Salerno oraz w wielu miastach Polski i wszystko jeszcze przed sobą… Kończąc ten tekst dowiedziałem się, iż właśnie słowo stało się ciałem i prezydent R. Ścigała czeka już tylko na opinie ministerstwa i ZASP–u oraz działających w teatrze związków zawodowych, żeby postawić przysłowiową kropkę nad „i”.
W tej sytuacji Pegazowi nie pozostaje nic innego, jak tylko życzyć, aby były członek „Chóru Synagogi Pod Białym Bocianem”, kameralnego zespołu wokalistów wykonującego muzykę zapomnianych kompozytorów żydowskiego pochodzenia, a obecnie dyrektor nominat Szymon Turkiewicz okazał się prawdziwym Mesjaszem dla tarnowskich komediantów. I nie tylko…


Ryszard Zaprzałka


By powrócić na stronę główną kuriera kliknij powrót



sobota, 05 kwietnia 2008, tarnowski_kurier_kulturalny

Polecane wpisy

  • - > Pegazem po Tarnowie 512

    Tarnowski Teatr kończy sezon bez personalnych rewolucji. W nowy wejdzie z odrobinę mniejszym zespołem - aktorzy Jolanta Januszówna i Jerzy Ogrodnicki przechodzą

  • -> Pegazem po Tarnowie 249/250

    To będzie absolutnie wyjątkowy - dubeltowy felieton. I to nie koniecznie z powodu oczywistych świątecznych wigilijno – noworocznych przesileń. Powodem jeg

  • -> Pegazem po Tarnowie 248

    A już się zanosiło na to, że schyłek mijającego roku nie będzie taki, jak zawsze świąteczno – noworoczny, tylko urwie się na dacie 21 grudnia czyli zapowi









NOWA ODSŁONA!






tarnowski kurier kulturalny: