Blog > Komentarze do wpisu

Pegazem po Tarnowie 240+2


Nareszcie wiosna, ta prawdziwa, zdaje się nadążać za tą kalendarzową. A tam stoi, że 27 marca przypada Międzynarodowy Dzień Teatru, który w tym roku naszym rodzimym komediantom wypadło obchodzić bez dyrektora usuniętego niedawno za ponoć niesubordynację finansową, stąd pewnie zabrakło nowej premiery z tej okazji. Ale za to województwo sypnęło groszem i będzie za co zorganizować m.in. Festiwal Komedii „Talia”, o czym mówiono na zorganizowanej ostatnio w foyer teatru konferencji prasowej z udziałem nowo powołanego dyrektora artystycznego „Talii” Jacka Głomba. Zaś w tak zwanym międzyczasie na deskach Solskiego wystąpiło „Towarzystwo Pana Brzechwy” przygotowane przez Jana Polewkę. Premiera tego dziecięcego kinderbalu odbyła się 1 marca i okazała się być całkiem udanym przedsięwzięciem. Podobnie jak wydawnicza inicjatywa Stowarzyszenia „Horyzonty”, dzięki którym ukazały się dwa zbiorki wierszy: „Próby Ciężkowickie” i „Próby Żabieńskie”.


Wraz z wiosennym śniegiem spadł na nasz gród również grad pieniędzy przyznanych nam przez  Małopolski Sejmik na dofinansowanie wyróżnionych w konkursie „Mecenat Małopolski” przedsięwzięć kulturalnych. Blisko trzy milionową dotację rozdzielono według zasięgu i tzw. „siły rażenia” zgłoszonych projektów:  2 mln zł na imprezy ponadregionalne i 919 tys. na subregionalne. I tak nasze kulturalne lokomotywy otrzymają: Festiwal Komedii „Talia” – 80 tyś. zł, Tarnowska Nagroda Filmowa – 150 tyś. zł oraz m.in. debiutujący na tarnowskim, a raczej Mościckim bruku festiwal jazzowy – 25 tyś. zł . Natomiast imprezy o charakterze lokalnym przysporzyły, jak zwierzał się publicznie nasz krakowski wicemarszałek Roman Ciepiela, sporo kłopotów  jurorom konkursu spowodowanych nadmiarem „bogactwa” zgłoszonych projektów, których doliczono się kilkuset. Tu wybór był szczególnie trudny, bo jak ocenić wniosek dwóch czy trzech orkiestr dętych, podczas gdy każda z nich jest ważna. Ostatecznie przez sito kwalifikacyjne zwycięsko przeszło 115 wniosków. I tak m.in. część środków trafi do gminnych zespołów obrzędowych na zakup strojów (np. w Borzęcinie i Bochni), dofinansowano także ośrodek kultury w Dąbrowie Tarnowskiej, orkiestrę dętą z gminy Tarnów, która obchodzić będzie swoje 40-lecie, chór katedralny Puellae Orantes, odbywający się po raz trzynasty Festiwal Dzieci i Młodzieży Niepełnosprawnej „Śpiewaj z nami”, oraz Fundację Hetmana Tarnowskiego. - Bardzo ciekawe projekty zaprezentowało Centrum Animacji Społecznej „Horyzonty”; to jest rzadkość – amatorska grupa próbująca promować kulturę teatralną w gminach wiejskich - mówił R. Ciepiela. Projekt „Horyzontów” „Otwieramy drzwi” otrzyma kilkanaście tysięcy złotych, podobnie jak zorganizowany w roku ubiegłym „Tygiel Kultury”.
Zważywszy, że zgłoszone do konkursu projekty łącznie opiewały na sumę dziesięciokrotnie przewyższającą dostępne środki, to tak naprawdę nie wiadomo, cieszyć się i gratulować czy smucić się i wybrzydzać. Z jednym wszak Pegaz zdecydowanie się nie zgadza, a mianowicie ze zbyt dużą dysproporcja występującą pomiędzy grandami przyznanymi „Talii” – ledwie 80 tyś. zł i TNF – Az 150 tyś. zł Jednakowoż protestując chylimy czoła przed małopolskimi mecenasami.

Bardzo dobrze się stało, iż wśród laureatów znalazły się „Horyzonty”, dzięki którym dostrzeżono m.in. młodych lokalnych adeptów pióra. I tak oto światło dzienne ujrzały dwa pierwsze tomiki poezji, wydane w ramach jednego z projektów przygotowanych przez nagrodzone Centrum Animacji Społecznej. Bardzo staranne edytorsko, opatrzone zdjęciami i grafikami „Próby Żabnieńskie” i „Próby Ciężkowickie” zawierają zdaniem redaktora Poświatowskiego wybór niebanalnych wierszy kilkunastu autorów, przetłumaczonych także na język angielski. W planie – kolejne wydawnictwa. W wydanych w ramach projektu obejmujących m.in. cykl warsztatów „Dostrzeżmy młodych literatów” „Próbach Żabnieńskich” swoje wiersze publikują młodzi twórcy z Żabna: Gabriela Dulian, Magdalena Stokłosa, Filip Pietrek i Krzysztof Grześkiewicz.. Z kolei w wydanych jako pierwsze „Próbach Ciężkowickich” znalazły się wiersze: Izabeli Staniszewskiej, Rozalii Kosteckiej, Natalii Szostek. Jak się z Pegazem dowiedzieliśmy niedawno odbyły się w Gminnym Centrum Kultury i Bibliotek w Skrzyszowie czwarte już warsztaty w ramach nagrodzonego projektu „Dostrzeżmy młodych literatów”– ich tematem była tym razem twórczość młodych skrzyszowskich poetów. Czy zaowocują one kolejnymi tomikami poetyckimi – zobaczymy. Wprawdzie poetów ci u nas dostatek aliści od przybytku głowa nie boli, tym bardziej iż pisanie lepsze jest niż  np. ćpanie…

Ale wróćmy na nasze teatralne podwórko, szczególnie w kontekście obchodzonego dopiero co święta ludzi sceny. Chwilowe, innej myśli nikt nie dopuszcza, personalne przesilenie w Solskim, spowodowało konieczność ściągnięcia posiłków aż z Legnicy, gdzie już od 15 lat dyrektoruje w tamtejszym teatrze tarnowianin Jacek Głomb. Sprawa jest dla prestiżu sceny przy ulicy Mickiewicza absolutnie priorytetowa, bowiem Ogólnopolski Festiwal Komedii „Talia” zbliża się nieuchronnie. Jak podano na zwołanej w środę przez p.o. dyrektora teatru Grażynę Nowak specjalnej konferencji prasowej tegoroczna „Talia” odbędzie się wcześniej niż zwykle, bo w dniach 27 wrzesień  - 4 październik, a zgłoszono do konkursu prawie 50 spektakli z całej Polski, które specjalna komisja kwalifikacyjna musi obejrzeć, o innych nie mniej ważnych sprawach natury organizacyjnej nie wspominając. Tak więc bardzo sensownym jest pomysł dokooptowania do organizacyjnego teamu osoby tak doświadczonej i tak dobrze znającej tarnowskie realia, jak Jacek Głomb, który jest stałym bywalcem „Talii” i kilkakrotnym jej laureatem. W tym roku będzie on pełnił funkcje dyrektora artystycznego XII Ogólnopolskiego Festiwalu Komedii Talia 2008. Na wspomnianej konferencji przedstawił on swoją wizję festiwalu, który zamierza zdecydowanie odchudzić, jeśli idzie o ilość prezentowanych spektakli, z tym że planuje każdy z nich pokazać dwukrotnie, co do tej pory było organizacyjnie i finansowo nie możliwe.  Zamiarem dyrektora jest też mocniejsze wpisanie imprezy w tarnowskie środowisko. Jednym ze sposobów na to będzie współpraca z tarnowskimi fotografami, których zdjęcia ukazujące zabawne sytuacje miałyby w dużych formatach pojawić się na tarnowskich osiedlach, co pomogło by w możliwie najszerszym promowaniu festiwalu. Kolejnym z pomysłów Jacka Głomba jest projekt „Komediopisanie na gorąco”, które miałoby polegać na wyborze tarnowskich anegdot nadesłanych przez mieszkańców i szybkim tworzenia na ich kanwie profesjonalnych scenariuszy teatralnych przez młodych dramatopisarzy m.in. z Ukrainy i Białorusi,  z możliwością ich realizacji na deskach sceny. Nowością będzie otwarcie i zamknięcie /spektakl dla dzieci/ tarnowskiego Festiwalu Komedii przez Teatr Narodowy oraz prezentacja zakwalifikowanych spektakli na nowej, obok teatralnej i Mościckiej, scenie seminaryjnej. Dyrektor Głomb zapowiedział również nową formułę Klubu Festiwalowego, szeroko integrującego wykonawców z publicznością.

A póki co w Solskim uroczystą fetę z okazji Międzynarodowego Dnia Teatru, której oficjalną część wypełniły gratyfikacje dla mecenasów i sponsorów teatru oraz aktorów  i  pracowników zaplecza techniczno- administracyjnego, uświetniła „Moralność pani Dulskiej”, której premiera odbyła się przed rokiem.

Z repertuarowych nowości warto odnotować zgrabnie przysposobiony na tarnowską scenę /adaptacja, scenografia i reżyseria/,  przez krakowskiego artystę Jana Polewkę spektakl pt. „ Towarzystwo pana Brzechwy”. Ponieważ Pegaz spektaklu nie widział więc posiłkuje się fachową recenzją pióra A. Setlik, która tak o nim napisała na jednym z internetowych portali:
„Spektakl w konwencji humorystycznej opowiada o przygodach i popisach wędrownej trupy teatralnej założonej przez Tomka Dropsa, najmłodszego z sześciu braci Dropsów, którzy w towarzystwie swoich zwierzęcych aktorów - Bociana, Ślimaka, Wiewiórki i Myszy - występuje na tarnowskim rynku i dla znudzonej wnuczki krakowskiego Wojewody. Po drodze oglądamy również inne występy - zespołu Braci Drops, zwierząt na muzykalnej łące, prawdziwych strażaków gaszących scenę teatru, kucharzy i kelnerów w restauracji, szoferów i urzędników Wojewody.
Wprawdzie głównym motywem jest baśń o przygodach Tomka i jego zwierzęcego cyrku, niemniej pojawiają się także nawiązania do innych utworów, takich jak „Żaby i raki wpadły na pomysł taki” i „Żuraw i czapla”. Aktorzy nie tylko recytują teksty, ale często je śpiewają (do muzyki Ewy Korneckiej), co jest doskonałym posunięciem zważywszy na to, że przedstawiane bajki odznaczają się wyszukaną, a zarazem funkcjonalną stylizacją brzmieniowo-rytmiczną.
Mamy zatem do czynienia z - jak to lapidarnie ujął reżyser i jednocześnie autor scenografii - „różnymi rodzajami teatru w teatrze dziecięco-familijnym. W towarzystwie Jana Brzechwy - najlepszego z autorów polskiej poezji dla dzieci od lat pięciu do dziewięćdziesięciu”. I to jest chyba najlepsza rekomendacja spektaklu.
Myślę, że warto wybrać się z dzieckiem do teatru. Przedstawienie z żywą grą aktorów bez wątpienia będzie dla malucha wielkim przeżyciem, a i setnie się na nim ubawi. Natomiast starsi wiekiem mogą je skonsumować, jak słynną proustowską magdalenkę, wspominając czasy dzieciństwa, kiedy to utwory Brzechwy śpiewali, bądź recytowali w przedszkolu. Kolejnym powodem jest ansambl teatru - czyli Marzena Gorska, Marta Marianna Gortych, Piotr Jędrzejek, Zbigniew Kłopocki, Anna Nowicka, Ewa Romaniak, Przemysław Sejmicki, Mariusz Szaforz, Bartosz Tryboń, Robert Żurek, Gabrysia Barczyk, Grzegorz Komorowski, Adam Stawarz i Czesław Jagoda - który zupełnie nieźle wypadł na scenie. Warto w końcu dlatego, że bajki Brzechwy nic nie tracą na aktualności. Operując dowcipem sytuacyjnym i językowym, grą słów, paradoksem, kalamburem, czy pure nonsensem wciąż bawią, uczą i wychowują - i to nie tylko dzieci. Bo jak trafnie zauważył Jerzy Kierst w wierszu odczytanym Brzechwie na uroczystym jubileuszu w Teatrze Narodowym dnia 7 czerwca 1965 roku: „…Niech to historia przekaże stuleciom, że Brzechwa ludziom, że nie tylko dzieciom!”.

I to by było na tyle.


Ryszard Zaprzałka


By powrócić na stronę główną kuriera kliknij powrót



piątek, 28 marca 2008, tarnowski_kurier_kulturalny

Polecane wpisy

  • - > Pegazem po Tarnowie 512

    Tarnowski Teatr kończy sezon bez personalnych rewolucji. W nowy wejdzie z odrobinę mniejszym zespołem - aktorzy Jolanta Januszówna i Jerzy Ogrodnicki przechodzą

  • -> Pegazem po Tarnowie 249/250

    To będzie absolutnie wyjątkowy - dubeltowy felieton. I to nie koniecznie z powodu oczywistych świątecznych wigilijno – noworocznych przesileń. Powodem jeg

  • -> Pegazem po Tarnowie 248

    A już się zanosiło na to, że schyłek mijającego roku nie będzie taki, jak zawsze świąteczno – noworoczny, tylko urwie się na dacie 21 grudnia czyli zapowi

Komentarze
Gość: pimpek, 82.160.102.*
2008/03/31 07:06:29
cytat --"w dniach 27 wrzesień - 4 październik"...???? do brony mości panie ,a nie do pióra!!!!!!








NOWA ODSŁONA!






tarnowski kurier kulturalny: