Blog > Komentarze do wpisu

Pegazem po Tarnowie 240+1


Wiosna tuż, tuż, to i nie dziwota, że „żywioł wszelki” budzi się z zimowego snu. Również i mój skrzydlaty interlokutor postanowił zmienić swoją dotychczasową stajnię w tarnowskiej.u2.pl na kurierską. I od teraz Pegaz i kurier w jednym stoją domku, co zdecydowanie winno wpływać na szybkość przekazu kulturalnych „donosików”. To już bodajże czwarta jego przeprowadzka, zaczynał, bowiem swoją krucjatę od tygodnika „Echo Tarnowa”, aby potem poprzez jeden z portali internetowych, miesięcznik „Tratwa”, tygodnik „Teraz Tarnów” i ponownie internetową „tarnowską” dotrzeć do swojej nowej, tym razem kurierskiej stajni. Przez te ponad 7 lat działalności Pegaza uzbierało się blisko 250 felietonów pióra niżej podpisanego, które być może doczekają się wydania książkowego… Ale dość tego kombatanctwa. Pora najwyższa donieść, co aktualnie w kulturalnej tarnowskiej trawie, by nie rzec tarninie piszczy.

Wiosna nastraja optymistycznie więc zacznijmy od sukcesu, jaki odnieśli tegoroczni maturzyści Zespołu Szkół Plastycznych w Tarnowie w Ogólnopolskim Konkursie  na Rysunek Satyryczny i Animację Filmową pn. „Zagrożenia środowiska naturalnego człowieka”. Jan Macioł i Sebastian Pasterski zostali laureatami Grand Prix, głównej nagrody konkursu, za film „Fantasmagorie”. Jak się dowiedział Pegaz w konkursie uczestniczyło 31 filmów animowanych oraz 421 prac rysunkowych nadesłanych z 14 szkół plastycznych z całego kraju. To wspaniała wiadomość, ale nie koniec nagród dla naszych uczniów – powiedział nowy dyrektor naszego plastyka, znany poeta i mój przyjaciel, Zbigniew Mierosławski. – Drugą nagrodę w kategorii „rysunek satyryczny” uzyskał Grzegorz Kumorek, a wyróżnienie w tej samej kategorii Dominika Styczyńska, zaś Nagrodę Specjalną dyrektora Muzeum Karykatury w Warszawie otrzymała Magdalena Łyszczarz. Gratulując laureatom odnotujmy jeszcze dwie nagrody uczennic tarnowskiego plastyka, a mianowicie w Ogólnopolskim Konkursie Plastycznym pn. „Wariacje na temat twórczości Tadeusza Brzozowskiego” w Częstochowie, druga nagroda w dziedzinie grafiki przypadła Izabeli Ligęzie, a wyróżnienie otrzymały Anna Foryś i Maria Patyna. Pegaz ma dodatkową satysfakcję, bowiem nauczycielką obu wyróżnionych pannic jest zaprzyjaźniona z nami pani profesor Anna Śliwińska – Kukla.

Z kolei Zbigniew Święch został pierwszym laureatem nagrody „Ambasador Tarnowa”, przyznanej przez Prezydenta Miasta Tarnowa z okazji przypadającej 7 marca 678 rocznicy lokacji miasta. Nagroda przyznawana co roku ma być formą uznania dokonań osób związanych z Tarnowem, promujących miasto na forum krajowym i międzynarodowym. Zbigniew Święch jest tarnowianinem, urodził się 9 lutego 1943 roku, w 1960 roku zdał maturę w I Liceum Ogólnokształcącym. Jest również absolwentem Uniwersytetu Jagiellońskiego, Państwowej Wyższej Szkoły Teatralnej i Filmowej w Łodzi, oraz studiów podyplomowych w Akademii Ekonomicznej w Krakowie. Od dnia debiutu – w roku 1962 na łamach Dziennika Polskiego - pracuje jako pisarz, dziennikarz, publicysta, wykładowca, reżyser, jest autorem tysięcy publikacji prasowych, radiowych i telewizyjnych, setek programów telewizyjnych i dziesiątków filmów. Jest prawdziwym człowiekiem – instytucją, osobą promującą najwspanialsze karty polskiej historii, kulturę polską, popularyzatorem przeszłości i kulturalnego dziedzictwa kraju.

Jest jednak przede wszystkim człowiekiem, który nigdy nie przerwał swoich kontaktów z rodzinnym miastem. Uczestniczy w pracach Rady Fundacji im. Hetmana Jana Tarnowskiego, jest stałym gościem Światowego Forum Mediów Polonijnych, współpracownikiem Małopolskiego Forum Współpracy z Polonią.

Odnotować również wypada nową aranżację wnętrz znanej tarnowskiej prywatnej Galerii Sztuki „Hortar”, gdzie jej właściciele p. Kopczyńscy organizują ekskluzywne wystawy sztuki współczesnej. Ostatnio gościł tam ze swoimi „przyrodniczymi portretami” prof. Leszek Misiak z Krakowa. Tłumnie zgromadzone na lutowym wernisażu tarnowskie elity mogły tym razem podziwiać kilkanaście wyrafinowany artystycznie i równocześnie uderzających niezwykłą prostotą obrazów człowieka kochającego przyrodę, naznaczonego kodem przywiązania do rodzinnych Brzezin – wsi na Lubelszczyźnie, gdzie się urodził i skąd wyruszył na podbój świata. Maluję to co wzbudza mój zachwyt, wzruszenie – mówił podczas wernisażu – to są ważne impulsy skłaniające do wykonania szybkich studiów w plenerze. Dopiero w pracowni wszystkie te notatki poddawane są kondensacji. Obrazy musza być wyraziste, stąd szczególna troska o dobór barw i geometryczny podział płaszczyzny. Tymi elementami osiągam wrażenie przestrzeni…

Stąd po mistrzowsku sięga po proste motywy, takie jak ułożony w pewnym porządku stos kamieni, uchylone drewniane drzwi przepastnych gumien - stodoły czy zaryglowane wejście do zabudowań gospodarczych. Kontemplować możemy również stoki pociętej pasmami ziemi, szeroko otwarte drzwi domu przez które widać soczysty  zielenią ogród. Te chłopskie tematy przypominają, jako żywo wyrafinowaną plebejska prozę Wiesława Myśliwskiego. I dziwnie pasują  „przyrodnicze portrety” Leszka Misiaka do salonów wystawienniczych „Hortaru”.  A on sam /rocznik 1943/ po studiach w krakowskiej Akademii Sztuk Pięknych, gdzie w 1968 uzyskał dyplom z wyróżnieniem w pracowni prof. Wacława Taranczewskiego Pozostał wierny swojej uczelni i obecnie pracuje tam jako profesor zwyczajny. Uprawia malarstwo, rysunek i grafikę. Ma na swoim koncie ponad 120 wystaw zbiorowych i 25 ekspozycji indywidualnych. Wiele jego prac znajduje się w galeriach polskich i zagranicznych, kolekcjach i zbiorach prywatnych. Po dłuższym obcowaniu z jego malarstwem odnosi się wrażenie, że jest on artystą nieco niedzisiejszym, tworzącym inaczej – po swojemu. Nie drażni odbiorcy, nie szokuje, ale pokazuje naturę i otaczający ją świat, stwarzając okazję do zatrzymania się w biegu codziennych spraw. A to w dzisiejszym świecie sztuki rzadkość. Wernisażową tradycją Galerii „Hortar” stają się od jakiegoś czasu mini recitale – tym razem wystąpił były aktor Solskiego obecnie związany z Rzeszowem Marek Kępiński śpiewając nastrojowe utwory Marka Grechuty w towarzystwie rzeszowskiego pianisty Jarosława Babuli.

Jako że to jeszcze czas wielkopostny więc i w tarnowskiej kulturze tematów około pasyjnych nie brak. I tak m.in. 15 marca Centrum Paderewskiego zorganizowało Koncert Pasyjny w kościele księży Filipinów w  wykonaniu Zespołu Muzyki Dawnej Collegium Vocale Bydgoszcz – kwartetu wokalnego, jednego z czołowych polskich zespołów śpiewających a cappella. W jego składzie znajdują się: Hanna Michalak – sopran, Dorota Sobczak – alt, Radosław Jastak – tenor oraz Marek Wawrzyniak – bas. Artyści podejmują działania mające na celu odkrywanie zabytków polskiej kultury muzycznej. Repertuar zespołu obejmuje cykle mszalne, motety i pieśni religijne okresu średniowiecza, renesansu i baroku, kolędy i pieśni bożonarodzeniowe oraz chanson i madrygały europejskich twórców renesansu. W 2002 roku Collegium Vocale Bydgoszcz odebrał nagrodę Polskiej Akademii Fonograficznej „Fryderyk 2001” przyznaną w kategorii „Album Roku – Muzyka dawna” za płytę z nagraniami pieśni i motetów Wacława z Szamotuł oraz „Missa Paschalis” Marcina Leopolity. Trzy lata później kolejna płyta, „Jezusa Judasz przedał – polskie pieśni pasyjne” była nominowana do nagrody „Fryderyka”.

Podczas sobotniego koncertu wykonano najpiękniejsze pieśni pasyjne okresu średniowiecza oraz kancjonały, m.in.: Kancjonał Jana Seklucjana z 1559 roku, Szymona Krofeya, Wacława z Szamotuł, Piotra z Grudziądza, Mikołaja Gomółki. Fragmenty Ewangelii wg św. Mateusza czytał tarnowski aktor, prezentera programu lokalnego Małopolskiej Telewizji Kablowej, Grzegorz Janiszewski.

A że, mimo iż pierwszy, to ostatni przed Świętami Wielkanocnymi felieton Pegaza więc życzymy wszem i wobec wszystkiego tego, co Zmartwychwstały uzna dla nas za dobre i pożyteczne…  oraz porządnego Śmigusa Dyngusa!


20 marca 2008

Ryszard Zaprzałka


By powrócić na stronę główną kuriera kliknij powrót.



piątek, 21 marca 2008, tarnowski_kurier_kulturalny

Polecane wpisy

  • - > Pegazem po Tarnowie 512

    Tarnowski Teatr kończy sezon bez personalnych rewolucji. W nowy wejdzie z odrobinę mniejszym zespołem - aktorzy Jolanta Januszówna i Jerzy Ogrodnicki przechodzą

  • -> Pegazem po Tarnowie 249/250

    To będzie absolutnie wyjątkowy - dubeltowy felieton. I to nie koniecznie z powodu oczywistych świątecznych wigilijno – noworocznych przesileń. Powodem jeg

  • -> Pegazem po Tarnowie 248

    A już się zanosiło na to, że schyłek mijającego roku nie będzie taki, jak zawsze świąteczno – noworoczny, tylko urwie się na dacie 21 grudnia czyli zapowi









NOWA ODSŁONA!






tarnowski kurier kulturalny: